Śledź nas

Taniec z Gwiazdami

Wielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie

Opublikowano

w dniu

Tuż po kolejnym odcinku tanecznego show jedna z jego uczestniczek zdecydowała się przerwać milczenie. Jej krótka, jednoznaczna wypowiedź potwierdziła, że doszło do rozstania. Fani mogą być naprawdę zaskoczeni.

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” miała być dla uczestników przede wszystkim okazją do zaprezentowania swoich umiejętności na parkiecie. Tymczasem program ponownie stał się także tłem dla wydarzeń z ich życia prywatnego. Po zakończeniu kolejnego odcinka jedna z gwiazd show zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie. Jej słowa szybko przyciągnęły uwagę, ponieważ dotyczyły relacji, o której od pewnego czasu mówiło się w mediach.

Wcześniej pojawiały się doniesienia, wspólne zdjęcia i sugestie, że między popularnymi artystami narodziło się uczucie. Sami zainteresowani długo nie komentowali jednak tych informacji, pozostawiając fanom jedynie domysły. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Uczestniczka programu nie unikała trudnego tematu i w krótkiej rozmowie jasno odniosła się do swojego związku.

To wyznanie może być dla wielu osób zaskoczeniem, szczególnie że padło tuż po występie w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych. Wokalistka nie tylko potwierdziła, jak wygląda obecnie jej życie uczuciowe, lecz także zdradziła, że emocje związane z ostatnimi wydarzeniami przekłada na twórczość muzyczną.

POLECAMY: Wielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie

Kaeyra i Krzysztof Zalewski rozstali się

Kaeyra, czyli Karolina Baran, to polsko-amerykańska wokalistka pochodząca z Chicago. Szersza publiczność poznała ją dzięki udziałowi w amerykańskich programach talent-show, między innymi „America’s Got Talent” oraz „American Idol”. Artystka rozwija również własną karierę muzyczną, a obecnie można oglądać ją na parkiecie 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”, gdzie tworzy parę z debiutującym w programie Kacprem Rutką. W ostatnim czasie o Kaeyrze mówiło się jednak nie tylko w kontekście jej występów. Media zaczęły łączyć ją z Krzysztofem Zalewskim. Wcześniej pojawiały się doniesienia o ich wspólnym wyjeździe do Egiptu, a później paparazzi mieli sfotografować ich razem w Warszawie. Para nie komentowała publicznie swojej relacji, dlatego przez długi czas pozostawała ona w sferze medialnych spekulacji.


Po drugim odcinku tanecznego show wokalistka została zapytana o sytuację uczuciową. Tym razem nie zdecydowała się na wymijającą odpowiedź. W rozmowie z „Party” potwierdziła, że jej związek z wokalistą należy już do przeszłości.

Tak, na pewno koniec – podkreśliła Kaeyra w rozmowie z „Party”.

Wokalistka zasugerowała również, że w przyszłości nie wyklucza poprawnych, a nawet przyjacielskich relacji z byłym partnerem. Na ten moment potrzebuje jednak czasu i dystansu, by poukładać emocje oraz skupić się na sobie. Jej wypowiedź była tym bardziej wymowna, że padła tuż po występie w „Tańcu z Gwiazdami”, który wymaga od uczestników ogromnego zaangażowania, wielu godzin prób i pełnej koncentracji.

POLECAMY: Krzysztof Zalewski i Julia Kaffka wzywają do BOJKOTU Eurowizji. TVP pod ostrzałem

Kaeyra przekłada emocje na muzykę

Rozstanie z Krzysztofem Zalewskim nie jest jedynym tematem, do którego Kaeyra odniosła się po ostatnim odcinku programu. Artystka opowiedziała również o tym, jak radzi sobie z trudnymi doświadczeniami i w jaki sposób wpływają one na jej twórczość. Jak przyznała, własne przeżycia często stają się dla niej punktem wyjścia do pisania piosenek. Piosenkarka nie ukrywa, że muzyka pozwala jej przepracowywać emocje. Zamiast odcinać się od trudnych wydarzeń, stara się przekuć je w teksty i nowe utwory. Wokalistka przyznała, że właśnie w wymagającym momencie swojego życia szczególnie mocno potrzebowała pracy w studiu nagraniowym.

Ja kocham pisać o moim życiu. Myślę, że w takim momencie w moim życiu naprawdę potrzebowałam być w studiu i pisać muzykę i po prostu wylać te wszystkie emocje w tekście. To jest bardzo przerażająca rzecz – powiedziała.

Obecnie Kaeyra skupia się przede wszystkim na udziale w „Tańcu z Gwiazdami”. W drugim odcinku wraz z Kacprem Rutką zatańczyła jive’a, za który otrzymała 22 punkty. Para zdołała awansować do kolejnego etapu, dlatego przed wokalistką następne intensywne treningi i przygotowania do kolejnego występu.

Kim jest Krzysztof Zalewski?

Krzysztof Zalewski-Brejdygant urodził się 24 sierpnia 1984 roku w Lublinie. Jest wokalistą, kompozytorem, multiinstrumentalistą i autorem tekstów. Ogólnopolską popularność zdobył w 2003 roku, kiedy zwyciężył drugą edycję programu „Idol”. Z czasem odszedł od wizerunku młodego rockmana i zbudował pozycję jednego z najbardziej cenionych artystów polskiej sceny muzycznej. Wydał między innymi albumy „Zelig”, „Złoto”, „Zalewski śpiewa Niemena”, „Zabawa” oraz „Zgłowy”. Współpracował również z takimi artystami jak Katarzyna Nosowska i Brodka.

Życie prywatne artysty przez lata pozostawało z dala od medialnego rozgłosu. Muzyk był związany z Olgą Tuszewską, z którą doczekał się syna. Para rozstała się po kilku latach związku, a ich dziecko przyszło na świat w 2018 roku. Chłopiec ma na imię Lew. Zalewski niechętnie opowiada o rodzinie i stara się chronić prywatność syna.

W 2026 roku media zaczęły łączyć artystę z Kaeyrą. Doniesienia o ich relacji pojawiły się między innymi po wspólnym wyjeździe do Egiptu, a później także w związku ze zdjęciami wykonanymi w Warszawie. Ostatecznie to sama wokalistka potwierdziła, że ich związek dobiegł końca.

AUTORKA: Klaudia Smyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POLECAMY: Kaeyra ZESTRESOWANA „Tańcem z Gwiazdami”. Jak ocenia swój debiut?

Kaeyra, Kacper Rutka, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Marcin Gadomski/AKPA
Fot. AKPA
scena z: Krzysztof Zalewski, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

showbiz

Zapłakany Piotr Gumulec przed kolejnym odcinkiem „TzG”. Co dzieje się za kulisami?

Opublikowano

w dniu

przez

Piotr „Guma” Gumulec ponownie zwrócił na siebie uwagę widzów „Tańca z Gwiazdami”. Tym razem pokazał nagranie z sali treningowej, na którym trudno przeoczyć jego emocje. Za żartami i uśmiechem kryją się chwile zwątpienia, a jego najnowszy wpis wywołał reakcję nawet na oficjalnym profilu programu. Dowiedz się więcej!

Ostatni odcinek „Tańca z Gwiazdami” okazał się wyjątkowo udany dla Piotra „Gumy” Gumuleca. Komik wystąpił na parkiecie ze swoim bratem, a ich wspólny taniec spotkał się z uznaniem jurorów. Duet zdobył łącznie 37 punktów, co było mocnym wynikiem i pokazało, jak wiele Piotr wypracował od początku swojej przygody z programem. Występ rodzinny dostarczył widzom nie tylko emocji, ale też powodów do uśmiechu.

Szczególnie entuzjastycznie o podobieństwie braci wypowiedziała się Iwona Pavlović. Jurorka przyznała, że podczas występu miała wrażenie, jakby widziała jedną osobę w dwóch wersjach. Doceniła również ich tango, a na koniec przyznała duetowi dziewięć punktów.

“Mam wrażenie, że mi się w oczach dwoi. W ogóle nie widać, że twój brat jest starszy. Można was podmieniać. Słuchaj, twoje ostatnie trzy litery to jest cel. To było dobre tango” – komentowała.

Pozytywnie o występie wypowiedział się także Rafał Maserak, który zwrócił uwagę na technikę i charakter tańca. Juror docenił mocną ramę Piotra, jego pozycję oraz to, jak bracia poradzili sobie z wymagającą choreografią.

“Zaczynaliście promenadą i ustawiłeś się tak nisko to jest silna pozycja i dzięki temu miałeś fantastyczna ramę. Tak, ty. Pierwszy raz widziałem, żeby zatańczyć obrót w lewo z profesjonalną tancerką. Charakterny taniec, charakterny utwór, charakterni bracia” – ocenił Maserak, dając im dziewięć punktów.

Duet doceniła również Julia Wieniawa, która zdecydowała się przyznać mu maksymalną notę. Tomasz Wygoda ocenił występ na dziewięć punktów, a łączny wynik wyniósł 37 punktów. Dla Piotra „Gumy” Gumuleca to ważny moment, szczególnie że jego taneczna droga nie zawsze była usłana sukcesami. Choć widzowie kojarzą go przede wszystkim z poczuciem humoru, na treningach musi mierzyć się z presją, zmęczeniem i wymagającymi choreografiami.

Nie tak dawno Gumulec otwarcie przyznawał, że rozważał nawet rezygnację z udziału w programie. Szczególnie trudnym wyzwaniem okazała się rumba, do której długo nie mógł się przekonać. W mediach społecznościowych opisał, jak wyglądał ten kryzys i jak bardzo brakowało mu wiary we własne możliwości.

„Ten tydzień był zdecydowanie najtrudniejszy w dotychczasowej przygodzie z tańcem. Chciałem zabrać torbę i jak Forrest Gump biec przed siebie i więcej nie wracać na salę. Nie mogłem się przełamać do tej rumby, nic mi nie wychodziło i naprawdę myślałem, że nie uda się zatańczyć w niedzielę” – informował.

O kulisach tamtych trudnych chwil Piotr „Guma” Gumulec opowiedział również w rozmowie z Party.pl. Jak wyznał, kryzys był na tyle poważny, że naprawdę brał pod uwagę niepojawienie się na parkiecie. Wsparcie otrzymał jednak od swojej partnerki tanecznej Julii Suryś, a także od pozostałych osób z ekipy.

“Był kryzys przy rumbie i to taki poważny, że naprawdę myślałem, że nie wystąpię po prostu. Powiedziałem, że no nie. Julia mówi: “No dobra, to zadzwoń do Polsatu, powiedz, że ciebie nie ma w niedzielę i tyle”. Ale rzeczywiście tak było, że chciałem wziąć plecak, wyjść i iść jak Forrest Gump, tam przed siebie po prostu, no ale po dwóch dniach, po mega gigantycznym wsparciu Julii, chłopaków też, Jacka między innymi i tak dalej, i całej ekipy udało się rumbę zatańczyć i weszliśmy w ten odcinek rodzinny, gdzie już było turbo, turbo przyjemnie” – wyjaśnił w rozmowie z Party.pl.

POLECAMY: Joanna Koroniewska DRŻY o córki po atakach w szkołach. Ma ważny apel do rodziców

Piotr Gumulec nie krył emocji przed „Tańcem z Gwiazdami”. Tak wyglądają kulisy [WIDEO]

Teraz jednak Gumulec ponownie postanowił pokazać fanom, co dzieje się za kulisami tanecznych przygotowań. Po piątym odcinku, w którym wraz z bratem i Julią Suryś zajęli czwarte miejsce, opublikował nagranie z sali treningowej. Na filmie widać zapłakanego artystę, a do materiału dołączył żartobliwy opis dotyczący wiadomości od partnerki tanecznej. Z wpisu wynika, że liczył na znacznie bardziej entuzjastyczną reakcję po treningu.

„Kiedy Julia odpisała (tu dał emotkę kciuka w górę, przyp. red.), zamiast: „zrobiłeś dzisiaj super postępy”, „w niedzielę na pewno 40 punktów”, „nie mogę się doczekać jutrzejszego treningu”, „z nikim mi się tak nie tańczy jak z Tobą”. „Ostatnio jest oszczędna w słowach” – napisał Guma.

Całość utrzymana jest w humorystycznym tonie, dlatego trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile Piotr rzeczywiście przejął się krótką odpowiedzią, a na ile po prostu postanowił zażartować z treningowej codzienności.

Oficjalny profil „Tańca z Gwiazdami” szybko odpowiedział na wpis Gumulca, podtrzymując żartobliwy charakter wymiany. „Uff dobrze, że nie posunęła się do kropki nienawiści. Będzie dobrze Piter” – napisano w komentarzu.

Mimo chwil zwątpienia Piotr „Guma” Gumulec nie odpuszcza i nadal walczy o jak najlepsze występy. Jego historia pokazuje, że droga w „Tańcu z Gwiazdami” nie zawsze jest łatwa, nawet jeśli przed kamerami nie brakuje uśmiechu i żartów. Widzowie coraz częściej doceniają jego energię, dystans do siebie i determinację. Czy w kolejnym odcinku uda mu się ponownie zaskoczyć jurorów i zbliżyć do wymarzonych 40 punktów? Tego dowiemy się już w niedzielę o 19:55.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margareta chce dziecka z Mohamedem? Widzowie będą zaskoczeni [WIDEO]

Kibicujecie Piotrowi w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Gumulec (fot. screen Instagram Piotr Gumulec)
Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA – odcinek z 13 września 2026
Julia Suryś i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA – odcinek z 13 września 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Piotr Gumulec rozważa odejście z „TzG”? Niepokojące wieści obiegły media

Opublikowano

w dniu

przez

Piotr „Guma” Gumulec z odcinka na odcinek zachwyca coraz bardziej, ale droga do jego ostatniego występu wcale nie była łatwa. Kabareciarz zdradził, że w pewnym momencie kryzys był tak poważny, że naprawdę rozważał rezygnację z programu. Dowiedz się więcej!

Za nami kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami”, w którym uczestnicy po raz pierwszy wystąpili na parkiecie ze swoimi najbliższymi. Dla wielu gwiazd był to wyjątkowo emocjonalny wieczór, a jednym z uczestników, który zaprosił do programu członka rodziny, był Piotr „Guma” Gumulec. Kabareciarz zatańczył tango ze swoim bratem Bartkiem, a ich występ spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem zarówno jurorów, jak i widzów.

W tym tygodniu Piotr „Guma” Gumulec i jego brat otrzymali łącznie 37 punktów. Iwona Pavlović zwróciła uwagę na ogromne podobieństwo braci i z uznaniem komentowała ich występ. Jurorka przyznała również, że szczególny szacunek należy się wszystkim bliskim uczestników, którzy mieli zaledwie kilka dni na przygotowanie choreografii. Ostatecznie przyznała parze 9 punktów.

“Mam wrażenie, że mi się w oczach dwoi. W ogóle nie widać, że twój brat jest starszy. Można was podmieniać. Słuchaj, twoje ostatnie trzy litery to jest cel. To było dobre tango” – komentowała.

Równie wysoko występ ocenił Rafał Maserak, który docenił między innymi mocną ramę, charakter tańca oraz współpracę braci.

“Zaczynaliście promenadą i ustawiłeś się tak nisko to jest silna pozycja i dzięki temu miałeś fantastyczna ramę. Tak, ty. Pierwszy raz widziałem, żeby zatańczyć obrót w lewo z profesjonalną tancerką. Charakterny taniec, charakterny utwór, charakterni bracia” – ocenił Maserak, dając im dziewięć punktów.

Julia Wieniawa nie miała natomiast wątpliwości i zdecydowała się przyznać duetowi maksymalną notę. Tomasz Wygoda również ocenił ich na 9 punktów. Łącznie dało to 37 punktów, co tylko potwierdziło, że Piotr „Guma” Gumulec znajduje się obecnie w zupełnie innym miejscu niż na początku swojej przygody z programem.

POLECAMY: Zenon wyciągnął rękę do Daniela Martyniuka? Nie uwierzycie, jaki ma plan

Piotr Gumulec rozważał rezygnację z „TzG”. Oto, co działo się za kulisami hitu Polsatu

Jeszcze kilka tygodni temu trudno było przewidzieć, że kabareciarz tak mocno rozwinie się na parkiecie. Dziś jego progres zauważają nie tylko jurorzy i widzowie, ale również jego partnerka taneczna Julia Suryś. W rozmowie z Party.pl tancerka przyznała, że z odcinka na odcinek jest coraz bardziej wymagająca, ponieważ widzi, że jej gwiazdor ma naprawdę duży potencjał.

“Ja jestem z odcinka na odcinek coraz bardziej zachwycona i coraz bardziej wymagająca, bo widzę, że może. (…) Jest duży potencjał, którego od początku nie było widać. On musiał sobie to wszystko wypracować krok po kroku. Ale ja też wiem już z doświadczenia, że są takie momenty, w których czasami coś kliknie i następuje jakiś taki przełom i później te kroki moja gwiazda stawia dużo większe i dużo szybciej je stawia. I to rzeczywiście się wydarzyło, z czego się cieszę” – wyznała.

Okazuje się jednak, że za tym progressem krył się ogromny wysiłek. Szczególnie trudna okazała się dla Piotra „Gumy” Gumulca rumba, którą para zaprezentowała tydzień wcześniej. Taniec wymagał od niego nie tylko pracy nad techniką, ale również dużego przełamania emocjonalnego. W pewnym momencie sytuacja stała się na tyle trudna, że kabareciarz zaczął poważnie zastanawiać się nad odejściem z programu.

“Był kryzys przy rumbie i to taki poważny, że naprawdę myślałem, że nie wystąpię po prostu. Powiedziałem, że no nie. Julia mówi: “No dobra, to zadzwoń do Polsatu, powiedz, że ciebie nie ma w niedzielę i tyle”. Ale rzeczywiście tak było, że chciałem wziąć plecak, wyjść i iść jak Forrest Gump, tam przed siebie po prostu, no ale po dwóch dniach, po mega gigantycznym wsparciu Julii, chłopaków też, Jacka między innymi i tak dalej, i całej ekipy udało się rumbę zatańczyć i weszliśmy w ten odcinek rodzinny, gdzie już było turbo, turbo przyjemnie” – wyjaśnił w rozmowie z Party.pl.

Dziś po tamtym kryzysie nie ma już praktycznie śladu. Piotr „Guma” Gumulec nie tylko pozostał w programie, ale z każdym kolejnym odcinkiem pokazuje coraz większy progres. Szczególnie ważne jest to, że jego przemianę dostrzegają osoby, które od początku obserwują jego taneczną drogę. Julia Suryś podkreśla, że nastąpił moment, w którym coś po prostu „kliknęło”, a jej partner zaczął robić znacznie większe postępy.

Nie bez znaczenia jest również reakcja widzów. Po rodzinnym odcinku w sieci pojawiło się wiele komentarzy dotyczących występu Piotra „Gumy” Gumulca. Publiczność coraz częściej docenia jego poczucie humoru, energię i przede wszystkim fakt, że nie odpuszcza mimo trudnych momentów. Jeszcze niedawno sam zastanawiał się, czy powinien zostać w programie, a dziś wielu widzów nie wyobraża sobie kolejnych odcinków bez niego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Beata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa

A Wy polubiliście Piotra Gumulca? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Piotr Gumulec (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Mieszko Piętka/AKPA)
Piotr Gumulec i Julia Suryś (fot. Mieszko Piętka/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Beata Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Beata Tyszkiewicz od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina. Choć dawno wycofała się z show-biznesu, jej nazwisko wciąż powraca przy okazji „Tańca z Gwiazdami”. Teraz Iwona Pavlović zdradziła, jak dziś wygląda ich relacja. Dowiedz się więcej!

Beata Tyszkiewicz na stałe zapisała się w historii polskiej kultury. Aktorka przez lata zachwycała publiczność swoimi rolami, a jej charakterystyczny styl, elegancja i sposób bycia sprawiły, że zyskała status jednej z największych ikon rodzimego kina. Jej kariera nie ograniczała się jednak wyłącznie do filmu. Ogromną popularność przyniosła jej również rola jurorki w „Tańcu z Gwiazdami”.

Gwiazda pojawiła się w składzie jury już podczas pierwszej edycji programu. Przez kolejne lata była jedną z najbardziej charakterystycznych osób oceniających taneczne zmagania uczestników. Jej komentarze, poczucie humoru oraz niezwykła klasa wyróżniały ją na tle pozostałych jurorów i sprawiły, że widzowie bardzo szybko ją pokochali.

W 2005 roku swoją przygodę z „Tańcem z Gwiazdami” rozpoczęła również Iwona Pavlović. „Czarna Mamba” zasiada w jury programu do dziś, stając się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych elementów. Przez lata miała więc okazję współpracować z Beatą Tyszkiewicz, a ich obecność w pierwszych edycjach show dla wielu widzów do dziś pozostaje jednym z symboli programu.

Dziś sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Beata Tyszkiewicz w 2017 roku zrezygnowała z roli jurorki ze względu na problemy zdrowotne, a następnie niemal całkowicie wycofała się z życia publicznego. Od czasu do czasu pojawia się jednak w mediach za sprawą rozmów, w których komentuje wybrane wydarzenia ze świata filmu czy show-biznesu.

POLECAMY: Anna Mucha zeznawała przeciwko Paulinie Smaszcz. Tak ją podsumowała

Tyszkiewicz odcięła się od Pavlović? Padły smutne słowa

Po niedzielnym odcinku „Tańca z Gwiazdami” Iwona Pavlović została zapytana przez portal Jastrząb Post o swoją obecną relację z dawną koleżanką z jury. Okazuje się, że choć panie nie utrzymują regularnego kontaktu, Pavlović wciąż pamięta o Tyszkiewicz i darzy ją dużą sympatią.

“Cały czas mam z nią kontakt bardziej w sercu i taki SMS-owy, urodzinowy, zawsze sobie składamy życzenia i za nie dziękujemy. Ale nie rozmawiam z Beatką, nie dzwonię i jej nie nagabuję” – ujawniła.

W dalszej części rozmowy Iwona Pavlović podkreśliła, że brak częstego kontaktu nie oznacza żadnego konfliktu pomiędzy kobietami. Jurorka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Beata Tyszkiewicz świadomie zdecydowała się odsunąć od świata, który przez dekady był jej codziennością.

“Nie czuję się jej przyjaciółką, bardziej znajomą z pracy. A poza tym Beatka tego [kontaktu – red.] nie chce i ja to szanuję. Nie dlatego, że mnie nie lubi – wiem, że mnie lubi, ogląda, wspiera. Czasem coś miłego mi napisze” – dodała.

To właśnie ten dystans jest dziś jednym z najbardziej charakterystycznych elementów życia Beaty Tyszkiewicz. Aktorka przez lata znajdowała się w samym centrum zainteresowania mediów, jednak po odejściu z „Tańca z Gwiazdami” wybrała zdecydowanie spokojniejsze życie. Iwona Pavlović nie ukrywa, że szanuje tę decyzję i nie zamierza naruszać jej prywatności.

Na zakończenie jurorka „Tańca z Gwiazdami” podkreśliła, że Beata Tyszkiewicz jest dziś „z dala od tego wszystkiego”, ponieważ sama tak zdecydowała. Choć nie pojawia się już regularnie na ekranie i nie uczestniczy w życiu programu, którego była jedną z pierwszych gwiazd, jej wpływ na format pozostaje niepodważalny.

Beata Tyszkiewicz na zawsze wpisała się bowiem w historię „Tańca z Gwiazdami”. Była częścią pierwszych edycji, współtworzyła charakter programu i pozostawiła po sobie wspomnienie jurorki, której nie dało się pomylić z żadną inną. Dziś Iwona Pavlović kontynuuje swoją przygodę z formatem, a Beata Tyszkiewicz pozostaje jego wyjątkową częścią – nawet jeśli już tylko z dystansu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda ma NOWĄ miłość? Fani szybko to wychwycili [ZDJĘCIA]

Brakuje Wam Beaty Tyszkiewicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Beata Tyszkiewicz (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Helena Englert podsumowała taniec z ojcem: „Mamy nadzieję, że…”

Opublikowano

w dniu

przez

Rodzinny odcinek „Tańca z Gwiazdami” dostarczył widzom wielu emocji, ale jeden z występów szczególnie przyciągnął uwagę. Helena Englert zatańczyła u boku swojego ojca, Jana Englerta, a ich wspólny występ szybko stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów programu. Sama aktorka zabrała później głos w mediach społecznościowych. Dowiedz się więcej!

Rodzinny odcinek „Tańca z Gwiazdami” od początku zapowiadał się wyjątkowo. Tym razem uczestnicy zaprosili na parkiet swoich bliskich, przez co przygotowane choreografie nabrały bardzo osobistego charakteru. Nie zabrakło wzruszeń, śmiechu i momentów, w których emocje wyraźnie brały górę.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych występów była choreografia Heleny Englert i Romana Osadchiya. Do pary dołączył jednak ktoś jeszcze – ojciec aktorki, Jan Englert. Wspólnie stworzyli tercet, który od pierwszych sekund wzbudził ogromne zainteresowanie publiczności. Na parkiecie pojawili się z walcem wiedeńskim.

Występ został bardzo dobrze oceniony przez jurorów. Helena Englert, Roman Osadchiy i Jan Englert otrzymali łącznie aż 38 punktów. Choreografia była jednak tylko jednym z elementów, o których później mówiło się w kontekście tego występu. Dużo większe emocje wzbudziła relacja ojca i córki oraz reakcja Jana Englerta po zakończeniu tańca.

Aktor i reżyser nie ukrywał wzruszenia. Kiedy przyszedł moment rozmowy w studiu, Jan Englert z trudem powstrzymywał łzy. Jednocześnie zachował charakterystyczny dla siebie dystans i poczucie humoru. W pewnym momencie zdecydował się nawet na efektowny gest, który natychmiast zwrócił uwagę widzów.

W trakcie występu po zdjęciu marynarki oczom publiczności ukazała się koszula z dużym, czerwonym napisem „GO HELA”. Tym samym Jan Englert pokazał, że tego wieczoru przede wszystkim chciał wesprzeć swoją córkę. Po występie powiedział również:

„Ja tylko jedno zdanie. Chcę podziękować mojej córce, że załatwiła mi udział w tym programie” – skomentował żartobliwie.

Do rodzinnego występu odniósł się również juror Tomasz Wygoda. Zwrócił uwagę na niecodzienne połączenie stylów i przypomniał swoją wcześniejszą współpracę z Janem Englertem przy „Kordianie”. Tomasz Wygoda powiedział:

„Mój przyjaciel mówi „chętnie bym ci pomógł, ale nie wiem czy ci nie zaszkodzę”. Pracowaliśmy razem przy „Kordianie” i kazałeś mi łączyć mazura z kozackim i dziś połączyłeś walca z rock and rollem.”

Swoją uwagę dotyczącą rodzinnego występu miała także Julia Wieniawa. Jurorka zwróciła uwagę na zamianę ról między ojcem a córką, odnosząc się do tego, jak podczas przygotowań i samego tańca Helena opiekowała się swoim tatą.

„Widać po kim Helena ma charakterek. Panie Janie tutaj nastąpiła historyczna zamian ról […] To Helena opiekowała się Panem” – powiedziała Wieniawa.

POLECAMY: Daniel Martyniuk powiedział, ile powinien zarabiać Polak. Kwota zaskakuje

Helena Englert zabrała głos po występie z ojcem

Po emisji programu głos zabrała także sama Helena Englert. Aktorka opublikowała na InstaStories wiadomość skierowaną do widzów, dziękując im za wyjątkowo ciepły odbiór wspólnego występu.

„W imieniu ‘trio nr 4’ dziękujemy wam wszystkim za tak wspaniały odbiór naszego wczorajszego show i wsparcie level master. Ktoś dużo mądrzejszy ode mnie zawsze mówi, że w życiu trzeba brać i dawać tyle samo” – napisała.

Helena Englert kontynuowała swoją wiadomość, podkreślając, że wspólny tydzień przygotowań oraz sam występ były dla całej trójki przede wszystkim okazją do stworzenia wspomnienia, które zostanie z nimi na długo.

“My pobraliśmy sobie cały zeszły tydzień zwieńczony wczorajszym tańcem, co by mieć wspomnienie na lata. Mamy nadzieję, że daliśmy wam w zamian, choć odrobinę dobrej rozrywki. Bo na koniec dnia po to tu jesteśmy – dla was” – czytamy.

W komentarzach po emisji widzowie zwracali uwagę nie tylko na sam taniec i wysoką ocenę jury, ale również na ogromny dystans Jana Englerta. Jego koszula z napisem „GO HELA”, wzruszenie po występie i żartobliwa wypowiedź sprawiły, że rodzinny występ Heleny Englert, Jana Englerta i Romana Osadchiya stał się jednym z najbardziej zapamiętanych momentów 5. odcinka „Tańca z Gwiazdami”. To właśnie emocje towarzyszące temu występowi sprawiły, że długo po zakończeniu programu widzowie nadal o nim dyskutowali.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto nowa gwiazda „Królowa przetrwania 4”? Internet huczy od plotek

Podobał się Wam ten występ? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Helena Englert (fot. screen Instagram Stories Helena Englert)
Roman Osadchiy i Jan Englert (fot. AKPA)
Hela Englert, Iwona Pavlović, Jan Englert (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Hela i Jan Englert (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Hela i Jan Englert (fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Jan Englert (fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością