Młodego piosenkarza i utalentowaną tancerkę łączy nie tylko taniec, ale również głęboka przyjaźń. Uwielbiają razem pracować i spędzać ze sobą czas poza treningami.

Czym jest dla Ciebie taniec?

Niewątpliwie to sposób wyrażania własnych emocji. Na początku myślałam, że taniec będzie formą pokazania siebie i możliwością ujawnienia szaleństwa, które tkwi we mnie zakorzenione. Przyszło mi się jednak zmierzać z tańcami standardowymi, gdzie nie ma skakania i wariactwa. Czasem chciałbym na parkiecie poszaleć, ale założenia programu wymagają tańców klasycznych, przy których zbytnią ekspresję trzeba nieco hamować. Poza tym „Taniec z gwiazdami” jest dla mnie fantastyczną przygodą i spotkaniem ze wspaniałymi ludźmi.

Producenci „Tańca z gwiazdami” wybrali Ci na partnerkę Janję Lesar, ale to nie było wasze pierwsze spotkanie. Krążą też informacje, że całkiem nieźle się znacie.

Janja tańczyła kiedyś z moim bratem Michałem, więc poznaliśmy się w czasach, kiedy on również był uczestnikiem „Tańca z gwiazdami”. Nieco później odnowiliśmy tę znajomość. W sumie na dłuższą metę, przyjaźnimy się z Janją od około trzech lat. Często spotykamy się poza salą treningową, dużo rozmawiamy, zwierzamy się sobie z różnych rzeczy, wspieramy dobrym słowem, odprowadzamy się na przystanki autobusowe.

Wiedziałeś, że na parkiecie będzie Ci towarzyszyć Janja, czy moment, kiedy dowiedziałeś się, że zatańczysz z przyjaciółką był dla Ciebie totalnym zaskoczeniem?

Kiedy wszedłem na salę treningową i przedstawiono mi moją taneczną partnerkę ogromnie się ucieszyłem i dziękowałem Bogu, że to właśnie ona wprowadzi mnie w tajniki tańców standardowych i latynoamerykańskich. Nie spodziewałem się, że może mnie spotkać tyle szczęścia.

Mam wrażenie, że jesteś zafascynowany Janją…

Janja jest piękną kobietą i idealną tancerką. Jestem pełen podziwu dla niej i jej umiejętności.

Czy to prawda, iż dobry kontakt z Janją wpływa na Ciebie bardzo motywująco i dzięki temu szybko robisz postępy w nauce?

Świadomość spotkania z tak cudowną osobą, jaką jest Janja sprawia, że wstaję rano i z wielką radością udaję się na trening. Podczas obcowania z tak wspaniałą kobietą jestem w stanie zapomnieć o bólu, siniakach i otarciach. Bardzo mnie motywuje do pracy i niestety nie daje mi żadnej taryfy ulgowej, co w tym przypadku jest cenne.

Opowiadasz o Janji z taką pasją. Czy mógłby się w niej zakochać?

Lubię i szanuję jej partnera Krzyśka Hulboja. Nie wyobrażam sobie, żebym mógł wkroczyć pomiędzy nich. Moja miłość do przyjaciółki jest więc czysto platoniczna.

Rozmawiała Martyna Rokita


Nie ma więcej wpisów