Śledź nas

showbiz

Ida Nowakowska w jury „Tańca z Gwiazdami”? “Produkcja ma fajne pomysły”

Opublikowano

w dniu

Ida Nowakowska nie zwalnia tempa. Prezenterka po przejściu do Polsatu pojawiła się już w „Halo tu Polsat”, a teraz szykuje się do kolejnych telewizyjnych wyzwań. W najnowszej rozmowie padło także pytanie o jej przyszłość w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy widziałaby siebie po drugiej stronie parkietu? Dowiedz się więcej!

Jesień jest dla Idy Nowakowskiej wyjątkowo intensywna. Prezenterka oficjalnie dołączyła do Polsatu, gdzie została jedną z prowadzących „Halo tu Polsat”. W programie tworzy duet z Krzysztofem Ibiszem, a jej pojawienie się w śniadaniówce wiązało się również ze zmianami w dotychczasowym składzie gospodarzy. Ida Nowakowska zajęła bowiem miejsce Ewy Wachowicz.

Sama Ida Nowakowska w rozmowach dotyczących nowej pracy podkreślała, że dużą zaletą „Halo tu Polsat” jest możliwość spotykania bardzo różnych osób i poznawania ich historii. Prezenterka zwracała również uwagę na ogromną różnorodność tematów, które pojawiają się na antenie. Jak mówiła, program pozwala jej spotykać ludzi z całej Polski, a nawet z zagranicy.

„Bardzo ucieszyła mnie propozycja prowadzenia programu “Halo tu Polsat”, bo to wyjątkowy format, który w ciągu zaledwie czterech godzin pozwala spotkać ludzi z całej Polski, a nawet z zagranicy, i poznać ich pasje, doświadczenia czy historie. Ta różnorodność jest dla mnie niezwykła, bo ten program jest trochę jak życie. Są w nim tematy, które nas ciekawią, wzruszają i inspirują – od medycyny i lifestyle’u po rodzinę, marzenia i ważne życiowe momenty. Każdy może znaleźć tu coś dla siebie” – zdradziła ostatnio Ida.

To jednak dopiero początek nowych wyzwań Idy Nowakowskiej w Polsacie. Już w ten weekend prezenterka zadebiutowała także jako prowadząca program „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Towarzyszy jej Piotr Kędzierski. Format jest muzycznym teleturniejem, w którym udział biorą gwiazdy, a widzowie mogą śledzić ich zmagania w weekendowe wieczory. Program emitowany hest o godzinie 17:40.

Na tym lista aktywności Idy Nowakowskiej się jednak nie kończy. Prezenterka jest obecnie również jedną z uczestniczek 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Na scenie mierzy się z kolejnymi metamorfozami i wciela się w znanych wykonawców, pokazując publiczności zupełnie inne oblicze niż to, do którego przyzwyczaiła ich jako gospodyni programów telewizyjnych. Jej udział w show pozwala jej również wykorzystać doświadczenie taneczne i sceniczne.

POLECAMY: Skolim obniżył ceny paliwa? Tyle zapłacimy na jego stacji

Nowakowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Jej słowa mogą zaskoczyć. Dobry pomysł?

Nic więc dziwnego, że przy okazji rozmowy z „Super Expressem” pojawił się temat „Tańca z Gwiazdami”. Ida Nowakowska doskonale zna ten świat. Jest profesjonalną tancerką, a przez lata rozwijała się także jako prezenterka telewizyjna. Zapytana o możliwość pojawienia się w programie w roli jurorki, nie wykluczyła takiego scenariusza, choć zdecydowanie bardziej zainteresowała ją inna forma udziału.

“Jestem profesjonalną tancerką. Myślę, że jakby był taki specjalny odcinek, żeby stworzyć coś fajnego, gdzie bym mogła i potańczyć, i pośpiewać, nawet razem z uczestnikami…” – powiedziała Ida Nowakowska w rozmowie z “Super Expressem”.

Jak się okazuje, Ida Nowakowska niekoniecznie marzy jednak o tym, aby na stałe zamienić parkiet na jurorski fotel. Prezenterka wskazała, że znacznie ciekawsza byłaby dla niej rola gościa specjalnego. W takiej formule mogłaby jednocześnie zatańczyć, zaśpiewać i wykorzystać swoje doświadczenie związane ze sceną.

“Jeśli bym była takim gościem specjalnym, a nie jurorem. Na pewno to by było coś fajnego” – wtrąciła.

Ida Nowakowska zwróciła również uwagę na samą formułę „Tańca z Gwiazdami”. Jej zdaniem program wciąż potrafi zaskakiwać widzów, a kolejne edycje przynoszą nowe pomysły. Tancerka podkreśliła, że produkcja nie boi się eksperymentować i szuka sposobów na odświeżanie formatu, który od lat jest obecny na antenie.

“”Taniec z Gwiazdami” też jest właśnie takim formatem, gdzie widzę, że produkcja ma fajne pomysły. To już jest XIX edycja, więc chcą, żeby cały czas było coś nowego. Chcą zaskakiwać widzów, bardzo mi się to podoba” – stwierdziła.

W rozmowie pojawiło się również nazwisko Edwarda Miszczaka. Ida Nowakowska nie ukrywała, że podoba jej się jego podejście do pracy oraz ambicja, aby realizowane projekty były dopracowane na najwyższym poziomie. Prezenterka zwróciła uwagę, że w Polsacie spotkała osoby, które podobnie jak ona chcą stawiać na jakość i rozwój.

“Tutaj [przyp.red. w Polsacie] są osoby, to mogę powiedzieć, takie jak ja. I widzę, że też pan Edward jest taką osobą, która nie chce wykonać pracy, tylko chce zrobić coś na najwyższym poziomie” – dodała w rozmowie z Julitą Buczek z “Super Expressu”.

Na razie nie ma oficjalnej informacji, aby Ida Nowakowska miała otrzymać propozycję dołączenia do jury „Tańca z Gwiazdami”. Sama prezenterka wskazała jednak, że bardziej od jurorskiego fotela interesowałby ją specjalny występ, podczas którego mogłaby pokazać kilka swoich talentów jednocześnie. Biorąc pod uwagę jej taneczne doświadczenie, obecność w Polsacie i udział w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, niewykluczone, że widzowie jeszcze nie raz zobaczą ją w zupełnie nowej roli.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Daniel Martyniuk przeprosił mamę, żonę i tatę. Wybaczylibyście mu?

Widzielibyście Idę w jury “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 2 października 2026
Krzysztof Ibisz i Ida Nowakowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 2 października 2026
Ida Nowakowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 2 października 2026
Tomasz Wygoda, Julia Wieniawa, Rafał Maserak (fot. AKPA) – odcinek 4

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

„Hitster” miał być hitem Polsatu. Widzowie szybko wydali werdykt

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy teleturniej Polsatu „Hitster. Muzyczna gra przebojów” właśnie zadebiutował na antenie i już wywołał sporo emocji. Widzowie szybko zabrali głos w sprawie nowości, a ich opinie są wyjątkowo podzielone. Jedni zachwycają się muzyczną formułą, inni nie zostawiają na programie suchej nitki. Dowiedz się więcej!

Wczoraj na antenie Polsatu zadebiutował nowy teleturniej „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Format powstał na podstawie popularnej na całym świecie gry planszowej, która zdobyła fanów w około 50 krajach i doczekała się już telewizyjnych wersji między innymi w Niemczech i Holandii. Polska wersja zachowuje podstawowe zasady pierwowzoru, ale przenosi muzyczną zabawę na telewizyjny ekran.

Zasady programu są stosunkowo proste, choć zadanie postawione przed uczestnikami wcale nie należy do łatwych. W każdym odcinku rywalizują ze sobą dwie dwuosobowe drużyny gwiazd. Ich zadaniem jest wysłuchanie fragmentów znanych piosenek, a następnie wskazanie, z którego roku lub przedziału czasowego pochodzi dany utwór. Kolejnym wyzwaniem jest właściwe ułożenie piosenek na osi czasu.

W „Hitsterze” liczy się więc nie tylko znajomość muzyki. Uczestnicy muszą wykazać się również dobrą pamięcią, intuicją i umiejętnością współpracy. Każdy odcinek ma także konkretną stawkę. Zwycięska drużyna może zdobyć pieniądze, które następnie przekazywane są na wybrany cel charytatywny. W pierwszym sezonie zaplanowano 22 odcinki, a gospodarzami programu zostali Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski.

Premiera miała być dla Polsatu ważnym elementem weekendowej ramówki. „Hitster” pojawia się o godzinie 17:40 i został umieszczony przed „Wydarzeniami”, jako jedna z nowych propozycji na jesienne popołudnia. Twórcy liczą więc na to, że muzyczna formuła przyciągnie przed telewizory widzów szukających lekkiej rozrywki na weekend.

W pierwszym odcinku na muzycznej osi czasu zmierzyły się dwie gwiazdorskie pary. Po jednej stronie stanęli Katarzyna Skrzynecka i Piotr Gąsowski, a po drugiej Lenka Kliment i Jan Kliment. Ostatecznie skuteczniejsi okazali się Klimentowie, którzy wygrali 21 tysięcy złotych i zdecydowali się przekazać pieniądze organizacji DIOZ.

POLECAMY: Dominika Tajner stanęła w obronie Heleny Englert? Zwróciła uwagę na jedno

Po premierze programu szybko pojawiły się pierwsze komentarze widzów. Część odbiorców bardzo pozytywnie oceniła nową propozycję Polsatu. W mediach społecznościowych stacji można znaleźć opinie osób, którym spodobała się przede wszystkim muzyczna formuła oraz prostota zasad. Niektórzy już po pierwszym odcinku deklarowali, że zamierzają oglądać kolejne.

„Podobało mi się. Bardzo fajny program; Bardzo mi się podoba program. Jak się dowiedziałem że jest związany z muzyką i piosenkami to już byłem zainteresowany ponieważ to jest coś dla mnie. Na pewno będę oglądać wszystkie odcinki; Fajnie sie oglądało; Bardzo fajny program, prawie jak “Jaka to melodia?” – pisali intenrauci na Facebooku stacji.

Entuzjazm nie był jednak powszechny. Pod wpisami dotyczącymi premiery pojawiło się również sporo zdecydowanie bardziej krytycznych głosów. Widzowie zwracali uwagę między innymi na chaos, sposób prowadzenia programu oraz zachowanie uczestników. Niektórzy przyznali wprost, że po kilku minutach zdecydowali się zmienić kanał.

„Kiepski program; Oglądałam parę minut, dopóki nie zaczęła się wydzierać prowadząca “gwiazda” każdego programu, wolę “Omnibus””; Szału nie ma, przekrzykiwania i podpowiadanie bez sensu; Prowadząca do kitu; Jak wyszła Doda od razu przełączyłam i jeszcze ta Nowakowska; Chaotyczny jest ten program; Nie będę już oglądać” – komentowali widzowie na Facebooku.

Tak mocno podzielone reakcje po pierwszym odcinku pokazują, że „Hitster” już na starcie wzbudził emocje. Z jednej strony pojawiają się osoby, które doceniają muzyczną zabawę i porównują ją nawet do znanych teleturniejów, z drugiej – część widzów nie przekonała się do formuły programu ani sposobu jego prowadzenia. Na ostateczną ocenę nowości Polsatu trzeba jednak jeszcze poczekać. Szczególnie istotne będą wyniki oglądalności kolejnych odcinków oraz to, czy widzowie, którzy byli sceptyczni po premierze, dadzą programowi kolejną szansę.

Tym bardziej że drugi odcinek przyniesie kolejne znane nazwiska. Tym razem w drużynach pojawią się Tomasz Karolak i Bartosz Miecznikowski oraz Darya i Sebastian Fabijański. Gościem specjalnym odcinka będzie natomiast Magdalena Narożna. Czy kolejna odsłona muzycznej rywalizacji przekona tych, którzy po premierze byli rozczarowani? A może krytycznych komentarzy będzie jeszcze więcej? Odpowiedź przyniosą kolejne emisje i reakcje publiczności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska w jury „Tańca z Gwiazdami”? “Produkcja ma fajne pomysły”

Podoba Wam się nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Magda Narożna (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Piotr Gąsowski, Katarzyna Skrzynecka (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Piotr Gąsowski, Katarzyna Skrzynecka (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski, Doda (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Jan Kliment, Lenka Kliment (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Piotr Kędzierski, Piotr Gąsowski, Katarzyna Skrzynecka (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Michał Wiśniewski (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Michał Wiśniewski (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Jan Kliment, Lenka Kliment (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat
Piotr Gąsowski, Katarzyna Skrzynecka (fot. Mirosław Sosnowski) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Dominika Tajner stanęła w obronie Heleny Englert? Zwróciła uwagę na jedno

Opublikowano

w dniu

przez

Helena Englert podczas jednego z ostatnich odcinków „Tańca z Gwiazdami” zdecydowała się na wyjątkowo osobiste wyznanie. Aktorka opowiedziała o hejcie, presji związanej ze znanym nazwiskiem i sytuacjach, które mocno wpłynęły na jej życie. Teraz do jej słów odniosła się Dominika Tajner, która doskonale zna blaski i cienie dorastania w znanej rodzinie. Dowiedz się więcej!

Helena Englert podczas jednego z ostatnich odcinków „Tańca z Gwiazdami” otworzyła się na temat trudnych doświadczeń związanych z hejtem. Aktorka wróciła między innymi do afery wokół spektaklu „Hamlet”, w którym wcieliła się w Ofelię. Przedstawienie reżyserował jej ojciec, Jan Englert, a decyzja o obsadzeniu córki wywołała dyskusję dotyczącą tego, czy znane nazwisko może ułatwiać młodym osobom wejście do branży.

Dla Heleny Englert nie skończyło się to jednak wyłącznie na komentarzach w internecie. Aktorka opowiadała o tym, jak kolejne fale krytyki wpływały na jej codzienne funkcjonowanie. Wspominała również o późniejszej aferze związanej z jej występem na Open’erze. Jak sama ujawniła, od półtora roku pozostaje pod opieką lekarza i przyjmuje leki.

Jej szczere wyznanie odbiło się szerokim echem. O komentarz do sytuacji „Fakt” poprosił Filipa Chajzera, który również przez znaczną część swojej kariery mierzył się z zarzutami, że swoją pozycję zawdzięcza przede wszystkim znanemu ojcu, Zygmuntowi Chajzerowi. Prezenter podkreślał, że nawet po ponad dwóch dekadach pracy wciąż spotyka się z podobnymi opiniami.

“Pani Helenie mogę powiedzieć mniej więcej tyle, że ja w wieku prawie 42 lat, czyli pewnie dwa razy więcej, niż ma pani Helena. Do dzisiaj słyszę, że pracę załatwił mi ojciec. I to jest bardzo frustrujące. Bywa zabawne, bywa ciężkie, ale niestety takie jest życie i trzeba się nauczyć z tym żyć. To się nigdy nie skończy. Nazwisko staje się trochę stemplem, pieczątką na całe życie. Ono ma swoje dobre strony, bo to uwaga, zasięgi i większa lekkość w realizowaniu marzeń, ale w przyrodzie wszystko jest bilansem – ceną za te przywileje jest hejt” — powiedział “Faktowi” Filip Chajzer.

POLECAMY: Ida Nowakowska w jury „Tańca z Gwiazdami”? “Produkcja ma fajne pomysły”

Dominika Tajner WPROST o Helenie Englert. Miło?

Do słów Heleny Englert odniosła się również Dominika Tajner. Jej własne doświadczenia sprawiają, że doskonale zna temat życia w cieniu znanego nazwiska. Córka Apoloniusza Tajnera przez lata mierzyła się z opiniami, że jej droga zawodowa może być łatwiejsza właśnie ze względu na pochodzenie.

Dominika Tajner nie ukrywa jednak, że jest pod ogromnym wrażeniem tego, jak Helena Englert prezentuje się w „Tańcu z Gwiazdami”. Zwróciła uwagę nie tylko na jej umiejętności, ale również na przemianę, jaką obserwuje u młodej aktorki. Jej zdaniem udział w programie może być dla Heleny ważnym doświadczeniem także pod względem budowania wiary we własne możliwości.

“Jestem Heleną zachwycona. Też jej nie znałam. Na początku ona się wydaje taka “hej do przodu”, a tu się otwiera i przechodzi piękną przemianę. Jest potężnie uzdolniona. To jest po prostu aktorka, piosenkarka, tancerka. Nie wiem jeszcze, co o niej powiedzieć. Wszystko jest na najwyższym poziomie. Myślę, że ten program był jej potrzebny, żeby ona sama uwierzyła w to, że jest dobra. Nie znam jej, ale też jej bardzo kibicuję” – wyznała na łamach Plejady.pl.

Sama Dominika Tajner również wielokrotnie słyszała, że część jej sukcesów może wynikać z nazwiska. Jej ojciec, Apoloniusz Tajner, jest znaną postacią polskiego sportu, dlatego od najmłodszych lat musiała mierzyć się z zainteresowaniem, które nie zawsze dotyczyło wyłącznie jej własnych osiągnięć. Jak przyznała, postanowiła nawet wyjechać za granicę, aby sprawdzić samą siebie z dala od środowiska, w którym nazwisko Tajner było powszechnie rozpoznawalne.

“To nie tyle ciężar, bo ja zawsze byłam dumna z nazwiska. Ale przechodziłam to. Każdy ci mówi: “Masz to, bo jesteś córką Tajnera”, albo “jest ci w życiu łatwiej”. Wyjechałam za granicę na trzy lata, żeby, dzisiaj z perspektywy czasu wiem, żeby sobie udowodnić, że w kraju, w którym o skokach narciarskich nikt w ogóle nie słyszał, jestem w stanie budować szybko karierę i nie jest to zasługa mojego nazwiska” – dodała.

To doświadczenie sprawia, że Dominika Tajner patrzy na sytuację Heleny Englert z własnej perspektywy. Nie przedstawia znanego nazwiska wyłącznie jako problemu. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że może ono dawać pewne możliwości, ale jednocześnie wiąże się z oczekiwaniami i koniecznością wielokrotnego udowadniania własnej wartości.

Mimo wszystkich doświadczeń Dominika Tajner nie zamierza jednak odcinać się od swojego pochodzenia. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że jest dumna zarówno ze swojego nazwiska, jak i z dokonań ojca oraz całej rodziny.

“Jestem dumna ze swojego nazwiska, osiągnięć mojego taty, całej mojej rodziny” – stwierdziła Dominika.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim obniżył ceny paliwa? Tyle zapłacimy na jego stacji

A Wy polubiliście Helenę Englert w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Helena Englert (fot. Mieszko Piętka/AKPA) – odcinek 1 “TzG”
Roman Osadchiy, Helena Englert (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 1 “TzG”
Helena Englert (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 1 “TzG”
Dominika Tajner (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Dotykam Wygrywam – spotkanie prasowe”
Dominika Tajner (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Dotykam Wygrywam – spotkanie prasowe”
Dominika Tajner (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Dotykam Wygrywam – spotkanie prasowe”
Dominika Tajner (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Dotykam Wygrywam – spotkanie prasowe”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim obniżył ceny paliwa? Tyle zapłacimy na jego stacji

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od lat nie ogranicza się wyłącznie do muzyki. Wokalista z powodzeniem rozwija kolejne biznesy, a jednym z najbardziej nietypowych jest własna stacja benzynowa. Teraz kierowcy mają kolejny powód, by zwrócić na nią uwagę. Dowiedz się więcej!

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych artystów muzyki tanecznej w Polsce. Jego utwory zdobywają miliony odsłon, a kalendarz koncertowy wokalisty od dawna jest wypełniony. Choć muzyka pozostaje jego głównym zajęciem, artysta konsekwentnie rozwija także działalność biznesową.

Jednym z najbardziej zaskakujących przedsięwzięć Skolima było otwarcie własnej stacji benzynowej w Czeremsze w województwie podlaskim. Decyzja o wejściu w branżę paliwową dla wielu osób była sporym zaskoczeniem. Wokalista nie ukrywał jednak, że od dawna marzył o stworzeniu biznesu, który będzie funkcjonował niezależnie od jego kariery scenicznej.

„Zawsze śmiałem się, że żeby mieć super samochody, to trzeba mieć własną stację, no i w końcu się udało” – wyznał jakiś czas temu w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Stacja w Czeremsze od początku miała być czymś więcej niż tylko miejscem, w którym można zatankować samochód. Klienci mogą znaleźć tam również produkty sygnowane marką Skolima. W ofercie pojawiają się między innymi jego perfumy, bielizna, bluzy, koszulki, plakaty oraz inne gadżety związane z działalnością artysty.

POLECAMY: Daniel Martyniuk przeprosił mamę, żonę i tatę. Wybaczylibyście mu?

Ceny paliw w dół, a co u Skolima? Tyle kosztuje benzyna na jego stacji

Teraz stacja Skolima znalazła się w centrum uwagi z zupełnie innego powodu. Od soboty, 3 października, w Polsce obowiązują nowe maksymalne ceny paliw w ramach kolejnej odsłony programu „Ceny Paliwa Niżej”. Ministerstwo Energii ustaliło limit 6,73 zł za litr benzyny Pb95, 7,59 zł za Pb98 oraz 7,88 zł za litr oleju napędowego.

Ustalone stawki są cenami maksymalnymi, co oznacza, że właściciele stacji mogą sprzedawać paliwo taniej. I właśnie tak stało się w przypadku biznesu Konrada Skolimowskiego. Jak sprawdził „Fakt”, ceny na jego stacji w Czeremsze zeszły poniżej ustawowych limitów.

Za litr najpopularniejszej benzyny Pb95 na stacji Skolima trzeba obecnie zapłacić 6,60 zł. Oznacza to, że cena jest o 13 groszy niższa od obowiązującego maksymalnego poziomu 6,73 zł.

Kierowcy samochodów z silnikiem Diesla również mogą liczyć na niższą cenę niż maksymalna. Według informacji „Faktu” litr diesla B7 kosztuje na stacji Skolima 7,69 zł, podczas gdy maksymalna cena ustalona na ten okres wynosi 7,88 zł. Z kolei za litr rolniczego diesla B0 trzeba zapłacić 7,87 zł.

Wydawałoby się, że niższe ceny mogą sprawić, iż stacja należąca do popularnego wokalisty przeżyje prawdziwe oblężenie. Dziennikarze „Faktu” postanowili więc sprawdzić, czy po aktualizacji cennika w Czeremsze pojawiło się więcej kierowców. Okazuje się jednak, że na razie nie ma powodów, by mówić o tłumach.

Pracownica stacji przekazała „Faktowi”, że póki co żadnego „oblężenia” nie stwierdzono. Nie oznacza to jednak, że niższe ceny nie zwrócą uwagi kierowców w kolejnych dniach. Aktualne maksymalne stawki obowiązują od 3 do 5 października, a następne obwieszczenie ma określić ceny obowiązujące od 6 października.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN podjął decyzję ws. przyszłości „Mam Talent”. Czy powstanie 18. edycja?

Chcielibyście tankować na stacjach Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Daniel Martyniuk przeprosił mamę, żonę i tatę. Wybaczylibyście mu?

Opublikowano

w dniu

przez

Daniel Martyniuk ponownie znalazł się w centrum zainteresowania, tym razem za sprawą swojego udziału w popularnym reality show. W programie „Mówię Wam” opowiedział o doświadczeniach z planu, dyscyplinie i wydarzeniach, które w ostatnich latach wielokrotnie wracały w mediach. W pewnym momencie padły również słowa skierowane do jego bliskich. Dowiedz się więcej!

Daniel Martyniuk od lat jest jedną z postaci, których życie prywatne wzbudza zainteresowanie mediów. Syn Zenka Martyniuka i Danuty Martyniuk wielokrotnie trafiał na pierwsze strony gazet, a jego zachowanie oraz kolejne medialne sytuacje były szeroko komentowane. Tym razem postanowił opowiedzieć o sobie w programie „Mówię Wam”, gdzie pojawił się w charakterystycznym zielonym stroju.

Nie był to przypadkowy wybór stylizacji. Zielony kolor nawiązywał do jego najnowszego telewizyjnego projektu, czyli udziału w programie „Nasi w mundurach” emitowanym przez TTV. Reality show stawia uczestników przed wymagającymi zadaniami inspirowanymi wojskowym szkoleniem, a kluczową rolę odgrywają tam dyscyplina, współpraca oraz podporządkowanie się określonym zasadom.

Już samo dotarcie Daniela Martyniuka na plan okazało się dla niego przygodą. W rozmowie z Mateuszem Hładkim przyznał, że ostatecznie pojawił się na miejscu sam, bez mamy Danusi.

„Dojechałem… Mogło być różnie… sam przyjechałem” – wyznał Daniel Martyniuk w „Mówię Wam”.

Udział Daniela Martyniuka w „Naszych w mundurach” wzbudził szczególne zainteresowanie także ze względu na jego wcześniejsze medialne historie. W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych pojawiały się nagrania z jego udziałem, na których kierował ostre i wulgarne słowa pod adresem swoich bliskich. Materiały te były szeroko komentowane, a jego zachowanie ponownie stało się tematem zainteresowania mediów.

POLECAMY: TVN podjął decyzję ws. przyszłości „Mam Talent”. Czy powstanie 18. edycja?

Daniel Martyniuk ukazał skruchę w “Mówię Wam”?

W programie „Mówię Wam” Daniel Martyniuk opowiedział natomiast o tym, czego nauczył go udział w wymagającym reality show. Jak przyznał, samo dotarcie na plan było dla niego doświadczeniem, które miało związek z nauką dyscypliny. W jego historii pojawił się jednak również wątek nietypowego wyjazdu na Majorkę, zgubionego telefonu i oglądania zaćmienia Słońca.

„Dotarcie na program było naprawdę wielkim wyzwaniem. Dotarcie, nauczyło mnie to troszeczkę dyscypliny. Chociaż nie do końca dyscyplinowało mnie to. Może gdybym troszeczkę dłużej został. I gdyby nie ten wyjazd na Majorkę, na zaśmienie. Nie polecam nikomu wyjechać na 2 dni, 3 dni przed programem, oglądać zaćmienie słonca, z czego jeszcze telefon w ogóle zgubiłem na tej Majorce. Także do chmury nic się nie przesłało. Nie mam żadnych zdjęć z zaćmienia, nie mam nic. A program nauczył mnie dyscypliny i tego ogólnie czego, co mnie nauczyło… Najbardziej to to, żeby nie wyjeżdżać na Majorkę (…) Ciężko mi się wyrwać z tej pułapki. Od jakiegoś czasu nie robię głupot, a cały czas te poprzednie wpadki są mi przywoływane” – mówi w „Mówię Wam” Daniel Martyniuk.

Wypowiedź Daniela Martyniuka skomentował również Wojtek Gola, który zwrócił uwagę, że przed 35-latkiem może być jeszcze wiele możliwości. W rozmowie pojawił się więc temat zmiany i tego, czy medialne zainteresowanie jego wcześniejszymi zachowaniami może zostać w pewnym momencie zastąpione przez nowe doświadczenia.

Do rozmowy włączył się również Mateusz Hładki, który zaproponował Danielowi Martyniukowi, aby przeprosił osoby, które mogły zostać przez niego skrzywdzone. Pytanie otworzyło drogę do bardzo osobistej deklaracji. Daniel zdecydował się wymienić osoby, wobec których chciał skierować swoje przeprosiny.

„Wojtek, masz rację, oczywiście przepraszałem was i chciałem też całą Polskę przeprosić. Mamę i tatę, najbardziej przede wszystkim byłe partnerki i oczywiście żonę Faustynę, syna Floriana, żeby nie musiał się za mnie wstydzić. I cały Białystok, oczywiście” – przeprosić na rogu Hożej i Marszałkowskiej.

Udział Daniela Martyniuka w „Naszych w mundurach” będzie więc obserwowany nie tylko pod kątem jego zmagań z wojskowymi zadaniami. Widzowie będą mogli przekonać się, jak poradzi sobie z presją, dyscypliną i zasadami panującymi na planie. Sam Daniel zapowiada natomiast, że doświadczenie z programu już dało mu kilka ważnych lekcji. Czy tym razem rzeczywiście uda mu się zostawić wcześniejsze wpadki za sobą? To pokażą premierowe odcinki programu, który można oglądać w każdą sobotę o 22:00 od 3 października w TTV.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim przekazał radosne wieści. Posypały się gratulacje

Będziecie oglądać program z Danielem Martyniukiem w TTV? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Daniel Martyniuk (fot. screen TVN7) – “Mówię Wam” z 3 października 2026
Zenek Martyniuk (fot. screen YouTube Halo Tu Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością