Śledź nas

showbiz

Anna Wendzikowska w ogniu komentarzy! Być pomocną mamą czy pozwolić uczyć się na błędach?

Opublikowano

w dniu

Czy matka powinna zawsze ratować swoje dziecko w trudnych sytuacjach, czy raczej pozwolić mu ponosić konsekwencje zapominalstwa? Ten dylemat poruszyła Anna Wendzikowska, publikując osobisty wpis w mediach społecznościowych. Jej słowa wywołały lawinę komentarzy, a internauci nie byli zgodni. Dowiedz się więcej już teraz!

Anna Wendzikowska to nazwisko doskonale znane widzom – dziennikarka, aktorka i prezenterka, przez lata związana z programem „Dzień Dobry TVN”, w którym przeprowadzała wywiady z największymi gwiazdami światowego kina. Dziś jej życie zawodowe skupia się na działalności medialnej i własnych projektach, ale równie często zwraca na siebie uwagę jako mama dwóch córek. To właśnie rola matki staje się dla niej źródłem wielu przemyśleń, którymi chętnie dzieli się w sieci. Jej najnowszy wpis poruszył temat, który okazał się wyjątkowo bliski tysiącom rodziców.

2 września o godzinie 10:00 Wendzikowska odebrała telefon ze szkoły. W słuchawce usłyszała prośbę córki:

Mamo, zapomniałam śniadaniówki, przywieziesz mi? – powiedziała córka.

Ta pozornie błaha sytuacja uruchomiła w niej lawinę refleksji. Dziennikarka przyznała, że tym razem zdecydowała się zawieźć jedzenie, tłumacząc swoją decyzję troską o dziecko.

Ja zawiozłam, bo raz: nie chce, żeby była głodna, dwa: chce, żeby wiedziała, że w sytuacji kłopotliwej, ma na kogo liczyć – napisała.

Jednocześnie podkreśliła, że zastanawia się, co zrobi, jeśli taka sytuacja zacznie powtarzać się regularnie. W dalszej części wpisu Wendzikowska wróciła pamięcią do własnych szkolnych czasów. Przyznała, że nikt nie dowoził jej zapomnianych rzeczy, ale miała o tyle łatwiej, że mieszkała bardzo blisko szkoły i w razie potrzeby mogła sama wrócić do domu. Dziennikarka zauważyła, że być może właśnie dzięki temu wyrosła na osobę niezwykle samodzielną – czasem aż nadto, bo jak sama dodała, nigdy nie prosi nikogo o pomoc. Dlatego teraz zastanawia się, jaką drogą powinna podążać w wychowaniu swoich córek i co w przyszłości okaże się dla nich cenniejsze: wsparcie czy konsekwencja.

Nie wiem, co zrobię jak to się będzie zdarzało co drugi dzień. Mnie niczego do szkoły w takiej sytuacji nie przywożono, z drugiej strony mieszkałam 5 minut od szkoły i w razie czego mogłam wrócić do domu, a w liceum to już człowiek powinien być odpowiedzialny, ewentualnie ponosić konsekwencje swoich „zapomnień”. Wyrosłam na osobę samodzielną, nawet za bardzo, bo taką, która nigdy nikogo nie prosi o pomoc – dokończyła wpis.

POLECAMY: Dorota Szelągowska spisała testament i opowiada o śmierci! Czy Polacy są gotowi na tak szczere rozmowy?

Rodzice reagują na wpis Anny Wendzikowskiej

Pod jej wpisem natychmiast pojawiły się setki komentarzy od innych rodziców, którzy podzielili się własnymi doświadczeniami. Jedna z internautek napisała:

Mówią, żeby nie zawozić…Ja zawoziłam…i źle na tym wyszłam bo przyzwyczaiłam ją do tego , że jak zapomni, to mama przywiezie. Powtarza się to notorycznie. Jak zgłodnieje to się nauczy. Jak będzie stać pod drzwiami bo zapomni kluczy, to następnym razem weźmie ze sobą – napisała jedna z internautek.

Inna komentująca podzieliła się historią swojej córki, która zapomniała torby na basen.

Moja córka w zeszłym roku zapomniała na początku torby na basen. Raz jej zawiozłam ale powiedziałam, że każdemu się zdarzy więc tym razem ją uratowałam ale ma pamiętać sama. Po jakimś czasie znów zapomniała torby no i tu już nie miałam jak jej zawieźć bo byłam w pracy więc nie miała basenu i siedziała godzinę na balkonie patrząc jak inne dzieci się świetnie bawią. Tak jej to utkwiło w pamięci, że w każdy kolejny czwartek wieczorem spakowana torba czekała już pod drzwiami żeby następnego dnia rano ją wziąć na pewno – napisała inna obserwatorka.

Wśród komentarzy znalazły się także głosy nawołujące do bardziej praktycznego podejścia.

Może lepiej z rana robić wspólnie check liste czy wszystko spakowane. Mniej stresu dla obydwu stron – napisała obserwatorka Wendzikowskiej.

Co ważne, Anna Wendzikowska nie ograniczyła się jedynie do wrzucenia wpisu – aktywnie uczestniczyła w dyskusji z internautkami. Wymieniała opinie, dopytywała o szczegóły i przyznawała, że sama szuka najlepszej drogi wychowawczej. Jej otwartość i gotowość do rozmowy spotkały się z dużym uznaniem, bo rzadko która gwiazda tak szczerze angażuje się w dialog z fanami.

Cała sytuacja pokazała, że nawet codzienne, pozornie błahe problemy potrafią stać się punktem zapalnym do poważnej dyskusji społecznej. To, czy rodzic powinien ratować dziecko, czy pozwolić mu na samodzielne poniesienie konsekwencji, pozostaje kwestią indywidualnych wyborów i podejścia do wychowania. Nie ma jednej odpowiedzi, a doświadczenia innych rodziców pokazują, że każda metoda może mieć swoje plusy i minusy.

Dla Wendzikowskiej temat ten okazał się nie tylko osobistym dylematem, ale także szerszym pytaniem o to, jak wychowywać dzieci w dzisiejszych czasach – pomiędzy troską a wymaganiem odpowiedzialności. Jej wpis stał się lustrem, w którym przejrzały się setki rodziców, a dyskusja, którą wywołała, pokazała, jak różne są podejścia do tego samego problemu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „MasterChef” powraca! Goście specjalni, kulinarne emocje i rekordowa wygrana – zobacz relację ze specjalnego pikniku

A Wy pomagacie swoim dzieciom? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Anna Wendzikowska (fot. screen Facebook Anna Wendzikowska)
Anna Wendzikowska (fot. screen Facebook Anna Wendzikowska)
Anna Wendzikowska (fot. screen Instagram Anna Wendzikowska)
Anna Wendzikowska (fot. screen Instagram Anna Wendzikowska)
Anna Wendzikowska (fot. screen Instagram Anna Wendzikowska)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Filip Chajzer i Bianka wzięli ślub! Tak wyglądała ceremonia w Krakowie

Opublikowano

w dniu

przez

Filip Chajzer i jego ukochana Bianka są już małżeństwem. Para powiedziała sobie „tak” w sobotę 19 września podczas uroczystości w Krakowie. 41-letni prezenter i jego 20-letnia wybranka od miesięcy przygotowywali się do tego wyjątkowego dnia. Wiadomo, jak wyglądała ceremonia, kto pojawił się wśród gości oraz na jakie stylizacje zdecydowali się nowożeńcy.

Filip Chajzer to dziennikarz, prezenter telewizyjny i radiowy, a także syn znanego prezentera Zygmunta Chajzera. Urodził się 27 listopada 1984 roku w Warszawie. Swoją karierę rozpoczynał w prasie i radiu, a szerszej publiczności dał się poznać jako reporter „Dzień Dobry TVN”. Później prowadził m.in. „Małych gigantów”, „Dom marzeń” i „Hipnozę”, a także pojawiał się w programach rozrywkowych.

Życie prywatne na przestrzeni lat było naznaczone zarówno ważnymi momentami, jak i ogromną tragedią. Jego pierwszą żoną była Julia. Para miała syna Maksymiliana, który w 2015 roku zginął w wypadku samochodowym. Filip Chajzer był później związany z dziennikarką Małgorzatą Walczak. W 2017 roku para doczekała się syna Aleksandra. Obecnie Filip Chajzer jest mężem 20-letniej Bianki. Para poznała się na początku 2026 roku przy pracy nad projektem podcastowym. Ich znajomość szybko przerodziła się w związek, a następnie zaręczyny. W sobotę 19 września 2026 roku zakochani stanęli na ślubnym kobiercu w Krakowie, rozpoczynając kolejny rozdział wspólnego życia.

POLECAMY: Filip Chajzer po latach wrócił do tragedii. „Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam”

Ślub odbył się w Krakowie

Historia związku Filipa Chajzera i Bianki od początku wzbudzała spore zainteresowanie. Para poznała się na początku 2026 roku podczas wspólnej pracy nad projektem podcastowym. Bianka pełniła w nim funkcję producentki. Jak wynika z relacji, prezenter szybko zwrócił uwagę na młodą kobietę i poprosił ją o numer telefonu. Ich znajomość bardzo szybko przerodziła się w związek, a po kilku miesiącach zakochani byli już zaręczeni. Od początku uwagę zwracała przede wszystkim dzieląca ich różnica wieku. Bianka ma 20 lat, natomiast Filip Chajzer w listopadzie skończy 42 lata. Para wielokrotnie podkreślała jednak, że dobrze się ze sobą dogaduje, a decyzja o ślubie była dla nich naturalnym kolejnym krokiem.

Do ceremonii przygotowywali się przez wiele miesięcy. Dziennikarz l z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru mówił nawet, że pełnił funkcję własnej „wedding plannerki”. Narzeczeni mieli również za sobą nauki przedmałżeńskie i przygotowania do pierwszego tańca. W sobotę 19 września nadszedł wreszcie długo wyczekiwany dzień. Uroczystość rozpoczęła się punktualnie o godzinie 13:00 w jednym z krakowskich kościołów. Wśród najbliższych pary znalazł się również ojciec pana młodego, Zygmunt Chajzer.

POLECAMY: Filip Chajzer BRONI prezydenta NAWROCKIEGO! Co sądzi o słowach Wojewódzkiego?

Zygmunt Chajzer z żoną Dorotą, fot. Instagram

Tak wyglądali nowożeńcy

Podczas ceremonii Bianka zaprezentowała się w klasycznej, a jednocześnie bardzo efektownej kreacji. Panna młoda wybrała białą suknię z odkrytymi ramionami i wyraźnym rozcięciem. Całość uzupełniał długi welon, który ciągnął się za nią podczas przejścia.

Bianka i Filip Chajzer, fot. Instagram

Filip Chajzer zdecydował się natomiast na elegancki, ciemny garnitur w subtelny prążek. Do niego dobrał białą koszulę oraz brązowe skórzane buty. Stylizacja prezentera była utrzymana w klasycznym, ślubnym charakterze. Dla pary był to finał wielomiesięcznych przygotowań i początek kolejnego etapu związku. Filip Chajzer i Bianka, którzy jeszcze kilka miesięcy temu byli na początku swojej relacji, od soboty oficjalnie są małżeństwem.

POLECAMY: Filip Chajzer BRONI prezydenta NAWROCKIEGO! Co sądzi o słowach Wojewódzkiego?

Bianka i Filip Chajzer, fot. Instagram
Bianka i Filip Chajzer, fot. Instagram

Kontynuuj czytanie

news

Tego o Andziaks mało kto wiedział. W „Girls of Warsaw” wróciła do trudnej przeszłości „Mówił, że nas za**je tej nocy”

Opublikowano

w dniu

przez

Andziaks, fot. Instagram

Andziaks należy dziś do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Angelika Trochonowicz przez lata budowała swoją pozycję w internecie, pokazując odbiorcom swoją codzienność, podróże, macierzyństwo i życie u boku Luki. W najnowszym dokumencie „Girls of Warsaw” zdecydowała się jednak odsłonić znacznie bardziej osobistą część swojej historii. Opowiedziała o dzieciństwie, w którym nie brakowało trudnych i przerażających sytuacji.

Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, urodziła się 10 listopada 1996 roku w Nysie. Dziś ma 29 lat i należy do grona najpopularniejszych polskich twórczyń internetowych. Swoją działalność zaczynała jako nastolatka, publikując materiały związane m.in. z urodą, modą, podróżami i codziennym życiem. Z czasem jej kanał rozrósł się do ogromnego przedsięwzięcia, a Andziaks zaczęła pokazywać także kulisy życia rodzinnego. Dużym momentem w jej karierze był również udział w „Azja Express”. Andziaks wystąpiła w programie razem z Łukaszem „Luką” Trochonowiczem. Para dotarła do finału i ostatecznie zwyciężyła trzecią edycję programu.

Teraz influencerka pojawiła się w „Girls of Warsaw”. Dokument Prime Video pokazuje życie czterech znanych influencerek także poza idealnym obrazkiem znanym z mediów społecznościowych. W jednym z odcinków bohaterki rozmawiają o rodzinie, miłości i doświadczeniach, które wpłynęły na ich życie.

POLECAMY: Andziaks wydała fortunę na dekorację z dyni. Kupilibyście taką?

Jej słowa mogą poruszyć widzów „Girls of Warsaw”

Andziaks zdecydowała się opowiedzieć o wydarzeniach, które pamięta jeszcze z dzieciństwa. Jak wyznała, w jej domu dochodziło do awantur związanych z alkoholem. Wspomniała również o swojej babci, która wielokrotnie próbowała chronić ją i rodzinę przed trudnymi sytuacjami.

I słyszałam jak mój dziadek noże ostrzył i mówił, że nas za**je tej nocy – wyznała.

Po chwili influencerka wróciła do wspomnień związanych z nocami spędzanymi u boku babci.

Mało kto o tym wie, ale no i mój tatuś i mój dziadek lubili alkohol, więc u nas w domu czasami były takie awantury, że moja babcia wiele razy po prostu gdzieś tam ratowała nas z tego wszystkiego, więc przez to też na pewno była taką silną i mocną kobietą. Nas, to też tak ukształtowało, ale na pewno też się na nas odbiło.

Najbardziej przejmująco Andziaks opisała sytuację, gdy jako dziecko spała razem z babcią na kanapie. To właśnie wtedy miała słyszeć groźby swojego dziadka.

Spałam z babcią na kanapie i słyszałam jak mój dziadek noże ostrzył i mówił, że nas za**je tej nocy.

Influencerka podkreśliła, że w tych trudnych chwilach ogromne znaczenie miała dla niej obecność babci. To przy niej czuła się bezpiecznie i miała poczucie, że ktoś stanie w jej obronie.

No to było wtedy bardzo takie mocne, ale pamiętam, że miałam tam moją babcię obok siebie, więc ona mocno mnie trzymała, przytulała i wiedziałam, że jestem bezpieczna, bo ona mnie obroni wreszcie. Wiele razy tak było, że wstawała ta babcia gdzieś tam i no i się szarpała z moim dziadkiem, ale były takie momenty, że pamiętam to do tej pory i mój mąż wie o wielu innych takich sytuacjach, ale to na pewno ukształtowało mnie na taką osobę, której nie wszystkim do końca ufa.

Jak wynika z jej słów, doświadczenia z dzieciństwa miały wpływ na to, jak później budowała relacje z innymi ludźmi. Jednocześnie Andziaks podkreśliła, że dziś stworzyła dla siebie przestrzeń, w której czuje się bezpiecznie.

Zobacz, zapewniłam takie bezpieczne miejsce, tę bezpieczną bańkę, w której jestem, nikt mnie nie skrzywdzi, mam super ciepłego męża, rodzinę i to bym chciała też swoim dzieciom zapewnić, żeby nie przeżywały takich rzeczy jak ja na początku.

POLECAMY: Andziaks zarobiła fortunę na YouTubie. Luka zdradził, ile dokładnie

Mają dwoje dzieci

Życie prywatne Andziaks od lat jest jednym z elementów jej działalności w internecie. Influencerka jest związana z Łukaszem „Luką” Trochonowiczem, również twórcą internetowym. Para wzięła ślub w 2022 roku, a dwa lata wcześniej powitała na świecie pierwsze dziecko: córkę Charlotte Elizabeth. W styczniu 2026 roku rodzina powiększyła się po raz drugi. Andziaks i Luka zostali rodzicami syna Franco. Tym samym influencerka i jej mąż wychowują obecnie dwoje dzieci: sześcioletnią Charlotte oraz syna, który urodził się na początku tego roku.

Szczególnie dużo emocji wzbudza ostatnio starsza pociecha pary. Charlotte od kilku lat trenuje tenis, a jej rodzice chętnie wspierają ją w rozwijaniu sportowej pasji. Już wcześniej Luka opowiadał, że córka regularnie uczęszcza na treningi. We wrześniu 2026 roku Andziaks miała kolejny powód do dumy. Charlotte wróciła z turnieju tenisowego z dwoma złotymi pucharami. Influencerka pochwaliła się sukcesem córki w mediach społecznościowych. Jak wynika z relacji medialnych, sześciolatka rywalizowała także ze starszymi dziećmi.

To właśnie rodzinne życie Andziaks, jej relacja z Luką, macierzyństwo i doświadczenia z przeszłości są jednym z tematów „Girls of Warsaw”. Dokument pokazuje więc nie tylko znaną z internetu influencerkę, ale także kobietę, która otwarcie mówi o wydarzeniach, które ukształtowały jej podejście do rodziny i bezpieczeństwa własnych dzieci.

POLECAMY: Andziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Kontynuuj czytanie

news

TVN ma problem z Dorotą Szelągowską? W tle poważny kryzys

Opublikowano

w dniu

przez

Dorota Szelągowska już wkrótce pojawi się na antenie TVN w nowym formacie, ale jej telewizyjny debiut przypadł na wyjątkowo trudny moment. Po głośnym konflikcie wokół „Nigdy w życiu!” pojawiły się pytania o to, jak cała sytuacja wpłynie na promocję programu i wizerunek prezenterki. Teraz głos w sprawie zabrała ekspertka od komunikacji kryzysowej. Dowiedz się więcej!

Dorota Szelągowska wkrótce zadebiutuje na antenie TVN z nowym formatem „Nowa Szelągowska”. Program ma być kolejnym ważnym projektem w karierze prezenterki, jednak jego start zbiega się w czasie z kryzysem wizerunkowym, który wybuchł wokół kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!”. Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach, a teraz okazuje się, że może mieć również wpływ na sposób promowania nowej produkcji TVN.

Początkiem całego zamieszania była decyzja Joanny Jabłczyńskiej, która poinformowała, że nie wróci do roli Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Jej słowa doprowadziły do medialnej wymiany zdań pomiędzy aktorką, Katarzyną Grocholą oraz producentami filmu. Z czasem w konflikt zaangażowała się również Dorota Szelągowska, która stanęła w obronie swojej mamy.

Prezenterka opublikowała wówczas emocjonalne nagranie skierowane do Joanny Jabłczyńskiej. W materiale padły bardzo mocne słowa pod adresem aktorki, a Dorota Szelągowska zarzuciła jej między innymi mściwość i nazwała ją „złym człowiekiem”. W późniejszym czasie prezenterka publicznie przeprosiła aktorkę, jednak cała sytuacja nie zniknęła z przestrzeni medialnej.

Teraz okazuje się, że zamieszanie może mieć znaczenie również dla promocji „Nowej Szelągowskiej”. Jak twierdzi Pudelek, TVN miał zrezygnować z organizacji oficjalnej konferencji prasowej poświęconej nowemu programowi. Jeżeli informacje te się potwierdzą, oznaczałoby to nietypową sytuację, ponieważ tego typu wydarzenia są jednym ze sposobów prezentowania nowych produkcji oraz ich prowadzących mediom.

O konsekwencje takiej decyzji oraz wpływ całej sytuacji na dalszą karierę Doroty Szelągowskiej Pudelek zapytał Barbarę Krysztofczyk, ekspertkę ds. wizerunku i komunikacji kryzysowej. Specjalistka zwróciła uwagę, że twórcy programu znaleźli się w sytuacji, z której nie ma idealnego wyjścia.

“Twórcy programu byli i nadal są w niesamowicie trudnej sytuacji. Czasu nie cofną i prowadzącej nie wymienią. No więc trzeba w tym wszystkim trwać. Zacisnąć zęby i robić dobrą minę do złej gry” – oceniła.

POLECAMY: Polsat podebrał kolejne twarze TVN. Zaskakujący transfer?

TVN ma problem przez Dorotę Szelągowską?

Zdaniem ekspertki decyzja dotycząca promocji „Nowej Szelągowskiej” jest szczególnie trudna, ponieważ każda możliwość może wiązać się z określonym ryzykiem wizerunkowym. Stacja musi jednocześnie promować swój nowy program i mierzyć się z zainteresowaniem mediów sytuacją, która wydarzyła się poza samym formatem.

“Co do samej promocji programu, to oni w tym temacie nie mają tego komfortu, by rozpatrywać sobie różne decyzje i potem podjąć najlepszą z możliwych. No nie. Ich wybór ograniczony jest do tego, że mogą podjąć decyzję złą lub bardzo złą – bo cokolwiek nie zrobią, będzie miało to jakieś negatywne konsekwencje. Pytanie brzmi: przy okazji którego wyboru uda się choć trochę zminimalizować wizerunkowe straty” – wyjaśniła Krysztofczyk na łamach Pudelka.

Ekspertka zaznaczyła przy tym, że sytuację Doroty Szelągowskiej można również rozpatrywać przez pryzmat jej motywacji. Prezenterka wystąpiła w obronie swojej matki, a później zdecydowała się przeprosić Joannę Jabłczyńską. Zdaniem Barbary Krysztofczyk nie oznacza to jednak, że konsekwencje publicznej wypowiedzi automatycznie znikają.

“W tym przypadku mamy wszak do czynienia z córką, która powiedziała o kilka słów zbyt dużo – ale umówmy się, w jej mniemaniu zrobiła to w obronie własnej matki. Po ludzku można to jakoś tam zrozumieć. Zwłaszcza że przeprosiła i były to przeprosiny poprawnie zrealizowane. A jednak ponieważ Dorota Szelągowska jest wyrazistą osobą publiczną, to konsekwencje tej jej komunikacyjnej samowoli są bardzo bolesne. Jeden tylko film – a wystarczyło, by koniec końców córka Katarzyny Grocholi okazała się największą wizerunkową przegraną tego kryzysu” – podsumowała Barbara Krysztofczyk w tej samej rozmowie.

Czy widzowie będą chcieli oglądać nowy program Doroty Szelągowskiej? O tym przekonamy się już podczas premiery „Nowej Szelągowskiej”. Program będzie emitowany w każdą niedzielę o godz. 17:55, a pierwszy odcinek widzowie zobaczą 27 września w TVN. Format będzie pojawiał się na antenie tuż przed „Faktami”, co oznacza, że Dorota Szelągowska otrzyma miejsce w niedzielnym paśmie, które może przyciągnąć przed telewizory sporą widownię.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kinga Rusin dołączy do Polsatu? Edward Miszczak ma sprytny plan

Będziecie oglądać nowy program Szelągowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dorota Szelągowska (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska i Katarzyna Grochola (fot. Cezary Piwowarski/TVN)
Dorota Szelągowska i Katarzyna Grochola (fot. Cezary Piwowarski/TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Polsat podebrał kolejne twarze TVN. Zaskakujący transfer?

Opublikowano

w dniu

przez

Polsat Café szykuje nowość na wiosnę przyszłego roku. Stacja zapowiedziała już program „Ogród Ekspres”, a teraz poznaliśmy nazwiska jego prowadzących – Izabeli Szarmach i Olgi Piórkowskiej, które widzowie doskonale znają z anteny TVN. Siostry ponownie zajmą się metamorfozami ogrodów, ale tym razem zrobią to dla konkurencyjnej stacji. Dowiedz się więcej o kulisach transferu!

Polsat Café jakiś czas temu ogłosił casting do swojego nowego programu „Ogród Ekspres”. Format ma zadebiutować na antenie wiosną przyszłego roku i już teraz wzbudza zainteresowanie, ponieważ jego założenia są bardzo konkretne. Doświadczone specjalistki będą zamieniać zaniedbane i niewykorzystane przestrzenie w zielone zakątki, które mają stać się miejscem relaksu, spotkań z bliskimi i codziennego odpoczynku.

W każdym odcinku wybrany ogród o powierzchni do 80 metrów kwadratowych przejdzie spektakularną metamorfozę. Twórcy programu chcą przede wszystkim pokazać, że nawet niewielka lub mocno zaniedbana przestrzeń może zyskać zupełnie nowe życie. „Ogród Ekspres” ma łączyć efektowną przemianę z praktycznymi poradami dotyczącymi urządzania i późniejszej pielęgnacji ogrodu.

Największą niespodzianką okazały się jednak nazwiska prowadzących. W piątek w programie „Halo tu Polsat” ogłoszono, że gospodyniami „Ogrodu Ekspres” będą Izabela Szarmach i Olga Piórkowska. Siostry są doskonale znane widzom zainteresowanym tematyką ogrodniczą, ponieważ wcześniej były twarzami TVN, gdzie prowadziły format „Wymarzone ogrody”.

POLECAMY: Kinga Rusin dołączy do Polsatu? Edward Miszczak ma sprytny plan

Kolejny transfer z TVN-u do Polsatu. Zaskoczeni?

Dla obu sióstr będzie to więc powrót do telewizji w dobrze znanej im formule, ale jednocześnie zmiana stacji. Izabela Szarmach i Olga Piórkowska ponownie będą miały za zadanie odmieniać ogrody i pokazywać widzom, jak można wykorzystać nawet niewielką przestrzeń. Tym razem ich program pojawi się jednak na antenie Polsat Café, co można odbierać jako kolejny przykład transferu telewizyjnych twarzy między największymi stacjami.

Pomysł na format jest prosty, ale daje twórcom sporo możliwości. Izabela Szarmach i Olga Piórkowska będą mierzyć się z przestrzeniami, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się trudne do zagospodarowania. Nieustawny teren, zaniedbany przez lata ogródek czy brak pomysłu na jego urządzenie mają być dla prowadzących nie problemem, lecz wyzwaniem, któremu trzeba będzie sprostać w bardzo krótkim czasie.

Ważnym elementem programu będzie bowiem tempo. Prowadzące mają w zaledwie trzy dni przebudować i przekopać wybraną przestrzeń, nadając jej zupełnie nowy charakter. Widzowie zobaczą nie tylko efekt końcowy, ale także kolejne etapy prac. Dzięki temu „Ogród Ekspres” ma być nie tylko programem o spektakularnych metamorfozach, lecz także źródłem inspiracji dla osób, które same chcą zmienić swoje ogrody.

W każdym odcinku mają pojawiać się również praktyczne wskazówki. Izabela Szarmach i Olga Piórkowska pokażą między innymi, jak urządzić przestrzeń przeznaczoną dla dzieci, jak rozpocząć uprawę własnych warzyw czy jak samodzielnie wykonać ogrodowe elementy. Nie zabraknie również pomysłów na ogrodowe meble czy płot. Wszystko ma być podporządkowane temu, aby widz po obejrzeniu programu mógł wykorzystać część pomysłów u siebie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zaśpiewa „Rotę” w wyjątkowej oprawie. Gdzie i kiedy oglądać koncert?

Będziecie oglądać nowy program o metamorfozach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Anna Cieślak, Edward Miszczak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Lidia Bergel (fot. screen TVN.pl)
Izabela Szarmach i Olga Piórkowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Tomasz Wolny, Paulina Sykut-Jeżyna, Izabela Szarmach i Olga Piórkowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna, Izabela Szarmach i Olga Piórkowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Izabela Szarmach i Olga Piórkowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością