Śledź nas

news

Baron potwierdził związek z Wieniawą? Jego wpis jest bardzo dwuznaczny!

Opublikowano

w dniu

wieniawą
Już od jakiegoś czasu plotkuje się o związku Barona z Julią Wieniawą!

Po rozstaniu Julii Wieniawy z Antkiem Królikowskim pod koniec zeszłego roku od razu spekulowano, z kim zwiąże się młoda aktorka. Wśród kandydatów wymieniano między innymi Nikodema Rozbickiego, Huberta Gromadzkiego i… Barona, z którym spotykała się na kolacji.

HOT NEWS- Kim Kardashian w ogniu krytyki- chodzi o makijaż jej córki

Wtedy zapewniali, że jedynie pracują nad wspólnym projektem, co nieco uciszyło plotki. Jednak ostatnio wydało się, że przebywają razem na wakacjach w Afryce. Ani aktorka ani muzyk tego nie potwierdzili, ale fani szybko zauważyli, że dodają zdjęcia z tych samych miejsc. Baron na pytanie internautów, czy łączy go coś z Wieniawą odpowiedział krótko:

Mniej mów, więcej czuj

Co ciekawe teraz dodał nowe zdjęcie z bardzo ciekawym podpisem:

Patrzę w tym kierunku, ponieważ kobiety zawsze mają rację

Myślicie, że zostali parą?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- To już pewne! Wiemy, kto zastąpi Wojciecha Manna w “Szansie na sukces”!

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

I look in this direction because women are always right ?? #womenpower #mamaafrica #respect #equality #lion #tattoo #sungazing

Post udostępniony przez ?????????? ??????-????? (@alekbaron)

 

news

Doda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć przez ostatnie tygodnie starała się trzymać z dala od medialnego zamieszania wokół wypadku Łukasza Litewki, teraz ponownie zabrała głos. W najnowszym wywiadzie Doda zdradziła, że od dawna posiada informacje, które dopiero teraz zaczynają wychodzić na jaw. Jej słowa mogą wywołać kolejną burzę. Dowiedz się więcej!

Sprawa tragicznego wypadku z udziałem Łukasza Litewki od wielu tygodni budzi ogromne emocje. Do zdarzenia doszło 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej, a śledczy wciąż analizują wszystkie okoliczności tej tragedii. W międzyczasie temat wielokrotnie wracał do mediów, a zainteresowanie opinii publicznej nie słabnie.

Jedną z osób, które od samego początku mocno zaangażowały się w sprawę, była Doda. Artystka nie ukrywała, że poruszyła ją cała sytuacja i postanowiła wykorzystać swoje zasięgi, aby pomóc w dotarciu do nowych informacji mogących mieć znaczenie dla śledztwa.

W rozmowie z portalem Kozaczek wokalistka została zapytana o najnowsze działania prokuratury oraz badanie przeszłości podejrzanego kierowcy. Jak się okazuje, informacje ujawniane obecnie przez media nie były dla niej żadnym zaskoczeniem.

“Tak, teraz została podana tożsamość tego człowieka, jego zawód, o którym ja wiedziałam już dużo, dużo wcześniej. Wtedy, kiedy prosiłam o interwencję ludzi i nawet dałam wyznaczoną nagrodę za jakiekolwiek informacje, to prosiłam wtedy o informacje dotyczące wypadku, a nie tego człowieka, bo ja już tego człowieka informacje wszystkie znałam” – powiedziała Rabczewska.

Słowa gwiazdy mogą zaskakiwać, ponieważ sugerują, że już od dłuższego czasu posiadała wiedzę dotyczącą osoby podejrzanej o spowodowanie wypadku. Jednocześnie podkreśliła, że jej działania koncentrowały się przede wszystkim na wyjaśnieniu przebiegu samego zdarzenia.

POLECAMY: Maryla Rodowicz pomyliła znaną tenisistkę. Nagranie krąży po sieci

Doda zabrała głos ws. wypadku Łukasza Litewki

Artystka ujawniła również kulisy współpracy mediów przy przygotowywaniu materiałów dotyczących sprawy. Jak zdradziła, jej otoczenie było proszone o pomoc nawet przez dziennikarzy przygotowujących reportaż dla programu „Uwaga! TVN”.

“Do mnie nawet, do mojego menadżera nawet dzwonili z TVN Uwaga, żeby poznać jakiekolwiek dane, by móc w ogóle się z nim skontaktować i zrobić ten program. Więc ja naprawdę już wszystko wiem od miesiąca” – wyznała.

To właśnie ten fragment rozmowy wywołał największe poruszenie wśród internautów. Wielu z nich zaczęło zastanawiać się, jak wiele informacji rzeczywiście udało się zdobyć wokalistce jeszcze przed oficjalnymi komunikatami śledczych.

Jeszcze większe emocje wzbudziły jednak jej słowa dotyczące możliwych konsekwencji prawnych dla podejrzanego kierowcy. Doda nie ukrywała, że przebieg całej sprawy budzi w niej ogromne zdziwienie.

“Natomiast ja nadal jestem w szoku. Nadal jestem w szoku, jak można po prostu jechać ulicą, wjechać w kogoś, (…) nie ponieść z tego tytułu żadnych konsekwencji, tylko po prostu mieć z tytułu głowy nieumyślne i prawdopodobnie wyrok w zawieszeniu” – wyznała.

Wokalistka została również zapytana o grożący podejrzanemu wyrok. Jak przekazała prokuratura, Sławomirowi K. grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Mimo wyraźnych emocji artystka podkreśliła jednak, że nie zamierza ingerować w przebieg postępowania.

“Obiecałam sobie, że oczywiście uszanuję decyzję wszystkich, którzy mi jasno dali do zrozumienia, łącznie z otoczeniem Łukasza, że nie będę się w to wtrącać, ale ja naprawdę mam swoje zdanie na ten temat” – stwierdziła Doda.

Warto przypomnieć, że tuż po wypadku Doda była jedną z najbardziej aktywnych osób nagłaśniających sprawę. Gwiazda nie tylko publikowała apele w mediach społecznościowych, ale również zaoferowała nagrodę pieniężną dla osób, które mogłyby przekazać śledczym cenne informacje.

Z czasem jednak postanowiła wycofać się z publicznego komentowania wydarzeń. Jak tłumaczyła, nie chciała działać wbrew oczekiwaniom rodziny Łukasza Litewki, która wyraźnie sygnalizowała, że chciałaby prowadzić sprawę bez dodatkowego medialnego rozgłosu.

“Ja tylko się wycofuję, jeżeli czuję, że się wpraszam. A tam miałam wrażenie, że po prostu nie chciałam robić czegoś wbrew woli rodziny Łukasza, więc ja swoje wiem. Mam swoje informacje, swoje źródła, a każdy sobie żyje jak chce. Mam nadzieję, że kiedyś dowiemy się prawdy” – mówiła jakiś czas temu Rabczewska na łamach Kozaczka

Choć wokalistka deklaruje dziś większy dystans do całej sprawy, jej najnowsze słowa pokazują, że temat wciąż budzi w niej ogromne emocje. Jedno jest pewne — śledztwo dotyczące wypadku Łukasza Litewki nadal pozostaje pod baczną obserwacją opinii publicznej, a kolejne ustalenia mogą jeszcze wielokrotnie wracać na pierwsze strony mediów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto NOWI prowadzący „Dzień Dobry TVN”. Koledzy już komentują

Doda powinna się angażować w tę sprawę? Dajcie znać na naszym Facebooku i Instagramie!

Doda (fot. AKPA)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Maryla Rodowicz pomyliła znaną tenisistkę. Nagranie krąży po sieci

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczna inauguracja trasy „Lato z Radiem i Telewizją Polską” dostarczyła widzom wielu muzycznych emocji. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej estrady, a internet niemal natychmiast zapełnił się komentarzami. Nikt jednak nie spodziewał się, że jednym z najgłośniejszych momentów wieczoru okaże się krótki wywiad udzielony przez Marylę Rodowicz. Dowiedz się więcej!

Maryla Rodowicz od dekad należy do grona najpopularniejszych artystek w Polsce. Nic więc dziwnego, że jej występ podczas inauguracyjnego koncertu „Lato z Radiem i Telewizją Polską” był jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów programu. Publiczność zgromadzona w Bielsku-Białej przyjęła gwiazdę bardzo ciepło, a sama artystka po raz kolejny udowodniła, że scenicznej energii mogłoby jej pozazdrościć wielu młodszych wykonawców.

Wydarzenie rozpoczęło tegoroczną wakacyjną trasę Telewizji Polskiej, która przez całe lato będzie odwiedzać kolejne miasta. Na scenie pojawiła się prawdziwa plejada gwiazd, a widzowie mogli usłyszeć zarówno największe przeboje sprzed lat, jak i współczesne hity.

Obok Maryli Rodowicz wystąpili między innymi Doda, Michał Szpak, Izabela Trojanowska, Kaeyra, Filip Lato, zespół Big Day, Tabu, Formacja Nieżywych Schabuff, Dominik Czuż, Psio Crew oraz Sonia Maselik. Każdy z artystów przygotował specjalny repertuar, dzięki czemu koncert od początku do końca trzymał wysoki poziom.

Sporo emocji wzbudziła również Doda, która zaprezentowała zupełnie nową, elektroniczną wersję swojego utworu „Pamiętnik”. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się setki komentarzy zachwyconych fanów, którzy nie kryli zaskoczenia nową odsłoną jednego z najbardziej osobistych utworów wokalistki.

Podczas transmisji internet dosłownie żył koncertem. Widzowie na bieżąco komentowali kolejne występy, chwaląc zarówno dobór artystów, jak i atmosferę wydarzenia.

“Pani Maryla – klasa sama w sobie”, “Super znów Panią widzieć”, “Najlepszy występ”, “Brakowało mi tej trasy” – pisali fani.

POLECAMY: Oto NOWI prowadzący „Dzień Dobry TVN”. Koledzy już komentują

Maryla Rodowicz zaliczyła WPADKĘ. Wyszło zabawnie?

Po swoim występie Maryla Rodowicz zatrzymała się jeszcze na krótką rozmowę z Telewizją Polską. Wywiad początkowo dotyczył jej sportowej przeszłości. Nie wszyscy pamiętają, że zanim na dobre poświęciła się muzyce, odnosiła sukcesy w lekkoatletyce i należała do grona bardzo utalentowanych młodych zawodniczek.

W pewnym momencie prowadzący postanowił nawiązać właśnie do tego etapu jej życia i zapytał:

“Pani Maryla ma za sobą świetną karierę lekkoatletyczną, mistrzyni Polski młodziczek cztery razy sztafetą, sprinty, biegi przez płotki, podobno to wszystko robiła pani z gitarą. Jaki jest sekret?” – słyszeliśmy.

Odpowiedź artystki zaskoczyła wielu widzów. Chcąc podkreślić swoje zamiłowanie do sportu i nawiązać do tenisowych emocji, Maryla Rodowicz powiedziała:

“Sport jest bliski mojemu sercu i dlatego mój występ dedykuję Idze Chwalińskiej” – odpowiedziała.

Szybko okazało się jednak, że gwiazda najprawdopodobniej miała na myśli Maję Chwalińską, która właśnie w Bielsku-Białej rozwijała swoje sportowe umiejętności. Wypowiedź błyskawicznie została wychwycona przez internautów, którzy zaczęli komentować niecodzienną pomyłkę legendy polskiej estrady.

Co ciekawe, prowadzący nie poprawił od razu artystki i postanowił kontynuować temat w nieco żartobliwy sposób.

“Iga, czy Maja, wygra Wimbledon?” – zapytał gospodarz koncertu.

Na to Maryla Rodowicz odpowiedziała:

“To jest takie wróżenie z fusów. Iga jest naprawdę wielką tenisistką, Maja zaskoczyła cały świat. Dajmy się zaskoczyć” – powiedziała.

Choć wpadka szybko obiegła media społecznościowe, większość widzów podeszła do niej z dużym dystansem. Wielu internautów zwracało uwagę, że podobne przejęzyczenia zdarzają się każdemu, zwłaszcza po występie przed tysiącami widzów i podczas transmisji na żywo. Jedno jest pewne — inauguracyjny koncert „Lata z Radiem i Telewizją Polską” przyniósł nie tylko muzyczne emocje, ale również moment, który jeszcze długo będzie komentowany przez fanów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda przyćmiła wszystkich? Po występie w TVP ruszyła lawina komentarzy

Wyszło zabawnie? Dajcie znać na naszym Facebooku i Instagramie!

Maja Chwalińska (fot. screen YouTube TVN24)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)
Maryla Rodowicz (fot. AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Oto NOWI prowadzący „Dzień Dobry TVN”. Koledzy już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Widzowie od miesięcy zastanawiali się, kto stworzy nowy duet prowadzących w „Dzień Dobry TVN”. Plotek nie brakowało, ale dopiero teraz wszystko stało się jasne. TVN oficjalnie potwierdził nazwiska, a reakcje fanów są natychmiastowe. Dowiedz się więcej!

To już koniec spekulacji dotyczących nowej pary prowadzących w „Dzień Dobry TVN”. Po tygodniach domysłów stacja oficjalnie ogłosiła, kto będzie witał widzów w porannym paśmie. Wszystko wydarzyło się podczas jednego z największych muzycznych wydarzeń początku lata, czyli „Wianków nad Wisłą”.

Już wcześniej wiadomo było, że do grona gospodarzy śniadaniówki dołącza Jan Pirowski. Prezenter od lat związany jest z TVN i dał się poznać widzom jako energiczny oraz charyzmatyczny prowadzący. Największą niewiadomą pozostawało jednak nazwisko osoby, która stworzy z nim nowy ekranowy duet.

Produkcja długo trzymała fanów w niepewności. W mediach społecznościowych pojawiały się różne spekulacje, a widzowie próbowali odgadnąć, na kogo postawi stacja. Ostatecznie odpowiedź padła w dość nieoczekiwanych okolicznościach.

Podczas „Wianków nad Wisłą” Jan Pirowski, który prowadził koncert, zwrócił uwagę na znajdującą się wśród publiczności Izabellę Krzan. W pewnym momencie zażartował, pytając prezenterkę, czy przypadkiem nie szuka pary. Chwilę później sam rozwiał wszelkie wątpliwości.

Kiedy Izabella Krzan z uśmiechem zareagowała na zaczepkę, Jan Pirowski wyznał, że „parę już ma”. W ten sposób oficjalnie potwierdzono, że to właśnie była gwiazda „Pytania na Śniadanie”, a obecnie prowadząca „Azję Express”, stworzy z nim nowy duet w „Dzień Dobry TVN”.

POLECAMY: Doda przyćmiła wszystkich? Po występie w TVP ruszyła lawina komentarzy

Widzowie zachwyceni nowym duetem DDTVN?

Dla wielu widzów taki wybór nie jest dużym zaskoczeniem. Izabella Krzan od miesięcy była wymieniana w gronie faworytek do dołączenia do śniadaniówki. Jej przejście z Telewizji Polskiej do grupy TVN odbiło się szerokim echem w mediach, a kolejne projekty tylko umacniały jej pozycję w stacji.

Co ciekawe, nowi prowadzący mieli już okazję sprawdzić się wspólnie przed kamerami. W lipcu ubiegłego roku Jan Pirowski i Izabella Krzan poprowadzili razem jedno z wakacyjnych wydań „Dzień Dobry TVN”. Wówczas duet zebrał wiele pozytywnych opinii zarówno od widzów, jak i osób związanych z programem.

Wiele wskazuje na to, że właśnie tamten występ przesądził o decyzji producentów. Chemia między prezenterami była zauważalna, a komentarze po emisji pełne były pochwał pod adresem nowego tandemu. Widzowie podkreślali naturalność, swobodę i dobrą energię, którą wspólnie wnosili na antenę.

“Bardzo sympatyczna para; Przyjemnie się ogląda nowych prowadzących; Wspaniały duet, myślę, że na stałe zostaną; Bardzo naturalni; Ogląda się ich z taka lekkością, naprawdę wielkie brawa – to tylko niektóre komentarze widzów z zeszłego roku.

Na oficjalne ogłoszenie błyskawicznie zareagowali także koledzy z redakcji. Pod wpisem informującym o nowym duecie pojawiło się wiele komentarzy od gwiazd programu.

  • “No, i teraz to mamy komplet” – napisał Damian Michałowski.
  • “Can’t wait na pierwszy wspólny Szołbiz!” – dodał Oliwer Kubiak.
  • “Do zobaczenia jutro kochani. Już Was lubię” – napisała z kolei Paulina Krupińska, dając jasno do zrozumienia, że nowi gospodarze mogą liczyć na wsparcie całej redakcji.

Widzowie nie będą musieli długo czekać na ich debiut. Jak poinformowano, pierwsze wspólne wydanie programu z udziałem Jana Pirowskiego i Izabelli Krzan zostanie wyemitowane już 1 lipca. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najgłośniejszych debiutów tegorocznego sezonu telewizyjnego, a nowy duet od samego początku znajdzie się pod baczną obserwacją fanów śniadaniówki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oskar Cyms stracił ząb? Fani nie mogli uwierzyć [WIDEO]

Jak Wam się podoba nowy duet? Dajcie znać na naszym Facebooku i Instagramie!

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Oskar Cyms stracił ząb? Fani nie mogli uwierzyć [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Niewielu artystów może powiedzieć, że ich największym scenicznym przeciwnikiem okazał się własny mikrofon. Oskar Cyms przekonał się o tym boleśnie, a seria niefortunnych zdarzeń szybko stała się hitem internetu. Fani nie mogą uwierzyć, że podobna sytuacja przydarzyła mu się aż kilka razy. Dowiedz się więcej!

Oskar Cyms od lat uchodzi za jednego z najbardziej energetycznych młodych wokalistów w Polsce. Podczas koncertów daje z siebie wszystko, nieustannie utrzymując kontakt z publicznością i angażując fanów do wspólnej zabawy. Jak się jednak okazuje, czasami nadmiar scenicznej energii może mieć bardzo nieoczekiwane konsekwencje.

Wpadki na scenie zdarzają się nawet największym gwiazdom. Czasami są to problemy techniczne, czasami pomyłki w tekście piosenki. W przypadku Oskara Cymsa sytuacja okazała się jednak znacznie bardziej nietypowa i dotyczyła jego własnego uzębienia.

Pod koniec maja zdobywca Bursztynowego Słowika przeżył wyjątkowo pechowy moment podczas jednego ze swoich koncertów. Wokalista, znany z żywiołowych występów, energicznie wymachiwał mikrofonem podczas wykonywania utworu. W pewnym momencie doszło jednak do niefortunnego uderzenia.

Mikrofon trafił w okolice jamy ustnej artysty, a skutki okazały się natychmiastowe. Oskar Cyms uszkodził ząb, czym później podzielił się ze swoimi fanami w mediach społecznościowych. Na szczęście szybko trafił pod opiekę stomatologa, który pomógł mu uporać się z problemem.

Podczas instrumentalnej części jednego z utworów wokalista próbował sprawdzić, jak duże są skutki całego zdarzenia. Tego momentu nie przeoczyła jedna z uczestniczek koncertu, która nagrała całą sytuację i opublikowała film na TikToku. Nagranie błyskawicznie zaczęło zdobywać popularność.

POLECAMY: Gruchnęły nowe wieści o Skolimie. Fani nie będą zachwyceni

Oskar Cyms PRZEGRAŁ z mikrofonem drugi raz [WIDEO]

Wydawało się, że była to jednorazowa i wyjątkowo pechowa historia. Kilka tygodni później okazało się jednak, że problem powrócił. Artysta wrócił wspomnieniami do pierwszego zdarzenia i przyznał, że podobna sytuacja przytrafiła mu się ponownie.

Jak zdradził wokalista, drugi raz doszło do tego poza sceną, podczas rodzinnego spotkania. Tym razem nie było koncertowych świateł ani tłumu fanów. Problem pojawił się niespodziewanie podczas wizyty u babci przy cieście, co tylko dodatkowo rozbawiło jego obserwatorów.

Na tym jednak pechowa seria się nie zakończyła. Niedługo później Oskar Cyms po raz trzeci musiał zmierzyć się z tym samym problemem. Co ciekawe, ponownie doszło do tego podczas występu na scenie, kiedy wokalista wykonywał swój repertuar przed publicznością.

“To raczej mikro uraz, to nie boli, ale chyba już nie będę tego robić, bo nie chce mi się już jeździć”- wyznał artysta, dając do zrozumienia, że poważnie rozważa zmianę swoich scenicznych nawyków.

Wokalista przyznał, że intensywne kręcenie i wymachiwanie mikrofonem prawdopodobnie przejdzie do historii. Po tylu podobnych incydentach regularne wizyty u dentysty przestały być dla niego szczególnie atrakcyjną perspektywą. Sam Oskar Cyms podszedł jednak do całej sytuacji z dużym dystansem i poczuciem humoru.

Nagrania z obu koncertowych zdarzeń szybko obiegły TikToka, gdzie internauci nie kryli rozbawienia. W komentarzach pojawiły się setki reakcji, a wielu fanów zgodnie przyznało, że tylko Oskar Cyms mógł znaleźć się w tak nietypowej sytuacji.

“Do trzech razy sztuka”, “To właśnie jest Oski”, “Nie no nie wierzę”, “Popłakałam się ze śmiechu” – pisali użytkownicy platformy.

Cała historia pokazuje, że nawet najbardziej nieoczekiwane wpadki mogą stać się źródłem dobrej zabawy i jeszcze bardziej zbliżyć artystę do fanów. Oskar Cyms po raz kolejny udowodnił, że potrafi śmiać się z samego siebie, a jego reakcja sprawiła, że zamiast współczucia w sieci dominował przede wszystkim śmiech i sympatia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne

Za co najbardziej lubicie Oskara Cymsa? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@ol1wka17 ale że znowu??? ancymonie… #oskarcyms #funny #cymsu #fyp ♬ oryginalny dźwięk – 𝓸𝓵𝟣𝔀𝓴𝓪𝟙𝟟
Oskar Cyms (fot. screen TikTok @ol1wka17)
Oskar Cyms (fot. Przemysław Świderski/AKPA) – “Polsat Hit Festiwal” (1 dzień)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością