Śledź nas

news

58-letnia Margareta i 26-letni Mohamed biorą ślub. Kto pokryje koszty wesela?

Opublikowano

w dniu

Małgorzata „Margareta” Jurczak i jej ukochany Mohamed coraz intensywniej przygotowują się do wspólnej przyszłości. W najnowszym odcinku „Kochaj albo wróć” pojawiły się jednak szczegóły, które mogą zaskoczyć widzów. Rozmowa o ślubie, kosztach wesela i planach na życie w Polsce nabrała nieoczekiwanego obrotu. Dowiedz się więcej!

Związek Margarety i Mohameda od początku wzbudza duże zainteresowanie. Bohaterowie programu TTV muszą zmierzyć się nie tylko z dzielącą ich odległością, lecz także z różnicą wieku wynoszącą aż 32 lata. Małgorzata „Margareta” Jurczak ma 58 lat, a jej ukochany 26. Mimo komentarzy dotyczących ich relacji para deklaruje, że chce budować wspólną przyszłość. Teraz ich historia wchodzi w kolejny etap, ponieważ zakochani przygotowują się do ślubu.

Ich znajomość rozpoczęła się podczas wakacji w Tunezji. Margareta wypoczywała w hotelu, w którym pracował Mohamed, i początkowo traktowała tę relację jako wakacyjną przygodę. Szybko okazało się jednak, że znajomość nie zakończy się wraz z wyjazdem. Para pozostała w kontakcie, a kobieta zaczęła ponownie odwiedzać ukochanego. O początkach ich historii opowiedziała podczas wizyty w „Dzień dobry TVN”, gdzie nie ukrywała, jak rozwijało się uczucie.

“Pracował w hotelu, ja pojechałam na wakacje. Tak się poznaliśmy. Ja na początku myślałam, że to jest totalnie wakacyjna przygoda, natomiast nie skończyło się to tak. Zaczęliśmy nadal utrzymywać kontakt, ja zaczęłam latać do Tunezji i miłość kwitła. Jestem starsza od Mohameda o 32 lata” – wspominała w śniadaniówce.

Zakochani musieli również znaleźć własny sposób na porozumiewanie się. Mohamed nie zna języka polskiego ani angielskiego, dlatego komunikacja na początku nie należała do najłatwiejszych. Margareta zdradziła, że z czasem stworzyli mieszankę słów, która pozwala im się dogadać. Nie brakowało przy tym zabawnych sytuacji, a nietypowy sposób rozmowy stał się jednym z elementów ich codzienności. Sama bohaterka przyznała, że niewiele osób wiedziało o tej językowej przeszkodzie.

“Nikt do tej pory chyba tego nie wiedział, że Mohamed nie zna języka angielskiego w ogóle, nie zna języka polskiego, więc zaczęliśmy porozumiewać się w słowach, które między sobą rozumiemy. Ja dużo słów poznałam po arabsku, które wplatam w całą mieszankę tego dziwnego angielskiego, który on zrozumie i z tego wyszło coś bardzo śmiesznego” – wyznała.

POLECAMY: Michel Moran przerwał milczenie ws. Szelągowskiej. Padły wymowne słowa

Ślub Margarety i Mohameda coraz bliżej. Nieoczekiwanie padło pytanie o koszty

W szóstym odcinku „Kochaj albo wróć” Margareta ponownie przyleciała do Tunezji, by spędzić czas z ukochanym i dopiąć przygotowania do ceremonii. Rozłąka sprawia, że wspólne chwile są dla nich szczególnie ważne, ale tym razem wyjazd miał konkretny cel. Do ślubu pozostało już niewiele czasu, a kobieta nie kryła ekscytacji.

„Jest już kilka dni do ślubu, więc zaczynam odliczanie” – mówiła podekscytowana.

Po chwili dodała:

„Oczywiście nie mogę się doczekać. To nie jest jakiś sen, nie jest opowiadanie, tylko to naprawdę się dzieje. To się za chwilkę stanie” – wtrąciła.

Podczas pobytu para wybrała się na plażę, gdzie poruszyła temat dalszego życia. Mohamed przyznał, że chciałby zamieszkać z Margaretą w Polsce, jeśli uda mu się uzyskać wizę. Jednocześnie zaznaczył, że sama przeprowadzka nie jest dla niego najważniejsza.

„Kochanie, gdy mam wizę do Polski, mogę pojechać do Margarety. Gdyby Margareta nie była w Polsce, Mohamed nie jechałby do Polski” – deklarował 26-latek.

Mohamed postanowił również odnieść się do podejrzeń, że może zależeć mu przede wszystkim na wyjeździe do Polski. W rozmowie podkreślił, że nie miałby problemu z pozostaniem w Tunezji, jeśli właśnie tam Margareta chciałaby ułożyć sobie życie.

„Zaproponowałem swojej kobiecie, że jeśli chce mieszkać ze mną w Tunezji, to zamieszkajmy tutaj. Nie miałbym z tym problemu. Nie chodzi o to, że koniecznie chcę jechać do Polski, to nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Mogę z nią żyć w każdym kraju, nawet w Kamerunie” – powiedział.

Tym samym zapewnił, że nie uzależnia ich wspólnej przyszłości od przeprowadzki do jednego konkretnego państwa.

Znacznie bardziej konkretna rozmowa odbyła się podczas kolacji z rodziną ukochanego. Margareta chciała ustalić szczegóły organizacji wesela i zapytała o salę oraz jedzenie. Odpowiedź Mohameda mogła ją zaskoczyć. Na pytanie 58-latki: „Czy mamy już salę, jedzenie?” 26-latek odpowiedział:

„Ty za to płacisz, kochanie. Płacisz za salę i jedzenie” – stwierdził.

Kobieta od razu przedstawiła własną wersję podziału wydatków:

„Za jedzenie dzielimy się po połowie. Mohamed płaci za muzykę” – wyznała gwiazda hitu TTV.

Jej ukochany doprecyzował następnie, za co sam zamierza zapłacić:

„Mohamed płaci za pierścionek, wynajmuje samochód” – wtrącił.

Okazuje się, że ceremonia nie będzie niewielkim przyjęciem w gronie najbliższych. Rodzina Mohameda chce, aby w tym ważnym dniu uczestniczyło jak najwięcej osób. Margareta ujawniła, że szczególnie zależało na tym ojcu jej ukochanego.

„Dla rodziców Mohameda, a szczególnie dla taty to było tak ogromne przeżycie, że on chciał jak najwięcej ludzi zaprosić. 200 osób” – wyznała.

Tak duża liczba gości oznacza, że organizacja uroczystości może być sporym przedsięwzięciem, a ustalenie wszystkich szczegółów wymaga od pary kolejnych rozmów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]

A Wy oglądacie nowy program TTV? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mohamed (fot. screen YouTube TTV)
Margareta (fot. screen YouTube TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Skolim wjechał różową furą na scenę. Ma chłopak rozmach?

Opublikowano

w dniu

przez

Jubileuszowa edycja „Roztańczonego PGE Narodowego” przyciągnęła tłumy i największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Jednak to właśnie Skolim zadbał o widowisko, które trudno było przeoczyć. Po jego występie w sieci zaroiło się od komentarzy, a widzowie nie szczędzili mu pochwał. Dowiedz się więcej!

Podczas jubileuszowej odsłony koncertu „Roztańczony PGE Narodowy” na scenie pojawiły się największe nazwiska polskiego popu, rapu i disco polo. Przed publicznością zgromadzoną na stadionie wystąpili między innymi Sławomir i Kajra, Maryla Rodowicz, Blanka, Zenek Martyniuk, Kizo, zespół Boys, Anastazja Maciąg, Defis, Roxie Węgiel, Young Leosia, Topky oraz Skolim. Każdy z artystów miał okazję zaprezentować swoje największe przeboje, ale nie zabrakło też widowiskowych pomysłów, które miały przyciągnąć uwagę widzów przed telewizorami.

Skolim najwyraźniej postanowił zadbać o to, by jego występ zapadł w pamięć. Zanim rozpoczął wykonanie hitu „Wyglądasz idealnie”, wjechał na scenę swoim charakterystycznym różowym samochodem. Takie wejście trudno było przeoczyć! Muzyk od dawna buduje wizerunek artysty, który lubi rozmach, a tym razem ponownie pokazał, że nie zamierza ograniczać się do zwykłego wyjścia na scenę i zaśpiewania piosenki.

Na tym oczywiście się nie skończyło. Podczas występu Skolima na scenie pojawiły się tancerki, a całość uzupełniły wystrzały konfetti. Widowiskowa oprawa dobrze współgrała z energetycznym charakterem przeboju, który od dawna cieszy się popularnością wśród fanów muzyki latino i disco polo. Artysta zadbał o to, by publiczność miała nie tylko czego słuchać, ale również na co patrzeć.

Później Skolim pojawił się także w duecie z Cleo. Wspólny występ był kolejnym muzycznym punktem wieczoru, ale to solowe wejście wokalisty z różowym samochodem szczególnie przyciągnęło uwagę internautów. Nagrania z jego występu zaczęły pojawiać się w sieci, a widzowie szybko zabrali głos w sprawie tego, co zobaczyli na scenie. Opinie były w większości entuzjastyczne, a część komentujących nie kryła, że właśnie takiego show oczekuje od koncertów tego typu.

POLECAMY: Michel Moran przerwał milczenie ws. Szelągowskiej. Padły wymowne słowa

Skolim wjechał różową furą na Narodowy. Takiej reakcji widzów dawno nie było

Zainteresowanie występem może być tym większe, że Skolim ma za sobą wyjątkowo intensywny tydzień. Wokalista z rozmachem świętował swoje 30. urodziny, a relacje z imprezy również wzbudziły zainteresowanie mediów. Teraz ponownie znalazł się w centrum uwagi, tym razem za sprawą telewizyjnego koncertu. Wygląda na to, że jego sceniczny wizerunek, charakterystyczne przeboje i zamiłowanie do efektownych wejść wciąż skutecznie przyciągają publiczność.

Pod nagraniami z występu szybko pojawiły się komentarze osób oglądających koncert. Internauci zwracali uwagę przede wszystkim na energię artysty, oprawę sceniczną i pomysł z samochodem. Nie brakowało również opinii, że Skolim doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę i wykorzystać kilka minut na scenie, by wywołać reakcję publiczności. W komentarzach pojawiały się między innymi takie słowa:

„Nie da się przejść obok tego występu obojętnie”, „Tak się robi wejście!”, „Różowe auto to już jego znak rozpoznawczy” czy „Od pierwszej sekundy wiadomo, kto pojawił się na scenie” – czytamy w social mediach stacji.

Niektórzy widzowie podkreślali również, że występ Skolima miał w sobie dokładnie to, czego oczekują od dużego koncertowego widowiska.

„Chłopak wie, jak zrobić show”, „Energia, muzyka i konfetti – wszystko się zgadza”, „Można lubić albo nie, ale scenicznego rozmachu nie da się mu odmówić” – pisali internauci.

Wśród komentarzy pojawiały się także głosy osób, które na co dzień nie słuchają tego gatunku muzyki, ale doceniły samą oprawę. To pokazuje, że efektowny występ może zwrócić uwagę także tych, którzy nie zaliczają się do największych fanów artysty.

Warto zauważyć, że Skolim od dawna stawia na rozpoznawalny wizerunek. Różowy samochód, charakterystyczne stylizacje i taneczne przeboje stały się częścią jego scenicznej marki. Na dużych wydarzeniach, takich jak „Roztańczony PGE Narodowy”, liczy się nie tylko samo wykonanie utworu, ale również sposób, w jaki artysta potrafi zbudować atmosferę i zaangażować publiczność. Tym razem internauci zwrócili uwagę właśnie na ten element, a nagrania z występu stały się okazją do kolejnych dyskusji o koncertowych popisach gwiazd.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]

A Wy lubicie Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. screen YouTube Polsat)
Skolim (fot. screen YouTube Polsat)
Skolim (fot. screen YouTube Polsat)
Skolim (fot. screen YouTube Polsat)
Skolim (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Skolim (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michel Moran przerwał milczenie ws. Szelągowskiej. Padły wymowne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Michel Moran od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych jurorów kulinarnych w Polsce. W podcaście Szymona Jedynaka „Na osobności” wrócił wspomnieniami do współpracy z Dorotą Szelągowską w „MasterChefie Nastolatki” i nie szczędził jej ciepłych słów. Dowiedz się więcej, co powiedział!

Michel Moran od lat gości na ekranach polskich telewizorów, a widzowie doskonale znają go z programów „MasterChef” i „MasterChef Nastolatki”. Francuski szef kuchni zdobył popularność nie tylko dzięki kulinarnej wiedzy, ale również charakterystycznemu temperamentowi, poczuciu humoru i bezpośredniemu sposobowi bycia. Ostatnio pojawił się w podcaście „Na osobności”, którego gospodarzem jest Szymon Jedynak. W rozmowie nie zabrakło tematów związanych z telewizją, kulinariami i osobami, z którymi miał okazję pracować przed kamerami.

Jednym z poruszonych wątków była Dorota Szelągowska, która przez dwa sezony współtworzyła „MasterChefa Nastolatki”. Prowadzący zwrócił uwagę na to, że w tradycyjnym „MasterChefie” uczestników oceniają przede wszystkim kucharze, szefowie kuchni i restauratorzy. Tymczasem Szelągowska nie prowadzi restauracji ani nie jest zawodową kucharką. Pojawiło się więc pytanie, jakim kluczem kierowano się przy jej wyborze i czy miała odpowiednie kompetencje do oceniania dań młodych uczestników.

Zanim jednak Michel Moran odniósł się do jej roli w programie, dał jasno do zrozumienia, że nie chce komentować ostatnich wydarzeń związanych z prezenterką. Chodziło o medialną burzę wokół kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!” i sporu dotyczącego Joanny Jabłczyńskiej. W tej sprawie Dorota Szelągowska opublikowała emocjonalne nagranie, w którym padły ostre słowa pod adresem aktorki. Moran nie zamierzał jednak dołączać do publicznej dyskusji.

„Ja uwielbiam Dorotę. Znamy się nie tylko przez plan. To jest normalna osoba. Ja mam nadzieję, że nie chcemy mówić o ostatnich wydarzeniach, bo nie ma opcji, żebym coś mówił o tym, bo to nie jest moja ani natura, osobowość, żeby rozmawiać o tych rzeczach. Dorota jest bardzo fajna kobieta, wyjątkowa matka, żartobliwa, wesoła, błyskotliwa” – stwierdził Michel Moran.

Wypowiedź kucharza była jednoznaczna: nie chciał oceniać medialnej afery, ale nie zamierzał również ukrywać sympatii do Doroty Szelągowskiej. Podkreślił, że ich relacja wykracza poza zawodowe kontakty na planie telewizyjnym. Z jego słów wynika, że ceni ją nie tylko jako osobę znaną z ekranów, lecz także za jej charakter i sposób bycia na co dzień. Jednocześnie konsekwentnie odciął się od komentowania konfliktu, który w ostatnim czasie przyciągał uwagę mediów.

POLECAMY: Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]

Michel Moran stanął w obronie Doroty Szelągowskiej. Jego słowa dają do myślenia?

W dalszej części rozmowy Szymon Jedynak wrócił do kwestii udziału Doroty Szelągowskiej w „MasterChefie Nastolatki”. Prezenterka nie jest profesjonalną kucharką ani restauratorką, ale to właśnie jej powierzono rolę jurorki w programie poświęconym gotowaniu. Michel Moran nie miał jednak wątpliwości, że jej obecność w formacie miała sens. Zwrócił uwagę na to, że kompetencje potrzebne do oceniania dań nie muszą ograniczać się wyłącznie do zawodowego doświadczenia w kuchni.

„Dużo dała […] Wie Pan ile trenerów nigdy nie było piłkarzami? […] Może nie jest restauratorką, nie ma restauracji, ale bardzo dużo gotuje, ma ogromną wiedzę, jest bardzo zainteresowana i jest smakoszem. I nie tylko tutaj w Polsce, ale kiedy jest w Hiszpanii też” – powiedział.

Szczególnie mocno Michel Moran podkreślił umiejętność nawiązywania kontaktu z młodymi uczestnikami. Jego zdaniem Dorota Szelągowska potrafiła do nich dotrzeć, rozmawiać z nimi i odpowiednio reagować w różnych sytuacjach. W programie kulinarnym, w którym uczestniczą nastolatkowie, takie podejście może mieć równie duże znaczenie jak sama ocena potrawy. Juror zwrócił więc uwagę na aspekt, który nie zawsze jest widoczny dla widzów śledzących przede wszystkim końcowe werdykty.

“Podobało mi się, że ona potrafiła rozmawiać z nastolatkami. Ma dzieci, syna, który już nie jest nastolatkiem, bo jest dorosły, ale potrafiła porozmawiać z nimi. Docierała do nich w różnych sytuacjach. To było bardzo pomocne” – dodał Moran.

Kucharz wyjaśnił również, dlaczego jego zdaniem ocenianie dań nie jest zarezerwowane wyłącznie dla zawodowych szefów kuchni. Jak zauważył, osoba, która dużo gotuje, interesuje się jedzeniem, podróżuje i poznaje różne smaki, może dostrzec podstawowe błędy w przygotowaniu potrawy. Moran nie twierdził, że doświadczenie zawodowe nie ma znaczenia, ale zaznaczył, że brak restauracji czy formalnej kariery kucharskiej nie powinien automatycznie przekreślać kogoś w roli jurora.

“Teraz powiem prawdę: oceniać danie? Myślę, że każdy, kto lubi gotować, umie gotować, lubi jeść, podróżował, spróbował bardzo dużo rzeczy, jest w stanie powiedzieć, czy coś powinno być zrobione inaczej, czy jest rozgotowane, surowe, słone, niedoprawione. Myślę, że każdy ma prawo, dlatego że nic złego w tym, że nie była kucharzem czy restauratorem. Dla mnie nie ma w tym nic złego” – zauważył Moran w “Na osobności”.

Nie zabrakło również odniesienia do reakcji publiczności. Michel Moran zauważył, że widzowie zawsze będą komentować decyzje podejmowane w telewizji, a wybór jurorów nie jest wyjątkiem. W jego ocenie Dorota Szelągowska dobrze poradziła sobie z powierzonym zadaniem, a jej udział w programie przyniósł konkretną wartość. Tym samym kucharz jasno przedstawił swoje stanowisko w dyskusji o tym, kto może oceniać dania w formacie kulinarnym.

“Myślę, że dokonała super roboty. Teraz co widz pisał? Widz zawsze będzie pisał” – stwierdził.

Obecnie Michela Morana można oglądać w jubileuszowym sezonie „MasterChefa”, a Dorota Szelągowska prowadzi swój nowy program „Nowa Szelągowska” na antenie TVN. „MasterChef Nastolatki” po dwóch sezonach przeszedł natomiast do historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”

Lubiliście oglądać dziecięcą wersję “MasterChefa”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michel Moran (fot. screen YouTube “Na osobności”)
Tomasz Jakubiak, Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy teleturniej Polsatu miał być przede wszystkim muzyczną zabawą, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. W najnowszym odcinku Roksana Węgiel i Kevin Mglej nie mogli dojść do porozumienia, a ich wymiana zdań zwróciła uwagę pozostałych uczestników. Padło nawet pytanie o psychologa małżeńskiego! Dowiedz się więcej i zobacz nagranie!

Tydzień temu na antenie Polsatu zadebiutował nowy teleturniej „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Format oparto na popularnej grze planszowej, która zdobyła fanów w około 50 krajach i doczekała się telewizyjnych wersji między innymi w Niemczech oraz Holandii. Polska odsłona przenosi muzyczną rywalizację na ekran, a uczestnicy muszą udowodnić, że potrafią nie tylko rozpoznać znane przeboje, lecz także poprawnie umiejscowić je na osi czasu.

Zasady programu wydają się proste, ale w praktyce mogą przysporzyć sporo problemów. W każdym odcinku mierzą się ze sobą dwie dwuosobowe drużyny gwiazd, które słuchają fragmentów piosenek i próbują ustalić, z którego roku pochodzą. Liczą się pamięć, muzyczna intuicja i umiejętność współpracy, a pomyłka może kosztować drużynę cenny punkt. Jest też dodatkowa motywacja: wygrana trafia na wybrany cel charytatywny.

Gospodarzami „Hitstera” zostali Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski, a pierwszy sezon ma liczyć 22 odcinki. W programie nie brakuje znanych twarzy, muzycznych wspomnień i rywalizacji, która potrafi wywołać spore emocje. Trzeci odcinek przyniósł jednak coś więcej niż zgadywanie dat największych przebojów. Tym razem uwaga widzów może skupić się na małżeństwie, które nie zawsze potrafiło mówić jednym głosem.

POLECAMY: Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”

Roxie Węgiel nie wytrzymała? Doszło do spięcia z mężem [WIDEO]

W sobotnim wydaniu doszło bowiem do spięcia między Roksaną Węgiel a jej mężem, Kevinem Mglejem. Spór dotyczył, jak na muzyczny teleturniej przystało, daty powstania utworu. Małżonkowie nie byli zgodni, a każde z nich miało własną wizję odpowiedzi. Kevin skłaniał się ku dacie sprzed 2017 roku, ale Roxie nie chciała ryzykować takiego wskazania. W pewnym momencie powiedziała wprost:

„Nie chcę, żebyśmy wyszli na aż takich debili, że przed 2017″ – powiedziała Roxie.

Kevin próbował przekonać żonę do swojego stanowiska i odpowiedział:

„Nie wyjdziesz na debila tylko wyjdziesz na miłą” – wtrącił mąż Roxie.

Ostatecznie Roksana zgodziła się z jego argumentem, a drużyna państwa Mglej straciła punkt. Dla rywali był to powód do zadowolenia. „Dziękujemy”, krzyknął Rafał Maserak, który najwyraźniej docenił pomyłkę konkurentów. Roxie nie kryła jednak, że nie była zachwycona takim obrotem spraw. Zwróciła się do męża z wyraźnym wyrzutem: „Oni nam tak nie pomagali”.

Na tym wymiana zdań się nie skończyła. Roksana nadal nie była przekonana do argumentów męża, a atmosfera między nimi stawała się coraz bardziej napięta. Sytuację zauważył Rafał Maserak, który postanowił skomentować ją w żartobliwy sposób. W pewnym momencie zapytał: „Może jest tu psycholog małżeński?”. To właśnie ten komentarz stał się jednym z najbardziej zapamiętanych momentów odcinka. Muzyczna zabawa na chwilę zeszła na dalszy plan, a na pierwszy wysunęły się emocje między małżonkami.

Napięcie dostrzegła również prowadząca, Ida Nowakowska. W pewnym momencie Kevin postanowił zapytać żonę wprost: „Zła jesteś na mnie?”. Roxie odpowiedziała: „Nie, w ogóle”, po czym… odepchnęła Kevina. Ta reakcja z pewnością zaskoczyła widzów, choć w teleturniejowej atmosferze rywalizacji nawet drobna różnica zdań potrafi urosnąć do rangi poważnego sporu.

W programie pojawiła się też ciekawostka dotycząca samego Kevina Mgleja. Podczas rozmowy Ida Nowakowska postanowiła zapytać go o pochodzenie jego imienia: „A po kim masz imię?”. Odpowiedź okazała się związana z przeszłością jego rodziny i pobytem za granicą. Kevin wyjaśnił:

„Jak rodzice mieszkali w Holandii chcieli dać mi imię, które nie będzie się wyróżniało w tłumie, będzie pasowało. A potem wróciliśmy do Polski i jest jak jest” – westchnął Kevin Mglej.

Muzyczną atrakcją trzeciego odcinka był występ Tatiany Okupnik, która pojawiła się jako gość specjalny i zaśpiewała przed uczestnikami. „Hitster. Muzyczna gra przebojów” można oglądać w weekendy o godz. 17.40 na antenie Polsatu, przed „Wydarzeniami”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?

Podoba Wam się nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska, Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska, Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Tatiana Okupnik (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Tatiana Okupnik, Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Martirenti szczerze o AKCJI Książula z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?

Opublikowano

w dniu

przez

Martirenti szczerze o AKCJI z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?

Wywiad zrealizowany podczas 18 urodzin “Teatru Capitol” oraz premiery spektaklu “Jak uszczęśliwić faceta”.

POLECAMY: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością