news
Zalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]
Miliony internautów znają go jako człowieka, który pomaga innym i nie boi się wielkich wyzwań. Tym razem Łatwogang odsłonił jednak zupełnie inną twarz i pokazał nagranie, którego przez wiele miesięcy nie miał odwagi opublikować. To, co powiedział przed kamerą, poruszyło tysiące osób. Dowiedz się więcej!
Ostatnie miesiące były dla Łatwoganga prawdziwym rollercoasterem emocji. Influencer stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego internetu, a wszystko za sprawą spektakularnych akcji charytatywnych, które przyciągnęły uwagę milionów ludzi.
Ogromny rozgłos przyniósł mu przede wszystkim charytatywny stream na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Wydarzenie odbiło się szerokim echem w mediach, a podczas transmisji udało się zebrać ponad 280 milionów złotych na pomoc potrzebującym.
Później internet żył jego kolejnym wyzwaniem. Łatwogang wsiadł na rower i ruszył z Zakopanego do Gdańska, aby nagłośnić zbiórkę dla dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W oczach wielu stał się symbolem bezinteresownej pomocy i determinacji.
POLECAMY: Karolina Korwin Piotrowska UDERZA w Sławomira Mentzena. Ma rację?
Łatwogang ze łzami w oczach zwrócił się do fanów
Teraz influencer postanowił jednak pokazać, jak wyglądały kulisy jego życia w czasie, gdy internauci widzieli przede wszystkim sukcesy. Na swoim kanale opublikował osobisty materiał, którego fragment został nagrany 10 grudnia 2025 roku.
Już na początku wyjaśnił, dlaczego zdecydował się wrócić do tych trudnych wspomnień. Jak przyznał, wierzy, że szczerość może pomóc osobom, które zmagają się z podobnymi problemami i poczuciem samotności.
Dopiero po tym wstępie widzowie zobaczyli archiwalne nagranie sprzed sześciu miesięcy. To właśnie wtedy Łatwogang przeżywał jeden z najtrudniejszych momentów w swoim życiu. W materiale nie ukrywał, że zmagał się z ogromnym psychicznym obciążeniem.
“Wiem, że nie widać, że jest słabo, ale naprawdę mogę zagwarantować, że jest słabo – zaczął nagranie” – powiedział.
W dalszej części wypowiedzi influencer bardzo szczerze opowiadał o presji, która zaczęła go przytłaczać. Przyznał, że liczba obowiązków i oczekiwań sprawiała, iż coraz częściej czuł się bezradny i zagubiony.
“Mam uczucie, że ilość rzeczy, jakie chce zrobić, są niewykonalne po prostu i przez to nic nie robię czasem i czuję się wtedy najgorzej. […] Czuję taką mega presję. Boję się zawieść. Jest mi tak wstyd, że to nagrywam. Czasem mam takie coś, że chciałbym być tylko szczęśliwym. […] Mam wszystko. Mam wspaniałą dziewczynę, mam rodziców. Mam naprawdę wszystko: pieniądze, spełniam marzenia, mogę podróżować, robić co chcę, ale nie jestem przy tym szczęśliwy, tak jak wtedy, kiedy nic nie miałem” – słyszymy.
Słowa influencera wywołały ogromne poruszenie wśród jego obserwatorów. Wielu internautów przyznało, że nie spodziewało się tak szczerego wyznania ze strony osoby, która na co dzień kojarzona jest z energią, optymizmem i pomaganiem innym.
Nagranie stało się również przypomnieniem, że media społecznościowe bardzo często pokazują jedynie fragment rzeczywistości. Nawet osoby odnoszące sukcesy i spełniające marzenia mogą mierzyć się z kryzysami, lękiem czy poczuciem zagubienia.
W końcowej części filmu Łatwogang wrócił do teraźniejszości i opowiedział, co pomogło mu przetrwać najtrudniejszy okres. Szczególną rolę odegrało wsparcie bliskich oraz społeczności, którą zbudował wokół swojej działalności.
Na zakończenie influencer nie krył wzruszenia. Ze łzami w oczach zwrócił się do swoich odbiorców słowami:
“Mam nadzieję, że teraz ktoś będzie mógł uwierzyć w siebie dzięki mnie” – wyznał.
Publikacja nagrania spotkała się z ogromnym odzewem. Internauci dziękowali Łatwogangowi za odwagę i szczerość, podkreślając, że jego słowa mogą pomóc wielu osobom przechodzącym przez trudniejsze chwile. Sam twórca udowodnił natomiast, że prawdziwa siła nie zawsze polega na byciu niezniszczalnym. Czasem największą odwagą jest przyznanie się do własnych słabości i pokazanie światu, że za sukcesem często kryje się także walka, której na co dzień nikt nie widzi.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mariusz Kozak ODCHODZI z „Gogglebox”? Właśnie opublikował wymowny komunikat
Podobają Wam się akcje charytatywne Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
-
Dbaj o siebie,
Dałeś radę
Dajesz radę
I będziesz dawał radę 🫂 -
Jesteś wspanialy z twoim talentem, miłością do ludzi,musisz wiedzieć, że nie jesteśmy w stanie dźwignąć problemów wszystkich chorych dzieci . Wszyscy mamy swoje słabości, wzloty i upadki.Jesteś jedynym z milionów obdarzonym taką łaską od Boga. Moim skromnym zdaniem potrzebny jest ktoś, kto pokieruje Twoją karierą, Twoim talentem. Z taką wrażliwością trzeba zbudować siłę charakteru aby poradzić sobie z trudnościami Myślę o terapii psychologu.Kiedy życie zawaliło mi się pomogły terapie, pomogła modlitwa Pomógł Bóg ,pomogli przyjaciele. Jesteś wspanialy, wyjątkowy, jesteś wzorem dla młodzieży a z niepowodzeń wyciągamy wnioski, Nade wszystko pokochaj siebie, zaakceptuj małe niepowodzenia, odpocznij i powoli buduj swoją siłę. Jestem wierząca osobą, to na Bogu buduję wszystko wiem, że On mnie kocha, pomaga, uzdrawia. Przez całe moje życie nawet w 1% nie zrobiłam tyle, ile Ty Kochany w tak krótkim czasie .Gratuluje, uściski przesyłam. Lidia
-
Piotr… wielu Polaków ogląda cię na całym świecie! Ja piszę do ciebie i do twojego wspaniałego zespołu, rodziny, przyjaciół i wspaniałej dziewczyny z Danii z Kopenhagi- powiedziałeś w swoim nagraniu jedno ważne zdanie – jestem tu po to bo mam misje … odnalazłeś drogę która jest ci pisana, robisz rzeczy które są niewyobrażalne! Żaden polityk, czy prezydent czy miliarder nie zrobił tyle co ty w tak krótkim swoim życiu. Masz wielkie serce i jeszcze więcej miłości którą karmisz świat! Nie tylko Polaków ! Świat. Może właśnie jesteś tu po to by pokazać drogę innym że miłość, szacunek i zaufanie do bliźniego daje szczęście ! Twoje szczęście, bo twoje szczęście – to szczęście innych… w twoim przypadku SZCZESCIE DZIECI ❤️
Pozdrawiam – jestem matką która straciła córeczkę w 6 miesiącu ciąży która miała wadę serca… jestem dziś mamą też syna który jest zdrowy i za to dziękuję Bogu każdego dnia.
Pozdrawiam i … dbaj o siebie ! Bo masz tu dużą misje na tym świecie którą podążasz… -
Jesteś wspaniałym młodym człowiekiem z wielkimi ambicjami.Podjąłeś się wielkiego dzieła , obawiasz się dalszych działań ,dałeś radę!!!Nie przestawaj!!Wszyscy Cię kochają i podziwiają!Życzę dalszych sukcesów!!!Trzymaj się!!!Dasz radę? ,bo kto jak nie Ty! Pozdrawiam ❤️
news
Julia Wieniawa ŻEGNA SIĘ z „Mam Talent”? Paulina Krupińska przerwała milczenie
Od kilku godzin polski show-biznes żyje doniesieniami o możliwym odejściu Julii Wieniawy z „Mam Talent”. Teraz oliwy do ognia dolała Paulina Krupińska-Karpiel, która opublikowała wymowne zdjęcie i zwróciła się bezpośrednio do młodej jurorki. Czy właśnie poznaliśmy odpowiedź na pytanie o jej przyszłość w programie? Dowiedz się więcej!
Julia Wieniawa od lat należy do ścisłego grona najpopularniejszych gwiazd młodego pokolenia. Aktorka, wokalistka i osobowość telewizyjna konsekwentnie rozwija karierę na kilku różnych płaszczyznach, a jej nazwisko regularnie pojawia się przy największych produkcjach i wydarzeniach w kraju. Nic więc dziwnego, że jej dołączenie do „Mam Talent” od samego początku wzbudzało ogromne zainteresowanie.
Julia Wieniawa zasiadała w jury programu przez trzy sezony. Pojawienie się młodej gwiazdy było jednym z elementów dużego odświeżenia formatu, który po przerwie powrócił na antenę w zmienionej odsłonie. Wieniawa wniosła do programu nową energię, świeżość i młodsze spojrzenie, dzięki czemu „Mam Talent” mogło dotrzeć również do nowego pokolenia widzów. U jej boku uczestników oceniali Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop oraz Agustin Egurrola.
Przez trzy sezony Julia Wieniawa stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów odświeżonego „Mam Talent”. Jej reakcje na występy uczestników, emocjonalne komentarze i relacje z pozostałymi członkami ekipy szybko stały się ważną częścią programu. Tym większym zaskoczeniem okazały się najnowsze doniesienia dotyczące jej przyszłości w TVN.
Dziś Pudelek poinformował, że Julia Wieniawa ma zrezygnować z udziału w kolejnej edycji „Mam Talent”. Według informatora związanego ze stacją artystki nie zobaczymy już w fotelu jurorskim, a za kulisami mają pojawiać się spekulacje, że jej decyzja może mieć związek z zainteresowaniem ze strony konkurencji.
“Julia rezygnuje z “Mam Talent” i nie zobaczymy jej w kolejnej edycji programu. Nie znamy powodu takiej decyzji, ale na korytarzach na Wiertniczej plotkuje się, że postanowiła podkupić ją konkurencja. Dla programu i oglądalności to duża strata” – ujawnia w rozmowie z Pudelkiem osoba związana z TVN.
Redakcja portalu zwróciła się również do Marty Wieniawy, mamy i menadżerki gwiazdy. Ta nie chciała oficjalnie potwierdzić ani zaprzeczyć doniesieniom, jednak jej odpowiedzi tylko podsyciły spekulacje. Przyznała bowiem, że obecnie trwają rozmowy dotyczące zawodowej przyszłości córki, a szczegóły jej współpracy ze stacją są objęte poufnością.
“Nic nie mogę mówić o planach Julii na najbliższe miesiące. Trwają rozmowy” – wyznała Marta Wieniawa na łamach Pudelka.
POLECAMY: SZOK! Dominika Tajner wiedziała wcześniej o Wiśniewskim i Mandarynie?
Julia Wieniawa ODCHODZI z „Mam Talent”? Paulina Krupińska-Karpiel właśnie zabrała głos
Kilka godzin później wydarzyło się jednak coś, co dla wielu fanów może być praktycznie potwierdzeniem wcześniejszych doniesień. Głos zabrała Paulina Krupińska-Karpiel, która opublikowała na Instagramie wspólne zdjęcie z Julią Wieniawą i podziękowała jej za czas spędzony na planie „Mam Talent”. Wymowny ton wpisu natychmiast zwrócił uwagę internautów.
“Dziękuje kochana za ten super czas na planie “Mam Talent” – czytamy.
Słowa Pauliny Krupińskiej-Karpiel są tym bardziej znaczące, że prezenterka sama dołączyła do „Mam Talent” dopiero w ostatnim sezonie. Zastąpiła w roli prowadzącej Agnieszkę Woźniak-Starak, dlatego miała okazję pracować z Julią Wieniawą zaledwie przez jedną edycję programu. Mimo stosunkowo krótkiej wspólnej przygody najwyraźniej zdążyły nawiązać dobrą relację, a pożegnalny charakter wpisu trudno przeoczyć.
Choć ani Julia Wieniawa, ani TVN nie ogłosili jeszcze oficjalnie, co wydarzy się w kolejnej edycji „Mam Talent”, publikacja Pauliny Krupińskiej-Karpiel może być najmocniejszym jak dotąd sygnałem, że doniesienia o zmianach w jury są prawdziwe.
Teraz pozostają dwa najważniejsze pytania: jakie zawodowe plany ma Julia Wieniawa i kto mógłby zająć jej miejsce w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych TVN? Na odpowiedzi trzeba jeszcze poczekać, ale wszystko wskazuje na to, że przed „Mam Talent” szykują się kolejne duże zmiany.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?
Kto mógłby zastąpić Julię Wieniawę w “Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Julia Wieniawa ODCHODZI z „Mam Talent”? W TVN huczy o transferze
To może być jedna z największych zmian w polskiej telewizji ostatnich miesięcy. Julia Wieniawa ma pożegnać się z fotelem jurorskim „Mam Talent”, a za kulisami już pojawiają się spekulacje o możliwym przejściu do konkurencji. Tajemnicze słowa jej menadżerki tylko podgrzewają atmosferę. Dowiedz się więcej!
Julia Wieniawa od kilku lat znajduje się na szczycie popularności i nie zwalnia tempa nawet na moment. Jej kariera rozwija się na wielu płaszczyznach, a gwiazda udowadnia, że potrafi z powodzeniem łączyć aktorstwo, muzykę oraz udział w największych produkcjach telewizyjnych. 27-latka należy dziś do grona najbardziej rozchwytywanych polskich artystek młodego pokolenia.
Nie jest tajemnicą, że grafik Julii Wieniawy wypełniony jest po brzegi. Gwiazda regularnie pojawia się na planach filmowych i serialowych, rozwija karierę muzyczną, koncertuje, bierze udział w największych wydarzeniach branżowych, a przez ostatnie lata można było oglądać ją również w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Wszystko wskazuje jednak na to, że właśnie nadchodzi duża zmiana.
Od 2024 roku widzowie mogą podziwiać Julię Wieniawę w roli jurorki „Mam Talent”. W programie zasiadała u boku Agnieszki Chylińskiej, Marcina Prokopa i Agustina Egurroli, oceniając uczestników prezentujących najróżniejsze talenty. Jej obecność w jury od początku wzbudzała duże zainteresowanie, a dla samej artystki była kolejnym ważnym doświadczeniem w telewizyjnej karierze.
POLECAMY: SZOK! Dominika Tajner wiedziała wcześniej o Wiśniewskim i Mandarynie?
Julia Wieniewa rezygnuje z “Mam Talent”. Czy przejdzie do Polsatu?
Teraz jednak nad przyszłością Julii Wieniawy w programie zawisł ogromny znak zapytania. Jak udało się ustalić Pudelkowi, artystka miała zdecydować o rezygnacji z posady jurorki „Mam Talent” i nie pojawić się w kolejnej edycji programu. Według informatora związanego ze stacją jej odejście może być poważnym ciosem dla produkcji.
“Julia rezygnuje z “Mam Talent” i nie zobaczymy jej w kolejnej edycji programu. Nie znamy powodu takiej decyzji, ale na korytarzach na Wiertniczej plotkuje się, że postanowiła podkupić ją konkurencja. Dla programu i oglądalności to duża strata” – ujawnia w rozmowie z Pudelkiem osoba związana z TVN.
Największe emocje budzi jednak możliwy powód tej decyzji. Według zakulisowych spekulacji Julia Wieniawa może szykować się do współpracy z konkurencyjną stacją. Na razie nie wiadomo, czy rzeczywiście dojdzie do głośnego transferu, jednak informacje krążące po telewizyjnych korytarzach natychmiast wywołały lawinę pytań o dalsze zawodowe plany gwiazdy.
Redakcja Pudelka postanowiła zweryfikować doniesienia u Marty Wieniawy, mamy i menadżerki artystki. Jej odpowiedź nie rozwiała jednak wątpliwości. Wręcz przeciwnie – tajemnicze słowa dotyczące prowadzonych rozmów mogą tylko podsycać spekulacje na temat tego, co w najbliższych miesiącach wydarzy się w karierze Julii Wieniawy.
“Nic nie mogę mówić o planach Julii na najbliższe miesiące. Trwają rozmowy” – wyznała Marta Wieniawa na łamach Pudelka.
Co ciekawe, Marta Wieniawa nie potwierdziła również wprost informacji o odejściu córki z „Mam Talent”, ale jednocześnie im nie zaprzeczyła. Menadżerka gwiazdy zasłoniła się poufnością dotyczącą współpracy ze stacją, pozostawiając tym samym jeszcze więcej miejsca na domysły.
“Przepraszam, ale wszelkie szczegóły dotyczące współpracy ze stacją objęte są klauzulą poufności” – dodała w rozmowie z reporterem Pudelka.
W tej sytuacji szczególną uwagę zwracają ostatnie występy Julii Wieniawy w Polsacie. Artystka pojawiła się między innymi podczas finału „Tańca z Gwiazdami”, a także na sopockim festiwalu organizowanym przez stację. To oczywiście nie musi oznaczać stałej współpracy, jednak w połączeniu z doniesieniami o możliwym odejściu z „Mam Talent” natychmiast uruchomiło spekulacje dotyczące jej telewizyjnej przyszłości.
Czy Edward Miszczak rzeczywiście zamierza sprowadzić Julię Wieniawę do Polsatu na stałe? Na oficjalne potwierdzenie trzeba jeszcze poczekać. Tajemnicze słowa Marty Wieniawy, informacje o trwających rozmowach oraz doniesienia o możliwym odejściu z „Mam Talent” sprawiają jednak, że wokół zawodowej przyszłości gwiazdy robi się coraz goręcej. Jeśli plotki o transferze okażą się prawdziwe, może to być jedna z najgłośniejszych telewizyjnych zmian ostatnich miesięcy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?
Będzie Wam brakować Julii Wieniawy w “Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
SZOK! Dominika Tajner wiedziała wcześniej o Wiśniewskim i Mandarynie?
Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny ponownie rozpala polski show-biznes. Po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje głos zabrała kolejna osoba z jego najbliższego otoczenia – była żona i wieloletnia przyjaciółka. Okazuje się, że o wszystkim miała wiedzieć już wcześniej. Dowiedz się więcej!
Związek Michała Wiśniewskiego i Marty Mandrykiewicz, znanej szerzej jako Mandaryna, od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie mediów i publiczności. Była to relacja intensywna, pełna emocji, a przy tym niemal bez przerwy wystawiona na ocenę widzów i paparazzich. Gdy w 2002 roku para wzięła ślub cywilny, wydawało się, że rozpoczyna jeden z najbardziej barwnych rozdziałów w historii polskiego show-biznesu.
Rok później Michał Wiśniewski i Mandaryna zdecydowali się na wydarzenie, które przeszło do historii rodzimego świata gwiazd. Sakralne „tak” wypowiedzieli w 2003 roku w Kirunie w Szwecji, pod kołem podbiegunowym. Ceremonia była transmitowana w telewizji i stała się wielkim medialnym spektaklem, który do dziś pamięta wielu fanów lidera Ich Troje.
Choć z zewnątrz ich życie mogło wyglądać jak bajka, rzeczywistość szybko zaczęła weryfikować wspólne plany. Intensywne tempo życia, koncerty, podróże i ogromne zainteresowanie mediów sprawiły, że ich codzienność coraz bardziej oddalała się od wizji spokojnej rodziny. W 2006 roku Michał Wiśniewski i Mandaryna ogłosili rozwód, kończąc małżeństwo, które przez pewien czas uchodziło za jedno z najgłośniejszych w polskim show-biznesie.
Przez kolejne lata każde z nich układało swoje życie na nowo, jednak ich drogi nigdy całkowicie się nie rozeszły. Michał Wiśniewski i Mandaryna mają dwoje wspólnych dzieci – Xaviera Wiśniewskiego oraz Fabienne Wiśniewską. Z czasem emocje między byłymi małżonkami opadły, a ich relacja zaczęła ponownie wzbudzać coraz większe zainteresowanie mediów.
Teraz, po ponad dwóch dekadach od rozstania, historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny ponownie znalazła się na pierwszych stronach portali. Lider Ich Troje opublikował nagranie, w którym odniósł się do swojego życia prywatnego i potwierdził swoją relację z byłą żoną. Jednocześnie przedstawił własną wersję chronologii wydarzeń, która stała się przedmiotem ogromnej medialnej dyskusji.
“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.
W dalszej części swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Wokalista zasugerował, że wiele lat spędzonych osobno mogło pozwolić im spojrzeć na przeszłość z zupełnie innej perspektywy, przeanalizować dawne doświadczenia i wyciągnąć z nich wnioski.
“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.
POLECAMY: Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?
Dominika Tajner SZOKUJE wyznaniem o relacji Wiśniewskiego z Mandaryną
Po głośnych wydarzeniach i oświadczeniu lidera Ich Troje redakcja Pudelka zwróciła się z prośbą o komentarz do Dominiki Tajner. To właśnie ona była czwartą żoną Michała Wiśniewskiego i pozostawała z nim w związku małżeńskim najdłużej spośród jego byłych partnerek. Mimo rozwodu oboje zachowali dobre relacje, a Dominika Tajner wielokrotnie podkreślała, że nadal łączy ich przyjaźń. W trudnych momentach niejednokrotnie okazywała byłemu mężowi wsparcie.
Jak się okazuje, najnowsze wydarzenia w życiu Michała Wiśniewskiego nie były dla Dominiki Tajner zaskoczeniem. Była żona wokalisty przyznała, że ze względu na ich przyjacielską relację wiedziała już wcześniej o sytuacji między liderem Ich Troje a Mandaryną. Co więcej, nie kryje, że życzy im powodzenia.
“Przyjaźnimy się z Michałem, więc wiedziałam o powrocie Michała do Marty. Oboje zasługują na szczęście więc trzymam kciuki, żeby tym razem się udało” – wyznała na łamach Pudelka.
Słowa Dominiki Tajner pokazują, że najnowsze wydarzenia w życiu Michała Wiśniewskiego i Mandaryny mogły nie być tajemnicą dla osób z najbliższego otoczenia artysty. Była żona lidera Ich Troje nie zamierza jednak dolewać oliwy do ognia i zamiast komentować szczegóły, po prostu życzy obojgu szczęścia.
Wokół tej historii wciąż nie brakuje emocji, ale jedno jest pewne – po ponad dwóch dekadach Michał Wiśniewski i Mandaryna ponownie znaleźli się w samym centrum zainteresowania, a teraz okazuje się, że część ich bliskich wiedziała o wszystkim, zanim sprawa stała się publiczna.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polska podróżniczka ZJADŁA PSA w Indonezji. Joanna Opozda ją ZMIAŻDŻYŁA [WIDEO]
Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Pies SAMOTNIE przemierzył Tatry pokonując 140 km. Co z jego „bratem”?
Ta historia poruszyła internautów po obu stronach granicy. Bezpański pies przez wiele dni samotnie przemierzał wymagające tatrzańskie szlaki, pojawiając się w kolejnych popularnych miejscach i skutecznie unikając prób schwytania. Jego niezwykła wędrówka wreszcie dobiegła końca, ale w górach prawdopodobnie nadal znajduje się drugi pies. Poznaj kulisy całej akcji!
Niezwykła historia bezpańskiego psa, który samotnie przemierzał Tatry Wysokie, odbiła się szerokim echem wśród miłośników gór i zwierząt. Według obliczeń dziennikarzy czworonóg miał pokonać co najmniej 140 kilometrów, poruszając się po wymagających górskich szlakach. Jego samotna wyprawa trwała ponad tydzień, choć niewykluczone, że wcześniej przez kilka tygodni wędrował również po polskiej stronie Tatr.
Pierwsze informacje o psie bez opiekuna pojawiły się 30 czerwca. Zwierzę zauważono po słowackiej stronie Tatr, jednak szybko okazało się, że nie przebywa w jednym miejscu. Pies nieustannie się przemieszczał, pokonując kolejne kilometry i pojawiając się w różnych, często bardzo odległych od siebie punktach.
W kolejnych dniach czworonóg był widziany między innymi na Krywaniu, przy Schronisku pod Rysami, nad Popradzkim Stawem oraz w rejonie Szczyrbskiego Jeziora. Jego trasa robiła ogromne wrażenie, szczególnie że pies poruszał się bez opiekuna i sam musiał radzić sobie w trudnych górskich warunkach. Nocami miał schodzić w doliny, by następnego dnia ponownie wracać na wyżej położone szlaki turystyczne.
Z czasem sprawą zainteresowali się obrońcy praw zwierząt. Samotnie wędrujący pies mógł bowiem stanowić zagrożenie dla dzikich zwierząt żyjących na terenie parku narodowego, a jednocześnie sam był narażony na ogromne niebezpieczeństwo. W górach mogło dojść do wypadku, spotkania z dzikimi zwierzętami lub nagłego pogorszenia pogody.
Próby schwytania czworonoga podjęli członkowie słowackiego stowarzyszenia obywatelskiego „Droga do domu”. Zadanie okazało się jednak znacznie trudniejsze, niż początkowo przypuszczano. Pies podchodził do turystów, ale kiedy ktoś próbował się do niego zbliżyć, natychmiast uciekał. Z każdym kolejnym dniem miał również tracić zaufanie do osób próbujących zakończyć jego samotną wędrówkę.
Według osób zaangażowanych w akcję zwierzę najprawdopodobniej przywędrowało ze strony polskiej. Jego determinacja była ogromna – mimo kolejnych prób schwytania nie zamierzało łatwo zrezygnować z dalszej drogi. Przez kilka dni obrońcy zwierząt próbowali znaleźć sposób, aby bezpiecznie zakończyć tę niezwykłą, ale również bardzo ryzykowną wyprawę.
POLECAMY: Polska podróżniczka ZJADŁA PSA w Indonezji. Joanna Opozda ją ZMIAŻDŻYŁA
Udało się schwytać samotnego pieska!
Przełom nastąpił w piątek wieczorem. Po kilku dniach starań psa udało się wreszcie złapać przy pomocy klatki-pułapki. Wtedy okazało się, że słynny już górski włóczęga jest nieśmiałym czworonogiem, który mimo swojej ostrożności szuka bliskości człowieka. Pies otrzymał imię Bernard – na cześć patrona alpinistów, turystów, narciarzy i ratowników górskich.
Historia może mieć jednak jeszcze jeden, nierozwiązany rozdział. Ratownicy przypuszczają, że Bernard przed pojawieniem się po słowackiej stronie Tatr przez kilka tygodni wędrował po polskiej części gór. Na wcześniejszych zdjęciach był widywany z drugim, niemal identycznym psem, który najprawdopodobniej jest jego bratem.
Drugi czworonóg nadal ma pozostawać na wolności. Ostatnio był widziany w rejonie Doliny Kościeliskiej. Oznacza to, że niezwykła historia dwóch psich wędrowców może jeszcze nie być zakończona. Internauci mają nadzieję, że również drugiego psa uda się bezpiecznie odnaleźć i schwytać, zanim podczas samotnej wędrówki stanie mu się krzywda.
Historia Bernarda wywołała ogromne emocje wśród polskich internautów.
„Niezwykła historia do opowiedzenia; Prawdziwy turysta; Dzięki Bogu nic mu się nie stało; Niech powstanie film o zaginionym piesku; Po tysiąckroć dziękuję każdemu z osobna, kto nie był obojętnym” – pisali poruszeni użytkownicy.
Choć samotna wyprawa psa zakończyła się szczęśliwie, teraz uwaga miłośników zwierząt skupia się na jego prawdopodobnym bracie. Pozostaje mieć nadzieję, że również on zostanie szybko odnaleziony i bezpiecznie trafi pod opiekę ludzi.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Syn Michała Wiśniewskiego i Mandaryny spodziewał się powrotu rodziców? Właśnie zabrał głos
Wzruszająca historia? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuMandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?
-
news4 dni temuWulgarna AWANTURA Polek na pokładzie samolotu. “Panieński mi zj*bałaś” [WIDEO]
-
showbiz4 dni temu„Taniec z Gwiazdami” bez kolejnej gwiazdy. To spore zaskoczenie
-
showbiz4 dni temuJedna z gwiazd WYCOFAŁA SIĘ przed startem „Tańca z Gwiazdami” [KULISY]
-
news4 dni temuNie żyje 13-letnia Maja Gadowska. Gwiazdy żegnają podopieczną Cancer Fighters
-
news5 dni temuAneta Zając pokazała się w BIKINI. Internauci przecierają oczy
-
news3 dni temuRoksana Węgiel i Kevin Mglej uciekli do raju. Kto im towarzyszy?
-
news4 dni temuDoda i Kwiatkowski na jednej scenie. Kiedy i gdzie wystąpią?

Dodaj komentarz