Śledź nas

Taniec z Gwiazdami

Wielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie

Opublikowano

w dniu

Tuż po kolejnym odcinku tanecznego show jedna z jego uczestniczek zdecydowała się przerwać milczenie. Jej krótka, jednoznaczna wypowiedź potwierdziła, że doszło do rozstania. Fani mogą być naprawdę zaskoczeni.

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” miała być dla uczestników przede wszystkim okazją do zaprezentowania swoich umiejętności na parkiecie. Tymczasem program ponownie stał się także tłem dla wydarzeń z ich życia prywatnego. Po zakończeniu kolejnego odcinka jedna z gwiazd show zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie. Jej słowa szybko przyciągnęły uwagę, ponieważ dotyczyły relacji, o której od pewnego czasu mówiło się w mediach.

Wcześniej pojawiały się doniesienia, wspólne zdjęcia i sugestie, że między popularnymi artystami narodziło się uczucie. Sami zainteresowani długo nie komentowali jednak tych informacji, pozostawiając fanom jedynie domysły. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Uczestniczka programu nie unikała trudnego tematu i w krótkiej rozmowie jasno odniosła się do swojego związku.

To wyznanie może być dla wielu osób zaskoczeniem, szczególnie że padło tuż po występie w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych. Wokalistka nie tylko potwierdziła, jak wygląda obecnie jej życie uczuciowe, lecz także zdradziła, że emocje związane z ostatnimi wydarzeniami przekłada na twórczość muzyczną.

POLECAMY: Wielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie

Kaeyra i Krzysztof Zalewski rozstali się

Kaeyra, czyli Karolina Baran, to polsko-amerykańska wokalistka pochodząca z Chicago. Szersza publiczność poznała ją dzięki udziałowi w amerykańskich programach talent-show, między innymi „America’s Got Talent” oraz „American Idol”. Artystka rozwija również własną karierę muzyczną, a obecnie można oglądać ją na parkiecie 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”, gdzie tworzy parę z debiutującym w programie Kacprem Rutką. W ostatnim czasie o Kaeyrze mówiło się jednak nie tylko w kontekście jej występów. Media zaczęły łączyć ją z Krzysztofem Zalewskim. Wcześniej pojawiały się doniesienia o ich wspólnym wyjeździe do Egiptu, a później paparazzi mieli sfotografować ich razem w Warszawie. Para nie komentowała publicznie swojej relacji, dlatego przez długi czas pozostawała ona w sferze medialnych spekulacji.


Po drugim odcinku tanecznego show wokalistka została zapytana o sytuację uczuciową. Tym razem nie zdecydowała się na wymijającą odpowiedź. W rozmowie z „Party” potwierdziła, że jej związek z wokalistą należy już do przeszłości.

Tak, na pewno koniec – podkreśliła Kaeyra w rozmowie z „Party”.

Wokalistka zasugerowała również, że w przyszłości nie wyklucza poprawnych, a nawet przyjacielskich relacji z byłym partnerem. Na ten moment potrzebuje jednak czasu i dystansu, by poukładać emocje oraz skupić się na sobie. Jej wypowiedź była tym bardziej wymowna, że padła tuż po występie w „Tańcu z Gwiazdami”, który wymaga od uczestników ogromnego zaangażowania, wielu godzin prób i pełnej koncentracji.

POLECAMY: Krzysztof Zalewski i Julia Kaffka wzywają do BOJKOTU Eurowizji. TVP pod ostrzałem

Kaeyra przekłada emocje na muzykę

Rozstanie z Krzysztofem Zalewskim nie jest jedynym tematem, do którego Kaeyra odniosła się po ostatnim odcinku programu. Artystka opowiedziała również o tym, jak radzi sobie z trudnymi doświadczeniami i w jaki sposób wpływają one na jej twórczość. Jak przyznała, własne przeżycia często stają się dla niej punktem wyjścia do pisania piosenek. Piosenkarka nie ukrywa, że muzyka pozwala jej przepracowywać emocje. Zamiast odcinać się od trudnych wydarzeń, stara się przekuć je w teksty i nowe utwory. Wokalistka przyznała, że właśnie w wymagającym momencie swojego życia szczególnie mocno potrzebowała pracy w studiu nagraniowym.

Ja kocham pisać o moim życiu. Myślę, że w takim momencie w moim życiu naprawdę potrzebowałam być w studiu i pisać muzykę i po prostu wylać te wszystkie emocje w tekście. To jest bardzo przerażająca rzecz – powiedziała.

Obecnie Kaeyra skupia się przede wszystkim na udziale w „Tańcu z Gwiazdami”. W drugim odcinku wraz z Kacprem Rutką zatańczyła jive’a, za który otrzymała 22 punkty. Para zdołała awansować do kolejnego etapu, dlatego przed wokalistką następne intensywne treningi i przygotowania do kolejnego występu.

Kim jest Krzysztof Zalewski?

Krzysztof Zalewski-Brejdygant urodził się 24 sierpnia 1984 roku w Lublinie. Jest wokalistą, kompozytorem, multiinstrumentalistą i autorem tekstów. Ogólnopolską popularność zdobył w 2003 roku, kiedy zwyciężył drugą edycję programu „Idol”. Z czasem odszedł od wizerunku młodego rockmana i zbudował pozycję jednego z najbardziej cenionych artystów polskiej sceny muzycznej. Wydał między innymi albumy „Zelig”, „Złoto”, „Zalewski śpiewa Niemena”, „Zabawa” oraz „Zgłowy”. Współpracował również z takimi artystami jak Katarzyna Nosowska i Brodka.

Życie prywatne artysty przez lata pozostawało z dala od medialnego rozgłosu. Muzyk był związany z Olgą Tuszewską, z którą doczekał się syna. Para rozstała się po kilku latach związku, a ich dziecko przyszło na świat w 2018 roku. Chłopiec ma na imię Lew. Zalewski niechętnie opowiada o rodzinie i stara się chronić prywatność syna.

W 2026 roku media zaczęły łączyć artystę z Kaeyrą. Doniesienia o ich relacji pojawiły się między innymi po wspólnym wyjeździe do Egiptu, a później także w związku ze zdjęciami wykonanymi w Warszawie. Ostatecznie to sama wokalistka potwierdziła, że ich związek dobiegł końca.

AUTORKA: Klaudia Smyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POLECAMY: Kaeyra ZESTRESOWANA „Tańcem z Gwiazdami”. Jak ocenia swój debiut?

Kaeyra, Kacper Rutka, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Marcin Gadomski/AKPA
Fot. AKPA
scena z: Krzysztof Zalewski, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

showbiz

Kwaśniewska NOWĄ jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”. Tak mówi o roli u boku Santor

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienny sezon „Tańca z Gwiazdami” nabiera rumieńców, a produkcja Polsatu przygotowała dla widzów odcinek, o którym może być naprawdę głośno. Na parkiecie pojawią się wyjątkowi goście, a przy stole jurorskim dojdzie do zaskakującej zmiany. Widzowie zobaczą coś, czego z pewnością niewielu się spodziewało. Dowiedz się więcej!

Najbliższy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo. W niedzielę 1 listopada uczestnicy ponownie staną do walki o punkty jurorów, ale tym razem rywalizacja będzie miała nieco inny charakter. Produkcja Polsatu postanowiła przygotować dla publiczności wieczór pełen muzycznych wspomnień, tanecznych wyzwań i niespodziewanych zwrotów akcji. W studiu pojawią się bowiem dwie wyjątkowe kobiety, których obecność z pewnością przyciągnie uwagę widzów.

Jedną z nich będzie Irena Santor, legenda polskiej sceny muzycznej i artystka od lat nazywana pierwszą damą polskiej piosenki. Jej największe przeboje staną się inspiracją dla choreografii przygotowanych przez uczestników programu. Wokalistka będzie osobiście obserwować taneczne występy ze specjalnie przygotowanego dla niej miejsca na widowni. To oznacza, że gwiazdy i ich partnerzy zaprezentują swoje umiejętności przed samą wykonawczynią utworów, które od lat zna niemal cała Polska.

Na tym jednak niespodzianki się nie kończą. Jak informuje serwis Ciao Mag, w studiu pojawi się również Jolanta Kwaśniewska, która tym razem zasiądzie za stołem jurorskim. Była pierwsza dama zajmie miejsce Julii Wieniawy, nieobecnej w nadchodzącym odcinku z powodu wcześniejszych zobowiązań. Nie oznacza to jednak, że aktorka na stałe żegna się z programem. Jej absencja ma być jednorazowa, a informację o zmianie w składzie jury potwierdził serwis Wirtualne Media.

Dla Jolanty Kwaśniewskiej będzie to wyjątkowa okazja do uczestniczenia w programie, który od lat gromadzi przed telewizorami miliony widzów. Była pierwsza dama nie kryje, że zaproszenie sprawiło jej ogromną radość. Szczególnie ważny jest dla niej muzyczny charakter odcinka, poświęconego twórczości Ireny Santor, którą od dawna podziwia. Jej obecność przy stole jurorskim z pewnością będzie jednym z najgłośniejszych punktów niedzielnego wydania.

„Jestem podekscytowana, ale przede wszystkim jestem zaszczycona zaproszeniem do odcinka, w którym pary zatańczą do przepięknych piosenek Ireny Santor. Od lat podziwiam i kocham Irenę oraz jej twórczość” – powiedziała Jolanta Kwaśniewska na łamach serwisu Wirtualne Media.

POLECAMY: Anna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz

Tak będzie wyglądać specjalny odcinek 1 listopada!

Pierwsza część odcinka zostanie poświęcona właśnie przebojom Ireny Santor. Uczestnicy zaprezentują choreografie do sześciu utworów, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Na parkiecie usłyszymy „Embarras”, „Serce”, „Najpiękniejsze warszawianki to przyjezdne”, „Powrócisz tu”, „Już nie ma dzikich plaż” oraz „Na prawo most, na lewo most”.

Druga część programu przyniesie zupełnie inny klimat. Tym razem produkcja postanowiła sięgnąć do polskiej tradycji i sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie z tańcami ludowymi. Na parkiecie zobaczymy między innymi oberka, krakowiaka, polkę, czardasza, mazurka oraz taniec góralski z Podhala. Za przygotowanie choreografii odpowiada Andrzej Wołosz, specjalista od polskich tańców narodowych i regionalnych. Jak wyjaśnia, sceniczne formy tańców narodowych różnią się od regionalnych pierwowzorów, dlatego przed uczestnikami stoi naprawdę wymagające zadanie.

Tym razem wyzwanie będzie szczególne zarówno dla gwiazd, jak i ich profesjonalnych partnerów. Wiele osób przyzwyczaiło się już do standardowych choreografii prezentowanych w programie, ale polskie tańce ludowe wymagają zupełnie innej techniki i wyczucia rytmu. Uczestnicy będą musieli opanować nowe kroki praktycznie od podstaw, a następnie zaprezentować je przed jurorami i publicznością. To może sprawić, że niedzielne występy okażą się jednymi z najbardziej wymagających w całej edycji.

Po ośmiu odcinkach w rywalizacji pozostało już tylko sześć par. O Kryształową Kulę nadal walczą Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś, Helena Englert i Roman Osadchyi, Marta „Mandaryna” Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz, Dominik Rupiński i Estelle Francois, Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, a także Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta.

Odcinek z udziałem Jolanty Kwaśniewskiej i Ireny Santor zostanie wyemitowany w niedzielę 1 listopada o godz. 19:55 w Polsacie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Estelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?

Będziecie oglądać specjalny odcinek z Santor i Kwaśniewską w najbliższą niedzielę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Irena Santor (fot. screen YouTube TVP Info Publicystyka)
Jolanta Kwaśniewska (fot. screen YouTube Gazeta.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Piotr Mróz OCENIŁ Julię Wieniawę w „TzG”. Na to zwrócił szczególną uwagę

Opublikowano

w dniu

przez

Zmiana w jury „Tańca z Gwiazdami” wciąż budzi emocje. Po odejściu Ewy Kasprzyk jej miejsce zajęła Julia Wieniawa, która już zdążyła zwrócić na siebie uwagę widzów i osób związanych z programem. Teraz głos zabrał Piotr Mróz. Aktor nie tylko ocenił nową jurorkę, ale też zdobył się na zaskakująco osobiste wyznanie. Dowiedz się więcej, co powiedział!

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” wystartowała już kilka tygodni temu, a widzowie musieli przyzwyczaić się do istotnej zmiany w składzie jury. Po pięciu edycjach z programem pożegnała się Ewa Kasprzyk, która od 2024 roku była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci tanecznego show Polsatu. Jej komentarze, poczucie humoru i nieprzewidywalne reakcje na występy uczestników sprawiały, że często przyciągała uwagę równie mocno, co sami tancerze.

O odejściu aktorki poinformował w czerwcu Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu podkreślał wówczas, że Ewa Kasprzyk przez pięć edycji wnosiła do programu nie tylko doświadczenie aktorskie, ale również poczucie humoru i dystans. Jej obecność przy jurorskim stole była jednym z elementów, które wyróżniały program, dlatego decyzja o zakończeniu współpracy wywołała reakcje wśród fanów tanecznego show.

„Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliło jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak.

Decyzja o rozstaniu z Ewą Kasprzyk miała być związana przede wszystkim z jej licznymi zobowiązaniami zawodowymi. Aktorka nadal pozostaje aktywna zarówno w teatrze, jak i telewizji, a przy napiętym grafiku regularne pojawianie się w programie mogło być trudne do pogodzenia z innymi projektami. Choć jej odejście oznaczało koniec pewnego etapu, produkcja szybko postawiła na nowe nazwisko, które miało wnieść do jury świeżą energię.

Miejsce Ewy Kasprzyk zajęła Julia Wieniawa. Jej angaż wywołał sporo komentarzy, a widzowie zaczęli porównywać styl oceniania nowej jurorki z tym, do czego przyzwyczaiła ich jej poprzedniczka. W sieci pojawiały się zarówno głosy tęskniące za aktorką, jak i opinie pozytywnie oceniające Wieniawę. Część fanów zwracała uwagę na jej sposób wypowiadania się, merytoryczne uwagi i większy luz podczas oceniania uczestników. Teraz do dyskusji dołączył ktoś, kto sam doskonale zna realia programu.

POLECAMY: Kamil Kuroczko zdradził prawdę o Ewie Kasprzyk za kulisami „TzG”. Zaskoczeni?

Piotr Mróz powiedział wprost, co myśli o Julii Wieniawie w „TzG”. Zwrócił uwagę na jedno

Piotr Mróz, aktor znany między innymi z serialu „Gliniarze”, nie przeszedł obojętnie obok występów Julii Wieniawy w nowej roli. Zwycięzca jednej z wcześniejszych edycji „Tańca z Gwiazdami”, którą wygrał u boku Hanny Żudziewicz, miał okazję przyjrzeć się jej pracy w jury. Jego ocena okazała się wyjątkowo entuzjastyczna. Aktor, który nie zawsze gryzie się w język, tym razem nie ukrywał, że nowa jurorka zrobiła na nim bardzo dobre wrażenie.

“Julia Wieniawa mi się bardzo podoba. Ja jej nawet napisałem jakąś wiadomość, że super, że ją obserwowałem. Miałem miejsce, gdzie patrzyłem na nią frontalnie i rzeczywiście wnosi dużo fajnej energii, dużo świeżości. No, aspekt wizualny – bo jest naprawdę piękną kobietą. Super. Naprawdę się sprawdza. Julia to jest taki samograj. Gdzie ją wsadzą, to sobie świetnie poradzi” – powiedział “Super Expressowi”.

Na tym Piotr Mróz nie poprzestał. Aktor postanowił również odnieść się do życia prywatnego Julii Wieniawy i wyraził nadzieję, że uda jej się znaleźć odpowiedniego partnera. W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na to, że popularność i zawodowe sukcesy mogą utrudniać budowanie związku. Jego zdaniem osoba u boku tak rozpoznawalnej gwiazdy musi mieć pewność siebie i własne atuty.

“Trzymam za nią kciuki też, żeby poukładało się życie prywatne, bo wiem, że gdzieś tam w jakimś wywiadzie żaliła się, że nie może znaleźć partnera. No, wszystko ma swoją cenę. Trzeba znaleźć kogoś, kto będzie silny, kto w jakiś sposób będzie mógł jej zaimponować, dźwignie bycie Julią Wieniawą. To może nie być łatwe” – wtrącił.

Aktor dodał jeszcze: “Musi liczyć się z tym, że partnerka będzie błyszczała”. Tym samym Piotr Mróz podkreślił, że związek z osobą tak popularną jak Julia Wieniawa może wymagać od drugiej strony dużej pewności siebie. Jego słowa dotyczyły już jednak nie tylko jej pracy w telewizji, ale również wyzwań, z którymi może mierzyć się poza kamerami.

Tymczasem przed widzami „Tańca z Gwiazdami” kolejny wyjątkowy wieczór. Według medialnych doniesień w najbliższym odcinku, zaplanowanym na 1 listopada, Julia Wieniawa ma ustąpić miejsca w jury Irenie Santor. Uczestnicy będą tańczyć do piosenek legendarnej wokalistki, co zapowiada odcinek pełen muzycznych wspomnień i emocji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Agata Młynarska oceniła Wieniawę w „TzG”. Zwróciła uwagę na jedną rzecz

Brakuje Wam Ewy Kasprzyk w jury “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Mróz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Julia Wieniawa (fot.AKPA)
Julia Wieniawa (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Julia Wieniawa (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Julia Wieniawa (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Kamil Kuroczko zdradził prawdę o Ewie Kasprzyk za kulisami „TzG”. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Kamil Kuroczko po pożegnaniu z „Tańcem z Gwiazdami” pojawił się w internetowym programie „Na osobności”, gdzie w rozmowie z Szymonem Jedynakiem wrócił wspomnieniami do swojej przygody z tanecznym show. Nie zabrakło opowieści o jurorach, a szczególnie o Ewie Kasprzyk, z którą tancerz miał okazję nie tylko współpracować, ale również stanąć na parkiecie. Jego wspomnienia pokazują aktorkę z zupełnie innej strony. Dowiedz się więcej!

Po odpadnięciu z „Tańca z Gwiazdami” Kamil Kuroczko nie zwalnia tempa i coraz chętniej wraca do historii związanych z popularnym programem Polsatu. Tym razem tancerz pojawił się w internetowym programie „Na osobności”, prowadzonym przez Szymona Jedynaka. W rozmowie opowiedział o swoich doświadczeniach z tanecznym show, wspominając nie tylko uczestników, ale również jurorów, którzy przez lata oceniali występy gwiazd. Jedną z osób, o których mówił z wyjątkową sympatią, była Ewa Kasprzyk.

Prowadzący postanowił dowiedzieć się, jak tancerz zapamiętał aktorkę, która po latach wróciła do jury „Tańca z Gwiazdami”.

„Po latach wróciłeś do “Tańca z gwiazdami”. Pojawiła się Ewa Kasprzyk. Jaka Ewa Kasprzyk była dla Was?” – zapytał Szymon Jedynak.

Jak się okazało, Kamil Kuroczko i Ewa Kasprzyk przed laty zatańczyli razem w odcinku, w którym uczestnicy „Tańca z Gwiazdami” zamieniali się partnerami. Aktorka występowała wówczas z Janem Klimentem, jednak tym razem na parkiecie spotkała się właśnie z Kuroczką. Ich zadaniem było zaprezentowanie paso doble, czyli tańca pełnego temperamentu, ekspresji i widowiskowych ruchów.

„Z Ewą? Ja mam zupełnie inne wspomnienia, bo miałem okazję z Ewą tańczyć. Była edycja, gdzie Janek Kliment tańczył z Ewą Kasprzyk i mieliśmy odcinek, gdzie była zamiana w par. No ja ten dwudziestolatek, no i Ewa i mieliśmy paso doble” – wspominał tancerz.

Występ miał wyjątkowo widowiskowy charakter. Kamil Kuroczko opowiedział, że razem z Janem Klimentem wcielili się w torreadorów, a ich taneczna rywalizacja toczyła się o względy Ewy Kasprzyk. Nie zabrakło charakterystycznych kostiumów, a szczególnym elementem garderoby były bolerka.

„I tu jeszcze taki ognisty paso dobble, gdzie Janek też miał bolerko.. W ogóle Janek też miał bolerko. Mieliśmy takie dwa bolerka i my walczyliśmy jako ci torreadorzy o Ewę i Ewa oczywiście w tym wypadku wybierała mnie. No i my tańczyliśmy” – relacjonował z rozbawieniem.

Tancerz zdradził również, jak wyglądały przygotowania do choreografii. Okazuje się, że Ewa Kasprzyk miała do pracy nad układem dość charakterystyczne podejście i nie zamierzała spędzać na treningach więcej czasu, niż uważała za konieczne. Kamil Kuroczko wspominał, że aktorka potrafiła z pewnością siebie zapewniać go, że poradzi sobie z zadaniem.

„No to było mega, mega fajne doświadczenie, bo Ewa nie lubiła tam za dużo trenować. Ona mówiła: „Kamilku, ku*wa, ja ci to zatańczę”. Wiesz, na tej zasadzie. Oczywiście choreografię dopięliśmy szybko.No to była przyjemność” – opowiadał.

Kamil Kuroczko wspomniał także o tym, co działo się poza samym tańcem. Z przymrużeniem oka opowiedział o przerwach na parkiecie, podczas których Ewa Kasprzyk miała okazję odpocząć i się porozciągać.

„Potem lubiła się dużo rozciągać i odpoczywać na parkiecie” – zdradził.

POLECAMY: To będzie HIT nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Zgodzi się na udział?

Kuroczko zdradził, jak wyglądała praca z Ewą Kasprzyk. Padły zaskakujące słowa

W rozmowie z Szymonem Jedynakiem pojawił się również temat Ewy Kasprzyk w roli jurorki. Tym razem Kamil Kuroczko przypomniał sobie sytuację z edycji, w której tańczył z Wiktorią Gorodecką. Aktorka przywołała wówczas słowa poety Cypriana Kamila Norwida, które wyjątkowo mocno zapadły tancerzowi w pamięć.

„A i przypomniało mi się a propos właśnie Ewy jako jurorki. Bardzo, ale to bardzo zostało ze mną To, jak zacytowała nam Norwida w edycji z Wiktorią, mogę teraz to trochę popsuć a propos tej dysleksji, ale pamiętam, że to było: „Nie po to światło jest, by pod korcem stało, Lecz by świeciło”. I bardzo, bardzo mocno to ze mną zostało […] Pierwszy raz ktoś taki wyrecytował Norwida w moją stronę. W ogóle wiesz, ja tu tańczę, kręcę bioderkami, a tam taka sytuacja” – wspominał z uśmiechem.

Prowadzący zapytał następnie, czy Ewa Kasprzyk była równie dobra w ocenianiu uczestników, co w występach aktorskich. Kamil Kuroczko nie ukrywał sympatii do jurorki i podkreślił, że jej obecność w programie miała dla niego szczególne znaczenie.

„Ja ją lubiłem i ja uważam, że Ewa była taką reprezentantką pokolenia, powiedzmy naszych rodziców. Ja zawsze patrzę na jury jako właśnie takich reprezentantów różnych pokoleń, różnych ludzi, którzy wypowiadają swoją opinię na temat tego, co widzimy. I dla mnie oni są takim drogowskazem, w którą stronę ja powinienem dalej jakby kierować te nasze podrygi. I w przypadku Ewy, no to ja ją uwielbiam. Ona, uważam jest niezastąpiona. Jury może się zmieniać, program może się zmieniać. My możemy się zmieniać. Czasami ona tam nawet w ogóle olewała to, co się tam dzieje. W ogóle cudownie, osobowościowo rewelacja” – ocenił tancerz.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Dowbor wbija szpilę Miszczakowi: „Chciał, by moja praca dobiegła końca”. Przykre?

Brakuje Wam Ewy Kasprzyk w jury “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kamil Kuroczko (fot. screen YouTube “Na osobności”)
Ewa Kasprzyk (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – jesień 2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

To będzie HIT nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Zgodzi się na udział?

Opublikowano

w dniu

przez

Margaret od lat była wymieniana wśród gwiazd, które mogłyby pojawić się na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, ale dotychczas nie była zainteresowana takim wyzwaniem. Teraz piosenkarka zaskoczyła wyznaniem, które może rozpalić nadzieje fanów tanecznego show. Czy wiosną zobaczymy ją w zupełnie nowej roli? Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Każda kolejna edycja przyciąga przed telewizory miliony widzów, a emocje budzą nie tylko występy uczestników, ale również nazwiska gwiazd, które pojawiają się na parkiecie i wśród publiczności. Obecnie trwa jesienna odsłona show, w której rywalizują między innymi Marta „Mandaryna” Wiśniewska, Izabela Kuna, Helena Englert i Dominik Rupiński. Choć walka o Kryształową Kulę wciąż trwa, fani już zastanawiają się, kto może pojawić się w kolejnej edycji.

W kontekście przyszłych uczestników od dawna przewija się nazwisko Margaret. Piosenkarka przez długi czas nie wykazywała jednak zainteresowania udziałem w tanecznym formacie. W ostatnich latach koncentrowała się przede wszystkim na karierze muzycznej, a w ubiegłym roku sprawdziła się również w roli trenerki programu „The Voice of Poland”. Wydawało się więc, że parkiet „Tańca z Gwiazdami” nie znajduje się na jej liście zawodowych priorytetów. Teraz jednak sama przyznała, że jej podejście zaczęło się zmieniać.

O swoim stosunku do tanecznego show Margaret opowiedziała w wywiadzie na kanale „Lustra”. Zwróciła uwagę, że program przeżywa obecnie odnowione zainteresowanie, a propozycja udziału wciąż pozostaje aktualna. Co ciekawe, artystka nie mówi już o niej tak stanowczo jak wcześniej. Jej wypowiedź sugeruje, że przynajmniej dopuszcza możliwość spróbowania swoich sił w czymś zupełnie nowym. To spora zmiana w porównaniu z wcześniejszymi deklaracjami, kiedy jej odpowiedź miała być zdecydowanym „nie”.

„Ten program przeżywa jakąś swoją drugą młodość, co nie? Ta propozycja jest taka ruchoma. Jest zawsze. Ona jest w zawieszeniu.” – wyznała Margaret.

POLECAMY: Katarzyna Dowbor wbija szpilę Miszczakowi: „Chciał, by moja praca dobiegła końca”. Przykre?

Jeszcze niedawno mówiła „nie”. Teraz inaczej patrzy na „Taniec z Gwiazdami”. Zatańczy wiosną?

Piosenkarka dała tym samym do zrozumienia, że temat jej udziału w „Tańcu z Gwiazdami” nie zniknął, a możliwość wystąpienia w programie pozostaje otwarta. Nie potwierdziła jednak, że prowadzi konkretne negocjacje dotyczące najbliższej edycji ani że podjęła już decyzję o przyjęciu propozycji.

Artystka przyznała również, że jej obecne podejście różni się od tego, które prezentowała wcześniej.

„A to i tak jest zmiana, bo zawsze było kategoryczne “nie”” – stwierdziła.

To właśnie ten fragment wypowiedzi może najbardziej zainteresować fanów show. Dotychczas Margaret konsekwentnie stawiała na inne zawodowe wyzwania, a udział w tanecznym programie nie wydawał się jej potrzebny. Teraz jednak zaczęła zastanawiać się, czy nie nadszedł moment, by spróbować czegoś, czego jeszcze nie robiła.

Margaret sama przyznała, że zaczęła rozmyślać o nowych doświadczeniach i możliwościach, które mogłaby jeszcze wykorzystać w życiu. Po latach rozwijania kariery muzycznej najwyraźniej coraz bardziej interesują ją wyzwania wykraczające poza dotychczasową działalność.

„Po prostu doszłam do takiego momentu, że co ja jeszcze mam zrobić w życiu nowego?” – powiedziała.

Na razie fani muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Margaret nie ogłosiła, że wystąpi w kolejnej edycji „Tańca z Gwiazdami” i nie złożyła żadnej wiążącej deklaracji. W rozmowie przyznała wprost: „Nie wiem, nie wiem, obserwuję to”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Znana aktorka wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? „Pani już zakontraktowana”

Kogo jeszcze chcielibyście zobaczyć w nowej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Margaret (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Tancerze (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Tomasz Wygoda, Julia Wieniawa, Rafał Maserak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością