news
Doda bryluje na premierze swojego serialu. Na tę kreację patrzyli wszyscy
Przez lata była ikoną popkultury, bohaterką skandali i królową sceny. Teraz jej historia trafia na ekrany w najbardziej osobistej odsłonie. W blasku fleszy i w obecności tłumu gwiazd odbyła się uroczysta premiera długo wyczekiwanego serialu dokumentalnego, który ma odsłonić kulisy dwóch dekad kariery. Co wydarzyło się tego wieczoru i jakie sekrety ma ujawnić produkcja? Dowiedz się więcej!
Dokument o Dorocie Rabczewskiej, znanej jako Doda, już przed premierą budzi ogromne emocje. Produkcja platformy Prime Video przedstawiana jest jako projekt, który ma wyjść daleko poza schemat klasycznej biografii gwiazdy. Twórcy mówią wprost o „dogłębnym, bezkompromisowym portrecie” artystki, która od początku swojej kariery funkcjonuje na granicy skrajnych ocen – od bezwarunkowego uwielbienia po ostrą krytykę. Serial ma nie tylko opowiedzieć historię sukcesu, ale przede wszystkim pokazać, jaką cenę zapłaciła za swoją pozycję.
Od ponad dwóch dekad Doda pozostaje jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiego show-biznesu. Jej koncertowe przeboje – „Dżaga”, „Znak pokoju”, „Nie daj się” czy „Melodia ta” – na stałe wpisały się w historię polskiej muzyki rozrywkowej. Jednak za sceniczną energią i odważnym wizerunkiem kryje się codzienność, o której dotąd wiedzieli nieliczni. Dokument ma wreszcie odsłonić tę prywatną przestrzeń – z dala od fleszy, nagłówków i internetowych komentarzy.
Twórcy podkreślają, że produkcja nie będzie laurką. Serial ma dotknąć tematów presji, samotności, medialnych konfliktów, złamanych relacji oraz decyzji, które w danym momencie wydawały się jedyną drogą wyjścia. Widzowie zobaczą artystkę nie tylko jako sceniczną wojowniczkę, ale też kobietę mierzącą się z własnymi słabościami i konsekwencjami wyborów.
W zapowiedzi platformy czytamy:
DODA to autentyczny, szczery portret artystki, który odsłania kulisy kryjące się za dwoma dekadami nagłówków, medialnych konfliktów, skandali i nieustającego dążenia do sukcesu. Serial ujawnia nieznane dotąd oblicze Dody, ukazując pełen kontrastów obraz życia wokalistki – od momentów triumfu po bolesne doświadczenia, które trwale odcisnęły ślad na jej charakterze i twórczości. To historia o odporności, kruchości, samotności, presji oczekiwań i cenie, jaką płaci się za życie w świetle reflektorów – czytamy w zapowiedzi.
Ogromną wartością produkcji mają być niepublikowane wcześniej materiały archiwalne. Prywatne nagrania, zdjęcia oraz dokumenty z różnych etapów życia artystki zostały po raz pierwszy udostępnione twórcom. Dzięki temu serial ma stworzyć wielowymiarowy portret kobiety, która przez lata budziła skrajne emocje i nie pozwalała o sobie zapomnieć.
W dokumencie pojawiają się także osoby, które odegrały istotną rolę w życiu i karierze Dody. Swoje komentarze przedstawiają m.in. Justyna Steczkowska, Maja Sablewska, Maria Sadowska, Nina Terentiew, Edward Miszczak, Elżbieta Zapendowska, Janusz Józefowicz, Michał Wiśniewski oraz pierwszy chłopak artystki, Damian Pikus. Ich wspomnienia i opinie mają rzucić nowe światło na wydarzenia, które przez lata elektryzowały opinię publiczną.
POLECAMY: Monika Jarosińska zdobyła się na szczerość. Tego wcześniej nie mówiła
Doda na oficjalnej premierze serialu. Pojawili się również goście specjalni [RELACJA]
Premiera serialu została zaplanowana na 20 lutego na platformie Prime Video i już teraz mówi się, że może to być jedna z najgłośniejszych produkcji dokumentalnych roku. Jednak zanim widzowie zobaczą całość, dziś odbyła się specjalna premiera prasowa, która stała się prawdziwym wydarzeniem towarzyskim.
Na czerwonym dywanie pojawiła się oczywiście Doda, która była bezsprzecznie największą gwiazdą wieczoru. Artystka zaprezentowała się w spektakularnej stylizacji, przyciągając uwagę fotoreporterów i kamer telewizyjnych. Chętnie pozowała do zdjęć, udzielała krótkich wypowiedzi i nie ukrywała emocji związanych z pokazem produkcji, która jak sama podkreśla – jest dla niej wyjątkowo osobista.
Organizatorzy zadbali o to, by premierowy wieczór miał również wymiar sentymentalny. Goście mogli z bliska zobaczyć archiwalne stroje sceniczne Dody, które przez lata elektryzowały publiczność. Kultowe kreacje, w których artystka występowała podczas największych koncertów, zostały wyeksponowane niczym eksponaty muzealne, tworząc symboliczną podróż przez kolejne etapy jej kariery.
Na ściance nie zabrakło znanych twarzy. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Klaudia Halejcio, Damian Star, Honorata Skarbek, Laluna, Maks Behr, Aleksander Sikora, Sylwia Madeńska, Barbara Cichocka-Mruk oraz Anna Karczmarczyk. Wydarzenie przyciągnęło również przedstawicieli mediów, influencerów i osoby związane z branżą rozrywkową, którzy z zainteresowaniem komentowali pierwsze fragmenty serialu.
Atmosfera wieczoru była pełna napięcia i ciekawości. Wielu gości podkreślało, że dokument może na nowo rozpalić dyskusję o fenomenie Dody i jej miejscu w historii polskiej popkultury. Jedno jest pewne – ta premiera to dopiero początek rozmów, które po 20 lutego mogą nabrać jeszcze większego rozmachu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ewa Drzyzga o „DDTVN”, życiu między Warszawą a Krakowem i powrocie znanego programu [WYWIAD]
Kogo jeszcze chcielibyście zobaczyć w nowej edycji podróżniczego show TVN-u? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

















Autor: Szymon Jedynak
-
Każdy kto udzieliłby w życiu 880 wywiadów, odwiedził 390 imprez dla ludzi z showbiznesu, a przed oczami przewinęłoby mu się łącznie 4 475 300 osób, w tym ponad 16 000 rozmówców też miałby problem ze znalezieniem swojej drugiej połowy.
Nic więc dziwnego, że Doda jest sama.
Chyba, że to dlatego, że królowa “jest tylko jedna” 🙂
news
Polały się łzy na planie „Awantury o kasę”. Ibisz zaniemówił [PRZED PREMIERĄ]
Kultowy teleturniej Polsatu ponownie pojawi się na antenie po wakacyjnej przerwie. Widzów czekają nie tylko nowe pojedynki i wielkie emocje, ale także zmiana godziny emisji oraz nieco inne podejście prowadzącego do uczestników. W pierwszym odcinku pojawi się również drużyna, dla której udział w programie będzie miał szczególne znaczenie. Dowiedz się więcej i zobacz przedpremierowy fragment!
„Awantura o kasę” wraca po wakacyjnej przerwie z nowym sezonem. Pierwszy odcinek zostanie wyemitowany już 3 października, a tej jesieni program będzie można oglądać w każdą sobotę i niedzielę o godzinie 16:30. Oznacza to, że teleturniej będzie pojawiał się na antenie godzinę wcześniej niż dotychczas. Jesienny sezon ma liczyć aż 22 odcinki.
Gospodarzem programu pozostaje Krzysztof Ibisz, jednak widzowie mogą zauważyć pewną zmianę w jego sposobie prowadzenia rozgrywek. Prezenter zapowiada, że tym razem zamierza być bardziej wymagający wobec zawodników. Jego większa uwaga ma skupiać się przede wszystkim na samej grze, pieniądzach oraz strategii przyjmowanej przez poszczególne drużyny.
“To zmiana w stylu prowadzenia przeze mnie programu. Mówiąc najkrócej, jestem ostrzejszy, bardziej wymagający. Skupiam większą uwagę na grze, pieniądzach i strategii niż na pokazywaniu historii bohaterów” – mówi Krzysztof Ibisz w rozmowie z POLSAT.PL.
Prowadzący nie ukrywa, że za zmianą podejścia stoi chęć nadania rozgrywce nieco innego charakteru. Jak zapowiada, nowa odsłona ma być bardziej skupiona na rywalizacji, decyzjach podejmowanych przy stole i walce o pieniądze.
“Pomyśleliśmy, że taka zmiana może być fajna. To będzie inna edycja, przyjemność z nutą ostrości, jak papryczka chili”– dodaje Krzysztof Ibisz.
Sama formuła „Awantury o kasę” pozostaje jednak dobrze znana fanom programu. Uczestnicy muszą wykazać się wiedzą, ale równie istotne są tutaj refleks, umiejętność licytowania, odpowiednia strategia oraz zachowanie zimnej krwi. Jedna decyzja może wpłynąć na dalszy przebieg rywalizacji, dlatego nawet poprawna odpowiedź nie zawsze wystarcza, by sięgnąć po zwycięstwo.
Stawka w teleturnieju ponownie będzie wysoka. Na uczestników czekają między innymi pieniądze, diamenty, sztabki złota oraz luksusowe samochody. Łączna pula nagród w programie sięga aż 2 milionów złotych, co sprawia, że każda decyzja podejmowana przy stole może mieć bardzo konkretne konsekwencje dla zawodników.
POLECAMY: Małgorzata Tomaszewska komentuje zamieszanie wokół Chajzera i Bianki. W tle pieniądze
Takiego momentu nie było w „Awanturze o kasę”. Polały się łzy, Ibisz zaniemówił [WIDEO]
Już w pierwszym odcinku nie zabraknie jednak historii, która wykracza poza samą rywalizację. W studiu pojawi się rodzinna drużyna „Niezniszczalnych”, którą tworzą Paweł, Hanna, Mateusz i Izabela. Łączą ich bliskie relacje rodzinne — Izabela jest mamą Pawła i Hanny, natomiast Mateusz jest narzeczonym Hanny. Wspólnie spędzają czas, podróżują, jeżdżą na motocyklach i pływają kajakami.
Ich udział w programie ma jednak jeszcze jeden, bardzo osobisty wymiar. Rodzina zdecydowała się zgłosić do „Awantury o kasę” między innymi dlatego, że zmarły dziadek uczestników był wielkim fanem teleturnieju i oglądał wszystkie jego edycje. To właśnie jego pamięć stała się dla nich dodatkową motywacją, by pojawić się w studiu i wspólnie przeżyć tę przygodę.
Podczas rozmowy z rodziną Krzysztof Ibisz zapytał, kto wpadł na pomysł zgłoszenia drużyny do programu.
- “Na pomysł wpadł syn, a to tylko dlatego, że dziadek świętej pamięci oglądał wszystkie edycje […] Teraz dziadek ogląda” – wyjaśniła Izabela.
- “Wielki fan” – wtrącił Paweł.
W ten sposób występ „Niezniszczalnych” nabrał dla rodziny wyjątkowego znaczenia. Ich pojawienie się w „Awanturze o kasę” będzie nie tylko próbą zdobycia nagród i pokonania rywali, ale także wspólnym sposobem na uczczenie pamięci bliskiej osoby. Na uczestników czekają przy tym wymagający przeciwnicy – wśród nich byli uczestnicy „Milionerów” oraz zapaleni podróżnicy. Pierwszy odcinek nowego sezonu „Awantury o kasę” już 3 października o godz. 16:30 w Polsacie tuż przed programem „Hitster. Muzyczna gra przebojów”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Agata Młynarska oceniła Julię Wieniawę w „TzG”. Zwróciła uwagę na jedną rzecz
Lubicie oglądać „Awanturę o kasę”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Tomaszewska komentuje zamieszanie wokół Chajzera i Bianki. W tle pieniądze
Filip Chajzer i Bianka od dłuższego czasu wzbudzają ogromne zainteresowanie mediów. Ich związek, szybkie zaręczyny, ślub oraz kolejne szczegóły wspólnego życia regularnie trafiają na nagłówki. Teraz o medialnej gorączce wokół małżeństwa wypowiedziała się Małgorzata Tomaszewska. Dowiedz się więcej, co powiedziała!
Filip Chajzer i Bianka szybko stali się jedną z szeroko komentowanych par polskiego show-biznesu. Para w krótkim czasie przeszła kolejne etapy związku – od poznania się, przez wspólne zamieszkanie w Krakowie i zaręczyny, aż po ślub. Od tego momentu zainteresowanie ich życiem prywatnym jeszcze bardziej wzrosło.
W najnowszym podcaście Mateusza Hładkiego prezenter wrócił do początków swojej relacji z Bianką. Filip Chajzer opowiedział między innymi o tym, jak szybko pojawiła się decyzja o wspólnej przyszłości. Jak wynika z jego relacji, już od pierwszego spotkania miał być przekonany, że poznał osobę, z którą chce związać swoje życie.
Prezenter zdradził również, kiedy dokładnie zdecydował się na oświadczyny. Od momentu poznania Bianki do zaręczyn minęło zaledwie kilka tygodni. Sam Filip Chajzer podkreślał jednak, że w jego przypadku nie wiązało się to z żadnymi wątpliwościami.
“Poznaliśmy się 17 lutego, a oświadczyłem się na początku kwietnia. (…) Ja od początku wiedziałem, że to jest to. Nie miałem żadnych wątpliwości” – powiedział.
W rozmowie pojawił się także temat codzienności małżonków. Filip Chajzer z charakterystycznym dla siebie dystansem opowiedział o tym, jak widzi swoją pozycję w związku. Zamiast kreować się na osobę, która zawsze musi mieć ostatnie słowo, sam przyznał, że zdecydowanie częściej znajduje się na drugim planie.
“Ja jestem absolutnie na drugim planie. Staram się być. Ja jestem pantofel. Ja kocham torebki, uwielbiam torebki, to moje hobby. W ogóle uważam, że powinienem mieć salon z torebkami w Krakowie” – powiedział uśmiechnięty.
POLECAMY: Agata Młynarska oceniła Julię Wieniawę w „TzG”. Zwróciła uwagę na jedną rzecz
Chajzer i Bianka pod lupą Tomaszewskiej. Padły słowa o zarabianiu na wizerunku
Życie prywatne Filipa Chajzera i Bianki nie jest jednak komentowane wyłącznie przez nich samych. W ostatnich tygodniach pojawiła się ogromna liczba publikacji dotyczących ich ślubu, wesela, relacji oraz codziennego życia. Do medialnego zainteresowania parą odniosła się teraz Małgorzata Tomaszewska, reporterka „Dzień Dobry TVN” i gospodyni nowego show „Teraz one” w TVN Style.
W rozmowie z Jastrząb Post była gwiazda TVP nie ukrywała, że skala zainteresowania małżeństwem jest dla niej czymś wyjątkowym. Małgorzata Tomaszewska określiła medialną uwagę, jaka skupia się na parze, w bardzo konkretny sposób.
„Ja myślę, że to jest jakiś fenomen” – oceniła.
Prezenterka odniosła się także do pojawiających się zarzutów dotyczących ewentualnego zarabiania na popularności związku. Małgorzata Tomaszewska zwróciła uwagę, że skoro osoby publiczne decydują się pokazywać swoje życie, naturalne jest pytanie o to, kto korzysta na zainteresowaniu ich historią.
„Uważam, że jeżeli pokazujemy swój wizerunek publicznie, to nie powinniśmy tego robić za darmo. (…) Jeżeli oni to zmonetyzowali i nie dają zarobić portalom ani komuś, kto przeprowadzałby z nimi wywiady i generował dzięki temu kliknięcia, tylko zarabiają na własnym kanale, to dlaczego nie? – stwierdziła stanowczo.
Wypowiedź Małgorzaty Tomaszewskiej pokazuje więc inne spojrzenie na medialną popularność Filipa Chajzera i Bianki. Zamiast skupiać się wyłącznie na liczbie publikacji dotyczących pary, prezenterka zwróciła uwagę na mechanizm, w którym osoby zainteresowane opowiadaniem o swoim życiu mogą również samodzielnie wykorzystywać zainteresowanie odbiorców, w tym przypadku poprzez podcast ex-gwiazdora TVN.
Nie da się ukryć, że historia Filipa Chajzera i Bianki od miesięcy przyciąga uwagę internautów. Ich szybkie zaręczyny, ślub, wspólne wystąpienia i kolejne publikacje sprawiają, że niemal każdy nowy szczegół dotyczący ich relacji natychmiast trafia do mediów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Musiał wypuścił własne żelki. Internauci sprawdzili SKŁAD
Kibicujecie zakochanej parze? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
news
Maciej Musiał wypuścił własne żelki. Internauci sprawdzili SKŁAD
Maciej Musiał od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia. Teraz jednak gwiazdor postanowił wejść na zupełnie inny rynek i pochwalił się własnym produktem, który szybko zwrócił uwagę fanów. Nie wszyscy skupili się jednak wyłącznie na nowości – część internautów postanowiła dokładnie przyjrzeć się etykiecie. Dowiedz się więcej!
Maciej Musiał od najmłodszych lat jest obecny na ekranie. Ogromną popularność przyniosła mu przede wszystkim rola Tomka Boskiego w serialu „Rodzinka.pl”, który zadebiutował w 2011 roku. Produkcja szybko zdobyła sympatię widzów, a młody aktor stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego show-biznesu.
Sukces serialu sprawił, że Maciej Musiał na długo został zapamiętany jako sympatyczny i naturalny aktor. Z czasem zaczął jednak podejmować kolejne zawodowe wyzwania i odchodzić od wizerunku kojarzonego wyłącznie z jedną produkcją. Jego kariera zaczęła obejmować coraz bardziej różnorodne projekty.
W ostatnich miesiącach aktor nie może narzekać na brak pracy. Widzowie mogli ponownie zobaczyć go w nowej odsłonie „Rodzinki.pl”, a także w trzecim sezonie serialu „Krew z krwi”, gdzie wystąpił u boku Agaty Kuleszy. Pojawił się również w produkcji „Pionek” z Marią Dębską. Dodatkowo Maciej Musiał jest gospodarzem muzycznego hitu TVP „The Voice of Poland”, który prowadzi wspólnie z Pauliną Chylewską.
Aktor coraz częściej pokazuje też, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do aktorstwa. Tym razem postanowił wejść w świat produktów związanych ze sportem i aktywnym stylem życia. Maciej Musiał pochwalił się w mediach społecznościowych własnymi żelkami z kreatyną.
POLECAMY: Władysław Kosiniak-Kamysz ZAKPIŁ z Filipa Chajzera? Nagranie podbija internet
Nowy produkt Macieja Musiała już w sklepach. Internauci sprawdzili skład
Maciej Musiał pochwalił się własnym produktem, który występuje w trzech smakach: kwaśnej porzeczki, jabłka oraz mango. Są to żelki z dodatkiem kreatyny, a każda paczka ma 100 gramów. Produkt trafił do sprzedaży w popularnym dyskoncie, a jego cena wynosi 9,99 zł.
Nowość szybko zwróciła uwagę fanów Macieja Musiała. Aktor sam pokazał żelki na Instagramie, czym wywołał spore zainteresowanie wśród obserwatorów. Produkt pojawił się jednak również na profilu @biedronkowe.love, gdzie opublikowano zdjęcie opakowania od jego tylnej strony.
To właśnie fotografia zamieszczona przez @biedronkowe.love pozwoliła internautom dokładnie przyjrzeć się składowi oraz wartościom odżywczym żelków. I właśnie te informacje szybko stały się jednym z głównych tematów dyskusji wokół nowego produktu aktora.
Z etykiety wynika, że 100 gramów żelków to 239 kcal, 54 g węglowodanów, w tym 35 g cukrów, 0,1 g tłuszczu, 4,2 g białka oraz 0,15 g soli. W składzie, który pokazano na profilu, wśród pierwszych składników znajdują się syrop glukozowy i cukier, a następnie m.in. monohydrat kreatyny, woda, żelatyna wołowa, kwasy, sorbitol, naturalny aromat oraz substancja utrzymująca wilgoć.
Na opakowaniu podano również wartości dla jednej porcji, czyli 7 żelków o masie 24,5 g. Taka porcja dostarcza 59 kcal, 13 g węglowodanów, w tym 8,6 g cukrów, a także 5 g kreatyny. To właśnie po publikacji zdjęcia składu internauci zaczęli zwracać uwagę na to, że produkt zawiera zarówno kreatynę, jak i składniki typowe dla słodyczy.
W komentarzach pod publikacjami dotyczącymi żelków pojawiły się więc pytania o ich skład. Część osób zwracała uwagę przede wszystkim na obecność syropu glukozowego i cukru. Sama obecność tych składników nie przesądza jednak o tym, czy produkt jest „zdrowy” lub „niezdrowy” – o wartości produktu decyduje cały jego skład, ilość spożywana oraz sposób, w jaki wpisuje się on w codzienną dietę.
“Pierwsze dwa składniki tych żelek to syrop glukozowy i cukier, więc warto sobie samemu odpowiedzieć ile ten produkt ma związane ze “zdrowym tygodniem”; Syrop glukozowy … Cukier… Ah ah” – czytamy.
Warto zwrócić uwagę również na komunikat pojawiający się w reklamie produktu na Instagramie. Przy promocji żelków znalazły się dwa istotne zastrzeżenia: „Produkt nieprzeznaczony dla dzieci” oraz „Produkt przeznaczony dla osób chcących uzupełnić dietę o kreatynę”. Tym samym już sama reklama jasno wskazuje, że żelki zostały stworzone z myślą o osobach, które chcą uzupełnić swoją dietę właśnie o kreatynę, a nie jako zwykła przekąska dla najmłodszych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie. Staje się ulubienicą stacji?
Kupicie żelki Macieja Musiała? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kosiniak-Kamysz ZAKPIŁ z Filipa Chajzera? Nagranie podbija internet
Rozmowa Filipa Chajzera i jego żony Bianki o pizzy z kebabem podbiła internet, a ich kilka zdań zaczęło żyć własnym życiem. Fragment nagrania wykorzystują kolejne znane osoby, a teraz po viralowy dźwięk sięgnął także jeden z najważniejszych polskich polityków. W swoim nagraniu zestawił go z rozmową dotyczącą współpracy Polski i Szwecji. Dowiedz się więcej!
Filip Chajzer i jego 20-letnia żona Bianka niedawno stali się bohaterami jednego z bardziej rozpoznawalnych internetowych virali. Wszystko za sprawą krótkiego fragmentu rozmowy małżonków, który pojawił się w autorskim podcaście prezentera na YouTube. Choć temat był z pozoru banalny, właśnie jego zwyczajność sprawiła, że nagranie szybko zaczęło funkcjonować jako internetowy żart.
Kilka dni po ślubie Filip Chajzer zaprosił Biankę do swojego podcastu. W pewnym momencie prezenter zaczął opowiadać o popularnej w Szwecji pizzy z kebabem. Jego żona wyraźnie się zdziwiła, a krótka wymiana zdań błyskawicznie została podchwycona przez internautów.
„Wiesz, taka ciekawostka, że najchętniej kupowana pizza w Szwecji to pizza z kebabem?” – powiedział prezenter.
Na co jego ukochana żona odpowiedziała:
„Naprawdę?” zapytała zaskoczona Bianka.
Po czym ex-gwiazdor TVN odpowiedział:
„Naprawdę! No, jadłaś kiedyś pizzę z kebabem? Jest bardzo dobra. Spróbujemy w Szwecji” – dodał Filip Chajzer.
Fragment zaczął żyć własnym życiem. Po jego popularny dźwięk sięgnęły między innymi Izabela Kuna i Vanessa Aleksander, które wykorzystały go do własnych, humorystycznych nagrań. Viral szybko wyszedł więc poza pierwotny kontekst podcastu i zaczął funkcjonować jako samodzielny internetowy żart.
POLECAMY: Ida Nowakowska z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie. Staje się ulubienicą stacji?
Wicepremier ZAKPIŁ z viralowego nagrania Filipa Chajzera? „O tym nie rozmawialiśmy”
Teraz do trendu dołączył Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier i minister obrony narodowej opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym pojawił się wspólnie z ministrem obrony Szwecji Pålem Jonsonem. Właśnie w tym materiale wykorzystano fragment rozmowy Filipa Chajzera i Bianki.
Na nagraniu pojawił się napis:
„O tym NIE rozmawialiśmy z ministrem obrony Szwecji” – czytamy.
Do materiału podłożono charakterystyczny fragment dialogu małżonków, dzięki czemu poważne spotkanie polityków zostało zestawione z jednym z najpopularniejszych ostatnio internetowych żartów. To właśnie kontrast między oficjalnym charakterem spotkania a rozmową o pizzy stał się głównym elementem nagrania.
Władysław Kosiniak-Kamysz szybko wyjaśnił jednak, że rozmowy ze szwedzkim ministrem dotyczyły zdecydowanie poważniejszych tematów. W opisie nagrania napisał:
„My jednak rozmawialiśmy o trochę poważniejszych sprawach. Polska kupuje od Szwecji okręty podwodne – program Orka, a Szwedzi od nas wyrzutnie PIORUN — napisał szef MON.”
Internetowy dialog małżonków po raz kolejny pokazał tym samym, jak szybko przypadkowy fragment rozmowy może stać się częścią popkultury i zostać wykorzystany w zupełnie nowych kontekstach. Tym razem „pizza z kebabem” trafiła nawet do materiału z udziałem szefów resortów obrony Polski i Szwecji. Filip Chajzer i Bianka raczej nie spodziewali się, że ich rozmowa o jedzeniu doczeka się aż tak nietypowego „drugiego życia”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska zdradziła prawdę o Rozenek. Mało kto o tym wiedział
Wyszło zabawnie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuWielkie emocje w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto odpadł w 4. odcinku?
-
showbiz4 dni temuHelena Englert otworzyła się nt. rodziny. Ścibakówna nie kryła łez w „TzG” [FOTO]
-
news3 dni temuAfera z Tosią odbiła się na „Nowej Szelągowskiej”? Są wyniki oglądalności
-
showbiz4 dni temu„Taniec z Gwiazdami”: wyniki głosowania widzów wyszły na jaw. Doszło do zmian
-
news3 dni temuKuba Wojewódzki zostanie OJCEM? Król TVN ogłosił to publicznie
-
news3 dni temuLech Wałęsa narzeka na swoją emeryturę. Tyle dostaje co miesiąc
-
news5 dni temuFilip Chajzer wypytał Biankę o pieniądze. Ile zarobiła za „Ukrytą prawdę”?
-
news5 dni temuMagdalena Narożna powiedziała „TAK”. Gwiazda „Pięknych i Młodych” wzięła ślub

Dodaj komentarz