Śledź nas

news

Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?

Opublikowano

w dniu

Ta historia poruszyła internautów po obu stronach granicy. Bezpański pies przez wiele dni samotnie przemierzał wymagające tatrzańskie szlaki, pojawiając się w kolejnych popularnych miejscach i skutecznie unikając prób schwytania. Jego niezwykła wędrówka wreszcie dobiegła końca, ale w górach prawdopodobnie nadal znajduje się drugi pies. Poznaj kulisy całej akcji!

Niezwykła historia bezpańskiego psa, który samotnie przemierzał Tatry Wysokie, odbiła się szerokim echem wśród miłośników gór i zwierząt. Według obliczeń dziennikarzy czworonóg miał pokonać co najmniej 140 kilometrów, poruszając się po wymagających górskich szlakach. Jego samotna wyprawa trwała ponad tydzień, choć niewykluczone, że wcześniej przez kilka tygodni wędrował również po polskiej stronie Tatr.

Pierwsze informacje o psie bez opiekuna pojawiły się 30 czerwca. Zwierzę zauważono po słowackiej stronie Tatr, jednak szybko okazało się, że nie przebywa w jednym miejscu. Pies nieustannie się przemieszczał, pokonując kolejne kilometry i pojawiając się w różnych, często bardzo odległych od siebie punktach.

W kolejnych dniach czworonóg był widziany między innymi na Krywaniu, przy Schronisku pod Rysami, nad Popradzkim Stawem oraz w rejonie Szczyrbskiego Jeziora. Jego trasa robiła ogromne wrażenie, szczególnie że pies poruszał się bez opiekuna i sam musiał radzić sobie w trudnych górskich warunkach. Nocami miał schodzić w doliny, by następnego dnia ponownie wracać na wyżej położone szlaki turystyczne.

Z czasem sprawą zainteresowali się obrońcy praw zwierząt. Samotnie wędrujący pies mógł bowiem stanowić zagrożenie dla dzikich zwierząt żyjących na terenie parku narodowego, a jednocześnie sam był narażony na ogromne niebezpieczeństwo. W górach mogło dojść do wypadku, spotkania z dzikimi zwierzętami lub nagłego pogorszenia pogody.

Próby schwytania czworonoga podjęli członkowie słowackiego stowarzyszenia obywatelskiego „Droga do domu”. Zadanie okazało się jednak znacznie trudniejsze, niż początkowo przypuszczano. Pies podchodził do turystów, ale kiedy ktoś próbował się do niego zbliżyć, natychmiast uciekał. Z każdym kolejnym dniem miał również tracić zaufanie do osób próbujących zakończyć jego samotną wędrówkę.

Według osób zaangażowanych w akcję zwierzę najprawdopodobniej przywędrowało ze strony polskiej. Jego determinacja była ogromna – mimo kolejnych prób schwytania nie zamierzało łatwo zrezygnować z dalszej drogi. Przez kilka dni obrońcy zwierząt próbowali znaleźć sposób, aby bezpiecznie zakończyć tę niezwykłą, ale również bardzo ryzykowną wyprawę.

POLECAMY: Polska podróżniczka ZJADŁA PSA w Indonezji. Joanna Opozda ją ZMIAŻDŻYŁA

Udało się schwytać samotnego pieska!

Przełom nastąpił w piątek wieczorem. Po kilku dniach starań psa udało się wreszcie złapać przy pomocy klatki-pułapki. Wtedy okazało się, że słynny już górski włóczęga jest nieśmiałym czworonogiem, który mimo swojej ostrożności szuka bliskości człowieka. Pies otrzymał imię Bernard – na cześć patrona alpinistów, turystów, narciarzy i ratowników górskich.

Historia może mieć jednak jeszcze jeden, nierozwiązany rozdział. Ratownicy przypuszczają, że Bernard przed pojawieniem się po słowackiej stronie Tatr przez kilka tygodni wędrował po polskiej części gór. Na wcześniejszych zdjęciach był widywany z drugim, niemal identycznym psem, który najprawdopodobniej jest jego bratem.

Drugi czworonóg nadal ma pozostawać na wolności. Ostatnio był widziany w rejonie Doliny Kościeliskiej. Oznacza to, że niezwykła historia dwóch psich wędrowców może jeszcze nie być zakończona. Internauci mają nadzieję, że również drugiego psa uda się bezpiecznie odnaleźć i schwytać, zanim podczas samotnej wędrówki stanie mu się krzywda.

Historia Bernarda wywołała ogromne emocje wśród polskich internautów.

„Niezwykła historia do opowiedzenia; Prawdziwy turysta; Dzięki Bogu nic mu się nie stało; Niech powstanie film o zaginionym piesku; Po tysiąckroć dziękuję każdemu z osobna, kto nie był obojętnym” – pisali poruszeni użytkownicy.

Choć samotna wyprawa psa zakończyła się szczęśliwie, teraz uwaga miłośników zwierząt skupia się na jego prawdopodobnym bracie. Pozostaje mieć nadzieję, że również on zostanie szybko odnaleziony i bezpiecznie trafi pod opiekę ludzi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Syn Michała Wiśniewskiego i Mandaryny spodziewał się powrotu rodziców? Właśnie zabrał głos

Wzruszająca historia? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. screen Facebook “Cesta za domovom”)
(fot. screen Facebook “Cesta za domovom”)
(fot. screen Facebook “Cesta za domovom”)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

TVN na celowniku? Maciej Rock zaczepił Wieniawę na festiwalu Polsatu

Opublikowano

w dniu

przez

Transfer Julii Wieniawy z TVN do Polsatu wywołał spore zamieszanie w świecie show-biznesu. Aktorka po trzech sezonach w „Mam talent!” rozstała się ze stacją, by chwilę później pojawić się w konkurencyjnej telewizji w zupełnie nowej roli. Podczas kieleckiego koncertu padły słowa, które trudno było uznać za przypadkowe. Dowiedz się więcej!

Julia Wieniawa od lat była związana z TVN. Aktorka regularnie pojawiała się podczas wydarzeń i koncertów organizowanych przez stację, a z czasem otrzymała także miejsce za jurorskim stołem programu „Mam talent!”. Choć jej obecność w jury od początku wzbudzała mieszane reakcje widzów, ostatecznie spędziła w programie trzy sezony.

Po zakończeniu współpracy z TVN długo nie było wiadomo, jaki będzie kolejny telewizyjny krok Julii Wieniawy. Szczególne zainteresowanie wzbudzało pytanie, kto zastąpi Ewę Kasprzyk w jury „Tańca z gwiazdami”. Ostatecznie Polsat oficjalnie potwierdził, że nową jurorką programu zostanie właśnie Wieniawa. Transfer aktorki ogłoszono w czasie, gdy dużo mówiło się o jesiennej ramówce jej byłej stacji, co dodatkowo podgrzało atmosferę.

“W życiu wszystko ma swój czas. Każdy rozdział kiedyś się kończy, żeby mógł zacząć się kolejny. Odchodzę z wdzięcznością, pięknymi wspomnieniami i ogromną ciekawością tego, co przede mną. Dziękuję za tę przygodę. Do zobaczenia” – informowała Julia Wieniawa w oświadczeniu.

POLECAMY: Skolim wygłosił ORĘDZIE u prezydenta. Padł apel do Polaków [WIDEO]

Kolejne szpilki w stronę TVN na festiwalu Polsatu

W niedzielę Julia Wieniawa pojawiła się na scenie podczas Festiwalu Magiczne Zakończenie Wakacji Radia ZET i Polsatu. Koncert poprowadziła Ida Nowakowska, która również jest nowym nabytkiem Polsatu. Wieniawa wykonała jeden ze swoich utworów, a następnie na scenie pojawiła się również Kaeyra, którą już za tydzień aktorka zacznie oceniać w „Tańcu z gwiazdami”.

Sporo emocji wzbudził już sposób, w jaki Polsat zapowiedział nową rolę Julii Wieniawy. W specjalnym nagraniu Iwona Pavlović zwróciła się do aktorki słowami: „Słyszałam, że masz talent”. W filmiku pojawiła się odpowiedź Wieniawy: „Mam, dlatego wybrałam “Taniec z gwiazdami”. Dla wielu osób trudno było nie odczytać tego jako delikatnego nawiązania do jej transferu z TVN.

Podczas kieleckiego koncertu temat nowej roli Julii Wieniawy powrócił za sprawą Macieja Rocka. Prezenter postanowił w charakterystyczny dla siebie, żartobliwy sposób zapytać aktorkę o jej debiut w jury. Jedno z jego zdań szczególnie zwróciło uwagę publiczności.

„Za tydzień Julia Wieniawa debiutuje w roli jurorki “Tańca z gwiazdami”. Juleczko, czy to jest stres dla ciebie, czy niekoniecznie? Dotychczas oceniałaś amatorów, a teraz kolegów i koleżanki będziesz oceniała” – stwierdził Maciej Rock.

Julia Wieniawa nie zamierzała jednak pozostawić tej uwagi bez odpowiedzi. Aktorka zareagowała śmiechem, a następnie szybko sprostowała słowa prowadzącego. Jej odpowiedź była krótka, ale bardzo wymowna.

„Nie amatorów, mistrzów świata, więc bez przesady…” – ucięła wątek.

Wieniawa najwyraźniej podeszła do całej sytuacji z dystansem. Chwilę później opowiedziała jednak o swoich prawdziwych emocjach związanych z dołączeniem do „Tańca z gwiazdami”. Jak przyznała, jest ogromnie podekscytowana nową rolą i od dawna darzy program dużą sympatią.

„Ogromna ekscytacja, kocham ten program od zawsze. Nawet ostatnie edycje obserwowałam po cichu z kanapy. Nie spodziewałam się, że będę oglądała wasze poczynania zza stołu jurorskiego. Tego nawet nie było w sferze moich marzeń” — odparła.

Na koniec do rozmowy włączyła się Ida Nowakowska, która szybko podsumowała sytuację jednym zdaniem: „Polsat spełnia marzenia”. Trudno o bardziej wymowne zakończenie historii transferu Julii Wieniawy. Aktorka jeszcze niedawno zasiadała w jury programu TVN, a już za chwilę będzie oceniała uczestników konkurencyjnego show Polsatu.

Przed Julią Wieniawą stoi więc zupełnie nowe wyzwanie. Już wkrótce przekonamy się, jak poradzi sobie w roli jurorki „Tańca z gwiazdami” i jak widzowie przyjmą ją po zmianie stacji. Jedno jest pewne – jej przejście do Polsatu wywołało sporo emocji, a żart Macieja Rocka tylko dolał oliwy do ognia. Czy Wieniawa odnajdzie się za jurorskim stołem? Jej debiut już za tydzień!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edward Miszczak ocenił męża Roxie Węgiel: „Teraz rozumiem, dlaczego go wzięła”

Kto mógłby zastąpić Julię Wieniawę w “Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Prokop, Julia Wieniawa, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Ida Nowakowska, Kaeyra, Julia Wieniawa, Maciej Rock (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ida Nowakowska, Kaeyra, Julia Wieniawa, Maciej Rock (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ida Nowakowska, Kaeyra, Julia Wieniawa, Maciej Rock (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda zaśpiewa z legendą światowej sceny. Fani będą zachwyceni [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Już dziś wieczorem kielecka Kadzielnia zamieni się w wielką muzyczną scenę, na której pojawią się gwiazdy polskiej i zagranicznej estrady. Organizatorzy właśnie ujawnili szczegół, który może całkowicie skraść show – Doda wystąpi nie tylko ze swoimi największymi przebojami. Czeka nas wyjątkowe muzyczne spotkanie. Dowiedz się więcej!

Już dziś, 30 sierpnia, Telewizja Polsat i Radio ZET zaproszą widzów na jedno z największych muzycznych wydarzeń kończących wakacje. „Przebój Lata Radia ZET i Polsatu” ponownie zgromadzi największe gwiazdy polskiej i zagranicznej sceny muzycznej, a publiczność będzie mogła usłyszeć największe hity ostatnich lat. Emocji z pewnością nie zabraknie, a tegoroczna odsłona wydarzenia przyniesie również wyjątkowe muzyczne połączenia.

Koncert jest częścią Festiwalu Magiczne Zakończenie Wakacji, który odbywa się od 28 do 30 sierpnia w Amfiteatrze Kadzielnia w Kielcach. Wydarzenie tradycyjnie łączy muzykę, kabaret i rozrywkę, a jednym z jego najważniejszych punktów będzie wybór Przeboju Lata Radia ZET i Polsatu 2026. To właśnie podczas finałowego koncertu publiczność będzie mogła zobaczyć na jednej scenie wiele bardzo dobrze znanych nazwisk.

Kilka tygodni temu organizatorzy ogłosili zagraniczne gwiazdy tegorocznej edycji. Na scenie pojawi się legendarna grupa Take That, kanadyjski wokalista Garou oraz autor światowego hitu „Danza Kuduro”, Lucenzo. To jednak nie koniec muzycznych niespodzianek, ponieważ lista artystów, którzy wystąpią w Kielcach, jest naprawdę imponująca.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych występów będzie koncert Dawida Kwiatkowskiego. Autor przebojów „Proste” i „Bez Ciebie” od lat należy do grona najpopularniejszych wokalistów młodego pokolenia. Widzowie Polsatu doskonale znają go również jako jurora programu „Must Be The Music”. Na kieleckiej scenie pojawi się również Liroy, od lat związany z Kielcami, który przypomni publiczności swoje największe hip-hopowe przeboje.

Nie zabraknie także zespołu Feel z Piotrem Kupichą na czele. Publiczność usłyszy największe przeboje grupy, które od lat nie schodzą z koncertowych setlist. Do grona wykonawców dołączają również Maciej Maleńczuk, Julia Wieniawa, Kasia Sienkiewicz, Norbi oraz Ania Karwan. Tak różnorodny skład sprawi, że podczas koncertu każdy znajdzie coś dla siebie.

Do Kielc powróci również duet Kuba i Kuba, który przed rokiem zwyciężył w plebiscycie na Przebój Lata Radia ZET i Polsatu. Artyści, których widzowie poznali dzięki programowi „Must Be The Music”, ponownie zaprezentują się przed publicznością.

POLECAMY: Skolim wygłosił ORĘDZIE u prezydenta. Padł apel do Polaków [WIDEO]

Doda wystąpi z legendą kanadyjskiej sceny

Największa niespodzianka została jednak ujawniona dopiero dziś. Polsat potwierdził, że Doda wystąpi podczas tegorocznego „Przeboju Lata Radia ZET i Polsatu” nie tylko ze swoimi hitami. Artystka połączy siły z jedną z największych zagranicznych gwiazd wydarzenia, czyli Garou. Ich wspólny występ może być jednym z najbardziej komentowanych momentów całego wieczoru.

„Dwa potężne głosy, dwie wielkie osobowości i jeden z najbardziej kultowych francuskojęzycznych przebojów! Już dziś wieczorem w kieleckiej Kadzielni wydarzy się coś naprawdę wyjątkowego. Doda i Garou po raz pierwszy połączą siły na scenie i wspólnie wykonają legendarny „Sous le vent”. Ten duet może skraść całe show!” – informuje Telewizja Polsat.

Takiego muzycznego spotkania jeszcze nie było! Doda i Garou wystąpią razem podczas Przeboju Lata Radia ZET i Polsatu 2026, a dla publiczności przygotowali prawdziwą niespodziankę. Artyści zmierzą się z jednym z największych przebojów w karierze kanadyjskiego gwiazdora – „Sous le vent”, który Garou w oryginale wykonywał z Céline Dion. Tym razem jej partię zaśpiewa Doda!

To spotkanie zapowiada się elektryzująco. Charakterystyczny, chropowaty głos Garou i potężny wokal Dody mogą stworzyć połączenie, które na długo zostanie w pamięci widzów. Dla Garou będzie to powrót do utworu, który ponad dwie dekady temu podbił listy przebojów i stał się jednym z jego muzycznych znaków rozpoznawczych. Dla polskiej publiczności będzie to natomiast okazja, by usłyszeć ten kultowy utwór w zupełnie nowej odsłonie.

Jedno jest pewne – kiedy Doda i Garou staną razem na scenie Kadzielni, emocji nie zabraknie. Oboje mają ogromną sceniczną charyzmę, a ich wspólne wykonanie kultowego „Sous le vent” może okazać się jednym z najbardziej pamiętnych momentów tegorocznego Magicznego Zakończenia Wakacji. Czy stworzą najbardziej spektakularny duet tegorocznego koncertu? Przekonamy się już dziś wieczorem o 19:55 w Polsacie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michalina Sosna skradła show w Kielcach. Widzowie nie mogli oderwać wzroku

Będziecie oglądać dzisiejszy koncert? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat z 2025)
Garou (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Doda (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat z 2025 roku)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim wygłosił ORĘDZIE u prezydenta. Padł apel do Polaków [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim pojawił się na wydarzeniu „Przyszłość.pl” w Rezydencji Prezydenta RP w Juracie. Choć jego obecność początkowo kojarzyła się przede wszystkim z muzyką i koncertem, artysta postanowił wykorzystać spotkanie z młodzieżą w zupełnie inny sposób. Wygłosił dłuższe, motywacyjne orędzie. Dowiedz się więcej!

W ostatni weekend sierpnia w Rezydencji Prezydenta RP na Mierzei Helskiej odbywa się wydarzenie „Przyszłość.pl”, w którym bierze udział blisko 800 młodych osób z całej Polski. Uczestnicy zostali wybrani w ramach otwartej rekrutacji, a organizatorzy przygotowali dla nich między innymi spotkania, debaty, aktywności sportowe oraz koncerty.

Jednym z zaproszonych artystów był Skolim, którego udział jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia wzbudzał sporo emocji w internecie. Ostatecznie wokalista pojawił się w Juracie, a jego koncert spotkał się z bardzo żywiołową reakcją zgromadzonej publiczności. Młodzież śpiewała razem z artystą jego największe przeboje.

Na muzycznej części jego obecność jednak się nie skończyła. Skolim postanowił zwrócić się bezpośrednio do młodych uczestników wydarzenia i podzielić się z nimi swoim spojrzeniem na rozwijanie pasji, talentów oraz wzajemne wspieranie się. Jego przemówienie było znacznie poważniejsze od tego, czego można było spodziewać się po typowym występie koncertowym.

Artysta mówił przede wszystkim o tym, jak ważne jest pielęgnowanie własnych zainteresowań. Przekonywał młodzież, by nie pozwalała sobie wmówić, że nie ma wystarczających możliwości czy talentu. Podkreślał również, że młodzi ludzie powinni wzajemnie się wspierać, zamiast podcinać sobie skrzydła.

“Cieszę się, że jestem z Wami. Całe serce temu oddaję. Uwielbiam. To jest moja największa pasja. A my, jako Polacy, jesteśmy cudownymi ludźmi. Niech nigdy nikt z was sobie nie da wybić z głowy tego, że jesteście niezwykłymi, cudownymi ludźmi, że niezwykły potencjał w nas drzemie. I zanim ktoś z państwa pomyśli o wyjeździe za granicę, wspierajmy się tu już na poziomie szkoły podstawowej, na poziomie liceum” – wyznał Skolim.

POLECAMY: Michalina Sosna skradła show w Kielcach. Widzowie nie mogli oderwać wzroku

Skolim wygłosił przemówienie na imprezie u Nawrockiego

W dalszej części przemówienia Skolim zwrócił uwagę na to, że pasja nie musi być związana z czymś spektakularnym. Jego zdaniem równie ważne może być każde zainteresowanie, które daje człowiekowi radość i pozwala rozwijać własne umiejętności. Jako przykład podał nawet szydełkowanie czy tworzenie filmów.

“Wspierajmy się, dopingujmy się. Nawet jeśli ktoś ma pasję, szydełkowanie czy kręcenie filmów. Poklepujcie go po ramionach, niech ten człowiek idzie jak najdalej” – stwierdził.

Wypowiedź wokalisty była również apelem o budowanie poczucia wspólnoty. Skolim przekonywał, że młodzi ludzie powinni cieszyć się z sukcesów swoich rówieśników i pomagać im w rozwijaniu talentów. W jego ocenie takie wsparcie może mieć znaczenie nie tylko dla pojedynczych osób, ale również dla całego kraju.

Nie zabrakło także wątku emigracji. Skolim zachęcał młodych Polaków, aby zanim zdecydują się na wyjazd za granicę, dali sobie szansę na rozwój własnych pomysłów i zainteresowań w Polsce. Wspomniał przy tym o polskich patentach, talentach i osobach, które mogą w przyszłości osiągnąć duże sukcesy.

“Nie dopuśćmy do takiej sytuacji, że wyjedzie za granicę. A potem się zastanawiam, gdzie są nasze polskie patenty, talenty i cudowni ludzie. Bo my jesteśmy narodem, który pamięta największe zwycięstwa. Dużo osób wspomina to od morza do morza, ale to wszystko w naszych sercach jest” – kontynuował Skolim.

Dla uczestników „Przyszłość.pl” spotkanie ze Skolimem było więc czymś więcej niż kolejnym koncertem. Artysta, którego publiczność zna przede wszystkim z muzycznych hitów, tym razem wystąpił w roli mówcy motywacyjnego. Zamiast skupiać się wyłącznie na zabawie, postawił na przekaz skierowany bezpośrednio do młodego pokolenia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edward Miszczak ocenił męża Roxie Węgiel: „Teraz rozumiem, dlaczego go wzięła”

Mądre słowa Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. screen X Kancelaria Prezydenta RP)
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edward Miszczak ocenił męża Roxie Węgiel: „Teraz rozumiem, dlaczego go wzięła”

Opublikowano

w dniu

przez

Edward Miszczak pojawił się w sobotni poranek w „Halo tu Polsat”, gdzie opowiedział o jesiennej ramówce stacji. Dyrektor programowy Polsatu zdradził, na jakie programy szczególnie liczy, ale nieoczekiwanie sporo uwagi poświęcił także jednemu z uczestników nowego show. Jego słowa o mężu Roksany Węgiel mogą zaskoczyć. Dowiedz się więcej!

Wizyta Edwarda Miszczaka w „Halo tu Polsat” przed startem nowej ramówki stała się już niemal tradycją. Dyrektor programowy stacji regularnie pojawia się w porannym programie, aby opowiedzieć widzom o najważniejszych nowościach, które Polsat przygotował na kolejny sezon. Tym razem również nie zabrakło zapowiedzi dużych zmian i nowych formatów.

Szef programowy Polsatu szczególnie zachwalał weekendową ofertę stacji. Jak wynika z jego słów, widzowie będą mieli naprawdę sporo powodów, aby jesienią spędzać wieczory przed telewizorem. W ramówce znalazły się zarówno dobrze znane formaty, jak i nowe propozycje, które mają przyciągnąć publiczność.

“W piątek “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, która jest rewelacyjna. W sobotę i w niedzielę tak od 17.00 – szukajcie nas koło 17.00 i nie skończycie wcześniej niż koło północy, bo w sobotę mamy kabaret, w niedzielę mamy “Taniec z Gwiazdami”, a wcześniej ta nasza “kanapeczka”, na którą bardzo liczymy, czyli “Awanturę o kasę” z Krzysiem w świetnej formie i potem “Hitster”. Po “Hitsterze” jeszcze są “Wydarzenia”, a po “Wydarzeniach” jedziemy z najlepszą rozrywką” – stwierdził dyrektor Miszczak.

Jednym z formatów, o którym Edward Miszczak mówił z wyjątkowym entuzjazmem, jest „Hitster”. Program będzie nowością w jesiennej ramówce Polsatu i ma połączyć muzyczną zabawę z udziałem znanych osób oraz ich bliskich. Widzowie zobaczą gwiazdy, które tym razem nie pojawią się w programie same.

Szef programowy stacji nie ukrywał, że skala przedsięwzięcia zrobiła na nim ogromne wrażenie.

“To była produkcja, której wielkości sobie nie wyobrażaliśmy” – mówił.

Jak podkreślił, za program odpowiada świetna para prowadzących, a jednym z jego atutów ma być również obecność znanych nazwisk.

“Mamy świetną dwójkę prowadzących. Śpiewają, tańczą. (…) Fajnie, że znaleźliśmy ciąg dalszy dla Kędziora, że będzie prowadził “Hitstera” w którym było ponad 100 gwiazd” – podkreślił dyrektor.

„Hitstera” poprowadzą Ida Nowakowska oraz Piotr Kędzierski. Premiera programu została zaplanowana na 3 października o godz. 17:40. Format będzie opierał się na muzycznej zabawie, w której uczestnicy będą mierzyć się z kolejnymi utworami i sprawdzać swoją znajomość muzyki, a dodatkową atrakcją będzie obecność gwiazd wraz z osobami z ich najbliższego otoczenia.

To właśnie ten element szczególnie spodobał się Edwardowi Miszczakowi. Dyrektor zwrócił uwagę na fakt, że znane osoby w programie pokazują się z nieco innej strony, ponieważ towarzyszą im bliscy.

“To jest też fajne, że gwiazdy przychodzą ze swoimi tajemnicami” – mówił.

POLECAMY: Fani „Nigdy w życiu” będą wściekli. Korwin-Piotrowska dosadnie o aferze z Jabłczyńską

Edward Miszczak wprost o mężu Roxie Węgiel

Jedną z osób, która zrobiła na nim szczególne wrażenie, okazał się Kevin Mglej, mąż Roksany Węgiel. Producent i muzyk pojawił się w programie u boku swojej żony i jak wynika ze słów Miszczaka – bardzo pozytywnie zaskoczył go swoim zachowaniem.

“Ja jestem zachwycony małżonkiem Roksany Węgiel (…) On okazał się tak rewelacyjnym gościem, takim wyluzowanym. Teraz rozumiem, dlaczego Roxie go wzięła do swojego życia. Bo Excel zawsze ktoś opanuje, ale życia nie opanuje byle kto” – zauważył.

Wypowiedź Edwarda Miszczaka pokazuje, że „Hitster” ma być czymś więcej niż kolejnym teleturniejem z udziałem celebrytów. Producentom zależy na pokazaniu ich w bardziej prywatnej, swobodnej odsłonie, a obecność partnerów, rodzin i bliskich ma sprawić, że widzowie poznają gwiazdy z zupełnie innej strony.

Nie dziwi więc, że dyrektor programowy Polsatu tak mocno zachwala nowy format. „Hitster” ma być jedną z propozycji, które wypełnią weekendowe pasmo stacji i uzupełnią takie programy jak „Awantura o kasę”, „Taniec z Gwiazdami” czy „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowy prowadzący „Dzień dobry TVN”. Kiedy zadebiutuje?

Cenicie Edwarda Miszczaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel i Kevin Mglej (fot. screen Instagram Roxie Węgiel)
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 29 sierpnia 2026
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 29 sierpnia 2026
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 29 sierpnia 2026
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 29 sierpnia 2026
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 29 sierpnia 2026
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 29 sierpnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością