Śledź nas

showbiz

Aleksander Sikora po czasie ujawnia kulisy “Tańca z Gwiazdami”. Tego widzowie nie widzieli na antenie

Opublikowano

w dniu

Jubileuszowa edycja „Tańca z gwiazdami” miała być spełnieniem marzeń, a dla wielu uczestników stała się jedną z największych prób w życiu. Dziś Aleksander Sikora wreszcie mówi wprost, jaką cenę trzeba zapłacić za występy na parkiecie. Co naprawdę działo się za kulisami tanecznego show? Dowiedz się więcej!

Udział Aleksandra Sikory w 17. edycji „Tańca z gwiazdami” od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie. Popularny prezenter, znany widzom jako jeden z gospodarzy „Halo tu Polsat”, występował w parze z profesjonalną tancerką Darią Sytą. Już pierwsze odcinki pokazały, że jubileuszowa odsłona programu nie będzie spacerem po parkiecie, lecz prawdziwym sprawdzianem charakteru, kondycji i determinacji.

Treningi, które dla widzów pozostają niewidoczne, okazały się kluczowym elementem tej telewizyjnej przygody. Codzienne próby trwały po kilka, a często nawet kilkanaście godzin. Każdy kolejny odcinek oznaczał zupełnie nową choreografię, inne tempo, inne emocje i zupełnie nowe wyzwania. Harmonogram był napięty do granic możliwości, a presja czasu nie pozwalała na chwilę wytchnienia.

Dla Aleksandra Sikory taniec szybko przestał być jedynie rozrywką. Opanowanie kroków to tylko jedna strona medalu – równie ważna była synchronizacja z partnerką, kondycja fizyczna oraz psychiczna odporność na ciągłą ocenę jury i widzów. Każdy występ wiązał się z ogromnym stresem, a najmniejszy błąd mógł przesądzić o dalszym losie w programie.

Ostatecznie para Aleksander Sikora i Daria Syta odpadła z programu w szóstym odcinku. Ich samba została oceniona przez jurorów na 28 punktów, jednak to głosy widzów zadecydowały o eliminacji. Zajęli ósme miejsce, co dla wielu obserwatorów było sporym zaskoczeniem, zwłaszcza że duet uchodził za jeden z najbardziej pracowitych i zaangażowanych w tej edycji.

POLECAMY: Izabela Skierska ujawnia niewygodne kulisy “Tańca z Gwiazdami”. Tego widzowie na pewno się nie spodziewali

Aleksander Sikora odkrywa nieznane kulisy “TzG”

Dopiero po zakończeniu programu Aleksander Sikora zdecydował się odsłonić kulisy tego doświadczenia. W podcaście Urszuli Grabowskiej „Boska Grabowska” na YouTubie otwarcie opowiedział o tym, jak ogromnym obciążeniem okazał się dla niego udział w tanecznym show. Jego wypowiedź rzuca nowe światło na realia „Tańca z gwiazdami”.

Na wstępie podkreślił, że osoby niemające wcześniej styczności z tańcem często nie zdają sobie sprawy z tego, z czym muszą się zmierzyć uczestnicy programu:

Wiesz mi, że jeśli ktoś nie ma styczności z tańcem, to jest to naprawdę solidna dawka, raczej wydatek energetyczny i mentalny. Bo wtedy wszystko skupione jest na tym programie – zaczął.

W dalszej części rozmowy Aleksander Sikora wyjaśnił, jak bardzo udział w show wpływa na codzienne życie i wymaga całkowitego podporządkowania się produkcji:

Musisz całe życie przewartościować pod ten program. Siedzisz na tych salach treningowych po 8-10 godzin. No nie siedzisz, tylko jeszcze tańczysz, a jak jeszcze nie jesteś za pan brat ze sportem, na przykład tak jak ja, chociaż staram się tam ćwiczyć na siłowni, ale to jest inny wydatek energetyczny – dodał.

Na koniec prezenter nie ukrywał, że intensywność programu odcisnęła na nim ogromne piętno – zarówno fizycznie, jak i psychicznie:

No to naprawdę to mnie tak wyzuło, oczywiście dawało mi to ogromną satysfakcję, ale poważnie byłem fizycznie i psychicznie już zmęczony – wspomniał.

Mimo wszystko Aleksander Sikora nie żałuje udziału w „Tańcu z gwiazdami”. Program okazał się dla niego nie tylko telewizyjną przygodą, lecz także lekcją pokory, wytrwałości i poznania własnych granic. Zobaczył od środka, jak funkcjonuje wielkie widowisko na żywo i jak cienka bywa granica między sukcesem a rozczarowaniem.

Choć jego taneczna droga zakończyła się wcześniej, niż wielu się spodziewało, jedno jest pewne – doświadczenie zdobyte na parkiecie pozostanie z nim na długo. A szczere wyznanie tylko potwierdza, że za błyszczącymi kostiumami i uśmiechami kryje się ciężka praca, zmęczenie i emocje, o których rzadko mówi się głośno.

Obecnie Aleksander Sikora w pełni koncentruje się na prowadzeniu programu „Halo tu Polsat” wspólnie z Olą Filipek, z którą tworzy dynamiczny duet od września tego roku. Weekendowe poranki w telewizji śniadaniowej wymagają od niego pełnej energii i zaangażowania, jednak jak sam przyznaje, uwielbia kontakt z widzami.

Już jutro widzowie słonecznej stacji będą mogli zobaczyć go również podczas „Sylwestrowej Mocy Przebojów”, gdzie poprowadzi wyjątkową noc u boku takich gwiazd jak Maciej Rock, Paulina Sykut-Jeżyna, Julia Żugaj czy Adam Zdrójowski. To wydarzenie zapowiada się jako prawdziwe show, pełne muzycznych hitów i nieoczekiwanych niespodzianek, a obecność Sikory gwarantuje profesjonalizm i ciekawy komentarz w trakcie całej imprezy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wersow i Friz spodziewają się drugiego dziecka. Zobacz, jak ogłosili tę radosną nowinę [WIDEO]

Lubicie oglądać Olka Sikorę w “Halo tu Polsat” u boku Oli Filipek? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Aleksander Sikora, Olek Sikora (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 20.12.2025
Aleksandra Filipek, Aleksander Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 26.12.2025
Aleksandra Filipek, Aleksander Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 26.12.2025
Aleksander Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 26.12.2025
Aleksander Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 26.12.2025
Daria Syta i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 4)
Olek Sikora i Daria Syta (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 4)
Aleksander Sikora, Daria Syta (fot. AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Daria Syta, Aleksander Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe (odcinek 5)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Opublikowano

w dniu

przez

Na parkiecie twardy i wymagający, prywatnie – zupełnie inny człowiek. Tym razem Rafał Maserak odsłonił kulisy swojego życia, o których mówi niezwykle rzadko. Jego słowa pokazują, jak bardzo wszystko się zmieniło. Dowiedz się więcej już teraz!

Na co dzień Rafał Maserak funkcjonuje w świadomości widzów jako bezkompromisowy juror „Tańca z Gwiazdami”, który potrafi być surowy i konkretny w ocenach. Jednak za kulisami jego życie wygląda dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Sam przyznaje, że wszystko przewartościowało się w momencie, gdy został ojcem.

Narodziny syna Leonarda w 2020 roku okazały się dla Rafała Maseraka momentem granicznym. To wtedy – jak sam sugeruje – zmienił nie tylko codzienne nawyki, ale też sposób myślenia o przyszłości. Dziś priorytety są zupełnie inne, a życie zawodowe musi ustępować miejsca rodzinie.

W programie „Halo tu Polsat” tancerz otwarcie przyznał, że ojcostwo wymusiło na nim reorganizację całego życia.

“Wydaje mi się, że całkowicie inaczej to życie sobie teraz układam i też całkowicie inaczej do niego podchodzę. Staram się zmieniać plany i dostosowywać je do syna. Na pewno nie robię takich rzeczy, które wpływałyby na to, że relacja z nim by się zaburzyła” – wyznał.

To, co kiedyś było dla niego naturalne – intensywna praca, szybkie tempo i brak czasu na odpoczynek – dziś zeszło na dalszy plan. Rafał Maserak podkreśla, że dopiero teraz odnalazł coś, czego wcześniej brakowało mu najbardziej – wewnętrzną równowagę.

“Na pewno w moim życiu nastała większa równowaga albo inaczej, bardzo teraz popularne słowo “dobrostan”, o którym gdzieś tam zapominałem. Czuję teraz po prostu niesamowitą energię, całkiem inną, niż zanim pojawił się Leonard” – wyjasnił.

POLECAMY: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Jakim ojcem jest Rafał Maserak?

Jeszcze kilka lat temu jego styl życia był zupełnie inny. Sam nie ukrywa, że potrzebował czasu, by „się wyszaleć” i dojść do momentu, w którym będzie gotowy na tak odpowiedzialną decyzję. Dziś patrzy na to z zupełnie innej perspektywy.

W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem i Ewą Wachowicz zaznaczył, że ojcostwo nie było przypadkiem ani presją otoczenia.

“Potomstwo to nie jest plan do odhaczenia. To jest decyzja świadoma, decyzja z miłości. Musiałem chyba do tego dojrzeć i przeżyć już w swoim życiu jakieś chwile, które doprowadziły do tego momentu, że się zdecydowałem” – wytłumaczył.

Choć wielu mogłoby przypuszczać, że jako ojciec będzie rozpieszczał syna, Rafał Maserak ma zupełnie inne podejście. Stawia na zasady i konsekwencję, co – jak sam podkreśla – jest dla niego bardzo ważne.

“Ja jestem dosyć zasadniczy. Może by się wydawało, że rozpieszczam, ale raczej mam swoje zasady. Nie chciałbym być też takim tatą, jak był mój tata dla mnie” – przyznał o poranku.

W jego słowach wybrzmiewa również osobista historia związana z relacją z własnym ojcem. Długie godziny pracy sprawiły, że nie było go często w domu, co odcisnęło ślad na dzieciństwie tancerza. Dziś Rafał Maserak świadomie chce iść inną drogą.

Mimo że dziś ich relacje są uporządkowane, a przeszłość została zamknięta, doświadczenia z młodości wpłynęły na jego obecne decyzje. Tancerz podkreśla, że obecność w życiu dziecka jest dla niego absolutnym priorytetem.

Najbardziej poruszające są jednak jego codzienne wybory, które pokazują, jak bardzo angażuje się w rolę ojca.

“Każde nawet pięć minut, nawet to, że w nocy wracam z drugiej strony naszego kraju do domu po to, żeby przespać się dwie, trzy godziny i rano odprowadzić mojego syna. I te pięć minut to jest dla mnie czasem jak 24 godz. Każda minuta dla mnie jest bardzo ważna, bo chcę mu ją poświęcić” – dodał na antenie.

Historia Rafała Maseraka to dowód na to, że nawet najbardziej uporządkowane życie może zostać całkowicie przewartościowane przez jedno wydarzenie. Ojcostwo zmieniło go nie tylko jako człowieka, ale także jako mężczyznę, który dziś stawia na obecność, relacje i świadome decyzje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek-Majdan ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?

Lubicie Rafała Maseraka jako jurora w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Taniec z Gwiazdami” – odcinek 8
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Jurek Sobieniak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gosia Ohme (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gosia Ohme (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Jurek Sobieniak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Opublikowano

w dniu

przez

Za kulisami jednego z najgorętszych programów rozrywkowych w Polsce dzieją się rzeczy, o których widzowie nie mają pojęcia. Tuż przed kluczowym odcinkiem pojawiły się niepokojące informacje, które mogą wywrócić przebieg rywalizacji do góry nogami. Emocje sięgają zenitu, a sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Dowiedz się więcej już teraz!

Za nami osiem intensywnych tygodni programu „Taniec z Gwiazdami”, które dostarczyły widzom ogromnych emocji, nieprzewidywalnych zwrotów akcji i coraz wyższej poprzeczki dla uczestników. Każdy odcinek był kolejnym testem nie tylko umiejętności tanecznych, ale również odporności psychicznej i fizycznej. Rywalizacja stawała się coraz bardziej zacięta, a każdy błąd mógł kosztować miejsce w programie.

Ćwierćfinałowy odcinek pokazał jednak jasno, że w tym sezonie nie ma miejsca na sentymenty. Największym szokiem była eliminacja Kacpra „Jaspera” Porębskiego i Darii Sytej, którzy przez wiele tygodni uchodzili za jednych z mocniejszych uczestników. Ich odpadnięcie tuż przed półfinałem wywołało lawinę komentarzy i niedowierzania wśród widzów.

Nie mniej emocji wzbudziła niespodziewana zmiana w jury. W miejsce Ewy Kasprzyk pojawiła się Agata Kulesza, której obecność natychmiast została zauważona i szeroko komentowana. Jej oceny i styl wypowiedzi wniosły do programu zupełnie nową dynamikę, co tylko podkręciło atmosferę rywalizacji.

“Agata powinna zostać na stałe; Kobieta z klasą; O wiele lepsza niż Kasprzyk, Bardzo ładne i rzeczowe wypowiedzi; Widać, że się zna” – pisali widzowie po ćwierćfinale.

Do półfinału dotarło pięć par, które teraz staną przed najtrudniejszym wyzwaniem w tej edycji. O Kryształową Kulę walczą Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, a także Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Każda z tych par ma potencjał, by znaleźć się w finale, ale też każda ma swoje słabsze momenty.

POLECAMY: Małgorzata Rozenek-Majdan ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?

Paulina Gałązka wycofa się z programu przed finałem?

Największe poruszenie wywołały jednak najnowsze doniesienia serwisu Pudelek.pl dotyczące Pauliny Gałązki. Według informacji zza kulis, aktorka zmaga się z poważną kontuzją, która może wpłynąć na jej dalszy udział w programie. Sytuacja jest tym bardziej napięta, że mówimy o etapie tuż przed półfinałem.

“Paulina od ponad tygodnia zmaga się z poważną kontuzją. Ma złamane żebro. Problemy zaczęły się jeszcze przed ćwierćfinałem, gdy trenowała z Jackiem Jeschke. Za kulisami pojawiają się żartobliwe komentarze, że Jacek ma na swoim koncie wiele złamanych żeber u swoich partnerek” – przekazała osoba z produkcji na łamach Pudelka.

Mimo poważnych problemów zdrowotnych, Paulina Gałązka nie zamierza się poddawać. Jak wynika z relacji osób z produkcji, aktorka od dni funkcjonuje na silnych lekach przeciwbólowych, a każdy trening jest dla niej ogromnym wyzwaniem i walką z własnym ciałem.

“Od ćwierćfinału jest na silnych lekach przeciwbólowych. Mimo dużego bólu nie poddaje się i kontynuuje treningi. Może też liczyć na wsparcie ekipy z Atlas Tower, gdzie trenuje, w tym swojego partnera Michała, Madzi Tarnowskiej, Michała Kędzierskiego oraz Gamou. Na ten moment produkcja nie zakłada jej wycofania z programu, szczególnie że zbliża się walka o finał. Jednak jej stan zdrowia nie jest najlepszy i każdy trening wiąże się dla niej z dużą walką z bólem” – dodała osoba ze stacji na łamach tabloidu.

Półfinał „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jeden z najbardziej emocjonujących odcinków tej edycji. Dwie choreografie, dogrywka i eliminacja aż dwóch par sprawiają, że presja jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Każdy ruch, każdy krok i każda decyzja mogą przesądzić o wszystkim.

Nie wiadomo, czy Paulina Gałązka będzie w stanie wystąpić w pełni sił i zawalczyć o finał. Jedno jest pewne – nadchodzący odcinek może przejść do historii programu jako jeden z najbardziej dramatycznych. Emocje sięgają zenitu, a widzowie z niecierpliwością czekają na to, co wydarzy się na parkiecie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Kto według Was zasługuje na finał w tej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Daria Syta, Jasper, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Małgorzata Rozenek ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?

Opublikowano

w dniu

przez

W najnowszym podcaście Małgorzata Rozenek odsłoniła kulisy swojego podejścia do wychowania dzieci i finansów w rodzinie. W szczerej rozmowie opowiedziała nie tylko o kieszonkowym i codziennych zasadach, ale też o zaskakującym szczególe dotyczącym przyszłości najmłodszego syna. Jej słowa już wywołały szeroką dyskusję w sieci. Przeczytaj całość już teraz!

Małgorzata Rozenek-Majdan w ostatnich miesiącach wyraźnie udowadnia, że jej działalność nie ogranicza się do obecności na salonach. Intensywnie pracuje przy kolejnych projektach telewizyjnych, a jej nazwisko coraz częściej pojawia się w kontekście dużych produkcji. Każdy jej ruch – zarówno zawodowy, jak i prywatny – szybko staje się szeroko komentowany w mediach.

Jednym z najważniejszych etapów jej kariery stał się program “Bez kompleksów”, realizowany dla TVN7. Format przyciągnął uwagę widzów dzięki spektakularnym metamorfozom uczestników oraz ich poruszającym historiom związanym z walką z kompleksami i własnymi ograniczeniami.

Sukces pierwszej edycji sprawił, że szybko zdecydowano o kontynuacji. Ogłoszono casting do kolejnego sezonu, który ma przynieść jeszcze więcej emocji i zaskoczeń – tym razem z udziałem także mężczyzn, co znacząco rozszerzy formułę programu.

Równolegle Małgorzata Rozenek-Majdan prowadziła reality-show “Królowa przetrwania”, nagrywany na Sri Lance. W produkcji wystąpiły m.in. Monika Jarosińska, Izabela Macudzińska, Ilona Felicjańska, Nicol Pniewska oraz Dominika Serowska, a program – pełen rywalizacji i emocjonujących relacji – dodatkowo zwiększył jej rozpoznawalność.

POLECAMY: Sensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Małgorzata Rozenek-Majdan wprost o finansach dzieci

Mimo intensywnego tempa pracy Małgorzata Rozenek-Majdan pozostaje bardzo aktywna medialnie i regularnie udziela wywiadów. Chętnie komentuje zarówno swoje projekty zawodowe, jak i życie prywatne, podtrzymując stały kontakt z odbiorcami. Ostatnio pojawiła się jako gościni w podcaście “Call Me Mommy”, prowadzonym przez Agata Reszko-Boguszewska. W rozmowie poruszyła tematy związane z macierzyństwem, codziennością oraz kulisami swojej pracy, co spotkało się z dużym zainteresowaniem słuchaczy.

Szczególne emocje wzbudziło jednak jej wyznanie dotyczące najmłodszego syna. Małgorzata Rozenek przyznała wprost, że jego przyszłość została zabezpieczona bardzo wcześnie:

“To ważne, co powiem, ale taka jest prawda. Henio w trakcie pierwszego pół roku swojego życia zarobił na swoje studia. […[ I żeby było jasne te pieniądze na tego Henia czekają” – powiedziała.

Jak podkreśliła, nie chodzi o symboliczne kwoty, ale realne środki, które już teraz mają konkretny cel:

“To nie są te wyimaginowane pieniądze z komunii […]. Tylko to są realne środki odłożone na realnym koncie na realne cele edukacyjne. […] Mam poczucie dumy, że dostrzegłam tę okazję, że to zrobiłam i że spokojnie będę mogła planować tak jego szkołę, żeby on był zadowolony” – dodała.

W rozmowie Małgorzata Rozenek otworzyła się także na temat wychowania dzieci i podejścia do pieniędzy, zdradzając szczegóły, które dla wielu mogą być zaskakujące. Już na początku podkreśliła, że kwestie finansowe od najmłodszych lat są obecne w życiu jej synów, choć dostosowane do ich wieku i możliwości zrozumienia. W jej podejściu nie chodzi o kontrolę, ale o stopniowe oswajanie dzieci z realnym światem.

Na pytanie Agaty Reszko o stosunek dzieci do pieniędzy, Małgorzata Rozenek bez wahania przyznała, że wprowadza konkretne zasady już od najmłodszych lat:

“Tak, oni mają kieszonkowe, oczywiście. Henio ma swój portfelik. On jeszcze nie rozumie, bo tam oczywiście babcia mu daje. Wiesz, on kocha te postaci z bajek i niestety w jednym sklepie, który jest po drodze z przedszkola te postacie są, więc on nagle zaczął marzyć o tym, czy on sobie pójdzie i kupi. Uczymy go też: “dzień dobry, proszę, ile to kosztuje. Dziękuję, do widzenia”. Wiesz, takich rzeczy. Nie możesz tego nauczyć dziecka, jeżeli nie dajesz mu szansy do tego” – powiedziała.

Celebrytka zwróciła uwagę, że choć jej najmłodszy syn ma już własne pieniądze, to wciąż nie rozumie ich wartości – i to jest zupełnie naturalne na tym etapie rozwoju. Jak sama podkreśla, najważniejsze jest oswajanie z procesem, a nie oczekiwanie natychmiastowego zrozumienia:

“Więc on ma te pieniądze. On jeszcze nie rozumie różnicy. Patrzy na pieniądze i mimo, że zna cyfry, to nie wie, że nie rozumie tych wartości. Nie rozumie jeszcze. No ale ma ten portfelik.” – dodała.

W dalszej części rozmowy Małgorzata Rozenek podzieliła się osobistą historią, która szczególnie ją wzrusza i pokazuje, jak ważne są dla niej rodzinne symbole i ciągłość między dziećmi:

„I uwaga, ten portfelik to portfelik, który dostał Stasio. O tak, najpierw miał Stasio, potem miał Tadzio, a teraz ma Henio. Naprawdę. I tak mnie to rozczula, naprawdę bardzo. On był dołączony do gazetki, tak jak były kiedyś, do tej pory są i on był w tej gazetce i po prostu ja mówię “Boże, tyle fajnych rzeczy po drodze się gubiło, te przeprowadzki, to wszystko. A ten portfelik Henio cały czas go ma” – wyznała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca

Lubicie oglądać Małgorzatę Rozenek-Majdan w programach TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen YouTube “Call Me Mommy”)
Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen Instagram Stories Małgorzata Rozenek-Majdan) – 29 kwietnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Sensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Po tygodniach emocjonującej rywalizacji wszystko wchodzi na zupełnie nowy poziom. Stawka rośnie, napięcie sięga zenitu, a uczestnicy stają przed najtrudniejszym sprawdzianem w całej edycji. Jedno jest pewne – ten odcinek zmieni wszystko. Dowiedz się więcej, jak będzie wyglądać półfinał „Tańca z Gwiazdami”!

Za nami osiem intensywnych tygodni programu „Tańca z Gwiazdami”, które dostarczyły widzom ogromnych emocji, zwrotów akcji i nieoczekiwanych decyzji. Każdy kolejny odcinek podnosił poprzeczkę, a uczestnicy musieli udowadniać, że zasługują na miejsce w gronie najlepszych. Ostatni, ćwierćfinałowy epizod pokazał jednak, że w tym show nie ma miejsca na sentymenty.

Największym zaskoczeniem ostatniego odcinka była nie tylko zmiana w jury, ale przede wszystkim niespodziewana eliminacja. Z programem pożegnali się Kacper “Jasper” Porębski oraz Daria Syta, co dla wielu widzów było ogromnym szokiem. Para, która przez wiele tygodni budowała swoją pozycję, odpadła tuż przed półfinałem, co tylko potwierdziło, jak nieprzewidywalny jest ten sezon.

Dodatkowym elementem, który przyciągnął uwagę widzów, była obecność nowej jurorki. W miejsce Ewy Kasprzyk pojawiła się Agata Kulesza, której oceny i komentarze wprowadziły do programu zupełnie inną energię. Jej epizodyczny udział wywołał spore poruszenie i natychmiast stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów odcinka.

Do półfinału dotarło pięć par, które teraz staną przed najtrudniejszym wyzwaniem w tej edycji. O Kryształową Kulę walczą Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, a także Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Każdy z tych duetów ma swoje atuty, ale też słabsze momenty, które mogą zadecydować o ich dalszym losie.

POLECAMY: Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca

Polsat wydał komunikat ws. półfinału “Tańca z Gwiazdami”. Uczestnicy nie mają łatwo?

Półfinałowy odcinek zapowiada się wyjątkowo wymagająco, ponieważ każda para zaprezentuje aż dwie choreografie. Pierwsza z nich będzie przygotowana do utworów i stylów wybranych przez produkcję, co zawsze wiąże się z dużym wyzwaniem i koniecznością wyjścia poza własną strefę komfortu.

Drugi blok taneczny przeniesie widzów w świat musicali, które od lat cieszą się ogromną popularnością. Na parkiecie pojawią się choreografie inspirowane takimi tytułami jak „Król Lew”, „Nędznicy”, „Metro”, „Mamma Mia” czy „Chicago”. To właśnie ten etap może okazać się kluczowy, ponieważ wymaga nie tylko techniki, ale także aktorskiej ekspresji i scenicznej charyzmy.

Wszystkie występy zostaną ocenione przez jurorów, a widzowie będą mogli oddawać swoje głosy za pomocą SMS-ów oraz aplikacji. To połączenie ocen jury i głosów publiczności zdecyduje o tym, które dwie pary bezpośrednio awansują do wielkiego finału.

Dla pozostałych uczestników droga stanie się znacznie trudniejsza. Trzy pary, które nie zdobędą wystarczającej liczby punktów, zmierzą się w dogrywce, która od lat budzi ogromne emocje. To moment, w którym każdy błąd może kosztować miejsce w programie.

W dogrywce wszystkie zagrożone pary zatańczą cza-czę do utworu „Let’s get loud” Jennifer Lopez. Tym razem o ich losie zdecydują wyłącznie jurorzy, co oznacza, że nie będzie miejsca na przypadek ani wsparcie widzów. Liczyć się będzie tylko to, co wydarzy się na parkiecie.

Na koniec odcinka poznamy trzy duety, które zawalczą o zwycięstwo w wielkim finale. To właśnie wtedy okaże się, kto ma realną szansę na zdobycie Kryształowej Kuli i zapisanie się w historii programu.

Jedno jest pewne – nadchodzący półfinał „Tańca z Gwiazdami” będzie jednym z najbardziej emocjonujących odcinków tej edycji. Presja, oczekiwania i rosnąca stawka sprawią, że każdy taniec będzie miał ogromne znaczenie, a widzowie do samego końca nie będą pewni, kto ostatecznie przejdzie dalej. Emisja w najbliższą niedzielę punktualnie o 19:55 w Polsacie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź

Kto według Was zasługuje na finał w tej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Jacek Jeschke i Magda Boczarska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Bartkiewicz i Paulina Gałązka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jacek Jeschke i Magda Boczarska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Uczestnicy w 8 odcinku (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Magdalena Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością