showbiz
Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami”. Kto jest liderem?
Drugi odcinek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” przyniósł sporo emocji, ale także wyraźne różnice w ocenach jurorów. Jedni uczestnicy zachwycili do tego stopnia, że znaleźli się na szczycie tabeli, podczas gdy inni musieli zmierzyć się z wyjątkowo surowymi notami. Kto tym razem wypadł najlepiej, a kto znalazł się na końcu zestawienia? Dowiedz się więcej!
Drugi odcinek „Tańca z Gwiazdami” za nami. Uczestnicy ponownie pojawili się na parkiecie, a wraz z kolejnymi choreografiami rosły emocje zarówno w studiu, jak i przed telewizorami. Tym razem produkcja przygotowała również wyjątkową „Akademię Czarnej Mamby”, w której Iwona Pavlović tłumaczyła widzom, na co zwracać uwagę podczas wykonywania poszczególnych tańców.
Jurorka przybliżyła zasady dotyczące walca angielskiego, walca wiedeńskiego, cza-czy oraz jive’a. Dzięki temu publiczność mogła spojrzeć na występy uczestników nieco bardziej fachowym okiem. Po zakończeniu wszystkich tańców można było już sprawdzić, które pary najbardziej przekonały jury, a które otrzymały znacznie niższe noty.
Na samym szczycie zestawienia znalazła się Izabela Kuna w parze z Michałem Bartkiewiczem. Para zatańczyła walca angielskiego i otrzymała aż 31 punktów, czyli najwyższą notę drugiego odcinka. Występ zrobił ogromne wrażenie przede wszystkim na Julii Wieniawie, która nie kryła wzruszenia.
“Jak ja ocenię Izę Kunę Po tym występie nadal nie wiem. Brakuje mi słów, zatkało mnie, to było coś tak pięknego, wzruszającego. Jesteś niesamowita, kocham Cię za Twoją mimikę, grę aktorską” – mówiła poruszona Wieniawa.
Równie mocno jury doceniło Dominika Rupińskiego i Estelle François. Ich cha-cha została oceniona na 30 punktów, a Iwona Pavlović była wyraźnie zachwycona tym, co zobaczyła na parkiecie.
“Jesteś kujonem czy prymusem? Stopy pięknie, literka V, akcja całego ciała, sylweteczka, bioderka […] Szokująco ładnie” – oceniła Iwona Pavlović. Widzowie również szybko zabrali głos w mediach społecznościowych. “OMG, ale zaskoczenie; Co za ruchy; Bardzo mi się podobało; Dominik mega zaskakuje” – czytamy na social mediach Polsatu.
Trzecie miejsce wśród najwyżej ocenionych par zajęli Helena Englert i Roman Osadchiy. Ich walc wiedeński również przyniósł 30 punktów. Iwona Pavlović była pod ogromnym wrażeniem występu młodej aktorki.
“Byłam tym zafascynowana. Ty już nie śmieszkowałaś, Ty już byłaś walcem wiedeńskim […] Zrobiłaś wszystko pięknie, co można zrobić w walcu” – mówiła zafascynowana Pavlović.
Występ Heleny Englert spotkał się także z wyjątkowo entuzjastyczną reakcją publiczności. Widzowie komentowali:
“Najlepszy występ tego wieczoru; Zasłużone owacje na stojąco; Hela to jest odkrycie tego sezonu; Przepięknie; Wow, wow, wow; Cudownie; Zasłużyli na 40 puntków” – czytamy w sekcji komentarzy na Instagramie stacji.
Po drugiej stronie tabeli znalazła się natomiast Monika Borzym i Michał Kassin. Ich jive został oceniony zaledwie na 19 punktów, co było najniższą notą całego odcinka. Rafał Maserak zwrócił uwagę na elementy techniczne, które jego zdaniem wymagały poprawy.
“Masz tyle w sobie wdzięku, który idealnie wpisuje się w jive […] Zabrakło mi używania stawu skokowego, kolan” – zauważył Maserak.
Niewiele wyżej znalazły się aż trzy pary, które otrzymały po 22 punkty. Wśród nich byli Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Rafał Maserak docenił ich rytm oraz pracę bioder, ale jednocześnie zwrócił uwagę na potrzebę większego luzu i zaufania na parkiecie.
“Rytm rewelacja, Biodra rewelacja […] Mam takie wrażenie, że jak wchodzisz na parkiet to czujesz się jak w oktagonie […] Na parkiecie luz i zaufanie jest najważniejsze” – ocenił Rafał Maserak.
Na 22 punktach zakończyła również swój występ Kaeyra w parze z Kacprem Rutką. Ich jive nie przekonał Iwonę Pavlović, która zarzuciła uczestniczce między innymi problemy z rytmem.
“Ktoś jednak nie siedział w pierwszej ławce. To było ciekawe widowisko, zabawne, wyglądasz przepięknie […] Ten taniec nie miał znamion jive’a […] Nie było rytmu” – stwierdziła rozczarowana Pavlović.
Fani mieli jednak inne zdanie:
“Zdecydowanie lepiej niż tydzień temu; Przyczepiła się Czarna Mamba; Było kilka niedociągnięć technicznych, ale energia wzorowa; 22pkt trzymajcie mnie; Było zaj**iście” – pisali fani.
POLECAMY: Zaskakujące wieści ws. „Tańca z Gwiazdami”. Ogłoszono je na koniec 2. odcinka
Jak głosowali widzowie w drugim odcinku “TzG”?
Same noty jurorów nie przesądzają jednak o losach uczestników. W „Tańcu z Gwiazdami” ogromne znaczenie mają również głosy widzów, dlatego po zakończeniu drugiego odcinka pojawiło się pytanie, kto cieszył się największym poparciem publiczności. Jak ustalił Pudelek, na szczycie zestawienia znalazła się Izabela Kuna.
“Kuna wymiata. Jest nie do pobicia. Miała jeszcze więcej głosów niż w pierwszym odcinku” – mówi informator Pudelka.
Tuż za nią znaleźli się Mandaryna, Dominik Smaruj oraz Dominik Rupiński. Wysoką pozycję zajął również Piotr Gumulec.
Warto przypomnieć, że już tydzień wcześniej tabloid informował o mocnej pozycji Izabeli Kuny w głosowaniu publiczności. Wszystko wskazuje więc na to, że aktorka może liczyć na bardzo silne poparcie widzów, niezależnie od tego, jak wysoko oceniają ją jurorzy. To właśnie głosy publiczności mogą w kolejnych tygodniach całkowicie zmienić układ sił na parkiecie.
A emocje nie zdążą jeszcze opaść, ponieważ produkcja już zapowiedziała kolejną wielką niespodziankę. W trzecim odcinku czeka nas „Maryla Night”, czyli wieczór poświęcony twórczości Maryli Rodowicz. Co więcej, sama legenda polskiej sceny muzycznej pojawi się w studiu i zasiądzie za jurorskim stołem. Tym samym przed uczestnikami kolejne wyjątkowe wyzwanie, a przed widzami – jeden z najbardziej nietypowych odcinków tej edycji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Widzowie PODZIELNI po występie Heleny Englert. Poszło o oceny jurorów
Komu kibicujecie w tej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
news
Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz po rozwodzie. „Zdecydował się na buzi”
Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz nie są już małżeństwem. Para, która pobrała się w 2021 roku, rozwiodła się pod koniec sierpnia w Krakowie. Informacja o zakończeniu związku dopiero teraz ujrzała światło dzienne. Była żona aktora znanego z „M jak miłość” opowiedziała o kulisach rozstania oraz o zaskakującym geście, do którego doszło podczas rozprawy sądowej.
Rozwód Maurycego Popiela i Izabeli Warykiewicz długo pozostawał poza medialnym światłem. Choć para rozstała się już wcześniej, do formalnego zakończenia małżeństwa doszło dopiero pod koniec sierpnia w Krakowie. Aktor znany z „M jak miłość” i jego była żona przez lata tworzyli związek, który rozwijał się z dala od kamer. Poznali się jeszcze podczas nauki w szkole teatralnej, a ich relacja szybko przerodziła się w uczucie. W 2021 roku powiedzieli sobie „tak”, jednak po kilku latach wspólnego życia ich małżeństwo zaczęło przechodzić poważny kryzys.
W 2024 roku pojawiły się pierwsze doniesienia o problemach w ich relacji. Niedługo później Warykiewicz zdecydowała się na złożenie pozwu rozwodowego. Początkowo sprawa miała zakończyć się orzeczeniem o winie, jednak ostatecznie aktorka zrezygnowała z takiego rozwiązania. W rozmowie z Pudelkiem wyjaśniła, że nie chciała przedłużać postępowania i ponownie wracać do bolesnych wydarzeń. Teraz opowiedziała również o tym, jak wyglądały ostatnie chwile małżeństwa oraz zaskakującym geście byłego męża podczas rozprawy.
POLECAMY: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
Izabela Warykiewicz zrezygnowała z orzekania o winie
Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz poznali się jeszcze w szkole teatralnej w Krakowie. Ich relacja szybko przerodziła się w miłość, a przez lata uchodzili za zgodną parę. W 2021 roku zdecydowali się na ślub. Z czasem w mediach zaczęły jednak pojawiać się informacje o kryzysie w ich małżeństwie. W 2024 roku pojawiły się doniesienia, że aktorka miała złożyć pozew rozwodowy i początkowo domagać się orzeczenia o winie męża. W przestrzeni medialnej sugerowano, że przyczyną rozpadu związku mógł być romans Maurycego Popiela. Żadne z tych doniesień nie zostało jednak szczegółowo potwierdzone przez aktora.
W rozmowie z Pudelkiem Izabela Warykiewicz poinformowała, że ostatecznie zrezygnowała z walki o orzeczenie o winie. Jak wyjaśniła, zależało jej przede wszystkim na zamknięciu trudnego i długo trwającego etapu życia.
Zrezygnowałam z orzeczenia o winie, bo mogłoby to się ciągnąć latami. Świadkowie, zeznania w sądzie. Ludzie, którzy byli kiedyś najbliższymi, zeznawaliby nie wiadomo jak. Chciałam zakończyć już i tak długo trwającą sprawę.
Aktorka przyznała wcześniej, że rozpad małżeństwa bardzo mocno wpłynął na jej codzienność. W podcaście „HerraOnAir” mówiła, że jej życie prywatne nagle zmieniło się o 180 stopni, a konsekwencje tego doświadczenia odczuwała jeszcze długo po rozstaniu.
POLECAMY: Maurycy Popiel i Sara Janicka ZASKOCZENI finałem Kaczorowskiej i werdyktem “Tańca z Gwiazdami”?
W sądzie doszło jednak do czułego pożegnania
Choć rozwód został już sfinalizowany, Izabela Warykiewicz zdradziła, że obecnie nie utrzymuje kontaktu z byłym mężem. Tym bardziej zaskoczył ją gest, na który Maurycy Popiel zdecydował się podczas rozprawy. Po zakończeniu postępowania aktor miał pożegnać się z byłą żoną w bardzo czuły sposób.
Trochę mnie zaskoczył Maurycy w sądzie na pożegnanie. Żegnając się, zdecydował się na buzi i przytulenie – powiedziała aktorka w rozmowie z serwisem.
Aktorka nie ukrywa, że rozwód był dla niej trudnym doświadczeniem. Jednocześnie jej wypowiedzi sugerują, że chciała zakończyć sprawę bez dalszego eskalowania konfliktu i publicznego prania prywatnych brudów. Rezygnacja z orzekania o winie miała pozwolić jej szybciej zamknąć przeszłość i rozpocząć kolejny etap życia.
POLECAMY: Maurycy Popiel PODSUMOWAŁ Bagiego – przegrał z nim FINAŁ “Tańca z Gwiazdami”
Kim są Maurycy Popiel i Izabela Warykiewicz?
Maurycy Popiel to aktor filmowy, teatralny i telewizyjny, który największą rozpoznawalność zdobył dzięki roli Aleksandra Chodakowskiego w serialu „M jak miłość”. Z produkcją związany jest od 2014 roku. Występował również w filmach, między innymi w „Mieście 44”, a zawodowo jest związany z krakowskim Teatrem Bagatela. Ukończył krakowską szkołę teatralną, gdzie poznał swoją przyszłą żonę.
Izabela Warykiewicz także jest aktorką. Widzowie mogą kojarzyć ją między innymi z seriali „Na Wspólnej” i „M jak miłość”. W tej drugiej produkcji zagrała Beatę, przyrodnią siostrę Marzenki. Co ciekawe, choć oboje pojawiali się w obsadzie serialu, ich bohaterowie nie tworzyli wspólnego wątku. Prywatnie poznali się znacznie wcześniej, bo podczas studiów aktorskich w Krakowie.
POLECAMY: Maurycy Popiel o mrocznych latach swojego życia. To wyznanie zaskoczy widzów “Tańca z Gwiazdami”





news
Piotr Mróz o Nawrockim: „To dobry prezydent”. Podzielacie jego zdanie?
Piotr Mróz po raz kolejny zabrał głos w sprawie, która może wywołać sporo emocji. Aktor „Gliniarzy” i zwycięzca „Tańca z Gwiazdami” otwarcie opowiedział o swoich poglądach, a szczególnie mocno wypowiedział się na temat obecnego prezydenta. Jego słowa mogą zaskoczyć część fanów. Dowiedz się więcej!
Piotr Mróz należy do grona najbardziej rozpoznawalnych aktorów związanych z Polsatem. Popularność przyniosła mu przede wszystkim rola w serialu „Gliniarze”, ale widzowie doskonale pamiętają go również z programu „Taniec z Gwiazdami”, w którym odniósł zwycięstwo. Aktor od lat wzbudza zainteresowanie nie tylko swoją działalnością zawodową, ale również poglądami, których zdecydowanie nie ukrywa.
Gwiazdor wielokrotnie komentował tematy społeczne, religijne, polityczne i medialne. Piotr Mróz nie należy do osób, które unikają trudnych tematów, a jego wypowiedzi niejednokrotnie wywoływały dyskusje wśród internautów. Tym razem również zdecydował się powiedzieć wprost, co myśli, a jego słowa mogą odbić się szerokim echem.
Niedawno aktor pojawił się w programie „PRZEmiana”, gdzie poruszył wiele osobistych tematów. W rozmowie opowiedział między innymi o rozpadzie swojego związku z narzeczoną, swojej głębokiej wierze w Boga oraz podejściu do przyszłych relacji z kobietami. Nie zabrakło jednak również tematów znacznie bardziej publicznych.
Piotr Mróz nie uniknął pytań dotyczących polityki. W rozmowie z prowadzącą pojawił się między innymi temat wyborów prezydenckich z 2025 roku. Punktem wyjścia była uwaga, że głosowanie przez celebrytów na Rafała Trzaskowskiego nikogo szczególnie nie dziwiło, natomiast deklarowanie poparcia dla Karola Nawrockiego mogło budzić zdecydowanie większe emocje.
Aktor nie zamierzał jednak uciekać od odpowiedzi. Wręcz przeciwnie – jasno przedstawił swoją opinię na temat obecnego prezydenta. Piotr Mróz stwierdził:
“Wydaje mi się, że nie mieliśmy lepszego prezydenta. (…) Jest silny, konsekwentny, nieugięty, biorącymi wartości i historii. W moim mniemaniu jest to dobry prezydent” – wyznał.
POLECAMY: Dawid Kwiatkowski otworzył się przed fanami. Fani nie kryją wzruszenia
Piotr Mróz ZACHWYCONY Karolem Nawrockim
To jednak nie był koniec jego wypowiedzi. Piotr Mróz bardzo szczegółowo wyjaśnił, dlaczego pozytywnie ocenia Karola Nawrockiego. Aktor podkreślił, że jako obywatel Polski jest zadowolony z obecnego prezydenta i wskazał na konkretne cechy, które szczególnie ceni u osoby sprawującej najważniejszy urząd w państwie.
“Jako obywatel Rzeczpospolitej Polskiej jestem dumny i zadowolony ze swojego prezydenta. Widzę w nim siłę, jaka powinna być w głowie państwa. Widzę w nim stanowczość. Widzę wartości, które mi przyświecają, czyli prorodzinne, prokatolickie i konserwatywne. Widzę w nim dbałość o historię, która jest naszą tożsamością. To wszystko powoduje, że jestem zadowolony z tego prezydenta. Ma swoje zdanie, nie boi się powiedzieć: »Nie, z tym się nie godzę. To mi nie pasuje«. To jest siła, a w przywódcy państwa chcę widzieć siłę. Jeżeli widzę silnego przywódcę państwa, to wiem, że na czele tego państwa stoi silna osoba, która w razie zagrożenia poprowadzi państwo w dobrym kierunku” – wyznał Mróz.
Wypowiedź Piotra Mroza pokazuje, że aktor nie zamierza ukrywać swoich politycznych sympatii. Jego stanowisko jest jasne, a szczególną uwagę zwraca sposób, w jaki mówi o Karolu Nawrockim. Wśród najważniejszych cech prezydenta wymienia siłę, stanowczość, przywiązanie do historii oraz wartości prorodzinne, prokatolickie i konserwatywne.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami”. Kto jest liderem?
Zgadzacie się z Piotrem Mrozem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dawid Kwiatkowski otworzył się przed fanami. Fani nie kryją wzruszenia
Dawid Kwiatkowski od lat jest jedną z najpopularniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Tym razem jednak to nie kolejny koncert czy muzyczna premiera sprawiły, że znalazł się w centrum uwagi. Jego najnowszy wpis wywołał lawinę komentarzy. Co tak mocno poruszyło artystę? Dowiedz się więcej!
Dawid Kwiatkowski zadebiutował w 2013 roku i niemal od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie. Młody wokalista bardzo szybko został okrzyknięty jednym z największych idoli młodego pokolenia, a media zaczęły porównywać go do Justina Biebera. Nie brakowało wówczas głosów, że jego kariera może być jedynie chwilowym fenomenem, który wraz z upływem czasu straci na znaczeniu. Kwiatkowski szybko udowodnił jednak, że zamierza zostać na scenie znacznie dłużej.
Lata mijają, a popularność Dawida Kwiatkowskiego nie tylko nie słabnie, ale przybiera kolejne formy. Artysta ma na koncie następne albumy, liczne koncerty oraz miliony odtworzeń swoich utworów. Dziś trudno postrzegać go wyłącznie przez pryzmat młodzieżowego idola z początków kariery. Kwiatkowski stworzył własny muzyczny styl i wypracował pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistów.
Jego działalność od dawna wykracza zresztą poza muzykę. Dużą popularność przyniosła mu również rola trenera programu „The Voice Kids”. W programie Dawid Kwiatkowski pracował z młodymi uczestnikami, pomagając im rozwijać muzyczne umiejętności i odnaleźć się w świecie show-biznesu. Dzięki tej roli widzowie mogli zobaczyć go nie tylko jako piosenkarza stojącego na scenie, lecz także jako mentora potrafiącego wspierać początkujących artystów.
Obecnie Dawid Kwiatkowski sprawdza się także w roli jurora „Must Be The Music”. To kolejny etap jego kariery związany z telewizją, w którym artysta może wykorzystać własne doświadczenie zdobywane przez lata na scenie. Publiczność ma więc okazję obserwować go z zupełnie innej perspektywy – jako osobę, która nie tylko wykonuje muzykę, ale również słucha innych i ocenia ich występy.
POLECAMY: Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami”. Kto jest liderem?
Dawid Kwiatkowski nie ukrywał emocji. Padły poruszające słowa
Tym razem uwagę fanów przyciągnęło jednak coś zupełnie innego. Dawid Kwiatkowski opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis. Piosenkarz nie krył emocji, co szybko udzieliło się fanom. Wszystko zaczęło się od nagrania, na którym wokalista śpiewa razem z publicznością fragment piosenki „Później Ci Opowiem”. Utwór powstał w duecie z Margaret i miał swoją premierę 18 czerwca tego roku.
Piosenka od momentu premiery zaczęła zdobywać coraz większą popularność, a podczas koncertów stała się jednym z utworów, które szczególnie mocno łączą artystę z publicznością. Wspólne śpiewanie z fanami nadało jej dodatkowego znaczenia. Tym razem jednak Dawid Kwiatkowski postanowił zwrócić uwagę nie tylko na samą muzykę, ale przede wszystkim na słowa, które jak się okazuje, mocno wybrzmiewają również poza sceną.
Wokalista opublikował fragment wykonania i opatrzył go bardzo osobistym komentarzem. Dawid Kwiatkowski zwrócił uwagę na problem udawania, że wszystko jest w porządku, kiedy w rzeczywistości wcale tak nie jest. W jego słowach trudno było nie dostrzec emocji i refleksji nad tym, jak często ludzie próbują ukrywać swoje prawdziwe samopoczucie przed otoczeniem.
“‘Po co dłużej udawać, że wszystko okej jest, gdy jest źle?’ Żyćko jest za krótkie na takie nasze udawanki. Może jak głośno przyznamy, że jest cholera źle, to właśnie wtedy zacznie się coś dobrego, he?” – napisał Kwiatkowski.
Wpis szybko spotkał się z reakcją internautów. Fani nie pozostali obojętni wobec słów Dawida Kwiatkowskiego i zaczęli dzielić się własnymi odczuciami. W komentarzach pojawiło się wiele ciepłych słów, a część osób zwracała uwagę na wyjątkową siłę samego utworu oraz jego koncertowej wersji.
“Nie dość, że ta piosenka niesie za sobą tak piękne wartości, to w tej wersji nabierają one jeszcze więcej, a dodatkowo ona tak bardzo otula” – skomentowała jedna z fanek.
Internauci nie szczędzili pochwał zarówno samej piosence, jak i emocjom, które wywołuje podczas słuchania.
“Kocham ten utwór”, “Najlepsza piosenka tego lata”, “To najlepszy duet jaki zrobił Kwiatek”, “Mogę słuchać tego godzinami” – komentowali fani artysty.
Trudno się więc dziwić, że publikacja Dawida Kwiatkowskiego wywołała tak duży odzew. Artysta po raz kolejny pokazał, że jego muzyka dla wielu osób jest czymś więcej niż tylko kolejnym utworem do odsłuchania. Słowa piosenki w połączeniu z jego osobistym komentarzem nabrały dodatkowego znaczenia, a fani szybko odnaleźli w nich własne doświadczenia. Być może właśnie dlatego przesłanie wokalisty tak mocno do nich trafiło.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zaskakujące wieści ws. „Tańca z Gwiazdami”. Ogłoszono je na koniec 2. odcinka
Lubicie Dawida Kwiatkowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sara Janicka wyszła za mąż? Tancerka „Tańca z Gwiazdami” jasno odpowiedziała na plotki
Tajemniczy pierścionek na palcu Sary Janickiej wywołał falę spekulacji na temat jej życia prywatnego. Widzowie zaczęli zastanawiać się, czy tancerka po raz kolejny stanęła na ślubnym kobiercu. Podczas drugiego odcinka „Tańca z Gwiazdami” została zapytana o plotki. Jej reakcja nie pozostawiła wątpliwości.
Sara Janicka jest jedną z tancerek, które od kilku sezonów przyciągają uwagę publiczności programu „Taniec z Gwiazdami”. Na parkiecie zachwyca umiejętnościami, energią i profesjonalizmem, a jej partnerami byli już między innymi znani aktorzy. W najnowszej edycji występuje u boku Krzysztofa Kwiatkowskiego.
Tym razem o tancerce zrobiło się głośno nie tylko za sprawą tanecznych występów. Wszystko przez tajemniczy pierścionek, który zauważyli internauci. Biżuteria szybko wywołała spekulacje, że Sara Janicka mogła ponownie wyjść za mąż. W domysłach pojawiło się także nazwisko Macieja Zakościelnego, z którym tancerka była wcześniej widywana.
Podczas drugiego odcinka programu Sara została zapytana wprost o rzekomy ślub. Jej odpowiedź zaskoczyła przede wszystkim poczuciem humoru. Tancerka nie tylko zdementowała plotki, lecz także pokazała, że do medialnych doniesień na temat swojego życia prywatnego podchodzi z dużym dystansem.
POLECAMY: Zakościelny namawiał Miko do udziału w „Tańcu z Gwiazdami”? Aktorka wyznała prawdę
Sara Janicka komentuje plotki o ślubie
Sara Janicka ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów za sprawą udziału w „Tańcu z Gwiazdami”. W najnowszej edycji tancerka tworzy parę z Krzysztofem Kwiatkowskim. Choć widzowie skupiają się przede wszystkim na ich występach, to uwagę internautów przyciągnęło także życie prywatne tancerki. Wszystko za sprawą pierścionka, który pojawił się na jej palcu. Biżuteria szybko została uznana przez część obserwatorów za obrączkę. W sieci zaczęły pojawiać się pytania, czy 31-letnia tancerka wyszła za mąż. W spekulacjach pojawiło się również nazwisko Macieja Zakościelnego, z którym Sara od pewnego czasu jest widywana.
Podczas drugiego odcinka tanecznego show reporterka „Party” postanowiła zapytać Sarę wprost, czy irytują ją doniesienia dotyczące jej rzekomego ślubu. Tancerka nie potraktowała tematu poważnie i zareagowała z dużym dystansem.
To jest bardzo zabawne, to jest super! Ja właśnie się dowiedziałam, że ominęła mnie jakaś impreza, o której nie miałam pojęcia. Następnym razem chciałabym być na nią zaproszona.
Dziennikarka dopytała następnie, czy oznacza to, że nie ma czego jej gratulować. Janicka szybko rozwiała wszelkie wątpliwości.
Tak, dementujemy to.
Tym samym tancerka jasno dała do zrozumienia, że doniesienia o jej ślubie nie są prawdziwe.
Życie prywatne Sary Janickiej
Sara Janicka w przeszłości była żoną Mikołaja Danielewicza. Jak informowano w ubiegłym roku, ich małżeństwo zakończyło się rozwodem zaledwie rok po ślubie. Tancerka nie należy jednak do osób, które chętnie opowiadają publicznie o swoich relacjach. Od pewnego czasu Sara Janicka jest widywana w towarzystwie Macieja Zakościelnego. Ich obecność razem wywołała kolejne domysły, jednak oboje zapewniają, że łączy ich relacja koleżeńska. Mimo zainteresowania mediów nie potwierdzili, by byli parą.
Tancerka koncentruje się obecnie przede wszystkim na pracy w „Tańcu z Gwiazdami”. Wraz z Krzysztofem Kwiatkowskim przygotowuje kolejne choreografie, a zainteresowanie ich występami sprawia, że również jej życie prywatne jest uważnie obserwowane przez internautów.
POLECAMY: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
Kim jest Sara Janicka?
Sara Janicka to profesjonalna tancerka specjalizująca się w tańcach latynoamerykańskich. Urodziła się w 1995 roku, dlatego w 2026 roku ma 31 lat. Pochodzi z Poznania, gdzie studiowała psychologię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Z tańcem związana jest od najmłodszych lat, a naukę rozpoczęła jako nastolatka. Posiada mistrzowską klasę taneczną „S”. Tancerka od kilku lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych tancerek „Tańca z Gwiazdami”. W programie dała się poznać nie tylko jako utalentowana instruktorka, lecz także wymagająca i zaangażowana partnerka taneczna. Jej występy często przyciągają uwagę widzów, a udział w kolejnych edycjach przyniósł jej coraz większą popularność.
Sara Janicka ma na koncie współpracę z kilkoma znanymi uczestnikami programu. W 2024 roku występowała w parze z Maciejem Zakościelnym. Ich taneczna relacja wzbudzała zainteresowanie nie tylko ze względu na występy na parkiecie, ale także przez późniejsze doniesienia dotyczące ich znajomości poza programem. W kolejnej edycji tancerka tworzyła parę z Maurycym Popielem. Duet dotarł do finału, zajmując drugie miejsce. Widzowie doceniali ich przygotowanie, emocje oraz regularnie wysokie noty od jurorów.
Obecnie Sara Janicka tańczy z Krzysztofem Kwiatkowskim. To właśnie podczas tej edycji programu ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów, choć tym razem nie tylko za sprawą choreografii. Uwagę internautów przyciągnął tajemniczy pierścionek na jej palcu, który stał się powodem plotek o rzekomym ślubie. Tancerka zdementowała jednak te informacje, podchodząc do całej sytuacji z humorem.
POLECAMY: Maurycy Popiel i Sara Janicka ZASKOCZENI finałem Kaczorowskiej i werdyktem “Tańca z Gwiazdami”?




-
news3 dni temuBudka Suflera ma nowego wokalistę. To on zastąpi Jacka Kawalca
-
news4 dni temuEdyta Bartosiewicz zachwycona uczestnikiem „The Voice of Poland” [WIDEO]
-
news2 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz5 dni temuPaulina Sykut-Jeżyna zabrała głos po aferze z Izą Kuną. Tak tłumaczy jej zachowanie
-
showbiz2 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz3 dni temuWielkie zmiany tuż przed 2. odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”. Tego jeszcze nie było
-
showbiz1 dzień temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
news3 dni temuCzerwony dywan, multum gwiazd i wielkie emocje. Tak premierę „100 dni: Misja Zeus” świętowali w Energylandii

Dodaj komentarz