Śledź nas

news

Angelika Kolinczat zaprosiła 100 kobiet BIZNESU do Pałacu. Zobacz relację z „The House of Money”

Opublikowano

w dniu

Jeszcze niedawno przygotowywały się do tego wyjątkowego spotkania, a dziś mogą już podsumować wspólnie spędzony czas. The House of Money zgromadziło przedsiębiorcze kobiety, które na co dzień rozwijają swoje marki osobiste, biznesy online i firmy działające w różnych branżach. W zabytkowych wnętrzach Pałacu Mała Wieś nie zabrakło wiedzy, inspirujących rozmów i wymiany doświadczeń. Jak wyglądało wydarzenie? Dowiedz się więcej!

27 sierpnia w wyjątkowej scenerii Pałacu Mała Wieś pod Warszawą odbyło się The House of Money – ekskluzywne wydarzenie, które zgromadziło 100 przedsiębiorczych kobiet. Uczestniczki na co dzień rozwijają biznesy online, budują silne marki osobiste, działają w branży e-commerce oraz prowadzą firmy edukacyjne i usługowe. Tym razem mogły spotkać się ze sobą nie tylko w przestrzeni internetu, ale również na żywo.

Organizatorką wydarzenia była znana mentorka biznesowa Angelika Kolinczat, mentorka biznesowa i CEO Business Class, która w ciągu zaledwie dwóch lat zbudowała firmę osiągającą milionowe zyski. Na co dzień zajmuje się strategią, sprzedażą i skalowaniem biznesów, a swoją wiedzą i doświadczeniem dzieli się z kobietami, które chcą rozwijać własne marki i zwiększać swoje przychody.

The House of Money było kolejnym wydarzeniem organizowanym przez Angelikę Kolinczat skierowanym do przedsiębiorczyń. W marcu tego roku odbyła się pierwsza tego typu inicjatywa – Gala Business Class. Tym razem organizatorka postawiła jednak na zupełnie inną atmosferę, wykorzystując wyjątkową przestrzeń zabytkowego pałacu oraz jego otoczenie.

“Bardzo mi zależało na tym, żeby stworzyć różnorodne doświadczenie i to się faktycznie udało, bo spędzamy mnóstwo czasu w ogrodzie, mamy przepięknie oświetloną przestrzeń i to co jest bardzo istotne to to, że cała nazwa House of Money jest mocnym nawiązaniem do tego, jak my kobiety w sobie budujemy poczucie bezpieczeństwa w kontekście naszych finansów, naszej relacji z pieniędzmi” – mówiła ceniona mentorka biznesowa Angelika Kolinczat w rozmowie z naszą reporterką.

Tym, co wyróżniało The House of Money, były przede wszystkim praktyczne warsztaty i konkretna wiedza, którą uczestniczki mogły wykorzystać w swoich firmach. Podczas spotkania rozmawiano między innymi o skutecznych strategiach biznesowych, powracalnym przychodzie, tworzeniu ofert high-ticket oraz pozyskiwaniu klientów premium.

POLECAMY: TVN odkrył karty. Wiadomo, kto poprowadzi „Dzień dobry TVN”

Na scenie pojawiło się sześć prelegentek, które reprezentują różne obszary biznesu i rozwoju zawodowego. Były wśród nich Karolina Grabowska, przedsiębiorczyni, mentorka biznesów stacjonarnych i trenerka sprzedaży z ponad 10-letnim doświadczeniem, Sylwia Bobel, mentorka kobiecości i twórczyni metody Flow Dance, a także mentorka Maria Danielak.

“Angelika już od jakiegoś czasu z nią współpracuję i wiem, że to co robi jest naprawdę świetne […] Drugi powód jest taki, że będzie bardzo dużo tutaj wartości w prelekcjach, więc to jest też bardzo ważne. A trzeci powód to oczywiście jest miejsce, bo miejsce jest po prostu wspaniałe i cudowne” – przekazała nam Karolina Grabowska.

Swoją wiedzą podzieliły się również Iwona Rokita, mentorka kariery, psycholog biznesu i dyrektorka banku w Szwajcarii z 15-letnim doświadczeniem, Agnieszka Brzezicka, mentorka biznesu online i marki osobistej, oraz Wiktoria Sitko, founderka biznesu edukacyjnego online i ekspertka w strategicznym wdrażaniu sztucznej inteligencji w procesy firmowe. Wydarzenie poprowadziła Justyna Piąsta, dziennikarka z 11-letnim doświadczeniem.

