Śledź nas

showbiz

To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

„Taniec z Gwiazdami” z każdym dniem odsłania kolejne karty przed startem nowej edycji. Tym razem Polsat oficjalnie potwierdził duet, na który czekało wielu fanów programu. Powrót jednej z najbardziej lubianych tancerek i nowe aktorskie wyzwanie zapowiadają ogromne emocje. Dowiedz się więcej!

Już 6 września na antenie Polsatu wystartuje 19. edycja „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja skompletowała już listę dwunastu uczestników, którzy przez najbliższe tygodnie będą walczyć o Kryształową Kulę. Widzowie poznają także kolejne taneczne pary, które już wkrótce rozpoczną intensywne treningi.

W nowym sezonie o zwycięstwo powalczą m.in. Helena Englert, Marta „Mandaryna” Wiśniewska, Piotr „Guma” Gumulec, Krzysztof Kwiatkowski, Matteo Brunetti, Izabela Kuna, Joanna Jędrzejczyk, Monika Borzym, Dominik Rupiński, Karolina „Kaeyra” Baran, Jasper Sołtysiewicz oraz Dominik Smaruj. To właśnie oni już za niespełna miesiąc wyjdą na parkiet najpopularniejszego tanecznego show w Polsce.

Równie duże emocje wzbudza skład profesjonalnych tancerzy. Jednym z najgłośniejszych powrotów jest bez wątpienia Sara Janicka, która po jednej edycji przerwy ponownie zamelduje się na parkiecie. Tancerka od lat uchodzi za jedną z największych gwiazd programu i cieszy się ogromnym uznaniem zarówno jurorów, jak i widzów.

Sara Janicka zachwyca nie tylko perfekcyjną techniką, ale również wyjątkową charyzmą i pomysłowością przy tworzeniu choreografii. Szczególne uznanie przyniosły jej tanga, dzięki którym wielu fanów zaczęło nazywać ją „królową tanga”. Jej występy od lat należą do najbardziej pamiętnych w historii programu.

Do tej pory Sara Janicka tańczyła z Krzysztofem Szczepaniakiem, Maciejem Zakościelnym oraz Maurycym Popielem. Z dwoma ostatnimi partnerami dotarła aż do wielkiego finału, zajmując odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Do zdobycia upragnionej Kryształowej Kuli zabrakło naprawdę niewiele.

Wiosną tego roku Sara Janicka zrobiła sobie przerwę od programu, dlatego jej nieobecność była szeroko komentowana przez widzów. Teraz wszystko jest już jasne – tancerka wraca do „Tańca z Gwiazdami”, a Polsat oficjalnie ujawnił nazwisko jej nowego partnera.

POLECAMY: Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała

Z kim Sara Janicka stworzy duet w “Tańcu z Gwiazdami”?

Tym razem Sara Janicka stworzy taneczny duet z Krzysztofem Kwiatkowskim. To właśnie ten aktor będzie walczył u jej boku o zwycięstwo w 19. edycji programu. Dla wielu fanów jest to jedno z najbardziej interesujących zestawień nowego sezonu.

Krzysztof Kwiatkowski od lat z powodzeniem rozwija swoją karierę teatralną i telewizyjną. Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki roli Artura Górskiego w serialu „Hotel 52”, a później występował również w produkcjach „Prosto w serce”, „Pierwsza miłość”, „Na dobre i na złe” oraz „M jak miłość”. W 2017 roku wziął także udział w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie pokazał nie tylko talent aktorski, ale również muzyczny i sceniczny.

Czy doświadczenie sceniczne Krzysztofa Kwiatkowskiego w połączeniu z umiejętnościami Sary Janickiej wystarczy, by sięgnąć po Kryształową Kulę? Odpowiedź poznamy już za niespełna miesiąc, gdy 19. edycja „Tańca z Gwiazdami” wystartuje na antenie Polsatu. Jedno jest pewne – ten duet już teraz wzbudza ogromne emocje wśród fanów programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przykre wieści ws. stanu zdrowia Joe Bidena. Syn ujawnił nowe fakty

Lubicie oglądać “Taniec z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Kwiatkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Kwiatkowski (fot. Mieszko Piętka/AKPA)
Krzysztof Kwiatkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Kamil Kuroczko i Sara Janicka (fot. Mieszko Piętka/AKPA)
Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Sara Janicka, Maciej Zakościelny (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Nie żyje 27-letni syn Cindy Crawford. Wiadomo, co robiła policja na miejscu

Opublikowano

w dniu

przez

Presley Gerber / IG

Presley Gerber, syn Cindy Crawford i Rande’a Gerbera, nie żyje. 27-letni model został znaleziony martwy w ośrodku w Santa Monica. Policja bada możliwość przedawkowania.

Śmierć młodego modela wstrząsnęła jego bliskimi i fanami słynnej rodziny. Mężczyzna został znaleziony martwy w ośrodku w Santa Monica, do którego trafił krótko przed śmiercią. Na miejsce wezwano służby, a policja rozpoczęła postępowanie mające wyjaśnić, co wydarzyło się w ostatnich godzinach jego życia.

Jednym z badanych scenariuszy jest przedawkowanie, jednak na tym etapie nie można jeszcze mówić o potwierdzonej przyczynie zgonu. Lekarz sądowy przeprowadził sekcję zwłok, ale na ostateczne wyniki badań trzeba jeszcze poczekać.

Presley Gerber / IG

POLECAMY: Anja Rubik wśród zagranicznych gwiazd na imprezie w Londynie! Pink, Sam Smith, Irina Shaik, kto jeszcze?

Policja bada okoliczności śmierci 27-latka

Informacja o śmierci Presleya Gerbera pojawiła się 20 września 2026 roku. Syn Cindy Crawford i Rande’a Gerbera zmarł w Santa Monica w wieku 27 lat. Według informacji przekazanych przez Departament Medycznego Egzaminatora Hrabstwa Los Angeles został uznany za zmarłego o godz. 9:45 rano. Wcześniej służby otrzymały zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia. Mężczyzna przebywał w placówce zajmującej się leczeniem uzależnień oraz problemów ze zdrowiem psychicznym. Według informacji medialnych pojawił się tam niedługo przed śmiercią. To właśnie okoliczności jego pobytu oraz ostatnich godzin życia są obecnie analizowane przez śledczych.

Policja w Santa Monica prowadzi sprawę jako podejrzenie przedawkowania. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że śledztwo jest na wczesnym etapie. Nie znaleziono również obecnie dowodów wskazujących na udział osób trzecich. Oznacza to, że nie ma podstaw, aby przedstawiać śmierć 27-latka jako wynik przestępstwa. Szczególnie istotne jest to, że oficjalna przyczyna zgonu nadal pozostaje nieustalona. Sekcja zwłok została przeprowadzona, ale lekarz sądowy odroczył wydanie ostatecznego orzeczenia. Konieczne są dodatkowe badania, w tym toksykologiczne, które mają pomóc ustalić, czy i jakie substancje mogły mieć wpływ na śmierć Presleya.

W mediach pojawiły się już informacje sugerujące możliwe przedawkowanie, jednak należy je traktować jako element prowadzonego śledztwa, a nie ostateczne ustalenie. Wyniki badań mogą rzucić więcej światła na przyczynę śmierci dopiero po ich zakończeniu.

Presley Gerber / IG

POLECAMY: Kim Kardashian, Billie Eilish, Blake Lively na gali MET 2022 [dużo zdjęć]

Rodzina pogrążyła się w żałobie

Presley Gerber był starszym dzieckiem Cindy Crawford i Rande’a Gerbera. Jego młodszą siostrą jest Kaia Gerber, która podobnie jak matka zrobiła karierę w świecie mody. Presley również pracował jako model i przez lata pojawiał się w kampaniach oraz na wybiegach. Choć pochodził z jednej z najbardziej rozpoznawalnych rodzin amerykańskiego show-biznesu, w ostatnich latach coraz częściej mówił także o własnych doświadczeniach i trudnościach. Publicznie poruszał temat zdrowia psychicznego, a jego bliscy mieli świadomość problemów, z którymi się mierzył. Śmierć 27-latka jest ogromnym ciosem dla jego rodziców i siostry. Cindy Crawford oraz Rande Gerber nie zdecydowali się na szeroki komentarz dotyczący okoliczności tragedii.

Teraz najważniejsze pytanie dotyczy tego, co dokładnie wydarzyło się w ostatnich godzinach jego życia. Odpowiedź mają przynieść wyniki badań toksykologicznych oraz dalsze ustalenia prowadzone przez służby. Do tego czasu wszelkie informacje dotyczące przyczyny śmierci należy traktować z ostrożnością. Rodzina pozostaje w żałobie, a śledczy kontynuują postępowanie. Na oficjalne ustalenia dotyczące przyczyny śmierci Presleya Gerbera trzeba będzie jeszcze poczekać.

Presley Gerber / IG

POLECAMY: The Look of the Year 2021: poznajcie finalistów konkursu – wśród nich jest przyszła gwiazda modelingu

Presley Gerber / IG
Kontynuuj czytanie

news

Dorota Szelągowska wraca z nowym programem. Internauci bezlitośnie komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Dorota Szelągowska już wkrótce pojawi się na antenie TVN w swoim nowym programie „Nowa Szelągowska”. Debiut produkcji zbliża się wielkimi krokami, jednak wokół prezenterki wciąż nie milkną echa głośnej afery związanej z kontynuacją „Nigdy w życiu!”. Teraz pod zapowiedzią programu pojawiły się wymowne komentarze widzów. Dowiedz się więcej!

Dorota Szelągowska przygotowuje się do kolejnego ważnego momentu w swojej telewizyjnej karierze. Już w niedzielę 27 września na antenie TVN zadebiutuje „Nowa Szelągowska”. Program ma być kolejnym projektem prezenterki, która od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji. Tym razem jednak start nowego formatu odbywa się w wyjątkowo napiętej atmosferze.

Wszystko za sprawą wydarzeń, które rozegrały się wokół kontynuacji kultowego filmu „Nigdy w życiu!”. Początkiem medialnego zamieszania była decyzja Joanny Jabłczyńskiej, która poinformowała, że nie powróci do roli Tosi. Jej wypowiedź rozpoczęła publiczną wymianę zdań, w którą zaangażowani byli również Katarzyna Grochola oraz producenci filmu.

Z czasem do całej sprawy odniosła się również Dorota Szelągowska, która stanęła w obronie swojej mamy. Prezenterka opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalne nagranie skierowane do Joanny Jabłczyńskiej. Padły w nim bardzo mocne słowa, a Dorota Szelągowska zarzuciła aktorce między innymi mściwość i określiła ją mianem „złego człowieka”.

Sprawa szybko nabrała medialnego rozgłosu, a nagranie Doroty Szelągowskiej wywołało wiele komentarzy. Prezenterka z czasem zdecydowała się przeprosić Joannę Jabłczyńską, jednak cała sytuacja nie została zapomniana przez opinię publiczną. Temat powraca przy kolejnych publikacjach dotyczących prezenterki.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się także informacje, że medialne zamieszanie może mieć wpływ na promocję „Nowej Szelągowskiej”. Jak twierdzi Pudelek, TVN miał zrezygnować z organizacji oficjalnej konferencji prasowej poświęconej nowemu programowi. Tego typu wydarzenia są zazwyczaj okazją do przedstawienia produkcji dziennikarzom oraz zaprezentowania prowadzących, dlatego doniesienia wzbudziły zainteresowanie.

POLECAMY: Natasza Urbańska choruje na nowotwór. Menedżerka przekazała NOWE wieści

Dorota Szelągowska pokazała zajawkę nowego programu. Internauci podzieleni

Sama Dorota Szelągowska zdaje się jednak koncentrować przede wszystkim na tym, co przed nią. Na Instagramie prezenterka pokazuje kolejne materiały związane z „Nową Szelągowską” i zachęca widzów do oglądania programu. Jedną z takich publikacji była zajawka produkcji, która szybko przyciągnęła uwagę internautów.

Pod postem dotyczącym nowego programu pojawiły się zarówno głosy krytyczne, jak i komentarze osób, które nadal deklarują swoje wsparcie dla Doroty Szelągowskiej. Część internautów nie zamierza jednak zapominać o aferze związanej z „Nigdy w życiu!”. W komentarzach można znaleźć między innymi takie opinie:

“Jako widz mam ogromną prośbę do stacji TVN o zmianę prowadzącej”, “Na pewno nie obejrzę ani jednego odcinka Doroniu”, “O nie, tej pani już dziękujemy, powiedziała już wystarczająco”, “Niestety, ale rezygnuje z oglądania programu” — piszą internauci.

Nie wszyscy komentujący podchodzą jednak do prezenterki krytycznie. Pod zapowiedzią programu pojawiły się również liczne wiadomości od jej wiernych widzów. Część osób przypomina, że Dorota Szelągowska przeprosiła za swoje wcześniejsze słowa i apeluje, aby nie wracać w nieskończoność do całej sprawy.

“Czekam z niecierpliwością”, “Czekam zawsze na wszystkie programy Pani Doroty Szelągowskiej”, “Ludzie kochane przestańcie już się pastwić nad Panią Dorotą. Czasu nie cofnie, przeprosiła, myślę, że wie, że zrobiła źle. Każdy jest tylko człowiekiem, stanęła w obronie Matki. Wielu z nas odpaliłoby się podobnie” — czytamy w komentarzach.

Ostatecznie odpowiedź na pytanie, jak widzowie przyjmą „Nową Szelągowską”, przyniesie dopiero premiera programu. Dorota Szelągowska będzie musiała zmierzyć się nie tylko z oczekiwaniami wobec nowego formatu, ale również z tym, że część internautów nadal komentuje jej zachowanie podczas afery wokół „Nigdy w życiu!”. Pierwszy odcinek programu zostanie pokazany w TVN już w niedzielę 27 września o godzinie 17:55. Odcinki będą dostępne również w Playerze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Maciejczak współpracował z wielką legendą. Tak wyglądały kulisy ich współpracy

Będziecie oglądać nowy program Doroty Szelągowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dorota Szelągowska (fot. screen Instagram “Nowa Szelągowska”)
Dorota Szelągowska (fot. screen Instagram “Nowa Szelągowska”)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Natasza Urbańska choruje na nowotwór. Menedżerka przekazała NOWE wieści

Opublikowano

w dniu

przez

Natasza Urbańska zdecydowała się osobiście przerwać milczenie i wyjaśnić, dlaczego musiała odwołać swoje najbliższe koncerty. Wokalistka w bardzo osobistym nagraniu opowiedziała o sytuacji, z którą obecnie się mierzy. Teraz głos w sprawie jej zdrowia i leczenia zabrała również jej menedżerka Monika Kordowicz, która przekazała nowe informacje. Dowiedz się więcej!

Natasza Urbańska od pewnego czasu musiała ograniczyć swoją aktywność zawodową. Artystka postanowiła jednak sama wyjaśnić swoim fanom, dlaczego nie pojawi się podczas części zaplanowanych wcześniej wydarzeń. Jak przyznała już na początku nagrania, przygotowanie takiego komunikatu było dla niej niezwykle trudne. Sama określiła go jako „jeden z trudniejszych postów”.

Powodem jej zawodowej przerwy okazały się problemy zdrowotne. Wokalistka odwołała między innymi koncerty związane z obchodami jej 30-lecia pracy artystycznej. Były to dla niej szczególnie ważne wydarzenia, tym bardziej że bilety na część z nich zostały już wyprzedane. Natasza Urbańska uznała jednak, że jej odbiorcy powinni poznać prawdziwy powód tej decyzji.

“Ostatnio byłam zmuszona odwołać wiele koncertów, w tym obchody mojego trzydziestolecia. Bardzo ważne koncerty dla mnie, które już były wyprzedane, i czuję się zobowiązana i tak też czysto po ludzku, szczerze. Chciałabym podzielić się z Wami ważną informacją na temat mojego zdrowia. Otóż zdiagnozowano u mnie nowotwór” – powiedziała.

Te słowa szybko odbiły się szerokim echem wśród osób obserwujących działalność Nataszy Urbańskiej. Artystka poinformowała, że jest obecnie w trakcie leczenia onkologicznego. Podkreśliła przy tym, że pozostaje pod opieką lekarzy, a w trudnym czasie może również liczyć na swoich najbliższych.

“Jestem w trakcie leczenia onkologicznego. Moi bliscy, lekarze, którzy mnie prowadzą, wszyscy jesteśmy dobrej myśli, ale musiałam zwolnić” – przyznała.

Mimo tej sytuacji Natasza Urbańska nie zamierza całkowicie rezygnować z pracy. Wokalistka zaznaczyła, że w miarę możliwości nadal będzie pojawiać się podczas wybranych koncertów oraz programów telewizyjnych. Musiała jednak zdecydowanie zmienić dotychczasowe tempo i ograniczyć liczbę zawodowych zobowiązań.

“Ale nie rozstaję się ze sceną. Jak tylko mogę, pojawiam się podczas koncertów czy programów telewizyjnych. I bardzo Was proszę o wyrozumiałość, o odrobinę ciepła, kiedy myślicie o mnie” – zaapelowała.

W swoim nagraniu artystka skierowała również ważny apel do swoich fanów. Natasza Urbańska zachęciła ich do tego, aby nie lekceważyli własnego zdrowia i pamiętali o regularnych badaniach. Jej słowa wybrzmiały szczególnie mocno w kontekście informacji, którą chwilę wcześniej zdecydowała się przekazać publicznie.

“A ja Was namawiam, żebyście dbali o siebie, żebyście się badali, uważnie. Dużo zdrówka Wam życzę. Także ja troszkę zwalniam, ale widzimy się i wszystkiego dobrego” – podsumowała.

POLECAMY: Marcin Maciejczak współpracował z wielką legendą. Tak wyglądały kulisy ich współpracy

Natasza Urbańska walczy z nowotworem. Jej menedżerka ujawniła, jak teraz wygląda jej życie

Mimo poważnej sytuacji Natasza Urbańska nie zamknęła się jednak całkowicie na aktywność zawodową. Jej menedżerka Monika Kordowicz w rozmowie z „Faktem” zdradziła, że wokalistka stara się zachować optymizm i nadal realizować część swoich zawodowych planów.

“Natasza jest cały czas aktywna zawodowo. Kończy album, nadal występuje, jednak już nie tak intensywnie, jak wcześniej. Scena daje jej siłę, a publiczność motywuje, aby walczyć o swoje. (…) Jej radość życia jest niesamowita” – wyznała menadżerka.

Jak wynika ze słów przedstawicielki artystki, praca i kontakt z publicznością pozostają dla Nataszy Urbańskiej ważnym źródłem energii. Jednocześnie jej otoczenie liczy na to, że w przyszłym roku wokalistka będzie mogła stopniowo wrócić do pełnej aktywności. Na ten moment najważniejsze pozostaje jednak leczenie i regeneracja.

Po opublikowaniu osobistego nagrania Natasza Urbańska otrzymała ogrom wsparcia od kolegów i koleżanek z branży. Wśród osób, które zdecydowały się publicznie przekazać jej słowa otuchy, znalazły się między innymi Julia Wieniawa, Barbara Kurdej-Szatan, Maria Tyszkiewicz oraz Rafał Brzozowski. Ich komentarze pokazały, że artystka w tym trudnym czasie może liczyć na wsparcie wielu osób ze środowiska.

Julia Wieniawa napisała:

“Nataszko…. Zdrowiej 🤍 jesteś wspaniała “.

Barbara Kurdej-Szatan przekazała:

“Natasza wysyłam ogrom siły i miłości”.

Z kolei Maria Tyszkiewicz podpisała:

“Natasza, trzymam kciuki, wracaj do zdrowia”.

Rafał Brzozowski napisał:

“Nataszko będzie dobrze!!! Musi być i nie ma innej opcji !!! Siły zdrowia i spokoju!! Uściski”.

Głos wsparcia przekazały także Dominika Gwit, Maja Sablewska, Alicja Szemplińska, Joanna Koroniewska-Dowbor, Magda Mołek, Joanna Kryńska, Mery Spolsky, Magda Pieczonka, Ania Rusowicz czy Basia Giewont. W obliczu trudnych informacji, które przekazała Natasza Urbańska, słowa otuchy płyną więc z wielu stron. Artystka, mimo konieczności zwolnienia tempa, nie zamierza całkowicie znikać ze sceny i jak sama podkreśliła – nadal chce być blisko swojej publiczności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 20-letnia Bianka Chajzer zdradziła PRAWDĘ o pierwszej randce z Filipem. Zaskoczeni?

Cała redakcja serwisu przeAmbitni.pl życzy Nataszy szybkiego powrotu do zdrowia!

Natasza Urbańska (fot. screen Instagram Natasza Urbańska)
Natasza Urbańska (fot. screen YouTube Festival Group)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marcin Maciejczak współpracował z wielką legendą. Tak wyglądały kulisy ich współpracy

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze kilka lat temu kojarzył się przede wszystkim jako mały chłopiec, zwycięzca „The Voice Kids”. Dziś Marcin Maciejczak koncertuje, wydaje kolejne single i coraz odważniej pokazuje swoją artystyczną stronę. Po sukcesie w „TTBZ” przyszedł czas na kolejny ważny krok – właśnie dziś premierę ma jego nowy singiel „To nie koniec” wraz z wyjątkowym teledyskiem. Dowiedz się więcej!

Historia Marcina Maciejczaka w polskim show-biznesie zaczęła się, gdy był jeszcze dzieckiem. Widzowie poznali go dzięki programowi „The Voice Kids”, w którym szybko zwrócił uwagę swoim talentem i sceniczną pewnością siebie. Ostatecznie to właśnie on sięgnął po zwycięstwo, a jego nazwisko zaczęło być kojarzone z jednym z najpopularniejszych muzycznych talent show w Polsce.

Od tamtej pory minęło jednak kilka lat i Marcin Maciejczak przeszedł sporą metamorfozę. Z młodego uczestnika programu stał się artystą, który konsekwentnie rozwija własną karierę. Koncertuje, wydaje kolejne single i pracuje nad tym, aby jego twórczość była czymś więcej niż tylko wspomnieniem udziału w programie, który otworzył mu drzwi do muzycznego świata.

Kolejnym ważnym etapem okazał się udział w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Format pozwolił Marcinowi Maciejczakowi pokazać publiczności zupełnie inne oblicze. Tym razem nie występuje wyłącznie jako on sam – za każdym razem musi przeobrazić się w inną gwiazdę, pracując nie tylko nad wokalem, ale również ruchem, charakteryzacją i sceniczną osobowością.

W jednym z ostatnich odcinków Marcin Maciejczak wcielił się w legendarną Korę. Wykonał przebój zespołu Maanam – „O! Nie rób tyle hałasu”, a jego metamorfoza zrobiła ogromne wrażenie. Występ okazał się na tyle udany, że artysta wygrał odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, po raz kolejny udowadniając, że potrafi odnaleźć się w zupełnie innej stylistyce.

POLECAMY: Natasza Urbańska przekazała dramatyczne wieści: „Zdiagnozowano u mnie nowotwór”

Marcin Maciejczak połączył siły z wielką legendą. Tak wyglądały kulisy współpracy

Na tym jednak Marcin Maciejczak nie zamierza się zatrzymywać. Dziś, 24 września, premierę ma jego nowy singiel „To nie koniec”. Utworowi towarzyszy wyjątkowo rozbudowany teledysk, który jest największą produkcją tego typu w dotychczasowej karierze młodego artysty. Co więcej, za choreografię odpowiada Alek Paliński, pracujący na co dzień w Los Angeles.

Alek Paliński współpracował między innymi z Celine Dion, Harrym Stylesem, Karol G czy Jessie J. Teraz swoje doświadczenie wykorzystał przy produkcji klipu Marcina Maciejczaka. To właśnie choreografia jest jednym z najważniejszych elementów całego projektu – artysta sam wykonuje wszystkie skomplikowane układy taneczne razem z profesjonalnymi tancerzami.

Skala produkcji robi wrażenie. W przygotowaniach uczestniczyło niemal 30 tancerzy, a same próby trwały trzy tygodnie. W projekcie wzięli udział tancerze z Polski, Włoch, Holandii, Francji i Ukrainy. Dla Marcina Maciejczaka oznaczało to zupełnie nowe wyzwanie, wymagające od niego nie tylko pracy nad piosenką, ale również intensywnych przygotowań tanecznych.

Pracę Marcina na planie docenił również sam Alek Paliński, który porównał jego podejście do tego, co wcześniej obserwował podczas pracy z Harrym Stylesem.

“Praca z Marcinem na planie przypomniała mi dzień zdjęciowy do “Don’t Worry Darling” z Olivią Wilde i Harrym Styles’em. Pracując wtedy z Harrym po raz pierwszy, grając w tej samej scenie, w oczy rzuciła mi się jego charyzma i świetna energia, którą teraz poczułem również u Marcina. Oboje w trakcie nagrań byli pełni uśmiechu i ekscytacji – widać było, że chcą być na planie, że ciężka praca i długie godziny im nie przerażają, bo kochają to, co robią, i chcą dać z siebie wszystko. Obaj są bardzo zaangażowani w proces twórczy – mówił Alek Paliński.

Choreograf zwrócił uwagę również na podejście Marcina Maciejczaka do całej ekipy.

“Harry był szczerze zainteresowany moją historią i nie szczędził wzajemnego wsparcia na planie. U Marcina było bardzo podobnie – jego wsparcie i wdzięczność dla tancerzy były bardzo widoczne, co w jego młodym wieku świadczy o dużej dojrzałości” – mówił Alek Paliński” – dodał choreograf.

Nowy singiel „To nie koniec” jest więc kolejnym etapem tej przemiany – od zwycięzcy „The Voice Kids”, przez uczestnika i zwycięzcę odcinka „TTBZ”, aż po artystę tworzącego ambitne, dużych rozmiarów produkcje muzyczne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 20-letnia Bianka Chajzer zdradziła PRAWDĘ o pierwszej randce z Filipem. Zaskoczeni?

Oglądacie Marcina w “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
(fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością