Śledź nas

news

Mikołaj „Bagi” Bagiński odwiedził siedzibę Polsatu. Kulisy spotkania wyszły na jaw

Opublikowano

w dniu

Jedno zdjęcie wystarczyło, by internet znów oszalał. Fani zaczęli łączyć kropki, a w sieci natychmiast pojawiły się teorie o wielkim transferze i nowym projekcie. Czy to przypadek, czy początek zupełnie nowego rozdziału w karierze zwycięzcy „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj szczegóły już teraz!

Triumf w „Tańcu z Gwiazdami” całkowicie odmienił życie Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego, który jeszcze niedawno funkcjonował głównie w przestrzeni internetu. Jego zwycięstwo – zdobyte u boku Magdaleny Tarnowskiej – było jednym z najbardziej zaskakujących momentów w historii programu. Nie dlatego, że nie zapracował na wygraną, lecz dlatego, że wielu widzów nie dopuszczało myśli, iż influencer może pokonać scenicznych weteranów i faworytów jurorów.

W jubileuszowej edycji show Bagi zaczynał jako „chłopak z internetu”, który dopiero oswajał się z parkietem i telewizyjną presją. Z odcinka na odcinek udowadniał jednak, że za medialnym wizerunkiem stoi ogromna determinacja i pracowitość. Autentyczność, szczerość i widoczna wrażliwość sprawiły, że wokół niego powstała społeczność widzów, jakiej Polsat dawno nie widział – młoda, zaangażowana i gotowa głosować do samego końca.

Gdy ogłoszono, że Kryształowa Kula trafia w ręce Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego, internet eksplodował. Jedni pisali o symbolicznym zwycięstwie nowego pokolenia, inni zarzucali, że program stracił swój „taneczny” charakter. Dyskusja o sensie formuły show rozlała się po mediach społecznościowych w tempie błyskawicy, a emocje sięgały zenitu jeszcze długo po finale.

Sukces nie zatrzymał się jednak na parkiecie. Kilka dni później Bagi pojawił się na gali TVN „People Power 2025”, gdzie odebrał statuetkę w kategorii Wizjoner Roku. To był wyraźny sygnał, że przestał być postrzegany wyłącznie jako influencer, a stał się pełnoprawnym graczem w świecie mediów – zarówno internetowych, jak i telewizyjnych.

W rozmowie z Viva.pl odniósł się do plotek o rozmowach z dyrektorem programowym Polsatu, Edwardem Miszczakiem. Nie zdradził szczegółów, ale jego słowa tylko podsyciły ciekawość. „Jeśli chodzi o konkrety, to wydaje mi się, że to, co się dzieje na takich spotkaniach, to musi zostać na tych spotkaniach” – zaczął, dając do zrozumienia, że coś rzeczywiście jest na rzeczy.

W tym samym wywiadzie jasno nakreślił kierunek, w którym chciałby podążać.

Natomiast, tak jak powiedziałem też w swojej przemowie dziś, myślę, że połączenie internetu i telewizji jest czymś, co chciałbym, żeby przyświecało mi w przyszłym roku. Fajnie by było, jeżeli wydarzyłyby się jakieś projekty – wyznał.

Jednocześnie podkreślił, że nie zamierza korzystać z każdej nadarzającej się okazji.

I nie mówię o tym, żeby teraz wyskakiwać z lodówki i brać wszystko, co jest mi proponowane. Jestem wdzięczny, że każdy chce ze mną współpracować; jestem wdzięczny, że osoby, które nie rozumieją cały czas internetu, przekonały się do mnie. Myślę nad różnymi propozycjami i chcę wejść w te, które czuję na 100 procent. Mam na tyle dużo swoich już rzeczy internetowych, w które angażuję się na co dzień, że nie chcę teraz szukać na siłę wszystkiego – dodał Bagi.

Kilka miesięcy później podczas konferencji ramówkowej Polsatu dziennikarka Fakt.pl zapytała wprost Edwarda Miszczaka, czy stacja zamierza dalej wykorzystywać potencjał zwycięzcy. Odpowiedź była krótka, ale znacząca: „No, nie oddamy go tak łatwo” – wyznał. W branży takie deklaracje nie padają bez powodu, a wielu odebrało je jako zapowiedź długofalowej współpracy.

POLECAMY: Viki Gabor i Giovanni podjęli kolejną decyzję? Fani nie mają wątpliwości

Bagi widziany pod siedzibą Polsatu. Co szykuje?

I wtedy wydarzyło się coś, co ponownie rozgrzało fanów do czerwoności. W poniedziałek przed południem Bagi wrzucił na Instagram Stories zdjęcie budynku Polsatu z podpisem: „Przyszedł dopiąć pewną formalność ”. Wystarczyło kilka minut, by w sieci pojawiły się spekulacje o podpisaniu kontraktu, nowym programie, a nawet prowadzeniu własnego formatu.

Niedługo później influencer opublikował nagranie z Magdaleną Tarnowską i Piotrem Kędzierskim, tłumacząc, że chodziło o „załatwienie” numeru 9 – tego samego, z którym on i Tarnowska wygrali poprzednią edycję, a który w nowym sezonie ma towarzyszyć duetowi Tarnowska–Kędzierski. Oficjalna wersja wydała się jednak wielu osobom zaskakująco błaha jak na wizytę w siedzibie stacji.

Czy rzeczywiście chodziło tylko o symboliczny numer, czy może za kulisami trwają rozmowy o czymś znacznie większym? Jedno jest pewne – nazwisko Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego coraz częściej pojawia się w kontekście przyszłości Polsatu, a pytanie o jego autorski program powraca z każdą kolejną wizytą w stacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda wbiła szpilę Miszczakowi. Tak wyglądały kulisy ich współpracy

Chcielibyście zobaczyć program Bagiego w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

(fot. screen Instagram Stories Bagi) – 16 luty 2026
Piotr Kędzierski, Magda Tarnowska, Bagi (fot. screen Instagram Stories Bagi) – 16 luty 2026
Magda Tarnowska i Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odc. 4/jesień 2025)
Bagi, Magdalena Tarnowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Magda Tarnowska, Mikołaj Bagiński (fot. zdjęcie prasowe Polsat – odcinek 10)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

„Milionerzy” kontra „The Floor”? Widzowie wybrali ulubiony teleturniej

Opublikowano

w dniu

przez

„Milionerzy” i „The Floor” tej jesieni rywalizują o uwagę widzów w wieczornym paśmie. Po czterech tygodniach emisji „Presserwis” przeanalizował wyniki obu teleturniejów i okazało się, że jeden z nich przyciąga przed telewizory więcej osób. W jednej z kluczowych grup sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Dowiedz się więcej!

Jesienna ramówka przyniosła bezpośrednie zestawienie dwóch popularnych teleturniejów. „Milionerzy” są emitowani w Polsacie od poniedziałku do czwartku o godzinie 19.55, natomiast „The Floor” można oglądać w TVN w te same dni, ale o 20.50. Premierowe odcinki obu formatów pojawiają się na antenie od 31 sierpnia, dlatego po czterech tygodniach można już sprawdzić, jak radzą sobie w starciu o widownię.

Z danych przeanalizowanych przez „Presserwis” wynika, że „Milionerzy” ogląda w Polsacie średnio 827 tys. widzów. W przypadku „The Floor” średnia widownia wynosi natomiast 782 tys. osób. Oznacza to różnicę na poziomie zaledwie 45 tys. widzów na korzyść teleturnieju prowadzonego przez Huberta Urbańskiego.

Również pod względem udziału w rynku w grupie ogólnej 4+ wyżej plasuje się Polsat. Podczas emisji „Milionerów” stacja notuje średnio 7,28 proc. udziału w rynku. TVN przy „The Floor” osiąga natomiast 6,93 proc. W tej kategorii przewaga należy więc do programu, który po latach zmienił nadawcę.

Ciekawie przedstawiają się natomiast dane dotyczące najważniejszej grupy komercyjnej 16-59. Tutaj sytuacja się odwraca. „The Floor” osiąga w tej grupie średnio 8,61 proc. udziału w rynku, podczas gdy „Milionerzy” uzyskują 6,84 proc. Oznacza to, że mimo niższej średniej widowni ogółem teleturniej TVN ma wyższy udział właśnie w grupie komercyjnej.

Warto również sprawdzić wyniki poszczególnych odcinków. Najwięcej widzów spośród dotychczasowych wydań „Milionerów” przyciągnął program wyemitowany w czwartek 24 września. Przed telewizorami zasiadło wtedy 934 tys. osób. To najwyższa widownia pojedynczego odcinka tego teleturnieju od rozpoczęcia jesiennej emisji.

„The Floor” również ma na koncie odcinek, który przyciągnął szczególnie dużą publiczność. Najlepszy wynik w analizowanym okresie program zanotował w środę 16 września. Wówczas zmagania uczestników śledziło 901 tys. widzów. Różnica między najlepszymi wynikami obu programów wyniosła więc 33 tys. widzów.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami”: wyniki głosowania widzów wyszły na jaw. Doszło do zmian

„Milionerzy” i „The Floor” walczą o widzów. Co wolicie oglądać częściej?

Nie można zapominać, że obecność „Milionerów” w Polsacie jest efektem jednej z większych zmian na polskim rynku telewizyjnym. Format przez lata był związany z TVN, jednak ponad rok temu przeszedł do Polsatu. Program zachował jednak charakterystyczną formułę oraz gospodarza – Huberta Urbańskiego, który od lat kojarzony jest z tym teleturniejem.

Po zmianie stacji „Milionerzy” zostali również odświeżeni. Widzowie zobaczyli nową oprawę i studio, a zmian doczekały się także zasady związane z kołami ratunkowymi. Polsat postawił więc na połączenie dobrze znanego formatu z elementami, które miały nadać mu świeżości po transferze z konkurencyjnej stacji.

Z kolei „The Floor” jest zdecydowanie młodszym formatem na polskim rynku. Program zadebiutował w TVN w maju ubiegłego roku i od tego czasu doczekał się już dziewięciu sezonów, a także dwóch serii VIP z udziałem gwiazd. Gospodarzem obecnej odsłony jest Mikołaj Roznerski, który mierzy się z formatem opartym na rywalizacji uczestników na ogromnej planszy podzielonej na pola z różnymi kategoriami.

Po czterech tygodniach wyniki pokazują więc ciekawy obraz rywalizacji. „Milionerzy” mają wyższą średnią widownię – 827 tys. wobec 782 tys. widzów „The Floor” – oraz wyższy udział w grupie ogólnej 4+. Z kolei „The Floor” może pochwalić się wyższym udziałem w grupie komercyjnej 16-59. Oba teleturnieje mają więc swoje mocne strony, a kolejne tygodnie pokażą, czy te proporcje pozostaną podobne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska zdradziła prawdę o Rozenek. Mało kto o tym wiedział

Wolicie “The Floor” czy “Milionerów”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Hubert Urbański (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Hubert Urbański (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Hubert Urbański (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Ada i Michał z „Rolnika” ujawnili rodzinny sekret. „To była psychoza poporodowa”

Opublikowano

w dniu

przez

Ada i Michał Tyszkowie przez dwa lata trzymali z dala od mediów jedną z najważniejszych części swojego życia. Para znana z programu „Rolnik szuka żony” doczekała się córki, jednak długo nie informowała o tym publicznie. Teraz zdecydowali się przerwać milczenie. Ada opowiedziała również o traumatycznych doświadczeniach, z którymi mierzyła się po porodzie.

Ada i Michał poznali się podczas dziewiątej edycji „Rolnik szuka żony”. Ich relacja szybko nabrała tempa, a w finale programu Michał poprosił ukochaną o rękę w Kazimierzu Dolnym. W lipcu 2023 roku para wzięła ślub i od tego momentu coraz bardziej chroniła swoją prywatność. Widzowie mogli więc nie wiedzieć, jak bardzo zmieniło się ich życie poza kamerami.

Dopiero w programie „Rolnik szuka żony. Odwiedziny” małżonkowie zdecydowali się opowiedzieć o rodzinie. Okazało się, że od dwóch lat są rodzicami. Przez cały ten czas nie informowali publicznie o narodzinach córki, chcąc przede wszystkim chronić jej prywatność. Za ich decyzją kryło się jednak znacznie więcej.

POLECAMY: Marcin Tyszka szczerze o powrocie Klaudi El Dursi do “TOP MODEL” – BYŁA W SZOKU?

Przez dwa lata ukrywali, że są rodzicami

Ada i Michał Tyszkowie po zakończeniu „Rolnik szuka żony” zdecydowali się na znacznie bardziej prywatne życie. Choć ich związek od początku wzbudzał zainteresowanie widzów, małżonkowie nie dzielili się szczegółami dotyczącymi swojej rodziny. Teraz po raz pierwszy potwierdzili, że mają dwuletnią córkę. Jak wyjaśnili, przez dwa lata świadomie nie informowali o jej narodzinach, ponieważ chcieli zapewnić dziecku prywatność i ochronić je przed zainteresowaniem mediów. Para opowiedziała o swoim życiu w programie „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. Dla widzów była to wyjątkowa okazja, by zobaczyć, jak wygląda ich codzienność po zakończeniu programu, który połączył ich drogi. Michał i Ada podkreślili, że decyzja o ujawnieniu informacji o córce nie była spontaniczna. Przez długi czas chcieli, aby ich dziecko dorastało z dala od medialnego zainteresowania.

Ich historia ma jednak również bardzo trudny rozdział. Narodziny córki były dla Ady początkiem niezwykle ciężkiego okresu. Jak przyznał Michał, sama ciąża przebiegała bez komplikacji.

Całą ciążę Ada wspaniale przechodziła. Nie było żadnych problemów zdrowotnych, z samopoczuciem też nie było żadnych problemów – powiedział.

Wszystko zmieniło się po porodzie. Ada zdecydowała się szczerze opowiedzieć o swoim stanie i przyznała, że nie był to zwykły baby blues ani depresja poporodowa.

POLECAMY: Ada i Michał Tyszkowie ukrywali JĄ przez 2 lata. Fani są w szoku

Ada opowiedziała o psychozie poporodowej

Najbardziej poruszającą częścią rozmowy było wyznanie Ady dotyczące jej zdrowia psychicznego po narodzinach córki. Kobieta przyznała, że po porodzie znalazła się w stanie, którego wcześniej nie znała i którego trudno było jej później opisać słowami.

Po porodzie była jazda bez trzymanki. To nie była depresja, to nie był baby blues, to była psychoza poporodowa – wyznała Ada.

Jak opowiedziała, doświadczała bardzo silnego oderwania od rzeczywistości. Towarzyszyło jej ogromne wyczerpanie, a także problemy ze snem. Był to stan, który mocno obciążył ją zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

To jest bardzo silny stan psychiczny, gdzie ja byłam oderwana od rzeczywistości. Bardzo mało spałam, byłam wykończona psychicznie i fizycznie – powiedziała.

Ada nie ukrywała, że nawet po czasie trudno jej znaleźć odpowiednie słowa, aby opisać to doświadczenie. Jej zdaniem był to tak trudny moment, że nie sposób łatwo przekazać osobie z zewnątrz, jak wyglądało jej funkcjonowanie.

To był tak ciężki stan, czasami trudno jest to wytłumaczyć, opisać słowami – przyznała.

Dziś Ada i Michał mogą już otwarcie mówić o tym, że ich rodzina powiększyła się o córkę. Jednocześnie ich historia pokazuje, że za pozornie spokojnym życiem znanym z mediów mogą kryć się bardzo trudne doświadczenia. Małżonkowie przez dwa lata zachowywali tę część swojego życia dla siebie, a dopiero teraz zdecydowali się uchylić rąbka tajemnicy.

POLECAMY: Marcin Tyszka o nowościach w TOP MODEL. Tak skomentował transfer WIENIAWY do Polsatu!

Kontynuuj czytanie

news

Marianna Schreiber pokazała swoje CV. Dostałaby od Was pracę?

Opublikowano

w dniu

przez

Marianna Schreiber od pewnego czasu otwarcie relacjonuje w mediach społecznościowych swoje poszukiwania zatrudnienia. Teraz zrobiła kolejny krok i pokazała dokument, który wysłała w związku z ofertą pracy w straży miejskiej. W CV znalazło się sporo informacji o jej dotychczasowej aktywności. Dowiedz się więcej!

Marianna Schreiber od lat pozostaje aktywna w przestrzeni publicznej. Rozpoznawalność zdobyła w 2021 roku za sprawą udziału w 10. edycji „Top Model”, a później angażowała się w kolejne projekty medialne i pozatelewizyjne. Jej nazwisko regularnie pojawiało się również w kontekście działalności publicznej, inicjatywy „Mam Dość 2023” oraz aktywności związanej z wojskiem.

W kolejnych latach Schreiber próbowała swoich sił również w świecie freak fightów. Pojawiała się na galach Clout MMA i Prime Show MMA, a równocześnie pozostawała aktywna w mediach społecznościowych. To właśnie tam w ostatnim czasie zaczęła szerzej opowiadać o swojej sytuacji zawodowej i poszukiwaniu nowego zatrudnienia.

Celebrytka publikowała materiały dotyczące kolejnych prób znalezienia pracy. W swoich relacjach pokazywała również m.in. zbieranie butelek kaucyjnych. Niedawno zainteresowała się ofertą straży miejskiej i poinformowała obserwatorów, że zamierza spróbować swoich sił w rekrutacji. Jak wynika z jej najnowszych publikacji, faktycznie przesłała już swoje CV.

Wcześniej Marianna Schreiber zwracała uwagę na warunki zatrudnienia i wynagrodzenie wskazane w ofercie. Zapowiadała również, że będzie przygotowywać się do testów sprawnościowych, a cały proces zamierza relacjonować swoim obserwatorom. To właśnie wtedy internauci zaczęli prosić ją o pokazanie dokumentu, który zamierzała wysłać potencjalnemu pracodawcy.

POLECAMY: Wielkie emocje w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto odpadł w 4. odcinku?

Marianna Schreiber pokazała publicznie swoje CV! Nie uwierzycie, co tam wpisała (FOTO)

Prośby obserwatorów zostały spełnione. Marianna Schreiber udostępniła swoje CV w mediach społecznościowych. Dokument, który pokazała, zawiera informacje dotyczące zarówno jej wykształcenia, jak i różnych aktywności zawodowych oraz publicznych. Publikacja szybko przyciągnęła uwagę internautów.

W pokazanym dokumencie znalazło się miejsce nie tylko na wykształcenie, ale również na nietypowe jak na klasyczne CV doświadczenia. Marianna Schreiber podkreśliła swoją aktywność medialną, udział w telewizyjnych produkcjach oraz działalność w mediach społecznościowych. Wspomniała także o własnych projektach i wystąpieniach publicznych.

Jednym z elementów, który może zwrócić uwagę potencjalnego pracodawcy, jest jej doświadczenie związane ze sportami walki. Schreiber przedstawiła się w dokumencie jako „Bokserka z bilansem 9 zwycięstw i 3 porażek, z doświadczeniem w rywalizacji w Polsce i za granicą”. W CV zaznaczyła więc również doświadczenie zdobyte podczas rywalizacji w Polsce i poza jej granicami.

Nie zabrakło również informacji o przygotowaniu wojskowym. Marianna Schreiber uwzględniła w CV zarówno dobrowolne przeszkolenie w Zasadniczej Służbie Wojskowej, jak i szkolenie w Wojskach Obrony Terytorialnej. Do tego dochodzi jej wykształcenie – celebrytka jest magistrem pedagogiki i, jak wynika z przedstawionego dokumentu, ma doświadczenie w pracy z dziećmi, również ze spektrum autyzmu.

Wśród wymienionych przez nią aktywności znalazły się także „Top Model” oraz „Królowa przetrwania”. Schreiber postanowiła więc stworzyć dokument pokazujący szeroki przekrój jej dotychczasowych doświadczeń – od pedagogiki, przez wojsko i sport, aż po działalność medialną.

Co ciekawe, Marianna Schreiber zwróciła uwagę, że przygotowane przez nią CV nie zmieściło się na jednej stronie. Do potencjalnego pracodawcy trafiły więc dwie wypełnione treścią kartki. Sama zainteresowana zapowiada, że nadal będzie pokazywać w internecie kolejne etapy poszukiwania zatrudnienia, aż osiągnie swój cel.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzan, Dereszowska i Wrona w HICIE TVN-u. Kto jeszcze wystąpi w “Taskamster 2”?

Zatrudnilibyście Mariannę Schreiber? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marianna Schreiber (fot. screen Instagram Marianna Schreiber) – 27 września 2026
Marianna Schreiber (fot. screen Instagram Marianna Schreiber) – 27 września 2026
Marianna Schreiber (fot. screen Instagram Marianna Schreiber) – 27 września 2026
Marianna Schreiber (fot. screen Instagram Marianna Schreiber) – 27 września 2026
Marianna Schreiber (fot. screen Instagram Marianna Schreiber)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Magdalena Narożna powiedziała „TAK”. Gwiazda „Pięknych i Młodych” wzięła ślub

Opublikowano

w dniu

przez

Magdalena Narożna już po ślubie, IG

To wielki dzień dla Magdaleny Narożnej! Wokalistka zespołu „Piękni i Młodzi” oraz jurorka programu „Disco Star” oficjalnie zmieniła stan cywilny. Artystka stanęła na ślubnym kobiercu i powiedziała „TAK” swojemu ukochanemu, Krzysztofowi Romaniukowi. Radosną wiadomość niespodziewanie przekazała Telewizja Polsat w mediach społecznościowych, składając nowożeńcom życzenia.

Magdalena Narożna ma powody do świętowania. Wokalistka zespołu „Piękni i Młodzi”, a także jurorka programu „Disco Star”, właśnie przeżyła jeden z najważniejszych dni w swoim życiu. Artystka oficjalnie zmieniła stan cywilny i powiedziała „tak” swojemu ukochanemu, Krzysztofowi Romaniukowi. Informacja o ceremonii pojawiła się jednak w dość niespodziewany sposób, bo radosną nowinę jako pierwsza przekazała Telewizja Polsat za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.

Ślub gwiazdy disco polo wzbudził zainteresowanie fanów, którzy od dawna śledzą jej życie zawodowe i prywatne. Narożna od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek polskiej sceny disco polo. Popularność przyniosła jej działalność w zespole „Piękni i Młodzi”, a kolejną okazją do pojawiania się przed szeroką publicznością stała się rola jurorki programu „Disco Star”.

Magdalena Narożna już po ślubie, IG

POLECAMY: Magdalena Narożna powiedziała „TAK”! Gwiazda „Pięknych i Młodych” wzięła ślub

Tak wyglądała ich historia

Magdalena Narożna od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny disco polo. Popularność zdobyła jako wokalistka zespołu „Piękni i Młodzi”, który współtworzyła od początku z Dawidem Narożnym i Danielem Wilczewskim. Grupa początkowo występowała głównie na weselach, jednak z czasem jej piosenki zaczęły zdobywać ogromną popularność w internecie. Przełomem okazał się udział w programie „Must Be The Music. Tylko muzyka”, gdzie zespół dotarł do finału.

Prywatnie życie Magdaleny Narożnej przez lata również było związane z muzyką. Wokalistka była żoną Dawida Narożnego, z którym doczekała się córki Gabrieli, nazywanej przez bliskich Gabrysią. Dziewczynka przyszła na świat w 2011 roku. Para rozstała się po kilku latach małżeństwa, a w 2019 roku oficjalnie poinformowała o rozwodzie. Mimo zakończenia związku rodzice musieli nadal pozostawać w kontakcie ze względu na córkę. Po rozwodzie Magdalena Narożna zaczęła układać sobie życie na nowo. Jej związek z Krzysztofem Romaniukiem przez długi czas pozostawał przede wszystkim w sferze prywatnej. Para ostatecznie zdecydowała się na kolejny krok i dziś wiadomo już, że zakończyła swoją historię ślubem.

POLECAMY: Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze

Jest też mamą

Najważniejszą osobą w życiu Magdaleny Narożnej od lat pozostaje jej córka Gabrysia. Wokalistka wielokrotnie podkreślała, jak ważna jest dla niej dziewczynka. Po rozstaniu z Dawidem Narożnym rodzice musieli znaleźć sposób na wspólne wychowywanie dziecka, mimo że ich relacja prywatna dobiegła końca.

Gabrysia przyszła na świat w 2011 roku i dorastała z dala od największego medialnego zainteresowania. Magdalena Narożna od czasu do czasu pokazuje jednak córkę w swoich mediach społecznościowych i dzieli się ważnymi momentami z jej życia. W jednym z wpisów nazwała ją swoją „największą dumą i zarazem sukcesem życiowym”.

Rozwód Magdaleny i Dawida Narożnych był szeroko komentowany również dlatego, że oboje byli jednocześnie związani zawodowo z zespołem „Piękni i Młodzi”. Ich drogi rozeszły się nie tylko prywatnie. W kolejnych latach doszło również do zmian w składzie formacji, a Dawid Narożny przestał być jej członkiem. Magdalena Narożna zaczęła natomiast nowy etap życia u boku Krzysztofa Romaniuka. Teraz para oficjalnie przypieczętowała swoją relację. Informację o ślubie niespodziewanie przekazała Telewizja Polsat, publikując gratulacje dla nowożeńców.

Wielkie gratulacje dla Magdaleny Narożnej i Krzysztofa Romaniuka! Jurorka programu „Disco Star” powiedziała TAK Krzysztofowi Romaniukowi! – przekazała stacja.

POLECAMY: Magdalena Narożna zmieniła się diametralnie. To cięcie robi furorę?

Magdalena Narożna już po ślubie, IG
Magdalena Narożna już po ślubie, IG
Magdalena Narożna już po ślubie, IG
Magdalena Narożna już po ślubie, IG
Magdalena Narożna już po ślubie, IG
Magdalena Narożna już po ślubie, IG
Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością