Śledź nas

news

Paulina Smaszcz i Izabela Janachowska obrzucają się błotem w internecie: Rolujesz Krzysztofa finansowo

Opublikowano

w dniu

Paulina Smaszcz

W polskim show biznesie właśnie wybuchł nowy konflikt. Tym razem “uprzejmości” wymieniają Paulina Smaszcz i Izabela Janachowska!

Paulina Smaszcz niedawno wróciła na strony portali plotkarskich, po tym jak ujawniła związek Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek, a następnie w niewybredny sposób wypowiadała się o byłym mężu. Komentarze Pauliny nie spodobały się Iwonie Pavlović i Izabeli Janachowskiej, które skrytykowały ją za publiczne pranie brudów. Smaszcz najwyraźniej poczuła się mocno urażona ich słowami, ponieważ w rozmowie z Jastrząb Post pomstowała:

Co to są za ekspertki? Iwona Pavlović, która rozbiła rodzinę mężczyzny z trojgiem dzieci i troje dzieci zostało po rozwodzie? Sama nie ma dzieci i radzi mi, matce? Iza Janachowska, która wychodzi za mąż za milionera, czyli strzela sobie z nim dzidziusia, a on opuszcza żonę, która jest w średnim wieku?

HOT NEWS- Rebel Wilson została mamą, dzięki surogatce!

Izabela nie zostawiła tych wywodów bez odpowiedzi. Na swoim Instagramie opublikowała oświadczenie, w którym zaznaczyła, że poznała swojego męża 3 lata po jego rozwodzie, a ich starania o dziecko trwały wiele lat:

Poznałam mojego męża jako singla. Nie jest to jedna z tych historii, w których mężczyzna poznaje młodą kobietę i płacze jej w rękaw, jaki to jest nieszczęśliwy w małżeństwie, które de facto jest już martwe. Mój obecny mąż poznał mnie trzy lata po swoim rozwodzie. Myślę, że to wystarczająca karencja, która nie daje nikomu prawa do stwierdzenia, że rozbiłam czyjekolwiek małżeństwo 

Moje dziecko “pyknięte” z milionerem to 7 lat starań, terapii hormonalnych, tysiące testów z jedną kreską okupionych łzami rozpaczy. Finalnie jest z nami nasz Krisek, największy skarb, największa miłość jaka kiedykolwiek nam się przytrafiła. Krisek, czyli “pyknięte z milionerem dziecko”. Rzygać mi się chce, kiedy piszę te obrzydliwe słowa, które padły z Twoich ust. Tfu

Janachowska opublikowała też prywatną wiadomość, jaką otrzymała od Pauliny, czy może jej mąż ma jakiegoś kolegę:

Rozumiem, że każdy na świat patrzy przez pryzmat własnych wartości i doświadczeń, ale zapewniam cię, że niektórzy pobierają się i starają o dziecko z miłości. Uwaga – może dla niektórych szok, ale z miłości. Miłość spotyka tak samo biednych, jak i milionerów. I jest wartością nadrzędną. Przynajmniej dla mnie. Nie wiem, jak jest dla ciebie, bo po przypadkowym spotkaniu na ulicy napisałaś mi SMS-a: Iza, szukam faceta, może Krzysiek ma fajnych kolegów? Czyżbyś sama szukała miłości z kimś majętnym? 

Oczywiście Paulina odpowiedziała. Na jej Instagramie pojawiło się zdjęcie z młodym mężczyzną, który pokazuje środkowy palec. We wpisie oskarżyła Janachowską o manipulowanie faktami, ponieważ miała opublikować tylko fragmenty wiadomości. Dalej wytoczyła ciężkie działa:

Nękasz i krytykujesz dziewczyny, które pracują na twój sukces i zmieniasz rotacyjnie ludzi, gdy tylko czujesz, że nie są tobą zachwyceni. Krzysztofa znam wiele lat i znam historię, jak opuścił swoją mega inteligentną żonę Katarzynę i jaka była związana z tym trauma i historia. Wiedziałaś, za kim biegasz i za jakimi pieniędzmi, i że nie odpuścisz milionera, dla torebek, ciuchów i brandów, które są dla ciebie ważniejsze niż ludzie i relacje 

Odniosła się do wiadomości, którą wysłała, tłumacząc, że był to żart. Przy okazji wyjawiła:

Moja wiadomość to był żart, po tym, jak zachowywałaś się wobec mnie i mojego partnera w butiku, opowiadając, jak rolujesz Krzysztofa finansowo i mimo jego zakazów, kupujesz, co chcesz, ile chcesz, bez limitów, a kierowca nie jest w stanie unieść wszystkich tych zakupów. Ja, mój partner, projektant, obsługa i inne klientki w sklepie byliśmy zażenowani i zniesmaczeni twoimi opowieściami

Zakończyła:

Nie zrozumiałaś ani krytyki, ani ironii, a z Krzysztofem rozmawiałam po tym zdarzeniu, mówiąc mu o tym, że darem jest Wasze dziecko, ale nie ty, bo Katarzynie intelektualnie, etycznie, moralnie, nie dorastasz do pięt. Ujawniaj całą prawdę, a nie swój kawałeczek, który pasuje ci do opowieści “gąski Balbinki”, takiej uczciwej w miłości dla milionera, który buduje ci karierę i sukces, za pieniądze, które zarobili razem ze swoją żoną Katarzyną. Nieśmiało ci przypomnę, że Katarzynie i ich wspólnej przeszłości należy się ogromny szacunek, którego ty w ogóle nie masz. Z wyrazami szacunku, dla Katarzyny, Krzysztofa 

Mocne?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Katarzyna Glinka zabiera głos po rozstaniu: Poczucie absolutnej porażki i jeszcze większe poczucie winy

scena z: Paulina Smaszcz, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Paulina Smaszcz-Kurzajewska, fot. AKPA
scena z: Krzysztof Jabłoński, Izabela Janachowska, fot. Baranowski/AKPA
scena z: Izabela Janachowska, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Fot. Akpa/Screen Instagram

AW

news

Marcin Tyszka szczerze o powrocie Klaudi El Dursi do “TOP MODEL” – BYŁA W SZOKU?

Opublikowano

w dniu

przez

Marcin Tyszka szczerze o powrocie Klaudi El Dursi do TOP MODEL – BYŁA W SZOKU?

POLECAMY: Helena Englert przekazała ważną wiadomość przed 4. odcinkiem „TzG”. „Mam poczucie winy”

Kontynuuj czytanie

news

Natasza Urbańska przekazała dramatyczne wieści: „Zdiagnozowano u mnie nowotwór”

Opublikowano

w dniu

przez

Natasza Urbańska nagrała specjalny komunikat dla swoich fanów. Artystka wyjaśniła, dlaczego musiała odwołać długo wyczekiwane i wyprzedane koncerty z okazji 30-lecia pracy artystycznej. Powód jej decyzji okazał się niezwykle poważny. Dowiedz się więcej!

Natasza Urbańska zdecydowała się osobiście poinformować swoich fanów o powodach zawodowej przerwy. Artystka opublikowała nagranie, w którym otwarcie opowiedziała o swojej obecnej sytuacji. Już na początku przyznała, że przygotowanie tego komunikatu nie było dla niej łatwe. Jak sama określiła, był to „jeden z trudniejszych postów”.

Gwiazda odniosła się przede wszystkim do odwołanych koncertów. Wśród nich znalazły się wydarzenia związane z jej 30-leciem pracy artystycznej. Były to dla niej szczególnie ważne występy, tym bardziej że bilety na nie zostały już wyprzedane. Natasza Urbańska uznała jednak, że fani powinni poznać prawdziwy powód jej nieobecności.

“Ostatnio byłam zmuszona odwołać wiele koncertów, w tym obchody mojego trzydziestolecia. Bardzo ważne koncerty dla mnie, które już były wyprzedane, i czuję się zobowiązana i tak też czysto po ludzku, szczerze. Chciałabym podzielić się z Wami ważną informacją na temat mojego zdrowia. Otóż zdiagnozowano u mnie nowotwór” – powiedziała.

Słowa Nataszy Urbańskiej natychmiast zwróciły uwagę jej odbiorców. Artystka poinformowała, że rozpoczęła już leczenie onkologiczne. Jednocześnie zaznaczyła, że pozostaje pod opieką lekarzy, a jej bliscy również są przy niej w tym wymagającym czasie.

“Jestem w trakcie leczenia onkologicznego. Moi bliscy, lekarze, którzy mnie prowadzą, wszyscy jesteśmy dobrej myśli, ale musiałam zwolnić” – przyznała.

Mimo konieczności ograniczenia zawodowej aktywności Natasza Urbańska nie zamierza całkowicie znikać ze sceny. W swoim nagraniu podkreśliła, że nadal chce pojawiać się przy wybranych okazjach. Jej sytuacja sprawia jednak, że obecnie nie może pozwolić sobie na tak intensywny tryb pracy jak wcześniej.

“Ale nie rozstaję się ze sceną. Jak tylko mogę, pojawiam się podczas koncertów czy programów telewizyjnych. I bardzo Was proszę o wyrozumiałość, o odrobinę ciepła, kiedy myślicie o mnie” – zaapelowała.

Artystka postanowiła również wykorzystać swoją historię, aby zwrócić uwagę fanów na kwestie związane z dbaniem o zdrowie. W swoim komunikacie zachęciła ich przede wszystkim do regularnego wykonywania badań i większej uważności na własne zdrowie. Jej apel pojawił się pod koniec bardzo osobistego nagrania.

“A ja Was namawiam, żebyście dbali o siebie, żebyście się badali, uważnie. Dużo zdrówka Wam życzę. Także ja troszkę zwalniam, ale widzimy się i wszystkiego dobrego” – podsumowała.

POLECAMY: Helena Englert przekazała ważną wiadomość przed 4. odcinkiem „TzG”. „Mam poczucie winy”

Fala wsparcia dla Nataszy od znajmych z branży

Nagranie Nataszy Urbańskiej szybko wywołało lawinę komentarzy. Fani oraz osoby związane ze światem show-biznesu zaczęły przesyłać jej słowa wsparcia i życzenia zdrowia. Wśród komentujących znalazła się między innymi Julia Wieniawa, która napisała:

“Nataszko…. Zdrowiej 🤍 jesteś wspaniała “.

Barbara Kurdej-Szatan napisała:

“Natasza wysyłam ogrom siły i miłości”.

Z kolei Maria Tyszkiewicz podpisała:

“Natasza, trzymam kciuki, wracaj do zdrowia”.

Zaś Rafał Brzozowski napisał:

“Nataszko będzie dobrze!!! Musi być i nie ma innej opcji !!! Siły zdrowia i spokoju!! Uściski”.

Głos wsparcia przekazały także Dominika Gwit, Maja Sablewska, Alicja Szemplińska, Joanna Koroniewska-Dowbor, Magda Mołek, Joanna Kryńska. Mery Spolsky, Magda Pieczonka, Ania Rusowicz czy Basia Giewont.

Dla Nataszy Urbańskiej najbliższy czas będzie więc oznaczał konieczność zwolnienia tempa i skupienia się na leczeniu. Artystka nie ukrywa, że pełnowymiarowe, wielogodzinne koncerty są obecnie poza jej możliwościami. Jednocześnie jasno zaznaczyła, że nie zamierza całkowicie rozstawać się ze sceną i jeśli tylko będzie mogła, nadal będzie pojawiać się przed publicznością.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 20-letnia Bianka Chajzer zdradziła PRAWDĘ o pierwszej randce z Filipem. Zaskoczeni?

Cała redakcja serwisu przeAmbitni.pl życzy Nataszy szybkiego powrotu do zdrowia!

Natasza Urbańska (fot. screen Instagram Natasza Urbańska)
Natasza Urbańska (fot. screen Instagram Natasza Urbańska)
Natasza Urbańska (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Matt Palmer podbija Spotify! 220 milionów wyświetleń to dla niego dopiero początek

Opublikowano

w dniu

przez

220 milionów wyświetleń w zaledwie cztery lata, wielomilionowe odsłony kolejnych utworów i jasno określony cel. Matt Palmer nie zamierza zwalniać. Artysta otwarcie mówi, że chce dotrzeć na szczyt Spotify w Polsce i zdobyć od dwóch do trzech milionów słuchaczy miesięcznie. Ambicje ma naprawdę duże, ale, jak przekonuje, dotychczasowe wyniki pokazują, że nie są one oderwane od rzeczywistości.

Matt Palmer zdecydowanie nie jest artystą, który zamierza zadowolić się tym, co już udało mu się osiągnąć. Jego dotychczasowy dorobek robi wrażenie. W ciągu czterech lat jego utwory wygenerowały ponad 220 milionów wyświetleń. Na rozpoznawalność artysty pracowały m.in. takie numery jak „Była Piękna”, „Barcelona”, „Bonnie i Clyde” czy „Za rękę”, które przyniosły mu dziesiątki milionów odsłon. Dla Palmera imponujące statystyki nie są jednak powodem, by osiąść na laurach. Wręcz przeciwnie, traktuje je jako punkt wyjścia do kolejnego etapu kariery. – Pokażcie mi artystę, który w cztery lata, bez ogromnych featuringów i wielkiego zaplecza, zrobił 220 milionów wyświetleń – mówi Matt Palmer. – Skoro doszedłem tutaj, nie widzę powodu, dla którego nie miałbym dojść do dwóch, trzech milionów słuchaczy miesięcznie. Chcę numeru jeden i nie boję się tego powiedzieć – dodaje.

POLECAMY: Czas powiedzieć „dość”. Matt Palmer i TKM o zamykaniu relacji. „Nie jest dla nas” rozpoczyna nowy rozdział

Reggaeton po swojemu. Palmer nie chce nikogo kopiować

Artysta nie zamierza przy tym porzucać gatunku, z którym kojarzy go publiczność. Wręcz przeciwnie, chce jeszcze mocniej postawić na reggaeton i stworzyć własny muzyczny styl. – Uważam, że robimy najlepszy reggaeton w Polsce. Nie chcę nikogo kopiować. Chcę zbudować własne brzmienie, własny świat – podkreśla.

Na polskiej scenie latino jedną z najmocniejszych pozycji streamingowych zajmuje obecnie Skolim, jednak Palmer nie przedstawia swojej ambicji jako bezpośredniej wojny z konkretnym artystą. Jego cel jest szerszy – chce znaleźć się na szczycie, niezależnie od tego, kto aktualnie znajduje się na pierwszym miejscu.

„No Me Gusta” pokazuje nowy kierunek

Jednym z elementów tej strategii jest najnowszy singiel „No Me Gusta”, w którym reggaeton spotyka się z rapem. Palmer zaprosił do współpracy Mario Draculę, rapera wnoszącego do utworu bardziej uliczny charakter. Sam Palmer odpowiada natomiast za melodyjne refreny i charakterystyczny latino vibe. Za produkcję numeru odpowiadają Kemzy i Jake B. Połączenie rapowej energii, melodyjności i reggaetonowego brzmienia ma pokazać, w jakim kierunku artysta chce rozwijać swoją muzykę.

Ferrari, Bentley i Miami. Palmer stawia na światowy rozmach

Nie tylko muzyka ma być jednak wizytówką nowego etapu kariery. Duży nacisk położono również na stronę wizualną. Teledysk do „No Me Gusta” pełen jest luksusowych samochodów, w tym Ferrari i Bentleya, a także imponującej willi. Całość utrzymana została w klimacie kojarzącym się z Miami i największymi zagranicznymi produkcjami hip-hopowymi oraz latino. Matt Palmer nie ukrywa, że właśnie światowe produkcje są dla niego punktem odniesienia. – Nie chcę robić rzeczy, które są dobre jak na Polskę. Mają być światowe – deklaruje artysta.

CZYTAJ TAKŻE: Matt Palmer z “Hotelu Paradise” wraca z nowym HITEM – posłuchaj nostalgicznej nuty [wideo]

220 milionów wyświetleń? To dopiero początek! Plan Palmera jest więc konkretny: dwa–trzy miliony słuchaczy miesięcznie i numer jeden na Spotify w Polsce. Artysta chce osiągnąć ten cel, opierając się na dotychczasowych wynikach, konsekwencji i jasno określonej tożsamości muzycznej. Czy reggaeton w jego wykonaniu rzeczywiście podbije polskie streamingi? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać. Jedno jest jednak pewne, Palmer nie zamierza grać zachowawczo. – 220 milionów to nie koniec. To dopiero początek – podsumowuje. I właśnie tak zapowiada kolejny etap swojej muzycznej drogi, bez półśrodków, z dużymi ambicjami i kolejnym celem ustawionym wysoko.

Fot. archiwum prywatne Matt Palmer
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Dawid Woliński ODPIERA zarzuty z TOP MODEL. Córka Olgi Borys NIE miała ŁATWO?

Opublikowano

w dniu

przez

Dawid Woliński ODPIERA zarzuty z TOP MODEL. Córka Olgi Borys NIE miała łatwo?

POLECAMY: Helena Englert przekazała ważną wiadomość przed 4. odcinkiem „TzG”. „Mam poczucie winy”

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością