news
Uwielbiana prezenterka po przerwie wraca do „Dzień dobry TVN” – znamy reakcje fanów [TYLKO U NAS]
Po dłuższej nieobecności, uwielbiana przez widzów reporterka i prezenterka wraca na antenę popularnego programu śniadaniowego. Tym razem zapowiada wyjątkowe historie, które wzruszają, uczą i inspirują. Poznaj szczegóły już teraz!
Marzena Figiel-Strzała od kilku lat cyklicznie przygotowuje poruszające materiały podróżnicze w cyklu „Dzieci świata” dla programu „Dzień dobry TVN”, które emitowane są głównie w weekendowych wydaniach. Widzowie pokochali jej reportaże, doceniając zarówno ich autentyczność, jak i ukazywanie nieznanych stron życia dzieci na świecie. Jej praca wciąż budzi emocje – wzrusza, ale i zmusza do refleksji.
Jesienią ubiegłego roku widzowie mieli okazję zobaczyć dłuższe, ponad 20-minutowe odcinki programu „Dzieci świata” emitowane w TVN Style. Produkcja odniosła ogromny sukces, a obecnie cały sezon można obejrzeć na platformach Player.pl i MAX. Fani reportaży Marzeny Figiel-Strzały są zachwyceni jej pracą i nie kryją swoich opinii w komentarzach na Instagramie. Wielu z nich podkreśla, że marzy o tym, aby te wzruszające i poruszające historie były emitowane w jeszcze dłuższej formie na głównej antenie.
Twój program zasługuje na emisję na głównej antenie stacji, liczę na to; Marzenka robisz wspaniałe rzeczy; Jest Pani cudownym człowiekiem; Ja jestem pełna podziwu dla waszej pracy; Z niecierpliwością czekamy na kolejne reportaże – piszą zachwyceni fani reporterki.
W nowym sezonie programu „Dzień dobry TVN” Marzena Figiel-Strzała zapowiada kolejne poruszające historie. W jednym z materiałów podejmie temat garbarni w Bangladeszu, gdzie 90% pracowników umiera przed ukończeniem 50. roku życia.
Kto w ogóle pracuje w garbarniach, jak wygląda produkcja naszych portfeli, skórzanych torebek czy butów i jak wygląda produkcja tych, które właśnią lądują na rynku europejskim, a jak tych, które lądują na rynku chińskim – mówiła Marzena Figiel-Strzała, zapowiadając jeden z reporterzy.
Jednym z kolejnych, najbardziej wstrząsających tematów, jakie Marzena poruszy w swoich materiałach, będzie opowieść o najbardziej zanieczyszczonej plaży na świecie.
Nie chcę zdradzać do końca, o co chodzi. To jest taki materiał po którym do dzisiaj jesteśmy wstrząśnięci i nie możemy się za bardzo otrząsnąć po tym, co zobaczyliśmy. Temat będzie naprawdę mocny – powiedziała reporterka w niedzielnym wydaniu programu porannego.
POLECAMY: Mandaryna z nową fuchą w TVN – znamy zaskakujące szczegóły angażu do znanego programu!
Jak wyglądają kulisy pracy reporterki i jej męża?
Marzena Figiel-Strzała podzieliła się wstrząsającymi szczegółami swojej pracy nad materiałami do cyklu „Dzieci świata”, szczególnie w odniesieniu do reportażu o plantacjach cukru. W rozmowie z Sandrą Hajduk-Popińską i Maciejem Dowborem zdradziła kulisy powstawania tego wyjątkowego odcinka. Jak wyznała, praca nad reportażem wymagała ogromnej wytrwałości i mierzenia się z trudnymi emocjami.
Dla mnie jako kobiety absolutnie porażający [czyt. temat]. Odwiedziłam stan, gdzie zaopatrują się w cukier najwięksi producenci słodkich napojów na świecie. I co kryje się nad sięgającymi po horyzont plantacjach trzciny cukrowej? – zapowiedziała tajemniczo reporterka.
Sandra Hajduk-Popińska zapytała Marzenę o wyzwania, z jakimi musi się mierzyć podczas przygotowywania swoich reportaży, a także o emocje, które niejednokrotnie widać na ekranie, gdy reporterka wzrusza się na oczach widzów.
Łzy pojawiają się praktycznie codziennie, ale głównie ze względu, nie na jakby własne przeżycia tylko na to co widzimy i z czym się mierzymy, ale faktycznie jest to wymagające. Czasami śpimy na przykład jak na plantacjach cukru, spaliśmy w namiocie, razem z naszymi bohaterami, bo Ci bohaterowie przez pół roku podczas sezonu cukru śpią po prostu tam, na środku pola. W nocy było bardzo zimno, chyba pięć stopni, w dzień z kolei upał, ponad trzydzieści – mówiła o wstrząsających wspomnieniach z podróży.
Reporterka przyznała, że praca nad tak wymagającymi tematami byłaby niemożliwa bez wsparcia jej męża, Damiana, który jest autorem większości zdjęć do programu.
Jesteśmy we dwójkę, ale dajemy sobie doskonale radę dzięki opanowaniu mojego męża, bo ja jestem bardzo emocjonalną osobą i u mnie z tym opanowaniem nie jest tak łatwo i tą osobą wyciszającą jest Damian, który jest autorem 90 procent zdjęć – mówiła o swoim mężu, Marzena Figiel-Strzała.
Ani stacja, ani producenci programu porannego nie zdradzili jeszcze konkretnej daty premiery nowych odcinków cyklu Marzeny Figiel-Strzały w „Dzień dobry TVN”. Z naszych ustaleń wynika jednak, że widzowie będą mogli cieszyć się kolejnymi materiałami już w wiosennym sezonie programu, który ma wystartować na przełomie lutego i marca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Festiwal Muzyki Filmowej TVN: Widzowie mocno podzieleni – znamy opinie internautów! Zobacz relację z wydarzenia
A Wy lubicie oglądać podróżnicze filmy i programy? Dajcie nam znać!






SJ
news
Gwiazdy i sekrety nowoczesnego liftingu. Zobacz, co działo się na evencie Aesthetic Concept & Aptos: Jarosińska, Madeńska, Maluba, Biernat, …
17 kwietnia w siedzibie Aesthetic Concept odbyło się spotkanie poświęcone nowym technologiom w medycynie estetycznej. Wydarzenie zgromadziło lekarzy, dziennikarzy oraz influencerów, stając się okazją do dyskusji o możliwościach nici liftingujących Aptos. Program objął nie tylko prezentacje merytoryczne i bezpośrednie połączenie ze współwłaścicielem marki Aptos, ale także praktyczne pokazy zabiegów oraz indywidualne konsultacje ze specjalistami.
17 kwietnia siedziba Aesthetic Concept tętniła życiem, stając się centrum nowoczesnego piękna i towarzyskiego błysku. Wydarzenie to od pierwszych chwil wykraczało poza ramy typowego spotkania branżowego, przyciągając znane osobistości, influencerów oraz czołowych lekarzy medycyny estetycznej.
POLECAMY: Piotr Musiałkowski ujawnił kulisy „Tańca z Gwiazdami” i zaskoczył wyznaniem o ślubie
Start wydarzenia był pełen energii – tradycyjna ścianka, seria wywiadów i oficjalne powitania otworzyły wydarzenie na którym pojawili się m.in. Monika Jarosińska, Sylwia Madeńska, Maluba, oraz Elizka Trybała. Wśród gości można było dostrzec także Paulinę Biernat, Dominikę Gano, Michalinę Zag, Elizę Gwiazda, Elianę Jermolavičius, Martynę Szpankowska oraz Miss Polski, Katarzynę Krzeszowską. W wydarzeniu wzięli udział także Julia Bieniek, Aleksandra Fajęcka, Anna Nowak, Agnieszka Okrasa oraz Magda Murat, Andriana Leniv czy Ola Małecka. Branżę medialną i kreatywną reprezentowali Karolina Motylewska, Damian Glinka, Maciek Lechociński i Robert Patoleta.
Podczas części oficjalnej CEO Renata Frączek przybliżyła misję marki Aesthetic Concept, kładąc szczególny nacisk na temat, który wracał w rozmowach wielokrotnie: nici liftingujące Aptos. To zaawansowane rozwiązanie łączy w sobie funkcję liftingu z efektem biostymulacji, a wszystko dzięki unikalnemu połączeniu kwasu polimlekowego, polikaprolaktonu oraz kapsułkowanego kwasu hialuronowego. Taki skład pozwala na subtelne, ale długotrwałe odmłodzenie bez ryzyka uzyskania „przerysowanego” efektu, co szczególnie doceniali obecni na sali influencerzy i gwiazdy.
“Co się dowiedziałam? Że te nici można na przykład aplikować na ręce, na biust, na dekolt, na ciało. Czyli to jest coś takiego co mnie bardzo zainteresowało” – zdradziła w wywiadzie Monika Jarosińska.
Wyjątkowym momentem wydarzenia było bezpośrednie połączenie na żywo z George’em Sulamanidze, współwłaścicielem marki Aptos. Jego prezentacja wzbudziła ogromne zainteresowanie, zwłaszcza w kontekście praktycznego zastosowania nici. Goście chętnie korzystali też z obecności ekspertów na miejscu – przy stacjach konsultacyjnych dyżurowali dr Martyna Buchalska, dr Ewa Rybicka oraz dr Jakub Madoń, odpowiadając na dziesiątki pytań o przebieg zabiegów i rekonwalescencję.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Równolegle trwały pokazy zabiegów na żywo, które wykonały dr Bożena Jendrysik oraz dr Marzena Grad, a kosmetolog Katarzyna Mroczkowska przeprowadzała szczegółową analizę skóry urządzeniem Soft FX.
Całość dopełnił wyśmienity catering i networking, który pozwolił na wymianę doświadczeń w bardzo swobodnym tonie. To spotkanie idealnie zbalansowało merytoryczną wiedzę z inspirującą atmosferą, pokazując, że nowoczesna estetyka to przede wszystkim pasja i najwyższa jakość.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów

Monika Jarosińska i Renata Frączek

Sylwia Madeńska

Damian Glinka

Maluba

Monika Jarosińska i Eliza Gwiazda

Goście wydarzenia

Karolina Motylewska

Monika Jarosińska

Paulina Biernat i Renata Frączek

Maluba i Eliza Trybała

Martyna Szpankowska

Aleksandra Fajęcka

Robert Patoleta

Paulina Biernat i Agnieszka Komorowska

Ekipa Aesthetic Concept
fot. informacja prasowa.
news
Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
To miał być wieczór pełen zachwytów i wielkich emocji, jednak po ogłoszeniu wyników w sieci rozpętała się prawdziwa dyskusja. Widzowie nie tylko ocenili decyzje jury, ale też zaczęli zadawać niewygodne pytania o granice programu. Jedno jest pewne – ten półfinał wywołał znacznie więcej niż tylko chwilowe emocje. Przeczytaj całośc już teraz!
Półfinały „Mam Talent!” od lat stanowią najbardziej wymagający etap całego show, w którym nie ma już miejsca na przypadek. Uczestnicy wychodzą na scenę z dopracowanymi występami, często będącymi efektem wielu miesięcy pracy, a każda sekunda ich prezentacji może przesądzić o dalszym losie w programie. To właśnie tutaj napięcie osiąga najwyższy poziom.
Wraz z kolejnymi występami na żywo rośnie również zaangażowanie widzów, którzy coraz uważniej przyglądają się nie tylko talentom uczestników, ale także decyzjom podejmowanym przez jury. W tym sezonie nie jest inaczej – każda werdykt wzbudza ogromne emocje i natychmiast trafia pod ocenę internautów.
W ostatnim półfinale do finału awansowały duet Liza i Dina oraz Milena Tesarska, co dla części publiczności było zaskakującym rozstrzygnięciem. Szczególnie dużo uwagi skupił występ z udziałem psa, który stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wieczoru.
W rywalizacji o miejsce w finale udział brali także Maciej Pałatyński, prezentujący swoje umiejętności z jojo oraz Milena Tesarska, specjalizująca się w akrobatyce powietrznej. Ostateczna decyzja należała do jury w składzie: Julia Wieniawa, Agustin Egurrola, Marcin Prokop oraz Agnieszka Chylińska, którzy po naradzie wskazali, kto powinien przejść dalej.
Wybór Mileny Tesarskiej został przyjęty stosunkowo spokojnie, jednak to nie on stał się głównym tematem dyskusji. Najwięcej emocji wzbudził drugi finałowy występ, który błyskawicznie podzielił widzów na dwa obozy.
POLECAMY: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Widzowie podzieleni występem psa w “Mam Talent”
Część internautów otwarcie skrytykowała udział zwierząt w programie, podnosząc argumenty dotyczące ich komfortu i etyczności takich występów. W komentarzach nie brakowało ostrych opinii, które szybko zaczęły dominować w sieci.
“Serio ludzie? Już nie było na kogo głosować? Myślałam, że to program dla ludzi, a nie dla skaczącego pieska. Rozumiem gdyby jeszcze wykonał coś niesamowitego, ale takie rzeczy były od dawna w tym programie. Nigdy nie zrozumiem dlaczego oceniacie słodkie zwierzęta i to że właścicielka go kocha i trenuje zamiast skupić się na prawdziwych talentach i umiejętnościach” – napisała jedna z internautek.
“Żaden talent tylko tresura; Porażka. Kto tu ma talent. Pies czy człowiek?; Beznadziejne i coś przekombinowane; Nie zasługiwali na finał” – pisali inni widzowie.
Z drugiej strony pojawiło się również bardzo dużo głosów broniących występu. Widzowie zwracali uwagę, że pokaz był dopracowany, a relacja między właścicielką a psem opierała się na zaufaniu i dobrej komunikacji, co było widoczne na scenie.
“To było cudowne; Oby dziewczyny wygrały; Cudowna relacja jest między nimi; Ten piesek jest przeszczęśliwy; Nie rozumiem hejtu na zwierzęta; Ten występ był lepszy niż te wszystkie dzieciaki; Popłakałam się; Też bym chciała tak nauczyć mojego psiaka; Cudowny pies i niezwykła jego Pani; Obyście wygrały” – czytamy na Facebooku.
Cały półfinał „Mam Talent!” stał się jednym z najgłośniej komentowanych odcinków tej edycji, pokazując, jak bardzo program potrafi dzielić opinię publiczną. Granica między rozrywką a kontrowersją znów okazała się niezwykle cienka. Przed widzami kolejne emocjonujące odcinki, ponieważ półfinały emitowane są w każdą sobotę o 19:45 w TVN. Wielki finał zbliża się wielkimi krokami i wszystko wskazuje na to, że emocje będą tylko rosły.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zapłakana Julia Wieniawa na Instagramie. Co się stało?
A Wam jak się podobał występ Lizy i Diny? Zasługiwały na finał? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
news
Monika Jarosińska OSTRO o historii FANA DODY u Szalonego Reportera: TRUPÓW w SZAFIE jest WIĘCEJ!?
Monika Jarosińska OSTRO o historii FANA DODY pod Szalonego Reportera: TRUPÓW w SZAFIE jest WIĘCEJ!?
POLECAMY: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
news
Zapłakana Julia Wieniawa na Instagramie. Co się stało?
Nagranie, które pojawiło się w sieci, natychmiast wywołało ogromne poruszenie i lawinę komentarzy. Widzowie byli przekonani, że wydarzyło się coś poważnego, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Sama zainteresowana postanowiła wszystko wyjaśnić. O co chodzi? Przeczytaj, aby poznać szczegóły!
Julia Wieniawa od kilku lat znajduje się na szczycie popularności i nie zwalnia tempa nawet na moment. Jej kariera rozwija się w imponującym kierunku, a ona sama udowadnia, że można z powodzeniem łączyć wiele ról jednocześnie – od aktorki, przez wokalistkę, aż po osobowość telewizyjną. Taka intensywność pracy sprawia jednak, że emocje często kumulują się w najmniej spodziewanych momentach.
Nie jest tajemnicą, że Julia Wieniawa należy do grona najbardziej zapracowanych artystek młodego pokolenia. Jej grafik wypełniony jest po brzegi, a każdy dzień przynosi nowe wyzwania i zobowiązania. Mimo to gwiazda stara się zachować autentyczność i bliskość z fanami, regularnie dzieląc się z nimi fragmentami swojego życia.
W ostatnich dniach to właśnie media społecznościowe stały się miejscem, gdzie Julia Wieniawa pokazała swoją bardziej emocjonalną stronę. W sobotę opublikowała relację, na której widać, jak płacze, co natychmiast zaniepokoiło jej obserwatorów i wywołało falę spekulacji.
Widok zapłakanej Julii Wieniawy był dla wielu zaskoczeniem, szczególnie że na co dzień prezentuje się jako osoba pełna energii i pozytywnego nastawienia.Sama zainteresowana szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. Julia Wieniawa wyjaśniła, że jej łzy nie mają nic wspólnego ze smutkiem, a wręcz przeciwnie – są efektem ogromnej radości i wzruszenia, które przyszły niespodziewanie.
“To są łzy szczęścia, jak coś. Yoga uwolniła moje wszystkie emocje i właśnie je do siebie przytulam, dopiero dochodzi do mnie, jak wspaniale było na ostatnich koncertach i jak się cieszę, że mam dla kogo tworzyć “- napisała.
Jak się okazuje, ogromny wpływ na jej stan emocjonalny miała praktyka jogi. To właśnie ona pozwoliła Julii Wieniawie na chwilę zatrzymania i głębsze przeżycie wszystkiego, co wydarzyło się w ostatnim czasie. Dopiero wtedy dotarło do niej, jak ważne są dla niej reakcje fanów i atmosfera koncertów.
POLECAMY: “Farma”: Janosik zabrał głos po odpadnięciu. Nie gryzł się w język
Julia Wieniawa podbija serca fanów
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że ostatnie miesiące były dla Julii Wieniawy wyjątkowo intensywne. Artystka jest w trakcie trasy koncertowej „Światłocienie ReLove Tour”, która spotyka się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności. Każdy występ to dla niej ogromny ładunek emocji, który – jak widać – nie zawsze daje się łatwo opanować.
Równolegle Julia Wieniawa nie znika z telewizji, regularnie pojawiając się na żywo w programie „Mam Talent!”. Półfinały emitowane na żywo wymagają od niej pełnego zaangażowania i skupienia, co dodatkowo potęguje presję i zmęczenie.
Warto również przypomnieć, że drugi album studyjny Julii Wieniawy odniósł duży sukces, trafiając na szczyt zestawienia OLiS i zdobywając status złotej płyty. To tylko potwierdza, że jej muzyczna droga rozwija się równie dynamicznie, co pozostałe aspekty kariery.
Mimo ogromu obowiązków Julia Wieniawa znajduje czas, by dzielić się kulisami swojej pracy z fanami. Publikuje nagrania z przygotowań do koncertów, fragmenty występów oraz materiały od słuchaczy, co dodatkowo wzmacnia więź z jej odbiorcami.
Nagranie ze łzami pokazało jednak coś jeszcze – że nawet osoby przyzwyczajone do życia na świeczniku potrzebują momentu zatrzymania i przestrzeni na emocje. W przypadku Julii Wieniawy była to chwila szczerości, która tylko utwierdziła fanów w przekonaniu, że mają do czynienia z autentyczną artystką.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kinga Zawodnik wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła deklaracja
Podobają Wam się piosenki Julii Wieniawy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuPolsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
-
news3 dni temuMarcelina Zawadzka przerwała milczenie po „Farmie”. Wystosowała apel do widzów
-
news5 dni temuPola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?
-
news4 dni temuPiotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]
-
news3 dni temuDaria Syta zorganizuje ślub roku? Tancerka uchyla rąbka tajemnicy
-
news4 dni temuWonerS i Tomasz Lubert w „Pytaniu na Śniadanie”. Co łączy autora hitów Dody i 17-letniego wokalistę, który podbija sieć?
-
news4 dni temuSzymon Majewski odpowiada Edwardowi Miszczakowi. Padła mocna deklaracja
-
showbiz4 dni temuCzy Wojciech Kucina wróci do „Tańca z Gwiazdami”? Natsu zabrała głos

Dodaj komentarz