Śledź nas

news

Dawid Kwiatkowski PODRYWANY na koncercie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

Dawid Kwiatkowski ma za sobą wyjątkowo intensywne dni. Najpierw odebrał prestiżową nagrodę podczas festiwalu w Opolu, a już dzień później znalazł się w centrum wydarzenia, które błyskawicznie podbiło internet. Niewinny komentarz jednego z fanów sprawił, że wokalista nie był w stanie ukryć rozbawienia. Dowiedz się więcej!

Dawid Kwiatkowski od lat należy do grona najpopularniejszych artystów młodego pokolenia. Gdy debiutował w 2013 roku, media bardzo szybko zaczęły porównywać go do największych światowych gwiazd muzyki pop. Nie brakowało opinii, że jest „polskim Justinem Bieberem”, a jego sukces może okazać się jedynie chwilowym fenomenem.

Z biegiem lat wokalista udowodnił jednak, że potrafi skutecznie budować własną markę i nie zamierza opierać kariery wyłącznie na popularności wśród nastoletnich fanów. Kolejne wydawnictwa pokazały jego muzyczną dojrzałość, a liczba słuchaczy stale rosła. Dziś trudno znaleźć osobę śledzącą polską scenę muzyczną, która nie znałaby jego największych przebojów.

Artysta z powodzeniem rozwijał się również poza sceną koncertową. Dużą sympatię widzów zdobył jako trener programu „The Voice Kids”, a obecnie można oglądać go również w roli jurora „Must Be The Music”. Dzięki temu publiczność mogła poznać go nie tylko jako wokalistę, ale także osobę wspierającą młodych artystów i mocno angażującą się w ich historie.

Ostatnie tygodnie były dla Dawida Kwiatkowskiego wyjątkowo udane. Podczas 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zaprezentował medley swoich hitów „Proszę tańcz”, „Prosto” oraz „Pali się niebo”. Występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności, a sam artysta miał jeszcze jeden powód do świętowania.

Wokalista został bowiem laureatem SuperJedynki. Nagroda została przyznana za konsekwentne poszukiwanie nowych muzycznych inspiracji i nieustanne rozwijanie własnego stylu. Dla wielu fanów był to dowód na to, że jego pozycja na polskim rynku muzycznym jest dziś silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

POLECAMY: Oskar Cyms z siostrą na Open’er Festival. Podobni?

Dawid Kwiatkowski NIE WYRZYMAŁ ze śmiechu [WIDEO]

Dzień po występie w Opolu Dawid Kwiatkowski pojawił się na kolejnym koncercie plenerowym. Nikt nie spodziewał się wtedy, że właśnie tam dojdzie do sytuacji, która w ciągu kilkunastu godzin stanie się prawdziwym hitem internetu.

W pewnym momencie wokalista postanowił nawiązać do swojego sukcesu z poprzedniego dnia i zwrócił się do publiczności z krótkim wyznaniem.

“Wczoraj dostałem SuperJedynkę w tym Opolu i dzisiaj z nią spałem” – powiedział ze sceny.

Słowa artysty natychmiast wywołały reakcję jednego z uczestników koncertu. Z tłumu padła odpowiedź, której Dawid Kwiatkowski z pewnością się nie spodziewał.

“Szkoda, że nie ze mną” – krzyknął mężczyzna.

Komentarz błyskawicznie rozbawił wokalistę. Dawid Kwiatkowski nie zamierzał jednak pozostawić tej sytuacji bez odpowiedzi i w swoim stylu odbił piłeczkę, czym wywołał salwy śmiechu wśród publiczności.

“Nie, no muszę skończyć już ten koncert. Ja z Tobą nie wytrzymam. Ja się cieszę jednak, że z tą SuperJedynką spałem” – powiedział z uśmiechem.

Nagranie z tego momentu bardzo szybko trafiło do mediów społecznościowych. Szczególną popularność zdobyło na TikToku, gdzie internauci nie kryli rozbawienia zarówno reakcją fana, jak i błyskotliwą odpowiedzią artysty.

Pod filmikami pojawiły się setki komentarzy. Wielu użytkowników zwracało uwagę na poczucie humoru wokalisty i jego naturalność w kontakcie z publicznością.

“Dawid to bardzo inteligentny facet”, “Padnę ze śmiechu”, “Znając Dawidka wiedziałem, że tak zareaguje”, “Popłaczę się ze śmiechu”, “Dawid klasa sama w sobie” — komentowali internauci.

Cała sytuacja po raz kolejny pokazała, dlaczego Dawid Kwiatkowski cieszy się tak dużą sympatią fanów. Oprócz muzycznego talentu potrafi również błyskawicznie reagować na nieoczekiwane sytuacje i z dystansem podchodzić do siebie. Nic więc dziwnego, że fragment koncertu błyskawicznie obiegł internet i stał się jednym z najchętniej udostępnianych nagrań ostatnich dni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda MIAŻDŻY Krzysztofa Ziemca po jego słowach ws. psów. Słusznie?

Lubicie piosenki Dawida Kwiatkowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@maniaky_ 👀 #dawidkwiatkowski #koncert ♬ oryginalny dźwięk – Monika
Dawid Kwiatkowski (fot. screen TikTok (@maniaky_)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dawid Kwiatkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze

1 komentarz

  1. Bożena Filo

    4 lipca 2026 at 20:23

    Uwielbiam jego piosenki jest super facetem inteligentny,empatyczny sprawiedliwy, szanujacy odbiorcę.Teksty jego piosenek są zawsze o czymś mają duszę i zapadaja do serca pieknie wyspiewane

  2. Erik6

    4 lipca 2026 at 08:04

    Dawid jest najlepszy

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Obowiązkowe napiwki w restauracjach? Mateusz Gessler wywołał BURZĘ

Opublikowano

w dniu

przez

Mateusz Gessler nie zamierza owijać w bawełnę. Znany restaurator wprost powiedział, co sądzi o zostawianiu napiwków w restauracjach i zdradził, dlaczego sam zawsze dzieli się dodatkowymi pieniędzmi z obsługą. Jego słowa mogą wywołać gorącą dyskusję. Dowiedz się więcej!

Mateusz Gessler to jeden z najbardziej rozpoznawalnych restauratorów w Polsce. Szef kuchni, etatowy kucharz programu „Halo tu Polsat” i były juror „MasterChef Junior” od lat działa w branży gastronomicznej, a doświadczenie zdobywał nie tylko jako kucharz, ale również jako pracownik sali. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że jego podejście do napiwków jest wyjątkowo stanowcze.

Branżę kulinarną Mateusz Gessler zna zresztą od podszewki. Jest synem restauratora Adama Gesslera, a jego najbliższą ciotką jest Magda Gessler, jedna z najbardziej znanych postaci polskiej gastronomii. Sam Mateusz od lat rozwija własny biznes i prowadzi kilka restauracji w różnych miejscach Polski.

Wśród lokali związanych z Gesslerem znajdują się między innymi Warszawa Wschodnia, Ćma, Warszawski Sen oraz Dock 19 w Warszawie, a także BERGO w Szklarskiej Porębie. Restaurator doskonale wie więc, jak wygląda codzienna praca osób zatrudnionych w gastronomii i z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się pracownicy.

Temat napiwków powraca w Polsce regularnie i od lat budzi sporo emocji. Dla jednych dodatkowa kwota pozostawiona kelnerowi jest naturalnym sposobem docenienia dobrej obsługi. Inni uważają natomiast, że napiwek powinien być wyłącznie dobrowolnym gestem, a nie obowiązkiem klienta.

POLECAMY: Anna Kalczyńska z NOWĄ FUCHĄ. Polsat powierzył jej ważną rolę

Obowiązkowe napiwki? Mateusz Gessler mówi wprost

W rozmowie z reporterką Pudelka Mateusz Gessler zdradził, jakie stanowisko zajmuje w tym sporze. Restaurator nie ukrywa, że sam zawsze zostawia napiwek, a jego decyzja ma bardzo osobiste podłoże.

„Ja zawsze zostawiam napiwek z jednego prostego powodu. Jestem wychowany w gastronomii, także też pracowałem, nie tylko na kuchni, ale pracowałem na sali. Dzięki tym napiwkom mogłem na przykład zapłacić szkołę mojego syna albo przeprowadzać się, mogłem żyć trochę lepiej” – powiedział Mateusz Gessler na ramówce Polsatu.

Wspomnienia z czasów, gdy sam pracował na sali, sprawiają, że Gessler patrzy na napiwki zupełnie inaczej niż osoby, które nigdy nie miały do czynienia z pracą w gastronomii. Dla niego dodatkowe pieniądze nie są jedynie symbolicznym podziękowaniem za obsługę. Jak podkreśla, w przeszłości realnie wpływały na jego sytuację życiową.

Restaurator poszedł jednak o krok dalej i jasno powiedział, czego jego zdaniem powinni spodziewać się pracownicy restauracji. Mateusz Gessler uważa, że napiwek powinien być czymś więcej niż dobrowolnym dodatkiem pozostawianym według uznania klienta.

„Także tipy są bardzo bardzo ważne. Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji” – stwierdził Gessler.

To właśnie ta deklaracja może wywołać największe emocje. Stwierdzenie, że napiwek „powinien być obowiązkiem”, stoi bowiem w kontrze do opinii osób, które uważają, że klient powinien sam decydować, czy i ile dodatkowo zapłaci za obsługę. Mateusz Gessler nie pozostawia jednak wątpliwości, że z perspektywy osoby znającej gastronomię od środka napiwki mają ogromne znaczenie.

Słowa restauratora z pewnością ponownie rozgrzeją dyskusję o kulturze napiwków w Polsce. Czy dodatkowe pieniądze rzeczywiście powinny być traktowane jako obowiązek każdego klienta, czy jednak pozostawać wyłącznie dobrowolnym gestem uznania? Jedno jest pewne – Mateusz Gessler w tej sprawie nie zamierza pozostawać neutralny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Opozda UDERZA w Donalda Trumpa. Padły bardzo mocne słowa

Myślicie, że napiwki powinny być obowiązkowe? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mateusz Gessler (fot. zdjęcie prasowe Polsat – “Para do gara. Ona mówi, on gotuje”)
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Małgorzata Socha o rywalizacji w „Azja Express”. Tak spełniła swoje marzenie?

Opublikowano

w dniu

przez

Kontynuuj czytanie

news

Anna Kalczyńska z NOWĄ FUCHĄ. Polsat powierzył jej ważną rolę

Opublikowano

w dniu

przez

Anna Kalczyńska już we wrześniu stanie przed kolejnym zawodowym wyzwaniem. Dziennikarka, która w ostatnich latach przeszła przez kilka dużych zmian w swojej karierze, właśnie otrzymała od Polsatu wyjątkowo ważne zadanie. To ruch, który może na dobre zmienić jej pozycję na telewizyjnym rynku. Dowiedz się więcej!

Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie poranki bez Anny Kalczyńskiej. Dziennikarka przez lata była jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy „Dzień dobry TVN”, a u boku Andrzeja Sołtysika stworzyła duet, który dla wielu widzów stał się stałym elementem codzienności. Jej sposób prowadzenia programu był daleki od przesadnej ekspresji – stawiała przede wszystkim na spokój, profesjonalizm i merytorykę.

Rozstanie z TVN było jednak dla Kalczyńskiej dużym zawodowym przełomem. Dziennikarka nie ukrywała, że znalazła się w momencie, w którym musiała na nowo zastanowić się nad swoją dalszą drogą. Zamiast jednak zniknąć z telewizji, zdecydowała się na krok, który dla części widzów mógł być zaskoczeniem.

Anna Kalczyńska trafiła bowiem do TVP World, gdzie jej kariera nabrała zupełnie innego charakteru. Prowadzenie programów takich jak „Face to Face” czy „World News Tonight” pozwoliło jej pokazać się z innej strony. Dziennikarka, wcześniej kojarzona przede wszystkim z formatem śniadaniowym, zaczęła pracować przy tematyce bardziej poważnej, informacyjnej i międzynarodowej.

Wydawało się, że właśnie tam znalazła swoje nowe miejsce. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Pod koniec 2025 roku Kalczyńska poinformowała, że zdecydowała się odejść z TVP World. Dla wielu osób obserwujących jej karierę była to niemała niespodzianka, ponieważ decyzja pojawiła się w momencie, gdy dziennikarka zdawała się być mocno związana z nowym zawodowym etapem.

“Tak – w grudniu podjęłam decyzję o odejściu ze stacji. Był to bardzo dobry okres w moim życiu, […] ale czas na nowe. Mimo że zostawiam za sobą dynamiczny zespół i dobre wspomnienia, tęsknię za polską publicznością. Dlatego w kwietniu spotkamy się już na nowej antenie – tym razem w języku polskim” – ogłosiła na nagraniu.

I rzeczywiście – kolejnym przystankiem okazał się Polsat. Początkowo Anna Kalczyńska dołączyła do redakcji Polsat News, gdzie miała okazję ponownie pracować w polskojęzycznym środowisku informacyjnym. Jak się jednak okazuje, był to dopiero początek znacznie większej zmiany.

POLECAMY: Joanna Opozda UDERZA w Donalda Trumpa. Padły bardzo mocne słowa

Anna Kalczyńska z AWANSAEM w Polsacie. Czym się zajmie?

Teraz wiadomo już, że Anna Kalczyńska otrzymała od stacji ogromne wyróżnienie. Od września dołączy do zespołu prowadzących główne wydanie „Wydarzeń” o godzinie 18:50. To właśnie ten serwis jest najważniejszym wydaniem informacyjnym Polsatu, dlatego powierzenie dziennikarce takiej roli trudno uznać za przypadkową decyzję.

Co ciekawe, jeszcze niedawno Kalczyńska prowadziła „Wydarzenia wieczorne” emitowane o godzinie 21:50. Jej praca i zaangażowanie najwyraźniej zostały dostrzeżone przez władze stacji. Awans do głównego wydania oznacza bowiem nie tylko większą ekspozycję, ale również wejście do grona najważniejszych twarzy informacyjnych Polsatu.

Na antenie o 18:50 Anna Kalczyńska nie będzie jednak sama. Wśród prowadzących główne „Wydarzenia” pozostaną Dorota Gawryluk, Katarzyna Zdanowicz, Igor Sokołowski oraz Marta Budzyńska. Tym samym skład serwisu zostanie poszerzony o dziennikarkę, która ma już za sobą doświadczenie zarówno w telewizji śniadaniowej, jak i w newsach.

Droga Anny Kalczyńskiej do tego miejsca pokazuje, jak mocno potrafiła zmienić kierunek swojej kariery. Od porannego studia „Dzień dobry TVN”, przez międzynarodowy TVP World, aż po redakcję Polsat News i wreszcie główne wydanie „Wydarzeń”. Jesienny awans może być dla niej jednym z najważniejszych momentów zawodowych ostatnich lat – i jednocześnie sygnałem, że Polsat ma wobec niej znacznie większe plany.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Daniel Martyniuk pod lupą uczestników „Nasi w mundurach”. Pela i Rzeźniczak komentują

Brakuje Wam Anny Kalczyńskiej w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Sykut-Jeżyna, Edward Miszczak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Anna Kalczyńska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Anna Kalczyńska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Anna Kalczyńska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Joanna Opozda UDERZA w Donalda Trumpa. Padły bardzo mocne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Joanna Opozda po raz kolejny wykorzystała swoje zasięgi w mediach społecznościowych, aby zwrócić uwagę na sprawę, która wywołuje emocje na całym świecie. Tym razem aktorka nie kryła oburzenia działaniami dotyczącymi Grenlandii i wprost wskazała osobę, którą obwinia za obecną sytuację. Jej słowa są wyjątkowo dosadne. Dowiedz się więcej!

Joanna Opozda od dawna pokazuje w swoich mediach społecznościowych, że interesują ją nie tylko sprawy związane z aktorstwem czy życiem prywatnym. Gwiazda chętnie wykorzystuje Instagram także do komentowania ważnych kwestii społecznych i ekologicznych. Tym razem postanowiła zabrać głos w sprawie Grenlandii i działań, które budzą międzynarodowe kontrowersje.

Aktorka udostępniła na swojej instagramowej relacji grafikę dotyczącą planów związanych z Grenlandią. Do wpisu dołączyła również link do petycji, zachęcając swoich obserwatorów do zapoznania się ze sprawą i wyrażenia sprzeciwu. Opozda nie ograniczyła się jednak wyłącznie do przekazania informacji. W komentarzu pod adresem Donalda Trumpa użyła bardzo mocnych słów.

Z udostępnionego przez aktorkę materiału wynikało, że na Grenlandię miała dotrzeć pierwsza partia potężnych maszyn wiertniczych. Według treści publikacji sprzęt ma być wykorzystany do rozpoczęcia wydobycia ropy naftowej na terenach wyspy. Sprawa wzbudziła szczególne emocje ze względu na kwestię zgody Grenlandii na prowadzenie takich działań.

To właśnie ten aspekt sprawy najwyraźniej szczególnie poruszył Joannę Opoz­dę. Aktorka zdecydowała się jednoznacznie wyrazić swoje stanowisko i nie próbowała łagodzić przekazu. Jej krótki komentarz dotyczący amerykańskiego prezydenta szybko zwrócił uwagę odbiorców.

“Ten koleś jest chory” – napisała Joanna Opozda.

Na tym jednak aktywność Joanny Opozdy się nie zakończyła. Gwiazda postanowiła również zachęcić obserwatorów do podpisania petycji dotyczącej sytuacji na Grenlandii. Tym samym wykorzystała swoją popularność do nagłośnienia sprawy, która wykracza daleko poza polski show-biznes.

POLECAMY: Daniel Martyniuk pod lupą uczestników „Nasi w mundurach”. Pela i Rzeźniczak komentują

Joanna Opozda apeluje o podpisywanie petycji

W udostępnionym apelu podkreślano potencjalne zagrożenia dla środowiska naturalnego wyspy. Zwolennicy petycji sprzeciwiają się prowadzeniu odwiertów, które ich zdaniem mogą mieć negatywny wpływ na wyjątkowy ekosystem Grenlandii. W centrum dyskusji znalazły się również prawa lokalnej społeczności oraz kwestia respektowania jej decyzji.

Dla Joanny Opozdy nie jest to pierwszy raz, gdy wykorzystuje Instagram do zwrócenia uwagi na kwestie, które uważa za istotne. Aktorka regularnie porusza tematy społeczne i ekologiczne, pokazując, że media społecznościowe traktuje nie tylko jako miejsce do publikowania zdjęć z życia zawodowego. Tym razem jej wpis dotyczył jednak sprawy o zdecydowanie międzynarodowym charakterze.

Jej zdecydowany ton może oczywiście wywołać różne reakcje. Jedni obserwatorzy z pewnością docenią, że aktorka angażuje się w sprawy dotyczące ochrony środowiska i praw lokalnych społeczności. Inni mogą uznać, że gwiazdy powinny zachować większy dystans wobec międzynarodowej polityki. Jedno jest pewne – Joanna Opozda nie zamierzała przejść obok tej sprawy obojętnie.

Aktorka po raz kolejny pokazała więc, że jej Instagram może służyć nie tylko do prezentowania codzienności, ale także do nagłaśniania tematów, które uważa za ważne. Tym razem jej mocne słowa dotyczące Donalda Trumpa oraz apel o podpisanie petycji skierowały uwagę jej obserwatorów na sytuację Grenlandii. Czy jej zaangażowanie zachęci kolejne osoby do zainteresowania się sprawą? To dopiero się okaże.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany

Zgadzacie się ze stwierdzeniem Opozdy ws. Trumpa? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Joanna Opozda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Donald Trump (fot. screen YouTube TVN24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością