vjtK5Fx25ZA

Martyna Wojciechowska podczas swoich wypraw niejednokrotnie udaje się w niebezpieczne miejsca. Dziennikarka często płaci wysoką cenę za przygotowywanie ciekawych materiałów.

Polecamy: KOSZMAR OLAFA LUBASZENKI POWRACA! AKTOR WALCZY Z CHOROBĄ

Szczególnie ostatnia wyprawa okazała się dla niej bardzo ryzykowna, bowiem podczas kręcenia odcinka o kulturze Pakistanu została aresztowana przez tamtejszy wywiad wojskowy. Emisja programu stanęła pod znakiem zapytania, bo siłą skonfiskowano jej ekipie filmowej sprzęt do nagrywania. Martyna musiała nawet odbyć kilkudniowy areszt domowy.

Mimo traumatycznych przeżyć, 42-letnia podróżniczka nie żałuje, że ryzykowała życie dla pakistańskiej wyprawy. Nawet kosztem rodziny?

Życie bywa niebezpieczne, ale sytuacje losowe mogą zdarzyć się też w Warszawie, i wcale nie trzeba jechać na kraniec świata. Dużo rozmawiam ze swoją córką, o tym co robię i dlaczego. Jestem dojrzałą kobietą i odpowiedzialną matką. To jak wygląda świat, zależy od nas. I moją rolą, jako dziennikarza, jest nagłaśnianie pewnych tematów – uspokaja Martyna Wojciechowska. 

Gwiazda TVN przyznała również, że w trakcie 9 lat pracy nad programem Kobieta na krańcu świata, zmieniła życie co najmniej kilku osób. 

Zmieniamy również zjawiska – nagłaśniamy i prowokujemy władzę do zajęcia oficjalnego stanowiska. Kilka takich filmów zrealizowanych na świecie może sprawić, że presja opinii publicznej, będzie w stanie zdziałać bardzo dużo – uważa Martyna Wojciechowska.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: GRANDFRONT: NAGRODA GŁÓWNA DLA „HARPER’S BAZAAR” Z BRODKĄ, “POLITYKA” Z OKŁADKĄ 15-LECIA!

Bądź na bieżąco z show-biznesem – polub nas na Facebooku!


Nie ma więcej wpisów