showbiz
Julia Suryś z „Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub. Kim jest jej mąż?
Jeszcze niedawno opowiadała o przygotowaniach i zdradzała pierwsze szczegóły ceremonii. Teraz wszystko stało się jasne – Julia Suryś i Marcin Stromecki są już po ślubie, a do sieci trafiły pierwsze kadry z tego wyjątkowego dnia. Dowiedz się więcej!
Piątkowe popołudnie okazało się wyjątkowym momentem w życiu Julii Suryś i Marcina Stromeckiego. Para zakochanych stanęła na ślubnym kobiercu, a uroczystość od samego początku wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród fanów i internautów. Nie trzeba było długo czekać, by w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze zdjęcia i nagrania z tego wyjątkowego wydarzenia.
Historia miłości Julii Suryś i Marcina Stromeckiego mogłaby posłużyć za scenariusz romantycznej komedii. Sama tancerka już jakiś czas temu zdradziła, że ich znajomość zaczęła się zupełnie przypadkowo. Jak się okazuje, wszystkiemu winny był… brak okularów.
W rozmowie dla programu „Halo tu Polsat” Julia Suryś opowiedziała, jak doszło do ich pierwszego spotkania. Jak przyznała, początkowo była przekonana, że rozmawia ze swoim znajomym. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
“Nie miałam okularów. Pomyliłam go z kolegą, ale stwierdziłam, że mega przystojny. Po czym później jak do mnie podszedł, okazało się, że nie ten, ale równie przystojny” – wyznała jakiś czas temu w śniadaniówce.
Chwilę później okazało się, że tajemniczy nieznajomy nie zamierza zmarnować okazji i zaprosił tancerkę na pierwszą randkę.
Z biegiem czasu ich relacja tylko się umacniała. Para chętnie dzieliła się wspólnymi chwilami w mediach społecznościowych, a fani z zainteresowaniem śledzili kolejne etapy ich związku. Nic więc dziwnego, że informacje o przygotowaniach do ślubu wywołały tak duże emocje.
Jeszcze przed ceremonią Julia Suryś zdradzała pierwsze szczegóły planowanego wesela. W tym samym wywiadzie dla „Halo tu Polsat” przyznała, że na liście gości znajdzie się około 170 osób, a sama uroczystość będzie utrzymana w klasycznym, tradycyjnym klimacie.
Jak podkreślała, nowożeńcy nie planowali przesadnych atrakcji ani nietypowych rozwiązań. Wesele miało być przede wszystkim rodzinne i pełne dobrej zabawy. Sama tancerka określiła je jako “typowo polskie, bez wielkich udziwnień”.
POLECAMY: Doda NOWĄ TRENERKĄ w „The Voice of Poland”? Powiedziała to wprost
Jak wyglądał ślub Julii Suryś? Są zdjęcia!
Okazuje się, że ceremonia odbyła się w piątkowe popołudnie. Pierwsze kulisy wydarzenia ujawniła prowadząca hitowe show “Farma” – Ilona Krawczyńska, która znalazła się w gronie zaproszonych gości. To właśnie ona opublikowała w mediach społecznościowych krótkie nagrania oraz zdjęcia, na których można zobaczyć parę młodą.
Na opublikowanych materiałach Julia Suryś zachwyca w efektownej, śnieżnobiałej sukni ślubnej, która od razu przyciągnęła uwagę internautów. Marcin Stromecki postawił natomiast na ponadczasową elegancję i wybrał klasyczny garnitur. Fani nie kryją zachwytu i zgodnie przyznają, że nowożeńcy prezentowali się zjawiskowo.
Nie da się ukryć, że dla znanej z „Tańca z Gwiazdami” tancerki rozpoczął się właśnie jeden z najpiękniejszych rozdziałów w życiu. Po miesiącach przygotowań i odliczania do tego wyjątkowego dnia Julia Suryś i Marcin Stromecki mogą już cieszyć się wspólnym życiem jako małżeństwo. A sądząc po pierwszych kadrach z uroczystości, był to ślub dokładnie taki, o jakim marzyli – pełen wzruszeń, rodzinnej atmosfery i niezapomnianych chwil.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Telewizja Republika znów PROSI o pieniądze. Na co zbierają?
Jak Wam podoba się kreacja Julii Suryś? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
news
Doda NOWĄ TRENERKĄ w „The Voice of Poland”? Powiedziała to wprost
Od kilku dni wokół nowej edycji „The Voice of Poland” robi się coraz głośniej, a wszystko za sprawą spekulacji dotyczących składu trenerów. W centrum zainteresowania ponownie znalazła się Doda, która od lat nie ukrywa, że marzy o tym, by zasiąść w czerwonym fotelu. Teraz gwiazda postanowiła odnieść się do plotek, które zaczęły krążyć w mediach. Dowiedz się więcej!
Jesienna ramówka TVP zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią wraca jeden z najpopularniejszych muzycznych formatów w Polsce. Widzowie z niecierpliwością czekają na ogłoszenie składu trenerów 17. edycji „The Voice of Poland”, jednak stacja wciąż nie zdradziła, kto pojawi się w nowych odcinkach.
To właśnie brak oficjalnych informacji sprawił, że w mediach społecznościowych i na portalach internetowych ruszyła lawina spekulacji. Fani programu tworzą własne listy życzeń, zastanawiając się, które gwiazdy mogłyby odświeżyć formułę show i przyciągnąć przed telewizory nowych widzów.
Jednym z najczęściej wymienianych nazwisk jest Doda. Artystka już od dłuższego czasu nie ukrywa, że rola trenerki w „The Voice of Poland” byłaby dla niej spełnieniem jednego z największych zawodowych marzeń. Wielokrotnie podkreślała, że właśnie ten format jest jej szczególnie bliski.
W ostatniej edycji na fotelach trenerskich zasiedli Kuba Badach, Margaret, Michał Szpak oraz duet Tomson i Baron. Na razie nie wiadomo jednak, czy TVP zdecyduje się pozostawić dotychczasowy skład, czy też postawi na zmiany. Im dłużej trwa cisza ze strony produkcji, tym więcej pojawia się nieoficjalnych doniesień.
W ostatnich dniach w mediach zaczęły pojawiać się również plotki, jakoby produkcja programu mogła obawiać się zbyt wyrazistej osobowości Dody. Według niektórych spekulacji właśnie jej temperament i bezkompromisowy charakter miałyby być przeszkodą w dołączeniu do formatu.
POLECAMY: Telewizja Republika znów PROSI o pieniądze. Na co zbierają?
Doda byłaby dobrą trenerką w “The Voice of Poland”?
Sama zainteresowana zupełnie inaczej patrzy jednak na całą sytuację. W rozmowie na antenie Radia Eska piosenkarka przyznała, że odbiera takie komentarze jako komplement i dowód na to, że posiada cechy, które w tego typu programie są niezwykle potrzebne.
“No ja to bardzo pozytywnie odbieram, jako niesamowity mój atut i przede wszystkim bardzo dużą zaletę. Nie wyobrażam sobie artysty, który nie ma charyzmy, który nie jest w stanie koncentrować na sobie uwagi. Całe zagraniczne „Voice”, z różnych krajów, bierze najbardziej charyzmatyczne jednostki i najciekawsze postaci rynku muzycznego ichniejszego, nie bojąc się o takie rzeczy, bo właśnie taka osoba może nauczyć innych tego samego” – powiedziała Doda w rozmowie na antenie Radia Eski.
Wokalistka zwróciła przy tym uwagę, że w międzynarodowych edycjach „The Voice” producenci bardzo często stawiają właśnie na silne i charakterystyczne osobowości. Jej zdaniem trener nie powinien być wyłącznie ekspertem od muzyki, ale również kimś, kto potrafi inspirować, motywować i uczyć młodych artystów odwagi na scenie.
Zdaniem Dody charyzma nie jest wadą, lecz jednym z najważniejszych narzędzi pracy w branży muzycznej. To właśnie dzięki niej można przyciągnąć uwagę publiczności i pomóc uczestnikom odnaleźć własny styl oraz pewność siebie. Gwiazda wyraźnie daje do zrozumienia, że nie zamierza przepraszać za swój temperament.
Jak wiadomo, artystka od lat otwarcie mówi o tym, że chciałaby zostać trenerką w „The Voice of Poland”. Co ciekawe, w przeszłości przyznała, że odrzuciła propozycje udziału w innych popularnych formatach telewizyjnych. Doda wyznała, że odmówiła jurorowania w „Tańcu z Gwiazdami”, „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” oraz „Must Be The Music”, ponieważ wciąż liczy na szansę dołączenia właśnie do „The Voice”.
Czy TVP zdecyduje się spełnić jej marzenie? Tego na razie nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne – każda kolejna wypowiedź Dody na temat muzycznego show wywołuje ogromne emocje, a fani nie ukrywają, że chętnie zobaczyliby ją w czerwonym fotelu. Dopóki stacja nie odsłoni kart, spekulacje z pewnością nie ustaną.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mikołaj “Bagi” Bagiński rusza z WŁASNYM programem. Kiedy premiera?
Widzielibyście Dodę w roli trenerki w hicie TVP2? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Telewizja Republika znów PROSI o pieniądze. Na co zbierają?
To kolejna zbiórka, z którą do swoich widzów zwróciła się Telewizja Republika. Stacja chce zrealizować wyjątkowy projekt związany z wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych i nie ukrywa, że bez wsparcia odbiorców może być o to trudno. O co dokładnie chodzi i ile pieniędzy potrzeba? Dowiedz się więcej!
Telewizja Republika od lat buduje swoją pozycję na polskim rynku medialnym jako stacja o profilu informacyjno-publicystycznym. Nadawca rozpoczął działalność w 2013 roku, a jego siedziba znajduje się w Warszawie. Od początku istnienia kanał skupia się na programach informacyjnych, publicystyce oraz rozmowach z politykami, ekspertami i komentatorami życia publicznego.
Na antenie regularnie pojawiają się relacje z najważniejszych wydarzeń w kraju i za granicą, debaty polityczne oraz wywiady z osobami ze świata polityki i mediów. Z biegiem lat stacja wypracowała własny styl i wierne grono odbiorców, którzy aktywnie angażują się także w organizowane przez nią inicjatywy.
Od 2017 roku funkcję prezesa zarządu i redaktora naczelnego pełni Tomasz Sakiewicz, będący jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy związanych z nadawcą. To właśnie pod jego kierownictwem Telewizja Republika zaczęła dynamicznie się rozwijać, a w ostatnich latach znacząco zwiększyła swoją rozpoznawalność.
Szczególnie głośno o stacji zrobiło się po zmianach na rynku mediów publicznych. W ciągu ostatnich dwóch lat Telewizja Republika wyraźnie umocniła swoją pozycję, przyciągając zarówno nowych widzów, jak i dziennikarzy oraz prezenterów kojarzonych wcześniej z innymi antenami, w tym przede wszystkim z TVP Info. Do grona najbardziej znanych twarzy stacji należą między innymi Danuta Holecka, Adrian Klarenbach, Miłosz Kłeczek, Michał Rachoń oraz Rafał Patyra.
POLECAMY: Bagi rusza z WŁASNYM programem. Kiedy premiera?
Republika ponownie ZBIERA pieniądze od widzów
Nie jest tajemnicą, że Telewizja Republika od dłuższego czasu korzysta z modelu finansowania opartego również na wsparciu swoich sympatyków. W ostatnich latach wielokrotnie organizowała publiczne zbiórki, dzięki którym udało się zrealizować kolejne inwestycje związane z rozwojem stacji.
Pozyskane środki przeznaczano między innymi na budowę i wyposażenie nowego studia telewizyjnego, zakup nowoczesnego sprzętu oraz rozwój zaplecza technicznego. Część funduszy wykorzystano także na system ochrony siedziby stacji oraz organizację specjalnych transmisji i relacji na żywo z najważniejszych wydarzeń.
Jedną z najgłośniejszych akcji była zbiórka na zakup profesjonalnego wozu transmisyjnego. Dzięki zaangażowaniu widzów udało się wówczas zgromadzić imponującą kwotę około 5,5 mln zł. Sukces tamtej inicjatywy sprawił, że nadawca ponownie postanowił zwrócić się do swoich odbiorców z prośbą o finansowe wsparcie.
Tym razem celem jest stworzenie specjalnego studia w Stanach Zjednoczonych. Jak poinformowano na antenie, projekt ma umożliwić realizację własnych relacji i transmisji na żywo z Waszyngtonu podczas wizyty prezydenta Karola Nawrockiego, związanej z obchodami urodzin Donalda Trumpa. Stacja chce w ten sposób pokazywać kulisy wydarzenia oraz przygotowywać materiały bezpośrednio z miejsca wydarzeń.
O szczegółach przedsięwzięcia opowiedział na antenie sam Tomasz Sakiewicz, który nie ukrywał, że organizacja takiego projektu wiąże się z dużymi kosztami.
“Chcemy wysłać tam ekipę, która będzie relacjonowała. Musimy na szybko zmontować studio w Waszyngtonie (…). Nie będziemy mieli pewnie sponsorów na to wydarzenie. Chociaż gdyby to był normalny kraj i normalny rynek, to by zabijali się, żeby przy tej oglądalności i błagali o to, kto pierwszy” – wyznał Tomasz Sakiewicz na antenie.
Jak przekazała Telewizja Republika, do realizacji tego planu potrzebne jest łącznie 175 tys. zł. Na ekranie stacji wyświetlany jest specjalny licznik, który na bieżąco pokazuje aktualny stan wpłat i pozwala widzom śledzić postępy zbiórki. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny to właśnie sympatycy nadawcy odegrają kluczową rolę w realizacji ambitnego projektu. Czy uda się zebrać potrzebną kwotę? O tym przekonamy się już w najbliższych dniach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zabrała głos po wyznaniu Mai Chwalińskiej. Złote rady?
Oglądacie Telewizję Republikę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Bagi rusza z WŁASNYM programem. Kiedy premiera?
Jeszcze niedawno spekulowano, że Mikołaj “Bagi” Bagiński dostanie własny format w Polsacie. Teraz influencer postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i właśnie ogłosił start autorskiego projektu. Czy to początek zupełnie nowego etapu w jego karierze? Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilka miesięcy temu niewielu przypuszczało, że zwycięstwo Mikołaja “Bagiego” Bagińskiego w jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” okaże się prawdziwym przełomem w jego życiu zawodowym. Influencer, który przez lata budował swoją popularność w internecie, błyskawicznie udowodnił, że doskonale odnajduje się również przed telewizyjnymi kamerami. Jego sukces na parkiecie sprawił, że przestał być postrzegany wyłącznie jako twórca internetowy.
Po zdobyciu Kryształowej Kuli kariera Bagiego wyraźnie przyspieszyła. Jego nazwisko zaczęło coraz częściej pojawiać się w kontekście kolejnych projektów realizowanych przez Polsat. Wielu widzów zauważyło, że stacja chętnie stawia na influencera, widząc w nim potencjał do przyciągnięcia młodszej publiczności.
Nie jest tajemnicą, że duże nadzieje wiąże z nim również Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu od dłuższego czasu podkreśla, że telewizja potrzebuje nowych twarzy, które będą potrafiły połączyć świat mediów społecznościowych z tradycyjną telewizją. Mikołaj “Bagi” Bagiński idealnie wpisuje się w ten trend, a jego naturalność i swoboda przed kamerą zostały szybko zauważone.
Pierwszym ważnym krokiem po zakończeniu „Tańca z Gwiazdami” było powierzenie mu roli współprowadzącego kulisy programu. Influencer zastąpił w jednym z odcinków Paulinę Sykut-Jeżynę, rozmawiając z uczestnikami tuż po ich występach. Widzowie bardzo ciepło przyjęli jego debiut, a w sieci nie brakowało opinii, że świetnie odnalazł się w nowej roli.
Na tym jednak nie koniec. W kolejnych tygodniach Bagi pojawił się także w takich produkcjach jak „Nasz nowy dom”, a także podczas finałowych odcinków „Farmy” i „Must Be The Music”. Dzięki temu mógł pokazać, że dobrze czuje się nie tylko w formatach związanych z tańcem, ale również w innych programach rozrywkowych.
POLECAMY: Doda zabrała głos po wyznaniu Mai Chwalińskiej. Złote rady?
Bagi startuje z WŁASNYM programem. Oto kulisy:
Od pewnego czasu pojawiały się nawet spekulacje, że influencer może wkrótce otrzymać własny program w Polsacie. Ostatecznie do tego na razie nie doszło, ale wygląda na to, że Mikołaj “Bagi” Bagiński nie zamierzał bezczynnie czekać na rozwój wydarzeń. Postanowił sam stworzyć projekt, o którym marzył od dawna.
Influencer właśnie ogłosił, że już za kilka dni odbędzie się premiera jego pierwszego autorskiego formatu.
„Już za kilka dni premierę będzie miał mój pierwszy autorski program w życiu. Gdy zaczynałem nagrywać do internetu, nie spodziewałem się, że ta droga zaprowadzi mnie aż do telewizji. Kiedy po “Tańcu z Gwiazdami” dostałem różne role prowadzącego, uczyłem się tego świata od środka” – przyznaje Bagiński.
Jak podkreśla, stworzenie własnego programu od dawna było jednym z jego największych zawodowych marzeń. Chciał przygotować format, który nie tylko zainteresuje odbiorców, ale także będzie odpowiadał na ich oczekiwania. Wszystko wskazuje na to, że tym razem postawił na autorski projekt realizowany na własnych zasadach.
Mimo coraz częstszej obecności w telewizji Mikołaj “Bagi” Bagiński zapewnia, że internet wciąż pozostaje jego naturalnym środowiskiem.
„W ostatnim czasie wiele osób pisało mi, że pcham się do telewizji. Równolegle dostawałem dużo pytań: kiedy będę miał swój pierwszy własny program telewizyjny. I szczerze: to nie wiem, ale wiem jedno: przez ostatnie miesiące wróciłem trochę do swoich korzeni, do internetu. Wziąłem mój zespół, który może nie jest tak duży i doświadczony, jak ekipy pracujące przy największych telewizyjnych produkcjach, ale wspólnie postanowiliśmy zaryzykować” – wyjaśnił młody influencer.
Nowy projekt otrzymał nazwę „Farma Bagiego”. Premiera programu została zaplanowana na 15 czerwca o godzinie 15:00 na platformie YouTube. Wcześniej, bo już 13 czerwca o godz. 12:00, do sieci trafi oficjalny zwiastun produkcji. Wygląda na to, że zwycięzca „Tańca z Gwiazdami” nie zamierza zwalniać tempa, a jego kariera rozwija się w kierunku, którego jeszcze niedawno mało kto się spodziewał. Wielu fanów już teraz zastanawia się, czy autorski format okaże się kolejnym sukcesem Bagiego i otworzy mu drzwi do jeszcze większych telewizyjnych projektów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łatwogang ogłosił nową misję. Szczegóły tej akcji chwytają za serce
Będziecie oglądać “Farmę Bagiego” na YouTubie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Doda zabrała głos po wyznaniu Mai Chwalińskiej. Złote rady?
Sukces Mai Chwalińskiej wywołał ogromne emocje nie tylko w świecie sportu, ale również wśród gwiazd polskiego show-biznesu. Głos w sprawie postanowiła zabrać także Doda, która skierowała do tenisistki ważne przesłanie. Co dokładnie powiedziała? Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilka tygodni temu nazwisko Mai Chwalińskiej znali przede wszystkim najwierniejsi kibice tenisa. Dziś młoda zawodniczka jest jedną z najgorętszych postaci w polskim sporcie, a jej kapitalny występ podczas wielkoszlemowego Roland Garros sprawił, że mówi o niej niemal cała Polska.
24-letnia tenisistka zachwyciła kibiców fenomenalną postawą na kortach w Paryżu. Choć ostatecznie zakończyła rywalizację na drugim miejscu, jej droga do finału była prawdziwą sportową sensacją. Zainteresowanie mediów i fanów błyskawicznie przeniosło się również poza świat tenisa.
O sukcesie Mai Chwalińskiej zaczęły mówić także gwiazdy polskiego show-biznesu. Jedną z osób, które z uwagą śledziły zmagania zawodniczki, była Doda. W najnowszym wywiadzie piosenkarka została poproszona o komentarz dotyczący spektakularnego występu tenisistki i nie kryła swojego podziwu.
Artystka przyznała, że z ogromnym zainteresowaniem oglądała mecze Polki podczas Roland Garros. Nie zabrakło również charakterystycznego dla niej poczucia humoru.
„Gdybym mogła, to byłabym jej sponsorem ciuchów, tylko obawiam się, że byłyby zbyt seksi” — zażartowała w rozmowie z portalem Jastrząb Post.
Po chwili Doda przeszła jednak do znacznie poważniejszego tonu. Wokalistka postanowiła zwrócić się bezpośrednio do Mai Chwalińskiej, odnosząc się do emocji, jakie towarzyszyły jej po zakończeniu turnieju. Piosenkarka podkreśliła, że młoda sportsmenka nie ma absolutnie żadnych powodów do rozczarowania.
„Przede wszystkim pragnę jej powiedzieć to, żeby nawet przez chwilę nie pomyślała, że ktokolwiek się nią zawiódł albo że nie dała rady, czy jakikolwiek poczuła żal. Uważam, że jeszcze wielokrotnie zdobędzie pierwsze miejsce (…) Niech się cieszy z tego ogromnego sukcesu, niech się teraz pławi w tym i za jakiś czas pokaże, na co ją stać” — mówiła Doda w tej samej rozmowie.
Słowa piosenkarki nie były przypadkowe. W swojej wypowiedzi nawiązała do emocjonalnego wywiadu, którego Maja Chwalińska udzieliła po zakończeniu turnieju. Rozmowa z Eurosportem odbiła się szerokim echem, a wyznanie tenisistki poruszyło wielu kibiców.
Po finałowym meczu zawodniczka ze wzruszeniem mówiła o wsparciu, jakie otrzymała od Polaków.
„Naprawdę chciałabym gorąco podziękować. Nie wiem, co zrobiłam i nie wiem, jak to się stało. Nie zasługuję chyba na to jednak, ale dziękuje bardzo. Czułam tę miłość i dziękuję, że mogłam się dzielić z wami tymi emocjami” – wyznała ostatnio Maja Chwalińska na antenie Eurosportu.
POLECAMY: Łatwogang ogłosił nową misję. Szczegóły tej akcji chwytają za serce
“Majomania” trwa. Fani pokochali Chwalińską
Kibice bardzo szybko postanowili udowodnić Mai Chwalińskiej, że nie ma racji. Po powrocie do Polski na lotnisku w Warszawie czekały na nią prawdziwe tłumy fanów. Transparenty, oklaski i wspólne zdjęcia pokazały, że dla wielu osób już sam awans do wielkoszlemowego finału jest powodem do ogromnej dumy.
W środę tenisistka ponownie zwróciła się do swoich sympatyków, publikując na Instagramie specjalne oświadczenie.
„Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!” — napisała.
Wygląda na to, że po tygodniach pełnych sportowych emocji, treningów i licznych medialnych obowiązków Maja Chwalińska zamierza na chwilę zwolnić tempo i skupić się na regeneracji. Jedno jest jednak pewne — zainteresowanie wokół młodej tenisistki wcale nie słabnie. W sieci coraz częściej mówi się o prawdziwej „Majomanii”, a wszystko wskazuje na to, że największe sukcesy Mai Chwalińskiej dopiero przed nią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszystko pokazała fanom
Zgadzacie się ze słowami Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz5 dni temuMietek Szcześniak zabrał głos po słowach Skolima. Ma rację?
-
news3 dni temuNiespodzianka w „DDTVN”: Chwalińska kompletnie się tego nie spodziewała
-
showbiz4 dni temuOskar Cyms w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zgodni
-
news3 dni temuDuże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
-
news4 dni temuMarkowska MIAŻDŻY wypowiedź Skolima: „Forma była straszna”. Dobrze powiedziała?
-
news3 dni temuTak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet
-
news3 dni temuWojewódzki zakpił z Mai Chwalińskiej? Jego słowa wywołały poruszenie
-
news4 dni temuAgnieszka Hyży zdradza kulisy występu Krzysztofa KRAWCZYKA w Sopocie – stało się to tuż po!

Dodaj komentarz