Śledź nas

showbiz

Daria Ładocha odchodzi z „Azja Express”! Kto poprowadzi nowy sezon?

Opublikowano

w dniu

Daria Ładocha ogłosiła, że nie poprowadzi już kolejnej edycji popularnego programu „Azja Express”. Wzbudziło to niemałe emocje wśród fanów, którzy przyzwyczaili się do jej roli w tym trudnym, pełnym emocji show. Co teraz? Czy Ładocha ma nowe plany zawodowe, które zaskoczą jej fanów? Dowiedz się więcej!

Program „Azja Express”, który zadebiutował w 2016 roku, nieprzerwanie elektryzuje widzów emocjonującymi wyzwaniami, egzotycznymi krajami i zaskakującymi zwrotami akcji. Uczestnicy show przemierzają różne zakątki świata, żyjąc z dnia na dzień, często w ekstremalnych warunkach, licząc na pomoc obcych ludzi, aby przeżyć i wygrać. Dotychczas prowadzący ten program byli kluczową częścią jego sukcesu – i to właśnie w tej roli Daria Ładocha przez ostatnie lata zdobyła serca widzów.

Daria Ładocha stała się twarzą „Azja Express” w 2020 roku, kiedy po trzech edycjach prowadzenia programu przez Agnieszkę Woźniak-Starak, to właśnie Ładocha objęła rolę gospodarza. Znana z kulinarnych pasji i cyklicznego pojawiania się w kuchni „Dzień dobry TVN”, szybko odnalazła się w nowej roli, prowadząc program przez kolejne trzy edycje.

Choć wielu fanów programu „Azja Express” liczyło na to, że Daria Ładocha będzie kontynuować swoją rolę w nadchodzącej edycji, sama prowadząca postanowiła zakończyć swoją przygodę z tym programem. Na swoim Instagramie, ogłaszając decyzję o odejściu, napisała o potrzebie nowych wyzwań i projektów.

Czas na nowe przygody i wyzwania. Na rozwój i wsparcie dla kobiet i nastolatków. Pracuję właśnie nad nowymi projektami o których opowiem Wam już wkrótce – napisała Daria Ładocha na Instagramie.

POLECAMY: TYLKO U NAS: TVN wprowadza rewolucyjne zmiany w ramówce, nowe godziny emisji, wielkie powroty i nowości w kwietniowej ramówce

W ciągu trzech lat Daria Ładocha poprowadziła program przez 7 krajów na różnych kontynentach, a jej zaangażowanie było nieocenione. Z każdą edycją program zmieniał się, a Ładocha wraz z uczestnikami przełamywała kolejne granice i wychodziła poza strefę komfortu. To jednak nie tylko program pełen emocji – dla samej prowadzącej „Azja Express” stała się doświadczeniem, które pomogło jej nawiązać jeszcze silniejszą więź z widzami, którzy docenili jej naturalność i empatię.

Przeprowadziłam 48 osób przez 7 krajów na różnych kontynentach. Moi uczestniczy wraz ze mną przełamywali swoje bariery i wychodzili ze strefy komfortu. Śmialiśmy się i płakaliśmy. Trzem parom miałam zaszczyt powiedzieć o zwycięstwie programu- że jako pierwsi ukończyli wyścig. Wyścig nie tylko z czasem, ale również z samym sobą. Bo wspólnie z tymi 24 parami wiemy, że każdy z nas zwyciężył w swoim własnym prywatnym wyścigu. Czas na moje kolejne „wyspy szczęśliwe” a program Azja Expres jak i karawana muszą iść dalej…. Do zobaczenia na szlaku – napisała w swoim najnowszym poście.

Kto zastąpi Darię Ładochę w nowej edycji programu? Na tę chwilę nie wiadomo, ale widzowie z pewnością czekają na ogłoszenie nowego prowadzącego, który przejmie pałeczkę po popularnej prezenterce. Możliwe, że TVN ogłosi zmiany w obsadzie w nadchodzących tygodniach, a nowa twarz programu, niezależnie od tego, kim będzie, z pewnością nie łatwo wypełni wielką lukę po byłej prowadzącej.

Co dalej z Darią Ładochą? Na pewno nie jest to koniec jej medialnej kariery, a jej zapowiedź pracy nad nowymi projektami tylko podsyca spekulacje. Ładocha zapowiedziała, że skupi się na nowych wyzwaniach i rozwoju, a także na wsparciu kobiet i nastolatków, co może wskazywać na zupełnie inny projekt niż dotychczasowe. Wiele osób liczy na to, że niebawem poznamy szczegóły jej nowych działań zawodowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Taniec z Gwiazdami: Magda Narożna nie ODPADŁA dzięki Anicie Sokołowskiej? Zdradza dlaczego chce KUPIĆ KRYSZTAŁOWĄ KULĘ!

Będzie Wam brakować Darii Ładochy w programie “Azja Express”? Dajcie znać!

Daria Ładocha (foto prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Daria Ładocha (foto prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Daria Ładocha (foto prasowe TVN Warner Bros Discovery)

fot. – biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery

SJ

news

Nowe wieści ws. Koroniewskiej i Dowbora. Teraz wszystko wyszło na jaw

Opublikowano

w dniu

przez

Przez ostatnie lata zarówno Maciej Dowbor, jak i Joanna Koroniewska byli mocno związani z telewizją i dużymi projektami. Teraz oboje funkcjonują przede wszystkim poza największymi antenami, a ich aktywność można śledzić między innymi w mediach społecznościowych. Tymczasem pojawiły się nowe informacje dotyczące jednego z najgłośniejszych formatów randkowych. Dowiedz się więcej!

W ostatnim czasie zarówno Maciej Dowbor, jak i Joanna Koroniewska byli związani ze stacją TVN. Maciej Dowbor od sierpnia 2024 roku do czerwca 2026 roku był jednym z gospodarzy „Dzień dobry TVN”, gdzie tworzył duet z Sandrą Hajduk-Popińską. Prezenter pojawiał się również przy innych projektach stacji, między innymi przy powracającym po latach programie „You Can Dance”. Jego przygoda z „Dzień dobry TVN” zakończyła się w czerwcu tego roku.

Przy okazji pożegnania z porannym programem Maciej Dowbor nie szczędził ciepłych słów swojej dotychczasowej partnerce ekranowej. Prezenter podkreślił, że wspólny czas z Sandrą Hajduk-Popińską był dla niego ważnym doświadczeniem i zaznaczył, że chciałby, aby widzowie dobrze wspominali ich duet.

“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – napisał wówczas.

Maciej Dowbor poszedł jednak o krok dalej i w pożegnalnym wpisie bardzo mocno wyróżnił Sandrę Hajduk-Popińską. Podkreślił, że na przestrzeni swojej wieloletniej kariery zawodowej spotkał wiele osób, ale to właśnie ona zrobiła na nim szczególne wrażenie jako współprowadząca.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – kontynuował w pożegnalnym wpisie.

Prezenter wówczas podziękował również Lidii Kazen za zaufanie i możliwość pracy przy „Dzień dobry TVN”.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

W tym samym czasie z TVN związana była również Joanna Koroniewska. Wiosną ubiegłego roku aktorka i prezenterka była gospodynią programu „Zróbmy sobie dom”. Dziś sytuacja zawodowa obojga wygląda już inaczej. Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska nie są obecnie związani z dużym telewizyjnym medium, za to chętnie pojawiają się razem w internecie, gdzie publikują zabawne i często bardzo osobiste rolki. To właśnie ich aktywność poza telewizją sprawia, że para nadal pozostaje obecna w świadomości odbiorców.

POLECAMY: Sandra Hajduk-Popińska odpowiedziała Filipowi Chajzerowi ws. Macieja Dowbora. Zaskoczeni?

Dowbor i Koroniewska mieli poprowadzić „Love Is Blind”? Prezenter ujawnił kulisy. Padła jasna odpowiedź

Kiedy Netflix ogłosił przygotowania do polskiej wersji „Love Is Blind”, szybko rozpoczęły się spekulacje dotyczące tego, kto poprowadzi nowy format. Wśród potencjalnych gospodarzy wymieniano kilka znanych par. Jedną z nich stanowili właśnie Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor. Na giełdzie nazwisk pojawiali się również Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan, a także Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona.

Ostatecznie Netflix postawił jednak na małżeństwo Zofii Zborowskiej-Wrony i Andrzeja Wrony. Decyzja ta wywołała sporo komentarzy w sieci, a dyskusja jeszcze bardziej rozgorzała po premierze programu. W tym kontekście powróciło pytanie o to, czy wcześniej rzeczywiście rozważano inne nazwiska. Podczas Invest In Szczecin Open 2026 dziennikarka VOX FM zapytała Macieja Dowbora, czy otrzymał propozycję poprowadzenia „Love Is Blind”.

Prezenter potwierdził, że kontakt w tej sprawie rzeczywiście się pojawił. Jak wyjaśnił, problemem były jednak obowiązujące wówczas zobowiązania kontraktowe jego i Joanny Koroniewskiej wobec Warner Bros. Discovery. W praktyce oznaczało to, że współpraca z konkurencyjnym projektem nie mogła dojść wtedy do skutku.

“Zapytanie rzeczywiście się pojawiło, jednak w tamtym okresie oboje z Asią byliśmy związani kontraktowo z grupą Warner Bros. Discovery. Ze względów formalnych i biznesowych udział w projekcie konkurencji nie wchodził w grę – na tym etapie temat się zamknął. Nie doszło nawet do wstępnych negocjacji. A czy ostatecznie podjęlibyśmy się tego zadania? To zupełnie osobna kwestia, bo od wstępnego zapytania o dostępność do ustaleń warunków współpracy jest bardzo daleka droga” – powiedział Dowbor.

Warto przypomnieć, że „Love Is Blind” opiera się na nietypowej formule randkowania. Uczestnicy poznają się bez kontaktu wzrokowego, rozmawiając ze sobą z oddzielnych pomieszczeń. Dopiero kiedy między dwiema osobami pojawi się silne uczucie i dojdzie do zaręczyn, spotykają się po raz pierwszy twarzą w twarz. Następnie ich relacja zostaje wystawiona na próbę w codziennym życiu, a finalnym sprawdzianem jest decyzja o ślubie.

Informacja ujawniona przez Macieja Dowbora rzuca nowe światło na wcześniejsze spekulacje dotyczące obsady polskiej wersji programu. Okazuje się bowiem, że nazwiska Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora rzeczywiście pojawiły się w kontekście projektu, choć — jak wynika z jego słów – sprawa zakończyła się na etapie wstępnego zapytania. Ostatecznie gospodarzem programu został ktoś inny, a małżeństwo Koroniewskiej i Dowbora pozostaje dziś aktywne przede wszystkim w internecie, gdzie regularnie pokazują swoje wspólne życie z przymrużeniem oka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowy prowadzący „Taniec z Gwiazdami”. Co dalej z Krzysztofem Ibiszem i Pauliną Sykut-Jeżyną?

Brakuje Wam Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Joanna Koroniewska-Dowbor i Maciej Dowbor (fot. screen Instagram Maciej Dowbor)
Joanna Koroniewska-Dowbor i Maciej Dowbor (fot. screen Instagram Maciej Dowbor)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sandra Hajduk-Popińska odpowiedziała Chajzerowi ws. Dowbora. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” przez długi czas było szeroko komentowane w mediach. Prezenter tłumaczył swoją decyzję rozwojem innych projektów, jednak Filip Chajzer otwarcie podważał takie wyjaśnienia. Teraz do jego słów odniosła się Sandra Hajduk-Popińska, która przez dwa lata tworzyła z Maciejem Dowborem ekranowy duet. Dowiedz się więcej!

Ostatnie miesiące przyniosły sporo zmian w „Dzień dobry TVN”. Jedną z najgłośniejszych było odejście Macieja Dowbora, który po dwóch latach pracy przed kamerami zakończył swoją przygodę z porannym pasmem. Prezenter podkreślał, że powodem jego decyzji były między innymi inne projekty, które rozwija wspólnie z Joanną Koroniewską.

Odejście Macieja Dowbora oznaczało również zakończenie jego ekranowego duetu z Sandrą Hajduk-Popińską. Para przez dwa lata wspólnie pojawiała się w „Dzień dobry TVN”, dlatego ich rozstanie zawodowe było dla wielu widzów dużym zaskoczeniem. Sam prezenter przy okazji pożegnania nie szczędził jednak ciepłych słów swojej dotychczasowej partnerce.

“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – napisał wówczas.

Maciej Dowbor poszedł jednak o krok dalej i w pożegnalnym wpisie bardzo mocno wyróżnił Sandrę Hajduk-Popińską. Podkreślił, że na przestrzeni swojej wieloletniej kariery zawodowej spotkał wiele osób, ale to właśnie ona zrobiła na nim szczególne wrażenie jako współprowadząca.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – kontynuował w pożegnalnym wpisie.

Prezenter wówczas podziękował również Lidii Kazen za zaufanie i możliwość pracy przy „Dzień dobry TVN”.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

Jego odejście szybko stało się jednak tematem dyskusji wśród innych osób związanych z telewizją. Jedną z nich był Filip Chajzer, który w rozmowie z „Jastrząb Post” otwarcie przyznał, że nie do końca przekonują go tłumaczenia dotyczące decyzji Macieja Dowbora.

“Myślę, że nie odchodzi się z tej pracy. Myślę, że to jest coś, o czym się marzy, śni. To jest, jeśli chodzi o rynek telewizyjny w Polsce, to jest top of the top. W związku z tym nie do końca chyba kupuję to, że ‘mam inne projekty, które zajmują mi czas, w związku z tym nie mogę prowadzić cztery razy w miesiącu ‘Dzień Dobry TVN’. Nie, raczej nie” – podsumował bez ogródek Filip Chajzer.

POLECAMY: Nowy prowadzący „Taniec z Gwiazdami”. Co dalej z Ibiszem i Sykut-Jeżyną?

Sandra Hajduk odpowiada Chajzerowi: “Ma dużo racji”

Teraz do tych słów odniosła się Sandra Hajduk-Popińska, która została o nie zapytana przez Szymona Jedynaka w podcaście „Na osobności”. Dziennikarka przyznała, że w pewnym sensie rozumie punkt widzenia Filipa Chajzera, jednak zwróciła uwagę na zmiany, jakie w ostatnich latach zaszły w branży medialnej.

„Na pewno Filip ma dużo racji. Na pewno ma dużo racji, bo mało kto odszedłby sam. I to się zdarza niezwykle rzadko, ale każdy mówi ze swojej perspektywy też i z tego, jak może w sposób mało zniuansowany postrzega tę pracę dzisiaj” – wyznała w „Na osobności”.

Dziennikarka zwróciła następnie uwagę na to, jak bardzo zmieniły się media. Jej zdaniem kiedyś praca w konkretnym miejscu mogła być dla wielu osób jedyną dostępną opcją, dlatego trudniej było zdecydować się na odejście:

“Bo też trzeba wziąć pod uwagę, że być może kiedyś ludzie nie odchodzili, ale tak jak Ci powiedziałam wcześniej, media się bardzo zmieniły i może kiedyś nie było alternatywy i ludzie trzymali się kurczowo pracy w danym miejscu. Jednym. No bo po prostu ta praca była i trzeba się jej trzymać” – zauważyła Hajduk-Popińska.

Sandra Hajduk-Popińska odniosła się bezpośrednio do Macieja Dowbora. Zwróciła uwagę na jego wieloletnie doświadczenie w telewizji i zasugerowała, że właśnie dlatego nie widzi powodu, by podważać jego wyjaśnienia dotyczące odejścia z „Dzień dobry TVN”:

“A ponieważ Maciek jest bardzo dojrzałym, żeby nie powiedzieć starym dziadem, dojrzałym człowiekiem, który już zjadł zęby na tej telewizji […] No nie wiem, Faktów chyba nie prowadził […] To dlaczego, u licha, zakładać, że że on tutaj ściemnia?” – wyjaśniła Hajduk-Popińska u Szymona Jedynaka w “Na osobności”.

Sandra Hajduk-Popińska podkreśliła, że obecnie sytuacja wygląda inaczej. Jeżeli ktoś widzi możliwość rozwoju poza telewizją i ma szansę realizować inne zawodowe projekty, nie uważa takiej decyzji za coś zaskakującego:

“Jednak czasy się zmieniły i na dobre, i na złe oczywiście. Ale jeżeli ktoś widzi dla siebie przestrzeń poza telewizją i widzi realne możliwości rozwoju zarobku, to dla mnie nie ma w tym niczego egzotycznego” – dodała.

Prezenterka opowiedziała również o swoim stosunku do obecnej pracy. Jak przyznała, bardzo ją lubi, choć świadomie unika określenia, że ją „kocha”. Wyjaśniła przy tym, dlaczego właśnie tego słowa nie używa w odniesieniu do swojej kariery:

“To znaczy ja bardzo lubię swoją pracę, unikam słowa kocham, bo ja już kiedyś mówiłam, że słowo kocham to mam zarezerwowane dla najbliższych, dla rodziców, ukochanego i kota i oczywiście rodziców i przyjaciół. Ale bardzo lubię swoją pracę. Bardzo, bardzo, bardzo” – powiedziała z uśmiechem.

Wypowiedź Sandry Hajduk-Popińskiej pokazuje więc, że nie podziela ona jednoznacznie sceptycznego podejścia Filipa Chajzera. Dziennikarka zwróciła uwagę przede wszystkim na to, że rynek medialny mocno się zmienił, a osoby pracujące w telewizji mają dziś znacznie więcej możliwości rozwijania własnych projektów również poza anteną. Jednocześnie podkreśliła, że sama bardzo dobrze czuje się w „Dzień dobry TVN”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. Jej decyzja zaskoczyła stację

Brakuje Wam Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sandra Hajduk-Popińska (fot. Tomasz Urbanek/zdjęcie prasowe TVN)
Filip Chajzer (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Nowy prowadzący „Taniec z Gwiazdami”. Co dalej z Ibiszem i Sykut-Jeżyną?

Opublikowano

w dniu

przez

W najbliższym odcinku „Tańca z Gwiazdami” widzów czeka spora niespodzianka. Do Pauliny Sykut-Jeżyny i Krzysztofa Ibisza dołączy nowy prowadzący, który otrzyma wyjątkowe zadanie. W programie pojawi się bowiem niezwykły „Wehikuł Czasu”. Dowiedz się więcej o zmianach w programie!

Czwarty odcinek „Tańca z Gwiazdami” będzie różnił się od poprzednich. Tym razem uczestnicy nie tylko zaprezentują kolejne choreografie, których uczyli się w ostatnich dniach, ale również wrócą wspomnieniami do szczególnie ważnych momentów swojego życia. Wszystko za sprawą specjalnego „Wehikułu Czasu”, który pojawi się w studiu przy Łubinowej w Warszawie.

Za jego obsługę będzie odpowiadał Piotr Kędzierski. W niedzielę „Kędzior” dołączy do gospodarzy programu, czyli Pauliny Sykut-Jeżyny i Krzysztofa Ibisza, aby wspólnie z uczestnikami zabrać widzów w wyjątkową podróż po ich wspomnieniach.

Piotr Kędzierski doskonale zna „Taniec z Gwiazdami” również z drugiej strony kamery. W 18. edycji programu sam pojawił się na parkiecie, tworząc parę z Magdaleną Tarnowską. Udało mu się dotrzeć aż do półfinału, a jego występy wyróżniały się nie tylko pracowitością, ale również dużą dawką humoru.

Jego przygoda z programem zakończyła się jednak w nietypowy sposób. Gdy wydawało się, że Piotr Kędzierski może walczyć o miejsce w finale, sam zdecydował się zrezygnować z dalszej rywalizacji, ustępując miejsca parom, które jego zdaniem – lepiej radziły sobie na parkiecie. Na zakończenie zwrócił się również z prośbą, aby dochód z SMS-ów oddanych na jego parę przeznaczyć na pomoc podopiecznym Fundacji Polsat.

Po zakończeniu swojej przygody z parkietem Piotr Kędzierski nie rozstał się jednak z Polsatem. Obecnie jest częścią Rodziny Polsatu, a widzowie mogą oglądać go w „Halo tu Polsat”, gdzie występuje w roli eksperta od show-biznesu. Wkrótce czeka go również kolejne wyzwanie – poprowadzi muzyczny show „Hitster. Muzyczna Gra Przebojów” u boku Idy Nowakowskiej.

POLECAMY: Magdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. Jej decyzja zaskoczyła stację

Nowy prowadzący w “Tańcu z Gwiazdami”. Wygryzie Ibisza i Sykut-Jeżynę?

Teraz Piotr Kędzierski ponownie pojawi się w „Tańcu z Gwiazdami”, ale tym razem w zupełnie nowej roli. Jego „Wehikuł Czasu” pozwoli uczestnikom wrócić do wydarzeń, które odegrały ważną rolę w ich życiu. Nie wszystkie wspomnienia będą jednak lekkie i przyjemne.

Dla jednej z gwiazd szczególnie ważnym momentem okazały się narodziny. Inni uczestnicy wrócą natomiast do przełomowych wydarzeń związanych z karierą i życiem zawodowym. W jednym z przypadków wspomnienie wielkiego sukcesu wiąże się również z ogromną falą hejtu w internecie. Widzowie mogą więc spodziewać się bardzo różnorodnych emocji – od śmiechu, przez wzruszenie, aż po poważniejsze refleksje.

Oprócz osobistych historii uczestników emocji z pewnością nie zabraknie również podczas ocen jurorów. W tym sezonie szczególnie wymagająca jest Iwona Pavlović, która do tej pory nie zdecydowała się przyznać żadnej z par więcej niż 7 punktów. Widzowie wciąż czekają więc na moment, w którym „Czarna Mamba” sięgnie po upragnioną „dziesiątkę”. Na razie nie zrobiła tego również Julia Wieniawa, która w tym sezonie po raz pierwszy zasiada w jury.

W rywalizacji pozostaje obecnie dziesięć par: Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka, Marta „Mandaryna” Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz, Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś, Helena Englert i Roman Osadchiy, Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta, Dominik Rupiński i Estalle Francois, Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko, Karolina „Kaeyra” Baran i Kacper Rutka, Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska oraz Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz.

Niestety, dla jednej z nich najbliższy odcinek okaże się ostatnim. „Wehikuł Czasu” zabierze uczestników w przeszłość, ale jedna z par nie będzie już kontynuować swojej podróży w programie. Czwarty odcinek „Tańca z Gwiazdami” widzowie zobaczą w niedzielę o godzinie 19:55 w Polsacie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dorota Szelągowska wraca z nowym programem. Internauci bezlitośnie komentują

Lubicie duet Ibisz i Sykut-Jeżyna w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Kędzierski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Matteo Brunetti, Izabela Skierska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Magdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. Jej decyzja zaskoczyła stację

Opublikowano

w dniu

przez

z telewizją wPolsce24. Decyzję o odejściu miała podjąć sama prezenterka, a informacja ta miała być zaskoczeniem dla pracowników stacji. Co ciekawe, wszystko dzieje się w momencie, gdy jej program cieszy się dużą oglądalnością. Dowiedz się więcej!

Zanim Magdalena Ogórek związała się z wPolsce24, przez ponad siedem lat była związana z Telewizją Polską. W tym czasie prowadziła między innymi „W tyle wizji”, „Studio Polska”, „O co chodzi” oraz „W kontrze”. W 2022 roku otrzymała także własny program „Plan dnia” w TVP Info, a rok później współprowadziła „Arenę poglądów” w TVP1. Z Telewizją Polską rozstała się pod koniec grudnia 2023 roku, po zmianie władz stacji.

Doświadczenie Magdaleny Ogórek w mediach sięga jednak jeszcze wcześniejszych lat. Dziennikarka pracowała między innymi w TVN24 oraz TVN24 Biznes i Świat, gdzie zajmowała się tematyką międzynarodową. Była także związana z Polskim Radiem, prowadząc audycję „Utracone odzyskane” w Polskim Radiu 24 oraz „Rozmowy pod krawatem” w Radiu Szczecin. Współpracowała również z „Do Rzeczy”.

Po odejściu z TVP Magdalena Ogórek dołączyła do nowo uruchomionej telewizji wPolsce24. Jej współpraca ze stacją rozpoczęła się we wrześniu 2024 roku, czyli już na początku działalności kanału. Początkowo została jedną z prowadzących „Poranka”, który współtworzyła z Rafałem Porzezińskim.

Z czasem Magdalena Ogórek pojawiała się również w kolejnych formatach wPolsce24. Prowadziła między innymi „Minęła 20:05”, „Rozmowę polityczną” oraz „Teorię spiskową?”. Ostatni z wymienionych programów był realizowany na żywo z udziałem publiczności, a jego gospodyni rozmawiała z politykami i ekspertami o bieżących wydarzeniach społecznych i politycznych.

Jednym z bardziej charakterystycznych projektów prezenterki stało się również „Studio Magdaleny Ogórek”. Program emitowany jest w niedziele o godzinie 21:00. Według danych przywołanych przez Wirtualne Media w sierpniu audycja przyciągała średnio ponad 326 tysięcy widzów, co czyniło ją najpopularniejszym programem wPolsce24.

Obecnie Magdalena Ogórek nadal pojawia się na antenie stacji. Oprócz swojego niedzielnego programu współprowadzi również emitowaną codziennie wieczorem „Politykę na deser”. Mimo to jej przyszłość w wPolsce24 ma wyglądać inaczej niż dotychczas.

POLECAMY: Dorota Szelągowska wraca z nowym programem. Internauci bezlitośnie komentują

Magdalena Ogórek ŻEGNA SIĘ z telewizją wPolsce24

Jak ustaliły Wirtualne Media, Magdalena Ogórek ma niebawem zakończyć współpracę z telewizją wPolsce24. Informację miały potwierdzić dwa niezależne źródła. Sama prezenterka nie przekazała jednak konkretnego stanowiska w sprawie powodów swojej decyzji, a przedstawiciele stacji nie odpowiedzieli na pytania portalu dotyczące planowanego rozstania.

Według anonimowego informatora cytowanego przez Wirtualne Media decyzja Magdaleny Ogórek miała być dla pracowników stacji dużym zaskoczeniem. Źródło określiło ją jako „szok” dla wPolsce24 i zwróciło uwagę na znaczenie jej programu emitowanego o godzinie 21:00. To jednak stanowisko anonimowego pracownika stacji, a nie oficjalny komunikat nadawcy.

“Dla wPolsce24 decyzja Magdy jest szokiem. Nikt się jej nie spodziewał. Jej odejście jest wizerunkowym tąpnięciem. A to z powodu oglądalności programu o 21:00 (“Studio Magdaleny Ogórek” – red.)” – mówi portalowi Wirtualne Media dziennikarz stacji, który poprosił o zachowanie anonimowości.

Na ten moment Magdalena Ogórek wciąż realizuje swoje obowiązki na antenie. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie miałoby dojść do zakończenia współpracy ani jakie będą dalsze zawodowe plany prezenterki. Jej odejście byłoby kolejną zmianą w karierze dziennikarki, która w ostatnich latach pracowała zarówno w Telewizji Polskiej, jak i wPolsce24.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska choruje na nowotwór. Menedżerka przekazała NOWE wieści

Oglądacie programy w stacji wPolsce24? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magdalena Ogórek (fot. screen YouTube wPolsce24)
Magdalena Ogórek (fot. screen YouTube wPolsce24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością