“Mieliśmy rozpocząć współpracę z Princem. To było po Eurowizji. I Prince zażyczył sobie, że…  nikt nie wchodzi do studia, kiedy on ma mnie w studio. I ja się przestraszyłam. Bo on jest nieprzewidywalny podobno względem kobiet. Nie mógł wejść nawet menadżer ani przedstawiciel wytwórni płytowej. Musiałam się oddać w jego ręce w studio. On to zlecił wytwórni, że mają umówić spotkanie. Bardzo długo rozmawialiśmy z Wiktorem i przedstawicielem niemieckiej wytwórni, że to jest jego warunek, że kobieta wchodzi sama przez jego progi. A ponieważ ja słyszałam legendy na temat tego, jak on uwielbia kobiety, jak je traktuje, jak je uwodzi, jak potrafi czasami może przedmiotowo traktuje to się przestraszyłam, byłam młodziutka wtedy. Absolutnie nie żałuję tego. Może by mi jakiejś większej krzywdy fizycznej nie zrobił, ale może psychicznie bym to bardzo źle zniosła. Byłam kiedyś molestowana w dzieciństwie, więc ja się przestraszyłam.”Edyta Górniak, rozmowa z Łukaszem Jakóbiakiem

POLECAMY: Edyta Górniak utrzymuje kontakt z byłym mężem?

z15807875Qru-0-r-640,0-n-1037322OpI1Zdjęcia: YouTube, Facebook


Nie ma więcej wpisów