Krzysztof Rutkowski na własnej skórze przekonał się, że sława ma również czarne strony. Psychofanka detektywa napadła na jego dom w Łodzi, taranując ogrodzenie. Tłumaczyła, że czeka na księdza, który miał dać ślub jej i Krzysztofowi Rutkowskiemu.

Polecamy: NA SALONACH POWIAŁO NUDĄ, ALE KTOŚ MUSIAŁ WYGRAĆ! NAJGORSZE I NAJLEPSZE STYLIZACJE TYGODNIA!

System ostrzegawczy zaalarmował detektywa, który był poza domem. Gdy Rutkowski dotarł na miejsce z narzeczoną okazało się, że ogrodzenie domu było zniszczone, a w las uciekał samochód na numerach z Makowa Mazowieckiego.

Po zatrzymaniu okazało się, że sprawczynią jest Izabela J. (40 l.), która już wcześniej uprzykrzała życie Rutkowskiemu.

Widziałem tę kobietę dwa razy i muszę powiedzieć, że to typowa wariatka. Gdy pracowałem w Meksyku, informowałem kilkukrotnie policję, że kobieta czeka pod moim domem. Czekała na mnie, kiedy ja wrócę. Nawet doszło do tego, że się rozebrała przed samochodem – mówił w programie Dzień Dobry TVN detektyw. 

Jak wynika z informacji jednego z dziennika, kobieta w chwili zatrzymania była pijana. Miała 1,5 promila alkoholu. Na miejscu znaleziono dwie butelki po winie, a w samochodzie korkociąg. Psychofanka od dłuższego czasu dopuszcza się ataków na detektywa i jego narzeczoną. Tym razem usłyszała zarzut zniszczenia mienia i prowadzenia auta po pijanemu. Prokurator zakazał jej zbliżania się do detektywa i jego rodziny. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: KOŻUCHOWSKA DOSTANIE PODWYŻKĘ W TVN? ZAROBI KROCIE!

Bądź na bieżąco z show-biznesem – polub nas na Facebooku!


Nie ma więcej wpisów