Anja Rubik bohaterką “VIVY!”

O ile Anja Rubik jest nieustająco rozchwytywaną modelką, a je wizerunek można oglądać na okładkach najważniejszych magazynów na całym świecie, tak wywiadów udziela mało. Tym razem, wyjątkowo dla dwutygodnika “VIVA!” zdecydowała się na szczerą rozmowę z Beatą Nowacką. Modelka opowiedziała, po raz pierwszy tak otwarcie o najważniejszym, przełomowym momencie jej życia, jakim był niewątpliwie rozwód z Sashą Knezevic’em.

Anja, w którym miejscu trzymasz najważniejsze rzeczy ze wszystkich etapów swojego życia? Te bezcenne, sentymentalne drobiazgi?
W moim mieszkaniu w Nowym Jorku, kilka w domu na Majorce, ale ja nie przywiązuję się do rzeczy sentymentalnie. Dawniej kolekcjonowałam kamyczki, zbierałam je przez lata, zwoziłam z całego świata, bo wierzę, że kamienie trzymają energię. Jeżeli w jakimś miejscu wydarzyło się coś dla mnie ważnego, zabierałam stamtąd kamyczek. Ale w moje poprzednie urodziny, w 2016 roku, w związku z rozwodem postanowiłam pochować wiele wspomnień, obrazów, emocji i pozbyłam się tych kamyczków (…) Akurat pracowałam wtedy w Las Vegas i dzień wcześniej świętowałam tam swoje urodziny. Wyjechałam na pustynię i zakopałam te kamyczki w przypadkowo wybranym miejscu, odprawiając wymyślony przeze mnie rytuał. Prawdę mówiąc spodziewałam się, że efekt będzie natychmiastowy, że w momencie kiedy zakopię kamyczki i odprawię ten rytuał, to ta energia, która w nich była, różne wspomnienia i emocje od razu ode mnie odpłyną. Tak się nie stało. Trwało to troszeczkę dłużej, ale faktycznie przyniosło mi pewną ulgę.

Nowa “VIVA!” od jutra w sprzedaży! 


Nie ma więcej wpisów