Artystka podpadła organizacji walczącej o prawa zwierząt za sprawą swojego ostatniego klipu, w którym występują dzikie zwierzęta. Tym razem udało się pokonać jej do wieczną rywalkę i wymyśliła coś o krok za daleko.

Klip Katy Perry nakręcony do singla “Roar” naprawdę przyciąga oko, bo prezentuje dżunglę i dzikie zwierzęta, jak tygrysy czy małpy – to właśnie ten fakt został skrytykowany przez PETA.

pobrane (3)

Jak twierdzi jeden z przedstawicieli: wszystkim wydaje się to ok, bo przecież zwierzęta w samym teledysku nie cierpią, ale nie wiedzą, że wcześniej przechodzą prawdziwą katorgę.

– Są tresowane z użyciem okrutnych metod, żeby podporządkować je całkowicie człowiekowi – narażane są na stres i ból – zarówno fizyczny, jak i psychiczny. To dla nich straszna sytuacja i nie można dopuszczać do tego, by się powtarzała!

Czekamy teraz tylko na to aby inne gwiazdy zaczęły krytykować i tym samym napędzać karierę Katy. Aż strach się bać jaki będzie kolejny teledysk Lady Gagi po obejrzeniu tego.

Źródło: poszkole.pl


Nie ma więcej wpisów