Dziś do kiosków trafił lipcowy numer mazynu “Pani”. Gwiazdą z okładki tym razem została Olga Bołądź. Mimo, że ma dopiero 31 lat – na swoim koncie ma duże, imponujące role min. Agaty Mróz w filmie “Nad Życie” czy ostatnią rolę Białko w “Służbach Specjalnych”. Produkcje, które wybiera Olga pokazują, że nie boi się zawodowych wyzwań i jest skłonna na spore poświecenia. Warto przypomnieć, że do roli Aleksandry Lach zgoliła głowę i wzięła się ostro za trenowanie i rzeźbienie sylwetki. Efekt był piorunujący za co należą się ogromne brawa!

Minęło półtora roku od tego filmu, a ja wciąż muszę doczepiać włosy, czasem zakładać do filmu peruki. Ale takie “poświęcenie” naprawdę da się znieść. Jestem bardzo wdzięczna losowi, konkretnie Patrykowi, za tę rolę (śmiech) – czytamy w “PANI”

Pomimo napiętego grafiku zawodowego, prywatnie Olga jest też mamą. Aktorka rzadko opowiada o swoim życiu prywatnym i 2,5 – letnim Brunonie, ale tym razem uchyliła rąbka tajemnicy. Jaką jest mamą?

Kiedy jestem na planie, to całkowicie ckupiam się na roli, ale jak wracam do domu, to jestem zwyczajną mamą. Gdy nie kręcę filmu, mam dużo więcej czasu niż przeciętny rodzic. Czasem wychodzę na trzy godzinki do teatru zagrać spektakl (…) Czasem, gdy wychodzę z domu, Bruno mówi “Nie musisz iść do pracy”  i serce mi się kraje, ale odpowiada: “Synku, ja chcę iść do pracy. Kocham cię i niedługo wrócę” – dodaje Olga

Zobacz również: Olga Bołądź na okładce „PANI”: Zmywam makijaż i żyję własnym życiem!

Zachęcamy do przeczytania całego wywiadu w “PANI”.


Nie ma więcej wpisów