Śledź nas

news

Polska podróżniczka ZJADŁA PSA w Indonezji. Joanna Opozda ją ZMIAŻDŻYŁA

Opublikowano

w dniu

Nagranie Martyny Tarmasewicz z podróży po Indonezji wywołało prawdziwą burzę w sieci. Podróżniczka postanowiła spróbować dań przygotowanych z psiego mięsa i szczegółowo opisała ich smak. Wśród osób, które ostro zareagowały na jej materiał, znalazła się Joanna Opozda. Dowiedz się więcej!

Podróżnicze treści od lat cieszą się ogromną popularnością w mediach społecznościowych. Internauci chętnie oglądają malownicze krajobrazy, poznają lokalne zwyczaje i za pośrednictwem influencerów zaglądają do miejsc, do których sami być może nigdy nie dotrą. Częścią takich wypraw jest również odkrywanie lokalnej kuchni, choć niektóre kulinarne doświadczenia potrafią wywołać znacznie więcej kontrowersji niż zachwytu.

Przekonała się o tym Martyna Tarmasewicz, działająca w sieci podróżniczka, która opisuje siebie jako „specjalistkę od czerpania radości z życia”. Autostopowiczka odwiedziła już 24 kraje, a tym razem jej podróż zaprowadziła ją do Indonezji. Podczas pobytu na Sumatrze, w okolicach jeziora Toba, trafiła do lokalnej restauracji, w której w menu znalazła wyjątkowo kontrowersyjną dla wielu Europejczyków pozycję – mięso psa.

Martyna Tarmasewicz postanowiła nie tylko zamówić dania, ale również zrelacjonować całą degustację swoim obserwatorom. Na jej stole pojawił się pies przygotowany na dwa sposoby. Już na początku nagrania podróżniczka jasno poinformowała widzów, czego zamierza spróbować.

“Znaleźliśmy miejsce, gdzie można spróbować psa. Takie miejsca jeszcze istnieją” – powiedziała na wstępie.

Pierwszym daniem była zupa. Martyna Tarmasewicz przyznała, że jej zapach skojarzył jej się z jagnięciną. Po spróbowaniu potrawy podzieliła się również bardziej szczegółową opinią dotyczącą jej smaku. Jak wynikało z relacji, pierwsze danie nie zrobiło na niej szczególnie dużego wrażenia.

“Smakuje w sumie jak rosół z jakimiś dziwnymi przyprawami, ale tu w Indonezji mają inne przyprawy, także nic takiego specjalnego” – zrelacjonowała.

Podróżniczka zdawała sobie sprawę, że samo nagranie może wywołać u wielu odbiorców silne emocje. Mimo to postanowiła kontynuować degustację, tłumacząc swoją decyzję otwartością na inne kultury i doświadczenia związane z podróżowaniem. Na jej talerzu pojawiło się następnie pokrojone mięso przypominające wyglądem gulasz.

“No to jest część podróżowania, trzeba mieć otwartą głowę, więc właśnie próbujemy psa” – wyznała.

Drugie danie najwyraźniej bardziej przypadło Martynie Tarmasewicz do gustu. Podróżniczka zwróciła uwagę na dużą ilość przypraw, ostrość oraz konsystencję mięsa. Jej szczegółowy opis błyskawicznie stał się jednym z najbardziej komentowanych fragmentów całego nagrania.

“Jest bardzo dużo przypraw, jest ostre, jest dużo chilli. Konsystencja jest taka mięciutka, delikatniejsza, ale ze sporą ilością tłuszczyku i jest słodsze. Nawet spoko” – oceniła.

POLECAMY: Syn Michała Wiśniewskiego i Mandaryny spodziewał się powrotu rodziców? Właśnie zabrał głos

Joanna Opozda MIAŻDZY influencerkę. Ma rację?

Materiał błyskawicznie wywołał ogromną dyskusję. Część internautów podkreślała, że podróżowanie wiąże się z poznawaniem innych kultur i lokalnych zwyczajów, jednak zdecydowana większość komentujących deklarowała, że sama nie zdecydowałaby się na zjedzenie psiego mięsa. Pojawiły się również głosy oskarżające podróżniczkę o wspieranie procederu, który zdaniem krytyków wiąże się z cierpieniem zwierząt.

“Wstrętna próba zaistnienia; Tragedia; Obleśne; Jak można zjeść psa?; Brak słów” – komentowali obserwatorzy.

Nagranie nie umknęło również uwadze Joanny Opozdy, która postanowiła publicznie skomentować zachowanie podróżniczki. Aktorka nie kryła oburzenia i w bardzo mocnych słowach zakwestionowała argument o konieczności akceptowania lokalnych zwyczajów. W swojej wypowiedzi odwołała się również do doniesień dotyczących warunków, w jakich mogą być przetrzymywane i zabijane zwierzęta przeznaczone na mięso.

“A gdyby gdzieś podawano ludzkie mięso, też powiedziałabyś: „co kraj, to obyczaj”? A gdybyś trafiła na wyspę Epsteina, też uznałabyś, że skoro to „czyjaś kultura” albo środowisko, to nie należy tego oceniać i dołączyłabyś do tych zwyrodnialców? Naprawdę jesteś aż tak żądna wrażeń, że elementarne współczucie i empatia schodzą na dalszy plan? Czy wiesz, że psy przed śmiercią bywają bite pałami i przetrzymywane w skrajnie okrutnych warunkach? Są stłoczone w małych klatkach, często godzinami stoją na pełnym słońcu, zanim zostaną zabite. Istnieją filmy i relacje pokazujące , jak są brutalnie bite pod pretekstem „zmiękczenia mięsa”, które tak zachwalasz. To nie ma nic wspólnego z tradycją, tylko z niewyobrażalnym cierpieniem zwierząt. Bronienie takich praktyk hasłem „co kraj, to obyczaj” jest dla mnie nie do przyjęcia. Współczucie i elementarna moralność nie kończą się na granicach państw. To naprawdę wstrętne” – rozpisała się Opozda.

Nagranie Martyny Tarmasewicz pokazało, jak cienka może być granica między poznawaniem lokalnych zwyczajów a udziałem w praktykach, które dla części odbiorców są moralnie nie do zaakceptowania. Podczas gdy jedni bronią podróżniczki, argumentując, że zetknęła się z elementem lokalnej rzeczywistości, inni – w tym Joanna Opozda – stanowczo podkreślają, że otwartość na inne kultury nie powinna oznaczać bezkrytycznej akceptacji wszystkiego. Jedno jest pewne: ta kulinarna relacja zamiast zachęcić do podróży, rozpętała w sieci ogromną dyskusję o granicach turystycznej ciekawości, empatii i odpowiedzialności za publikowane treści.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Z kim Iza Kuna zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”? Właśnie WYPŁYNĘŁO nazwisko

Zjedlibyście psa? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Komentarz Joanny Opozdy (fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
Martyna Tarmasewicz (fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
(fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
(fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
Martyna Tarmasewicz (fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
Martyna Tarmasewicz (fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
Martyna Tarmasewicz (fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
Martyna Tarmasewicz (fot. screen Instagram Martyna Tarmasewicz)
Daniel Olbrychski i Joanna Opozda (fot. screen Instagram Joanna Opozda)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

SZOK! Dominika Tajner wiedziała wcześniej o Wiśniewskim i Mandarynie?

Opublikowano

w dniu

przez

Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny ponownie rozpala polski show-biznes. Po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje głos zabrała kolejna osoba z jego najbliższego otoczenia – była żona i wieloletnia przyjaciółka. Okazuje się, że o wszystkim miała wiedzieć już wcześniej. Dowiedz się więcej!

Związek Michała Wiśniewskiego i Marty Mandrykiewicz, znanej szerzej jako Mandaryna, od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie mediów i publiczności. Była to relacja intensywna, pełna emocji, a przy tym niemal bez przerwy wystawiona na ocenę widzów i paparazzich. Gdy w 2002 roku para wzięła ślub cywilny, wydawało się, że rozpoczyna jeden z najbardziej barwnych rozdziałów w historii polskiego show-biznesu.

Rok później Michał Wiśniewski i Mandaryna zdecydowali się na wydarzenie, które przeszło do historii rodzimego świata gwiazd. Sakralne „tak” wypowiedzieli w 2003 roku w Kirunie w Szwecji, pod kołem podbiegunowym. Ceremonia była transmitowana w telewizji i stała się wielkim medialnym spektaklem, który do dziś pamięta wielu fanów lidera Ich Troje.

Choć z zewnątrz ich życie mogło wyglądać jak bajka, rzeczywistość szybko zaczęła weryfikować wspólne plany. Intensywne tempo życia, koncerty, podróże i ogromne zainteresowanie mediów sprawiły, że ich codzienność coraz bardziej oddalała się od wizji spokojnej rodziny. W 2006 roku Michał Wiśniewski i Mandaryna ogłosili rozwód, kończąc małżeństwo, które przez pewien czas uchodziło za jedno z najgłośniejszych w polskim show-biznesie.

Przez kolejne lata każde z nich układało swoje życie na nowo, jednak ich drogi nigdy całkowicie się nie rozeszły. Michał Wiśniewski i Mandaryna mają dwoje wspólnych dzieci – Xaviera Wiśniewskiego oraz Fabienne Wiśniewską. Z czasem emocje między byłymi małżonkami opadły, a ich relacja zaczęła ponownie wzbudzać coraz większe zainteresowanie mediów.

Teraz, po ponad dwóch dekadach od rozstania, historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny ponownie znalazła się na pierwszych stronach portali. Lider Ich Troje opublikował nagranie, w którym odniósł się do swojego życia prywatnego i potwierdził swoją relację z byłą żoną. Jednocześnie przedstawił własną wersję chronologii wydarzeń, która stała się przedmiotem ogromnej medialnej dyskusji.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

W dalszej części swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Wokalista zasugerował, że wiele lat spędzonych osobno mogło pozwolić im spojrzeć na przeszłość z zupełnie innej perspektywy, przeanalizować dawne doświadczenia i wyciągnąć z nich wnioski.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

POLECAMY: Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?

Dominika Tajner SZOKUJE wyznaniem o relacji Wiśniewskiego z Mandaryną

Po głośnych wydarzeniach i oświadczeniu lidera Ich Troje redakcja Pudelka zwróciła się z prośbą o komentarz do Dominiki Tajner. To właśnie ona była czwartą żoną Michała Wiśniewskiego i pozostawała z nim w związku małżeńskim najdłużej spośród jego byłych partnerek. Mimo rozwodu oboje zachowali dobre relacje, a Dominika Tajner wielokrotnie podkreślała, że nadal łączy ich przyjaźń. W trudnych momentach niejednokrotnie okazywała byłemu mężowi wsparcie.

Jak się okazuje, najnowsze wydarzenia w życiu Michała Wiśniewskiego nie były dla Dominiki Tajner zaskoczeniem. Była żona wokalisty przyznała, że ze względu na ich przyjacielską relację wiedziała już wcześniej o sytuacji między liderem Ich Troje a Mandaryną. Co więcej, nie kryje, że życzy im powodzenia.

“Przyjaźnimy się z Michałem, więc wiedziałam o powrocie Michała do Marty. Oboje zasługują na szczęście więc trzymam kciuki, żeby tym razem się udało” – wyznała na łamach Pudelka.

Słowa Dominiki Tajner pokazują, że najnowsze wydarzenia w życiu Michała Wiśniewskiego i Mandaryny mogły nie być tajemnicą dla osób z najbliższego otoczenia artysty. Była żona lidera Ich Troje nie zamierza jednak dolewać oliwy do ognia i zamiast komentować szczegóły, po prostu życzy obojgu szczęścia.

Wokół tej historii wciąż nie brakuje emocji, ale jedno jest pewne – po ponad dwóch dekadach Michał Wiśniewski i Mandaryna ponownie znaleźli się w samym centrum zainteresowania, a teraz okazuje się, że część ich bliskich wiedziała o wszystkim, zanim sprawa stała się publiczna.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polska podróżniczka ZJADŁA PSA w Indonezji. Joanna Opozda ją ZMIAŻDŻYŁA [WIDEO]

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominika Tajner (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)
Mandaryna (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” – 21 czerwca 2026
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?

Opublikowano

w dniu

przez

Ta historia poruszyła internautów po obu stronach granicy. Bezpański pies przez wiele dni samotnie przemierzał wymagające tatrzańskie szlaki, pojawiając się w kolejnych popularnych miejscach i skutecznie unikając prób schwytania. Jego niezwykła wędrówka wreszcie dobiegła końca, ale w górach prawdopodobnie nadal znajduje się drugi pies. Poznaj kulisy całej akcji!

Niezwykła historia bezpańskiego psa, który samotnie przemierzał Tatry Wysokie, odbiła się szerokim echem wśród miłośników gór i zwierząt. Według obliczeń dziennikarzy czworonóg miał pokonać co najmniej 140 kilometrów, poruszając się po wymagających górskich szlakach. Jego samotna wyprawa trwała ponad tydzień, choć niewykluczone, że wcześniej przez kilka tygodni wędrował również po polskiej stronie Tatr.

Pierwsze informacje o psie bez opiekuna pojawiły się 30 czerwca. Zwierzę zauważono po słowackiej stronie Tatr, jednak szybko okazało się, że nie przebywa w jednym miejscu. Pies nieustannie się przemieszczał, pokonując kolejne kilometry i pojawiając się w różnych, często bardzo odległych od siebie punktach.

W kolejnych dniach czworonóg był widziany między innymi na Krywaniu, przy Schronisku pod Rysami, nad Popradzkim Stawem oraz w rejonie Szczyrbskiego Jeziora. Jego trasa robiła ogromne wrażenie, szczególnie że pies poruszał się bez opiekuna i sam musiał radzić sobie w trudnych górskich warunkach. Nocami miał schodzić w doliny, by następnego dnia ponownie wracać na wyżej położone szlaki turystyczne.

Z czasem sprawą zainteresowali się obrońcy praw zwierząt. Samotnie wędrujący pies mógł bowiem stanowić zagrożenie dla dzikich zwierząt żyjących na terenie parku narodowego, a jednocześnie sam był narażony na ogromne niebezpieczeństwo. W górach mogło dojść do wypadku, spotkania z dzikimi zwierzętami lub nagłego pogorszenia pogody.

Próby schwytania czworonoga podjęli członkowie słowackiego stowarzyszenia obywatelskiego „Droga do domu”. Zadanie okazało się jednak znacznie trudniejsze, niż początkowo przypuszczano. Pies podchodził do turystów, ale kiedy ktoś próbował się do niego zbliżyć, natychmiast uciekał. Z każdym kolejnym dniem miał również tracić zaufanie do osób próbujących zakończyć jego samotną wędrówkę.

Według osób zaangażowanych w akcję zwierzę najprawdopodobniej przywędrowało ze strony polskiej. Jego determinacja była ogromna – mimo kolejnych prób schwytania nie zamierzało łatwo zrezygnować z dalszej drogi. Przez kilka dni obrońcy zwierząt próbowali znaleźć sposób, aby bezpiecznie zakończyć tę niezwykłą, ale również bardzo ryzykowną wyprawę.

POLECAMY: Polska podróżniczka ZJADŁA PSA w Indonezji. Joanna Opozda ją ZMIAŻDŻYŁA

Udało się schwytać samotnego pieska!

Przełom nastąpił w piątek wieczorem. Po kilku dniach starań psa udało się wreszcie złapać przy pomocy klatki-pułapki. Wtedy okazało się, że słynny już górski włóczęga jest nieśmiałym czworonogiem, który mimo swojej ostrożności szuka bliskości człowieka. Pies otrzymał imię Bernard – na cześć patrona alpinistów, turystów, narciarzy i ratowników górskich.

Historia może mieć jednak jeszcze jeden, nierozwiązany rozdział. Ratownicy przypuszczają, że Bernard przed pojawieniem się po słowackiej stronie Tatr przez kilka tygodni wędrował po polskiej części gór. Na wcześniejszych zdjęciach był widywany z drugim, niemal identycznym psem, który najprawdopodobniej jest jego bratem.

Drugi czworonóg nadal ma pozostawać na wolności. Ostatnio był widziany w rejonie Doliny Kościeliskiej. Oznacza to, że niezwykła historia dwóch psich wędrowców może jeszcze nie być zakończona. Internauci mają nadzieję, że również drugiego psa uda się bezpiecznie odnaleźć i schwytać, zanim podczas samotnej wędrówki stanie mu się krzywda.

Historia Bernarda wywołała ogromne emocje wśród polskich internautów.

„Niezwykła historia do opowiedzenia; Prawdziwy turysta; Dzięki Bogu nic mu się nie stało; Niech powstanie film o zaginionym piesku; Po tysiąckroć dziękuję każdemu z osobna, kto nie był obojętnym” – pisali poruszeni użytkownicy.

Choć samotna wyprawa psa zakończyła się szczęśliwie, teraz uwaga miłośników zwierząt skupia się na jego prawdopodobnym bracie. Pozostaje mieć nadzieję, że również on zostanie szybko odnaleziony i bezpiecznie trafi pod opiekę ludzi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Syn Michała Wiśniewskiego i Mandaryny spodziewał się powrotu rodziców? Właśnie zabrał głos

Wzruszająca historia? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. screen Facebook “Cesta za domovom”)
(fot. screen Facebook “Cesta za domovom”)
(fot. screen Facebook “Cesta za domovom”)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Syn Wiśniewskiego i Mandaryny spodziewał się powrotu rodziców? Właśnie zabrał głos

Opublikowano

w dniu

przez

Relacja Michała Wiśniewskiego i Mandaryny ponownie znalazła się w centrum zainteresowania całej Polski. Po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje głos zabrał teraz ich syn, Xavier Wiśniewski, który zdradził, jak on i jego siostra zareagowali na najnowsze wydarzenia w życiu rodziców. Jego słowa mogą zaskoczyć. Dowiedz się więcej już teraz!

Związek Michała Wiśniewskiego i Marty Mandrykiewicz, znanej szerzej jako Mandaryna, od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie mediów i publiczności. Była to relacja intensywna, pełna emocji, a przy tym niemal bez przerwy wystawiona na ocenę widzów i paparazzich. Gdy w 2002 roku para wzięła ślub cywilny, wydawało się, że rozpoczyna jeden z najbardziej barwnych rozdziałów w historii polskiego show-biznesu.

Rok później Michał Wiśniewski i Mandaryna zdecydowali się na wydarzenie, które przeszło do historii rodzimego świata gwiazd. Sakralne „tak” wypowiedzieli w 2003 roku w Kirunie w Szwecji, pod kołem podbiegunowym. Ceremonia była transmitowana w telewizji i stała się wielkim medialnym spektaklem, który do dziś pamięta wielu fanów lidera Ich Troje.

Choć z zewnątrz ich życie mogło wyglądać jak bajka, rzeczywistość szybko zaczęła weryfikować wspólne plany. Intensywne tempo życia, koncerty, podróże i ogromne zainteresowanie mediów sprawiły, że ich codzienność coraz bardziej oddalała się od wizji spokojnej rodziny. W 2006 roku Michał Wiśniewski i Mandaryna ogłosili rozwód, kończąc małżeństwo, które przez pewien czas uchodziło za jedno z najgłośniejszych w polskim show-biznesie.

Przez kolejne lata każde z nich układało swoje życie na nowo, jednak ich drogi nigdy całkowicie się nie rozeszły. Michał Wiśniewski i Mandaryna mają dwoje wspólnych dzieci – Xaviera Wiśniewskiego oraz Fabienne Wiśniewską. Z czasem emocje między byłymi małżonkami opadły, a ich relacja zaczęła ponownie wzbudzać zainteresowanie mediów.

POLECAMY: Z kim Iza Kuna zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”? Właśnie WYPŁYNĘŁO nazwisko

Syn Wiśniewskich komentuje powrót rodziców

Teraz, po ponad dwóch dekadach od rozstania, historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny znów znalazła się na pierwszych stronach portali. Lider Ich Troje opublikował nagranie, w którym odniósł się do swojego życia prywatnego i potwierdził, że jest z byłą żoną. Jednocześnie przedstawił własną wersję chronologii wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Para była przed laty jednym z najgłośniejszych małżeństw polskiego show-biznesu, a teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowiła dać sobie kolejną szansę. Wokalista zasugerował, że długa rozłąka mogła pozwolić im spojrzeć na dawny związek z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

Po głośnym oświadczeniu artysty pojawiło się pytanie, jak na najnowsze wydarzenia zareagowały jego dzieci z małżeństwa z Mandaryną. Teraz głos zabrał ich pierworodny syn, Xavier Wiśniewski, który poszedł w ślady znanych rodziców i również związał swoją przyszłość ze światem show-biznesu. 24-latek zajmuje się muzyką jako raper, a jednocześnie pasjonuje się tańcem hip-hopowym, którego również uczy.

Jak się okazuje, najnowsze wydarzenia w życiu Michała Wiśniewskiego i Mandaryny miały zaskoczyć zarówno Xaviera Wiśniewskiego, jak i jego młodszą o rok siostrę, Fabienne Wiśniewską. Syn byłych małżonków nie ukrywał, że początkowo informacja była dla nich szokiem. Jednocześnie podkreślił, że cieszy się, widząc swoich rodziców szczęśliwych.

“Był to dla nas szok, ale super widzieć ich szczęśliwych, a tak jest, gdy są przy sobie. Trzymam za nich mocno kciuki, na pewno na razie roznieśli internet” – wyznał Xawier na łamach Eski.pl.

Słowa Xaviera Wiśniewskiego pokazują, że choć najnowszy rozdział w życiu jego rodziców był dla niego i Fabienne Wiśniewskiej sporym zaskoczeniem, mogą liczyć na wsparcie swoich dzieci. Jednocześnie trudno nie zgodzić się z ostatnią częścią jego wypowiedzi – Michał Wiśniewski i Mandaryna rzeczywiście ponownie znaleźli się w centrum zainteresowania mediów. Po ponad dwóch dekadach ich historia znów wywołuje ogromne emocje, a komentarz syna tylko dodatkowo podgrzał atmosferę wokół jednej z najgłośniejszych relacji polskiego show-biznesu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak reaguje na związek Michała z Mandaryną

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna i Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)
Xawier Wiśniewski (fot. screen YouTube Goniec)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Wiśniewski i Mandaryna przyłapani na POCAŁUNKU. Nowe zdjęcie obiegło media

Opublikowano

w dniu

przez

Michał Wiśniewski wywołał prawdziwą burzę, oficjalnie potwierdzając, że ponownie jest związany z Mandaryną. Teraz pojawił się kolejny dowód na to, że byli małżonkowie rzeczywiście dali sobie drugą szansę. Do mediów trafiło zdjęcie, które może zakończyć wszelkie spekulacje. Dowiedz się więcej!

Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto spodziewał się takiego obrotu wydarzeń. Małżeństwo Poli Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego nie przetrwało próby czasu, a w marcu para oficjalnie poinformowała o zakończeniu związku. O kryzysie w ich relacji mówiło się już wcześniej, jednak początkowo oboje unikali publicznego komentowania szczegółów rozstania.

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – mówił Wiśniewski kilka miesięcy temu.

Z czasem sytuacja zaczęła się jednak wyraźnie zaostrzać. Odbyły się już dwie rozprawy rozwodowe, a między małżonkami pojawiły się kolejne publiczne rozbieżności. Pola Wiśniewska miała zaskoczyć męża obszernym pozwem rozwodowym liczącym, według medialnych doniesień, około 700 stron. Zapadło również rozstrzygnięcie dotyczące alimentów na ich dzieci – 5-letniego Falco Amadeusa oraz 3-letnią Noël Cloé.

Prawdziwa bomba wybuchła jednak w niedzielę. Michał Wiśniewski opublikował nagranie, w którym oficjalnie potwierdził to, o czym od pewnego czasu spekulowano. Lider Ich Troje i Mandaryna, czyli jego druga żona, ponownie są razem. Informacja błyskawicznie obiegła media i wywołała ogromne poruszenie.

Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny od lat fascynuje fanów polskiego show-biznesu. Przed laty tworzyli jedną z najgłośniejszych par w kraju, a ich spektakularny ślub w lodowej scenerii do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń w historii rodzimego świata celebrytów. Choć ich małżeństwo ostatecznie się rozpadło, byli partnerzy pozostali związani ze sobą również jako rodzice.

Teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowili dać swojej relacji kolejną szansę. Michał Wiśniewski sam potwierdził, że jest z Mandaryną, jednocześnie odnosząc się do pojawiających się zarzutów i przedstawiając własną wersję chronologii wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Para była przed laty jednym z najgłośniejszych małżeństw polskiego show-biznesu, a teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowiła dać sobie kolejną szansę. Wokalista zasugerował, że długa rozłąka mogła pozwolić im spojrzeć na dawny związek z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

POLECAMY: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI na pocałunku

Na samym oświadczeniu wokalisty jednak się nie skończyło. Niemal równocześnie w przestrzeni medialnej pojawiło się pierwsze zdjęcie, na którym Mandaryna i Michał Wiśniewski okazują sobie czułość już jako para w 2026 roku. Fotografię opublikował magazyn „Twoje Imperium”.

Na zdjęciu byli małżonkowie obdarowują się pocałunkiem, co dla wielu może być ostatecznym potwierdzeniem, że ich ponowne zejście się nie jest jedynie plotką czy chwilowym zbliżeniem. Po oficjalnym wyznaniu Michała Wiśniewskiego fotografia natychmiast nabrała zupełnie nowego znaczenia i stała się kolejnym szeroko komentowanym elementem tej historii.

Relacja Michała Wiśniewskiego i Mandaryny z pewnością będzie jeszcze długo wywoływać ogromne emocje, szczególnie że sprawa rozwodowa wokalisty z Polą Wiśniewską nadal trwa. Jedno jest jednak pewne – po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje zainteresowanie jego relacją z drugą żoną tylko wzrosło. Po 21 latach od rozstania znów znaleźli się w centrum uwagi, a pierwsze zdjęcie ich pocałunku pokazuje, że w tej historii nie kończy się wyłącznie na słowach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek-Majdan ma powody do świętowania. To duży sukces

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Okładka magazynu “Twoje Imperium” – wydanie z dnia 13 lipca 2026
Mandaryna (fot. screen YouTube Żurnalista)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Kanał Zero)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością