Topmodelka przekonuje, że prawdziwe piękno nie zależy od wyglądu zewnętrznego. Jego źródło jest w każdym z nas i nie powinniśmy kierować się tym, co jest powszechnie propagowane

Można powiedzieć, że w branży mody Cara osiągnęła już wszystko. Topmodelka Wielokrotnie pojawiała się na wybiegach u Chanel, Burberry, Fendi, była aniołkiem Victoria’s Secret, a jej twarz ukazywała się na okładkach najbardziej prestiżowych magazynów. Choć teraz jej kariera zwolniła i Delevigne tylko okazyjnie pracuje dla modowych marek, nie usuwa się w cień.

Polecamy – “Tak, jestem w nowym związku”! Szczere wyznanie Mai Sablewskiej!

Pozostaje w showbiznesie grając w filmach, ale oprócz tego jest prężnie działającą aktywistką. Angażuje się w kampanie społeczne, odważnie komentuje to, co dzieje się w polityce i w modzie. Ostatnio drastycznie zmieniła swój wygląd – najlpierw skróciła włosy i pofarbowała je na platynowy blond, by kilka dni potem zgolić się na łyso!

Jest to jej osobisty manifest indywidualizmu i różnorodności, czego według niej brakuje we współczesnym świecie, gdzie pewne kanony są już ustalone. Tak pisze na swoim Instagramie:

„To wyczerpujące, gdy cały czas z góry narzuca nam się, jakie powinno być piękno. Jestem zmęczona tym, że to społeczeństwo definiuje je za nas. Zrzuć z siebie ubrania, zetrzyj makijaż, obetnij włosy. Pozbądź się wszystkiego, co materialne. Kim jesteśmy? Jak definiujemy piękno? Co jest dla nas piękne?“

Cara przekonuje o tym, że to nie wygląd jest najważniejszy, lecz osobowość i to, co mamy w środku:

„Im bardziej pokazujemy prawdziwych siebie i im mniej uwagi skupiamy na naszym wyglądzie zewnętrznym, tym silniejsi jesteśmy. […] Piękno nie ma granic“

Zobacz również – Robert Lewandowski opowiada co zmieniło się po narodzinach córki!

fot. Instagram

Bądź na bieżąco z modą – polub nas na Facebooku! 

 


Nie ma więcej wpisów