“Wiedziałam, że to będzie takie wydarzenie, na którym spotkam kobiety biznesu. Kobiety, które chcą od życia więcej. Będę mogła wymienić się kontaktami, po prostu pobyć też w energii kobiet, które sięgają po swoje marzenia i poczułam, że to jest to miejsce, w którym chcę być” – wyznała nam Sylwia Bobel.

Jednym z najważniejszych tematów wydarzenia była siła spotkań na żywo. Choć większość uczestniczek rozwija swoje biznesy w internecie, The House of Money pokazało, że bezpośredni kontakt, wymiana doświadczeń i budowanie relacji nadal mają ogromne znaczenie dla przedsiębiorczyń.

“Event the House of Money na tle innych tego typu wydarzeń wyróżnia to, że Angelika Kolinczat, czyli twórczyni tego wydarzenia, przede wszystkim stawia na jakość. I mówiąc o jakości, mam na myśli to, że przede wszystkim bardzo ważne są dla niej dekoracje, cały aspekt wizualny, to w jakich miejscach się spotykamy. One są zawsze na najwyższym poziomie i są naprawdę luksusowe, ale jakością jest również treść i to jakie treści wybrzmiewają na tych wydarzeniach. A na tych wydarzeniach zawsze prezentują się topowe liderki w swoich branżach, które mają nie tylko ekspercką wiedzę, ale prowadzą też naprawdę dochodowe biznesy i na własnym doświadczeniu potrafią opowiedzieć jak od pomysłu doszły do ogromnego biznesu i uczą tego potem inne kobiety” – powiedziała Justyna Piąsta.

Nie zabrakło również wyjątkowej oprawy artystycznej. Jednym z gości specjalnych wydarzenia był popularny saksofonista Olaf Gąsiorek, który swoim występem uświetnił The House of Money. Jego obecność dodała spotkaniu elegancji i wyjątkowego charakteru, stanowiąc muzyczne uzupełnienie biznesowej części wydarzenia.

The House of Money zakończyło się więc nie tylko kolejną porcją wiedzy, ale również nowymi znajomościami i inspiracjami do dalszego działania. 100 przedsiębiorczych kobiet spotkało się w wyjątkowej przestrzeni Pałacu Mała Wieś, aby wymienić się doświadczeniami i spojrzeć na swoje biznesy z nowej perspektywy. Wszystko wskazuje na to, że dla wielu uczestniczek spotkanie było czymś więcej niż jednodniowym wydarzeniem – mogło stać się początkiem kolejnych współprac i biznesowych decyzji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem

Olaf Gąsiorek
Olaf Gąsiorek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Margareta ZARABIA na związku z 32 lata młodszym Mohamedem? Tyle kosztują jej gadżety

Opublikowano

w dniu

przez

Małgorzata „Margareta” Jurczak i Mohamed Briki wzbudzają ogromne emocje wśród widzów „Kochaj albo wróć”. Ich związek od początku przyciąga uwagę, ale teraz uczestniczka programu postanowiła wykorzystać popularność w zupełnie inny sposób. W sieci pojawiła się oferta, która może zainteresować fanów pary. Dowiedz się więcej!

Małgorzata „Margareta” Jurczak i Mohamed Briki to jedna z najgłośniej komentowanych par programu „Kochaj albo wróć”, emitowanego przez TTV. Ich historia rozpoczęła się podczas wakacji w Tunezji, gdzie 58-letnia Polka poznała pracującego w hotelu 26-latka. Początkowo wszystko wskazywało na to, że będzie to jedynie krótka wakacyjna znajomość. Z czasem jednak uczucie zaczęło nabierać poważniejszego charakteru, a zakochani utrzymywali kontakt na odległość. Dziś ich relacja regularnie przyciąga uwagę internautów, a sama Margareta coraz śmielej korzysta z rozpoznawalności zdobytej dzięki telewizji.

Związek Margarety i Mohameda od początku budził emocje przede wszystkim ze względu na różnicę wieku wynoszącą aż 32 lata. Nie bez znaczenia pozostają również odległość dzieląca partnerów oraz różnice kulturowe, które muszą uwzględniać w codziennym życiu. Mimo licznych komentarzy para nie rezygnuje z pokazywania swojego uczucia, a ich historia stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wątków programu TTV. Każda kolejna publikacja zakochanych przyciąga zainteresowanie, a Margareta coraz częściej pojawia się w centrum internetowych dyskusji.

O początkach znajomości Małgorzata „Margareta” Jurczak opowiadała między innymi w „Dzień dobry TVN”. Przyznała wówczas, że początkowo traktowała wyjazd do Tunezji jako zwykłe wakacje, a poznany tam mężczyzna miał być jedynie częścią letniej przygody. Sytuacja potoczyła się jednak inaczej, niż zakładała. Po powrocie do Polski para nadal utrzymywała kontakt, a Margareta zaczęła regularnie odwiedzać ukochanego. Z czasem ich relacja przerodziła się w związek, który dziś wzbudza zainteresowanie zarówno widzów programu, jak i użytkowników mediów społecznościowych.

„Pracował w hotelu, ja pojechałam na wakacje. Tak się poznaliśmy. Ja na początku myślałam, że to jest totalnie wakacyjna przygoda, natomiast nie skończyło się to tak. Zaczęliśmy nadal utrzymywać kontakt, ja zaczęłam latać do Tunezji i miłość kwitła. Jestem starsza od Mohameda o 32 lata” – wspominała Margareta w śniadaniówce.

Jednym z tematów, które szczególnie interesują odbiorców, jest także bariera językowa między partnerami. Mohamed nie zna języka polskiego ani angielskiego, dlatego zakochani musieli wypracować własny sposób komunikacji. Zaczęli łączyć słowa i wyrażenia, które każde z nich rozumie, tworząc charakterystyczną mieszankę językową. Sama Margareta opowiadała o tym z dystansem, podkreślając, że ich sposób porozumiewania się potrafi być zabawny. Ta nietypowa sytuacja stała się kolejnym elementem historii pary, który przyciąga uwagę widzów „Kochaj albo wróć”.

„Nikt do tej pory chyba tego nie wiedział, że Mohamed nie zna języka angielskiego w ogóle, nie zna języka polskiego, więc zaczęliśmy porozumiewać się w słowach, które między sobą rozumiemy. Ja dużo słów poznałam po arabsku, które wplatam w całą mieszankę tego dziwnego angielskiego, który on zrozumie i z tego wyszło coś bardzo śmiesznego” – wyznała Małgorzata „Margareta” Jurczak.

Wokół związku uczestników programu nie brakuje również innych tematów wywołujących emocje. W mediach pojawiały się informacje o planowanym weselu w Tunezji, na które para miała zaprosić około 200 osób. Zainteresowanie wzbudzały także kwestie finansowe oraz organizacja wspólnego życia. Margareta publicznie opowiadała o uczuciu do młodszego partnera i odnosiła się do wątpliwości dotyczących jego intencji. Część internautów kibicuje zakochanym, inni podchodzą do ich relacji z dystansem. Niezależnie od opinii jedno jest pewne: para potrafi skupić na sobie uwagę, a popularność zdobyta dzięki programowi zaczyna przekładać się na kolejne internetowe przedsięwzięcia.

POLECAMY: Conan Kaźmierski pokazał, co dzieje się w szpitalu. Łatwo nie jest? [WIDEO]

Margareta nie próżnuje po „Kochaj albo wróć”. Zobaczcie, co sprzedaje i za ile! [CENNIK]

Wygląda na to, że Margareta postanowiła wykorzystać swoje pięć minut sławy nie tylko do opowiadania o miłości, ale również do rozwijania własnej oferty. W TikTok Shopie pojawiła się kolekcja produktów inspirowanych jej charakterystycznymi powiedzonkami i wizerunkiem. Oferta została przygotowana z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, a sama uczestniczka programu osobiście zachęca internautów do zakupów. To kolejny przykład na to, jak rozpoznawalność zdobyta w telewizji może przenieść się do świata internetowej sprzedaży. Tym razem fani mogą nie tylko oglądać Margaretę na ekranie, ale również kupić przedmioty nawiązujące do jej popularności.

W promującym ofertę nagraniu Małgorzata „Margareta” Jurczak zachęca do zapoznania się z kolekcją w swoim charakterystycznym stylu.

„Będzie SZUSZUŁAR WOW, będzie hello baby, będzie Margaretka trawail… Zapraszam go magazą!” – mówi Margareta. Produkty nawiązują do haseł i zwrotów kojarzonych z uczestniczką „Kochaj albo wróć”, dzięki czemu mają wyróżniać się na tle standardowych gadżetów. W ofercie znalazły się kubki, poduszki oraz bluzy. Pomysł opiera się przede wszystkim na rozpoznawalności bohaterki programu i powiedzonkach, które mogą być dobrze znane jej obserwatorom.

Ceny produktów również mogą zwrócić uwagę potencjalnych klientów. Kubki i poduszki kosztują 59,90 zł, natomiast za bluzy trzeba zapłacić 149,90 zł. Kupujący otrzymują jednak kupon zniżkowy o wartości 15 proc., który obniża cenę zamówienia. Dla fanów Margarety może to być okazja, by zdobyć gadżet związany z ich ulubioną bohaterką programu. Z drugiej strony oferta może wywołać dyskusję na temat tego, jak uczestnicy telewizyjnych formatów wykorzystują popularność w internecie. W końcu granica między rozrywką, budowaniem własnej marki a sprzedażą produktów staje się coraz mniej wyraźna.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowe duety w „Dzień Dobry TVN”. Kto poprowadzi program?

Polubiliście historię Margarety z hitu TTV Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Produkty Margarety – źródło: TikTok Margaretka Shop
Produkty Margarety – źródło: TikTok Margaretka Shop
Produkty Margarety – źródło: TikTok Margaretka Shop
Margareta (fot. screen Instagram Margareta)
Margareta i Mohamed (fot. zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Conan Kaźmierski pokazał, co dzieje się w szpitalu. Łatwo nie jest? [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Conan Kaźmierski przez lata był kojarzony przede wszystkim ze swoją sławną mamą, Dagmarą Kaźmierską, i programem „Królowe życia”. Dziś jego codzienność wygląda zupełnie inaczej, a początki zawodowej drogi przyciągają uwagę internautów. Jedno nagranie wystarczyło, by wywołać spore zainteresowanie. Dowiedz się więcej!

Conan Kaźmierski zadebiutował w świadomości widzów jako nastolatek u boku swojej matki – kontrowersyjnej i barwnej Dagmary Kaźmierskiej, gwiazdy „Królowych życia”. Choć przez lata funkcjonował na uboczu jej sławy, dziś sam pisze swoją historię i to w zupełnie innym stylu. Zamiast imprez, błyskotek i obecności na salonach postawił na stetoskop, ciężką naukę i wymagającą drogę zawodową. Teraz coraz więcej osób przygląda się temu, jak radzi sobie w nowej roli.

Conan Kaźmierski wybrał Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, gdzie przez kilka lat realizował studia medyczne. Uczelnia ta zajmuje wysokie miejsce w krajowych zestawieniach – w rankingu Consejo Superior de Investigaciones Científicas znalazła się na 22. pozycji w Polsce. Medycyna to kierunek wymagający ogromnej systematyczności, zaangażowania i odporności na stres, dlatego ukończenie studiów stanowi ważny etap w karierze przyszłego lekarza. Conan konsekwentnie realizował swój plan, a dziś może pochwalić się kolejnym krokiem na zawodowej drodze.

Po pomyślnym ukończeniu uczelni i uzyskaniu Prawa Wykonywania Zawodu Conan Kaźmierski rozpoczął nowy rozdział. Przed nim stanął obowiązkowy podyplomowy staż lekarski, który pozwala młodym medykom zdobywać praktyczne doświadczenie i poznawać realia pracy w placówkach ochrony zdrowia. To właśnie na tym etapie teoria zdobyta podczas wieloletniej nauki zaczyna łączyć się z codziennymi obowiązkami. Syn Dagmary Kaźmierskiej od początku sugerował, że zamierza pokazywać swoją drogę zawodową w internecie, dzięki czemu jego obserwatorzy mogą zobaczyć, jak wygląda początek kariery w medycynie.

POLECAMY: Nowe duety w „Dzień Dobry TVN”. Kto poprowadzi program?

Syn Dagmary Kaźmierskiej pokazał swoją nową rzeczywistość. Tak wygląda jego praca

Początek szpitalnej praktyki okazał się dla Conana Kaźmierskiego sporym wyzwaniem logistycznym. Jak pokazał w opublikowanym materiale wideo, pierwsze problemy pojawiły się jeszcze przed wyruszeniem na dyżur. Wszystko przez gwałtowny spadek ciśnienia w kołach roweru, który zmusił go do nagłej wizyty na stacji. Na szczęście usterkę udało się sprawnie opanować, a Conan dotarł do placówki na czas.

Na miejscu na nowych stażystów czekał prawdziwy maraton formalności. Conan Kaźmierski musiał wziąć udział w spotkaniach organizacyjnych i obowiązkowych szkoleniach z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Następnie przyszedł czas na odebranie identyfikatorów oraz pierwszej oficjalnej pieczątki lekarskiej. Choć z zewnątrz takie czynności mogą wydawać się mało interesujące, stanowią nieodłączny element rozpoczynania pracy w szpitalu. Zanim młody medyk na dobre wdroży się w swoje obowiązki, musi poznać zasady funkcjonowania placówki i przejść przez niezbędne procedury.

Nie zabrakło również zwyczajnych problemów organizacyjnych, które potrafią zająć zaskakująco dużo czasu. Poszukiwanie odpowiedniej szafki w ogromnym kompleksie budynków, długie kolejki po klucze i kontakt z koordynatorem pracy sprawiły, że pierwszy dzień Conana Kaźmierskiego nie należał do całkowicie bezproblemowych. Młody lekarz podszedł jednak do sytuacji z humorem i postanowił pokazać obserwatorom również tę mniej efektowną stronę szpitalnej rzeczywistości. Właśnie takie szczegóły sprawiają, że jego relacja nie przypomina wyreżyserowanej opowieści o sukcesie, lecz pokazuje codzienność osoby rozpoczynającej nowy etap kariery.

Dla części odbiorców taka relacja może być ciekawym spojrzeniem na zawód, który kojarzy się przede wszystkim z odpowiedzialnością, trudnymi decyzjami i intensywną pracą. Jednocześnie zainteresowanie materiałem pokazuje, że obserwatorzy chcą śledzić nie tylko prywatne życie syna Dagmary Kaźmierskiej, ale również jego samodzielne osiągnięcia.

Szczególną uwagę zwróciły wyniki nagrań opublikowanych w mediach społecznościowych. Relacje Conana Kaźmierskiego na TikToku, Instagramie i Facebooku osiągnęły imponujące zasięgi. Poszczególne rolki zgromadziły około 1,8 miliona, 1,2 miliona oraz ponad 750 tysięcy wyświetleń. Takie liczby pokazują, że temat jego zawodowej drogi wzbudził ogromną ciekawość. Zwyczajne czynności związane z rozpoczęciem stażu okazały się materiałem, który przyciągnął uwagę setek tysięcy, a nawet milionów odbiorców.

W związku z tak dużym zainteresowaniem Conan Kaźmierski podziękował fanom za reakcje i ponownie pozdrowił ich z dyżuru. Jego aktywność w sieci może sprawić, że obserwatorzy będą mogli regularnie poznawać kolejne etapy zawodowego rozwoju młodego medyka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: INTYMNA fotka Margarety i młodszego o 32 lata Mohameda wypłynęła do sieci

Brakuje Wam “Królowych życia” w TTV? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Conan Kaźmierski (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski (fot. screen Instagram Stories Conan Kaźmierski) – 16.10.2026
Conan Kaźmierski (fot. screen Instagram Stories Conan Kaźmierski) – 16.10.2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nowe duety w „Dzień Dobry TVN”. Kto poprowadzi program?

Opublikowano

w dniu

przez

W ostatnich miesiącach poranne pasmo TVN przeszło sporo zmian, a odejście Macieja Dowbora było jednym z najgłośniejszych wydarzeń. Teraz produkcja „Dzień dobry TVN” szykuje kolejną niespodziankę, która może przyciągnąć przed ekrany zarówno młodszych, jak i starszych widzów. Stacja właśnie ujawniła szczegóły nowego projektu i listę nazwisk, które pojawią się w programie. Dowiedz się więcej!

Ostatnie miesiące przyniosły sporo zmian w „Dzień dobry TVN”. Jedną z najważniejszych było pożegnanie Macieja Dowbora, który po dwóch latach pracy w porannym paśmie zdecydował się zakończyć ten etap swojej kariery. Prezenter wyjaśniał, że potrzebuje więcej czasu na rozwijanie projektów realizowanych wspólnie z Joanną Koroniewską. Jego odejście odbiło się szerokim echem, ponieważ zdążył już na dobre zadomowić się w śniadaniówce.

Decyzja Macieja Dowbora oznaczała również zmianę w dotychczasowym układzie prowadzących. Przez dwa lata prezenter tworzył duet z Sandrą Hajduk-Popińską, a ich wspólne występy zdążyły przyzwyczaić widzów do określonej dynamiki na ekranie. Rozstanie zawodowe nie oznaczało jednak nieprzyjemnego pożegnania. Wręcz przeciwnie, dziennikarz publicznie podkreślał, jak dobrze wspomina wspólną pracę z koleżanką.

“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – napisał wówczas.

Na tym Maciej Dowbor nie zakończył pożegnalnych podziękowań. W swoim wpisie zdecydował się na wyjątkowo mocne słowa pod adresem Sandry Hajduk-Popińskiej, jasno dając do zrozumienia, że cenił ją nie tylko jako koleżankę z programu, lecz także jako profesjonalistkę. Takie publiczne wyróżnienie było wyraźnym sygnałem, że ich współpraca pozostawiła po sobie bardzo dobre wspomnienia.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – kontynuował w pożegnalnym wpisie.

Prezenter zwrócił się również do ówczesnej szefowej stacji, Lidii Kazen, dziękując jej za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji. Podkreślił przy tym, że od początku czuł się częścią zespołu „Dzień dobry TVN”. Po jego odejściu pojawiło się pytanie, jak produkcja ułoży współpracę z Sandrą Hajduk-Popińską. Ostatecznie do dziennikarki dołączył Marcin Sawicki, który od lat jest związany ze stacją i dobrze zna telewizyjne realia.

POLECAMY: INTYMNA fotka Margarety i młodszego o 32 lata Mohameda wypłynęła do sieci

„Dzień dobry TVN” zaskakuje widzów. Nowe duety już niebawem

To jednak nie koniec niespodzianek przygotowanych przez produkcję. „Dzień dobry TVN” regularnie eksperymentuje z formułą programu, a widzowie mogli się o tym przekonać już latem, gdy niektóre wydania prowadzili zaproszeni goście. Wśród nich znaleźli się między innymi Barbara Kurdej-Szatan, Majka Jeżowska, Natasza Urbańska, Ralph Kaminski, Norbi i Tatiana Okupnik. Teraz stacja postanowiła pójść o krok dalej i zaproponować widzom zupełnie nowy cykl.

Od piątku 16 października w ramach projektu „Genialne DUETY” na antenie mają pojawiać się nietypowe połączenia osobowości reprezentujących różne pokolenia. Pomysł zakłada konfrontację odmiennych doświadczeń, stylów życia i spojrzeń na współczesny świat. Młodsi uczestnicy mają przybliżyć starszym partnerom rzeczywistość mediów społecznościowych i cyfrowych trendów, natomiast przedstawiciele starszego pokolenia pokażą im świat oparty na bezpośrednich relacjach, doświadczeniu i uważności.

“Młodsze pokolenie pokaże świat mediów społecznościowych, cyfrowych trendów i życia w nieustannym biegu. Przedstawiciele starszej generacji zaproszą swoich partnerów do bardziej analogowej rzeczywistości, opartej na doświadczeniu, relacjach i uważności. Efekty tych spotkań często mogą zaskoczyć nie tylko samych uczestników, ale także widzów” – zapowiedział nadawca.

Wśród uczestników nowego projektu znaleźli się Michał Żebrowski i Zoja Skubis, Joanna Senyszyn i Lesław Dzik, Krzysztof Janczak, znany jako Pan Yapa i Yoshi, czyli Filip Panek, a także Manuela Michalak i Gawronek, czyli Marcel Gawroński. To właśnie ostatnia para ma zainaugurować cykl. Produkcja zapowiada nie tylko spotkania i rozmowy, ale również reportaże pokazujące, jak uczestnicy odnajdują się w rzeczywistości, która na co dzień może być im zupełnie obca.

“Widzowie będą mogli śledzić reportaże z ‘zamiany światów’. Nie zabraknie emocjonujących wyzwań, szczerych rozmów, zderzenia poglądów i momentów, które mogą całkowicie zmienić sposób myślenia bohaterów o sobie nawzajem. Kamery pokażą to, czego na co dzień nie widać – kulisy życia gwiazd, ich obawy, wzruszenia, a czasem także konfrontacje ze stereotypami” – dodano na stronie “DDTVN”.

Nowy cykl ma być więc kolejnym sposobem na odświeżenie formuły „Dzień dobry TVN” i przyciągnięcie uwagi widzów za pomocą nieoczywistych spotkań. Po zmianach w gronie prowadzących stacja pokazuje, że nie zamierza ograniczać się do sprawdzonych rozwiązań. Czy „Genialne DUETY” okażą się strzałem w dziesiątkę i dostarczą widzom emocji, na które liczy produkcja? O tym przekonamy się po premierowych wydaniach programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maryla Rodowicz ogłosiła casting. Postawiła konkretne warunki

Brakuje Wam Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Prokop i Dorota Wellman (fot. Paweł Wodzyński/zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

INTYMNA fotka Margarety i młodszego o 32 lata Mohameda wypłynęła do sieci

Opublikowano

w dniu

przez

Margareta i Mohamed znów przyciągnęli uwagę widzów „Kochaj albo wróć”. Ich związek od początku wzbudza skrajne emocje, a najnowsze zdjęcie zakochanych ponownie wywołało lawinę komentarzy. Nie wszystkim spodobał się ten widok. Dowiedz się więcej, o co chodzi!

Małgorzata „Margareta” Jurczak i Mohamed Briki to jedna z najgłośniej komentowanych par programu „Kochaj albo wróć” emitowanego przez TTV. Ich historia rozpoczęła się podczas wakacji w Tunezji, gdzie 58-letnia Polka poznała pracującego w hotelu 26-latka. Początkowo nic nie wskazywało na to, że krótka znajomość przerodzi się w poważny związek. Z czasem jednak zakochani zaczęli utrzymywać kontakt na odległość, a Margareta regularnie odwiedzała ukochanego.

Relacja pary od początku budzi zainteresowanie przede wszystkim ze względu na różnicę wieku wynoszącą 32 lata. Do tego dochodzi odległość dzieląca zakochanych oraz zupełnie inna codzienność, w której muszą się odnaleźć. Mimo pojawiających się komentarzy Margareta i Mohamed nie rezygnują z pokazywania swojego uczucia. Ich historia stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wątków nowego formatu TTV, a kolejne publikacje pary przyciągają uwagę internautów.

O początkach znajomości Małgorzata „Margareta” Jurczak opowiadała między innymi w „Dzień dobry TVN”. Przyznała wówczas, że początkowo traktowała wyjazd jako zwykłe wakacje, a poznany na miejscu mężczyzna miał być jedynie częścią letniej przygody. Sytuacja szybko jednak się zmieniła, a uczucie nie wygasło wraz z powrotem do Polski. Kobieta zaczęła ponownie latać do Tunezji, a znajomość stopniowo nabierała poważniejszego charakteru.

„Pracował w hotelu, ja pojechałam na wakacje. Tak się poznaliśmy. Ja na początku myślałam, że to jest totalnie wakacyjna przygoda, natomiast nie skończyło się to tak. Zaczęliśmy nadal utrzymywać kontakt, ja zaczęłam latać do Tunezji i miłość kwitła. Jestem starsza od Mohameda o 32 lata” – wspominała Margareta w śniadaniówce.

Jednym z najczęściej poruszanych tematów związanych z parą jest również bariera językowa. Mohamed nie zna języka polskiego ani angielskiego, dlatego zakochani musieli znaleźć własny sposób na porozumiewanie się. Z czasem zaczęli łączyć słowa i wyrażenia, które każde z nich rozumie, tworząc charakterystyczną mieszankę językową. Ich sposób komunikacji stał się przedmiotem żartów i komentarzy w sieci, a sama Margareta opowiadała o nim z dużym dystansem.

„Nikt do tej pory chyba tego nie wiedział, że Mohamed nie zna języka angielskiego w ogóle, nie zna języka polskiego, więc zaczęliśmy porozumiewać się w słowach, które między sobą rozumiemy. Ja dużo słów poznałam po arabsku, które wplatam w całą mieszankę tego dziwnego angielskiego, który on zrozumie i z tego wyszło coś bardzo śmiesznego” – wyznała Małgorzata „Margareta” Jurczak.

Wokół związku uczestników „Kochaj albo wróć” nie brakuje także innych tematów wywołujących emocje. W mediach pojawiały się informacje o planowanym weselu w Tunezji, na które para miała zaprosić około 200 osób. Duże zainteresowanie wzbudza również kwestia finansów i organizacji wspólnego życia. Margareta publicznie opowiadała o swoim uczuciu do młodszego partnera, a także odnosiła się do wątpliwości dotyczących jego intencji. Część internautów podchodzi do tej relacji z sympatią, inni pozostają sceptyczni.

POLECAMY: Maryla Rodowicz ogłosiła casting. Postawiła konkretne warunki

Margareta i młodszy o 32 lata Mohamed opublikowali INTYMNE zdjęcie. Posypały się komentarze [FOTO]

Teraz zakochani ponownie przypomnieli o sobie za sprawą wspólnego zdjęcia. Na fotografii Mohamed pozuje z odsłoniętym torsem, czapką z daszkiem i ciemnymi okularami. Uwagę zwracają również złoty łańcuch z charakterystyczną zawieszką oraz tatuaż na dłoni. Całość nadaje zdjęciu wyrazisty, nieco nonszalancki charakter. Ujęcie szybko przyciągnęło uwagę osób śledzących losy pary i stało się kolejnym powodem do dyskusji w sieci.

Tuż za plecami partnera pozuje Margareta, która obejmuje go za szyję i ramię. Uczestniczka programu ma na sobie duże okulary przeciwsłoneczne, a jej czerwony manicure wyróżnia się na zdjęciu. Kobieta wtula się w ukochanego i kieruje twarz w stronę aparatu. Fotografia pokazuje parę w czułej pozie, a jej publikacja sugeruje, że zakochani chętnie dzielą się z obserwatorami kolejnymi chwilami ze swojego życia.

Pod zdjęciem szybko pojawiły się komentarze. Nie zabrakło słów wsparcia i wyrazów sympatii, ale część internautów postawiła na żartobliwe uwagi. Wśród reakcji znalazły się między innymi:

„Karabin wrócił na swoje miejsce”, „Best couple in the world”, „Margareta am am”, „Polish visa baby” oraz „50 Cent byłby dumny”. Wpisy pokazują, jak różnie odbiorcy podchodzą do relacji bohaterów programu — od entuzjazmu po ironię.

Jedno nie ulega wątpliwości: Margareta i Mohamed pozostają jedną z par, które wzbudzają największe emocje wśród widzów „Kochaj albo wróć”. Ich historia łączy wakacyjny początek, dużą różnicę wieku, trudności komunikacyjne i plany na wspólną przyszłość. Każda kolejna publikacja zakochanych staje się okazją do nowych dyskusji, a internauci chętnie dzielą się swoimi opiniami. Jak potoczą się dalsze losy tej relacji i czy para przekona do siebie sceptyków? O tym widzowie będą mogli przekonać się, śledząc kolejne odcinki programu. „Kochaj albo wróć” można oglądać w TTV w piątki o godzinie 22:00.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim wypuszcza NOWY produkt i wbija szpilę konkurencji. Kupicie?

Polubiliście historię Margarety z hitu TTV Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Margareta i Mohamed (fot. screen Instagram @mohamed_briki_iii)
Margareta i Mohamed (fot. screen Instagram @mohamed_briki_iii)
Margareta i Mohamed (fot. screen Instagram @mohamed_briki_iii)
Margareta i Mohamed (fot. screen Instagram @mohamed_briki_iii)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością