showbiz
„Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza
Dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” miał wyjątkową oprawę, ale to nie występy uczestników ani obecność wielkiej gwiazdy przyciągnęły największą uwagę. W pewnym momencie doszło do zaskakującego zwrotu akcji, który całkowicie zmienił przebieg eliminacji. Widzowie nie kryli emocji, a w mediach społecznościowych pojawiły się wyjątkowo krytyczne komentarze. Dowiedz się więcej!
Wczorajszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zdecydowanie różnił się od pozostałych. Tym razem na parkiecie zaprezentowało się sześć par, a każda z nich miała do wykonania aż dwie choreografie. Wyjątkowy charakter programu wiązał się również z obchodzonym 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Z tej okazji przygotowano specjalną oprawę muzyczną, a uczestnicy mogli zaprezentować się w nieco innych niż zwykle tanecznych odsłonach. W repertuarze pojawiły się między innymi tańce ludowe, które nadały rywalizacji szczególnego klimatu.
Zmiany nie ominęły również jury. Tym razem przy stole jurorskim zabrakło Julii Wieniawy, którą zastąpiła była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska. Jej obecność była jedną z największych niespodzianek wieczoru. Widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej roli, a jej komentarze i oceny występów stanowiły dodatkowy element wyjątkowego wydania programu. Produkcja zadbała również o to, aby niedzielny odcinek miał odpowiednią oprawę i nawiązywał do polskiej muzyki oraz tradycji.
Szczególną bohaterką wieczoru była Irena Santor, której największe przeboje towarzyszyły uczestnikom podczas tanecznych prezentacji. Legendarna wokalistka otrzymała specjalne miejsce tuż przy parkiecie. Przygotowano dla niej elegancką, niemal królewską kanapę, z której mogła obserwować występy uczestników. Jej obecność nadała całemu wydarzeniu wyjątkowego charakteru, a możliwość usłyszenia jej piosenek w nowych aranżacjach była jednym z najważniejszych elementów tego odcinka.
Największe zaskoczenie czekało jednak na widzów w momencie rozstrzygnięcia. Kiedy przyszedł czas na ogłoszenie wyników i decyzję dotyczącą dalszego udziału uczestników w programie, Jolanta Kwaśniewska postanowiła zabrać głos. Zwróciła się bezpośrednio do prowadzącego, Krzysztofa Ibisza, z propozycją, która mogła całkowicie zmienić przebieg eliminacji. Była pierwsza dama nie ukrywała, że wyjątkowy charakter tego wieczoru powinien, jej zdaniem, wpłynąć również na ostateczne rozstrzygnięcia.
Jolanta Kwaśniewska poprosiła prowadzącego, aby ze względu na szczególną oprawę dziewiątego odcinka żadna z par nie musiała żegnać się z programem. W swojej wypowiedzi nawiązała zarówno do obecności Ireny Santor, jak i wyjątkowych choreografii zaprezentowanych przez uczestników. Jej propozycja wywołała spore zaskoczenie, ponieważ widzowie nie spodziewali się, że ktoś zasiadający przy stole jurorskim będzie chciał wpłynąć na przebieg eliminacji w tak bezpośredni sposób.
„Drogi panie Krzysztofie, czy jest taka szansa, że ze względu na wyjątkowy odcinek, wyjątkową osobę Ireny Santor, na fantastyczne tańce ludowe, na to wszystko, co się dzisiaj zdarzyło w tym miejscu, żeby nikt nie odpadał?” – zapytała Jolanta Kwaśniewska.
Jej prośba była dla wielu widzów sporym zaskoczeniem. Wszystkie oczy zwróciły się wówczas na Krzysztofa Ibisza, który musiał odnieść się do nietypowej propozycji byłej pierwszej damy. Prowadzący nie kazał długo czekać na odpowiedź. Zareagował krótko, ale w sposób, który natychmiast wywołał uśmiechy i przesądził o dalszym przebiegu wieczoru. Właśnie wtedy stało się jasne, że dziewiąty odcinek zakończy się inaczej niż większość dotychczasowych.
„Pierwszym damom się nie odmawia” – odpowiedział Krzysztof Ibisz.
W ten sposób Krzysztof Ibisz zaakceptował propozycję Jolanty Kwaśniewskiej, a dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” zakończył się bez eliminacji. Żadna z sześciu par nie musiała pożegnać się z programem. Oznacza to, że wszystkie duety pozostają w rywalizacji, a emocje związane z walką o miejsce w finale zostaną przeniesione na kolejny etap. Dla uczestników była to niewątpliwie dobra wiadomość, jednak wśród widzów decyzja wywołała zupełnie inne reakcje.
POLECAMY: Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy
Widzowie MIAŻDZĄ premierowy odcinek “TzG”. Słusznie?
W mediach społecznościowych stacji szybko pojawiły się komentarze osób, które nie były zachwycone takim rozstrzygnięciem. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na długość programu i fakt, że mimo niemal trzech godzin spędzonych przed telewizorem nie doczekali się eliminacji. Nie brakowało również głosów, że brak pożegnania kolejnej pary odbiera rywalizacji część emocji. Niektórzy komentujący wprost sugerowali, że produkcja ponownie zdecydowała się na rozwiązanie, które nie wszystkim przypadło do gustu.
„Drugi odcinek po rodzinnym, gdzie nikt nie odpadł, słabe”, „Strasznie rozwleczony odcinek i jeszcze bez eliminacji”, „Zmarnowałam trzy godziny oglądania’, „Nie lubię odcinków bez eliminacji”, „To znowu cztery pary w finale? Beznadzieja”, „Jakaś lajtowana ta edycja XD” – pisali widzowie w social mediach stacji.
Takie komentarze pokazują, że choć wyjątkowy odcinek miał być przede wszystkim celebracją muzyki, tradycji i obecności Ireny Santor, jego finał wywołał spore rozczarowanie części publiczności. Czy brak eliminacji rzeczywiście wpłynie na dalszą rywalizację? Jedno jest pewne – po takiej decyzji kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję
Lubicie odcinki “Tańca z Gwiazdami”, gdzie nikt nie odpada? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
casting
Łatwogang szuka nowego pracownika. Nie każdy się nada?
Łatwogang w ostatnich miesiącach znalazł się w centrum zainteresowania całej Polski. Jego kwietniowa akcja charytatywna przeszła do historii, a teraz twórca internetowy szykuje się do kolejnego etapu działalności. Jak udało nam się ustalić, influencer poszukuje osoby, która będzie wspierać go w codziennej pracy. Szczegóły ogłoszenia mogą zainteresować niejednego fana. Sprawdź, czy się nadajesz!
Kwietniowy stream Łatwoganga już dawno przeszedł do historii polskiego internetu. Przez dziewięć dni influencer prowadził całodobową transmisję, podczas której słuchano utworu Bedoesa 2115 „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, a widzowie mogli wspierać zbiórkę na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Początkowo zakładano zebranie 500 tys. zł, jednak skala akcji bardzo szybko wymknęła się poza wszelkie wcześniejsze założenia. To, co początkowo miało być internetową inicjatywą, przerodziło się w jedno z największych wydarzeń charytatywnych w historii polskiej sieci.
W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie nawet około 1,6 mln osób. Do mieszkania Łatwoganga zaglądały kolejne znane osoby, a fragmenty streama błyskawicznie trafiały do mediów społecznościowych. W wydarzeniu uczestniczyli między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski. Każda kolejna wizyta przyciągała nowych odbiorców, a zainteresowanie akcją rosło z godziny na godzinę.
Każdy kolejny gość oznaczał nowe emocje i dodatkowe zainteresowanie akcją. Internauci śledzili transmisję niemal jak serial, w którym nie było wiadomo, kto pojawi się za chwilę. Celebryci i twórcy internetowi zachęcali swoich obserwatorów do wpłat, udostępniali informacje o zbiórce i pomagali nagłaśniać całą inicjatywę. Ostatecznie kwota rosła jeszcze długo po zakończeniu samego streama, a wydarzenie stało się symbolem ogromnej mobilizacji społeczności internetowej.
W lipcu Fundacja Cancer Fighters podała ostateczny wynik zbiórki. Darczyńcy, poprzez wpłaty, licytacje, wydarzenia charytatywne oraz inicjatywy partnerów i twórców, przekazali łącznie 292 738 293,05 zł. Fundacja określiła tę kwotę jako rekordową zbiórkę w historii polskiego internetu. Sukces przedsięwzięcia sprawił, że Łatwogang zyskał jeszcze większą rozpoznawalność, a jego działalność zaczęła przyciągać uwagę również osób, które wcześniej nie śledziły internetowych influencerów.
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza
Łatwogang zatrudni nową osobę! Oto lista wymagań
Teraz, kilka miesięcy po głośnej akcji, wokół Łatwoganga pojawiły się kolejne interesujące informacje. Jak udało nam się ustalić, twórca internetowy poszukuje osoby do pracy. Na jednej z popularnych platform rekrutacyjnych opublikowano ogłoszenie dotyczące stanowiska asystentki lub asystenta influencera. Oferta może zainteresować osoby, które marzą o pracy bezpośrednio przy tworzeniu internetowych treści i chcą poznać kulisy funkcjonowania jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.
Z opublikowanego ogłoszenia wynika, że przyszły pracownik będzie odpowiedzialny przede wszystkim za wsparcie Łatwoganga przy realizacji materiałów publikowanych w mediach społecznościowych. Do jego zadań należeć będzie: pomoc w rozwijaniu kreatywnych pomysłów, organizowanie rekwizytów i materiałów potrzebnych do nagrań, a także przygotowywanie lokalizacji oraz scenografii. Nie zabraknie również obowiązków związanych z techniczną gotowością planu nagraniowego i dbaniem o to, aby realizacja kolejnych materiałów przebiegała sprawnie.
Praca nie będzie ograniczać się wyłącznie do obecności na planie. Osoba zatrudniona na tym stanowisku ma również odpowiadać za rozwiązywanie bieżących problemów organizacyjnych, dokonywanie rezerwacji miejsc, planowanie nagrań oraz organizację wydarzeń zewnętrznych. W praktyce oznacza to konieczność szybkiego reagowania na zmieniające się sytuacje i wspierania influencera w codziennych obowiązkach. Kreatywność, samodzielność i umiejętność podejmowania decyzji mogą okazać się tutaj szczególnie istotne.
Ogłoszenie zawiera również konkretne wymagania wobec kandydatów. Łatwogang poszukuje osoby dyspozycyjnej w pełnym wymiarze czasu pracy, również w weekendy, gotowej do mobilnej pracy na terenie Warszawy. Ważna jest znajomość realiów mediów społecznościowych, bardzo dobra organizacja pracy, odpowiedzialność, komunikatywność oraz umiejętność działania pod presją czasu. Kandydaci muszą również posiadać prawo jazdy kategorii B, a dodatkowym atutem będzie doświadczenie we współpracy z twórcami internetowymi i umiejętność nagrywania krótkich materiałów.
Co oferuje influencer osobie, która zdecyduje się dołączyć do jego zespołu? W ogłoszeniu wskazano stałe zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia, mobilną pracę o zróżnicowanym charakterze oraz przyjazne, partnerskie podejście do współpracy. Praca ma rozpocząć się 20 października 2026 roku, a termin ważności ogłoszenia upływa 5 listopada 2026 roku. To oznacza, że zainteresowani kandydaci mają niewiele czasu na zapoznanie się z ofertą i podjęcie decyzji o zgłoszeniu swojej kandydatury.
Poszukiwanie asystenta pokazuje, że działalność Łatwoganga nie ogranicza się do pojedynczych viralowych akcji, ale wymaga również zaplecza organizacyjnego i sprawnej pracy przy kolejnych projektach. Po rekordowej zbiórce influencer pozostaje jednym z najgłośniejszych nazwisk polskiego internetu, a jego kolejne działania są bacznie obserwowane przez fanów. Tym razem uwagę przyciągnęła nie nowa transmisja ani spektakularna inicjatywa charytatywna, lecz zwykłe ogłoszenie o pracę. Dla wielu osób może to być wyjątkowa okazja, by znaleźć się bliżej kulis internetowego świata Łatwoganga.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję
Chcielibyście zobaczyć drugą edycję takiego streama u Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy
Jej pojawienie się przy stole jurorskim wywołało prawdziwe poruszenie, a widzowie nie szczędzili jej komplementów. Jolanta Kwaśniewska błyskawicznie zwróciła na siebie uwagę publiczności, a w mediach społecznościowych pojawiły się nawet zaskakujące propozycje. Czy była pierwsza dama da się namówić na coś więcej? Dowiedz się więcej!
Jolanta Kwaśniewska od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci życia publicznego w Polsce. Choć po zakończeniu prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego rzadziej pojawia się w telewizji, jej medialne wystąpienia wciąż wzbudzają spore zainteresowanie. Tym razem była pierwsza dama przyjęła zaproszenie do programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, czym zaskoczyła wielu widzów. Jej obecność w popularnym show Polsatu okazała się jednym z najważniejszych wydarzeń niedzielnego wieczoru.
W najnowszym odcinku Jolanta Kwaśniewska zasiadła przy stole jurorskim, zastępując nieobecną Julię Wieniawę. Nie była to jednak zwyczajna odsłona tanecznego show. Produkcja przygotowała wyjątkową oprawę, a uczestnicy zaprezentowali choreografie do utworów legendarnej Ireny Santor, która również pojawiła się w studiu jako gość specjalny. Niedzielny wieczór obfitował więc w niespodzianki, a obecność byłej pierwszej damy tylko dodatkowo podgrzała atmosferę.
Już od pierwszych chwil można było zauważyć, że pojawienie się Jolanty Kwaśniewskiej przy stole jurorskim wzbudziło ogromne zainteresowanie. Widzowie z uwagą przysłuchiwali się jej wypowiedziom i obserwowali, jak odnajduje się w nowej roli. Była pierwsza dama nie sprawiała wrażenia osoby zagubionej w telewizyjnym formacie. Wręcz przeciwnie, jej sposób wypowiadania się i zachowanie szybko zwróciły uwagę internautów. Po zakończeniu jej udziału w programie w sieci pojawiła się lawina pozytywnych komentarzy.
Widzowie szczególnie docenili sposób, w jaki Jolanta Kwaśniewska komentowała występy uczestników. W mediach społecznościowych nie brakowało głosów, że jej wypowiedzi wyróżniały się kulturą, spokojem i elegancją. Internauci chętnie porównywali ją również z pozostałymi jurorami, a niektóre komentarze były wyjątkowo wymowne.
„Klasa sama w sobie”, „Jak pięknie się wypowiada, to jest klasa”, „Niech Wieniawa i przede wszystkim Kasprzyk się uczą wypowiedzi” – pisali widzowie.
POLECAMY: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję
Jolanta Kwaśniewska zgodzi się na udział w “TzG”?
Na tym jednak reakcje publiczności się nie skończyły. Część internautów zaczęła sugerować, że Jolanta Kwaśniewska powinna na stałe zasiąść w jury „Tańca z Gwiazdami”. Pojawiły się również komentarze osób, którym nie wystarczył jednorazowy występ byłej pierwszej damy. „Mogłaby być jurorką na stałe”, „Szkoda, że tylko raz tak gościnnie” – można było przeczytać w sieci. Takie opinie pokazują, że jej obecność spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony publiczności.
Pojawiła się jednak jeszcze jedna propozycja, która może szczególnie zainteresować fanów programu. Niektórzy widzowie zaczęli zastanawiać się, czy Jolanta Kwaśniewska nie powinna spróbować swoich sił po drugiej stronie parkietu, tym razem jako uczestniczka. „Może Pani by zatańczyła?” – zaproponował jeden z internautów. Trzeba przyznać, że taki scenariusz byłby sporą niespodzianką. Udział byłej pierwszej damy w tanecznym show z pewnością przyciągnąłby uwagę publiczności, choć na razie pozostaje jedynie pomysłem widzów.
Czy zatem istnieje szansa, że Jolanta Kwaśniewska jeszcze kiedyś pojawi się w „Tańcu z Gwiazdami”? Po jej występie szybko zaczęły pojawiać się pytania o ewentualny powrót do programu. Niektórzy liczyli, że tak udany debiut przy stole jurorskim będzie początkiem dłuższej współpracy z Polsatem. Sama zainteresowana postanowiła jednak rozwiać wszelkie wątpliwości i odniosła się do tej kwestii już podczas niedzielnego odcinka.
Jolanta Kwaśniewska jasno dała do zrozumienia, że jej przygoda z popularnym formatem będzie miała charakter jednorazowy.
„To jest pierwszy i ostatni raz” – zaznaczyła zza stołu po starcie odcinka.
Swoją deklarację wypowiedziała z uśmiechem, jednak przekaz był czytelny. Była pierwsza dama nie zamierza na razie ponownie przyjmować zaproszenia do udziału w tanecznym show. Tym samym rozwiała nadzieje tych widzów, którzy chcieliby oglądać ją w kolejnych odsłonach programu.
Wygląda więc na to, że fani „Tańca z Gwiazdami” będą musieli zadowolić się tym jednym występem Jolanty Kwaśniewskiej. Jej obecność przy stole jurorskim była jednak na tyle dobrze przyjęta, że trudno się dziwić pozytywnym reakcjom internautów. Nie zabrakło komplementów, próśb o powrót i pomysłów na zupełnie nową rolę dla byłej pierwszej damy. Choć sama zainteresowana postawiła sprawę jasno, w telewizji nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Kto wie, może jeszcze kiedyś da się namówić na powrót do programu?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
Widzielibyście Jolantę Kwaśniewską tańczącą w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!














Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję
Ostatnie dni przyniosły Dodzie ogromny dramat, a jej najnowsze nagrania poruszyły fanów. Wokalistka nie ukrywa, że przeżywa wyjątkowo trudne chwile, a strata ukochanego członka rodziny całkowicie ją załamała. W jednym z nagrań zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie. Dowiedz się więcej, co powiedziała!
Ostatnie dni były dla Dody wyjątkowo trudne. Artystka od lat angażuje się w pomoc zwierzętom i wielokrotnie udowadniała, jak ważny jest dla niej ich los. Jej psy, Foxy i Wolfie, są pełnoprawnymi członkami rodziny, dlatego nagłe pogorszenie stanu zdrowia jednego z nich wywołało u wokalistki ogromny strach. Niestety, w sobotę gwiazda przekazała swoim fanom najgorszą możliwą wiadomość. Jej ukochany pupil nie przeżył, a okoliczności jego odejścia sprawiły, że artystka znalazła się w wyjątkowo trudnym momencie.
Jeszcze na początku tygodnia Doda relacjonowała na Instagramie dramatyczne chwile spędzone w warszawskiej klinice weterynaryjnej. Zapłakana artystka prosiła internautów o przesyłanie dobrej energii i modlitwę za zdrowie Foxy’ego. Piesek nagle poczuł się gorzej, a jego stan wymagał natychmiastowej pomocy specjalistów. Każda kolejna godzina była walką o jego życie. Wokalistka na bieżąco informowała obserwatorów o sytuacji i nie ukrywała, jak bardzo boi się najgorszego.
U zwierzaka zdiagnozowano ostre zapalenie płuc. Foxy trafił do inkubatora, a jego organizm musiał zmierzyć się z poważnymi problemami oddechowymi. Sytuacja była na tyle poważna, że w pewnym momencie lekarze nie dawali wokalistce powodów do optymizmu. Doda jednak nie zamierzała się poddawać i szukała kolejnych możliwości pomocy dla swojego ukochanego pupila. Liczyła na to, że odpowiednie leczenie i zaangażowanie specjalistów pozwolą mu wrócić do zdrowia.
Artystka konsultowała stan zdrowia pieska w kolejnych placówkach weterynaryjnych, licząc na to, że uda się znaleźć sposób na uratowanie jego życia. Do samego końca wierzyła w cud. Choć pojawiły się chwile, które dawały nadzieję, a parametry oddechowe zwierzaka zaczęły się poprawiać, jego organizm był już bardzo osłabiony. Niestety, nadzieja na szczęśliwe zakończenie nie wystarczyła. W sobotnie przedpołudnie, 31 paździenrika Doda poinformowała, że Foxy nie żyje. Szczególnie przejmujący jest fakt, że piesek odszedł zaledwie dzień po swoich trzecich urodzinach.
POLECAMY: Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
Doda nie może pogodzić się ze stratą pupila. Zdecydowała się na poważny krok
Wiadomość o śmierci ukochanego pupila była dla wokalistki ogromnym ciosem. Artystka opublikowała w sieci osobisty wpis, w którym trudno nie dostrzec bólu po stracie wiernego przyjaciela. Dla Dody psy od zawsze były kimś znacznie więcej niż tylko zwierzętami domowymi. Wielokrotnie podkreślała, jak ważna jest dla niej ich obecność i jak wiele miłości jej dają. Tym razem jednak żadne słowa wsparcia nie były w stanie odwrócić tego, co się wydarzyło.
W niedzielę, 1 listopada, w Dzień Wszystkich Świętych, piosenkarka ponownie odezwała się do obserwatorów. Na Instagramie opublikowała kilka nagrań, w których podzieliła się swoimi emocjami po odejściu Foxy’ego. Nie próbowała udawać, że wszystko jest w porządku. Wręcz przeciwnie, otwarcie opowiedziała o swoim załamaniu i ogromnym bólu. W pewnym momencie zdecydowała się nawet na bardzo osobiste porównanie, odnosząc stratę ukochanego psa do swoich wcześniejszych rozstań z partnerami.
„Chcę powiedzieć, że nigdy, przenigdy za żadnym facetem tak nie płakałam, jak za moim psem” – powiedziała.
Te słowa pokazują, jak wyjątkową więź łączyła wokalistkę z jej pupilem. Doda przyznała również, że w przeszłości jej byli partnerzy zwracali uwagę na to, jak wiele uczucia okazuje swoim psom. Ich zdaniem, gdyby podobną miłość otrzymywali od artystki, ich związki mogłyby wyglądać zupełnie inaczej. Teraz piosenkarka postanowiła wrócić do tych wypowiedzi i odnieść się do nich z perspektywy obecnych wydarzeń.
„I zwracam honor każdemu z nich, który powiedział i zarzucał mi, że gdybym ich kochała jak swoje psy, to by było dobrze” – dodała.
Chwilę później Doda zdecydowała się na kolejne wyznanie, które szczególnie poruszyło jej obserwatorów. Wytłumaczyła, dlaczego tak trudno jest jej pogodzić się z odejściem Foxy’ego.
„Ale ja nie straciłam psa, ja straciłam taką duszyczkę w futerku, która mi dała więcej miłości niż niejeden człowiek” – wyjaśniła.
Po opublikowaniu kolejnych nagrań piosenkarka poinformowała obserwatorów, że zamierza na pewien czas odsunąć się od mediów społecznościowych. Doda podziękowała fanom za wszystkie wiadomości, słowa otuchy i wsparcie, które otrzymała po pożegnaniu Foxy’ego.
„Odcinam sobie Internet na razie. Dziękuję za pomoc i za wsparcie. I coś, że dostaje masę wsparcia od fanów pod rolką, gdzie pożeganała Foxiego” – wyznała.
Wokalistka najwyraźniej potrzebuje teraz czasu, by przeżyć żałobę z dala od internetowego zgiełku. Jej wyznania pokazują, jak ogromną rolę w jej życiu odgrywały ukochane psy i jak bolesna może być strata tak wyjątkowego przyjaciela.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wpadka w „Tańcu z Gwiazdami”. Wszystko działo się na oczach widzów
Przeżyliście kiedyś podobną stratę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Dodaj komentarz
showbiz
Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
Dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł nie tylko wyjątkowe występy i muzyczne niespodzianki, ale również sytuację, której mało kto się spodziewał. Wszystko rozegrało się w momencie, gdy przyszło do jednego z najbardziej wyczekiwanych punktów programu. Wtedy do akcji wkroczyła Jolanta Kwaśniewska. Dowiedz się więcej!
Dzisiejszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zdecydowanie różnił się od pozostałych. Tym razem na parkiecie zaprezentowało się sześć par, a każda z nich miała do wykonania aż dwie choreografie. Wyjątkowy charakter programu wiązał się również z obchodzonym 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Z tej okazji przygotowano specjalną oprawę muzyczną, a uczestnicy mogli zaprezentować się w nieco innych niż zwykle tanecznych odsłonach. W repertuarze pojawiły się między innymi tańce ludowe, które nadały rywalizacji szczególnego klimatu.
Zmiany nie ominęły również jury. Tym razem przy stole jurorskim zabrakło Julii Wieniawy, którą zastąpiła była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska. Jej obecność była jedną z największych niespodzianek wieczoru. Widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej roli, a jej komentarze i oceny występów stanowiły dodatkowy element wyjątkowego wydania programu. Produkcja zadbała również o to, aby niedzielny odcinek miał odpowiednią oprawę i nawiązywał do polskiej muzyki oraz tradycji.
Szczególną bohaterką wieczoru była Irena Santor, której największe przeboje towarzyszyły uczestnikom podczas tanecznych prezentacji. Legendarna wokalistka otrzymała specjalne miejsce tuż przy parkiecie. Przygotowano dla niej elegancką, niemal królewską kanapę, z której mogła obserwować występy uczestników. Jej obecność nadała całemu wydarzeniu wyjątkowego charakteru, a możliwość usłyszenia jej piosenek w nowych aranżacjach była jednym z najważniejszych elementów tego odcinka.
POLECAMY: Wpadka w „Tańcu z Gwiazdami”. Wszystko działo się na oczach widzów
Ibisz usłyszał prośbę Kwaśniewskiej. Jego odpowiedź wywołała poruszenie w studiu
Największe zaskoczenie czekało jednak na widzów w momencie rozstrzygnięcia. Kiedy przyszedł czas na ogłoszenie wyników i decyzję dotyczącą dalszego udziału uczestników w programie, Jolanta Kwaśniewska postanowiła zabrać głos. Zwróciła się bezpośrednio do prowadzącego, Krzysztofa Ibisza, z propozycją, która mogła całkowicie zmienić przebieg eliminacji. Była pierwsza dama nie ukrywała, że wyjątkowy charakter tego wieczoru powinien, jej zdaniem, wpłynąć również na ostateczne rozstrzygnięcia.
Jolanta Kwaśniewska poprosiła prowadzącego, aby ze względu na szczególną oprawę dziewiątego odcinka żadna z par nie musiała żegnać się z programem. W swojej wypowiedzi nawiązała zarówno do obecności Ireny Santor, jak i wyjątkowych choreografii zaprezentowanych przez uczestników.
„Drogi panie Krzysztofie, czy jest taka szansa, że ze względu na wyjątkowy odcinek, wyjątkową osobę Ireny Santor, na fantastyczne tańce ludowe, na to wszystko, co się dzisiaj zdarzyło w tym miejscu, żeby nikt nie odpadał?” – zapytała Jolanta Kwaśniewska.
Jej prośba była dla wielu widzów sporym zaskoczeniem.
Wszystkie oczy zwróciły się wówczas na Krzysztofa Ibisza, który musiał odnieść się do nietypowej propozycji byłej pierwszej damy. Prowadzący nie kazał długo czekać na odpowiedź. Zareagował krótko, ale w sposób, który natychmiast wywołał uśmiechy.
„Pierwszym damom się nie odmawia” – odpowiedział Krzysztof Ibisz.
Tym samym dał do zrozumienia, że prośba Jolanty Kwaśniewskiej zostanie spełniona.
Ostatecznie w dziewiątym odcinku „Tańca z Gwiazdami” nie odpadła żadna para. Wszystkie sześć duetów zachowało szansę na zdobycie Kryształowej Kuli i dalszą walkę o zwycięstwo. Decyzja oznaczała, że uczestnicy nie musieli jeszcze żegnać się z tanecznym show, a rywalizacja o miejsce w kolejnych etapach programu pozostaje otwarta. Trudno się dziwić, że taki obrót spraw wzbudził zainteresowanie publiczności. Niespodziewana prośba Jolanty Kwaśniewskiej okazała się jednym z najważniejszych momentów wieczoru.
O Kryształową Kulę nadal walczą Helena Englert i Roman Osadchiy, Marta „Mandaryna” Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz, Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś-Stromecka, Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, Dominik Rupiński i Estelle François, a także Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta-Grobelna. Każda z tych par ma już za sobą wiele tygodni intensywnych treningów i występów przed jurorami oraz publicznością. Teraz wszyscy mogą skupić się na kolejnych choreografiach, mając świadomość, że walka o Kryształową Kulę wciąż trwa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Szczepkowska grzmi po aferze w TK. Czy Nawrocki powinien ustąpić?
Lubicie odcinki “Tańca z Gwiazdami”, gdzie nikt nie odpada? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuAnna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz
-
news4 dni temuTarnowska i Bagi wygrali milion w „Milionerach”? Zobacz, kiedy oglądać [WIDEO]
-
news3 dni temuTak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki
-
news5 dni temuMargareta i Mohamed robią furorę w TTV? Wyniki programu dają do myślenia
-
news4 dni temuEstelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?
-
news3 dni temuMichał Szpak ROZCZAROWANY występem w „Voice of Poland” [PRZED PREMIERĄ]
-
news22 godziny temuDaniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
-
news2 dni temu„Twoja Twarz Brzmi Znajomo 23 ”: Kto wystąpi w finale? Poznaj wyniki

Dodaj komentarz