Śledź nas

news

To KONIEC wieloletniej relacji? Kędzierski zabrał głos ws. Wojewódzkiego

Opublikowano

w dniu

Przez lata byli jednym z najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego dziennikarstwa. Wspólne audycje, podcast i setki rozmów sprawiły, że Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski na dobre zapisali się w świadomości słuchaczy. Dziś jednak ich drogi zawodowe się rozeszły, a Kędzierski wprost przyznał, że nie utrzymuje kontaktu z byłym współprowadzącym. Co naprawdę wydarzyło się po zakończeniu ich wspólnego projektu? Dowiedz się więcej!

Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski przez kilkanaście lat współpracowali ze sobą w różnych mediach. Ich wspólna historia rozpoczęła się jeszcze w 2014 roku, kiedy przez dwa lata prowadzili audycję w Rock Radiu. Później ponownie spotkali się na antenie Newonce.radio, gdzie współpracowali od 2019 do 2022 roku. Największą popularność przyniósł im jednak wspólny projekt realizowany dla Onetu.

Od marca 2022 roku przez ponad cztery lata byli gospodarzami podcastu „WojewódzkiKędzierski”. Format szybko zyskał grono wiernych słuchaczy, a rozmowy Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego z gwiazdami oraz osobami ze świata mediów regularnie odbijały się szerokim echem. Duet stworzył charakterystyczną formułę, w której nie brakowało zarówno poważnych tematów, jak i żartów czy niewygodnych pytań.

17 czerwca 2026 roku nagrali ostatni odcinek podcastu i oficjalnie ogłosili zakończenie projektu. W tym czasie Piotr Kędzierski miał już za sobą bardzo udany debiut w Polsacie. Dziennikarz wystąpił w wiosennej edycji „Tańca z gwiazdami”, gdzie jego partnerką była Magdalena Tarnowska. Choć taniec nie zawsze przychodził mu łatwo, a jurorzy niejednokrotnie byli wobec niego krytyczni, Kędzierski szybko zyskał sympatię publiczności.

Popularność zdobyta w programie przełożyła się na kolejne zawodowe propozycje. Polsat postanowił wykorzystać potencjał dziennikarza i zaproponował mu prowadzenie nowego show. Piotr Kędzierski został gospodarzem programu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”, który współprowadzi z Idą Nowakowską. Format debiutuje na antenie stacji już w najbliższy weekend, w sobotę i niedzielę o godz. 17.40.

To jednak niejedyna nowa rola Kędzierskiego w Polsacie. Dziennikarz będzie pojawiał się również w „Halo tu Polsat”, gdzie poprowadzi cykl poświęcony show-biznesowi. Po zakończeniu wieloletniej współpracy z Kubą Wojewódzkim jego kariera wyraźnie nabrała nowego tempa, a przed nim kolejne telewizyjne wyzwania.

POLECAMY: Klaudia El Dursi pożegnała się z „Hotelem Paradise”. Będziecie tęsknić?

To KONIEC wieloletniej relacji? Kędzierski zabrał głos ws. Wojewódzkiego – więcej na

W rozmowie ze „Światem Gwiazd” Piotr Kędzierski został zapytany o relację z byłym współprowadzącym. Okazuje się, że obecnie panowie nie utrzymują regularnego kontaktu. Dziennikarz nie próbował jednak owijać w bawełnę i odpowiedział wprost:

“No ja wiem, że on będzie robił podcast solo. Nie, nie mamy kontaktu za bardzo” – wyznał Kędzierski.

Taka odpowiedź mogła oczywiście wzbudzić zainteresowanie, szczególnie że przez lata obaj byli ze sobą bardzo mocno związani zawodowo. Nic więc dziwnego, że pojawiły się pytania o to, czy za zakończeniem współpracy nie kryje się konflikt. Piotr Kędzierski postanowił odnieść się również do tych spekulacji i zdecydowanie studzi emocje.

“Dlatego że po prostu czasami drogi rozstają ludzi ze sobą i wiesz, no jak będziemy mieli potrzebę, to na pewno się zdzwonimy. Jeżeli chcesz ode mnie wyciągnąć jakieś historie, dlaczego, po co, jak to się dzieje, czasami tak się dzieje. Dorośli tak mają czasami, że po prostu nie potrzebują do siebie dzwonić co tydzień, żeby ta przyjaźń albo znajomość przetrwała” – dodał gwiazdor Polsatu w tej samej rozmowie.

Wszystko wskazuje więc na to, że po ponad dekadzie wspólnej pracy Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski po prostu poszli w różne strony. Wojewódzki ma kontynuować działalność podcastową już samodzielnie, natomiast Kędzierski rozwija swoją obecność w Polsacie. Sam dziennikarz nie potwierdza, by między nimi doszło do konfliktu, podkreślając, że czasami relacje naturalnie zmieniają się wraz z życiem i kolejnymi zawodowymi etapami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Monika Olejnik WYBUCHŁA po słowach Mentzena. Nie gryzła się w język

Brakuje Wam podcastu Wojewódzkiego i Kędzierskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kuba Wojewódzki (fot. screen YouTube TVN.pl)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Klaudia El Dursi pożegnała się z „Hotelem Paradise”. Będziecie tęsknić?

Opublikowano

w dniu

przez

To był jeden z najbardziej emocjonalnych momentów najnowszego sezonu „Hotelu Paradise”. Widzowie zobaczyli scenę, której przez długi czas mogli się spodziewać, ale której trudno było nie przeżyć razem z prowadzącą. Klaudia El Dursi pożegnała się z programem, a podczas jej ostatnich chwil w hotelu polały się łzy. Dowiedz się więcej!

Nowy sezon „Hotelu Paradise” od początku dostarcza widzom wielu emocji. W kolejnych odcinkach nie brakuje nowych relacji, romantycznych momentów, konfliktów oraz decyzji, które potrafią całkowicie zmienić układ sił wśród uczestników. Tym razem jednak uwaga widzów skupiła się nie na mieszkańcach hotelu, ale na osobie, która przez lata była jednym z najważniejszych elementów programu.

W 22. odcinku „Hotelu Paradise” Klaudia El Dursi przekazała uczestnikom, że nadszedł moment jej pożegnania z formatem. Prowadząca związana była z programem przez kolejne sezony i dla wielu widzów jej głos oraz charakterystyczne powitanie stały się nieodłączną częścią reality show. Tym razem zamiast rozpoczęcia kolejnego odcinka przyszedł czas na zamknięcie pewnego etapu.

Decyzja Klaudii El Dursi nie była jednak dla niej łatwa. Prowadząca podkreśliła, że „Hotel Paradise” był dla niej czymś znacznie więcej niż tylko pracą przed kamerami. W emocjonalnym pożegnaniu zwróciła się zarówno do uczestników wszystkich sezonów, jak i do widzów, którzy przez lata śledzili program.

“Podjęłam pełną świadomości i wdzięczności decyzję. Dziś żegnam się z “Hotelem Paradise”. To miejsce było dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko programem. To był czas prawdziwy i intensywny, pełen emocji, cudownych, cudownych ludzi i historii, które na zawsze będą częścią mnie, które na zawsze zostaną tu, w moim serduszku. Dziękuję za każdą chwilę spędzoną z wami, moi kochani uczestnicy wszystkich sezonów “Hotelu Paradise”. Dziękuję za każdą chwilę spędzoną z wami, moi kochani widzowie. Dla mnie to moment, kiedy muszę ruszyć nową drogą. Ale dziś z wdzięcznością i spokojem oddaję “Hotel” w dobre ręce. Wierzę, że będzie tak samo mocno tętnił emocjami jak dotychczas, a może i mocniej” – mówiła ze łzami w oczach El Dursi.

Emocje były tym większe, że odejście Klaudii El Dursi wiąże się również z jej nowym zawodowym rozdziałem. Na początku marca pojawiły się informacje, że prezenterka dołączy do „Top Model”, gdzie zastąpiła Michała Piróga. Widzowie długo zastanawiali się więc, kiedy nastąpi jej oficjalne pożegnanie z „Hotelem Paradise”. Teraz wiadomo już, że moment ten nadszedł w 22. odcinku.

POLECAMY: Monika Olejnik WYBUCHŁA po słowach Mentzena. Nie gryzła się w język

Klaudia El Dursi pożegnała się z „Hotelem Paradise”. Polały się łzy

Klaudia El Dursi po emisji odcinka zabrała również głos w mediach społecznościowych. Na Instagramie przyznała, że sama długo nie była gotowa, aby oglądać najnowszy sezon programu. Jak wyznała, emocje związane z zakończeniem jej przygody z formatem były wciąż zbyt silne.

“No dobrze, chyba jestem gotowa, żeby się z tym zmierzyć. Będę z Wami szczera – nie obejrzałam jeszcze ani jednego odcinka tego sezonu Hotelu Paradise. Za dużo wciąż we mnie emocji i czułam, że to przybliży mnie do końca. Końca, który właśnie nastał. I choć minęło już 7 miesięcy od podjęcia tej decyzji, to chyba dopiero dzisiaj to do mnie dotarło, bo to dzisiaj właśnie w odcinku po raz ostatni usłyszycie „nazywam się Klaudia El Dursi i witam w Hotelu Paradise…”. To była ogromna przyjemność być z Wami przez te wszystkie sezony. Dziękuję” – czytamy.

Słowa prezenterki pokazują, że choć decyzja o zakończeniu współpracy została podjęta już wcześniej, jej emocjonalne konsekwencje pojawiły się dopiero teraz. Klaudia El Dursi przyznała, że przez siedem miesięcy nosiła w sobie świadomość, że jej przygoda z programem dobiega końca. Dopiero emisja ostatniego odcinka z jej udziałem sprawiła jednak, że ta zmiana stała się dla niej w pełni realna.

Dla „Hotelu Paradise” oznacza to początek nowego etapu. Obecny sezon przejęła Edyta Zając, która została nową gospodynią programu. To właśnie ona będzie od teraz kojarzona z prowadzeniem kolejnych odsłon reality show, a widzowie będą mogli przekonać się, jak format będzie wyglądał pod jej opieką.

Zmiany nie zakończą się jednak wraz z obecnym sezonem. Jak wynika z planów programu, Edyta Zając wkrótce stanie przed kolejnym wyzwaniem – będzie nagrywać dwie następne serie „Hotelu Paradise” na Dominikanie. Oznacza to, że jej przygoda z formatem dopiero się rozpoczyna i obejmie nie tylko trwającą edycję, ale również kolejne sezony.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer zwrócił się do Heleny Englert. „Musi się nauczyć z tym żyć”. Dobre rady?

Będzie Wam brakować Klaudii El Dursi w “Hotelu Paradise”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Edyta Zając (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Edyta Zając oraz Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Monika Olejnik WYBUCHŁA po słowach Mentzena. Nie gryzła się w język

Opublikowano

w dniu

przez

Nagranie Sławomira Mentzena dotyczące nowych funkcjonariuszy dolnośląskiej policji wywołało szeroką dyskusję w mediach społecznościowych. Polityk opublikował materiał, na którym pokazano kobiety przyjęte do służby, a jego komentarz spotkał się z reakcjami dziennikarzy i polityków. Głos zabrały m.in. Monika Olejnik i Agnieszka Gozdyra, a do sprawy odniósł się także Donald Tusk. Dowiedz się więcej!

Do dolnośląskiej policji we wrześniu przyjęto 150 nowych funkcjonariuszy – 65 kobiet i 85 mężczyzn. Informację o naborze skomentował w mediach społecznościowych Sławomir Mentzen, publikując nagranie, na którym pokazano kobiety składające ślubowanie. Materiał szybko zaczął być szeroko komentowany.

“Do dolnośląskiej policji trafiło ponad 150 nowych policjantów. Od razu czuję się bezpieczniej. Gruzińskie gangi, weterani ukraińscy prosto z frontu już drżą ze strachu. Zorganizowana przestępczość po czymś takim się nie podniesie – powiedział Sławomir Mentzen w opublikowanym nagraniu.

Polityk zakończył materiał pytaniem skierowanym do odbiorców: „A Wy czujecie się bezpieczniej?”. Jego wypowiedź została odebrana przez część komentujących jako ironiczna uwaga dotycząca nowych policjantek.

Warto przy tym zaznaczyć, że nagranie pokazywało przede wszystkim funkcjonariuszki, podczas gdy rzeczywisty bilans naboru był bardziej wyrównany. Z 150 osób przyjętych we wrześniu do dolnośląskiej policji 65 stanowiły kobiety, a 85 mężczyźni. Nowo przyjęci funkcjonariusze mają jeszcze przejść szkolenie podstawowe.

Na słowa Sławomira Mentzena szybko zaczęły pojawiać się reakcje. Krytycznie wypowiedzieli się m.in. przedstawiciele rządu. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka napisała: „To oficjalne stanowisko partii Konfederacja wobec kobiet służących w obronie ojczyzny panie Menzten? Te kobiety, z których pan szydzi, narażają życie i chronią ludzi, w tym pana. Pan nosi garnitur i przynosi wstyd. Różnica klas”.

POLECAMY: Filip Chajzer zwrócił się do Heleny Englert. „Musi się nauczyć z tym żyć”. Dobre rady?

Monika Olejnik ODPOWIADA Sławomirowi Mentzenowi

Głos w sprawie zabrała również Monika Olejnik. Dziennikarka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie z siłowni i przy tej okazji odniosła się do nagrania polityka Konfederacji. Jej komentarz był bezpośredni i dotyczył przede wszystkim tego, jak odebrała sposób przedstawienia kobiet rozpoczynających służbę w policji.

“Sławomir Mentzen drwi z kobiet przyjętych do dolnośląskiej policji. Nie wierzy, że mogą nas skutecznie bronić. Więcej wiary w kobiety! Stop mizoginii. Murem za mundurem, ale tylko męskim? Wstyd!” – napisała dziennikarka znana z “Kropki nad i”.

Do sprawy odniosła się także dziennikarka Polsatu – Agnieszka Gozdyra, która opublikowała nagranie Sławomira Mentzena i skomentowała je na Instagramie. Dziennikarka zwróciła uwagę na historyczny kontekst obecności kobiet w policji, przywołując przy tym sytuację z udziałem ówczesnego posła Przemysława Wiplera.

“Dzisiaj bardzo ciekawe nagranie, bo z epoki kamienia łupanego. Nie miałam pojęcia, że wtedy już można było nagrywać filmy, a jednak” – powiedziała na Instagramie, publikując filmik Sławomira Mentzena.

Po czym dodała:

“A ja jestem tak stara, że pamiętam, jak przed Enklawą, przed warszawskim klubem, lata temu policjantka potraktowała pałką pijanego, szamoczącego się posła Wiplera, posła Konfederacji” – dodała.

Swoją reakcję zamieścił także Donald Tusk. Premier opublikował zdjęcie grupy policjantek w mundurach, a całość opatrzył jednym słowem: „Duma”.

Sprawa wywołała więc szerszą wymianę komentarzy dotyczących obecności kobiet w służbach mundurowych i sposobu przedstawiania ich pracy. Do nagrania odnosili się zarówno politycy, jak i dziennikarze, a wśród publicznych reakcji znalazły się zarówno krótkie wpisy, jak i bardziej rozbudowane komentarze. Sławomir Mentzen nie przedstawił w przytoczonym nagraniu dodatkowego wyjaśnienia dotyczącego tego, dlaczego materiał koncentrował się na funkcjonariuszkach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polały się łzy na planie „Awantury o kasę”. Krzysztof Ibisz zaniemówił [PRZED PREMIERĄ]

Co uważacie o słowach Sławomira Mentzena? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Monika Olejnik (fot. screen Instagram Monika Olejnik)
Monika Olejnik (fot. screen YouTube TVN24)
Sławomir Mentzen (fot. screen Instagram Sławomir Mentzen)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Filip Chajzer zwrócił się do Heleny Englert. „Musi się nauczyć z tym żyć”. Dobre rady?

Opublikowano

w dniu

przez

Helena Englert w ostatnim odcinku „Tańca z Gwiazdami” otworzyła się na temat hejtu, z którym mierzy się od lat. Jej słowa wywołały reakcje, a teraz głos w sprawie zabrał Filip Chajzer, który doskonale zna sytuację osoby rozpoczynającej karierę ze znanym nazwiskiem. Prezenter nie zamierzał jednak owijać w bawełnę. Dowiedz się więcej!

Helena Englert podczas jednego z ostatnich odcinków „Tańca z Gwiazdami” zdecydowała się opowiedzieć o trudnych doświadczeniach związanych z hejtem. Aktorka wróciła między innymi do afery wokół spektaklu „Hamlet”, w którym zagrała Ofelię. W przedstawieniu reżyserowanym przez jej ojca, Jana Englerta, jej obsadzenie wywołało dyskusję na temat tego, czy znane nazwisko może ułatwiać wejście do branży.

Sytuacja miała dla Heleny Englert znacznie poważniejsze konsekwencje niż jedynie krytyka pojawiająca się w internecie. Aktorka mówiła również o tym, jak negatywne komentarze wpłynęły na jej codzienne funkcjonowanie. Wspominała także o późniejszej aferze związanej z jej występem na Open’erze. Jak sama ujawniła, od półtora roku pozostaje pod opieką lekarza i przyjmuje leki.

Jej wyznanie nie przeszło bez echa. O komentarz do sytuacji „Fakt” poprosił Filipa Chajzera, który od początku swojej kariery zawodowej mierzył się z podobnym zarzutem, że jego obecność w mediach jest związana przede wszystkim z nazwiskiem ojca, Zygmunta Chajzera. Prezenter przyznał, że nawet po ponad dwóch dekadach pracy wciąż słyszy takie komentarze.

“Pani Helenie mogę powiedzieć mniej więcej tyle, że ja w wieku prawie 42 lat, czyli pewnie dwa razy więcej, niż ma pani Helena. Do dzisiaj słyszę, że pracę załatwił mi ojciec. I to jest bardzo frustrujące. Bywa zabawne, bywa ciężkie, ale niestety takie jest życie i trzeba się nauczyć z tym żyć. To się nigdy nie skończy. Nazwisko staje się trochę stemplem, pieczątką na całe życie. Ono ma swoje dobre strony, bo to uwaga, zasięgi i większa lekkość w realizowaniu marzeń, ale w przyrodzie wszystko jest bilansem – ceną za te przywileje jest hejt” — powiedział “Faktowi” Filip Chajzer.

POLECAMY: Polały się łzy na planie „Awantury o kasę”. Ibisz zaniemówił [PRZED PREMIERĄ]

Filip Chajzer nagle zwrócił się do Heleny Englert. Ma dla niej jedną radę

Filip Chajzer wrócił również wspomnieniami do początków swojej własnej kariery. Jak podkreślał, początkowo komentarze dotyczące nazwiska nie były dla niego najważniejsze, ponieważ był skupiony przede wszystkim na wykonywaniu zawodu reportera. Z czasem jednak, wraz z kolejnymi etapami kariery, coraz bardziej zauważał, że część osób patrzy na niego przede wszystkim przez pryzmat tego, kim jest jego ojciec.

“Kochałem moją pracę reporterską i na początku miałem to centralnie w dup*e, bo realizowałem pasję życia i wisiało mi to koło nosa. Dopiero potem, gdy przychodziły kolejne nagrody i szczeble kariery, zaczęło do mnie docierać, że ludzie nie widzą pasji ani pracy 24 godziny na dobę, tylko nazwisko. Z jednej strony wiesz, ile jesteś warty i że to był krew, pot i łzy, a z drugiej ktoś próbuje ci to umniejszyć. Dziś, po ponad 20 latach pracy, potrafię mieć już na to luz” – tłumaczył.

W rozmowie nie zabrakło również bezpośredniego odniesienia do sytuacji Heleny Englert i jej udziału w spektaklu „Hamlet”. Filip Chajzer zwrócił uwagę na specyfikę rodzin, w których zawód jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Jego zdaniem trudno całkowicie oddzielić relację rodzinną od zawodowej, szczególnie gdy rodzic sam jest uznanym przedstawicielem danej branży.

“Jak twój ojciec jest stolarzem i zabiera cię do warsztatu stolarskiego, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że zostaniesz stolarzem. Zaczynasz przesiąkać, wąchać opiłki drewna i nie wyobrażasz sobie innego życia. Jeśli własny ojciec w ramach pożegnalnego benefisu oferuje ci rolę, to głupio byłoby odmówić ze względu na szacunek do niego jako autorytetu. Z drugiej strony rozumiem ludzi, których to wnerwia, bo powiedzą, że na casting przyszłoby 200 osób i każda powinna mieć szansę. Uważam jednak, że pani Helena jest na tyle utalentowana, a to, co robi w “Tańcu z gwiazdami”, po prostu przechodzi samą siebie. Musi się nauczyć z tym żyć, a kariera i tak jest jej pisana” – powiedział “Faktowi” Filip Chajzer.

Słowa prezentera pokazują, że temat znanego nazwiska ma dla niego także osobisty wymiar. Filip Chajzer odniósł sytuację Heleny Englert do własnych doświadczeń i wskazał, że jego zdaniem osoby znajdujące się w podobnej sytuacji muszą mierzyć się zarówno z korzyściami, jak i konsekwencjami rozpoznawalności rodziny. Jednocześnie wprost zaznaczył, że dostrzega u młodej aktorki potencjał i jej obecne dokonania na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Tomaszewska komentuje zamieszanie wokół Chajzera i Bianki. W tle pieniądze

Dobre rady Filipa dla Heleny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Filip Chajzer (fot. screen YouTube Filip Chajzer Podcast)
Helena Englert (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Polały się łzy na planie „Awantury o kasę”. Ibisz zaniemówił [PRZED PREMIERĄ]

Opublikowano

w dniu

przez

Kultowy teleturniej Polsatu ponownie pojawi się na antenie po wakacyjnej przerwie. Widzów czekają nie tylko nowe pojedynki i wielkie emocje, ale także zmiana godziny emisji oraz nieco inne podejście prowadzącego do uczestników. W pierwszym odcinku pojawi się również drużyna, dla której udział w programie będzie miał szczególne znaczenie. Dowiedz się więcej i zobacz przedpremierowy fragment!

„Awantura o kasę” wraca po wakacyjnej przerwie z nowym sezonem. Pierwszy odcinek zostanie wyemitowany już 3 października, a tej jesieni program będzie można oglądać w każdą sobotę i niedzielę o godzinie 16:30. Oznacza to, że teleturniej będzie pojawiał się na antenie godzinę wcześniej niż dotychczas. Jesienny sezon ma liczyć aż 22 odcinki.

Gospodarzem programu pozostaje Krzysztof Ibisz, jednak widzowie mogą zauważyć pewną zmianę w jego sposobie prowadzenia rozgrywek. Prezenter zapowiada, że tym razem zamierza być bardziej wymagający wobec zawodników. Jego większa uwaga ma skupiać się przede wszystkim na samej grze, pieniądzach oraz strategii przyjmowanej przez poszczególne drużyny.

“To zmiana w stylu prowadzenia przeze mnie programu. Mówiąc najkrócej, jestem ostrzejszy, bardziej wymagający. Skupiam większą uwagę na grze, pieniądzach i strategii niż na pokazywaniu historii bohaterów” – mówi Krzysztof Ibisz w rozmowie z POLSAT.PL.

Prowadzący nie ukrywa, że za zmianą podejścia stoi chęć nadania rozgrywce nieco innego charakteru. Jak zapowiada, nowa odsłona ma być bardziej skupiona na rywalizacji, decyzjach podejmowanych przy stole i walce o pieniądze.

“Pomyśleliśmy, że taka zmiana może być fajna. To będzie inna edycja, przyjemność z nutą ostrości, jak papryczka chili”– dodaje Krzysztof Ibisz.

Sama formuła „Awantury o kasę” pozostaje jednak dobrze znana fanom programu. Uczestnicy muszą wykazać się wiedzą, ale równie istotne są tutaj refleks, umiejętność licytowania, odpowiednia strategia oraz zachowanie zimnej krwi. Jedna decyzja może wpłynąć na dalszy przebieg rywalizacji, dlatego nawet poprawna odpowiedź nie zawsze wystarcza, by sięgnąć po zwycięstwo.

Stawka w teleturnieju ponownie będzie wysoka. Na uczestników czekają między innymi pieniądze, diamenty, sztabki złota oraz luksusowe samochody. Łączna pula nagród w programie sięga aż 2 milionów złotych, co sprawia, że każda decyzja podejmowana przy stole może mieć bardzo konkretne konsekwencje dla zawodników.

POLECAMY: Małgorzata Tomaszewska komentuje zamieszanie wokół Chajzera i Bianki. W tle pieniądze

Takiego momentu nie było w „Awanturze o kasę”. Polały się łzy, Ibisz zaniemówił [WIDEO]

Już w pierwszym odcinku nie zabraknie jednak historii, która wykracza poza samą rywalizację. W studiu pojawi się rodzinna drużyna „Niezniszczalnych”, którą tworzą Paweł, Hanna, Mateusz i Izabela. Łączą ich bliskie relacje rodzinne — Izabela jest mamą Pawła i Hanny, natomiast Mateusz jest narzeczonym Hanny. Wspólnie spędzają czas, podróżują, jeżdżą na motocyklach i pływają kajakami.

Ich udział w programie ma jednak jeszcze jeden, bardzo osobisty wymiar. Rodzina zdecydowała się zgłosić do „Awantury o kasę” między innymi dlatego, że zmarły dziadek uczestników był wielkim fanem teleturnieju i oglądał wszystkie jego edycje. To właśnie jego pamięć stała się dla nich dodatkową motywacją, by pojawić się w studiu i wspólnie przeżyć tę przygodę.

Podczas rozmowy z rodziną Krzysztof Ibisz zapytał, kto wpadł na pomysł zgłoszenia drużyny do programu.

  • “Na pomysł wpadł syn, a to tylko dlatego, że dziadek świętej pamięci oglądał wszystkie edycje […] Teraz dziadek ogląda” – wyjaśniła Izabela.
  • “Wielki fan” – wtrącił Paweł.

W ten sposób występ „Niezniszczalnych” nabrał dla rodziny wyjątkowego znaczenia. Ich pojawienie się w „Awanturze o kasę” będzie nie tylko próbą zdobycia nagród i pokonania rywali, ale także wspólnym sposobem na uczczenie pamięci bliskiej osoby. Na uczestników czekają przy tym wymagający przeciwnicy – wśród nich byli uczestnicy „Milionerów” oraz zapaleni podróżnicy. Pierwszy odcinek nowego sezonu „Awantury o kasę” już 3 października o godz. 16:30 w Polsacie tuż przed programem „Hitster. Muzyczna gra przebojów”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Agata Młynarska oceniła Julię Wieniawę w „TzG”. Zwróciła uwagę na jedną rzecz

Lubicie oglądać „Awanturę o kasę”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Krzysztof Ibisz (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Krzysztof Ibisz (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Krzysztof Ibisz (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością