Śledź nas

showbiz

„13 posterunek” powróci? Cezary Pazura ZDRADZA plany i zapowiada wielkie zmiany w obsadzie! Sprawdź, kto może wrócić na ekran

Opublikowano

w dniu

W drugiej połowie lat 90. polska telewizja miała swój absolutny komediowy fenomen. „13 posterunek” bawił miliony, a jego bohaterowie stali się ikonami popkultury. Teraz pojawiły się informacje, które mogą rozpalić nadzieje fanów na wielki powrót. Dowiedz się więcej!

Jeszcze w czasach, kiedy internet dopiero raczkował, a wieczory spędzało się przed telewizorem z rodziną, w polskich domach rozgościł się jeden z najbardziej rozpoznawalnych sitcomów w historii. „13 posterunek” był jak powiew świeżego powietrza w świecie telewizyjnych produkcji lat 90. – absurdalny, dynamiczny, pełen ciętego humoru i gagów, które natychmiast przechodziły do codziennego języka widzów. Serial nie tylko rozśmieszał, ale też łączył pokolenia. Każdy odcinek był wydarzeniem, a dialogi cytowano w szkołach, na uczelniach i w biurach.

Obsada serialu to dziś niemal same gwiazdy. Oprócz niezapomnianego Cezarego Pazury, który wcielał się w posterunkowego Cezarego Cezarego, na ekranie mogliśmy oglądać także m.in. Annę Dereszowską czy Agnieszkę Włodarczyk, które w tamtym czasie dopiero budowały swoją aktorską pozycję, a dziś są jednymi z najpopularniejszych aktorek w kraju. Był też uwielbiany przez widzów Marek Perepeczko, którego charyzma i humor nadawały produkcji dodatkowego uroku.

Ogromnym atutem serialu były też gościnne występy gwiazd polskiego kina i estrady. Twórcy potrafili wpleść w absurdalne wątki postacie grane przez najbardziej rozpoznawalnych aktorów tamtych czasów. Na planie pojawiali się m.in. Bogusław Linda, Olaf Lubaszenko, Piotr Fronczewski, Beata Tyszkiewicz czy Teresa Lipowska, dodając produkcji dodatkowej warstwy atrakcyjności. Widzowie nigdy nie wiedzieli, kto wpadnie na posterunek w kolejnym odcinku, a to sprawiało, że każdy epizod mógł zaskoczyć czymś wyjątkowym.

„13 posterunek” emitowany był w latach 1997–2000 i w swojej epoce bił rekordy oglądalności. Telewizory w wielu domach były nastawione wyłącznie po to, by o ustalonej porze zobaczyć kolejne przygody niezdarnych policjantów, którzy zamiast łapać przestępców, wpadali w coraz to dziwniejsze tarapaty. Klimat lat 90., charakterystyczne kostiumy, scenografia przypominająca PRL-owski komisariat i humor balansujący na granicy absurdu – to wszystko tworzyło mieszankę, która do dziś budzi sentyment.

POLECAMY: Roksana Węgiel ćwiczy z mamą – nikt nie spodziewał się TAKIEGO ciała! Jak to robią?

„13 posterunek” powróci z nowymi odcinkami?

Przez lata widzowie wielokrotnie pytali, czy kiedykolwiek doczekają się kontynuacji. W dobie reaktywacji kultowych formatów, takich jak „Ranczo” czy „Rodzinka.pl”, temat powrotu „13 posterunku” powracał jak bumerang. Jednak przez długi czas odpowiedź była zawsze ta sama – „nie ma planów”. Aż do teraz.

Podczas transmisji na żywo w programie „Nieuczesane” Cezary Pazura niespodziewanie uchylił rąbka tajemnicy.

Zdradzę Wam tajemnicę, że jest pomysł, aby reaktywować 13 posterunek, ale to się musi Maciek Ślesicki zgodzić. Ale prawa są już w jednych rękach do tego serialu, no i jest taki pomysł, żebym ja był już komendantem – powiedział aktor, wywołując falę komentarzy w sieci.

Co ciekawe, według jego słów w nowej wersji „13 posterunku” jego postać nie byłaby już posterunkowym, lecz zajęłaby stanowisko komendanta. Serial miałby otrzymać nowego głównego bohatera – równie wyrazistego jak oryginalny Cezary Cezary, ale o zupełnie innym charakterze.

Tak jak w 13 posterunku, musi przyjść jakiś wariat na posterunek. Musimy takiego aktora wycastingować – powiedział Pazura.

Na razie nie wiadomo, kiedy mogłyby ruszyć zdjęcia ani czy cały projekt rzeczywiście zostanie zatwierdzony. Kluczową decyzję ma podjąć twórca i reżyser oryginału, Maciej Ślesicki, który posiada prawa do produkcji. Jednak już sama możliwość powrotu wzbudziła ogromne emocje wśród fanów.

Jeśli projekt dojdzie do skutku, będzie wpisywał się w rosnący trend przywracania po latach produkcji, które odcisnęły silne piętno na polskiej popkulturze. TVP przygotowuje nowe odcinki „Rancza”, reaktywowała „Krew z krwi”, a TVN próbował swoich sił z „Brzydulą” i „Usta Usta”. Jednym z największych telewizyjnych sukcesów ostatnich lat okazał się powrót paradokumentu „Detektywi”, który stał się popołudniową perełką ramówki.

Czy „13 posterunek” może powtórzyć ten sukces? Jeśli scenariusz zachowa ducha oryginału, a jednocześnie wprowadzi świeże pomysły, jest na to spora szansa. A biorąc pod uwagę, że w rolę komendanta wcieliłby się sam Cezary Pazura, sentymentalny powrót może okazać się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w polskiej telewizji ostatnich lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Syn Małgorzaty Kożuchowskiej ZBUNTOWAŁ się przed szkołą? Aktorka ujawnia kulisy rozmowy

Chcielibyście zobaczyć nowy “13 posterunek”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na mediach społecznościowych: Facebooku, Instagramie i TikToku!

@altvenek #13posterunek #cezarypazura #nieuczesana ♬ oryginalny dźwięk – Venek – Venek
Cezary Pazura (fot. screen Instagram Cezary Pazura)
Cezary Pazura (fot. screen Instagram Cezary Pazura)
Cezary Pazura (fot. screen Instagram Cezary Pazura)
Cezary Pazura (fot. screen Instagram Cezary Pazura)
Cezary Pazura (fot. screen Instagram Cezary Pazura)
Cezary Pazura (fot. screen Instagram Cezary Pazura)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Anna Lewandowska żali się fanom. Nie uwierzycie, co ją spotkało. Przykre?

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno wszystko wyglądało idealnie, a jej profil należał do najpopularniejszych w polskim internecie. Teraz influencerka niespodziewanie poinformowała o ogromnych stratach, które mocno ją dotknęły. Co naprawdę wydarzyło się na Instagramie Anny Lewandowskiej? Dowiedz się więcej!

Dla jednych Anna Lewandowska od lat pozostaje przede wszystkim żoną Roberta Lewandowskiego, dla innych jest jednak przykładem kobiety sukcesu, która samodzielnie zbudowała własną markę. Trenerka, bizneswoman i influencerka konsekwentnie rozwija swoje projekty i od lat należy do najpopularniejszych polskich twórczyń internetowych.

Choć jej nazwisko od początku kojarzone było z piłkarską karierą męża, Anna Lewandowska bardzo szybko udowodniła, że potrafi funkcjonować niezależnie od sportowych sukcesów Roberta Lewandowskiego. Dziś prowadzi własne studio fitness, sklep ze zdrową żywnością i suplementami, organizuje treningi oraz aktywnie działa w mediach społecznościowych.

Influencerka od lat buduje wokół siebie ogromną społeczność fanów. Jej konto na Instagramie obserwują miliony użytkowników, którzy regularnie śledzą publikowane przez nią treningi, przepisy, relacje z podróży czy rodzinne kadry z życia Lewandowskich. Dla wielu osób jej profil stał się codzienną dawką motywacji i inspiracji.

POLECAMY: Znany piłkarz w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jednoznaczna deklaracja

Anna Lewandowska żali się fanom na Instagramie

Mimo ogromnych sukcesów nawet tak wielkie profile nie są jednak odporne na nagłe zmiany. Tym razem Anna Lewandowska postanowiła publicznie podzielić się sytuacją, która wyraźnie ją zaskoczyła i – jak sama sugeruje – mocno zabolała.

Jak zdradziła influencerka, w ciągu zaledwie jednego dnia z jej konta zniknęło ponad 50 tysięcy obserwatorów. Choć dla przeciętnego użytkownika taka różnica może wydawać się niemal niezauważalna przy profilu liczącym 5,7 miliona followersów, dla twórcy internetowego to już bardzo wyraźny sygnał.

Anna Lewandowska nie ukrywała swojego zaskoczenia i zdecydowała się opublikować wymowny wpis, w którym zwróciła uwagę na ogromne spadki również u innych twórców internetowych.

“Ja – więcej niż 50 tys. w jeden dzień. A wy? (Wiele osób wczoraj do mnie pisało, że w jeden dzień również potracili tysiące obserwujących)” – czytamy na Instagramowej relacji.

Wiele wskazuje jednak na to, że sytuacja nie była związana z żadnym kryzysem wizerunkowym Anny Lewandowskiej. Instagram regularnie przeprowadza bowiem akcje usuwania podejrzanych kont, botów oraz nieaktywnych profili. Takie „czystki” często powodują nagłe spadki liczby obserwujących u największych twórców internetowych.

Jedno jest pewne – temat nagłych spadków obserwujących wywołał ogromne emocje wśród internautów. A przypadek Anny Lewandowskiej pokazuje, że nawet największe gwiazdy internetu nie mają pełnej kontroli nad tym, co dzieje się na ich profilach w mediach społecznościowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat szykuje „Farmę” z gwiazdami? Widzowie odliczają dni

Śledzicie Annę Lewandowską na Instagramie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Stories Anna Lewandowska) – 7 maja 2026
Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Robert Lewandowski i Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Robert Lewandowski i Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Robert Lewandowski i Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Anna Lewandowska (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Znany piłkarz w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jednoznaczna deklaracja

Opublikowano

w dniu

przez

Wokół nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” znów zrobiło się gorąco, a kolejne nazwiska wywołują lawinę komentarzy. Tym razem głośno zrobiło się jednak nie o uczestniku, który przyjął propozycję, lecz o gwiazdorze, który powiedział stanowcze „nie”. Dlaczego Jakub Rzeźniczak nie chce pojawić się na parkiecie? Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce i regularnie wzbudza ogromne emocje wśród widzów. Każda kolejna edycja to nie tylko widowiskowe występy i rywalizacja o Kryształową Kulę, ale także medialna gra nazwisk, która rozpoczyna się na długo przed pierwszym odcinkiem nowego sezonu.

Już teraz wiadomo, że Polsat szykuje kolejną edycję programu, która ma pojawić się na antenie jesienią. Choć obecnie widzowie żyją jeszcze finałem z udziałem Sebastiana Fabijańskiego, Magdaleny Boczarskiej, Gamou Falla i Pauliny Gałązki, to producenci równolegle pracują już nad nową listą uczestników.

Od kilku tygodni w mediach pojawiają się kolejne potencjalne nazwiska. Wśród osób typowanych do udziału przewijali się między innymi Małgorzata Kożuchowska czy Zenon Martyniuk. W przypadku gwiazdora disco polo pojawiły się nawet informacje, że miał odmówić udziału w obecnie trwającej edycji programu.

Teraz do grona osób łączonych z „Tańcem z Gwiazdami” dołączył również Jakub Rzeźniczak. Sportowiec od lat budzi ogromne zainteresowanie mediów i internautów, a jego życie prywatne wielokrotnie trafiało na pierwsze strony portali plotkarskich. Nic więc dziwnego, że producenci programu mieli widzieć w nim potencjalnego uczestnika.

POLECAMY: Polsat szykuje „Farmę” z gwiazdami? Widzowie odliczają dni

Czy Jakub Rzeźniczak wystąpi w “Tańcu z Gwiazdami”?

W ostatnich latach życie Jakuba Rzeźniczaka wyraźnie się jednak uspokoiło. Piłkarz od 2022 roku jest mężem Pauliny Rzeźniczak, z którą doczekał się córki. Para regularnie pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty swojej codzienności i stara się budować wizerunek spokojnej, rodzinnej relacji.

Choć sportowiec zakończył już najbardziej intensywny etap swojej kariery piłkarskiej, nadal pozostaje aktywny medialnie. Ostatnio pojawił się w podcaście „Cały ten Majdan”, prowadzonym przez Radosława Majdana, gdzie został zapytany między innymi o możliwość udziału w „Tańcu z Gwiazdami”.

W rozmowie Jakub Rzeźniczak przyznał, że propozycje udziału w programie rzeczywiście się pojawiały. Jak jednak podkreślił, ostatecznie zdecydował się odmówić. Powód? Nie chodziło o brak czasu czy niechęć do tańca, lecz o obawy związane z atmosferą wokół programu.

“Te propozycje już były […]. Taniec to jest takie bardzo bliskie. Jak patrzyłem teraz na żywo na tych tancerzy, to oni się dotykają itd. Potrafiłbym się w to wczuć, ale źle bym się z tym czuł, nie miałbym przyjemności z tego tańca” – powiedział Majdanowi.

Jak sam przyznał, ogromny wpływ na jego decyzję miały doświadczenia z przeszłości. Jakub Rzeźniczak doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wokół „Tańca z Gwiazdami” regularnie pojawiają się plotki dotyczące rzekomych romansów uczestników i tancerzy.

“Wiem też, jakie były historie pewnie dorabiane, bo wiemy, jak to zawsze te ‘romanse’ z ‘Tańca z Gwiazdami'” są szeroko komentowane i pomimo tego, że wiem, że do niczego by nie doszło, to myślę, że [byłby – przyp. red.] ten stres dla mnie i dla mojej żony i taki brak przyjemności z tego. Wiedziałbym, że wszyscy patrzą i czekają tylko, żebym coś zrobił krzywego i po prostu nie chciałbym tego” – dodał.

Co ciekawe, choć sam nie chce pojawić się na parkiecie, znacznie chętniej zobaczyłby w programie swoją żonę. Jak zdradził w rozmowie, Paulina Rzeźniczak ma doświadczenie taneczne i mogłaby świetnie odnaleźć się w takim formacie.

“Bardziej bym widział moją żonę, bo ona nawet kiedyś tańczyła na Euro 2012 w zespołach, co tańczyły przed meczem” – stwierdził.

Dla wielu widzów decyzja Jakuba Rzeźniczaka może być zaskoczeniem, szczególnie że udział w „Tańcu z Gwiazdami” często pomaga celebrytom ocieplić swój wizerunek i zdobyć sympatię publiczności. Tym razem sportowiec postawił jednak na spokój i unikanie kolejnych medialnych spekulacji.

Jedno jest pewne – lista gwiazd, które odrzucają propozycję udziału w „Tańcu z Gwiazdami”, robi się coraz dłuższa. A im bliżej nowej edycji, tym więcej podobnych nazwisk może jeszcze pojawić się w medialnych przeciekach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sebastian Fabijański wyznał to Julii Suryś przed finałem „TzG”. Miło?

Kogo widzielibyście w kolejnej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@przeglad

#płatnawspółpraca | „Wiedziałbym, że wszyscy patrzą i czekają tylko na to, żebym zrobił coś krzywego”. Tak swój ewentualny występ w „Tańcu z gwiazdami” skomentował Jakub Rzeźniczak. Całą rozmowę o rozrywce, sporcie i życiu znajdziesz na kanale YouTube Przeglądu Sportowego! [Partnerami programu są marki SFD i Panattoni]

♬ oryginalny dźwięk – Przegląd Sportowy – Przegląd Sportowy
Jakub Rzeźniczak (fot. screen YouTube Przegląd Sportowy)
Uczestnicy w półfinale (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Uczestnicy w półfinale (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Polsat szykuje „Farmę” z gwiazdami? Widzowie odliczają dni

Opublikowano

w dniu

przez

Reality-show „Farma” od lat przyciąga miliony widzów, ale w tym sezonie emocje mogą sięgnąć zenitu. Uczestnicy, odcięci od telefonów i internetu, mierzą się z trudami życia wiejskiego, co w naturalny sposób generuje napięcie, konflikty i dramatyczne momenty. Czy Polsat zdecyduje się pójść krok dalej i wprowadzić wersję z celebrytami? Dowiedz się więcej!

„Farma” od lat utrzymuje pozycję jednego z najpopularniejszych programów w Polsce. Widzowie fascynują się kontrastem między komfortem codziennego życia a surową rzeczywistością farmy. Każdy dzień to nowe wyzwania, zmagania z pogodą, obowiązkami i relacjami w grupie. To właśnie te dramatyczne sytuacje przyciągają przed ekrany setki tysięcy osób, które z zapartym tchem śledzą każdy odcinek i komentują go w mediach społecznościowych.

Jednym z najważniejszych elementów formatu jest całkowita izolacja uczestników od świata zewnętrznego. Brak telefonów, internetu i kontaktu z bliskimi potęguje emocje i sprawia, że napięcie rośnie z dnia na dzień. Konflikty pojawiają się znacznie szybciej niż w innych reality-show, co sprawia, że „Farma” zyskuje miano programu, w którym dramat i rywalizacja są na porządku dziennym.

Tegoroczna edycja przyniosła kilka istotnych zmian. Po raz pierwszy program emitowany jest wiosną, a nie na początku roku, jak do tej pory. Zmiana terminu dała producentom nowe możliwości – otworzyła drogę do przyciągnięcia nowych widzów i sprawdzenia formatu w innym kontekście sezonowym. Według ekspertów zmiana ramówki pozwoliła także na lepsze dopasowanie show do obecnych trendów w telewizji i przyciągnięcie młodszej publiczności.

POLECAMY: Sebastian Fabijański wyznał to Suryś przed finałem „TzG”. Miło?

„Farma VIP” w Polsacie? Widzowie odliczają

Premierowe odcinki nowej edycji dobiegają końca, gdyż dziś poznamy zwycięzcę. Na fali dobrych wyników Polsat ruszył już z castingiem do szóstej edycji, a w sieci pojawia się pytanie: czy stacja zdecyduje się na wersję z udziałem gwiazd? Internauci regularnie komentują, że chcieliby zobaczyć celebrytów bez jedzenia, telefonu, dojących krowy i mierzących się z problemami życia na farmie.

Nie jest to pomysł bez precedensu. Na świecie wiele reality-show zaczynało się od uczestników z castingu, by po latach tworzyć edycje VIP z udziałem znanych osób. W Polsce takim przykładem był program „Agent”, który po latach powrócił w wersji celebryckiej i odniósł spory sukces.

Podobne pomysły sprawdzają się także poza Polską. W Albanii powstała „Ferma VIP” – reality show oparte na szwedzkim formacie „The Farm”, w którym gwiazdy muszą radzić sobie w surowych warunkach farmy. Obecnie trwa już trzeci sezon, a widzowie chętnie śledzą, jak znane osoby radzą sobie bez wygód i codziennych udogodnień. Sukces „Fermy VIP” pokazuje, że wprowadzenie gwiazd do sprawdzonego formatu może znacząco podkręcić zainteresowanie i przyciągnąć ogromną publiczność.

Na razie Polsat pozostaje wierny klasycznej formule, stawiając na uczestników z castingu. Jednak zainteresowanie wersją VIP nie maleje. Internauci regularnie komentują, jakie gwiazdy chcieliby zobaczyć w programie, typując zarówno aktorów, piosenkarzy, jak i influencerów. Każda plotka na ten temat natychmiast wywołuje falę dyskusji i spekulacji, co tylko podsyca atmosferę oczekiwania.

Choć nie wiadomo, czy Polsat wkrótce zdecyduje się na wersję VIP, jedno jest pewne – „Farma” wciąż wzbudza ogromne emocje i nieprzerwanie pozostaje jednym z najchętniej oglądanych reality-show w Polsce. Tymczasem fani niecierpliwie czekają na dzisiejszy finał, podczas którego poznamy zwycięzcę, który zdobędzie 160 tysięcy złotych i “złote widły”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Pela nie miał wyjścia? Podjął radykalny krok

Kogo z show-biznesu chcielibyście zobaczyć w takiej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Uczestnicy 5 edycji (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Ilona Krawczyńska i Marcelina Zawadzka (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Szymon Karaś i Beata Oleszek (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Sebastian Fabijański wyznał to Suryś przed finałem „TzG”. Miło?

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno był bohaterem medialnych burz, dziś pokazuje zupełnie inną twarz. Tuż przed wielkim finałem „Tańca z Gwiazdami” zdobył się na wyjątkowo osobiste wyznanie, które poruszyło fanów programu. Co naprawdę wydarzyło się między nim a jego partnerką taneczną? Dowiedz się więcej!

Wizerunek Sebastiana Fabijańskiego przez lata budził skrajne emocje. Aktor wielokrotnie znajdował się w centrum medialnych kontrowersji, a jego decyzje i publiczne wypowiedzi były szeroko komentowane zarówno przez media, jak i internautów. Wielu zastanawiało się, czy uda mu się jeszcze odbudować zaufanie widzów i wrócić do łask publiczności po licznych kryzysach wizerunkowych.

Wszystko zmieniło się jednak wraz z jego udziałem w programie „Taniec z Gwiazdami”. Dla wielu osób był to początkowo dość zaskakujący wybór, jednak z każdym kolejnym odcinkiem Sebastian Fabijański pokazywał zupełnie nowe oblicze. Widzowie zaczęli dostrzegać w nim nie tylko aktora, ale też człowieka pełnego emocji, zaangażowania i ogromnej determinacji.

Przez wiele tygodni utrzymywał się w ścisłej czołówce programu, zdobywając wysokie noty od jury i coraz większe wsparcie publiczności. Jego obecność w finale przestała być przypadkiem, a sam aktor stał się jednym z najmocniejszych kandydatów do zdobycia Kryształowej Kuli. W wielkim finale zmierzy się z Magdaleną Boczarską, Gamou Fallem oraz Pauliną Gałązką.

POLECAMY: Szok przed finałem „Tańca z Gwiazdami”. Wprowadzono nagłe zmiany

Sebastian Fabijański wyznał to przed finałem “TzG”

Już w najbliższą niedzielę 10 maja odbędzie się wielki finał „Tańca z Gwiazdami”, a emocje wokół programu sięgają zenitu. Wśród finalistów znalazł się oczywiście Sebastian Fabijański, któremu na parkiecie partneruje Julia Suryś. To właśnie ich relacja od tygodni wzbudza ogromne zainteresowanie widzów i fanów programu.

Tuż przed finałem na oficjalnych profilach „Tańca z Gwiazdami”, Julii Suryś oraz Sebastiana Fabijańskiego na Instagramie pojawiło się wyjątkowo poruszające nagranie. Aktor i tancerka postanowili podziękować sobie za wspólne tygodnie treningów, emocji i walki o finał.

Nagranie szybko obiegło sieć, a internauci zwrócili uwagę przede wszystkim na niezwykle szczere słowa, które Sebastian Fabijański skierował do swojej partnerki. Aktor nie krył wzruszenia i wyraźnie dawał do zrozumienia, jak ważna była dla niego ta wspólna przygoda.

“Julio, chciałbym ci powiedzieć. Dziękuję. Dziękuję, że cię poznałem. Dziękuję, że mogę z tobą tańczyć. Mogę powiedzieć, że dzięki tobie pokochałem taniec towarzyski. Albo inaczej. Pokochałem taniec towarzyski z Julią Suryś” – wyznał.

Na tym jednak emocjonalne wyznania się nie skończyły. Sebastian Fabijański kontynuował swoją wypowiedź, nie ukrywając, że świadomość zbliżającego się końca programu jest dla niego wyjątkowo trudna.

“Bardzo, bardzo, bardzo jestem ci wdzięczny za to wszystko, co mogłem z tobą przeżyć. Jak sobie pomyślę, że to już koniec… Nie chcę o tym myśleć chyba. Dziękuję” – zakończył.

Na słowa aktora odpowiedziała również Julia Suryś, która podkreśliła, jak ważna i wyjątkowa była dla niej ta wspólna droga. Tancerka nie ukrywała, że udział w programie z Sebastianem Fabijańskim był dla niej czymś znacznie więcej niż tylko kolejnym telewizyjnym projektem.

“Cześć Sebastian, jesteśmy w finale “Tańca z gwiazdami”. Nie wiem, kiedy to zleciało. Przeszliśmy tę drogę razem krok po kroku, trening po treningu. Z emocjami, które zostaną z nami na zawsze” – powiedziała tancerka.

Po czym dodała:

“Mam nadzieję, że chociaż trochę mogłam cię zarazić miłością do tańca. Przed nami ostatni live, ostatnie tańce. Dziękuję ci za twoje zaufanie, za ogrom pracy i serce, które zostawiłeś na parkiecie. Tańcz, czuj, zaufaj, bądź sobą i ciesz się tą chwilą” – podsumowała.

Dla wielu widzów przemiana Sebastiana Fabijańskiego jest jednym z największych zaskoczeń tej edycji programu. Aktor, który jeszcze niedawno kojarzył się głównie z kontrowersjami, dziś pokazuje bardziej emocjonalną, spokojniejszą i autentyczną stronę siebie.

Jedno jest pewne – finał „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się niezwykle emocjonująco. Bez względu na wynik, udział w programie już teraz okazał się dla Sebastiana Fabijańskiego czymś znacznie większym niż tylko telewizyjną rywalizacją. To doświadczenie, które jak sam przyznał – na długo pozostanie w jego pamięci.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Pela nie miał wyjścia? Podjął radykalny krok

Czy Sebastian Fabijański zasługuje na Kryształową Kulę w “TzG”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością