Śledź nas

news

Dlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]

Opublikowano

w dniu

To jedna z najbardziej zaskakujących informacji ostatnich miesięcy w polskich mediach. Po zaledwie dwóch latach pracy w śniadaniówce TVN Maciej Dowbor ogłosił, że żegna się z programem. Jego emocjonalne oświadczenie wywołało lawinę komentarzy, a widzowie już zastanawiają się, kto zajmie jego miejsce. Dowiedz się więcej już teraz!

Informacja o odejściu Macieja Dowbora pojawiła się niespodziewanie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Choć prezenter przez ostatnie dwa lata był jedną z najważniejszych twarzy programu „Dzień dobry TVN”, zdecydował się zakończyć swoją przygodę z formatem.

Już na początku czwartkowego wydania śniadaniówki poinformowano widzów o zmianach. Chwilę później sam zainteresowany opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis, w którym podsumował swoją pracę i podziękował wszystkim, z którymi miał okazję współpracować.

“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.

Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.

Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

POLECAMY: Tyle ma zarabiać Żurnalista za odcinek „TzG”. Inni mogą pozazdrościć?

Dlaczego Maciej Dowbor odchodzi z “DDTVN”?

Wielu fanów zastanawiało się, co skłoniło go do tak zaskakującej decyzji. Jak się okazuje, powód jest związany przede wszystkim z nowymi planami zawodowymi, które zamierza realizować wspólnie z żoną, Joanną Koroniewską.

“Jak wiecie, z Joanną Koroniewską od wielu lat rozwijamy własne projekty. W najbliższym czasie planujemy rozszerzyć naszą działalność i to nie tylko w internecie. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Dlatego kilka miesięcy temu uznałem, że nie bedę w stanie wszystkiego pogodzić i podjąłem decyzję o opuszczeniu redakcji. Tak więc dziś, po raz ostatni zobaczyłem się z Wami w roli prowadzącego “Dzień dobry TVN”” – wyznał.

Dziennikarz przyznał jednocześnie, że nie traktuje tego rozstania jako definitywnego pożegnania. Nie wyklucza, że w przyszłości ponownie pojawi się na słynnych kanapach programu, choć już w zupełnie innej roli.

“Mam przeczucie, że nie jest to definitywne pożegnanie. Może jeszcze zasiądę na tych kanapach – tym razem jako gość. A ja mam naprawdę wiele ciekawych historii do opowiedzenia… co nie Sandra?! P.S. Niby tylko 2 lata… a to w sumie było ponad 180 wydań, ponad 700h na żywo na antenie. Szmat czasu” – dodał.

Pod wpisem niemal natychmiast pojawiły się tysiące komentarzy od zaskoczonych widzów. Wielu z nich nie kryło rozczarowania decyzją prezentera i podkreślało, że przez ostatnie miesiące stał się jednym z ich ulubionych gospodarzy programu.

„Nie wierzę! To ogromna strata dla programu”; „Bez pana ten program nie będzie już taki sam”; „Najlepszy prowadzący ostatnich lat”; „Szkoda, świetnie dogadywał się pan z Sandrą”; „Powodzenia, ale będzie nam pana brakować” — pisali internauci.

Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Macieja Dowbora w „Dzień dobry TVN”. Stacja nie poinformowała jeszcze o swoich planach, co tylko podsyca spekulacje. W mediach społecznościowych pojawiają się już pierwsze typy widzów, jednak oficjalnych decyzji wciąż brak.

Jedno jest pewne – odejście Macieja Dowbora to jedna z największych zmian w „Dzień dobry TVN” od dłuższego czasu. Przed prezenterem nowy rozdział zawodowy, a przed widzami oczekiwanie na odpowiedź, kto przejmie jego miejsce w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w kraju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?

Będzie Wam brakować Macieja Dowbora w śniadaniówce TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maciej Dowbor (fot. Instagram Maciej Dowbor)
Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor (źródło: biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze

1 komentarz

  1. Anonim

    25 czerwca 2026 at 09:01

    To była moja ulubiona para dzień dobry TVN

  2. Grazyna

    25 czerwca 2026 at 08:49

    Wielka szkoda,ale życie ma się jedno.Trzymam kciuki Ca Państwa plany

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Margaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?

Opublikowano

w dniu

przez

Burza wokół wypowiedzi Skolima na temat emerytur dla artystów nie cichnie. Po Dodzie, Ani Rusowicz i Krzysztofie Skibie głos zabrała kolejna gwiazda polskiej sceny muzycznej. Tym razem padły słowa, które mogą szczególnie zaboleć wokalistę. Dowiedz się więcej!

Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku dni nie schodzi z czołówek portali internetowych i mediów społecznościowych. Wszystko zaczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich wystąpień postanowił odnieść się do pomysłu współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie błyskawicznie rozprzestrzeniło się w sieci i wywołało prawdziwą lawinę komentarzy.

Wokalista nie przebierał w słowach, a jego wypowiedź natychmiast podzieliła opinię publiczną. Część internautów zgodziła się z jego stanowiskiem, inni natomiast uznali, że uderzył nie tylko w znanych artystów, ale również w tysiące osób związanych z kulturą, które od lat funkcjonują poza blaskiem fleszy.

Największe emocje wywołał jednak sposób, w jaki Skolim odniósł się do całej sprawy. Jego słowa szybko stały się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Na odpowiedź innych przedstawicieli show-biznesu nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka nie szczędziła uszczypliwości i w mocnych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.

“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.

Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która zwróciła uwagę, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej zawodów niż tylko gwiazdy największych scen. W swoim wpisie przypomniała o twórcach, którzy przez całe życie pracują na rzecz kultury, często nie osiągając spektakularnych dochodów.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

Do dyskusji włączył się również Krzysztof Skiba, który zwrócił uwagę na sytuację wielu osób pracujących w kulturze. Lider zespołu Big Cyc przypomniał, że tylko niewielki procent artystów osiąga wysokie dochody, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata funkcjonuje na niestabilnych umowach i nie może liczyć na finansowe bezpieczeństwo.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.

POLECAMY: Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat

Margaret nie gryzła się w język ws. Skolima. Ostro?

Teraz do całego zamieszania odniosła się również Margaret, która w rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady przyznała, że jeszcze niedawno miała zupełnie inne zdanie o Skolimie.

“To zabawne, bo ostatnio jechałam busem z moim zespołem i rozmawialiśmy na temat Skolima. To było jeszcze przed aferą z artystami. Pamiętam, że powiedziałam wtedy, że co prawda robi on muzykę, której nie słucham, ale fajnie, że jest taki kulturalny i szarmancki” – powiedziała.

Wokalistka nie ukrywała, że po ostatnich wydarzeniach jej opinia diametralnie się zmieniła. Jak sama przyznała, była zaskoczona tym, co usłyszała.

“Wydawało mi się, że to spoko koleś, taki słodziak. No ale po tym, co powiedział o artystach, zmieniłam zdanie. Już wiele osób z artystycznego świata wypowiadało się na ten temat. Padło wiele słusznych słów, pod którymi się podpisuję” – dodała.

Jeszcze mocniej wybrzmiały jej słowa dotyczące samej ustawy i sposobu, w jaki temat został przedstawiony opinii publicznej. Trenerka “The Voice of Poland” podkreśliła, że w całej dyskusji pojawiło się wiele przekłamań.

“Zrobiło mi się bardzo przykro. W tym, co on powiedział i co potem podchwycili ludzie, jest mnóstwo manipulacji. Przecież w tej ustawie chodziło o coś zupełnie innego. Mam wrażenie, że dziś już nawet nie jesteśmy w stanie dojść do sedna tej sprawy. Ktoś się na to wy***ł i teraz wszystko śmierdzi. Szkoda. Uważam, że warto byłoby pochylić się nad tą kwestią. Kultura jest naprawdę ważna. Musimy o nią dbać. Dyskusja na jej temat jest potrzebna, ale prowadzona w merytoryczny sposób, bez tych emocji, które ostatnio się pojawiły” – kontynuowała.

Jedno jest pewne – sprawa wypowiedzi Skolima wciąż budzi ogromne emocje, a kolejne gwiazdy show-biznesu nie zamierzają milczeć. Wszystko wskazuje na to, że dyskusja o sytuacji artystów i ich przyszłości jeszcze długo nie zniknie z pierwszych stron portali.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie

Zgadzacie się ze słowami Margaret? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. screen YouTube PrzeAmbitni.pl)
Margaret (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!

Opublikowano

w dniu

przez

Szymon Woner, znany fanom jako WonerS, po raz kolejny pokazał, że popularność nie przeszkadza w codziennych obowiązkach i dbaniu o środowisko. Wokalista młodego pokolenia opublikował w sieci zabawne nagranie, na którym można zobaczyć jego zmagania z butelkomatem w jednym z dyskontów.

WonerS, który wylansował takie hity jak: „Szalony weekend”, „Choć dam Ci znak” czy „Góralski weekend” to bardzo poukładany nastolatek. Wokalista jest aktywny w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się swoją codziennością. W sieci nie brakuje jego spontanicznych filmików. Ostatnio pokazał, że recykling nie jest mu obcy, mimo że nie wszystkie oddawane do butelkomatu butelki chciały współpracować. Artysta z właściwym sobie dystansem skomentował całą sytuację. – Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać… Jeszcze nie wchodzi – rzucił ironicznie podczas oddawania opakowań do maszyny.

Choć słowa piosenkarza miały żartobliwy charakter, sam WonerS od lat samodzielnie pracuje na swój sukces i nie musi martwić się o dodatkowy zarobek. Tym bardziej godne pochwały jest to, że aktywnie wspiera recykling i stosuje się do nowych przepisów dotyczących systemu kaucyjnego, które niedawno weszły w życie w Polsce. Jak podkreśla, segregacja odpadów jest dla niego czymś naturalnym, zwłaszcza że podczas koncertowych wyjazdów zużywa się sporo opakowań po napojach. Denerwują go jednak kolejki do urządzeń. – Staram się dbać o środowisko. W trasach koncertowych pijemy dużo napojów. Szkoda wyrzucać opakowania byle gdzie. Każdy, niezależnie od statusu majątkowego ma prawo odzyskać swoją kaucję. Denerwujące są jedynie kolejki do butelkomatów, bo niektórzy uczynili sobie z tego biznes i blokują do nich dostęp. Kiedyś stałem za panem, który miał kilka worków. Na koniec maszyna wygenerowała mu voucher na ponad 200 złotych. W sumie fajny sposób, żeby sobie dorobić, jak komuś nie starcza do pierwszego, ale warto mieć na uwadze, że w kolejce czekają ludzie, którzy mają zaledwie kilka sztuk i gdzieś się spieszą – zauważa WonerS.

POLECAMY: Ujawniono stawki gwiazd Dni Kalet. WonerS i Lubert nie należą do najtańszych wykonawców. Muzycy nieźle się cenią

Fani nie kryją uznania dla postawy swojego idola. W czasach, gdy coraz więcej mówi się o ekologii i odpowiedzialnym podejściu do odpadów, takie gesty mogą stanowić inspirację dla młodych ludzi. Sam WonerS udowadnia, że niezależnie od statusu czy popularności warto pamiętać o prostych nawykach, które mają realny wpływ na środowisko.

Fot. WonerS – archiwum prywatne
Tekst – SM

Kontynuuj czytanie

news

Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już wzbudza ogromne emocje. W kuluarach mówi się o kolejnym głośnym nazwisku, które może dołączyć do obsady hitu Polsatu. Tym razem chodzi jednak nie tylko o samego uczestnika, ale także o wyjątkowy pomysł produkcji. Dowiedz się więcej!

Kuba Szmajkowski od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Widzowie po raz pierwszy poznali go szerzej dzięki udziałowi w pierwszej edycji programu „The Voice Kids”, gdzie dotarł aż do finału. Już wtedy zwracano uwagę nie tylko na jego talent wokalny, ale także naturalną swobodę przed kamerami i sceniczny charakter.

Kolejnym ważnym etapem w jego karierze była działalność w boysbandzie 4Dreamers. Zespół błyskawicznie zdobył popularność wśród młodzieży, a wydane albumy przyniosły grupie nominacje do prestiżowych nagród muzycznych. To właśnie wtedy młody wokalista zdobywał doświadczenie, które później pomogło mu rozwinąć skrzydła jako artyście solowemu.

Po zakończeniu działalności zespołu Kuba Szmajkowski postawił na własną karierę. Utwory takie jak „Lovesick”, „Do the Dance”, „You Do Me” czy „Pray” pozwoliły mu dotrzeć do jeszcze szerszego grona odbiorców. Szczególnie głośno było o nim podczas preselekcji do Eurowizji, gdzie ponownie udowodnił, że nie boi się podejmować ambitnych wyzwań.

Ogromnym sukcesem okazał się również udział wokalisty w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. W 2023 roku Szmajkowski wygrał cały program, zachwycając jurorów i widzów swoimi muzycznymi metamorfozami. Wielu fanów do dziś uważa, że był to jeden z najbardziej wszechstronnych zwycięzców w historii formatu.

Nie bez znaczenia pozostaje także jego popularność w mediach społecznościowych. Na TikToku obserwuje go ponad pół miliona użytkowników, a jego profile regularnie generują setki tysięcy wyświetleń. Dzięki temu jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli młodego pokolenia artystów.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Ewa Kasprzyk odchodzi z “Tańca z Gwiazdami”. Kto ją zastąpi?

Męsko-męski duet w „Tańca z Gwiazdami”?

Teraz nazwisko Kuby Szmajkowskiego pojawiło się w kontekście kolejnej dużej telewizyjnej produkcji. Według informacji podawanych przez media plotkarskie wokalista znajduje się na liście potencjalnych uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. To jednak nie sam jego udział wzbudza największe emocje.

Jak donosi Plotek.pl, produkcja miałaby rozważać stworzenie kolejnej męsko-męskiej pary tanecznej. Taki scenariusz byłby jednym z najgłośniejszych tematów nadchodzącej edycji i z pewnością wywołałby ogromne zainteresowanie zarówno widzów, jak i mediów.

“Kuba jest na liście i rozmawiał już o swoim udziale w programie z samym Edwardem Miszczakiem. Produkcji zależy na tym, żeby w show tańczył z mężczyzną. Ma za sobą coming out, więc to dobra okazja, żeby w “Tańcu z Gwiazdami” była kolejna męsko-męska para. Wszystkim bardzo zależy, żeby o udziale Kuby rozpisywały się portale show biznesowe i było wokół tego dużo emocji” – donosi “Plotek”.

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, byłby to drugi męski duet jednopłciowy w historii polskiej wersji programu. Pierwszym byli Jacek Jelonek i Michał Danilczuk, którzy w 2021 roku dotarli aż do finału i zajęli drugie miejsce. W ubiegłym roku widzowie oglądali natomiast kobiecą parę stworzoną przez Katarzynę Zillmann i Janję Lesar.

Na razie Polsat nie potwierdził oficjalnie udziału Kuby Szmajkowskiego w programie. Warto jednak przypomnieć, że jego kandydatura miała być rozważana już podczas jednej z wcześniejszych edycji. Czy tym razem rozmowy zakończą się podpisaniem kontraktu? Odpowiedź poznamy najprawdopodobniej w najbliższych tygodniach, gdy stacja odsłoni pełny skład uczestników jesiennej odsłony „Tańca z Gwiazdami”. Jedno jest pewne – jeśli wokalista pojawi się na parkiecie, będzie jednym z najgłośniejszych nazwisk całego sezonu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie

Cieszycie się z pary męsko-męskiej w nowej serii? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 5) z 12 października 2025
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 4/jesień 2024)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Tomasz Wygoda (fot/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (jesień 2024)
Kuba Szmajkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Kuba Szmajkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Kuba Szmajkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Kuba Szmajkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TYLKO U NAS: Ewa Kasprzyk odchodzi z “Tańca z Gwiazdami”. Kto ją zastąpi?

Opublikowano

w dniu

przez

To koniec pewnego etapu w najpopularniejszym tanecznym show w Polsce. Po pięciu edycjach z jury „Tańca z Gwiazdami” żegna się Ewa Kasprzyk, a w kuluarach już trwa giełda nazwisk potencjalnych następców. Kto zajmie jej miejsce przy jurorskim stole i dlaczego jedno nazwisko pojawia się coraz częściej? Dowiedz się więcej!

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już wywołuje ogromne emocje. Wszystko za sprawą niespodziewanej informacji dotyczącej składu jury. Po kilku sezonach z programem żegna się Ewa Kasprzyk, która od 2024 roku była jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy show.

Informację o odejściu aktorki potwierdził sam Edward Miszczak, który nie szczędził jej ciepłych słów. Dyrektor programowy Polsatu podkreślił, że przez ostatnie lata wnosiła do programu nie tylko wiedzę artystyczną, ale także ogromną dawkę humoru i luzu.

„Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak.

Jak wiadomo, decyzja o odejściu Ewy Kasprzyk ma związek przede wszystkim z jej licznymi zobowiązaniami zawodowymi. Aktorka nie zwalnia tempa i nadal angażuje się w kolejne projekty teatralne oraz telewizyjne, co znacząco utrudniałoby regularną obecność przy jurorskim stole.

POLECAMY: Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie

TYLKO U NAS: Kto zajmie miejsce Kasprzyk w “TzG”?

Wraz z informacją o odejściu natychmiast pojawiło się pytanie, kto zajmie jej miejsce. Według ustaleń naszego reportera Polsat nie planuje zmniejszenia liczby jurorów. Wszystko wskazuje na to, że przy stole nadal zasiadać będą cztery osoby.

“Nie ma planu ograniczania jury do trzech osób. Format przez lata przyzwyczaił widzów do czterech różnych perspektyw i tak ma pozostać. Wiadomo też, że miejsce Ewy zajmie kobieta. Taki kierunek jest obecnie najbardziej prawdopodobny” – zdradza osoba związana z produkcją.

W ostatnich tygodniach w mediach pojawiało się nazwisko Michała Piróga, który przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekspertów tanecznych w telewizji. Jak jednak słyszymy, jego kandydatura obecnie nie jest brana pod uwagę.

“Produkcji zależy na zachowaniu równowagi. Obecny układ dwóch kobiet i dwóch mężczyzn sprawdza się bardzo dobrze, dlatego nie ma planów, by to zmieniać” – twierdzi nasz informator.

W gronie potencjalnych następczyń od początku przewija się także Agata Kulesza, która gościnnie zastępowała już Ewę Kasprzyk podczas jednego z odcinków. Jej występ został bardzo dobrze oceniony zarówno przez widzów, jak i osoby pracujące przy programie.

To jednak nie jedyne nazwisko, o którym mówi się za kulisami. Coraz częściej pojawia się również Ida Nowakowska, doskonale znana widzom z programów tanecznych i rozrywkowych. Tancerka przez lata była związana z Telewizją Polską, prowadziła „Pytanie na śniadanie”, a wcześniej występowała jako jurorka w formatach tanecznych, takich jak „Dance Dance Dance” czy „You Can Dance. Nowa Generacja”.

“Ida ma wszystko, czego oczekuje się od jurorki takiego programu. Jest profesjonalistką, zna taniec od podszewki, świetnie odnajduje się na żywo i ma ogromne doświadczenie telewizyjne. Jej nazwisko pojawia się w rozmowach bardzo często” – zdradza osoba z produkcji.

Dodatkowym argumentem może być fakt, że już jesienią Ida Nowakowska pojawi się w Polsacie jako uczestniczka programu. To sprawia, że jej relacje ze stacją są obecnie bardzo dobre, a współpraca przy kolejnych projektach wydaje się naturalnym kierunkiem.

Na ten moment oficjalnej decyzji jeszcze nie ma. Polsat konsekwentnie milczy w sprawie nowej jurorki, a produkcja nie zdradza żadnych szczegółów dotyczących prowadzonych rozmów. Jedno jest jednak pewne – po odejściu Ewy Kasprzyk widzów czeka jedna z największych zmian w jury „Tańca z Gwiazdami” od czasu powrotu programu na antenę. Czy miejsce aktorki zajmie Agata Kulesza, Ida Nowakowska, a może zupełnie inna gwiazda? Odpowiedź poznamy najprawdopodobniej wkrótce w programie „Halo tu Polsat”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tyle Doda bierze za 15 minut na scenie. Kwota zwala z nóg

Jak myślicie, kto zajmie finalnie miejsce Ewy Kasprzyk? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 5) z 12 października 2025

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością