Jeden z najbardziej temperamentnych uczestników programu “Warsaw Shore” opowiada o kobietach, samochodach, ulubionych miejscach na randki, powodach, dla których zdecydował się wziąć udział w reality show.

Mimo że słynie z tego, iż lubi się zabawić, twierdzi, że ma wielki szacunek do wszystkich dziewczyn, z którymi sypiał. – Dziewczyny, to nie jest towar, który się bierze z półki i odkłada – deklaruje Paweł. W dalszej części wywiadu chwali się: – Po tym jak skończyliśmy sezon, dziewczyn jest jeszcze więcej. Cattaneo czuje się playboyem – Playboy nie tylko liczy na seks, ale również dba o kobiety i stara się, by one również czuły się dobrze w jego towarzystwie – podsumowuje.

Frywolne zachowania bohaterów “Warsaw Shore” są mocno krytykowane, a czasem wręcz potępiane. Paweł twierdzi, że rodzina nie wstydzi się za jego “wybryki”. – Mama mnie wspiera, wujek tak samo, tata nie ogląda... – mówi facet, który “kocha kobiety” i jest rekordzistą w kwestii ich posiadania – Fanka wyliczyła mi, że w pierwszym sezonie miałem osiem kobiet – dodaje.

Paweł Cattaneo uważa, że wszystko jest w porządku i nie ma powodów, by się czegoś wstydzić: – Pokazujemy to samo, co dzieje się w normalnym życiu, poza telewizją.

Więcej w wywiadzie, który przeprowadziliśmy z Pawłem, podczas corocznej gali Samochód Roku Playboya:


Nie ma więcej wpisów