news
Węże 2022 przyznane – poznajcie najgorsze polskie produkcje filmowe ostatniego roku
Poznajcie wszystkich laureatów Węży 2022!
Polski odpowiednik Złotych Malin, czyli nagród dla najgorszych produkcji filmowych, Węże zostały przyznane! Choć gwiazdy uwielbiają dostawać różne statuetki, akurat tymi mało kto się chwali, mimo że wśród tegorocznych nominowanych znalazły się takie nazwiska jak Małgorzata Kożuchowska, Borys Szyc, Julia Wieniawa, Andrzej Grabowski czy Tomasz Karolak. “Pitbull” Patryka Vegi i “Ściema po polsku” Mariusza Pujszo zdobyły po 7 nominacji!
Popkulturowa Akademia Wszystkiego 13 kwietnia w warszawskim Teatrze IMKA wręczyła Węże 2022. Co ciekawe, wydarzenie prowadził jeden z nominowanych, czyli Tomasz Karolak. Ostatecznie okazało się, że największym “zwycięzcą” wieczoru został Mariusz Pujszo i jego film “Ściema po polsku”, który zgarnął aż 5 statuetek, w tym Wielkiego Węża za “kwintesencję złego kina”. Sam Pujszo został okrzyknięty też najgorszym aktorem i reżyserem… Z kolei najgorszą aktorką została Małgorzata Kożuchowska. Nagrodę za występ poniżej talentu otrzymał natomiast Andrzej Grabowski za “Pitbulla”.
Poznajcie wszystkich nominowanych i zwycięzców:
Wielki Wąż:
“Druga połowa” reż. Łukasz Wiśniewski, producent Grzegorz Olkowski
“Fisheye” reż. Michał Szcześniak, producent Ewa Szwarc
“Lokal zamknięty” reż. Krzysztof Jankowski, producenci Luiza Zygmunt Sosnowska, Krzysztof Jankowski, Konrad Sosnowski
“Pitbull” reż. Patryk Vega, producent Patryk Vega
“Ściema po polsku” reż. Mariusz Pujszo, producenci Mariusz Pujszo, Consuella Pujszo
Najgorsza reżyseria:
Krzysztof Jankowski – “Lokal zamknięty”
Mariusz Pujszo – “Ściema po polsku”
Tadeusz Syka – “Wyszyński. Zemsta czy przebaczenie”
Patryk Vega – “Pitbull”
Łukasz Wiśniewski – “Druga połowa”
Najgorszy scenariusz:
Szymon Bogacz Michał Szcześniak Piotr Tołoczko – “Fisheye”
Adam Cioczek, Tomasz Mandes, Robert Ziębiński – “The End”
Marcin Mastalerek, Sebastian Staszewski, Jarosław Stróżyk – “Druga połowa”
Mariusz Pujszo – “Ściema po polsku”
Patryk Vega – “Pitbull”
Najgorsza rola żeńska:
Ada Chlebicka – “Miłość do kwadratu”
Małgorzata Kożuchowska – “To musi być miłość”
Małgorzata Kożuchowska – “Wyszyński. Zemsta czy przebaczenie”
Julia Wieniawa – “Small World”
Najgorsza rola męska:
Przemysław Bluszcz – “Pitbull”
Tomasz Karolak – “The End”
Bartłomiej Kotschedoff – “Bo we mnie jest seks”
Józef Pawłowski – “Bartkowiak”
Mariusz Pujszo – “Ściema po polsku”
Ksawery Szlenkier – “Wyszyński. Zemsta czy przebaczenie”
Występ poniżej talentu:
Mirosław Baka – “Miłość do kwadratu”
Przemysław Bluszcz – “Pitbull”
Andrzej Grabowski – “Druga połowa”
Andrzej Grabowski – “Pitbull”
Bartłomiej Topa – “Bartkowiak”
Najgorszy duet:
Piotr Adamczuk i Mariusz Pujszo – “Ściema po polsku”
Bartosz Bielenia i Borys Szyc – “Magnezja”
Andrzej Grabowski i audiobook – “Pitbull”
Bartłomiej Kotschedoff i futro – “Bo we mnie jest seks”
Małgorzata Kożuchowska i Ksawery Szlenkier – “Wyszyński. Zemsta czy przebaczenie”
Żenująca scena:
Finałowy mecz bez jednego ujęcia na mecz – “Druga połowa”
Gwałt knura (Jacek Beler) – “Wesele”
Komendant policji, który bzyka owcę rozjechany przez automobil prowadzony przez Borysa Szyca, który jest kobietą (Mariusz Drężek, Borys Szyc) – “Magnezja”
Scena seksu (Bartosz Bielenia, Borys Szyc) – “Magnezja”
Układ taneczny w SPATIFie – “Bo we mnie jest seks”
Najgorszy przekład tytułu zagranicznego:
“Cwaniaki z Hollywood’ – “The Comeback Trail” Dystrybucja Monolith Films
“Miłość na przekór wszystkim” – “Running for Grace” Dystrybucja Bomba Film
“Piękna i rzeźnik”- “Freaky” Dystrybucja UIP
“Piotruś Pan i Alicja z Krainy Czarów” – “Come Away” Dystrybucja Kino Świat
“Wszystko zostaje w rodzinie” – “Lacci” Dystrybucja Aurora Films
Najgorszy plakat:
“Druga połowa” producent Grzegorz Olkowski, dystrybucja Kino Świat
“Ściema po polsku” producenci: Mariusz Pujszo, Consuella Pujszo, dystrybucja Brauron
“Śniegu już nigdy nie będzie” producenci: Agnieszka Wasiak, Mariusz Włodarski, Viola Fugen, Michael Weber, Małgorzata Szumowska, Michał Englert, dystrybucja Kino Świat
“Wesele” producenci: Wojciech Gostomczyk, Janusz Bogaczyk, Janusz Hetman, dystrybucja Kino Świat
“Wyszyński. Zemsta czy przebaczenie” producenci: Tadeusz Syka, Maciej Syka, dystrybucja Kino Świat
Najgorszy teledysk:
Ściema po polsku
To musi być miłość
Wyszyński
Żużel
Dziewczyny z Dubaju
Zgadzacie się z werdyktem?
PrzeAmbitni dali dach nad głową dla 30 osób z Ukrainy (w tym 15 małych dzieci) – chcemy pomóc kolejnym, ale potrzebujemy pomocy: wesprzyj ZBIÓRKĘ www.zrzutka.pl/z/przeAmbitniUKRAINA




Fot. Akpa/Screen Instagram
AW
news
Kawalec u Wojewódzkiego ujawnił prawdę o odejściu z Budki Suflera. Zaskoczeni?
Afera wokół Jacka Kawalca i jego parodii Zenka Martyniuka odbiła się szerokim echem w polskim show-biznesie. Po latach aktor i wokalista zdecydował się wrócić do tamtych wydarzeń i zdradzić, co naprawdę doprowadziło do jego odejścia z Budki Suflera. Jego wersja wydarzeń różni się od tego, co mogło wcześniej sądzić wielu fanów. Dowiedz się więcej!
Jacek Kawalec w rozmowie z Kubą Wojewódzkim wrócił do jednej z głośniejszych sytuacji, które towarzyszyły jego przygodzie z Budką Suflera. W 2. odcinku nowego sezonu programu prowadzący poruszył temat afery, jaka wybuchła po tym, jak artysta sparodiował Zenka Martyniuka. Sprawa była szeroko komentowana, ponieważ koledzy Kawalca z zespołu wystosowali wówczas oficjalne przeprosiny wobec gwiazdora disco polo.
Wydawać by się mogło, że cała sytuacja mogła zakończyć się dla Jacka Kawalca wyrzuceniem z zespołu. W programie Kuba Wojewódzki postanowił więc zapytać swojego gościa wprost, czy po medialnej burzy został usunięty z Budki Suflera. Odpowiedź artysty była jednak jednoznaczna i pokazała, że historia wyglądała zupełnie inaczej.
“Po tej aferze wyrzucono z Budki Suflera? Kazano Ci odejść?” – zapytał Kuba Wojewódzki.
Jacek Kawalec wyjaśnił, że nikt go z zespołu nie wyrzucił. Jak relacjonował, kluczowe znaczenie miało dla niego to, że w internecie zobaczył oficjalne przeprosiny wystosowane przez Tomka Zeliszewskiego w imieniu całego zespołu. Artysta podkreślił przy tym, że jego żart nie był wymierzony bezpośrednio w Zenka Martyniuka, lecz miał odnosić się do szerszego zjawiska, jakim jest disco polo.
“Nie. 10 minut po tym, jak przeczytałem w internecie przeprosiny kolegi z zespołu Budka Suflera, Tomka Zeliszewskiego, który napisał w imieniu całego zespołu, że przeprasza za Jacka Kawalca, że ośmielił się obrazić pana Zenka Martyniuka. Przy czym, jeszcze raz mówię, nie chodziło mi o konkretną osobę, tylko o całe zjawisko disco polo. I on, że przeprasza w imieniu całego zespołu, nie pytając w ogóle zespołu o to. Mało tego, wielokrotnie, kiedy w garderobie cytowałem ten żart, też się bawił. I nie powiedział mi, słuchaj, to jest nie dla miejscu” – wyjaśnił Kawalec w programie Wojewódzkiego.
POLECAMY: Ważne wieści ws. „Tańca z Gwiazdami”. Tego nikt się nie spodziewał
Jacek Kawalec ujawnił kulisy odejścia z Budki Suflera. Wszystko przez aferę z Zenkiem
Szczególnie mocno Jacek Kawalec zwrócił uwagę na sposób, w jaki cała sprawa została rozwiązana. Z jego relacji wynika, że problemem nie był wyłącznie sam żart dotyczący disco polo, ale przede wszystkim fakt, że przeprosiny zostały wystosowane w jego imieniu, a także w imieniu całego zespołu, bez wcześniejszego zapytania pozostałych członków. Dla artysty był to moment, który wpłynął na jego decyzję dotyczącą dalszej współpracy.
Kawalcowi szczególnie nie spodobało się również to, że jak twierdził — wcześniej jego kolega miał reagować na ten sam żart zupełnie inaczej. Artysta wspomniał, że Tomek Zeliszewski miał bawić się, gdy w garderobie cytował ten dowcip. Według relacji Kawalca nikt nie powiedział mu wówczas, że granica została przekroczona lub że żart jest niewłaściwy.
Artysta zdecydował się więc na bardzo konkretny krok. Zamiast czekać na dalszy rozwój sytuacji, sam postanowił odejść z Budki Suflera. Jak wyjaśnił, decyzja była konsekwencją jego poczucia, że w relacjach zespołowych doszło do przekroczenia ważnej dla niego granicy.
“W momencie, kiedy przeczytałem przeprosiny w moim imieniu, których ja nie składałem i w imieniu całego zespołu, poczułem się w ten sposób, że takich rzeczy nie robi się, że mówi się coś za kogoś. Na drugi dzień na swoich mediach społecznościowych napisałem, że odchodzę z zespołu” – dodał Kawalec.
W ten sposób Jacek Kawalec przedstawił swoją wersję wydarzeń i jasno podkreślił, że jego odejście nie było efektem wyrzucenia go przez Budkę Suflera. Decyzję miał podjąć sam, a bezpośrednim impulsem miały być właśnie przeprosiny opublikowane bez jego zgody. Cała historia pokazuje również, jak szybko żart może przerodzić się w poważny konflikt, szczególnie gdy dotyczy osoby bardzo rozpoznawalnej i budzącej emocje.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat może mieć problemy przez Izabelę Kunę? W tle interwencja KRRiT
Co uważacie o tej sprawie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
news
40 zł za JAGODZIANKĘ u GESSLER!? Kinga Wierzbicka z RADOMIA zdradza, czy WARTA tej CENY!
40 zł za JAGODZIANKĘ u GESSLER!? Kinga Wierzbicka z RADOMIA zdradza, czy WARTA tej CENY!
Okazją do wywiadu był wyjątkowy jubileusz 15. edycji MasterChefa, zorganizowany przez stację TVN.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert przejdzie z Polsatu do TVN? Aktorka dostała konkretną propozycję
news
Michel Moran i Pascal PRZECHODZĄ NA FRANCUSKI! Uczestnicy “MasterChefa” w SZOKU?
Michel Moran i Pascal PRZECHODZĄ NA FRANCUSKI! Uczestnicy “MasterChefa” w SZOKU?
POLECAMY: Polsat kontra TVP? Edward Miszczak uderzył, Tomasz Sygut odpowiedział
news
Polsat może mieć problemy przez Izabelę Kunę? W tle interwencja KRRiT
Pierwszy odcinek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” przyniósł nie tylko taneczne emocje, ale również moment, o którym szybko zrobiło się głośno. Izabela Kuna podczas rozmowy na żywo odpowiedziała prowadzącej w sposób, którego z pewnością nie spodziewali się widzowie. Teraz okazuje się, że sprawa może mieć dalszy ciąg. Dowiedz się więcej!
W pierwszą niedzielę września uczestnicy 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” po raz pierwszy zaprezentowali swoje umiejętności na parkiecie. Wśród gwiazd, które stanęły do rywalizacji o Kryształową Kulę, znalazła się Izabela Kuna, której tanecznym partnerem został Michał Bartkiewicz. Para jako jedna z pierwszych musiała zmierzyć się z presją debiutu przed jurorami oraz publicznością zgromadzoną w studiu.
Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz wykonali cha-chę, za którą otrzymali od jurorów łącznie 23 punkty. Aktorka jeszcze przed wejściem na parkiet nie ukrywała, że udział w programie jest dla niej dużym przeżyciem. Choć cieszyła się z nowego wyzwania, jednocześnie przyznawała, że towarzyszy jej sporo stresu. Jak zwykle postanowiła jednak podejść do sytuacji z dużą dawką humoru.
„Jestem totalnie zajarana. Ale poza żartami, które lubię też się bardzo boję. Jestem osoba lękliwą. Nadrabiam mina i nadrabiam poczuciem humoru” – mówiła przed swoim występem.
Po tańcu przyszedł czas na oceny jurorów. Tomasz Wygoda zwrócił uwagę na element, nad którym aktorka powinna jeszcze popracować, ale jednocześnie docenił jej energię, swobodę i radość z występu. Juror zauważył, że Izabela Kuna potrafiła czerpać przyjemność z tego, co dzieje się na parkiecie, a jej charakterystyczna osobowość była jednym z największych atutów występu.
„Powiem co jest najwięcej do popracowania to jest łapanie centrum, ale poza tym twoja energia twoja zabawa jak szłaś pomyślałem, że się świetnie bawisz. Przypomniało mi się jak zapytano kelnera czy ma wrzątek, a on powiedział – tak, ale ostygł. Tu nie stygnie” – mówił Wygoda.
Chwilę później Izabela Kuna zeszła z parkietu i dołączyła do prowadzącej Pauliny Sykut-Jeżyny. Rozmowa miała być krótkim podsumowaniem pierwszego występu aktorki, jednak prowadząca postanowiła nawiązać do jednej z najbardziej charakterystycznych ról Kuny. Chodziło o Wandzię, bohaterkę popularnej serii filmów „Teściowie”. Paulina Sykut-Jeżyna zapytała, co powiedziałaby jej kultowa bohaterka, gdyby dowiedziała się, że aktorka bierze udział w „Tańcu z Gwiazdami”.
Paulina Sykut-Jeżyna zapytała: „o twoja kultowa bohaterka Wandzia powiedziałaby, gdyby dowiedziała się, że bierzesz udział w “Tańcu z gwiazdami”?” Nikt chyba nie spodziewał się jednak, że odpowiedź Izabeli Kuny będzie aż tak bezpośrednia. Aktorka nie próbowała długo zastanawiać się nad odpowiedzią i z uśmiechem rzuciła krótkie, dosadne słowo.
„K*a” – powiedziała z uśmiechem.**
Reakcja na ten moment była natychmiastowa. Zgromadzona w studiu publiczność wiwatowała, a w mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy widzów, którzy zachwycili się spontanicznością aktorki. Część odbiorców doceniła to, że Izabela Kuna nie próbowała na siłę kreować swojego wizerunku i zachowała się dokładnie tak, jak można było się po niej spodziewać. Jej wypowiedź błyskawicznie stała się jednym z najbardziej charakterystycznych momentów premierowego odcinka.
POLECAMY: Polsat kontra TVP? Edward Miszczak uderzył, Tomasz Sygut odpowiedział
Polsat może mieć problemy przez Izę Kunę?
Okazuje się jednak, że nie wszyscy podeszli do tego z takim samym dystansem. Jak ustalił Pudelek, przekleństwo wypowiedziane w paśmie najwyższej oglądalności miało zniesmaczyć część widzów. Sprawa nie zakończyła się więc wyłącznie na komentarzach w internecie. Urażeni odbiorcy zdecydowali się interweniować i skierowali skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
To oznacza, że sytuacja może mieć dla nadawcy znacznie poważniejszy ciąg dalszy. Przedstawiciele KRRiT potwierdzili, że do organu wpłynęły skargi dotyczące audycji „Taniec z Gwiazdami”. W rozmowie z Pudelkiem głos w tej sprawie zabrała rzeczniczka KRRiT Anna Ostrowska, która poinformowała, jakie będą kolejne kroki.
“Potwierdzam, że otrzymaliśmy skargi dotyczące audycji “Taniec z Gwiazdami”. KRRiT podejmie w tej sprawie działania wyjaśniające” – wyznała.
Anna Ostrowska potwierdziła więc, że sprawa została zauważona przez regulatora i będzie analizowana. Na tym etapie nie oznacza to jeszcze, że Polsat zostanie ukarany. Konieczne jest przeprowadzenie działań wyjaśniających, po których dopiero będzie można ocenić, czy doszło do naruszenia przepisów i czy wobec nadawcy powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Sam fakt wpłynięcia skarg sprawia jednak, że niewinna z pozoru odpowiedź Izabeli Kuny przestała być wyłącznie zabawnym momentem programu.
W przypadku emisji wulgaryzmów nadawcy mogą liczyć się z konsekwencjami przewidzianymi w przepisach. W zależności od ustaleń i oceny sytuacji może pojawić się między innymi oficjalne upomnienie, a w najpoważniejszym przypadku również kara pieniężna. Na razie nie wiadomo, jak zakończy się postępowanie dotyczące pierwszego odcinka „Tańca z Gwiazdami”. Polsat będzie musiał jednak zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi tego, co wydarzyło się na antenie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert przejdzie z Polsatu do TVN? Aktorka dostała konkretną propozycję
Lubicie Izę Kunę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!










Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDawid Kwiatkowski przekazał radosną nowinę. Fani pospieszyli z gratulacjami
-
news4 dni temuJest decyzja ws. pogrzebu Adriana Szymaniaka. Rodzina wystosowała ważny apel
-
news3 dni temuRoxie Węgiel trafiła do WIĘZIENIA? Te wieści zaskoczyły jej fanów
-
news4 dni temuNie żyje Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Żona przekazała oświadczenie
-
news4 dni temuTYLKO U NAS: 20-letnia narzeczona Chajzera w „Królowej Przetrwania”? Padły zaskakujące słowa
-
showbiz5 dni temuTYLKO U NAS: Gamou Fall komentuje angaż Wieniawy do „TzG” Padły mocne słowa
-
news4 dni temuLawina komentarzy po 1. odcinku „TTBZ”. Miller jako Rodowicz podbił internet?
-
news2 dni temuAnita przemówiła po pożegnaniu Adriana w TVN. Padły poruszające słowa

Dodaj komentarz