W ramach promocji nowego krążka zespołu HEY pt. “Błysk” w radio TOKFM gościła Katarzyna Nosowska. W rozmowie z prowadzącym, Mikołajem Lizutem pojawił się wątek brania odpowiedzialności za tematy poruszane w tekstach piosenek. Nosowska jest niewątpliwie jedną z najlepszych, jak nie najlepszą autorką tekstów  w polskiej branży muzycznej ale jak się okazuje nie bierze na swoje barki ciężaru komentowania realiów.

Zobacz również: Kasia Nosowska: Muszę się bardzo nastarać, żeby nie napisać „I love you, babe”

Kasia wyraźnie zaznaczała, że słowa których używa nie odzwierciedlają otaczającej, przyziemnej sytuacji, ponieważ zostawia to ludziom którzy się na tym znają, a sama woli pisać utwory o miłości. Przyznaje, że każdy człowiek bez względu na rolę w społeczeństwie, hierarchię czy kulturę w jakiej się wychowuje ma nieodpartą ochotę wskakiwania w inny świat niżeli szara rzeczywistość, stąd wspomniane teksty o miłości trafiające i lubiane przez wszystkich.

Polecamy: Nowy singiel zespołu HEY zapowiadający album „Błysk”. Posłuchajcie „Prędko, prędzej”!

Wolałabym jednak stać na straży tej przestrzeni jaką jest piosenka jednak jako jedynej wolnej tak naprawdę (…) Ja uważam, że wolność jest czymś niezbywalnym. Ja uważam, że nikt nie jest w stanie odebrać człowiekowi wolności. Być może ja ją po prostu inaczej postrzegam – jakoś głębiej (…) Do momentu kiedy ten umysł jest niezłomny, czysty i w sercu jest zaopiekowana ta ideologia, którą się pasiemy w życiu na codzień to nawet w sytuacji kiedy jesteśmy uwięzieni, nie możemy powiedzieć że jesteśmy zniewoleni (…) Piosenkarka to jest jednak piosenkarka. Chciałabym zostawić komentowanie rzeczywistości osobom, które się naprawdę na tym znają i traktują słowa odpowiedzialnie. Wolę jednak śpiewać piosenki o miłości – mówiła w TOKFM

Zgadzacie się z Kasią?

Zdj – Screen z YouTube


Nie ma więcej wpisów