Śledź nas

news

Filip Chajzer wypytał Biankę o pieniądze. Ile zarobiła za „Ukrytą prawdę”?

Opublikowano

w dniu

Filip Chajzer i młodsza od niego o ponad 20 lat Bianka od pewnego czasu wzbudzają ogromne zainteresowanie. Ich relacja szybko stała się jednym z tematów, które szczególnie mocno przyciągają uwagę internautów, a teraz na jaw wyszły kolejne szczegóły dotyczące życia pary. Okazuje się, że tym razem powód zamieszania jest wyjątkowo nietypowy. Dowiedz się więcej!

Odkąd Filip Chajzer związał się z Bianką, ich relacja regularnie pojawia się w przestrzeni medialnej. Para nie pozostaje obojętna na zainteresowanie ze strony odbiorców, a kolejne informacje dotyczące ich wspólnego życia szybko trafiają do sieci. Tym razem uwagę zwróciła jednak nie tylko sama relacja, ale również telewizyjna przeszłość młodej żony prezentera.

Okazało się bowiem, że Bianka ma na koncie występ w kultowym paradokumencie TVN „Ukryta Prawda”. Czujni internauci dostrzegli ją w jednym z odcinków programu, gdzie wcieliła się w rolę młodej kobiety marzącej o karierze w internecie. Informacja szybko zaczęła krążyć w mediach, a sama zainteresowana została później zapytana o swój telewizyjny debiut.

O swojej przygodzie z „Ukrytą Prawdą” Bianka opowiedziała w programie „Mówię Wam” prowadzonym przez Mateusza Hładkiego. Jej występ wzbudził zainteresowanie przede wszystkim dlatego, że widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie innej roli niż ta, w której kojarzą ją obecnie. W paradokumencie zagrała aspirującą influencerę, która bardzo chciała zaistnieć w sieci.

POLECAMY: Rafał Brzozowski jako Zbigniew Wodecki. Justyna Steczkowska nie mogła powstrzymać łez

Chajzer dopytywał Biankę o stawkę za „Ukrytą prawdę”. W końcu odpowiedziała!Filip Chajzer wypytał publicznie Biankę o pieniądze. Tyle miała zarobić za „Ukrytą prawdę”!

Na tym jednak temat się nie zakończył. Kiedy informacja o występie Bianki zaczęła żyć własnym życiem, do rozmowy postanowił włączyć się również Filip Chajzer. Prezenter wykorzystał okazję, aby zapytać żonę o kulisy jej udziału w produkcji, a przede wszystkim o kwestię, która od zawsze budzi ciekawość widzów – pieniądze.

Filip Chajzer zapytał ukochaną wprost o stawki, jakie można otrzymać za udział w „Ukrytej Prawdzie”.

“Żarty żartami, ale ile płacą za “Ukrytą prawdę”? – zapytał Chajzer swoją 20-letnią żonę.

Bianka nie zamierzała jednak podawać konkretnej kwoty i odpowiedziała dość dyplomatycznie:

“Wystarczająco. Nie za dużo, nie za mało” – powiedziała.

Taka odpowiedź najwyraźniej nie zaspokoiła ciekawości Filipa Chajzera. Mężczyzna postanowił dopytać o szczegóły i zwrócił uwagę na fakt, że rola Bianki nie była jedynie krótkim epizodem. Jak sam zauważył, młoda celebrytka pojawiała się w historii praktycznie od początku do końca.

“Jesteś od pierwszej sceny do ostatniej! Przecież oglądałem. Widziałem, jak gnębisz biednego chłopaka. Ale taka była rola… Ile to jest pieniążków? Tysiąc? – dopytywał Filip Chajzer.

Jego pytanie wyraźnie miało charakter żartobliwy, ale Bianka nie odpowiedziała już tak ogólnie jak wcześniej.

“Więcej” – rzuciła krótko Bianka.

Filip Chajzer najwyraźniej nadal próbował ustalić, o jakiej kwocie dokładnie mowa, dlatego po chwili padło kolejne pytanie:

“Dwa?” – zapytał ponownie Chajzer.

Odpowiedź żony prezentera również nie pozostawiła jednak większych wątpliwości, że stawka była wyższa.

“Jeszcze trochę więcej”– dodała z uśmiechem.

Tym samym Bianka zdradziła jedynie, że wynagrodzenie przekraczało kwotę, o którą początkowo pytał Filip Chajzer, ale nie podała konkretnej sumy. Rozmowa szybko stała się więc kolejnym elementem medialnego zainteresowania parą.

Cała sytuacja pokazuje również, jak wiele szczegółów z życia Filipa Chajzera i Bianki zaczyna trafiać do opinii publicznej. Ich związek od początku wzbudzał zainteresowanie ze względu na różnicę wieku, a teraz dochodzą do tego kolejne informacje – między innymi telewizyjna przeszłość Bianki i jej udział w popularnym paradokumencie. Tym razem uwagę przyciągnęła jednak przede wszystkim rozmowa małżonków o pieniądzach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer ujawnił kulisy życia z Bianką. „Ja jestem pantofel”. Zazdrościcie?

Lubicie Sandrę Hajduk-Popińską w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Bianka Chajzer (fot. screen Instagram TVN7)
Filip i Bianka Chajzerowie (fot. screen Instagram Filip Chajzer)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Dominika Serowska wyrzuciła Hakiela z łóżka? Zdradziła prawdę o ich związku

Opublikowano

w dniu

przez

Dominika Serowska i Marcin Hakiel wkrótce po raz kolejny zostaną rodzicami. Tymczasem partnerka tancerza w najnowszym wydaniu „Dzień Dobry TVN” wróciła do tematu, który od dawna wzbudza zainteresowanie jej obserwatorów. Zdradziła, dlaczego para nie dzieli wspólnej sypialni i jak wygląda ich życie nocą. Dowiedz się więcej już teraz!

Dominika Serowska od początku swojej medialnej obecności nie ukrywa szczegółów dotyczących życia u boku Marcina Hakiela. Para wychowuje już syna Romeo, który przyszedł na świat w grudniu 2024 roku, a obecnie oczekuje narodzin kolejnego dziecka. Tym razem zakochani powitają na świecie córeczkę, co jakiś czas temu ogłosili podczas swojego baby shower.

W ostatnim czasie uwagę obserwatorów zwrócił jednak inny szczegół dotyczący codzienności pary. Okazuje się, że Dominika Serowska i Marcin Hakiel nie śpią razem. Informacja ta od dłuższego czasu pojawia się w rozmowach z celebrytką, która tym razem również nie zamierzała unikać tego tematu.

W piątkowym wydaniu „Dzień Dobry TVN” o kulisy tej decyzji zapytał Marcin Prokop. Prowadzący wprost nawiązał do „sekretu wyrzucenia Marcina Hakiela z jej łóżka”, a Dominika Serowska wyjaśniła, że decyzja o rozdzieleniu sypialni pojawiła się jeszcze przed narodzinami ich syna.

Celebrytka opowiedziała również, jak wyglądał podział nocnych obowiązków przy dziecku. Jak się okazuje, początkowo to ona częściej zajmowała się maluchem w nocy. W pewnym momencie uznała jednak, że potrzebuje również odpoczynku, dlatego Marcin Hakiel zdecydował się przejąć część obowiązków.

“Na ten moment dzieliliśmy się Romeo pół na pół, a gdy urodzi się córka, to będę spała z córką, a Marcin zostanie z młodym. Na początku ja spałam z maluchem, ale w pewnym momencie powiedziałam, że też się chcę kiedyś wyspać i Marcin stwierdził, że spróbuje spać z Romeo i ta noc przyszła mu gładko. Powiedział, że możemy się dzielić, żeby każdy mógł się wyspać i odpocząć” – stwierdziła.

W programie pojawiło się również pytanie o to, czy osobne spanie może z czasem wpłynąć na relację między partnerami. Dominika Serowska nie miała jednak wątpliwości, że w ich przypadku takie rozwiązanie się sprawdza. Jej zdaniem odpowiednia ilość snu jest ważnym elementem codziennego funkcjonowania, a osobne łóżka nie muszą oznaczać problemów w związku.

“Uważam, że jak każdy jest wyspany, a sen jest naprawdę ważny w naszym życiu, to jednak jest potrzebne. Ja potrzebuję spać sama, żeby się wyspać. Nie ma to wpływu na naszą relację, a przynajmniej nie ma złego wpływu” – wyznała.

POLECAMY: Filip Chajzer wypytał Biankę o pieniądze. Ile zarobiła za „Ukrytą prawdę”?

Dominika Serowska nie sypia już z Marcinem Hakielem? Prawda o ich związku wyszła na jaw

Co ciekawe, nie jest to pierwszy raz, kiedy Dominika Serowska publicznie opowiadała o swoim podejściu do wspólnego spania. Już kilkanaście miesięcy temu, w rozmowie z Plejadą, zdradziła, że w ich związku funkcjonuje zasada, która dla części par mogłaby być dość nietypowa. Celebrytka otwarcie mówiła wówczas, że zdecydowanie lepiej wysypia się sama.

“Uważam, że sen jest jak sport, więc do łóżka idziemy po wynik, a więc żeby się wyspać. Nie wiem, kto wymyślił to, że para musi spać razem. Można się bardzo kochać i nie trzeba zawijać się wzajemnie w kwiat lotosu do snu. Wiele kobiet pisze do mnie, że śpi osobno z partnerem lub marzy o tym, bo po prostu się nie wysypiają, a sen jest dosyć ważny w prowadzeniu zdrowego trybu życia” – powiedziała Dominika Serowska w rozmowie z Plejadą.pl.

Psychologowie potwierdzają, że osobne sypialnie stają się coraz bardziej popularne wśród małżeństw i związków. Często decyzja o oddzielnym śnie wynika nie tylko z praktycznych przyczyn, takich jak chrapanie partnera, różne rytmy snu czy potrzeba prywatnej przestrzeni, ale również z troski o komfort psychiczny i fizyczny. Odpowiednia ilość snu wpływa na stabilność emocjonalną, cierpliwość w relacjach i jakość życia rodzinnego.

Wszystko wskazuje więc na to, że w domu Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela osobne sypialnie nie są postrzegane jako problem, lecz jako sposób na lepszy odpoczynek i podział obowiązków przy dzieciach. Tym bardziej że po narodzinach córki para planuje kolejny podział nocnej opieki – Dominika będzie spała z córeczką, a Marcin z ich synem Romeo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Sablewska OCENIŁA zachowanie Szelągowskiej ws. „Nigdy w życiu”. Miło?

Co uważacie o wyznaniu Dominiki Serowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominika Serowska (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN’)
Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Marcin Hakiel)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Maja Sablewska o ŁZACH w „Girls Of Warsaw”: Jessica jest mi bliska i miała trudny okres?

Opublikowano

w dniu

przez

Maja Sablewska o ŁZACH w „Girls Of Warsaw””: Jessica jest mi bliska i miała trudny okres?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Sablewska OCENIŁA zachowanie Szelągowskiej ws. „Nigdy w życiu”. Miło?

Kontynuuj czytanie

news

Joanna Jabłczyńska ZOSTAŁA ZMUSZONA! Ile kosztowała AFERA o „Nigdy w życiu” i Tosię?

Opublikowano

w dniu

przez

Joanna Jabłczyńska ZOSTAŁA ZMUSZONA! Ile ją kosztowała AFERA o „Nigdy w życiu” i Tosię?

Wywiad zrealizowany podczas wyjątkowego wydarzenia LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden.

POLECAMY: Rafał Brzozowski jako Zbigniew Wodecki. Justyna Steczkowska nie mogła powstrzymać łez

Kontynuuj czytanie

news

Hanna Bieluszko o najtrudniejszej walce. W oczach aktorki pojawiły się łzy. „Zamiast być aktorką, stałam się pacjentką”

Opublikowano

w dniu

przez

Hanna Bieluszko po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o życiu po diagnozie. Aktorka znana widzom m.in. z „M jak miłość” w rozmowie z „Dzień Dobry TVN” wróciła do momentu, w którym jej codzienność zmieniła się nie do poznania. Diagnozę usłyszała w 2023 roku, a od tego czasu mierzy się z chorobą i konsekwencjami, jakie przyniosła ona jej życiu zawodowemu i prywatnemu. W emocjonalnej rozmowie nie ukrywała żalu do samej siebie i przyznała, że dziś inaczej patrzy na kwestie związane z profilaktyką. „Z momentu na moment moje życie nagle zmieniło się o 180 stopni” – wyznała.

Hanna Bieluszko przez lata była przede wszystkim aktorką i kobietą aktywną zawodowo, obecną na scenie i ekranie. Wszystko zmieniło się w 2023 roku, kiedy usłyszała diagnozę nowotworową. Od tamtej pory jej życie podporządkowane jest walce o zdrowie, leczeniu i powrotowi do normalności.

W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” aktorka po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o tym, co przeżywa. Nie ukrywała emocji, żalu ani łez. Przyznała, że dziś zupełnie inaczej patrzy na czas, kiedy była zdrowa, a także na kwestie związane z profilaktyką.

Z momentu na moment moje życie nagle zmieniło się o 180 stopni – wyznała.

Jej historia jest pełna bólu, ale także ważnego przesłania dla tych, którzy wciąż odkładają badania na później.

POLECAMY: Gwiazda „Top Model” zmaga się z poważną chorobą – cała we łzach apeluje do fanów

Hanna Bieluszko gorzko o czasie przed diagnozą

W materiale „Zanim będzie za późno” Hanna Bieluszko zdecydowała się powiedzieć o swojej chorobie znacznie więcej niż wcześniej. Aktorka wróciła wspomnieniami do czasu, gdy była zdrowa, aktywna zawodowo i mogła normalnie funkcjonować. Z perspektywy doświadczeń, które przyniosły kolejne lata, inaczej ocenia decyzje podejmowane przed diagnozą. Hanna Bieluszko przyznała, że gdyby wcześniej wiedziała to, co wie dziś, nie odkładałaby badań. Jej słowa były wyjątkowo mocne, ponieważ skierowała je bezpośrednio do samej siebie.

Gdybym wiedziała wtedy to, co teraz wiem. To nie czekałabym ani chwili. Gdybym mogła się cofnąć do tego czasu, kiedy byłam silną, zdrową Hanią, to powiedziałabym sobie teraz: Byłaś po prostu głupia– wyznała aktorka.

To właśnie świadomość tego, jak wiele może zmienić jedna diagnoza, sprawiła, że Bieluszko zdecydowała się publicznie opowiedzieć o swoim doświadczeniu. Jej historia stała się również głosem w dyskusji o tym, jak ważne jest reagowanie na sygnały płynące z organizmu i wykonywanie badań profilaktycznych.

Aktorka nie ukrywała, że choroba odebrała jej poczucie normalności, które wcześniej wydawało się czymś oczywistym. Z osoby aktywnej zawodowo nagle znalazła się po drugiej stronie jako pacjentka oczekująca na leczenie.

POLECAMY: Hanna Bieluszko wróciła na plan mimo choroby. Teraz zdradziła, co dalej

Życie Hanny Bieluszko zmieniło się w jednej chwili

Diagnoza, którą Hanna Bieluszko usłyszała w 2023 roku, całkowicie zmieniła jej codzienność. Aktorka, która przez lata była związana ze sceną i ekranem, musiała skoncentrować się na walce o zdrowie. Zamiast planowania kolejnych zawodowych projektów pojawiły się wizyty lekarskie, leczenie i oczekiwanie na operację.

Z momentu na moment moje życie nagle zmieniło się o 180 stopni. Zamiast być czynną aktorką, stałam się pacjentką, czekającą na operację – powiedziała Hanna Bieluszko.

W dalszej części rozmowy aktorka nie ukrywała emocji. Wspominała również o badaniu, które dla wielu osób może być krępujące lub nieprzyjemne. W jej ocenie dyskomfort związany z kolonoskopią jest jednak niewspółmierny do konsekwencji, jakie może przynieść zignorowanie potrzeby przeprowadzenia badań.

Te przykrości związane z kolonoskopią są niczym w porównaniu z chorobą, którą teraz przeżywam – powiedziała.

Hanna Bieluszko zwróciła uwagę na różnicę między zwyczajnym, aktywnym życiem a codziennością osoby przechodzącej intensywne leczenie. Chciała również pokazać, że badania profilaktyczne nie powinny być odkładane tylko dlatego, że wiążą się z chwilowym dyskomfortem.

Możesz normalnie żyć, spotykać się z ludźmi, a nie być podłączoną do kroplówki po kilka godzin dziennie – wyznała.

Podczas rozmowy emocje wzięły górę, a w oczach aktorki pojawiły się łzy. Jej wyznanie było wyjątkowo osobiste, ale jednocześnie stanowiło apel o większą troskę o własne zdrowie. Bieluszko pokazała, że diagnoza potrafi całkowicie zmienić codzienność i przewartościować to, co wcześniej wydawało się oczywiste.

POLECAMY: Justyna Steczkowska nagle przerwała występ i przyznała, że walczy z chorobą

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością