Śledź nas

news

Czego się uczy Julia Wieniawa od Rosati i Zielińskiej?

Opublikowano

w dniu

Od września na Polsacie pojawi się nowy serial, w którym wystąpi Julia Wieniawa – zdradziła czego się nauczyła na planie.

“Zawsze warto” to nowy serial Polsatu, z fantastyczną obsadą. W głównych rolach będziemy mogli zobaczyć Julię Wieniawę, Weronikę Rosati i Katarzynę Zielińską. Z tego co wiemy dziewczyny bardzo się polubiły. Oprócz wspólnych wygłupów na planie przyznają, że wiele się od siebie nauczyły. 

Profesjonalizmu, pracowitości (…) dawały mi bardzo dużo rad i bardzo się polubiłyśmy. – powiedziała Wieniawa

Polecamy – Szkoła życia na planie “Zawsze warto”? Julia Wieniawa opowiada o kulisach pracy na planie

Dobra energia jest zaraźliwa, dlatego kiedy ludzie, którzy ze sobą pracują się lubią projekt wychodzi o wiele lepszy. Tak również było w przypadku ekipy “Zawsze warto”

Staramy się mieć dobrą atmosferę na planie, staramy się wszyscy lubić i chyba widać to później na ekranie.

Czy wy też nie możecie doczekać się już nowego serialu z udziałem Julii Wieniawy? Zapraszamy do obejrzenia naszego wideo, a co środę o 21:05 do oglądania “Zawsze warto”.

Zobacz także – Rosati, Wieniawa i Zielińska na konferencji serialu “Zawsze warto” – obejrzyjcie zdjęcia

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Reunion ❤️

Post udostępniony przez Julia Wieniawa-Narkiewicz (@juliawieniawa)

 

 

news

Kuba Badach rusza w trasę „Radio Edit”. 9 koncertów w największych miastach Polski

Opublikowano

w dniu

przez

Fani dobrej polskiej muzyki mają powód do radości. Kuba Badach ogłosił trasę koncertową „Radio Edit”, która towarzyszy premierze jego najnowszego albumu o tym samym tytule. Artysta odwiedzi dziewięć miast w Polsce i zaprezentuje zarówno premierowy materiał, jak i utwory dobrze znane jego publiczności.

Koncerty zapowiadają się jako jedno z ciekawszych wydarzeń muzycznych tego roku. Na scenie nie zabraknie charakterystycznego brzmienia, emocjonalnych interpretacji i muzycznej precyzji, z której Badach słynie od lat.

Bilety na wydarzenia są dostępne w sprzedaży na stronie
https://www.ticketclub.pl – dystrybutorem jest TicketClub Polska.

Jeden z najbardziej wszechstronnych artystów polskiej sceny

Kuba Badach od lat należy do grona najbardziej cenionych wokalistów w Polsce. Jest kompozytorem, producentem i liderem wielu projektów muzycznych. Publiczność zna go zarówno z działalności solowej, jak i z zespołu Poluzjanci czy projektu Tribute to Andrzej Zaucha.

Jego styl to połączenie soulu, jazzu i popu. Dzięki temu jego muzyka trafia do bardzo szerokiej publiczności. Artysta ma na koncie wiele nagród, w tym Fryderyki, a koncerty z jego udziałem od lat zbierają świetne recenzje.

To właśnie na scenie Badach pokazuje pełnię swoich możliwości – od subtelnych, intymnych interpretacji po energetyczne, rozbudowane aranżacje.

Album „Radio Edit” – nowe brzmienie i energia

„Radio Edit” to czwarty solowy album artysty. Na płycie znalazło się dziesięć premierowych utworów, które rozwijają kierunek znany z poprzedniego, platynowego albumu „Oldschool”.

Nowe kompozycje są nieco prostsze harmonicznie, ale jednocześnie bardziej nowoczesne brzmieniowo. Słychać w nich inspiracje klasycznym popem, soulem i funkiem z lat 80. i 90.

Tytuł płyty nawiązuje do branżowego określenia wersji utworu przygotowanej specjalnie do emisji radiowej. Zwykle taka piosenka trwa około dwóch i pół minuty.

Jak żartuje sam artysta:

„Na moim albumie wszystkie kompozycje trwają około czterech minut, więc podstawowego kryterium piosenki radiowej nie udało mi się spełnić. A może jednak? Posłuchajcie i oceńcie sami”.

Ciekawostką jest również sposób nagrania albumu. Całość powstała „na setkę”, czyli w jednym czasie, gdy wszyscy muzycy grali razem w studiu. To dziś rzadko spotykana metoda, która daje bardzo naturalne i autentyczne brzmienie.

Za warstwę tekstową odpowiada Aleksandra Kwaśniewska. Jej teksty wnoszą do płyty lekkość, emocjonalność i bardzo osobisty charakter.

Trasa „Radio Edit” – gdzie jeszcze można zobaczyć Kubę Badacha?

Artysta odwiedzi dziewięć polskich miast. Na scenie zaprezentuje utwory z nowej płyty, ale także znane i lubiane kompozycje ze swojego repertuaru.

Najbliższe koncerty:

  • 10 marca – ICE, Kraków
  • 11 marca – Cavatina Hall, Bielsko-Biała
  • 17 marca – Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego, Rzeszów
  • 18 marca – Centrum Spotkania Kultur, Lublin
  • 22 marca – Klub Wytwórnia, Łódź
  • 26 marca – CKK Jordanki, Toruń
  • 27 marca – Sala Ziemi, Poznań
  • 28 marca – Klub Stodoła, Warszawa
  • 29 marca – Stary Maneż, Gdańsk

Bilety są dostępne online na stronie:
https://www.ticketclub.pl

Informacje organizacyjne

Podane godziny koncertów są orientacyjne i mogą ulec zmianie.

Wstęp na wydarzenie przysługuje osobom powyżej 10. roku życia posiadającym ważny bilet.

  • osoby poniżej 16 lat mogą uczestniczyć w koncercie wyłącznie pod opieką rodzica lub opiekuna
  • osoby w wieku 16–18 lat powinny posiadać pisemną zgodę rodzica lub opiekuna

W przypadku pytań dotyczących dostępności dla osób z ograniczoną mobilnością organizator prosi o kontakt pod adresem: kontakt@ticketclub.pl.

Kontynuuj czytanie

news

Sara James skomentowała ślub Viki Gabor. Jedno zdanie wystarczyło

Opublikowano

w dniu

przez

Plotki, które jeszcze niedawno wydawały się nieprawdopodobne, nagle obiegły cały internet i wywołały ogromne poruszenie wśród fanów młodej gwiazdy. Informacje o rzekomym romskim ślubie Viki Gabor zaskoczyły opinię publiczną i wywołały lawinę pytań o jej życie prywatne. Gdy emocje zaczęły rosnąć, w sprawie pojawił się kolejny głos ze świata muzyki. Dowiedz się więcej, co na ten temat myśli Sara James!

W ostatnich tygodniach nazwisko Viki Gabor wyjątkowo często pojawiało się w wyszukiwarkach internetowych oraz nagłówkach portali rozrywkowych. Młoda artystka, która dotąd kojarzona była głównie z muzyką i scenicznymi sukcesami, niespodziewanie znalazła się w centrum medialnej burzy. Wszystko zaczęło się od doniesień dotyczących jej życia prywatnego, które szybko rozgrzały internet do czerwoności i sprawiły, że fani zaczęli zadawać coraz więcej pytań.

Dotychczasowy wizerunek Viki Gabor był raczej spokojny i pozbawiony większych kontrowersji. Wokalistka skupiała się przede wszystkim na rozwijaniu kariery, koncertach i nowych projektach muzycznych. Dlatego informacje, które pojawiły się pod koniec ubiegłego roku, dla wielu osób były prawdziwym zaskoczeniem i wywołały ogromne poruszenie w mediach społecznościowych.

Iskrą zapalną całej sytuacji okazały się słowa romskiego celebryty Bogdana Trojanka, który w grudniu zdecydował się publicznie opowiedzieć o wydarzeniu mającym dotyczyć jego wnuka Giovanniego oraz młodej piosenkarki. Mężczyzna bez wahania mówił o sprawie przed kamerami, przekonując, że wszystko odbyło się zgodnie z tradycją romską i zasadami panującymi w tej społeczności.

Tak miało być i tak się stało. Chciałem pastwo poinformować, że jesteśmy w Krakowie. Viki Gabor i mój wnuczek Giovani pobrali się według tradycji romskiej. Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele – mówił mężczyzna pod koniec grudnia.

Te słowa w błyskawicznym tempie rozeszły się po internecie, wywołując lawinę komentarzy i spekulacji. Fani byli zaskoczeni nie tylko informacją o rzekomym ślubie, ale również samym faktem, że Viki Gabor pozostaje w poważnym związku. Dla wielu obserwatorów była to informacja zupełnie niespodziewana, ponieważ młoda artystka do tej pory bardzo rzadko dzieliła się szczegółami ze swojego życia prywatnego.

W sieci szybko pojawiły się również pytania o formalny charakter takiej ceremonii. Internauci zastanawiali się, czy tradycyjny romski ślub ma jakiekolwiek skutki prawne w Polsce i czy można go traktować jako prawdziwe małżeństwo w świetle obowiązujących przepisów. Wiele osób podchodziło do tych informacji z dystansem, uznając je za element tradycji lub zwyczajów kulturowych, które niekoniecznie mają formalne znaczenie.

Sama Viki Gabor początkowo nie komentowała szeroko całej sytuacji. Nie prostowała też publicznych wypowiedzi Bogdana Trojanka, co tylko podsycało zainteresowanie opinii publicznej. Z czasem jednak dała do zrozumienia, że w jej życiu rzeczywiście zachodzą istotne zmiany. Podkreślała przy tym, że jest szczęśliwa i skupiona przede wszystkim na dalszym rozwoju – zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej.

POLECAMY: Marcelina Zawadzka odezwała się z Dubaju. Tak wygląda sytuacja na miejscu

Sara James komentuje ślub Viki Gabor

Gdy emocje wokół sprawy zaczęły powoli opadać, temat powrócił za sprawą kolejnej młodej gwiazdy polskiej sceny muzycznej. O zamieszanie związane z romskim ślubem zapytana została Sara James, która – podobnie jak Viki Gabor – zdobyła popularność dzięki programowi „The Voice Kids” oraz występom na Eurowizji Junior. Artystka jest zaledwie rok młodsza od koleżanki z branży, dlatego wielu dziennikarzy uznało, że może mieć ciekawą perspektywę na tę sytuację.

W rozmowie z „Super Expressem” Sara James została zapytana o ocenę decyzji życiowych Viki Gabor. Piosenkarka jednak nie zamierzała wdawać się w ocenianie czy komentowanie wyborów koleżanki po fachu. Zamiast tego odpowiedziała w bardzo wyważony sposób.

Nie wiem. Ja myślę, że w ogóle… Dlaczego miałabym się też wypowiadać? To jest totalnie nie moje życie i dziewczyny też się nie wypowiadają na temat mojego. Więc uważam, że każdy niech robi, co chce. Jeśli kogoś kocha, to fantastycznie i that’s it – skwitowała.

Młoda gwiazda wyraźnie pokazała, że nie chce podsycać plotek ani dokładać kolejnych spekulacji do już gorącego tematu. Dopytana o to, czy życzy koleżance szczęścia, odpowiedziała z dużą życzliwością i dystansem do całej medialnej burzy.

Zdecydowanie i życzę wszystkim szczęścia. To jest chyba najważniejsze w życiu – podkreśliła.

Choć sprawa wciąż budzi ciekawość fanów i komentatorów, wiele wskazuje na to, że dla samych zainteresowanych najważniejsze pozostają spokój i prywatność. Viki Gabor nadal rozwija swoją karierę muzyczną, a Sara James skupia się na własnych projektach i międzynarodowych planach. W świecie pełnym plotek i sensacyjnych nagłówków obie młode artystki zdają się przypominać, że najważniejsze jest po prostu szczęście i możliwość podążania własną drogą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda powiedziała wprost, co zrobiłaby w razie wojny. Zaskoczeni?

Zgadzacie się ze słowami Sary James? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Sara James (fot. screen Instagram Sara James)
Viki Gabor (fot. screen Instagram Viki Gabor)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marcelina Zawadzka odezwała się z Dubaju. Tak wygląda sytuacja na miejscu

Opublikowano

w dniu

przez

Niepokojące doniesienia z Bliskiego Wschodu wywołały falę obaw na całym świecie. W centrum wydarzeń znalazła się również znana polska prezenterka, która od kilku miesięcy mieszka w Dubaju razem z rodziną. Marcelina Zawadzka postanowiła przerwać spekulacje i opowiedzieć, jak wygląda rzeczywistość w miejscu, gdzie pojawiły się informacje o rakietach. Dowiedz się więcej!

Od kilku miesięcy życie Marceliny Zawadzkiej toczy się tysiące kilometrów od Polski. Modelka i prezenterka, znana m.in. z programu „Farma”, razem ze swoim narzeczonym Maxem Gloecknerem zdecydowała się na przeprowadzkę do Dubaju. Jak sama przyznała, decyzja była w dużej mierze związana z zawodowymi zobowiązaniami partnera. Nie oznacza to jednak, że całkowicie odcięła się od Polski – nadal bierze udział w różnych projektach i często pojawia się w kraju w związku z pracą.

Ostatnie dni przyniosły jednak wydarzenia, które wywołały ogromne poruszenie w mediach na całym świecie. Konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie przyciągnął uwagę opinii publicznej, a w przestrzeni informacyjnej pojawiły się doniesienia o atakach rakietowych. Wśród miejsc wymienianych w kontekście napiętej sytuacji znalazły się również Zjednoczone Emiraty Arabskie. Informacje o rakietach nad Dubajem sprawiły, że internauci natychmiast zaczęli dopytywać o bezpieczeństwo przebywającej tam Marceliny Zawadzkiej i jej rodziny.

Prezenterka szybko zareagowała na falę wiadomości od zaniepokojonych fanów. W mediach społecznościowych uspokoiła obserwatorów, informując, że ona, jej partner Max Gloeckner oraz ich syn Leonidas są bezpieczni. W kolejnych dniach ponownie zabrała głos, relacjonując, jak wygląda sytuacja w miejscu, w którym obecnie przebywają. Jej wpisy natychmiast przyciągnęły ogromną uwagę internautów.

Na Instagramie Marcelina Zawadzka zdecydowała się opisać dokładniej, gdzie obecnie znajduje się wraz z rodziną. Z jej relacji wynika, że wybrali miejsce położone nieco dalej od ścisłego centrum miasta.

U nas bez większych zmian – dobrze. Tzn. jesteśmy w domu, który jest niski, murowany, nie ma ogromnych szyb i znajduje się na obrzeżach Dubaju – wyznała.

Słowa prezenterki pokazują, że choć sytuacja jest analizowana na bieżąco, rodzina stara się zachować spokój i rozsądek. Marcelina Zawadzka przyznała również, że razem z partnerem biorą pod uwagę różne możliwości i starają się przygotować na ewentualne scenariusze.

Rozważamy różne scenariusze i staramy się na to przygotować. O planie na najbliższy czas poinformuję was, kiedy już coś będzie wiadomo na sto procent – dodała Zawadzka.

POLECAMY: Doda powiedziała wprost, co zrobiłaby w razie wojny. Zaskoczeni?

Jak wygląda życie w Dubaju? Zawadzka ujawnia prawdę

W swoim wpisie gwiazda Polsatu zwróciła także uwagę na to, jak w takich momentach działa internet i media. Według niej napięte sytuacje często prowadzą do skrajnych reakcji i ogromnych emocji, które w sieci potrafią przerodzić się w falę krytyki czy hejtu wobec osób znajdujących się w centrum wydarzeń.

Ogólnie takie sytuacje polaryzują ludzi. Dobrze widać to w internecie. Jaka fala hejtu spływa na ludzi, którzy znaleźli się w obecnej sytuacji […]. Ale też rozumiem, że media zrobiły taką narrację, że ludzie tak oceniają – czytamy.

Jednocześnie Marcelina Zawadzka podkreśliła, że jej własne obserwacje z Dubaju różnią się od obrazu, który często pojawia się w nagłówkach portali informacyjnych. Według niej codzienne życie w mieście nadal toczy się stosunkowo normalnie, a mieszkańcy starają się funkcjonować mimo napiętej sytuacji geopolitycznej.

W dalszej części relacji opisała, że na ulicach nie widać paniki, a ludzie próbują zachować codzienny rytm życia.

Z tego co widzę sama i słyszę też od bliskich […], życie toczy się dalej. Ludzie się odwiedzają, chodzą na spotkania, do restauracji. Starają się funkcjonować: nie ma paniki, absolutnie nie – stwierdziła.

Prezenterka zaznaczyła jednak wyraźnie, że nikt nie bagatelizuje sytuacji. Marcelina Zawadzka podkreśliła, że ona i jej bliscy są świadomi zagrożeń i śledzą informacje na bieżąco, starając się zachować rozsądek i nie ulegać emocjom.

Nie bagatelizujemy i nie lekceważymy tego, co się dzieje, ale też nie nakręcamy strachu i spirali paniki – zakończyła.

Sytuacja w regionie pozostaje jednak dynamiczna, a doniesienia o napięciach sprawiają, że wiele osób zaczyna rozważać różne scenariusze. W mediach pojawiają się także informacje o utrudnieniach w podróżowaniu oraz możliwych zakłóceniach w ruchu lotniczym. Niektóre lotniska w regionie działają w ograniczonym trybie, a linie lotnicze monitorują rozwój wydarzeń, co tylko podsyca niepewność wśród osób przebywających na Bliskim Wschodzie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dawid Kwiatkowski ujawnił kulisy sławy. To wymknęło się spod kontroli?

Śledzicie wiadomości z Bliskiego Wschodu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Marcelina Zawadzka (fot. screen Instagram Stories Marcelina Zawadzka) – 4 marca 2026
Marcelina Zawadzka (fot. screen Instagram Stories Marcelina Zawadzka)
Marcelina Zawadzka (fot. screen Instagram Marcelina Zawadzka)
Marcelina Zawadzka (fot. screen Instagram Marcelina Zawadzka)
Marcelina Zawadzka i Max Gloeckner (fot. screen Instagram Marcelina Zawadzka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda powiedziała wprost, co zrobiłaby w razie wojny. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Doda znów znalazła się w centrum uwagi – tym razem nie z powodu koncertów czy show-biznesowych sporów. W najnowszym wywiadzie padły słowa, które natychmiast odbiły się szerokim echem. Czy to szczera deklaracja patriotyzmu, czy emocjonalny manifest? Dowiedz się więcej!

W ostatnich tygodniach o Dodzie znów było wyjątkowo głośno. Najpierw media rozpisywały się o jej działaniach na rzecz bezdomnych zwierząt, później o premierze serialu dokumentalnego poświęconego jej życiu. Do tego doszły doniesienia o planowanym koncercie na PGE Narodowym oraz szeroko komentowany konflikt z Edwardem Miszczakiem. Wydawało się, że wokalistka powiedziała już wszystko, a jednak zaskoczyła po raz kolejny.

Tym razem nie chodzi o scenę, muzykę czy medialne przepychanki. Doda w niedawnej rozmowie z „Wprost” otworzyła się na temat swojego przywiązania do ojczyzny i jasno określiła swoje stanowisko wobec ewentualnych dramatycznych wydarzeń w kraju. Jej słowa wybrzmiały wyjątkowo mocno i bezkompromisowo.

Wokalistka podkreśliła, że Polska jest dla niej czymś znacznie więcej niż tylko miejscem zamieszkania czy pracy. To przestrzeń, z którą czuje się emocjonalnie i tożsamościowo związana. Jak sama przyznała, nie wyobraża sobie, by mogła ją opuścić – nawet w obliczu zagrożenia.

Bardzo kocham Polskę i jestem z tych porąbanych patriotek, co jak będzie wojna, to stanie w pierwszym szeregu, na pierwszej linii – stwierdziła.

Te słowa błyskawicznie obiegły internet. Jedni uznali je za wyraz odwagi i szczerego patriotyzmu, inni odebrali jako zbyt emocjonalne i prowokacyjne. Sama artystka nie pozostawiła jednak miejsca na niedomówienia – jej stanowisko jest jednoznaczne.

POLECAMY: Dawid Kwiatkowski ujawnił kulisy sławy. To wymknęło się spod kontroli?

Co Doda zrobiłaby w razie wojny?

Jak zaznaczyła, nie zdezerterowałaby i nie szukała bezpiecznego schronienia poza granicami kraju, nawet gdyby miała taką możliwość. Wprost odniosła się do potencjalnej emigracji, podkreślając, że nie jest to scenariusz, który brałaby pod uwagę.

Nie zdezerterowałabym, nie uciekłabym do Hiszpanii, mimo że bym mogła. Nie, nie ze mną takie numery – zadeklarowała.

W dalszej części rozmowy Doda nawiązała także do swoich wieloletnich doświadczeń w show-biznesie. Przyznała, że świat mediów nauczył ją dystansu i odporności na manipulacje oraz kreowanie narracji. Jej zdaniem mechanizmy funkcjonujące w branży rozrywkowej są jedynie przedsmakiem tego, co dzieje się w polityce.

Artystka nie ukrywa, że właśnie ta świadomość sprawia, iż stara się nie angażować emocjonalnie w polityczne konflikty i medialne burze. Z dystansem podchodzi również do teorii spiskowych, które regularnie pojawiają się na jej temat.

Wiem, jak to wygląda w show-biznesie, a jest to zaledwie ułamek tego, co robią z nami politycy, więc będąc cząstką tego świata, byłabym idiotką, gdybym dawała temu, jakikolwiek ładunek emocjonalny. Nie wkręcam się w polityczne teorie spiskowe, wystarczają mi te, które powstają na mój temat – dodała.

Deklaracje Dody pokazują jej bardziej osobiste, ideowe oblicze, które rzadko przebija się przez warstwę scenicznego wizerunku. Jedno jest pewne – artystka znów wywołała dyskusję, która daleko wykracza poza świat show-biznesu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Królowa przetrwania”: zaskakująca Serowska, Tajner w cekinach, elegancka Rutkowski [FOTO]

Zaskoczyła Was Doda tym wyznaniem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Doda (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)
Doda (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)
Doda (fot. screen TVN) – wywiad w “Dzień dobry TVN” z 5 września 2025 roku

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością