news
Roxie Węgiel zabrała głos w sprawie ślubu Viki Gabor. To, co powiedziała, daje do myślenia?
Sylwestrowy występ Viki Gabor stał się czymś więcej niż tylko muzycznym show – był wyraźnym sygnałem wysłanym do opinii publicznej. W cieniu medialnej burzy i kontrowersji głos zabrała Roksana Węgiel, której słowa wywołały kolejną falę komentarzy. Co naprawdę miała na myśli i dlaczego jej wypowiedź jest tak znacząca? Dowiedz się więcej!
Sylwestrowy występ Viki Gabor pod katowickim Spodkiem przyciągnął uwagę nie tylko fanów muzyki, ale również tych, którzy od kilku dni śledzili medialne doniesienia dotyczące jej życia prywatnego. Młoda wokalistka pojawiła się na scenie „Sylwestra z Dwójką” w momencie, gdy emocje wokół jej romskich zaślubin wciąż były bardzo żywe. Dla wielu widzów był to pierwszy wyraźny sygnał, że artystka – mimo presji, krytyki i spekulacji – nie zamierza wycofywać się z życia zawodowego ani znikać z przestrzeni publicznej.
Jeszcze przed sylwestrową nocą nazwisko Gabor było odmieniane przez wszystkie przypadki za sprawą nagrania, które błyskawicznie obiegło internet. Wideo, w którym Bogdan Trojanek ogłosił, że jego wnuk Giovanni poślubił Viki zgodnie z tradycją romską, wywołało prawdziwą burzę. Informacja ta zaskoczyła nie tylko fanów, ale również opinię publiczną, ponieważ dotyczyła bardzo młodej gwiazdy i niezwykle rzadko poruszanych w mainstreamowych mediach kwestii kulturowych.
Transmisja na żywo prowadzona przez Bogdana Trojanka momentalnie stała się viralem. Internauci masowo udostępniali nagranie, komentując każde wypowiedziane zdanie i próbując zrozumieć wagę sytuacji. Emocje podgrzewały słowa, które jednoznacznie wskazywały na zawarcie małżeństwa zgodnie z romskim prawem.
Tak miało być i tak się stało. Chciałem pastwo poinformować, że jesteśmy w Krakowie. Viki Gabor i mój wnuczek Giovani pobrali się według tradycji romskiej. Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele – mówił mężczyzna w zeszłą sobotę na nagraniu opublikowany na Facebooku.
Reakcje w sieci były skrajne i momentami bardzo emocjonalne. Jedni składali młodej parze gratulacje, podkreślając wagę miłości i tradycji, inni wyrażali poważne zaniepokojenie wiekiem Viki Gabor oraz tempem, w jakim podejmowane są tak ważne życiowe decyzje. Dyskusje szybko przeniosły się z komentarzy do programów publicystycznych oraz portali plotkarskich, gdzie analizowano zarówno aspekty kulturowe, jak i prawne całej sytuacji.
Kilka godzin później Bogdan Trojanek usunął nagrania z ceremonii, publikując poruszający wpis w mediach społecznościowych
Nie spodziewałem się takiego zachowania ludzi. Dla spokoju Viki i mojego wnuka usuwam nagrania. Oni to strasznie przeżywają, odniosę się za parę dni do tego hejtu – przekazał w zeszłą sobotę.
Wkrótce potem fani zauważyli kolejny niepokojący sygnał – z profilu Viki Gabor na Instagramie zniknęły wszystkie dotychczasowe posty. Pozostawione czarne zdjęcie profilowe oraz niemal całkowicie wyczyszczona siatka wywołały lawinę spekulacji. Dla wielu obserwatorów był to znak kryzysu, potrzeby wyciszenia lub próby odzyskania kontroli nad własną prywatnością.
POLECAMY: To już przesądzone? Znamy kolejną uczestniczkę „Tańca z gwiazdami” – widzowie będą zaskoczeni!
Roxie Węgiel skomentowała ślub Viki Gabor
Tym większym zaskoczeniem okazało się pojawienie Viki Gabor na sylwestrowej scenie TVP. Artystka zaprezentowała się w zupełnie nowej odsłonie – z różowymi włosami, wyrazistym makijażem i odważną stylizacją. Jej obecność była czytelnym komunikatem: mimo medialnej burzy nie zamierza rezygnować z kariery ani uciekać przed kamerami.
Choć na ściance chętnie pozowała do zdjęć, unikała dłuższych rozmów z mediami. Nasz reporter zauważył jednak, że za kulisami towarzyszył jej Giovanni, który przez cały wieczór pozostawał blisko artystki. Ten obrazek znacząco kontrastował z burzliwą narracją medialną, pokazując bardziej intymny i spokojny wymiar całej historii.
Podczas sylwestrowej nocy Viki Gabor wykonała m.in. hit „Superhero” i „Afera”, który publiczność przyjęła z ogromnym entuzjazmem. Występ był energetyczny, profesjonalny i dopracowany, jakby artystka chciała udowodnić, że scena pozostaje jej bezpieczną przestrzenią. Dla wielu widzów był to moment, w którym kontrowersje zeszły na dalszy plan, a na pierwszym znów pojawił się talent.
Głos w sprawie medialnego zamieszania zdecydowała się zabrać także Roksana Węgiel, która kilka lat temu sama znalazła się w centrum ogromnej burzy po ogłoszeniu własnych zaręczyn z Kevinem Mglejem. Doświadczenia sprzed lat sprawiły, że dziś patrzy na podobne sytuacje z większym dystansem, ale i wyraźną empatią. Zapytana przez reportera portalu Eska.pl o to, co sądzi o zamieszaniu wokół młodszej koleżanki po fachu, nie ukrywała, że cała sytuacja budzi w niej mieszane uczucia.
W swojej wypowiedzi Roksana Węgiel zwróciła uwagę nie tylko na sam fakt ślubu, ale również na zachowanie Viki Gabor w ostatnich dniach.
Nie jest to łatwe na pewno. Widać to nawet po ruchach, jakie zrobiła Viki. Co ja mogę powiedzieć? Z jednej strony jej współczuję, bo widać, że się pogubiła, a z drugiej gratuluję jej ślubu. Mam nadzieję, że jest szczęśliwa. Tylko tyle mogę powiedzieć – wyjaśniła krótko.
Mówiąc o „ruchach” Viki Gabor, Roksana Węgiel mogła odnosić się do wyraźnych zmian w zachowaniu artystki, takich jak usunięcie wszystkich wpisów z Instagrama czy całkowite milczenie wobec mediów. Brak oficjalnych komentarzy oraz próba odcięcia się od przestrzeni publicznej tylko wzmocniły spekulacje i sprawiły, że każda kolejna reakcja była interpretowana jako sygnał kryzysu lub emocjonalnego zagubienia.
Choć formalnie romskie zaślubiny nie mają mocy prawnej i nie są ani ceremonią cywilną, ani kościelną, sama informacja o ślubie młodej gwiazdy wystarczyła, by wywołać lawinę komentarzy i skrajnych ocen. Wypowiedź Roksany Węgiel tylko podkreśliła, jak delikatna i złożona jest to sytuacja oraz jak cienka bywa granica między prywatnością a życiem publicznym. Jedno jest pewne – sprawa Viki Gabor jeszcze długo będzie elektryzować opinię publiczną.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oskar Cyms zachwycił fanów na „Sylwestrze z Dwójką”. Tak wyglądały kulisy jego występu
Zgadzacie się ze słowami Roxie Węgiel o Viki Gabor? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!







Autor: Szymon Jedynak
news
„Milionerzy” kontra „The Floor”? Widzowie wybrali ulubiony teleturniej
„Milionerzy” i „The Floor” tej jesieni rywalizują o uwagę widzów w wieczornym paśmie. Po czterech tygodniach emisji „Presserwis” przeanalizował wyniki obu teleturniejów i okazało się, że jeden z nich przyciąga przed telewizory więcej osób. W jednej z kluczowych grup sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Dowiedz się więcej!
Jesienna ramówka przyniosła bezpośrednie zestawienie dwóch popularnych teleturniejów. „Milionerzy” są emitowani w Polsacie od poniedziałku do czwartku o godzinie 19.55, natomiast „The Floor” można oglądać w TVN w te same dni, ale o 20.50. Premierowe odcinki obu formatów pojawiają się na antenie od 31 sierpnia, dlatego po czterech tygodniach można już sprawdzić, jak radzą sobie w starciu o widownię.
Z danych przeanalizowanych przez „Presserwis” wynika, że „Milionerzy” ogląda w Polsacie średnio 827 tys. widzów. W przypadku „The Floor” średnia widownia wynosi natomiast 782 tys. osób. Oznacza to różnicę na poziomie zaledwie 45 tys. widzów na korzyść teleturnieju prowadzonego przez Huberta Urbańskiego.
Również pod względem udziału w rynku w grupie ogólnej 4+ wyżej plasuje się Polsat. Podczas emisji „Milionerów” stacja notuje średnio 7,28 proc. udziału w rynku. TVN przy „The Floor” osiąga natomiast 6,93 proc. W tej kategorii przewaga należy więc do programu, który po latach zmienił nadawcę.
Ciekawie przedstawiają się natomiast dane dotyczące najważniejszej grupy komercyjnej 16-59. Tutaj sytuacja się odwraca. „The Floor” osiąga w tej grupie średnio 8,61 proc. udziału w rynku, podczas gdy „Milionerzy” uzyskują 6,84 proc. Oznacza to, że mimo niższej średniej widowni ogółem teleturniej TVN ma wyższy udział właśnie w grupie komercyjnej.
Warto również sprawdzić wyniki poszczególnych odcinków. Najwięcej widzów spośród dotychczasowych wydań „Milionerów” przyciągnął program wyemitowany w czwartek 24 września. Przed telewizorami zasiadło wtedy 934 tys. osób. To najwyższa widownia pojedynczego odcinka tego teleturnieju od rozpoczęcia jesiennej emisji.
„The Floor” również ma na koncie odcinek, który przyciągnął szczególnie dużą publiczność. Najlepszy wynik w analizowanym okresie program zanotował w środę 16 września. Wówczas zmagania uczestników śledziło 901 tys. widzów. Różnica między najlepszymi wynikami obu programów wyniosła więc 33 tys. widzów.
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami”: wyniki głosowania widzów wyszły na jaw. Doszło do zmian
„Milionerzy” i „The Floor” walczą o widzów. Co wolicie oglądać częściej?
Nie można zapominać, że obecność „Milionerów” w Polsacie jest efektem jednej z większych zmian na polskim rynku telewizyjnym. Format przez lata był związany z TVN, jednak ponad rok temu przeszedł do Polsatu. Program zachował jednak charakterystyczną formułę oraz gospodarza – Huberta Urbańskiego, który od lat kojarzony jest z tym teleturniejem.
Po zmianie stacji „Milionerzy” zostali również odświeżeni. Widzowie zobaczyli nową oprawę i studio, a zmian doczekały się także zasady związane z kołami ratunkowymi. Polsat postawił więc na połączenie dobrze znanego formatu z elementami, które miały nadać mu świeżości po transferze z konkurencyjnej stacji.
Z kolei „The Floor” jest zdecydowanie młodszym formatem na polskim rynku. Program zadebiutował w TVN w maju ubiegłego roku i od tego czasu doczekał się już dziewięciu sezonów, a także dwóch serii VIP z udziałem gwiazd. Gospodarzem obecnej odsłony jest Mikołaj Roznerski, który mierzy się z formatem opartym na rywalizacji uczestników na ogromnej planszy podzielonej na pola z różnymi kategoriami.
Po czterech tygodniach wyniki pokazują więc ciekawy obraz rywalizacji. „Milionerzy” mają wyższą średnią widownię – 827 tys. wobec 782 tys. widzów „The Floor” – oraz wyższy udział w grupie ogólnej 4+. Z kolei „The Floor” może pochwalić się wyższym udziałem w grupie komercyjnej 16-59. Oba teleturnieje mają więc swoje mocne strony, a kolejne tygodnie pokażą, czy te proporcje pozostaną podobne.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska zdradziła prawdę o Rozenek. Mało kto o tym wiedział
Wolicie “The Floor” czy “Milionerów”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ada i Michał z „Rolnika” ujawnili rodzinny sekret. „To była psychoza poporodowa”
Ada i Michał Tyszkowie przez dwa lata trzymali z dala od mediów jedną z najważniejszych części swojego życia. Para znana z programu „Rolnik szuka żony” doczekała się córki, jednak długo nie informowała o tym publicznie. Teraz zdecydowali się przerwać milczenie. Ada opowiedziała również o traumatycznych doświadczeniach, z którymi mierzyła się po porodzie.
Ada i Michał poznali się podczas dziewiątej edycji „Rolnik szuka żony”. Ich relacja szybko nabrała tempa, a w finale programu Michał poprosił ukochaną o rękę w Kazimierzu Dolnym. W lipcu 2023 roku para wzięła ślub i od tego momentu coraz bardziej chroniła swoją prywatność. Widzowie mogli więc nie wiedzieć, jak bardzo zmieniło się ich życie poza kamerami.
Dopiero w programie „Rolnik szuka żony. Odwiedziny” małżonkowie zdecydowali się opowiedzieć o rodzinie. Okazało się, że od dwóch lat są rodzicami. Przez cały ten czas nie informowali publicznie o narodzinach córki, chcąc przede wszystkim chronić jej prywatność. Za ich decyzją kryło się jednak znacznie więcej.
POLECAMY: Marcin Tyszka szczerze o powrocie Klaudi El Dursi do “TOP MODEL” – BYŁA W SZOKU?

Przez dwa lata ukrywali, że są rodzicami
Ada i Michał Tyszkowie po zakończeniu „Rolnik szuka żony” zdecydowali się na znacznie bardziej prywatne życie. Choć ich związek od początku wzbudzał zainteresowanie widzów, małżonkowie nie dzielili się szczegółami dotyczącymi swojej rodziny. Teraz po raz pierwszy potwierdzili, że mają dwuletnią córkę. Jak wyjaśnili, przez dwa lata świadomie nie informowali o jej narodzinach, ponieważ chcieli zapewnić dziecku prywatność i ochronić je przed zainteresowaniem mediów. Para opowiedziała o swoim życiu w programie „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. Dla widzów była to wyjątkowa okazja, by zobaczyć, jak wygląda ich codzienność po zakończeniu programu, który połączył ich drogi. Michał i Ada podkreślili, że decyzja o ujawnieniu informacji o córce nie była spontaniczna. Przez długi czas chcieli, aby ich dziecko dorastało z dala od medialnego zainteresowania.
Ich historia ma jednak również bardzo trudny rozdział. Narodziny córki były dla Ady początkiem niezwykle ciężkiego okresu. Jak przyznał Michał, sama ciąża przebiegała bez komplikacji.
Całą ciążę Ada wspaniale przechodziła. Nie było żadnych problemów zdrowotnych, z samopoczuciem też nie było żadnych problemów – powiedział.
Wszystko zmieniło się po porodzie. Ada zdecydowała się szczerze opowiedzieć o swoim stanie i przyznała, że nie był to zwykły baby blues ani depresja poporodowa.
POLECAMY: Ada i Michał Tyszkowie ukrywali JĄ przez 2 lata. Fani są w szoku
Ada opowiedziała o psychozie poporodowej
Najbardziej poruszającą częścią rozmowy było wyznanie Ady dotyczące jej zdrowia psychicznego po narodzinach córki. Kobieta przyznała, że po porodzie znalazła się w stanie, którego wcześniej nie znała i którego trudno było jej później opisać słowami.
Po porodzie była jazda bez trzymanki. To nie była depresja, to nie był baby blues, to była psychoza poporodowa – wyznała Ada.
Jak opowiedziała, doświadczała bardzo silnego oderwania od rzeczywistości. Towarzyszyło jej ogromne wyczerpanie, a także problemy ze snem. Był to stan, który mocno obciążył ją zarówno psychicznie, jak i fizycznie.
To jest bardzo silny stan psychiczny, gdzie ja byłam oderwana od rzeczywistości. Bardzo mało spałam, byłam wykończona psychicznie i fizycznie – powiedziała.
Ada nie ukrywała, że nawet po czasie trudno jej znaleźć odpowiednie słowa, aby opisać to doświadczenie. Jej zdaniem był to tak trudny moment, że nie sposób łatwo przekazać osobie z zewnątrz, jak wyglądało jej funkcjonowanie.
To był tak ciężki stan, czasami trudno jest to wytłumaczyć, opisać słowami – przyznała.
Dziś Ada i Michał mogą już otwarcie mówić o tym, że ich rodzina powiększyła się o córkę. Jednocześnie ich historia pokazuje, że za pozornie spokojnym życiem znanym z mediów mogą kryć się bardzo trudne doświadczenia. Małżonkowie przez dwa lata zachowywali tę część swojego życia dla siebie, a dopiero teraz zdecydowali się uchylić rąbka tajemnicy.


POLECAMY: Marcin Tyszka o nowościach w TOP MODEL. Tak skomentował transfer WIENIAWY do Polsatu!
news
Marianna Schreiber pokazała swoje CV. Dostałaby od Was pracę?
Marianna Schreiber od pewnego czasu otwarcie relacjonuje w mediach społecznościowych swoje poszukiwania zatrudnienia. Teraz zrobiła kolejny krok i pokazała dokument, który wysłała w związku z ofertą pracy w straży miejskiej. W CV znalazło się sporo informacji o jej dotychczasowej aktywności. Dowiedz się więcej!
Marianna Schreiber od lat pozostaje aktywna w przestrzeni publicznej. Rozpoznawalność zdobyła w 2021 roku za sprawą udziału w 10. edycji „Top Model”, a później angażowała się w kolejne projekty medialne i pozatelewizyjne. Jej nazwisko regularnie pojawiało się również w kontekście działalności publicznej, inicjatywy „Mam Dość 2023” oraz aktywności związanej z wojskiem.
W kolejnych latach Schreiber próbowała swoich sił również w świecie freak fightów. Pojawiała się na galach Clout MMA i Prime Show MMA, a równocześnie pozostawała aktywna w mediach społecznościowych. To właśnie tam w ostatnim czasie zaczęła szerzej opowiadać o swojej sytuacji zawodowej i poszukiwaniu nowego zatrudnienia.
Celebrytka publikowała materiały dotyczące kolejnych prób znalezienia pracy. W swoich relacjach pokazywała również m.in. zbieranie butelek kaucyjnych. Niedawno zainteresowała się ofertą straży miejskiej i poinformowała obserwatorów, że zamierza spróbować swoich sił w rekrutacji. Jak wynika z jej najnowszych publikacji, faktycznie przesłała już swoje CV.
Wcześniej Marianna Schreiber zwracała uwagę na warunki zatrudnienia i wynagrodzenie wskazane w ofercie. Zapowiadała również, że będzie przygotowywać się do testów sprawnościowych, a cały proces zamierza relacjonować swoim obserwatorom. To właśnie wtedy internauci zaczęli prosić ją o pokazanie dokumentu, który zamierzała wysłać potencjalnemu pracodawcy.
POLECAMY: Wielkie emocje w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto odpadł w 4. odcinku?
Marianna Schreiber pokazała publicznie swoje CV! Nie uwierzycie, co tam wpisała (FOTO)
Prośby obserwatorów zostały spełnione. Marianna Schreiber udostępniła swoje CV w mediach społecznościowych. Dokument, który pokazała, zawiera informacje dotyczące zarówno jej wykształcenia, jak i różnych aktywności zawodowych oraz publicznych. Publikacja szybko przyciągnęła uwagę internautów.
W pokazanym dokumencie znalazło się miejsce nie tylko na wykształcenie, ale również na nietypowe jak na klasyczne CV doświadczenia. Marianna Schreiber podkreśliła swoją aktywność medialną, udział w telewizyjnych produkcjach oraz działalność w mediach społecznościowych. Wspomniała także o własnych projektach i wystąpieniach publicznych.
Jednym z elementów, który może zwrócić uwagę potencjalnego pracodawcy, jest jej doświadczenie związane ze sportami walki. Schreiber przedstawiła się w dokumencie jako „Bokserka z bilansem 9 zwycięstw i 3 porażek, z doświadczeniem w rywalizacji w Polsce i za granicą”. W CV zaznaczyła więc również doświadczenie zdobyte podczas rywalizacji w Polsce i poza jej granicami.
Nie zabrakło również informacji o przygotowaniu wojskowym. Marianna Schreiber uwzględniła w CV zarówno dobrowolne przeszkolenie w Zasadniczej Służbie Wojskowej, jak i szkolenie w Wojskach Obrony Terytorialnej. Do tego dochodzi jej wykształcenie – celebrytka jest magistrem pedagogiki i, jak wynika z przedstawionego dokumentu, ma doświadczenie w pracy z dziećmi, również ze spektrum autyzmu.
Wśród wymienionych przez nią aktywności znalazły się także „Top Model” oraz „Królowa przetrwania”. Schreiber postanowiła więc stworzyć dokument pokazujący szeroki przekrój jej dotychczasowych doświadczeń – od pedagogiki, przez wojsko i sport, aż po działalność medialną.
Co ciekawe, Marianna Schreiber zwróciła uwagę, że przygotowane przez nią CV nie zmieściło się na jednej stronie. Do potencjalnego pracodawcy trafiły więc dwie wypełnione treścią kartki. Sama zainteresowana zapowiada, że nadal będzie pokazywać w internecie kolejne etapy poszukiwania zatrudnienia, aż osiągnie swój cel.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzan, Dereszowska i Wrona w HICIE TVN-u. Kto jeszcze wystąpi w “Taskamster 2”?
Zatrudnilibyście Mariannę Schreiber? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Magdalena Narożna powiedziała „TAK”. Gwiazda „Pięknych i Młodych” wzięła ślub
To wielki dzień dla Magdaleny Narożnej! Wokalistka zespołu „Piękni i Młodzi” oraz jurorka programu „Disco Star” oficjalnie zmieniła stan cywilny. Artystka stanęła na ślubnym kobiercu i powiedziała „TAK” swojemu ukochanemu, Krzysztofowi Romaniukowi. Radosną wiadomość niespodziewanie przekazała Telewizja Polsat w mediach społecznościowych, składając nowożeńcom życzenia.
Magdalena Narożna ma powody do świętowania. Wokalistka zespołu „Piękni i Młodzi”, a także jurorka programu „Disco Star”, właśnie przeżyła jeden z najważniejszych dni w swoim życiu. Artystka oficjalnie zmieniła stan cywilny i powiedziała „tak” swojemu ukochanemu, Krzysztofowi Romaniukowi. Informacja o ceremonii pojawiła się jednak w dość niespodziewany sposób, bo radosną nowinę jako pierwsza przekazała Telewizja Polsat za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.
Ślub gwiazdy disco polo wzbudził zainteresowanie fanów, którzy od dawna śledzą jej życie zawodowe i prywatne. Narożna od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek polskiej sceny disco polo. Popularność przyniosła jej działalność w zespole „Piękni i Młodzi”, a kolejną okazją do pojawiania się przed szeroką publicznością stała się rola jurorki programu „Disco Star”.

POLECAMY: Magdalena Narożna powiedziała „TAK”! Gwiazda „Pięknych i Młodych” wzięła ślub
Tak wyglądała ich historia
Magdalena Narożna od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny disco polo. Popularność zdobyła jako wokalistka zespołu „Piękni i Młodzi”, który współtworzyła od początku z Dawidem Narożnym i Danielem Wilczewskim. Grupa początkowo występowała głównie na weselach, jednak z czasem jej piosenki zaczęły zdobywać ogromną popularność w internecie. Przełomem okazał się udział w programie „Must Be The Music. Tylko muzyka”, gdzie zespół dotarł do finału.
Prywatnie życie Magdaleny Narożnej przez lata również było związane z muzyką. Wokalistka była żoną Dawida Narożnego, z którym doczekała się córki Gabrieli, nazywanej przez bliskich Gabrysią. Dziewczynka przyszła na świat w 2011 roku. Para rozstała się po kilku latach małżeństwa, a w 2019 roku oficjalnie poinformowała o rozwodzie. Mimo zakończenia związku rodzice musieli nadal pozostawać w kontakcie ze względu na córkę. Po rozwodzie Magdalena Narożna zaczęła układać sobie życie na nowo. Jej związek z Krzysztofem Romaniukiem przez długi czas pozostawał przede wszystkim w sferze prywatnej. Para ostatecznie zdecydowała się na kolejny krok i dziś wiadomo już, że zakończyła swoją historię ślubem.
POLECAMY: Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze
Jest też mamą
Najważniejszą osobą w życiu Magdaleny Narożnej od lat pozostaje jej córka Gabrysia. Wokalistka wielokrotnie podkreślała, jak ważna jest dla niej dziewczynka. Po rozstaniu z Dawidem Narożnym rodzice musieli znaleźć sposób na wspólne wychowywanie dziecka, mimo że ich relacja prywatna dobiegła końca.
Gabrysia przyszła na świat w 2011 roku i dorastała z dala od największego medialnego zainteresowania. Magdalena Narożna od czasu do czasu pokazuje jednak córkę w swoich mediach społecznościowych i dzieli się ważnymi momentami z jej życia. W jednym z wpisów nazwała ją swoją „największą dumą i zarazem sukcesem życiowym”.
Rozwód Magdaleny i Dawida Narożnych był szeroko komentowany również dlatego, że oboje byli jednocześnie związani zawodowo z zespołem „Piękni i Młodzi”. Ich drogi rozeszły się nie tylko prywatnie. W kolejnych latach doszło również do zmian w składzie formacji, a Dawid Narożny przestał być jej członkiem. Magdalena Narożna zaczęła natomiast nowy etap życia u boku Krzysztofa Romaniuka. Teraz para oficjalnie przypieczętowała swoją relację. Informację o ślubie niespodziewanie przekazała Telewizja Polsat, publikując gratulacje dla nowożeńców.
Wielkie gratulacje dla Magdaleny Narożnej i Krzysztofa Romaniuka! Jurorka programu „Disco Star” powiedziała TAK Krzysztofowi Romaniukowi! – przekazała stacja.
POLECAMY: Magdalena Narożna zmieniła się diametralnie. To cięcie robi furorę?






-
news4 dni temuNatasza Urbańska choruje na nowotwór. Menedżerka przekazała NOWE wieści
-
news4 dni temuAda i Michał Tyszkowie ukrywali JĄ przez 2 lata. Fani są w szoku
-
news4 dni temuNie żyje 27-letni syn Cindy Crawford. Wiadomo, co robiła policja na miejscu
-
news4 dni temuMarcin Maciejczak współpracował z wielką legendą. Tak wyglądały kulisy ich współpracy
-
news3 dni temuMagdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. Jej decyzja zaskoczyła stację
-
news4 dni temuDorota Szelągowska wraca z nowym programem. Internauci bezlitośnie komentują
-
news2 dni temuMaja Sablewska OCENIŁA zachowanie Szelągowskiej ws. „Nigdy w życiu”. Miło?
-
news5 dni temuMarcin Tyszka szczerze o powrocie Klaudi El Dursi do “TOP MODEL” – BYŁA W SZOKU?

Dodaj komentarz