Wojciechowska w “Urodzie Życia”!

Od kilku dni w sprzedaży jest najnowszy numer “Urody Życia”, a jego główną bohaterką została Martyna Wojciechowska. Jak to zwykle bywa w przypadku dziennikarki, w wywiadzie nie zabrakło standardowych dla niej wyznań i opowieści związanych z jej pasjami, marzeniami, podróżami i chęcią łamania stereotypów.

Okazuje się, że mocny charakter i nieugiętość zawdzięcza swoim rodzicom, którzy, jak przyznaje, na każdym kroku dawali jej wolność wyboru i akceptowali jej wybory. Jak widać – opłacało się!

Myślę, że urodziłam się feministką, tylko jako dziecko nie wiedziałam, że tak to się nazywa. Odkąd pamiętam, miałam potrzebę łamania stereotypów, ale robiłam to dlatego, że nie wiedziałam o istnieniu tych stereotypów. Ja po prostu robiłam to, w co wierzyłam, co chciałam robić… Rodzice dali mi mocne korzenie, oparcie, akceptację. Ale dali mi też skrzydła, żebym mogła latać naprawdę wysoko. Nie słyszałam w domu, że czegoś nie mogę, że nie powinnam. Może Tata… Raz na jakiś czas wygłasza teorię, że czegoś nie wypada mi robić i że powinnam w końcu spoważnieć. Uśmiecham się tylko. Z domu wyniosłam głęboką wiarę, że bycie kobietą nie oznacza, że z pewnych obszarów życia powinnam zrezygnować, a wiem, że wiele kobiet od urodzenia ma wpajane takie przekonanie – mówi Wojciechowska

Przypominamy, że obecnie trwa promocja nowej kolekcji biżuterii W. Kruk, której ambasadorką została właśnie Martyna Wojciechowska. “Freedom” nawiązuje bezpośrednio do najważniejszej wartości w życiu dziennikarki, mianowicie do wolności!

 


Nie ma więcej wpisów