news
Zenon wyciągnął rękę do Daniela Martyniuka? Nie uwierzycie, jaki ma plan
Daniel Martyniuk po raz kolejny zdecydował się publicznie przeprosić swoich rodziców za wcześniejsze zachowanie. Teraz głos w sprawie relacji z synem zabrał Zenon Martyniuk, który zdradził, co naprawdę dzieje się między nimi i od czego uzależnia wspólne muzyczne plany. Dowiedz się więcej!
Daniel Martyniuk od lat wzbudza ogromne zainteresowanie mediów. Syn jednej z największych gwiazd disco polo wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali, a jego zachowanie w przeszłości wywoływało sporo emocji. Sam zainteresowany jakiś czas temu postanowił jednak publicznie odnieść się do swoich wcześniejszych działań i przeprosić najbliższych.
W programie „Mówię wam” Daniel Martyniuk mówił wprost o swoim zachowaniu wobec rodziny. Nie próbował usprawiedliwiać swoich słów i przyznał, że był pod wpływem alkoholu, przez co nie pamięta wszystkiego, co się wydarzyło.
“Oczywiście, że żałuję i to bardzo, że obraziłem rodzinę. Obraziłem pod wpływem alkoholu. (…) Ja praktycznie mało co pamiętam. Cokolwiek by się nie stało, to nie powinienem tak reagować. Naprawdę źle postąpiłem. Jest mi bardzo, bardzo wstyd i za to przepraszam” – powiedział w “Mówię wam” w miniony weekend.
POLECAMY: Beata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa
Zenon Martyniuk chce nagrać piosenkę z Danielem?
O relację z synem został zapytany przez „Super Express” również Zenon Martyniuk. Wokalista zdecydował się odpowiedzieć na pytanie, jak obecnie wygląda jego kontakt z Danielem. Z jego słów wynika, że mimo wszystkich trudnych momentów nie można mówić o trwałym konflikcie między ojcem a synem.
“Nie byliśmy nigdy pokłóceni, także relacje są takie, jak ojciec z synem. Są różne sprzeczki, tak jak w każdej rodzinie, jak w milionach polskich domów” – wyznał król disco polo.
W rozmowie z „Super Expressem” Zenon Martyniuk wypowiadał się o synu bardzo ciepło. Okazuje się, że mimo różnic i kolejnych trudnych sytuacji wciąż ma wobec Daniela pewne muzyczne marzenie. Ojciec i syn od lat mieli bowiem wspólnie muzykować, dlatego wokalista chciałby kiedyś stworzyć z nim wspólny utwór.
“Mieliśmy razem nagrywać piosenki. Często sobie siadaliśmy, ja grałem na gitarze, a on na mandolinie, czy tam ukulele […] Zrobimy petardę, chociaż mamy inne zainteresowania. Ja lubię klimaty lat 60., 70. i 80. Daniel też uwielbia takie klimaty” – zdradził Zenek.
Na wspólną piosenkę trzeba jednak będzie jeszcze poczekać. Zenon Martyniuk jasno dał do zrozumienia, że zanim obaj pojawią się razem w studiu, Daniel musi najpierw uporządkować swoje życie. Dla wokalisty stabilizacja syna jest obecnie ważniejsza niż szybkie zrealizowanie muzycznych planów.
“Z nim się umówisz, a on zaraz za godzinę zmienia decyzję. Nie można w ogóle nic postanowić” – stwierdził.
Wokalista w rozmowie nie unikał również trudnego tematu alkoholu i narkotyków. Zenon Martyniuk otwarcie powiedział, że jego zdaniem właśnie używki mogą mieć wpływ na to, jak Daniel zachowuje się w określonych sytuacjach.
“Wiadomo, jak są narkotyki, alkohol, to troszeczkę w głowie się poprzewraca” – powiedział Martyniuk.
Zenon Martyniuk zwrócił również uwagę na zachowanie syna w internecie. Jego zdaniem Daniel po alkoholu lub zażyciu innych substancji publikuje treści, których później żałuje.
“Jak czegoś się nabierze, czy się napije, to jest dramat. Niepotrzebnie to wszystko wstawia do internetu. Na drugi dzień się opamiętuje, że zrobił źle i to usuwa, ale to jednak wszystko zostaje i później jest afera” – tłumaczy Zenon.
Mimo trudnych doświadczeń Zenon Martyniuk nie zamyka drzwi przed synem. Wręcz przeciwnie – jego słowa pokazują, że wciąż ma nadzieję na wspólny muzyczny projekt, jednak najpierw chciałby zobaczyć u Daniela większą stabilizację. Wokalista nie ukrywa, że rodzinne relacje bywają skomplikowane, ale jednocześnie podkreśla, że nadal pozostają ojcem i synem.
Dziś Daniel Martyniuk jest zresztą aktywny także na ekranie. Widzowie mogą śledzić jego poczynania w programie „Nasi w mundurach”, gdzie mierzy się z kolejnymi wyzwaniami. Z kolei Danuta Martyniuk pojawia się w programie „Eksperyment: Odsiadka”, a już wkrótce ma wziąć udział także w „Królowych przetrwania”. Wygląda więc na to, że rodzina Martyniuków nadal nie znika z telewizji, a kolejne projekty mogą przynieść jeszcze wiele emocji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała
Lubicie rodzinę Martyniuków? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Daniel René o POLSCE i premierze perfum na “LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden”- są już w HEBE?
Daniel René o POLSCE i premierze perfum na “LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden”- są już w HEBE?
Wywiad zrealizowany podczas wyjątkowego wydarzenia LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda ma NOWĄ miłość? Fani szybko to wychwycili [ZDJĘCIA]
news
Kasia Warnke o serialu KLARA i Tańcu z Gwiazdami: Iza Kuna NIE znosi UDAWAĆ?
Kasia Warnke o serialu KLARA i “Tańcu z Gwiazdami”: Iza Kuna NIE znosi UDAWAĆ?
Wywiad zrealizowany podczas wyjątkowego wydarzenia LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden.
POLECAMY: Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała
news
Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała
Anna Mucha pojawiła się we wtorek w warszawskim sądzie jako świadek w głośnej sprawie Katarzyny Cichopek przeciwko Paulinie Smaszcz. Aktorka po zakończeniu przesłuchania nie unikała pytań dziennikarzy i zdecydowała się opowiedzieć o tym, czego dotyczyły jej zeznania. W pewnym momencie padły wyjątkowo dosadne słowa. Dowiedz się więcej!
We wtorek 6 października Anna Mucha stawiła się w warszawskim sądzie, gdzie została przesłuchana jako świadek w sprawie, którą Katarzyna Cichopek wytoczyła Paulinie Smaszcz. Aktorka od lat zna Cichopek z planu serialu „M jak miłość”, dlatego jej perspektywa była związana między innymi z publicznymi wypowiedziami dotyczącymi koleżanki z planu.
Anna Mucha pojawiła się w sądzie jako jedna z osób, które miały przedstawić swoją perspektywę na medialny konflikt. Po zakończeniu przesłuchania nie zamierzała jednak od razu komentować sprawy jedynie zdawkowymi słowami. Aktorka zatrzymała się przy dziennikarzach i szerzej opowiedziała o tym, czego dotyczyły pytania.
„Jestem świadkiem Katarzyny Cichopek w sprawie przeciwko pani Pauliny Smaszcz. Między innymi były analizowane wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz i to, w jaki sposób to się przełożyło na sytuację prywatną, zawodową i odczucia Katarzyny Cichopek. Wysoki Sąd czy mecenas drugiej strony również analizował to, czy to przekłada się na ilość publikacji” – powiedziała Anna Mucha na wstępie.
POLECAMY: Doda ma NOWĄ miłość? Fani szybko to wychwycili [ZDJĘCIA]
Anna Mucha nie zostawiła suchej nitki na Smaszcz
Aktorka zwróciła również uwagę na kwestię liczby materiałów medialnych dotyczących konkretnej osoby. Jej zdaniem samo pojawianie się licznych publikacji na czyjś temat nie musi oznaczać, że osoba, której dotyczą, jest z tego powodu zadowolona lub sama zabiega o zainteresowanie mediów.
„Pozwoliłam sobie zauważyć, że to, że jest duża liczba materiałów na czyjś temat, to jeszcze nie znaczy, że to jest coś, czego byśmy sobie życzyli. Madzia z Sosnowca również nie życzyła sobie publikacji na swój temat, a jednak w pewnej chwili była gorącym tematem” – stwierdziła.
Wypowiedź Anny Muchy była o tyle istotna, że odnosiła się do argumentu dotyczącego zainteresowania medialnego. Aktorka wskazała przykład osoby, która również znalazła się w centrum zainteresowania mediów, choć jak podkreśliła – nie oznaczało to automatycznie, że sama tego chciała.
Najwięcej emocji wzbudził jednak moment, w którym Anna Mucha została zapytana bezpośrednio o publiczne wypowiedzi Pauliny Smaszcz dotyczące Katarzyny Cichopek. Aktorka nie zdecydowała się na dyplomatyczną odpowiedź. Zamiast tego użyła bardzo dosadnego i obrazowego porównania.
„Wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz porównałabym tylko obrazowo, chociaż nieco wulgarnie, do tego, że wpadło g***o do wentylatora i po prostu teraz trzeba sprzątać” — podsumowała w rozmowie z mediami” — skwitowała Anna Mucha w rozmowie z mediami.
Tak mocne słowa Anny Muchy z pewnością przyciągnęły uwagę dziennikarzy zgromadzonych przed sądem. Aktorka nie pozostawiła wątpliwości, że w jej ocenie publiczne wypowiedzi Pauliny Smaszcz dotyczące Katarzyny Cichopek wywołały szereg konsekwencji, które później trzeba było uporządkować.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert podsumowała taniec z ojcem: „Mamy nadzieję, że…”
Co uważacie o słowach Anny Muchy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
news
Natasza Urbańska, Dominika Tajner i Daria Ładocha nowymi ambasadorkami „Dotykam = Wygrywam”. Gwiazdy przyszły na jubileusz kampanii
Pierwsze dni października stały pod znakiem różu i wielkich emocji. 2 października w Hotelu Presidential Warsaw wystartowała jubileuszowa, 15. edycja kampanii „Dotykam = Wygrywam”, która od lat przypomina Polkom o profilaktyce raka piersi. Na wydarzeniu nie zabrakło znanych twarzy, wzruszających wyznań i rozmów, w których zdrowie było ważniejsze niż blask fleszy.
Siostrzeństwo w roli głównej
Hasłem tegorocznej edycji jest SIOSTRZEŃSTWO, czyli troska o kobiety, które są dla nas ważne. Organizatorzy zachęcają, by wysłać mamie, siostrze czy przyjaciółce krótką wiadomość: „Bo jesteś dla mnie ważna. Zbadaj się”. Za kampanią od początku stoi Izabela Sakutova, założycielka Fundacji Wsparcie na Starcie.
Na jubileuszu pojawiły się m.in. Beata Sadowska, Daria Widawska, Anna Maria Sieklucka, Joanna Brodzik, Monika Mrozowska, Aneta Zając, Alina Adamowicz, Aleksandra Kisio, Siostry ADIHD (Ilona i Milena Krawczyńskie), Miss Poland Maja Todd, Anna Iberszer, Joanna Ceplin, Emilia Dankwa, Monika Kołodyńska-Lewandowska, Katarzyna Zdanowicz i Karolina Cwalina.
Do grona ambasadorek dołączyło w tym roku sześć nowych gwiazd: Karolina Pilarczyk, Dominika Tajner, Daria Ładocha, Natasza Urbańska, Katarzyna Żak i Magda Steczkowska.
Szczere wyznania gwiazd
Najwięcej emocji wzbudziły osobiste historie. Natasza Urbańska przyznała, że sama długo odkładała wizytę u lekarza. Dziś przekonuje, że na badania warto chodzić nie ze strachu, ale po to, by zyskać spokój. Myśli przy tym o najbliższych kobietach w swoim życiu: mamie, siostrze i córce.
Wyjątkowo poruszająca była wypowiedź Dominiki Tajner, która wyznała, że chorobę nowotworową wykryła wyłącznie dzięki rutynowym badaniom. Teraz chce wykorzystać swoją rozpoznawalność, by mobilizować inne kobiety. – Jeśli chociaż jedna kobieta dzięki mnie pójdzie się przebadać, będzie to mój wielki sukces – podkreśliła. Szczególny apel skierowała do kobiet samotnych.
Daria Ładocha zaskoczyła szczerością. Choć przez lata powtarzała, że zdrowie zależy przede wszystkim od tego, co jemy, dziś już tak nie uważa. Zmieniła zdanie, patrząc na przyjaciółki, które prowadziły zdrowy tryb życia, a mimo to zachorowały.
Daria Widawska, ambasadorka akcji od pierwszej edycji, zdradziła swój sposób na regularność: co roku we wrześniu planuje kompleksowy przegląd zdrowia. USG piersi, mammografia i cytologia są dla niej tak samo oczywiste jak ubezpieczenie samochodu.
Joanna Brodzik cieszyła się, że podejście kobiet do profilaktyki tak bardzo się zmieniło, a z humorem dodała, że biust to świetny temat do komplementów. Anna Maria Sieklucka mówiła natomiast o trzech wartościach, które kojarzą jej się z kampanią: wzajemności, wsparciu i kobiecości.
Wielkie marzenie: BIUSTObus
Izabela Sakutova zauważyła, że przez 15 lat zdrowie piersi przestało być tematem tabu. Teraz celem jest zamiana tej świadomości w regularne nawyki. Jej największym marzeniem jest BIUSTObus, czyli mobilne centrum edukacji, które ma docierać do kobiet w całej Polsce, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
Na ten cel trafi 100% przychodu ze sprzedaży koszulki Monnari oraz 100% zysku ze sprzedaży sportowego biustonosza Boundless Panache Sport i szczotki do masażu piersi Bra Tape. Część dochodu z produktów Lilou, Badamy Geny i MOEE również wesprze zakup busa.
Rekordowy reCYCling i popularna aplikacja
Znakiem rozpoznawczym kampanii pozostaje zbiórka starych biustonoszy. W 14 poprzednich edycjach Polki oddały ich aż 261 293, o łącznej wadze ponad 16 ton. W tym roku akcja znów rusza w całym kraju: za oddany biustonosz w punkcie partnerskim można dostać 20 zł rabatu na nowy model Panache, a zebrane sztuki trafią do ponownego obiegu dzięki firmie Wtórpol.
Kampania działa też w telefonie. Z bezpłatnej BIUSTOapki korzysta już ponad 155 tysięcy kobiet. Aplikacja pokazuje, jak krok po kroku wykonać samobadanie, przypomina o badaniach i wskazuje punkty brafittingowe w całej Polsce. Na stronie www.dotykamwygrywam.pl można też jednym kliknięciem wysłać bliskim kobietom przypomnienie o samobadaniu.
Spotkanie poprowadziła Joanna Sokołowska-Pronobis, a przesłanie jubileuszowej edycji brzmi po prostu: „Bo jesteś dla mnie ważna. Zbadaj się.”









-
news4 dni temuPrzemysław Branny nie żyje. Przyczyna śmierci
-
news3 dni temuSkolim obniżył ceny paliwa? Tyle zapłacimy na jego stacji
-
news4 dni temuSkolim przekazał radosne wieści. Posypały się gratulacje
-
showbiz5 dni temuTo ON pojawi się u boku Heleny Englert w rodzinnym odcinku „TzG”. Zaskoczeni?
-
news4 dni temuMonika Goździalska OSTRO o Cichopek. Wspomniała, jaka jest poza kamerami
-
news3 dni temu„Hitster” miał być hitem Polsatu. Widzowie szybko wydali werdykt
-
casting4 dni temuTVN podjął decyzję ws. przyszłości „Mam Talent”. Czy powstanie 18. edycja?
-
news5 dni temuKlaudia El Dursi pożegnała się z „Hotelem Paradise”. Będziecie tęsknić?

Dodaj komentarz