news
Widzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?
To miał być jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów tegorocznego Polsat Hit Festiwal. Wspólny występ Justyny Steczkowskiej i Skolima od tygodni wzbudzał ogromne emocje, a ich duet „Mamacita” błyskawicznie podbił internet. Po premierze na scenie Opery Leśnej rozpętała się jednak prawdziwa burza, a widzowie nie zostawili na artystach suchej nitki. Dowiedz się więcej!
Występ Justyny Steczkowskiej i Skolima podczas Polsat Hit Festiwal 2026 miał być jednym z najmocniejszych punktów całego wydarzenia. Duet od momentu ogłoszenia współpracy budził gigantyczne zainteresowanie, bo połączenie jednej z najbardziej cenionych wokalistek w Polsce z królem latino disco polo wydawało się czymś kompletnie nieoczywistym. Właśnie ta mieszanka miała przyciągnąć przed telewizory miliony widzów i wywołać efekt „wow”.
Utwór „Mamacita” jeszcze przed festiwalem osiągnął ogromny sukces w sieci. Klip w niespełna dwa tygodnie zgromadził prawie siedem milionów wyświetleń na YouTubie, a internauci masowo udostępniali fragmenty numeru na TikToku i Instagramie. Wielu fanów podkreślało, że kawałek idealnie nadaje się na wakacyjny hit, który będzie rozbrzmiewał na każdej imprezie tego lata. Wszystko wskazywało więc na to, że sopocki występ tylko podkręci popularność singla.
Na scenie Opery Leśnej nie zabrakło efektów specjalnych, dynamicznych świateł i tanecznej choreografii. Skolim tradycyjnie postawił na energetyczny show, a Justyna Steczkowska próbowała połączyć swój charakterystyczny wokal z nowoczesnym, imprezowym klimatem utworu. Publiczność zgromadzona pod sceną reagowała bardzo żywiołowo, jednak zupełnie inaczej sytuacja wyglądała już w internecie.

Chwilę po zakończeniu występu media społecznościowe zalała fala komentarzy. Internauci szczególnie mocno uderzyli w kwestię playbacku, twierdząc, że występ sprawiał wrażenie sztucznego i pozbawionego emocji. Widzowie zwracali uwagę, że od artystów tej klasy oczekują prawdziwego śpiewu na żywo, a nie perfekcyjnie przygotowanego podkładu.
W komentarzach pojawiły się wyjątkowo ostre słowa. Internauci pisali między innymi:
“Ale żenada; Nie spodziewałam się Justyna po Tobie tego; Gitarzysta udaje, że gra, Skolim udaje, że śpiewa, tekst na poziomie dziecka w przedszkolu i Pani Justyna w tym wszystkim; Obniżanie poziomu festiwalu; Co to miało być?; Co za chamski playback; To ma być hit lata?; Porażka; Dno” – komentowali widzowie w social mediach Polsatu.
POLECAMY: Widzowie psioczą na występ Macieja Maleńczuka: „Co to miało być?”
Widzowie podzielni występem Steczkowskiej i Skolima
Największe zaskoczenie wielu widzów wywołał jednak sam udział Justyny Steczkowskiej w tak lekkim i imprezowym projekcie. Część fanów wokalistki nie mogła uwierzyć, że artystka znana z ambitniejszych muzycznych projektów zdecydowała się na współpracę ze Skolimem. W sieci pojawiały się głosy, że wokalistka „zeszła ze swojej artystycznej drogi”, by stworzyć numer nastawiony wyłącznie na viralowy sukces.
Nie brakowało jednak także osób, które stanęły w obronie duetu. Część internautów podkreślała, że muzyka ma przede wszystkim bawić, a „Mamacita” od początku miała być wakacyjnym, tanecznym przebojem, a nie artystycznym manifestem. W komentarzach można było przeczytać:
„Ludzie, trochę dystansu. To ma być zabawa”, „Ja się świetnie bawiłam”, „Numer wpada w ucho i o to chodzi”, „W końcu coś innego na polskiej scenie” czy „Justyna pokazuje, że potrafi odnaleźć się w każdym gatunku” – pisali fani tego duetu.
Wielu fanów zwróciło też uwagę, że festiwalowe występy bardzo często są mocno wspierane technicznie i korzystanie z playbacku nie jest dziś niczym wyjątkowym. Zdaniem części komentujących internauci przesadzili z krytyką, a skala hejtu była kompletnie nieproporcjonalna do samego występu. Mimo to trudno ukryć, że duet wywołał jedną z największych dyskusji tegorocznego festiwalu.

Sam Skolim od dawna wzbudza skrajne emocje. Jedni uważają go za fenomen współczesnej muzyki rozrywkowej, inni zarzucają mu prostotę tekstów i powtarzalność. Współpraca z Justyną Steczkowską sprawiła jednak, że o artyście zaczęły mówić także osoby, które wcześniej kompletnie nie interesowały się jego twórczością. Już sam ten fakt pokazuje, że duet osiągnął marketingowy sukces, niezależnie od jakościowych ocen.
Tymczasem emocje wokół Polsat Hit Festiwal wcale nie opadają, bo już dziś widzowie zobaczą drugi dzień wydarzenia. Na scenie pojawią się gwiazdy koncertów „Gdzie się podziały tamte prywatki” oraz „Zostawili nam piosenki”, poświęconego legendom polskiej muzyki, których nie ma już z nami. W Sopocie wystąpią między innymi Julia Wieniawa, Ania Karwan, Goya, Antek Smykiewicz, Wilki, Piersi, Ewelina Lisowska, Tatiana Okupnik i wielu innych artystów, którzy ponownie rozgrzeją publiczność Opery Leśnej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Friz pokazał się bez koszulki. Jak osiągnął taką sylwetkę?
A Wam jak się podobał występ Skolima i Steczkowskiej podczas Polsat Hit Festiwal? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
news
Dominika Serowska usłyszała pytanie o „niechcianą ciążę”. Ostro odpowiedziała
Dominika Serowska i Marcin Hakiel już wkrótce po raz kolejny zostaną rodzicami. Celebrytka nie unika pytań o ich życie prywatne, a tym razem musiała zmierzyć się z wyjątkowo bezpośrednim pytaniem dotyczącym ciąży i antykoncepcji. Jej odpowiedź może zaskoczyć. Dowiedz się więcej!
Dominika Serowska od początku związku z Marcinem Hakielem nie ukrywa przed obserwatorami szczegółów swojego życia prywatnego. Para chętnie dzieli się z internautami kolejnymi etapami wspólnego życia, a szczególnie dużo uwagi wzbudza ich rodzina. W grudniu 2024 roku na świat przyszedł ich syn Romeo, a obecnie zakochani przygotowują się do narodzin kolejnego dziecka.
Tym razem Dominika Serowska i Marcin Hakiel oczekują córeczki. Para jakiś czas temu ogłosiła płeć dziecka podczas baby shower, czym oczywiście natychmiast podzieliła się z obserwatorami. Celebrytka w kolejnych rozmowach coraz częściej opowiada również o tym, jak wygląda ich codzienność i przygotowania do powiększenia rodziny.
Jednym z tematów, który w ostatnim czasie szczególnie interesował internautów, było życie pod jednym dachem, a właściwie… spanie pod jednym dachem. Okazało się bowiem, że Dominika Serowska i Marcin Hakiel nie dzielą wspólnej sypialni. Informacja ta już wcześniej pojawiała się w rozmowach z celebrytką, jednak tym razem temat został poruszony również osttanio na antenie „Dzień Dobry TVN”.
O szczegóły zapytał Marcin Prokop, który wprost nawiązał do „sekretu wyrzucenia Marcina Hakiela z jej łóżka”. Dominika Serowska wyjaśniła, że decyzja o osobnych sypialniach pojawiła się jeszcze przed narodzinami ich syna. Nie chodziło jednak o problemy w związku, a przede wszystkim o sposób organizacji codzienności i nocnego odpoczynku.
Celebrytka opowiedziała także, jak wyglądało dzielenie się obowiązkami przy małym dziecku. Początkowo to ona częściej zajmowała się Romeo w nocy. Z czasem uznała jednak, że również potrzebuje odpoczynku, dlatego Marcin Hakiel przejął część nocnych obowiązków.
“Na ten moment dzieliliśmy się Romeo pół na pół, a gdy urodzi się córka, to będę spała z córką, a Marcin zostanie z młodym. Na początku ja spałam z maluchem, ale w pewnym momencie powiedziałam, że też się chcę kiedyś wyspać i Marcin stwierdził, że spróbuje spać z Romeo i ta noc przyszła mu gładko. Powiedział, że możemy się dzielić, żeby każdy mógł się wyspać i odpocząć” – stwierdziła.
W programie pojawiło się również pytanie o to, czy osobne spanie może mieć wpływ na relację partnerów. Dominika Serowska stanowczo przekonywała, że w ich przypadku nie jest to powód do niepokoju. Jej zdaniem odpowiednia ilość snu ma ogromne znaczenie dla codziennego funkcjonowania, a osobne łóżka nie muszą oznaczać problemów pomiędzy partnerami.
“Uważam, że jak każdy jest wyspany, a sen jest naprawdę ważny w naszym życiu, to jednak jest potrzebne. Ja potrzebuję spać sama, żeby się wyspać. Nie ma to wpływu na naszą relację, a przynajmniej nie ma złego wpływu” – wyznała.
POLECAMY: Piotr Gumulec rozważa odejście z „TzG”? Niepokojące wieści obiegły media
Dominika Serowska odpowiedziała na bezpośrednie pytanie. „Może was to zszokuje”
Najnowsza wypowiedź Dominiki Serowskiej pojawiła się jednak podczas jednej z jej sesji Q&A. Jedna z internautek postanowiła zapytać celebrytkę wprost, dlaczego „nie zabezpiecza się przed niechcianą ciążą”. Pytanie było wyjątkowo bezpośrednie, a odpowiedź Serowskiej miała wyraźnie uszczypliwy charakter.
“O, to jest bardzo ważne pytanie, bo może dać wielu do myślenia — tak samo, jak pani, która mnie zapytała, może będzie ostrożniejsza w pewnych kwestiach. Bo niestety musicie wiedzieć, może was to zszokuje, jak Rossa w “Przyjaciołach”, że antykoncepcja nie daje nigdy stuprocentowej gwarancji niezajścia w ciążę. Pozdrawiam!” – powiedziała ukochana Marcina Hakiela.
Wypowiedź Dominiki Serowskiej szybko zwraca uwagę, bo celebrytka nie tylko odpowiedziała na bardzo osobiste pytanie, ale również wykorzystała okazję, by przypomnieć o czymś, co sama określiła jako ważną kwestię. Jej komentarz został utrzymany w żartobliwym, nieco ironicznym tonie, a nawiązanie do kultowego serialu „Przyjaciele” dodatkowo podkreśliło charakter odpowiedzi.
Jedno jest pewne — życie Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela już wkrótce ponownie mocno się zmieni. Para przygotowuje się do narodzin córki, a jednocześnie nadal dzieli między siebie obowiązki związane z wychowaniem małego Romeo. Jak pokazują wypowiedzi celebrytki, w ich przypadku nawet tak nietypowe rozwiązanie jak osobne sypialnie ma przede wszystkim pomóc im w codziennym funkcjonowaniu. Teraz pozostaje czekać na narodziny ich córeczki, o których z pewnością jeszcze nie raz opowiedzą swoim obserwatorom.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zenon wyciągnął rękę do Daniela Martyniuka? Nie uwierzycie, jaki ma plan
Co uważacie o wyznaniu Dominiki Serowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Zenon wyciągnął rękę do Daniela Martyniuka? Nie uwierzycie, jaki ma plan
Daniel Martyniuk po raz kolejny zdecydował się publicznie przeprosić swoich rodziców za wcześniejsze zachowanie. Teraz głos w sprawie relacji z synem zabrał Zenon Martyniuk, który zdradził, co naprawdę dzieje się między nimi i od czego uzależnia wspólne muzyczne plany. Dowiedz się więcej!
Daniel Martyniuk od lat wzbudza ogromne zainteresowanie mediów. Syn jednej z największych gwiazd disco polo wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali, a jego zachowanie w przeszłości wywoływało sporo emocji. Sam zainteresowany jakiś czas temu postanowił jednak publicznie odnieść się do swoich wcześniejszych działań i przeprosić najbliższych.
W programie „Mówię wam” Daniel Martyniuk mówił wprost o swoim zachowaniu wobec rodziny. Nie próbował usprawiedliwiać swoich słów i przyznał, że był pod wpływem alkoholu, przez co nie pamięta wszystkiego, co się wydarzyło.
“Oczywiście, że żałuję i to bardzo, że obraziłem rodzinę. Obraziłem pod wpływem alkoholu. (…) Ja praktycznie mało co pamiętam. Cokolwiek by się nie stało, to nie powinienem tak reagować. Naprawdę źle postąpiłem. Jest mi bardzo, bardzo wstyd i za to przepraszam” – powiedział w “Mówię wam” w miniony weekend.
POLECAMY: Beata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa
Zenon Martyniuk chce nagrać piosenkę z Danielem?
O relację z synem został zapytany przez „Super Express” również Zenon Martyniuk. Wokalista zdecydował się odpowiedzieć na pytanie, jak obecnie wygląda jego kontakt z Danielem. Z jego słów wynika, że mimo wszystkich trudnych momentów nie można mówić o trwałym konflikcie między ojcem a synem.
“Nie byliśmy nigdy pokłóceni, także relacje są takie, jak ojciec z synem. Są różne sprzeczki, tak jak w każdej rodzinie, jak w milionach polskich domów” – wyznał król disco polo.
W rozmowie z „Super Expressem” Zenon Martyniuk wypowiadał się o synu bardzo ciepło. Okazuje się, że mimo różnic i kolejnych trudnych sytuacji wciąż ma wobec Daniela pewne muzyczne marzenie. Ojciec i syn od lat mieli bowiem wspólnie muzykować, dlatego wokalista chciałby kiedyś stworzyć z nim wspólny utwór.
“Mieliśmy razem nagrywać piosenki. Często sobie siadaliśmy, ja grałem na gitarze, a on na mandolinie, czy tam ukulele […] Zrobimy petardę, chociaż mamy inne zainteresowania. Ja lubię klimaty lat 60., 70. i 80. Daniel też uwielbia takie klimaty” – zdradził Zenek.
Na wspólną piosenkę trzeba jednak będzie jeszcze poczekać. Zenon Martyniuk jasno dał do zrozumienia, że zanim obaj pojawią się razem w studiu, Daniel musi najpierw uporządkować swoje życie. Dla wokalisty stabilizacja syna jest obecnie ważniejsza niż szybkie zrealizowanie muzycznych planów.
“Z nim się umówisz, a on zaraz za godzinę zmienia decyzję. Nie można w ogóle nic postanowić” – stwierdził.
Wokalista w rozmowie nie unikał również trudnego tematu alkoholu i narkotyków. Zenon Martyniuk otwarcie powiedział, że jego zdaniem właśnie używki mogą mieć wpływ na to, jak Daniel zachowuje się w określonych sytuacjach.
“Wiadomo, jak są narkotyki, alkohol, to troszeczkę w głowie się poprzewraca” – powiedział Martyniuk.
Zenon Martyniuk zwrócił również uwagę na zachowanie syna w internecie. Jego zdaniem Daniel po alkoholu lub zażyciu innych substancji publikuje treści, których później żałuje.
“Jak czegoś się nabierze, czy się napije, to jest dramat. Niepotrzebnie to wszystko wstawia do internetu. Na drugi dzień się opamiętuje, że zrobił źle i to usuwa, ale to jednak wszystko zostaje i później jest afera” – tłumaczy Zenon.
Mimo trudnych doświadczeń Zenon Martyniuk nie zamyka drzwi przed synem. Wręcz przeciwnie – jego słowa pokazują, że wciąż ma nadzieję na wspólny muzyczny projekt, jednak najpierw chciałby zobaczyć u Daniela większą stabilizację. Wokalista nie ukrywa, że rodzinne relacje bywają skomplikowane, ale jednocześnie podkreśla, że nadal pozostają ojcem i synem.
Dziś Daniel Martyniuk jest zresztą aktywny także na ekranie. Widzowie mogą śledzić jego poczynania w programie „Nasi w mundurach”, gdzie mierzy się z kolejnymi wyzwaniami. Z kolei Danuta Martyniuk pojawia się w programie „Eksperyment: Odsiadka”, a już wkrótce ma wziąć udział także w „Królowych przetrwania”. Wygląda więc na to, że rodzina Martyniuków nadal nie znika z telewizji, a kolejne projekty mogą przynieść jeszcze wiele emocji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała
Lubicie rodzinę Martyniuków? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Daniel René o POLSCE i premierze perfum na “LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden”- są już w HEBE?
Daniel René o POLSCE i premierze perfum na “LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden”- są już w HEBE?
Wywiad zrealizowany podczas wyjątkowego wydarzenia LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda ma NOWĄ miłość? Fani szybko to wychwycili [ZDJĘCIA]
news
Kasia Warnke o serialu KLARA i Tańcu z Gwiazdami: Iza Kuna NIE znosi UDAWAĆ?
Kasia Warnke o serialu KLARA i “Tańcu z Gwiazdami”: Iza Kuna NIE znosi UDAWAĆ?
Wywiad zrealizowany podczas wyjątkowego wydarzenia LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden.
POLECAMY: Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała
-
news4 dni temuPrzemysław Branny nie żyje. Przyczyna śmierci
-
news3 dni temuSkolim obniżył ceny paliwa? Tyle zapłacimy na jego stacji
-
news4 dni temuSkolim przekazał radosne wieści. Posypały się gratulacje
-
showbiz5 dni temuTo ON pojawi się u boku Heleny Englert w rodzinnym odcinku „TzG”. Zaskoczeni?
-
news4 dni temuMonika Goździalska OSTRO o Cichopek. Wspomniała, jaka jest poza kamerami
-
news3 dni temu„Hitster” miał być hitem Polsatu. Widzowie szybko wydali werdykt
-
casting4 dni temuTVN podjął decyzję ws. przyszłości „Mam Talent”. Czy powstanie 18. edycja?
-
showbiz3 dni temuKto odpadł w 5. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Nie brakuje zaskoczeń

Dodaj komentarz