news
Dawid Kwiatkowski ujawnił kulisy sławy. To wymknęło się spod kontroli?
Przez lata był bożyszczem nastolatek i łatwym celem dla krytyków. Dziś wraca z wyznaniami, które dla wielu mogą być szokujące, a dla innych – zaskakująco dojrzałe. Co naprawdę działo się za kulisami jego błyskawicznej kariery? Dowiedz się więcej!
Przez lata Dawid Kwiatkowski był symbolem młodzieżowej histerii, obiektem kpin i jednocześnie idolem tysięcy fanów. Wielu wróżyło mu krótką karierę i szybkie zniknięcie z pierwszych stron mediów. Dziś jednak znów znajduje się w centrum uwagi – tym razem za sprawą szczerych wyznań i konsekwentnie budowanej pozycji w branży. Artysta, który debiutował jako nastoletni idol, pokazuje, że jego historia ma znacznie więcej rozdziałów, niż ktokolwiek przypuszczał.
Jego kariera od początku rozwijała się w zawrotnym tempie. W 2013 roku media okrzyknęły go „polskim Justinem Bieberem”, a jego utwory błyskawicznie podbijały listy przebojów. Popularność była ogromna – koncerty wyprzedawały się w mgnieniu oka, a młoda publiczność śpiewała jego piosenki słowo w słowo. Intensywność tego sukcesu budziła jednak także krytykę i pytania, czy to jedynie chwilowy fenomen.
Z biegiem lat Dawid Kwiatkowski udowodnił, że nie jest jednosezonową gwiazdą. Hity takie jak „Bez Ciebie”, „Pali się niebo” czy „Proste”, a także duet z Kayah „Proszę tańcz” pokazały jego artystyczną dojrzałość i umiejętność ewoluowania razem z fanami. Muzyka przestała być skierowana wyłącznie do nastolatków – zaczęła łączyć pokolenia, a sam artysta coraz wyraźniej zaznaczał swoją świadomą drogę twórczą.
Równolegle rozwijał się także medialnie. Przez sześć sezonów był trenerem w „The Voice Kids”, gdzie zyskał sympatię widzów dzięki autentyczności i empatii wobec młodych talentów. Następnie zasiadł w jury „Must Be The Music”, mierząc się z rolą surowszego, bardziej wymagającego jurora i jak już wiadomo, wróci do programu, bo premiera nowej serii zaplanowana jest na 6 marca.
POLECAMY: „Królowa przetrwania”: zaskakująca Serowska, Tajner w cekinach, elegancka Rutkowski [FOTO]
Dawid Kwiatkowski ujawnia ciemne strony sławy
Za błyskiem fleszy i euforią fanów kryła się rzeczywistość, o której przez długi czas mówiło się półgłosem. Gdy miał zaledwie 18 lat, tempo jego kariery było zawrotne, a nowe środowisko wciągnęło go znacznie mocniej, niż mógł się spodziewać. W rozmowie na antenie RMF FM Dawid Kwiatkowski wrócił pamięcią do okresu „Tańca z Gwiazdami” i przyznał, że wtedy granica między sukcesem a przesadą zaczęła się zacierać. Skończyło się to konsekwencjami, o których dziś mówi z dużo większym dystansem:
Dziś nawet gdybym został wyrzucony z mieszkania, nie chwaliłbym się tym publicznie. Wtedy chyba uważałem, że to jest coś w stylu: “Słuchajcie, mamy prawo być sobą i szaleć”. Nie wiem, co dokładnie siedziało mi wtedy w głowie. […] To była kamienica na Powiślu. Jedno mieszkanie było podzielone na trzy mniejsze. Naprawdę nie musiała tam być wielka impreza, żeby sąsiedzi wszystko słyszeli. A kiedy już faktycznie coś się działo, było jeszcze głośniej. […] Program był wtedy w niedzielę. Udawało mi się przechodzić kolejne odcinki aż do półfinału, więc po każdym programie cieszyłem się z przyjaciółmi w moim pierwszym mieszkaniu w Warszawie – mówił w rozmowie z Olą Filipek.
Wątek młodzieńczej brawury rozwinęła prowadząca rozmowę Ola Filipek, przypominając jego wcześniejsze, szeroko komentowane słowa o realiach wchodzenia do show-biznesu. To wtedy padło mocne stwierdzenie, że „alkohol i narkotyki spadały z nieba”, a on sam „spróbował wszystkiego, co pojawiło się na jego drodze”. Dla wielu były to wyznania szokujące, dla innych – brutalnie szczere świadectwo presji, jaka spada na bardzo młodych artystów.
Gdybym nie spróbował, pewnie nie wiedziałbym, o co w tym chodzi. Zwłaszcza że będąc nastolatkiem masz bardzo mało asertywności. Nagle trafiasz do świata ludzi, których oglądałeś w telewizji i chcesz być taki jak oni. Albo przynajmniej nie odstawać – stwierdził.
Dziś muzyk patrzy na tamten etap bez wybielania i bez dramatyzowania. Podkreśla, że każde doświadczenie – nawet najbardziej chaotyczne – miało swój sens i doprowadziło go do miejsca, w którym jest teraz. Nie odcina się od przeszłości, nie próbuje jej wymazać. Wręcz przeciwnie – traktuje ją jako fundament własnej dojrzałości.
Nie żałuję kompletnie niczego, jeśli chodzi o wydarzenia z mojego życia. To wszystko sprawia, że dziś tu siedzę. Czasem wydaje ci się, że już jesteś poukładany i masz jakąś podstawową mądrość o życiu, ale później okazuje się, że to wcale nie jest koniec tej drogi. […] Mam poczucie, że to wszystko były takie puzzle. Każdy element gdzieś pasował i doprowadził mnie do miejsca, w którym jestem teraz. Na razie ten obrazek jest skończony – dodał.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel odrzuciła propozycję TVN. Dlaczego nie chce walczyć w „Królowej przetrwania”?
Za co najbardziej cenicie Dawida Kwiatkowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
-
Ciężko zapracowałeś na swój sukces .Ta droga która przeszedłeś 😭ciężko o tym mówić ale opowiedziałeś.Ale teraz jesteś innym człowiekiem pięknie dojrzałeś i jestem pewna że nic Cię nie złamie👑👑👑💞💞💞trzymam kciuki 🤝
news
Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA? “Zawsze robiłam SHOW!”
Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA! “Zawsze robiłam SHOW!” – tym razem śpiewała w „Czerwonym Wieprzu”
Z Marią Sadowską udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.
fot. Piotr Podlewski/AKPA
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć
news
Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!
Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!
Z Patrykiem Vegą udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.
POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
news
Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują
Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!
Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.
Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.
Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.
POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry
Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.
Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.
Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.
Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.
Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]
Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Krzysztof Cugowski zdradził wysokość emerytury. Na koncertach zarabia krocie
Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że jego emerytura nie należy do wysokich. Były lider Budki Suflera otrzymuje co miesiąc około 1700 zł, ale nie zamierza z tego powodu rezygnować ze sceny. Artysta wciąż regularnie koncertuje, a za jeden występ ma otrzymywać około 80 tys. zł.
Krzysztof Cugowski od lat pozostaje aktywny zawodowo. Choć w 2014 roku rozstał się z Budką Suflera, nie zakończył muzycznej kariery. Nadal występuje przed publicznością, tym razem z zespołem określanym jako Zespół Mistrzów. Jego koncerty odbywają się w ramach trasy „Wiek to tylko liczba”.
Muzyk ma już 76 lat, jednak wciąż nie myśli o przejściu na artystyczną emeryturę. Jak sam podkreśla, dopóki pozwala mu na to zdrowie, zamierza śpiewać. Niewysokie świadczenie z ZUS-u nie jest dla niego powodem do narzekania, ponieważ główne dochody zapewnia mu działalność koncertowa.
POLECAMY: Budka Suflera ma nowego wokalistę. Cugowski oburzony: Demolowanie legendy
Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury
Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że wysokość jego emerytury może zaskakiwać. Były lider Budki Suflera co miesiąc otrzymuje około 1700 zł. Artysta tłumaczył, że na wysokość świadczenia wpływ miała jego kariera rozpoczęta jeszcze w czasach PRL-u. W tamtym okresie zasady odprowadzania składek wyglądały inaczej niż obecnie, co dziś przekłada się na wysokość jego emerytalnych wpływów. Muzyk nie przedstawia jednak swojej sytuacji jako powodu do narzekania. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie zamierza skupiać się na kwocie przelewanej przez ZUS. Krzysztof Cugowski wciąż jest aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na scenie i czerpie dochody z koncertów. To właśnie dalsza praca pozwala mu zachować finansową niezależność.
W rozmowie z „Faktem” artysta zaznaczył, że dopóki zdrowie mu na to pozwala, nie zamierza rezygnować ze śpiewania. Nie ukrywa, że muzyka nadal jest dla niego nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim ważną częścią życia.
Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci — powiedział „Faktowi”.
Dla niego znacznie większe znaczenie ma możliwość dalszego wykonywania zawodu. Dzięki koncertom pozostaje aktywny, spotyka się z publicznością i nadal może zarabiać na swojej wieloletniej pasji. Choć kwota 1700 zł miesięcznie nie jest wysoka, piosenkarz nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza z tego powodu ograniczyć swoją działalność. Jego podejście jest jasne: skoro nadal może pracować i ma zaplanowane występy, wysokość emerytury nie stanowi dla niego najważniejszego problemu.
POLECAMY: Krzysztof Cugowski: “Pewien jołop to w taką opinię wykuł…” O czym mówi wokalista “Budki Suflera”?
Tyle Krzysztof Cugowski może zarobić do końca roku
Choć emerytura Krzysztofa Cugowskiego nie należy do wysokich, artysta wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Były lider Budki Suflera regularnie pojawia się na scenie i koncertuje z zespołem Mistrzów. Według informacji „Faktu” za jeden występ może otrzymywać około 80 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kwota dotycząca całego koncertowego wynagrodzenia, a niekoniecznie pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do kieszeni muzyka. Z takiej stawki trzeba bowiem pokryć między innymi koszty organizacyjne, techniczne oraz wynagrodzenia współpracowników.Z zapowiedzi koncertowych wynika, że Krzysztof Cugowski ma jeszcze przed sobą kilkanaście występów. „Fakt” informował o 18 zaplanowanych koncertach, co przy podanej stawce dawałoby łącznie około 1,4 mln zł przychodu brutto. To jedynie szacunkowe wyliczenie, ponieważ ostateczna kwota może zależeć od warunków poszczególnych umów, kosztów tras oraz liczby osób zaangażowanych w realizację wydarzeń.
Sam wokalista nie ukrywa, że mimo upływu lat nie zamierza rezygnować ze śpiewania. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego zdrowie, możliwość pracy oraz kontakt z publicznością. Jak zaznaczył:
Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci.
Artysta konsekwentnie pokazuje więc, że emerytura jest dla niego jedynie dodatkiem, a nie głównym źródłem utrzymania. Największe znaczenie ma nadal działalność artystyczna, koncerty i wieloletnia więź z publicznością. Jego przykład pokazuje również, że dla doświadczonych muzyków scena może pozostać ważną częścią życia zawodowego nawet wiele lat po rozpoczęciu kariery.





-
news3 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
news5 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz4 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz4 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz3 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
news2 dni temuNowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
-
Taniec z Gwiazdami2 dni temuWielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie
-
news3 dni temuAndziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Dodaj komentarz