Magdalena Boczarska na okładce “PANI”!

Dziś do sprzedaży trafił najnowszy numer magazynu “PANI”. Trudno wyobrazić sobie lepszą bohaterkę na okładkę, która byłaby w tym momencie bardziej rozchwytywana niż Magdalena Boczarska.

Polecamy: “SZTUKA KOCHANIA. HISTORIA MICHALINY WISŁOCKIEJ” – ZOBACZCIE OFICJALNY ZWIASTUN FILMU!

Wszystko za sprawą najnowszego filmu w reżyserii Marii Sadowskiej pt. “Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” gdzie w głównej roli widzowie będą mogli podziwiać właśnie Boczarską. Aktorka wcieliła się w postać kobiety, która w czasach PRL chciała przeprowadzić rewolucję miłosną, seksualną. 

Na łamach “PANI” Boczarska opowiada nie tylko o samym filmie “Sztuka kochania” ale także o subiektywnym spojrzeniu na kobiecość i tym czy ona dla niej jest. Odpowiedź zaskakuje!

Traktuję siebie jako towar reglamentowany. Dawkuję także bywanie. Idę, jeśli wydarzenie czy premiera dotyczy mnie albo bliskich znajomych. Szczęśliwie są to okazje, które pozwalają mi zaszaleć modowo, bo od tego się nie odcinam. Wiem, że najlepiej wyglądam w sukienkach w stylu lat 40.: długość trzy czwarte, dekolt, podkreślona talia, do tego obcasy. Lubię klasykę pomieszaną z nonszalancją. A na co dzień kocham dżinsy boyfriendy, dobrej jakości swetry, czasami noszę szpilki. Nie kryję też, że jestem fanką spodni dresowych, byle porządnie uszytych. Ciekawe, że mimo tak luźnego stylu ludzie często odbierają mnie jako kobiecą kobietę.

Wywiadowi towarzyszy przepiękna sesja zdjęciowa autorstwa Soni Szóstak, która odpowiada także za zdjęcie do plakatu “Sztuki kochania”.

Fot. Sonia Szóstak /Pani


Nie ma więcej wpisów