news
Ada i Michał z „Rolnika” ujawnili rodzinny sekret. „To była psychoza poporodowa”
Ada i Michał Tyszkowie przez dwa lata trzymali z dala od mediów jedną z najważniejszych części swojego życia. Para znana z programu „Rolnik szuka żony” doczekała się córki, jednak długo nie informowała o tym publicznie. Teraz zdecydowali się przerwać milczenie. Ada opowiedziała również o traumatycznych doświadczeniach, z którymi mierzyła się po porodzie.
Ada i Michał poznali się podczas dziewiątej edycji „Rolnik szuka żony”. Ich relacja szybko nabrała tempa, a w finale programu Michał poprosił ukochaną o rękę w Kazimierzu Dolnym. W lipcu 2023 roku para wzięła ślub i od tego momentu coraz bardziej chroniła swoją prywatność. Widzowie mogli więc nie wiedzieć, jak bardzo zmieniło się ich życie poza kamerami.
Dopiero w programie „Rolnik szuka żony. Odwiedziny” małżonkowie zdecydowali się opowiedzieć o rodzinie. Okazało się, że od dwóch lat są rodzicami. Przez cały ten czas nie informowali publicznie o narodzinach córki, chcąc przede wszystkim chronić jej prywatność. Za ich decyzją kryło się jednak znacznie więcej.
POLECAMY: Marcin Tyszka szczerze o powrocie Klaudi El Dursi do “TOP MODEL” – BYŁA W SZOKU?

Przez dwa lata ukrywali, że są rodzicami
Ada i Michał Tyszkowie po zakończeniu „Rolnik szuka żony” zdecydowali się na znacznie bardziej prywatne życie. Choć ich związek od początku wzbudzał zainteresowanie widzów, małżonkowie nie dzielili się szczegółami dotyczącymi swojej rodziny. Teraz po raz pierwszy potwierdzili, że mają dwuletnią córkę. Jak wyjaśnili, przez dwa lata świadomie nie informowali o jej narodzinach, ponieważ chcieli zapewnić dziecku prywatność i ochronić je przed zainteresowaniem mediów. Para opowiedziała o swoim życiu w programie „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. Dla widzów była to wyjątkowa okazja, by zobaczyć, jak wygląda ich codzienność po zakończeniu programu, który połączył ich drogi. Michał i Ada podkreślili, że decyzja o ujawnieniu informacji o córce nie była spontaniczna. Przez długi czas chcieli, aby ich dziecko dorastało z dala od medialnego zainteresowania.
Ich historia ma jednak również bardzo trudny rozdział. Narodziny córki były dla Ady początkiem niezwykle ciężkiego okresu. Jak przyznał Michał, sama ciąża przebiegała bez komplikacji.
Całą ciążę Ada wspaniale przechodziła. Nie było żadnych problemów zdrowotnych, z samopoczuciem też nie było żadnych problemów – powiedział.
Wszystko zmieniło się po porodzie. Ada zdecydowała się szczerze opowiedzieć o swoim stanie i przyznała, że nie był to zwykły baby blues ani depresja poporodowa.
POLECAMY: Ada i Michał Tyszkowie ukrywali JĄ przez 2 lata. Fani są w szoku
Ada opowiedziała o psychozie poporodowej
Najbardziej poruszającą częścią rozmowy było wyznanie Ady dotyczące jej zdrowia psychicznego po narodzinach córki. Kobieta przyznała, że po porodzie znalazła się w stanie, którego wcześniej nie znała i którego trudno było jej później opisać słowami.
Po porodzie była jazda bez trzymanki. To nie była depresja, to nie był baby blues, to była psychoza poporodowa – wyznała Ada.
Jak opowiedziała, doświadczała bardzo silnego oderwania od rzeczywistości. Towarzyszyło jej ogromne wyczerpanie, a także problemy ze snem. Był to stan, który mocno obciążył ją zarówno psychicznie, jak i fizycznie.
To jest bardzo silny stan psychiczny, gdzie ja byłam oderwana od rzeczywistości. Bardzo mało spałam, byłam wykończona psychicznie i fizycznie – powiedziała.
Ada nie ukrywała, że nawet po czasie trudno jej znaleźć odpowiednie słowa, aby opisać to doświadczenie. Jej zdaniem był to tak trudny moment, że nie sposób łatwo przekazać osobie z zewnątrz, jak wyglądało jej funkcjonowanie.
To był tak ciężki stan, czasami trudno jest to wytłumaczyć, opisać słowami – przyznała.
Dziś Ada i Michał mogą już otwarcie mówić o tym, że ich rodzina powiększyła się o córkę. Jednocześnie ich historia pokazuje, że za pozornie spokojnym życiem znanym z mediów mogą kryć się bardzo trudne doświadczenia. Małżonkowie przez dwa lata zachowywali tę część swojego życia dla siebie, a dopiero teraz zdecydowali się uchylić rąbka tajemnicy.


POLECAMY: Marcin Tyszka o nowościach w TOP MODEL. Tak skomentował transfer WIENIAWY do Polsatu!
news
Michel Moran przerwał milczenie ws. Szelągowskiej. Padły wymowne słowa
Michel Moran od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych jurorów kulinarnych w Polsce. W podcaście Szymona Jedynaka „Na osobności” wrócił wspomnieniami do współpracy z Dorotą Szelągowską w „MasterChefie Nastolatki” i nie szczędził jej ciepłych słów. Dowiedz się więcej, co powiedział!
Michel Moran od lat gości na ekranach polskich telewizorów, a widzowie doskonale znają go z programów „MasterChef” i „MasterChef Nastolatki”. Francuski szef kuchni zdobył popularność nie tylko dzięki kulinarnej wiedzy, ale również charakterystycznemu temperamentowi, poczuciu humoru i bezpośredniemu sposobowi bycia. Ostatnio pojawił się w podcaście „Na osobności”, którego gospodarzem jest Szymon Jedynak. W rozmowie nie zabrakło tematów związanych z telewizją, kulinariami i osobami, z którymi miał okazję pracować przed kamerami.
Jednym z poruszonych wątków była Dorota Szelągowska, która przez dwa sezony współtworzyła „MasterChefa Nastolatki”. Prowadzący zwrócił uwagę na to, że w tradycyjnym „MasterChefie” uczestników oceniają przede wszystkim kucharze, szefowie kuchni i restauratorzy. Tymczasem Szelągowska nie prowadzi restauracji ani nie jest zawodową kucharką. Pojawiło się więc pytanie, jakim kluczem kierowano się przy jej wyborze i czy miała odpowiednie kompetencje do oceniania dań młodych uczestników.
Zanim jednak Michel Moran odniósł się do jej roli w programie, dał jasno do zrozumienia, że nie chce komentować ostatnich wydarzeń związanych z prezenterką. Chodziło o medialną burzę wokół kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!” i sporu dotyczącego Joanny Jabłczyńskiej. W tej sprawie Dorota Szelągowska opublikowała emocjonalne nagranie, w którym padły ostre słowa pod adresem aktorki. Moran nie zamierzał jednak dołączać do publicznej dyskusji.
„Ja uwielbiam Dorotę. Znamy się nie tylko przez plan. To jest normalna osoba. Ja mam nadzieję, że nie chcemy mówić o ostatnich wydarzeniach, bo nie ma opcji, żebym coś mówił o tym, bo to nie jest moja ani natura, osobowość, żeby rozmawiać o tych rzeczach. Dorota jest bardzo fajna kobieta, wyjątkowa matka, żartobliwa, wesoła, błyskotliwa” – stwierdził Michel Moran.
Wypowiedź kucharza była jednoznaczna: nie chciał oceniać medialnej afery, ale nie zamierzał również ukrywać sympatii do Doroty Szelągowskiej. Podkreślił, że ich relacja wykracza poza zawodowe kontakty na planie telewizyjnym. Z jego słów wynika, że ceni ją nie tylko jako osobę znaną z ekranów, lecz także za jej charakter i sposób bycia na co dzień. Jednocześnie konsekwentnie odciął się od komentowania konfliktu, który w ostatnim czasie przyciągał uwagę mediów.
POLECAMY: Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]
Michel Moran stanął w obronie Doroty Szelągowskiej. Jego słowa dają do myślenia?
W dalszej części rozmowy Szymon Jedynak wrócił do kwestii udziału Doroty Szelągowskiej w „MasterChefie Nastolatki”. Prezenterka nie jest profesjonalną kucharką ani restauratorką, ale to właśnie jej powierzono rolę jurorki w programie poświęconym gotowaniu. Michel Moran nie miał jednak wątpliwości, że jej obecność w formacie miała sens. Zwrócił uwagę na to, że kompetencje potrzebne do oceniania dań nie muszą ograniczać się wyłącznie do zawodowego doświadczenia w kuchni.
„Dużo dała […] Wie Pan ile trenerów nigdy nie było piłkarzami? […] Może nie jest restauratorką, nie ma restauracji, ale bardzo dużo gotuje, ma ogromną wiedzę, jest bardzo zainteresowana i jest smakoszem. I nie tylko tutaj w Polsce, ale kiedy jest w Hiszpanii też” – powiedział.
Szczególnie mocno Michel Moran podkreślił umiejętność nawiązywania kontaktu z młodymi uczestnikami. Jego zdaniem Dorota Szelągowska potrafiła do nich dotrzeć, rozmawiać z nimi i odpowiednio reagować w różnych sytuacjach. W programie kulinarnym, w którym uczestniczą nastolatkowie, takie podejście może mieć równie duże znaczenie jak sama ocena potrawy. Juror zwrócił więc uwagę na aspekt, który nie zawsze jest widoczny dla widzów śledzących przede wszystkim końcowe werdykty.
“Podobało mi się, że ona potrafiła rozmawiać z nastolatkami. Ma dzieci, syna, który już nie jest nastolatkiem, bo jest dorosły, ale potrafiła porozmawiać z nimi. Docierała do nich w różnych sytuacjach. To było bardzo pomocne” – dodał Moran.
Kucharz wyjaśnił również, dlaczego jego zdaniem ocenianie dań nie jest zarezerwowane wyłącznie dla zawodowych szefów kuchni. Jak zauważył, osoba, która dużo gotuje, interesuje się jedzeniem, podróżuje i poznaje różne smaki, może dostrzec podstawowe błędy w przygotowaniu potrawy. Moran nie twierdził, że doświadczenie zawodowe nie ma znaczenia, ale zaznaczył, że brak restauracji czy formalnej kariery kucharskiej nie powinien automatycznie przekreślać kogoś w roli jurora.
“Teraz powiem prawdę: oceniać danie? Myślę, że każdy, kto lubi gotować, umie gotować, lubi jeść, podróżował, spróbował bardzo dużo rzeczy, jest w stanie powiedzieć, czy coś powinno być zrobione inaczej, czy jest rozgotowane, surowe, słone, niedoprawione. Myślę, że każdy ma prawo, dlatego że nic złego w tym, że nie była kucharzem czy restauratorem. Dla mnie nie ma w tym nic złego” – zauważył Moran w “Na osobności”.
Nie zabrakło również odniesienia do reakcji publiczności. Michel Moran zauważył, że widzowie zawsze będą komentować decyzje podejmowane w telewizji, a wybór jurorów nie jest wyjątkiem. W jego ocenie Dorota Szelągowska dobrze poradziła sobie z powierzonym zadaniem, a jej udział w programie przyniósł konkretną wartość. Tym samym kucharz jasno przedstawił swoje stanowisko w dyskusji o tym, kto może oceniać dania w formacie kulinarnym.
“Myślę, że dokonała super roboty. Teraz co widz pisał? Widz zawsze będzie pisał” – stwierdził.
Obecnie Michela Morana można oglądać w jubileuszowym sezonie „MasterChefa”, a Dorota Szelągowska prowadzi swój nowy program „Nowa Szelągowska” na antenie TVN. „MasterChef Nastolatki” po dwóch sezonach przeszedł natomiast do historii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”
Lubiliście oglądać dziecięcą wersję “MasterChefa”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





news
Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]
Nowy teleturniej Polsatu miał być przede wszystkim muzyczną zabawą, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. W najnowszym odcinku Roksana Węgiel i Kevin Mglej nie mogli dojść do porozumienia, a ich wymiana zdań zwróciła uwagę pozostałych uczestników. Padło nawet pytanie o psychologa małżeńskiego! Dowiedz się więcej i zobacz nagranie!
Tydzień temu na antenie Polsatu zadebiutował nowy teleturniej „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Format oparto na popularnej grze planszowej, która zdobyła fanów w około 50 krajach i doczekała się telewizyjnych wersji między innymi w Niemczech oraz Holandii. Polska odsłona przenosi muzyczną rywalizację na ekran, a uczestnicy muszą udowodnić, że potrafią nie tylko rozpoznać znane przeboje, lecz także poprawnie umiejscowić je na osi czasu.
Zasady programu wydają się proste, ale w praktyce mogą przysporzyć sporo problemów. W każdym odcinku mierzą się ze sobą dwie dwuosobowe drużyny gwiazd, które słuchają fragmentów piosenek i próbują ustalić, z którego roku pochodzą. Liczą się pamięć, muzyczna intuicja i umiejętność współpracy, a pomyłka może kosztować drużynę cenny punkt. Jest też dodatkowa motywacja: wygrana trafia na wybrany cel charytatywny.
Gospodarzami „Hitstera” zostali Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski, a pierwszy sezon ma liczyć 22 odcinki. W programie nie brakuje znanych twarzy, muzycznych wspomnień i rywalizacji, która potrafi wywołać spore emocje. Trzeci odcinek przyniósł jednak coś więcej niż zgadywanie dat największych przebojów. Tym razem uwaga widzów może skupić się na małżeństwie, które nie zawsze potrafiło mówić jednym głosem.
POLECAMY: Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”
Roxie Węgiel nie wytrzymała? Doszło do spięcia z mężem [WIDEO]
W sobotnim wydaniu doszło bowiem do spięcia między Roksaną Węgiel a jej mężem, Kevinem Mglejem. Spór dotyczył, jak na muzyczny teleturniej przystało, daty powstania utworu. Małżonkowie nie byli zgodni, a każde z nich miało własną wizję odpowiedzi. Kevin skłaniał się ku dacie sprzed 2017 roku, ale Roxie nie chciała ryzykować takiego wskazania. W pewnym momencie powiedziała wprost:
„Nie chcę, żebyśmy wyszli na aż takich debili, że przed 2017″ – powiedziała Roxie.
Kevin próbował przekonać żonę do swojego stanowiska i odpowiedział:
„Nie wyjdziesz na debila tylko wyjdziesz na miłą” – wtrącił mąż Roxie.
Ostatecznie Roksana zgodziła się z jego argumentem, a drużyna państwa Mglej straciła punkt. Dla rywali był to powód do zadowolenia. „Dziękujemy”, krzyknął Rafał Maserak, który najwyraźniej docenił pomyłkę konkurentów. Roxie nie kryła jednak, że nie była zachwycona takim obrotem spraw. Zwróciła się do męża z wyraźnym wyrzutem: „Oni nam tak nie pomagali”.
Na tym wymiana zdań się nie skończyła. Roksana nadal nie była przekonana do argumentów męża, a atmosfera między nimi stawała się coraz bardziej napięta. Sytuację zauważył Rafał Maserak, który postanowił skomentować ją w żartobliwy sposób. W pewnym momencie zapytał: „Może jest tu psycholog małżeński?”. To właśnie ten komentarz stał się jednym z najbardziej zapamiętanych momentów odcinka. Muzyczna zabawa na chwilę zeszła na dalszy plan, a na pierwszy wysunęły się emocje między małżonkami.
Napięcie dostrzegła również prowadząca, Ida Nowakowska. W pewnym momencie Kevin postanowił zapytać żonę wprost: „Zła jesteś na mnie?”. Roxie odpowiedziała: „Nie, w ogóle”, po czym… odepchnęła Kevina. Ta reakcja z pewnością zaskoczyła widzów, choć w teleturniejowej atmosferze rywalizacji nawet drobna różnica zdań potrafi urosnąć do rangi poważnego sporu.
W programie pojawiła się też ciekawostka dotycząca samego Kevina Mgleja. Podczas rozmowy Ida Nowakowska postanowiła zapytać go o pochodzenie jego imienia: „A po kim masz imię?”. Odpowiedź okazała się związana z przeszłością jego rodziny i pobytem za granicą. Kevin wyjaśnił:
„Jak rodzice mieszkali w Holandii chcieli dać mi imię, które nie będzie się wyróżniało w tłumie, będzie pasowało. A potem wróciliśmy do Polski i jest jak jest” – westchnął Kevin Mglej.
Muzyczną atrakcją trzeciego odcinka był występ Tatiany Okupnik, która pojawiła się jako gość specjalny i zaśpiewała przed uczestnikami. „Hitster. Muzyczna gra przebojów” można oglądać w weekendy o godz. 17.40 na antenie Polsatu, przed „Wydarzeniami”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?
Podoba Wam się nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!













Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Martirenti szczerze o AKCJI Książula z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?
Martirenti szczerze o AKCJI z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?
Wywiad zrealizowany podczas 18 urodzin “Teatru Capitol” oraz premiery spektaklu “Jak uszczęśliwić faceta”.
POLECAMY: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?
news
Julia Suryś w objęciach Filipa Lato? Po „Tańcu z Gwiazdami” znów się spotkali
Los ponownie połączył Julię Suryś i Filipa Lato! Dwa lata po wspólnym udziale w „Tańcu z Gwiazdami” ich drogi znów się przecięły. Tym razem wokalista zaprosił tancerkę do swojego nowego projektu, a ona pokazała się z zupełnie innej strony. Zmysłowa, uwodzicielska, a chwilę później pełna gniewu i rozpaczy, a Julia udowodniła, że potrafi wyrażać emocje nie tylko za pomocą tańca. Co sprawiło, że po latach znów połączyły ich zawodowe drogi?
Julia Suryś od kilku lat rozwija swoją karierę w świecie telewizji i show-biznesu. Widzowie doskonale znają ją z parkietu „Tańca z Gwiazdami”, gdzie miała okazję pracować z popularnymi artystami i aktorami. Jednym z nich był Filip Lato, z którym stworzyła parę w 15. edycji programu, emitowanej w 2024 roku. Choć ich wspólna przygoda z tanecznym show dobiegła końca, najwyraźniej nie był to ostatni raz, gdy spotkali się zawodowo. Tym razem artysta zaproponował tancerce udział w projekcie, który pozwolił jej zaprezentować się z zupełnie innej strony.
Julia Suryś udowodniła, że przed kamerą potrafi nie tylko zachwycać ruchem, ale również przekazywać emocje za pomocą spojrzenia, mimiki i gestów. W nowej odsłonie jest zmysłowa i uwodzicielska, jednak nie brakuje również trudniejszych emocji, takich jak gniew, bezradność czy rozpacz. To wyraźna odmiana od telewizyjnych występów, w których najważniejsze są choreografia, technika i taneczna precyzja. Ponowne spotkanie z Filipem Lato stało się więc okazją do pokazania innego oblicza tancerki.
Wokalista od lat konsekwentnie rozwija swoją karierę muzyczną. Szeroką rozpoznawalność przyniósł mu udział w „The Voice of Poland”, a później kolejne single i występy w programach rozrywkowych. W 2024 roku zwyciężył w jubileuszowej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Najlepsi”. Teraz przygotowuje kolejny etap swojej muzycznej drogi, a współpraca z Julią Suryś jest jednym z elementów jego najnowszych działań. Ich ponowne spotkanie pokazuje, że znajomości nawiązane podczas telewizyjnych formatów mogą przerodzić się w kolejne wspólne przedsięwzięcia.
Pokazała emocje przed kamerą
Współpraca Julii Suryś i Filipa Lato nie jest przypadkowa. W 2024 roku spotkali się na parkiecie 15. edycji „Tańca z Gwiazdami”, gdzie wspólnie przygotowywali kolejne choreografie i walczyli o sympatię widzów. Choć ich przygoda z programem zakończyła się, najwyraźniej pozostał między nimi kontakt, który zaowocował kolejnym zawodowym projektem. Tym razem to wokalista zaprosił tancerkę do udziału w swoim teledysku.
W klipie do „Jutro” Julia nie ogranicza się do tanecznych umiejętności. Przed kamerą odgrywa emocje, które towarzyszą bohaterom trudnej relacji. Jej wizerunek zmienia się wraz z rozwojem historii. Z jednej strony jest zmysłowa i uwodzicielska, z drugiej pokazuje gniew, bezradność i rozpacz. To zupełnie inna odsłona tancerki niż ta, którą widzowie oglądają podczas telewizyjnych występów.
„Jutro” to opowieść o uczuciach, które nie znikają mimo trudności. Bohaterowie utworu znajdują się w punkcie, w którym trudno zdecydować, czy warto jeszcze walczyć o relację, czy lepiej pozwolić jej odejść. Przeszłość wciąż wpływa na teraźniejszość, a przyszłość pozostaje jedną wielką niewiadomą.
POLECAMY: Julia Suryś trafiła do lekarza po „Tańcu z gwiazdami”. Co z jej dalszym udziałem?

O czym jest „Jutro” Filipa Lato?
Nowy utwór Filipa Lato nie jest typową balladą o rozstaniu. To historia o zawieszeniu pomiędzy pozostaniem razem a odejściem, o potrzebie ciszy i zmęczeniu emocjami, które nie pozwalają spokojnie spojrzeć w przyszłość. W tekście pojawiają się motywy bezsenności, niepewności i prób odnalezienia odpowiedzi na pytania, na które nie zawsze można odpowiedzieć od razu.
Muzycznie piosenka łączy osobisty, emocjonalny przekaz z nowoczesnym popowym brzmieniem. Dzięki temu historia może być bliska osobom, które choć raz znalazły się w relacji pełnej sprzecznych uczuć. Czasami miłość wciąż jest obecna, ale sama nie wystarcza, by rozwiązać wszystkie problemy.
Teledysk z udziałem Julii Suryś dodatkowo podkreśla emocjonalny charakter utworu. Mimika, spojrzenia i zmiany nastroju tancerki pomagają opowiedzieć historię bez konieczności dosłownego wyjaśniania każdego jej elementu. To właśnie emocje stają się jednym z najważniejszych elementów klipu.
Piosenka zapowiada album Filipa Lato zatytułowany „Obrazek z czarnym tłem”. Na płycie ma znaleźć się 17 utworów, nad którymi artysta pracował przez kilka lat we współpracy z różnymi producentami i twórcami. Nowy materiał ma pokazać kolejne oblicza jego twórczości.
POLECAMY: Julia Żugaj i Wojciech Kucina RAZEM? Filip LATO zdradza, co mówią za kulisami “Tańca z Gwiazdami”
Julia Suryś i jej kariera w „Tańcu z Gwiazdami”
Julia Suryś od kilku lat jest związana z „Tańcem z Gwiazdami”. Zadebiutowała w programie w 2022 roku, podczas 13. edycji, kiedy jej partnerem został aktor Michał Mikołajczak. Później występowała z Filipem Lato, a wiosną 2026 roku stworzyła parę z Sebastianem Fabijańskim. To właśnie z aktorem dotarła do finału 18. edycji show, choć ostatecznie nie zdobyli Kryształowej Kuli.
Jesienią 2026 roku tancerka ponownie pojawiła się na parkiecie, tym razem u boku Piotra Gumulca, artysty kabaretowego. Jej udział w kolejnym sezonie pokazuje, że taniec pozostaje ważną częścią jej zawodowego życia. Występ w teledysku Filipa Lato daje jej jednak możliwość zaprezentowania się w innym formacie i sprawdzenia swoich możliwości przed kamerą.
W życiu prywatnym również nie brakuje zmian. W czerwcu 2026 roku Julia Suryś wyszła za piłkarza Marcina Stromeckiego. Teraz, obok kolejnych występów w tanecznym show, może pochwalić się także udziałem w muzycznym projekcie, który pozwolił jej pokazać bardziej aktorską stronę.
Filip Lato po „The Voice of Poland”
Filip Lato zdobył rozpoznawalność w 2016 roku, gdy wystąpił w siódmej edycji „The Voice of Poland”. Dotarł do odcinków na żywo, a choć nie wygrał programu, jego kariera muzyczna nabrała tempa. Rok później nagrał z zespołem Sound’n’Grace piosenkę „100”, która zyskała popularność. Następnie rozwijał solową karierę, wydając między innymi utwór „Czy chcesz, czy nie”, wykorzystany w serialu „W rytmie serca”.
W 2018 roku ukazał się jego debiutancki album „Halo Ziemia”. Artysta dał się również poznać widzom programów rozrywkowych. Wystąpił w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a w 2024 roku zwyciężył w jubileuszowej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Najlepsi”.
Dziś wokalista przygotowuje kolejny rozdział swojej kariery. Album „Obrazek z czarnym tłem” ma zawierać 17 utworów powstających na przestrzeni kilku lat. „Jutro” jest zapowiedzią tej muzycznej odsłony i jednocześnie propozycją dla słuchaczy, którzy cenią piosenki o skomplikowanych relacjach oraz emocjach, z którymi trudno sobie poradzić.



POLECAMY: Kontuzjowany Filip Lato zdradza czy Iwona Pavlović faworyzuje Julię Żugaj!? Wiemy, z kim zatańczy
-
news4 dni temuNie żyje Mariusz Komenda z „MasterChefa”. Znamy przyczynę śmierci
-
news4 dni temu32 lata różnicy w związku to dużo? Margareta z „Kochaj albo wróć” zdradziła kulisy związku
-
news5 dni temuDoda ma NOWĄ miłość? Fani szybko to wychwycili [ZDJĘCIA]
-
showbiz4 dni temuPiotr Gumulec rozważa odejście z „TzG”? Niepokojące wieści obiegły media
-
news5 dni temuAnna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała
-
news4 dni temuDominika Serowska usłyszała pytanie o „niechcianą ciążę”. Ostro odpowiedziała
-
showbiz5 dni temuBeata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa
-
showbiz5 dni temuHelena Englert podsumowała taniec z ojcem: „Mamy nadzieję, że…”

Dodaj komentarz