Czytaliście już wywiad?

W piątek do sprzedaży trafił najnowszy numer magazynu “Uroda Życia”. Bohaterką sierpniowego numeru została Magdalena Cielecka, która w obszernym wywiadzie opowiedziała m.in. o dyskryminacji kobiet, które nie mają dzieci, swojej najnowszej roli w filmie “Zjednoczone Stany Miłości” a także o cieniach i kosztach popularności.

Polecamy: Tak to Magdalena Cielecka! Właśnie zakończyły się prace na serialem „Pakt”

Okazuje się, że medialny wizerunek Cieleckiej to specjalna maska, którą zdejmuje jedynie wśród rodziny i najbliższych przyjaciół. Aby ochronić siebie i swoją prywatność aktorka musi udawać kogoś innego, bo jak sama przyznała “wszystko, co  zrobię, zostanie użyte przeciwko mnie”.

Złapałam się na  tym, że prawie nigdy nie mogę być sobą na  zewnątrz, poza domem czy gronem przyjaciół, bo  mam świadomość, że wszystko, co  zrobię, zostanie użyte przeciwko mnie. Nie na  moją korzyść, tylko na  niekorzyść. Więc jak coś mnie wkurzy zupełnie słusznie, to  się hamuję. Wiem, że  nie mogę zrobić awantury, jaką ty  mogłabyś zrobić, mając świętą rację. Ale ja  nie mogę, bo  zaraz napiszą: „Szarogęsi się, bo  to  Cielecka”. To  jest okropne, bo  krępujesz swoją osobowość, emocjonalność, odruchy i  starasz się je  trzymać w  ryzach. (…) Jako kobieta, miałam wiele takich sytuacji. Kiedy chce się wyć, ale musisz to  opanować. Pękasz dopiero w  samotności – czytamy

Zachęcamy do przeczytania całego wywiadu z Cielecką na łamach “Urody Życia”.

fot. Screen z video/Facebook


Nie ma więcej wpisów