Śledź nas

showbiz

Kolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany

Opublikowano

w dniu

Fani „Tańca z Gwiazdami” mają powody do ekscytacji. 19. edycja programu przyniesie nie tylko nowy skład uczestników, ale także zmiany za stołem jurorskim, nowe konkurencje i dodatkowe odcinki. Polsat właśnie odsłonił kolejne karty. Dowiedz się więcej!

Już 6 września na antenie Polsatu rozpocznie się 19. edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. O Kryształową Kulę tym razem zawalczy 12 gwiazd: Iza Kuna, Marta „Mandaryna” Wiśniewska, Joanna Jędrzejczyk, Helena Englert, Karolina „Kaeyra” Baran, Monika Borzym, Piotr „Guma” Gumulec, Matteo Brunetti, Krzysztof Kwiatkowski, Jasper Sołtysiewicz, Dominik Rupiński oraz Dominik Smaruj. Stacja zdecydowała się również wydłużyć sezon z 10 odcinków aż do 12 odcinków.

Największa niespodzianka czeka jednak przy stole jurorskim. Obok Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody pojawi się nowa osoba. Polsat na razie nie zdradza jej nazwiska, co tylko podsyca ciekawość widzów. Według medialnych doniesień największą szansę na zajęcie czwartego fotela ma Julia Wieniawa.

To właśnie piąty juror może być jednym z najbardziej wyczekiwanych elementów nowej edycji. W poprzednich sezonach w tej roli pojawiały się już wielkie nazwiska polskiej sceny muzycznej. Wśród specjalnych jurorek były między innymi Kayah oraz Beata Kozidrak, a ich obecność za stołem jurorskim zawsze wzbudzała ogromne zainteresowanie. Tym razem również zapowiedziano udział legendarnej polskiej gwiazdy muzycznej, która nie tylko oceni występy, ale wcześniej zaprezentuje się również na parkiecie.

POLECAMY: Daniel Martyniuk zniknął z planu „Nasi w mundurach”? TTV ma poważny problem

Sporo nowości w “Tańcu z Gwiazdami”

Na tym lista nowości się nie kończy. Widzowie zobaczą w 19. edycji konkurencje, których dotąd w programie nie było. Pojawi się między innymi „Akademia Czarnej Mamby”, „Taniec z rekwizytem”, sztafeta rumby oraz tajemnicza „Maszyna czasu”. Twórcy zapowiadają więc, że uczestnicy będą musieli zmierzyć się z zupełnie nowymi wyzwaniami.

Jedną z najbardziej intrygujących zmian będzie także immunitet. Choć program nie ma nic wspólnego z polityką, tym razem gwiazdy będą mogły skorzystać z rozwiązania, które po raz pierwszy pojawi się w historii polskiej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Polsat nie zdradził jeszcze wszystkich szczegółów, dlatego widzowie będą musieli poczekać na premierę, aby przekonać się, jak dokładnie będzie działać nowa zasada.

Nie zabraknie również elementów, które przez lata zdobyły sympatię publiczności. Powrócą trio z gwiazdami, odcinek rodzinny oraz uwielbiaa przez widzów Disney Night, podczas której uczestnicy przeniosą się do świata kultowych filmowych bohaterów. Gwiazdy będą musiały także zmierzyć się z wymagającymi solówkami, a dodatkowo otrzymają możliwość wpływania na rywalizację poprzez blok „wybór rywala”.

Zmian doczeka się również sama oprawa programu. „Taniec z Gwiazdami” otrzyma nowe logo oraz odświeżoną identyfikację graficzną. Przemodelowana scenografia ma pozwolić na jeszcze szersze wykorzystanie efektownych rekwizytów, co powinno przełożyć się na bardziej widowiskowe występy. Twórcy chcą więc nie tylko zmienić zasady, ale także nadać całemu show świeższy wygląd.

Za prowadzenie programu ponownie odpowiadać będzie sprawdzony duet Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz. Reżyserią zajmie się Michał Bandurski, a nad choreografiami czuwać będą Janja Lesar, Michał Jeziorowski oraz debiutujący w tej roli Jacek Jeschke, który ma już na koncie trzy Kryształowe Kule. Za kostiumy odpowiada Martyna Łach, natomiast oprawę muzyczną przygotuje Tomasz Szymuś.

Nowa edycja „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” zapowiada się więc jako jedna z najbardziej odświeżonych odsłon programu. Nowe twarze, dodatkowe odcinki, zmienione zasady, nowe konkurencje, specjalny piąty juror i odświeżona scenografia mają sprawić, że widzowie nie będą mogli narzekać na brak emocji. Pierwszy odcinek już 6 września o 19:55 w Polsacie. Wszystko wskazuje na to, że tej jesieni parkiet ponownie będzie jednym z najgorętszych miejsc w polskiej telewizji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda spotkała Piotra Kędzierskiego po słynnej aferze. Tak wyglądało ich spotkanie

Będziecie oglądać nową edycję? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Monika Borzym i Kacper Rutka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Helena Englert i Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Kassin, Krzysztof Kwiatkowski, Kamil Kuroczko (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Joanna Jędrzejczyk i Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Iza Kuna i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Kamil Kuroczko, Dominik Rupiński (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Rafał Maserak i Tomasz Jan Wygoda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Matteo Brunetti (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Daniel Martyniuk zniknął z planu „Nasi w mundurach”? TTV ma poważny problem

Opublikowano

w dniu

przez

Program jeszcze nie wrócił na antenę, a już wokół jego nowej edycji zrobiło się wyjątkowo głośno. Daniel Martyniuk miał być jednym z najbardziej kontrowersyjnych uczestników „Nasi w mundurach”, jednak teraz pojawiły się niepokojące informacje dotyczące jego udziału w zdjęciach. Co wydarzyło się za kulisami? Dowiedz się więcej!

Po dwuletniej przerwie na antenę TTV powraca program „Nasi w mundurach”, w którym znane osoby sprawdzają się w warunkach wymagających dyscypliny, odporności i podporządkowania wojskowym zasadom. Czwarta edycja nie miała jeszcze swojej premiery, a już wzbudziła ogromne zainteresowanie. Wszystko za sprawą jednego z uczestników.

W nowym sezonie pojawić się miał bowiem Daniel Martyniuk, syn Zenka i Danusi Martyniuków. Jego udział od początku wzbudzał emocje, ponieważ widzowie doskonale znają jego burzliwe życie prywatne i liczne medialne kontrowersje. Tym razem miał jednak stanąć przed zupełnie nowym wyzwaniem – założyć mundur i sprawdzić się w wojskowych zadaniach.

Premiera programu zaplanowana jest na 3 października, ale zdjęcia do wszystkich odcinków jeszcze się nie zakończyły. Jak udało się ustalić Pudelkowi, od poniedziałku uczestnicy ponownie pojawili się na planie, gdzie realizowana jest kolejna część materiału. Tym razem zabrakło jednak Daniela Martyniuka.

“Daniel nie dotarł w poniedziałek na zdjęcia, próbowaliśmy go ściągnąć. Nie wiadomo też, czy pojawi się dziś. Spodziewamy się niespodziewanego. Jego nieobecność nie przeszkadza jednak w realizacji programu” – mówi osoba z produkcji na łamach Pudelka.

POLECAMY: Doda spotkała Kędzierskiego po słynnej aferze. Tak wyglądało ich spotkanie

Daniel Martyniuk NIE STAWIŁ SIĘ na nagraniach. Tak zareagowała produkcja TTV

Informacja jest o tyle znacząca, że w ostatnich dniach Daniel Martyniuk ponownie bardzo aktywnie działał w mediach społecznościowych. Na Instagramie publikował nagrania, w których ostro wypowiadał się na temat swojej rodziny, pieniędzy, a także stacji TTV, która realizuje „Nasi w mundurach”.

W jednym z nagrań Daniel Martyniuk sugerował, że nie zamierza wracać do Polski i stawiać się na kolejne nagrania bez spełnienia jego oczekiwań finansowych. Wspominał między innymi o kwocie 100 tys. zł oraz prywatnym samolocie.

“Teraz to wam powiem, że takiego ch*ja to mnie w tej Polsce zobaczycie podczas jakichkolwiek, ku*wa, nagrań. Lepiej rozmawiajcie z moimi rodzicami. 100 koła na konto, to wtedy możemy coś ponagrywać. (…) TTV je*ać was, je*ać was” – krzyczał ostatnio na InstaStories.

Wygląda więc na to, że oczekiwania Daniela Martyniuka nie zostały spełnione. Co ciekawe, jego nieobecność – przynajmniej według informatora Pudelka – nie wywołała wśród pozostałych uczestników negatywnych emocji. Wręcz przeciwnie. Źródło związane z produkcją twierdzi, że atmosfera na planie miała dzięki temu być znacznie spokojniejsza.

“Podczas pierwszych dni zdjęciowych Daniel był trzeźwy, bardzo grzeczny i nie sprawiał żadnych problemów. Wszystko zmieniło się jednak podczas przerwy. W sumie dobrze, że nie dotarł na plan, bo jego zachowanie źle wpływa na wizerunek programu i pozostałych uczestników” – dodaje osoba z produkcji na łamach Pudelka.

Teraz największym pytaniem pozostaje to, czy Daniel Martyniuk jeszcze pojawi się na planie „Nasi w mundurach”. Produkcja na razie nie zdradza, jak zamierza rozwiązać sytuację, a jego poniedziałkowa nieobecność nie zatrzymała realizacji kolejnych materiałów. Jeżeli jednak podobne sytuacje będą się powtarzać, udział kontrowersyjnego uczestnika może stać się dla stacji poważnym problemem.

Czy TTV strzeliło sobie w kolano, decydując się na udział Daniela Martyniuka w programie? Z jednej strony jego nazwisko z pewnością przyciąga uwagę i może zapewnić produkcji ogromne zainteresowanie. Z drugiej – kolejne kontrowersje jeszcze przed premierą stawiają pod znakiem zapytania, czy był to ruch, który rzeczywiście opłaci się stacji. Odpowiedź widzowie poznają już jesienią, gdy „Nasi w mundurach” wrócą na antenę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wieniawa zwróciła się do Andrei Bocellego. Krótki komentarz przyciągnął uwagę fanów

Co uważacie o zachowaniu Daniela Martyniuka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Daniel Martyniuk (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Daniel Martyniuk (fot. screen TTV)
Daniel Martyniuk (fot. screen Instagram Stories Daniel Martyniuk)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda spotkała Kędzierskiego po słynnej aferze. Tak wyglądało ich spotkanie

Opublikowano

w dniu

przez

Po latach Piotr Kędzierski i Doda ponownie znaleźli się w jednym studiu. Tym razem spotkali się na planie nowego teleturnieju Polsatu, jednak ich wcześniejsza historia sprawiała, że trudno było nie zastanawiać się, jak będzie wyglądało to spotkanie. Dziennikarz zdradził, co wydarzyło się za kulisami. Dowiedz się więcej!

Piotr Kędzierski i Doda spotkali się tym razem przy okazji nowego muzycznego show Polsatu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Dziennikarz jesienią 2026 roku poprowadzi program wspólnie z Idą Nowakowską, a zdjęcia do produkcji rozpoczęły się już na początku lipca. Wśród gwiazd, które pojawiły się na planie, znalazła się właśnie Doda.

Ich spotkanie wzbudziło zainteresowanie przede wszystkim ze względu na wydarzenia sprzed kilku lat. Relacji tej dwójki nie zawsze było bowiem po drodze. W październiku 2022 roku Doda pojawiła się w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, jednak rozmowa nie przebiegła po myśli wokalistki. Artystka opuściła wówczas studio już na początku nagrania, niezadowolona z zadawanych jej pytań.

Później piosenkarka w dosadny sposób skomentowała rolę Piotra Kędzierskiego w podcaście. Nazwała go „broszką na welurowej marynarce”, sugerując, że w programie zdecydowanie większą rolę odgrywa Kuba Wojewódzki, a jego współprowadzący pozostaje raczej w tle. Słowa te zapadły w pamięć i sprawiły, że kolejne spotkanie obojga mogło budzić sporo emocji.

Tym razem okoliczności były jednak zupełnie inne. Piotr Kędzierski jest jedną z twarzy nowego programu Polsatu, a Doda pojawiła się na planie jako jedna z muzycznych gwiazd. W „Hitsterze” dwuosobowe drużyny celebrytów będą rywalizować, próbując rozpoznać, z którego roku pochodzą poszczególne muzyczne hity.

POLECAMY: Julia Wieniawa zwróciła się do Andrei Bocellego. Krótki komentarz przyciągnął uwagę fanów

Piotr Kędzierski WPROST o spotkaniu z Dodą

Czy po dawnych wydarzeniach między Dodą a Piotrem Kędzierskim wciąż jest napięcie? Dziennikarz w rozmowie z „Faktem” postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. Z jego relacji wynika, że tym razem oboje po prostu skupili się na swoich zawodowych obowiązkach.

“Byłem w robocie, Doda też była w robocie. Wiesz, jak ja mogę się ustosunkować… Doda wystąpiła, zaśpiewała, więc się ukłoniłem. Zamieniliśmy dwa słowa i tyle. Ja byłem broszką na welurowej marynarce, a mogłem być mchem na kamieniu albo czymś innym wilgotnym w głupim miejscu” – wyjaśnił w podcaście „Wersja osobista”.

Wypowiedź Piotra Kędzierskiego pokazuje, że dziennikarz najwyraźniej nie zamierza wracać do dawnego konfliktu. Co więcej, sam postanowił obrócić słynne określenie Dody w żart. Zamiast komentować jej wcześniejsze zachowanie, z dystansem nawiązał do słynnej „broszki na welurowej marynarce”.

Na planie „Hitstera” nie doszło więc do żadnej spektakularnej konfrontacji. Doda wykonała swój występ, a Piotr Kędzierski zachował się profesjonalnie. Ich kontakt ograniczył się do krótkiej wymiany zdań, co może sugerować, że oboje nie zamierzają przenosić dawnych wydarzeń na grunt obecnej współpracy zawodowej.

Dla Piotra Kędzierskiego „Hitster” będzie kolejnym ważnym etapem współpracy z Polsatem. Po udziale w wiosennej edycji „Tańca z Gwiazdami” otrzymał własny teleturniej, który poprowadzi razem z Idą Nowakowską. Program ma pojawić się na antenie już 3 października 2026 roku i będzie oparty na popularnej muzycznej grze, w której liczy się przede wszystkim znajomość przebojów i umiejętność umiejscowienia ich w czasie.

Choć spotkanie Dody i Piotra Kędzierskiego nie przyniosło wielkiego pojednania ani telewizyjnego starcia, z pewnością będzie jednym z ciekawszych zakulisowych wątków nowej produkcji Polsatu. Dawne słowa o „broszce na welurowej marynarce” najwyraźniej nie zrobiły już na dziennikarzu większego wrażenia. Teraz pozostaje sprawdzić, jak oboje wypadną przed kamerami, gdy „Hitster. Muzyczna gra przebojów” trafi jesienią na antenę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tribbs i Blanka zostają w „The Voice Kids”? Wszystko jest już jasne

Lubicie Dodę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)
Piotr Kędzierski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Piotr Kędzierski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ida Nowakowska-Herndon, Piotr Kędzierski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Wieniawa zwróciła się do Andrei Bocellego. Krótki komentarz przyciągnął uwagę fanów

Opublikowano

w dniu

przez

To był dla niej jeden z najważniejszych momentów w dotychczasowej karierze muzycznej. Julia Wieniawa miała okazję dwukrotnie stanąć na scenie u boku światowej sławy tenora, a teraz po raz kolejny zwróciła się do niego publicznie. Jej krótki komentarz pod wpisem artysty mówi więcej, niż mogłoby się wydawać. Dowiedz się więcej!

Julia Wieniawa od początku nie ukrywała, że możliwość wystąpienia u boku Andrei Bocellego jest dla niej ogromnym wyróżnieniem. Polska wokalistka aktywnie relacjonowała przygotowania do wyjątkowych koncertów, które odbyły się 14 sierpnia w Gdańsku oraz dwa dni później w Warszawie. Dla artystki było to nie tylko kolejne muzyczne wydarzenie, ale również spełnienie jednego z jej zawodowych marzeń.

Podczas obu koncertów Julia Wieniawa i Andrea Bocelli wykonali „Canto della Terra” – jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w repertuarze włoskiego tenora. Ich wspólne występy spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności. Widzowie docenili zarówno sam wybór repertuaru, jak i możliwość zobaczenia na jednej scenie młodej polskiej artystki oraz jednej z największych gwiazd światowej muzyki.

Szczególnie emocjonalnie Julia Wieniawa wspominała pierwszy koncert w Gdańsku. Niedługo po występie podzieliła się z fanami osobistą refleksją dotyczącą spotkania z legendarnym tenorem. Nie ukrywała, że atmosfera podczas koncertu zrobiła na niej ogromne wrażenie, a zachowanie samego Andrei Bocellego zapamięta na długo.

“Nadal nie wiem, czy to nie był sen. Zaśpiewać u boku Andrei Bocellego to jedno, ale ciepło, z jakim mnie przyjął, wzruszyło mnie chyba jeszcze bardziej. Dawno nie czułam się tak zaopiekowana na scenie. Są chwile, które zostają w sercu na zawsze. Ta na pewno będzie jedną z nich” — napisała po pierwszym koncercie.

POLECAMY: Tribbs i Blanka zostają w „The Voice Kids”? Wszystko jest już jasne

Julia Wieniawa zaśpiewała u boku Andrei Bocellego

Na tym jednak muzyczna historia Julii Wieniawy i Andrei Bocellego się nie zakończyła. Dwa dni później artyści ponownie spotkali się na scenie, tym razem na PGE Narodowym w Warszawie. Również tam wykonali „Canto della Terra”, a polska publiczność ponownie mogła zobaczyć ich wspólny występ.

Po zakończeniu obu koncertów przyszedł czas na podziękowania. Dzień po warszawskim wydarzeniu Andrea Bocelli opublikował w mediach społecznościowych wpis skierowany do polskiej publiczności. Tenor podsumował swoje występy w naszym kraju i podkreślił, że jeden z wieczorów na długo pozostanie w jego pamięci.

“Ten wieczór na długo pozostanie w mojej pamięci” – czytamy we wpisie Andrei Bocellego. Pod publikacją niemal natychmiast pojawiła się lawina komentarzy od fanów, którzy wspominali wyjątkowe koncerty i dzielili się swoimi emocjami po spotkaniu z włoskim artystą.

Wśród komentarzy znalazła się również krótka wiadomość od Julii Wieniawy. Wokalistka postanowiła jeszcze raz podziękować tenorowi za wspólne występy. Choć jej komentarz składał się zaledwie z kilku słów, trudno o bardziej wymowne podsumowanie całej muzycznej przygody.

“Thank you, Maestro” – napisała Wieniawa.

Jej słowa szybko zwróciły uwagę, szczególnie w kontekście tego, jak wielkim przeżyciem były dla niej oba koncerty. Wokalistka niejednokrotnie podkreślała, że możliwość zaśpiewania u boku Andrei Bocellego traktuje jako ogromne wyróżnienie i ważny moment w swojej karierze.

Nie ma wątpliwości, że występy z Andreą Bocellim były dla Julii Wieniawy nie lada gratką i jednym z najbardziej prestiżowych momentów jej dotychczasowej działalności muzycznej. Polska artystka udowodniła przy okazji, że potrafi odnaleźć się na scenie obok światowej klasy wykonawcy i sprostać ogromnym emocjom, jakie towarzyszą takim wydarzeniom. Dwa koncerty, tysiące widzów i wspólne wykonanie wielkiego przeboju z pewnością pozostaną w jej pamięci na długo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie żyje Jan Frycz. Teatr Narodowy przekazał poruszającą wiadomość

Cenicie twórczość Andrei Bocellego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Andrea Bocelli (fot. Jakub Janecki/zdjęcie prasowe Prestige MJM)
Andrea Bocelli (fot. Jakub Janecki/zdjęcie prasowe Prestige MJM)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mr Sebii podbił serca fanów serialu „Ranczo”! Zgarnął nagrodę publiczności za „Lucy”!

Opublikowano

w dniu

przez

Sebastian Zys, szerzej znany jako Mr Sebii, pojawił się w miniony weekend w Jeruzalu, gdzie odbył się V Ogólnopolski Zlot Fanów serialu „Ranczo”. Artysta wystąpił w finale Konkursu Piosenki Ranczerskiej „Wilkowyjce – Reaktywacja” 2026 i choć jury przyznało pierwsze miejsce Adamowi Asanovowi z zespołu Piersi, to właśnie Mr Sebii zdobył nagrodę publiczności. Jego „Lucy” porwała zgromadzonych fanów serialu.

Jeruzal po raz kolejny zamienił się w prawdziwe Wilkowyje, czyli miejscowość, w której żyją charakterystyczni mieszkańcy słynnego serialu TVP. To właśnie tutaj spotkali się miłośnicy kultowego „Rancza”, a jednym z najważniejszych punktów wydarzenia był finał Konkursu Piosenki Ranczerskiej „Wilkowyjce – Reaktywacja”. Na scenie pojawił się Sebastian Zys, czyli Mr Sebii, który zaprezentował swój utwór, pt. „Lucy”. Piosenka, inspirowana serialowym światem „Rancza”, w właściwie jedną z jego głównych bohaterek, czyli granej przez Ilonę Ostrowską Lucy, błyskawicznie przypadła publiczności do gustu. Artysta nie tylko zaśpiewał, ale przede wszystkim porwał zgromadzonych do wspólnej zabawy. I właśnie publiczność zdecydowała, że to Mr Sebii zasłużył na jej nagrodę. Choć pierwsze miejsce w głosowaniu jury przypadło Adamowi Asanovowi z zespołu Piersi, Sebastian Zys mógł świętować własne zwycięstwo, zdobył bowiem to, co dla wielu artystów jest najważniejsze, czyli uznanie publiczności.

CZYTAJ TAKŻE: Miłość, emocje i wielkie serca! Tak wyglądał wyjątkowy event „Kochajmy się” w Milanówku

Mr Sebii rozbujał Jeruzal

Zgromadzeni w Jeruzalu fani „Rancza” nie mieli większych wątpliwości, kto podczas występu najbardziej rozruszał publiczność. Mr Sebii doskonale odnalazł się w klimacie wydarzenia i z ogromnym zaangażowaniem wykonał „Lucy”. Muzyk świetnie bawił się podczas całego wydarzenia. Na scenie wziął nawet w obroty Ewę Kuryło, czyli uwielbianą przez widzów serialową Wiesię Oleś. Było dużo energii, uśmiechu i przede wszystkim ogromnej sympatii ze strony fanów „Rancza”. Dla Sebiego udział w wydarzeniu był o tyle ciekawy, że artysta na co dzień porusza się po różnych gatunkach muzycznych. Choć publiczność najczęściej kojarzy go z disco polo, Sebastian Zys pokazuje, że nie zamierza zamykać się w jednym muzycznym stylu. Doskonale odnajduje się nie tylko w tanecznych, ale i rockowych i popowych numerach. W swoim repertuarze ma m.in. piosenki Seweryna Krajewskiego.

POLECAMY: Oto idole najmłodszych. Maskotki i Wesołe Pluszaki szturmują przedszkola i festyny! Majka Jeżowska ma konkurencję?

„Lucy” przepustką do jeszcze większej popularności?

Nagroda publiczności na tak charakterystycznym wydarzeniu może okazać się dla artysty czymś znacznie więcej niż tylko pamiątkowym dyplomem. „Ranczo” ma w Polsce ogromne grono wiernych fanów, a utwór „Lucy” pozwolił Mr Sebii dotrzeć do publiczności, która być może wcześniej nie miała okazji poznać jego twórczości. Czy piosenka stanie się jego przepustką do jeszcze większej popularności i przysporzy mu nowych fanów? Wiele wskazuje na to, że może tak być. Reakcja publiczności w Jeruzalu była jednoznaczna – „Lucy” przypadła fanom do gustu, a Mr Sebii udowodnił, że potrafi porwać ze sobą także widownię niezwiązaną bezpośrednio z jego dotychczasowym muzycznym wizerunkiem. Sam artysta po występie nie krył radości i wzruszenia. W mediach społecznościowych opublikował emocjonalne podziękowanie skierowane przede wszystkim do fanów serialu.

„DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA!

Wciąż trudno mi opisać emocje po V Ogólnopolskim Zlocie Fanów Serialu „Ranczo” w Jeruzalu i Konkursie Piosenki Ranczerskiej „Wilkowyjce – Reaktywacja” 2026.

Zdobyłem coś, co jest dla mnie najcenniejszą nagrodą ze wszystkich – WASZE SERCA, uznanie i miłość PUBLICZNOŚCI.”

Sebastian podkreślił również, że szczególne znaczenie ma dla niego fakt, iż to właśnie fani „Rancza” zdecydowali o jego zwycięstwie.

„To dla Was śpiewam.

To dla Was powstała „LUCY”.

I to dzięki Wam „LUCY” WYGRAŁA ZE WSZYSTKIMI!”

„Największą nagrodą dla artysty jest publiczność”

Mr Sebii nie ukrywał, że emocje związane z występem trudno porównać z jakąkolwiek statuetką. Jak sam napisał, największą nagrodą była dla niego reakcja ludzi zgromadzonych pod sceną.

„Bo największą nagrodą dla artysty jest PUBLICZNOŚĆ, która słucha, śpiewa, przeżywa i oddaje mu swoje serce.

A Wy daliście mi tego dnia coś bezcennego.”

Na koniec Sebastian Zys podziękował organizatorom oraz wszystkim fanom kultowego serialu.

„DZIĘKUJĘ ORGANIZATOROM.

DZIĘKUJĘ PUBLICZNOŚCI.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM FANOM „RANCZA”!

KOCHAM WAS!

„LUCY” JEST NASZA!”



Wygląda na to, że dla Sebiego przygoda z Wilkowyjami może dopiero się zaczynać. Jeśli „Lucy” będzie dalej wzbudzać takie emocje jak podczas zlotu w Jeruzalu, niewykluczone, że piosenka otworzy artyście drzwi do kolejnego grona odbiorców. Współautorką sukcesu Sebastiana Zysa jest Berenika Medyńska, która stworzyła ten utwór razem z nim.

Czy „Lucy” stanie się jednym z największych muzycznych hitów Mr Sebii? Czas pokaże. Jedno jest pewne – w Jeruzalu Sebastian Zys zdecydowanie zostawił po sobie dobre wrażenie. Już niedługo „Luci” pojawi się na oficjalnym kanale artysty, a tymczasem mamy dla Was niespodziankę, w postaci tekstu piosenki nawiązującej do serialowej Lucy.

O Lucy Lucy Lucy Lucy

Przyjechała tutaj z Ameryki

I nie w głowie były jej wybryki

Chciała tylko na tej wsi zdziałać coś

I udowodnić, że każdy jest ktoś

Ref:

O Lucy Lucy Lucy Lucy

Ty naszą panią wójt zostać musisz

A jak wytrzymasz dwie kadencje

To wróżymy ci i prezydencję

Nauczyła dzieci angielskiego

A za męża pojęła Kusego

I urodziła się im Dorotka

Jakaż cudowna, piękna i słodka

Ref:

O Lucy Lucy Lucy Lucy

Ty naszą panią wójt zostać musisz

A jak wytrzymasz dwie kadencje

To wróżymy ci i prezydencję

Naprawiła drogi i wodociągi

Pilnowała, by nikt nie wpadał w ciągi

I najlepsza w tej historii jest treść

Że ją kocha cały świat i ta wieś

Ref:

O Lucy Lucy Lucy Lucy

Ty naszą panią wójt zostać musisz

A jak wytrzymasz dwie kadencje

To wróżymy ci i prezydencję

Fot. archiwum prywatne Mr Sebii
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością