Śledź nas

news

Klaudia El Dursi pożegnała się z „Hotelem Paradise”. Będziecie tęsknić?

Opublikowano

w dniu

To był jeden z najbardziej emocjonalnych momentów najnowszego sezonu „Hotelu Paradise”. Widzowie zobaczyli scenę, której przez długi czas mogli się spodziewać, ale której trudno było nie przeżyć razem z prowadzącą. Klaudia El Dursi pożegnała się z programem, a podczas jej ostatnich chwil w hotelu polały się łzy. Dowiedz się więcej!

Nowy sezon „Hotelu Paradise” od początku dostarcza widzom wielu emocji. W kolejnych odcinkach nie brakuje nowych relacji, romantycznych momentów, konfliktów oraz decyzji, które potrafią całkowicie zmienić układ sił wśród uczestników. Tym razem jednak uwaga widzów skupiła się nie na mieszkańcach hotelu, ale na osobie, która przez lata była jednym z najważniejszych elementów programu.

W 22. odcinku „Hotelu Paradise” Klaudia El Dursi przekazała uczestnikom, że nadszedł moment jej pożegnania z formatem. Prowadząca związana była z programem przez kolejne sezony i dla wielu widzów jej głos oraz charakterystyczne powitanie stały się nieodłączną częścią reality show. Tym razem zamiast rozpoczęcia kolejnego odcinka przyszedł czas na zamknięcie pewnego etapu.

Decyzja Klaudii El Dursi nie była jednak dla niej łatwa. Prowadząca podkreśliła, że „Hotel Paradise” był dla niej czymś znacznie więcej niż tylko pracą przed kamerami. W emocjonalnym pożegnaniu zwróciła się zarówno do uczestników wszystkich sezonów, jak i do widzów, którzy przez lata śledzili program.

“Podjęłam pełną świadomości i wdzięczności decyzję. Dziś żegnam się z “Hotelem Paradise”. To miejsce było dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko programem. To był czas prawdziwy i intensywny, pełen emocji, cudownych, cudownych ludzi i historii, które na zawsze będą częścią mnie, które na zawsze zostaną tu, w moim serduszku. Dziękuję za każdą chwilę spędzoną z wami, moi kochani uczestnicy wszystkich sezonów “Hotelu Paradise”. Dziękuję za każdą chwilę spędzoną z wami, moi kochani widzowie. Dla mnie to moment, kiedy muszę ruszyć nową drogą. Ale dziś z wdzięcznością i spokojem oddaję “Hotel” w dobre ręce. Wierzę, że będzie tak samo mocno tętnił emocjami jak dotychczas, a może i mocniej” – mówiła ze łzami w oczach El Dursi.

Emocje były tym większe, że odejście Klaudii El Dursi wiąże się również z jej nowym zawodowym rozdziałem. Na początku marca pojawiły się informacje, że prezenterka dołączy do „Top Model”, gdzie zastąpiła Michała Piróga. Widzowie długo zastanawiali się więc, kiedy nastąpi jej oficjalne pożegnanie z „Hotelem Paradise”. Teraz wiadomo już, że moment ten nadszedł w 22. odcinku.

POLECAMY: Monika Olejnik WYBUCHŁA po słowach Mentzena. Nie gryzła się w język

Klaudia El Dursi pożegnała się z „Hotelem Paradise”. Polały się łzy

Klaudia El Dursi po emisji odcinka zabrała również głos w mediach społecznościowych. Na Instagramie przyznała, że sama długo nie była gotowa, aby oglądać najnowszy sezon programu. Jak wyznała, emocje związane z zakończeniem jej przygody z formatem były wciąż zbyt silne.

“No dobrze, chyba jestem gotowa, żeby się z tym zmierzyć. Będę z Wami szczera – nie obejrzałam jeszcze ani jednego odcinka tego sezonu Hotelu Paradise. Za dużo wciąż we mnie emocji i czułam, że to przybliży mnie do końca. Końca, który właśnie nastał. I choć minęło już 7 miesięcy od podjęcia tej decyzji, to chyba dopiero dzisiaj to do mnie dotarło, bo to dzisiaj właśnie w odcinku po raz ostatni usłyszycie „nazywam się Klaudia El Dursi i witam w Hotelu Paradise…”. To była ogromna przyjemność być z Wami przez te wszystkie sezony. Dziękuję” – czytamy.

Słowa prezenterki pokazują, że choć decyzja o zakończeniu współpracy została podjęta już wcześniej, jej emocjonalne konsekwencje pojawiły się dopiero teraz. Klaudia El Dursi przyznała, że przez siedem miesięcy nosiła w sobie świadomość, że jej przygoda z programem dobiega końca. Dopiero emisja ostatniego odcinka z jej udziałem sprawiła jednak, że ta zmiana stała się dla niej w pełni realna.

Dla „Hotelu Paradise” oznacza to początek nowego etapu. Obecny sezon przejęła Edyta Zając, która została nową gospodynią programu. To właśnie ona będzie od teraz kojarzona z prowadzeniem kolejnych odsłon reality show, a widzowie będą mogli przekonać się, jak format będzie wyglądał pod jej opieką.

Zmiany nie zakończą się jednak wraz z obecnym sezonem. Jak wynika z planów programu, Edyta Zając wkrótce stanie przed kolejnym wyzwaniem – będzie nagrywać dwie następne serie „Hotelu Paradise” na Dominikanie. Oznacza to, że jej przygoda z formatem dopiero się rozpoczyna i obejmie nie tylko trwającą edycję, ale również kolejne sezony.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer zwrócił się do Heleny Englert. „Musi się nauczyć z tym żyć”. Dobre rady?

Będzie Wam brakować Klaudii El Dursi w “Hotelu Paradise”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Edyta Zając (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Edyta Zając oraz Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Michel Moran przerwał milczenie ws. Szelągowskiej. Padły wymowne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Michel Moran od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych jurorów kulinarnych w Polsce. W podcaście Szymona Jedynaka „Na osobności” wrócił wspomnieniami do współpracy z Dorotą Szelągowską w „MasterChefie Nastolatki” i nie szczędził jej ciepłych słów. Dowiedz się więcej, co powiedział!

Michel Moran od lat gości na ekranach polskich telewizorów, a widzowie doskonale znają go z programów „MasterChef” i „MasterChef Nastolatki”. Francuski szef kuchni zdobył popularność nie tylko dzięki kulinarnej wiedzy, ale również charakterystycznemu temperamentowi, poczuciu humoru i bezpośredniemu sposobowi bycia. Ostatnio pojawił się w podcaście „Na osobności”, którego gospodarzem jest Szymon Jedynak. W rozmowie nie zabrakło tematów związanych z telewizją, kulinariami i osobami, z którymi miał okazję pracować przed kamerami.

Jednym z poruszonych wątków była Dorota Szelągowska, która przez dwa sezony współtworzyła „MasterChefa Nastolatki”. Prowadzący zwrócił uwagę na to, że w tradycyjnym „MasterChefie” uczestników oceniają przede wszystkim kucharze, szefowie kuchni i restauratorzy. Tymczasem Szelągowska nie prowadzi restauracji ani nie jest zawodową kucharką. Pojawiło się więc pytanie, jakim kluczem kierowano się przy jej wyborze i czy miała odpowiednie kompetencje do oceniania dań młodych uczestników.

Zanim jednak Michel Moran odniósł się do jej roli w programie, dał jasno do zrozumienia, że nie chce komentować ostatnich wydarzeń związanych z prezenterką. Chodziło o medialną burzę wokół kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!” i sporu dotyczącego Joanny Jabłczyńskiej. W tej sprawie Dorota Szelągowska opublikowała emocjonalne nagranie, w którym padły ostre słowa pod adresem aktorki. Moran nie zamierzał jednak dołączać do publicznej dyskusji.

„Ja uwielbiam Dorotę. Znamy się nie tylko przez plan. To jest normalna osoba. Ja mam nadzieję, że nie chcemy mówić o ostatnich wydarzeniach, bo nie ma opcji, żebym coś mówił o tym, bo to nie jest moja ani natura, osobowość, żeby rozmawiać o tych rzeczach. Dorota jest bardzo fajna kobieta, wyjątkowa matka, żartobliwa, wesoła, błyskotliwa” – stwierdził Michel Moran.

Wypowiedź kucharza była jednoznaczna: nie chciał oceniać medialnej afery, ale nie zamierzał również ukrywać sympatii do Doroty Szelągowskiej. Podkreślił, że ich relacja wykracza poza zawodowe kontakty na planie telewizyjnym. Z jego słów wynika, że ceni ją nie tylko jako osobę znaną z ekranów, lecz także za jej charakter i sposób bycia na co dzień. Jednocześnie konsekwentnie odciął się od komentowania konfliktu, który w ostatnim czasie przyciągał uwagę mediów.

POLECAMY: Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]

Michel Moran stanął w obronie Doroty Szelągowskiej. Jego słowa dają do myślenia?

W dalszej części rozmowy Szymon Jedynak wrócił do kwestii udziału Doroty Szelągowskiej w „MasterChefie Nastolatki”. Prezenterka nie jest profesjonalną kucharką ani restauratorką, ale to właśnie jej powierzono rolę jurorki w programie poświęconym gotowaniu. Michel Moran nie miał jednak wątpliwości, że jej obecność w formacie miała sens. Zwrócił uwagę na to, że kompetencje potrzebne do oceniania dań nie muszą ograniczać się wyłącznie do zawodowego doświadczenia w kuchni.

„Dużo dała […] Wie Pan ile trenerów nigdy nie było piłkarzami? […] Może nie jest restauratorką, nie ma restauracji, ale bardzo dużo gotuje, ma ogromną wiedzę, jest bardzo zainteresowana i jest smakoszem. I nie tylko tutaj w Polsce, ale kiedy jest w Hiszpanii też” – powiedział.

Szczególnie mocno Michel Moran podkreślił umiejętność nawiązywania kontaktu z młodymi uczestnikami. Jego zdaniem Dorota Szelągowska potrafiła do nich dotrzeć, rozmawiać z nimi i odpowiednio reagować w różnych sytuacjach. W programie kulinarnym, w którym uczestniczą nastolatkowie, takie podejście może mieć równie duże znaczenie jak sama ocena potrawy. Juror zwrócił więc uwagę na aspekt, który nie zawsze jest widoczny dla widzów śledzących przede wszystkim końcowe werdykty.

“Podobało mi się, że ona potrafiła rozmawiać z nastolatkami. Ma dzieci, syna, który już nie jest nastolatkiem, bo jest dorosły, ale potrafiła porozmawiać z nimi. Docierała do nich w różnych sytuacjach. To było bardzo pomocne” – dodał Moran.

Kucharz wyjaśnił również, dlaczego jego zdaniem ocenianie dań nie jest zarezerwowane wyłącznie dla zawodowych szefów kuchni. Jak zauważył, osoba, która dużo gotuje, interesuje się jedzeniem, podróżuje i poznaje różne smaki, może dostrzec podstawowe błędy w przygotowaniu potrawy. Moran nie twierdził, że doświadczenie zawodowe nie ma znaczenia, ale zaznaczył, że brak restauracji czy formalnej kariery kucharskiej nie powinien automatycznie przekreślać kogoś w roli jurora.

“Teraz powiem prawdę: oceniać danie? Myślę, że każdy, kto lubi gotować, umie gotować, lubi jeść, podróżował, spróbował bardzo dużo rzeczy, jest w stanie powiedzieć, czy coś powinno być zrobione inaczej, czy jest rozgotowane, surowe, słone, niedoprawione. Myślę, że każdy ma prawo, dlatego że nic złego w tym, że nie była kucharzem czy restauratorem. Dla mnie nie ma w tym nic złego” – zauważył Moran w “Na osobności”.

Nie zabrakło również odniesienia do reakcji publiczności. Michel Moran zauważył, że widzowie zawsze będą komentować decyzje podejmowane w telewizji, a wybór jurorów nie jest wyjątkiem. W jego ocenie Dorota Szelągowska dobrze poradziła sobie z powierzonym zadaniem, a jej udział w programie przyniósł konkretną wartość. Tym samym kucharz jasno przedstawił swoje stanowisko w dyskusji o tym, kto może oceniać dania w formacie kulinarnym.

“Myślę, że dokonała super roboty. Teraz co widz pisał? Widz zawsze będzie pisał” – stwierdził.

Obecnie Michela Morana można oglądać w jubileuszowym sezonie „MasterChefa”, a Dorota Szelągowska prowadzi swój nowy program „Nowa Szelągowska” na antenie TVN. „MasterChef Nastolatki” po dwóch sezonach przeszedł natomiast do historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”

Lubiliście oglądać dziecięcą wersję “MasterChefa”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michel Moran (fot. screen YouTube “Na osobności”)
Tomasz Jakubiak, Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska, Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy teleturniej Polsatu miał być przede wszystkim muzyczną zabawą, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. W najnowszym odcinku Roksana Węgiel i Kevin Mglej nie mogli dojść do porozumienia, a ich wymiana zdań zwróciła uwagę pozostałych uczestników. Padło nawet pytanie o psychologa małżeńskiego! Dowiedz się więcej i zobacz nagranie!

Tydzień temu na antenie Polsatu zadebiutował nowy teleturniej „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Format oparto na popularnej grze planszowej, która zdobyła fanów w około 50 krajach i doczekała się telewizyjnych wersji między innymi w Niemczech oraz Holandii. Polska odsłona przenosi muzyczną rywalizację na ekran, a uczestnicy muszą udowodnić, że potrafią nie tylko rozpoznać znane przeboje, lecz także poprawnie umiejscowić je na osi czasu.

Zasady programu wydają się proste, ale w praktyce mogą przysporzyć sporo problemów. W każdym odcinku mierzą się ze sobą dwie dwuosobowe drużyny gwiazd, które słuchają fragmentów piosenek i próbują ustalić, z którego roku pochodzą. Liczą się pamięć, muzyczna intuicja i umiejętność współpracy, a pomyłka może kosztować drużynę cenny punkt. Jest też dodatkowa motywacja: wygrana trafia na wybrany cel charytatywny.

Gospodarzami „Hitstera” zostali Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski, a pierwszy sezon ma liczyć 22 odcinki. W programie nie brakuje znanych twarzy, muzycznych wspomnień i rywalizacji, która potrafi wywołać spore emocje. Trzeci odcinek przyniósł jednak coś więcej niż zgadywanie dat największych przebojów. Tym razem uwaga widzów może skupić się na małżeństwie, które nie zawsze potrafiło mówić jednym głosem.

POLECAMY: Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”

Roxie Węgiel nie wytrzymała? Doszło do spięcia z mężem [WIDEO]

W sobotnim wydaniu doszło bowiem do spięcia między Roksaną Węgiel a jej mężem, Kevinem Mglejem. Spór dotyczył, jak na muzyczny teleturniej przystało, daty powstania utworu. Małżonkowie nie byli zgodni, a każde z nich miało własną wizję odpowiedzi. Kevin skłaniał się ku dacie sprzed 2017 roku, ale Roxie nie chciała ryzykować takiego wskazania. W pewnym momencie powiedziała wprost:

„Nie chcę, żebyśmy wyszli na aż takich debili, że przed 2017″ – powiedziała Roxie.

Kevin próbował przekonać żonę do swojego stanowiska i odpowiedział:

„Nie wyjdziesz na debila tylko wyjdziesz na miłą” – wtrącił mąż Roxie.

Ostatecznie Roksana zgodziła się z jego argumentem, a drużyna państwa Mglej straciła punkt. Dla rywali był to powód do zadowolenia. „Dziękujemy”, krzyknął Rafał Maserak, który najwyraźniej docenił pomyłkę konkurentów. Roxie nie kryła jednak, że nie była zachwycona takim obrotem spraw. Zwróciła się do męża z wyraźnym wyrzutem: „Oni nam tak nie pomagali”.

Na tym wymiana zdań się nie skończyła. Roksana nadal nie była przekonana do argumentów męża, a atmosfera między nimi stawała się coraz bardziej napięta. Sytuację zauważył Rafał Maserak, który postanowił skomentować ją w żartobliwy sposób. W pewnym momencie zapytał: „Może jest tu psycholog małżeński?”. To właśnie ten komentarz stał się jednym z najbardziej zapamiętanych momentów odcinka. Muzyczna zabawa na chwilę zeszła na dalszy plan, a na pierwszy wysunęły się emocje między małżonkami.

Napięcie dostrzegła również prowadząca, Ida Nowakowska. W pewnym momencie Kevin postanowił zapytać żonę wprost: „Zła jesteś na mnie?”. Roxie odpowiedziała: „Nie, w ogóle”, po czym… odepchnęła Kevina. Ta reakcja z pewnością zaskoczyła widzów, choć w teleturniejowej atmosferze rywalizacji nawet drobna różnica zdań potrafi urosnąć do rangi poważnego sporu.

W programie pojawiła się też ciekawostka dotycząca samego Kevina Mgleja. Podczas rozmowy Ida Nowakowska postanowiła zapytać go o pochodzenie jego imienia: „A po kim masz imię?”. Odpowiedź okazała się związana z przeszłością jego rodziny i pobytem za granicą. Kevin wyjaśnił:

„Jak rodzice mieszkali w Holandii chcieli dać mi imię, które nie będzie się wyróżniało w tłumie, będzie pasowało. A potem wróciliśmy do Polski i jest jak jest” – westchnął Kevin Mglej.

Muzyczną atrakcją trzeciego odcinka był występ Tatiany Okupnik, która pojawiła się jako gość specjalny i zaśpiewała przed uczestnikami. „Hitster. Muzyczna gra przebojów” można oglądać w weekendy o godz. 17.40 na antenie Polsatu, przed „Wydarzeniami”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?

Podoba Wam się nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska, Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska, Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Tatiana Okupnik (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Tatiana Okupnik, Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Martirenti szczerze o AKCJI Książula z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?

Opublikowano

w dniu

przez

Martirenti szczerze o AKCJI z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?

Wywiad zrealizowany podczas 18 urodzin “Teatru Capitol” oraz premiery spektaklu “Jak uszczęśliwić faceta”.

POLECAMY: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?

Kontynuuj czytanie

news

Julia Suryś w objęciach Filipa Lato? Po „Tańcu z Gwiazdami” znów się spotkali

Opublikowano

w dniu

przez

Los ponownie połączył Julię Suryś i Filipa Lato! Dwa lata po wspólnym udziale w „Tańcu z Gwiazdami” ich drogi znów się przecięły. Tym razem wokalista zaprosił tancerkę do swojego nowego projektu, a ona pokazała się z zupełnie innej strony. Zmysłowa, uwodzicielska, a chwilę później pełna gniewu i rozpaczy, a Julia udowodniła, że potrafi wyrażać emocje nie tylko za pomocą tańca. Co sprawiło, że po latach znów połączyły ich zawodowe drogi?

Julia Suryś od kilku lat rozwija swoją karierę w świecie telewizji i show-biznesu. Widzowie doskonale znają ją z parkietu „Tańca z Gwiazdami”, gdzie miała okazję pracować z popularnymi artystami i aktorami. Jednym z nich był Filip Lato, z którym stworzyła parę w 15. edycji programu, emitowanej w 2024 roku. Choć ich wspólna przygoda z tanecznym show dobiegła końca, najwyraźniej nie był to ostatni raz, gdy spotkali się zawodowo. Tym razem artysta zaproponował tancerce udział w projekcie, który pozwolił jej zaprezentować się z zupełnie innej strony.

Julia Suryś udowodniła, że przed kamerą potrafi nie tylko zachwycać ruchem, ale również przekazywać emocje za pomocą spojrzenia, mimiki i gestów. W nowej odsłonie jest zmysłowa i uwodzicielska, jednak nie brakuje również trudniejszych emocji, takich jak gniew, bezradność czy rozpacz. To wyraźna odmiana od telewizyjnych występów, w których najważniejsze są choreografia, technika i taneczna precyzja. Ponowne spotkanie z Filipem Lato stało się więc okazją do pokazania innego oblicza tancerki.

Wokalista od lat konsekwentnie rozwija swoją karierę muzyczną. Szeroką rozpoznawalność przyniósł mu udział w „The Voice of Poland”, a później kolejne single i występy w programach rozrywkowych. W 2024 roku zwyciężył w jubileuszowej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Najlepsi”. Teraz przygotowuje kolejny etap swojej muzycznej drogi, a współpraca z Julią Suryś jest jednym z elementów jego najnowszych działań. Ich ponowne spotkanie pokazuje, że znajomości nawiązane podczas telewizyjnych formatów mogą przerodzić się w kolejne wspólne przedsięwzięcia.

Pokazała emocje przed kamerą

Współpraca Julii Suryś i Filipa Lato nie jest przypadkowa. W 2024 roku spotkali się na parkiecie 15. edycji „Tańca z Gwiazdami”, gdzie wspólnie przygotowywali kolejne choreografie i walczyli o sympatię widzów. Choć ich przygoda z programem zakończyła się, najwyraźniej pozostał między nimi kontakt, który zaowocował kolejnym zawodowym projektem. Tym razem to wokalista zaprosił tancerkę do udziału w swoim teledysku.

W klipie do „Jutro” Julia nie ogranicza się do tanecznych umiejętności. Przed kamerą odgrywa emocje, które towarzyszą bohaterom trudnej relacji. Jej wizerunek zmienia się wraz z rozwojem historii. Z jednej strony jest zmysłowa i uwodzicielska, z drugiej pokazuje gniew, bezradność i rozpacz. To zupełnie inna odsłona tancerki niż ta, którą widzowie oglądają podczas telewizyjnych występów.

„Jutro” to opowieść o uczuciach, które nie znikają mimo trudności. Bohaterowie utworu znajdują się w punkcie, w którym trudno zdecydować, czy warto jeszcze walczyć o relację, czy lepiej pozwolić jej odejść. Przeszłość wciąż wpływa na teraźniejszość, a przyszłość pozostaje jedną wielką niewiadomą.

POLECAMY: Julia Suryś trafiła do lekarza po „Tańcu z gwiazdami”. Co z jej dalszym udziałem?

Julia Suryś i Filip Lato, mat. prasowy

O czym jest „Jutro” Filipa Lato?

Nowy utwór Filipa Lato nie jest typową balladą o rozstaniu. To historia o zawieszeniu pomiędzy pozostaniem razem a odejściem, o potrzebie ciszy i zmęczeniu emocjami, które nie pozwalają spokojnie spojrzeć w przyszłość. W tekście pojawiają się motywy bezsenności, niepewności i prób odnalezienia odpowiedzi na pytania, na które nie zawsze można odpowiedzieć od razu.

Muzycznie piosenka łączy osobisty, emocjonalny przekaz z nowoczesnym popowym brzmieniem. Dzięki temu historia może być bliska osobom, które choć raz znalazły się w relacji pełnej sprzecznych uczuć. Czasami miłość wciąż jest obecna, ale sama nie wystarcza, by rozwiązać wszystkie problemy.

Teledysk z udziałem Julii Suryś dodatkowo podkreśla emocjonalny charakter utworu. Mimika, spojrzenia i zmiany nastroju tancerki pomagają opowiedzieć historię bez konieczności dosłownego wyjaśniania każdego jej elementu. To właśnie emocje stają się jednym z najważniejszych elementów klipu.

Piosenka zapowiada album Filipa Lato zatytułowany „Obrazek z czarnym tłem”. Na płycie ma znaleźć się 17 utworów, nad którymi artysta pracował przez kilka lat we współpracy z różnymi producentami i twórcami. Nowy materiał ma pokazać kolejne oblicza jego twórczości.

POLECAMY: Julia Żugaj i Wojciech Kucina RAZEM? Filip LATO zdradza, co mówią za kulisami “Tańca z Gwiazdami”

Julia Suryś i jej kariera w „Tańcu z Gwiazdami”

Julia Suryś od kilku lat jest związana z „Tańcem z Gwiazdami”. Zadebiutowała w programie w 2022 roku, podczas 13. edycji, kiedy jej partnerem został aktor Michał Mikołajczak. Później występowała z Filipem Lato, a wiosną 2026 roku stworzyła parę z Sebastianem Fabijańskim. To właśnie z aktorem dotarła do finału 18. edycji show, choć ostatecznie nie zdobyli Kryształowej Kuli.

Jesienią 2026 roku tancerka ponownie pojawiła się na parkiecie, tym razem u boku Piotra Gumulca, artysty kabaretowego. Jej udział w kolejnym sezonie pokazuje, że taniec pozostaje ważną częścią jej zawodowego życia. Występ w teledysku Filipa Lato daje jej jednak możliwość zaprezentowania się w innym formacie i sprawdzenia swoich możliwości przed kamerą.

W życiu prywatnym również nie brakuje zmian. W czerwcu 2026 roku Julia Suryś wyszła za piłkarza Marcina Stromeckiego. Teraz, obok kolejnych występów w tanecznym show, może pochwalić się także udziałem w muzycznym projekcie, który pozwolił jej pokazać bardziej aktorską stronę.

Filip Lato po „The Voice of Poland”

Filip Lato zdobył rozpoznawalność w 2016 roku, gdy wystąpił w siódmej edycji „The Voice of Poland”. Dotarł do odcinków na żywo, a choć nie wygrał programu, jego kariera muzyczna nabrała tempa. Rok później nagrał z zespołem Sound’n’Grace piosenkę „100”, która zyskała popularność. Następnie rozwijał solową karierę, wydając między innymi utwór „Czy chcesz, czy nie”, wykorzystany w serialu „W rytmie serca”.

W 2018 roku ukazał się jego debiutancki album „Halo Ziemia”. Artysta dał się również poznać widzom programów rozrywkowych. Wystąpił w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a w 2024 roku zwyciężył w jubileuszowej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Najlepsi”.

Dziś wokalista przygotowuje kolejny rozdział swojej kariery. Album „Obrazek z czarnym tłem” ma zawierać 17 utworów powstających na przestrzeni kilku lat. „Jutro” jest zapowiedzią tej muzycznej odsłony i jednocześnie propozycją dla słuchaczy, którzy cenią piosenki o skomplikowanych relacjach oraz emocjach, z którymi trudno sobie poradzić.

Filip Lato, Mat.prasowy
Julia Suryś, mat. prasowy
Julia Suryś i Filip Lato, mat. prasowy

POLECAMY: Kontuzjowany Filip Lato zdradza czy Iwona Pavlović faworyzuje Julię Żugaj!? Wiemy, z kim zatańczy

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością