Znana i lubiana dziennikarka prowadziła ostatnio konferencję poświęconą profilaktyce raka piersi. Gwiazda „Pytania na śniadanie” podeszła do sprawy bardzo osobiście. Sama regularnie się bada, żeby uchronić się przed najgorszym, a ma ku temu poważne powody.

Monika Zamachowska z wielkim zaangażowaniem namawiała kobiety, by wykonywały badania piersi.

– W rodzinie na szczęście nikt nie chorował na raka piersi, ale niestety były inne nowotwory. Przyznam się, że mam lekką obsesję. Regularnie badam piersi, robię mammografię, usg, niedawno byłam też na biopsji. Mam specyficzną budowę piersi z cechami włóknienia i tendencjami do różnych zmian. One na szczęście są łagodne, ale ja, co chwilę coś u siebie wyczuwam i natychmiast wszystko konsultuję ze specjalistami. Wolę dmuchać na zimne niż później niepotrzebnie cierpieć, bo niemal każda choroba wykryta w odpowiednim momencie jest do wyleczenia – opowiada Monika Zamachowska w “Życiu na gorąco”.

Dziennikarka przyznaje, że jej obawy nie są bezpodstawne, bo kilka osób w jej rodzinie zmagało się z chorobą nowotworową.

– Rak w mojej rodzinie niestety panoszy się. Wielu moich bliskich zmarło na raka – dodaje.

fot. screen z facebooka


Nie ma więcej wpisów