W sobotę w warszawskim klubie odbył się koncert jednej z największych polskich gwiazd – Dody. Jako, że fanem piosenkarki jest Wróżbita Maciej to i on udał się na imprezę.

Niestety doświadczył przykrego zdarzenia, gdyż ochroniarz piosenkarki odpuchając tłum ludzi uderzył go prosto w brzuch.

Oczywiście całe zajście zostało opisane na facebooku.

Przeczytajcie:

W sobotę niespodziewanie poszedłem na koncert Dody, którą bardzo szanuję i lubię. Koncert uważam za fajny. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę organizatorom imprezy oraz samej (wspaniałej) piosenkarce. Zostałem uderzony w brzuch. Nie przez żadnego jej fana. Nie przez człowieka, który bawił się w klubie. Zostałem uderzony w brzuch przez ochroniarza, z którym szła piosenkarka. Nie zostałem uderzony przez przypadek. Ten ochroniarz zrobił to świadomie. Otóż obok sceny, byli również moi widzowie, do których podszedłem. Chcieli zrobić ze mną zdjęcie. I akurat szła Doda z ochroniarzem. Nie zauważyłem, bo byłem zajęty rozmową. Zamiast powiedzieć: „Proszę się przesunąć”, to rozepchał ludzi swoimi rękoma uderzając mnie w brzuch i powiedział: „No k*rwa”. Do tej pory boli mnie brzuch (a mamy poniedziałek). Nie należę do delikatnych, u lekarza nie byłem. Ale chyba taka sytuacja nie powinna zaistnieć. Przemocy, popychania, uderzania nie powinno być. Jestem przekonany, że sama piosenkarka nie jest tego świadoma i powinna zwrócić uwagę na to z kim współpracuje. Tym bardziej, że jestem ogromnym fanem Dody i z tym się nie kryję. A jest mi po prostu przykro.


Nie ma więcej wpisów