showbiz
Znana aktorka wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? „Pani już zakontraktowana”
Jeszcze trwa walka o Kryształową Kulę, a widzowie „Tańca z Gwiazdami” już zastanawiają się, kto pojawi się w kolejnej edycji. Tym razem uwagę fanów przyciągnęła znana aktorka, która pojawiła się na widowni programu. W komentarzach niemal natychmiast ruszyły spekulacje dotyczące jej przyszłości w tanecznym show. Dowiedz się więcej!
„Taniec z Gwiazdami” od lat jest jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Każda kolejna edycja przyciąga uwagę nie tylko dzięki występom uczestników, ale również za sprawą nazwisk, które pojawiają się wśród publiczności. Widzowie doskonale wiedzą już, że obecność znanej gwiazdy na widowni może być jedynie kibicowaniem znajomym, ale czasami staje się również początkiem plotek o jej udziale w kolejnym sezonie.
Obecnie trwa jesienna edycja programu, która rozpoczęła się na początku września. Na parkiecie możemy oglądać między innymi Mandarynę, Izę Kunę, Helenę Englert oraz Dominika Rupińskiego. Rywalizacja o Kryształową Kulę wciąż trwa, ale za kulisami już pojawiają się pytania dotyczące kolejnej, wiosennej odsłony tanecznego show.
Nie jest tajemnicą, że widzowie sami bardzo często tworzą listy gwiazd, które chcieliby zobaczyć w programie. Szczególną uwagę przyciągają osoby pojawiające się na widowni. W przeszłości zdarzało się bowiem, że gwiazdy najpierw oglądały zmagania uczestników z perspektywy publiczności, a w kolejnej edycji same stawały na parkiecie. Nic więc dziwnego, że każda bardziej rozpoznawalna osoba na widowni może od razu wzbudzić zainteresowanie fanów.
POLECAMY: Przyszłość Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami” przesądzona? Polsat podjął decyzję
Gwiazda “Barw szczęścia” w kolejnej edycji “TzG”?
Tak było również 27 września, kiedy na widowni „Tańca z Gwiazdami” pojawiła się Maria Dejmek. Aktorka od lat jest obecna na ekranach polskich widzów, a od 13 lat wciela się w Natalię Zwoleńską w serialu „Barwy szczęścia”. Jej obecność w studiu nie przeszła niezauważona.
Maria Dejmek sama podzieliła się w mediach społecznościowych zdjęciami i nagraniami związanymi z wizytą w programie. Wystarczyło kilka publikacji, aby pod jej postem pojawiły się komentarze osób, które zaczęły sugerować, że aktorka mogłaby pojawić się również na parkiecie w jednej z kolejnych edycji.
Fani Marii Dejmek szybko zaczęli namawiać ją do udziału w programie. W komentarzach pojawiły się między innymi takie głosy:
„Mam nadzieję, że Pani już zakontraktowana na wiosenną edycję; Nie mogę się doczekać edycji z Tobą na parkiecie; To teraz Pani do kolejnej edycji; Widzę Cię w kolejnej edycji” – pisali obserwatorzy aktorki.
Trudno się dziwić, że właśnie ta propozycja pojawiła się wśród fanów. Maria Dejmek jest bowiem doskonale znana widzom „Barw szczęścia”, jednego z najpopularniejszych polskich seriali codziennych. Jej wieloletnia obecność w produkcji sprawia, że ma już sporą grupę widzów, którzy z zainteresowaniem śledzą jej zawodowe poczynania.
Co ciekawe, w obecnej edycji „Tańca z Gwiazdami” również pojawiła się osoba związana z „Barwami szczęścia”. Na parkiecie rywalizuje Jasper Sołtysiewicz, znany widzom właśnie z serialu. Aktor występuje w parze z Darią Sytą, dzięki czemu produkcja już teraz ma swojego reprezentanta z popularnego serialu.
Czy zatem Maria Dejmek rzeczywiście zatańczy w kolejnej edycji? Na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia, że aktorka prowadzi rozmowy z produkcją ani że podpisała kontrakt. Sama obecność na widowni nie musi oznaczać nic więcej niż chęć obejrzenia programu na żywo. Tym bardziej że w „Tańcu z Gwiazdami” regularnie pojawiają się osoby związane ze światem filmu, telewizji i muzyki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niewiarygodne, kto miał prowadzić „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Zaskoczeni?
Kogo jeszcze chcielibyście zobaczyć w nowej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Autor: Szymon Jedynak
news
Karolina Gilon straciła prawie 30 tys. złotych? Aż trudno uwierzyć, co ją spotkało [WIDEO]
Karolina Gilon postanowiła pokazać fanom, jak wygląda urządzanie jej mieszkania, ale zamiast samych inspiracji i pięknych wnętrz pojawiła się historia, która może przyprawić o zawrót głowy. Gwiazda opowiedziała o poważnych problemach z wykonawcą i pieniądzach, których – jak twierdzi – nie odzyskała. Dowiedz się więcej, o co chodzi!
Przez ostatnie trzy lata Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński stworzyli jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. Ich drogi skrzyżowały się dzięki programowi „Love Island”, a znajomość z czasem przerodziła się w poważny związek. Para doczekała się syna Franciszka, który przyszedł na świat w ubiegłym roku, a kilka miesięcy temu zakochani poinformowali o zaręczynach. Dziś wspólnie mierzą się z kolejnym dużym wyzwaniem, jakim jest urządzanie mieszkania.
Gwiazda postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i pokazać w mediach społecznościowych, jak przebiegają prace wykończeniowe. Remont to jednak nie tylko wybór mebli, kolorów ścian i dodatków, które mają nadać wnętrzom wymarzony charakter. To również podejmowanie kosztownych decyzji, współpraca z fachowcami i konieczność radzenia sobie z nieprzewidzianymi problemami. Karolina Gilon przekonała się o tym na własnej skórze, a jej opowieść pokazuje, że nawet starannie zaplanowane przedsięwzięcie może zamienić się w źródło ogromnej frustracji.
Jednym z rozwiązań, na które zdecydowała się celebrytka, było wykończenie ścian techniką limewash. To dekoracyjna metoda pozwalająca uzyskać charakterystyczną, subtelną strukturę i efekt niejednolitej powierzchni. Choć takie wykończenie może prezentować się bardzo efektownie, w przypadku Karoliny Gilon cały proces okazał się wyjątkowo problematyczny. Gwiazda nie ukrywa, że po swoich doświadczeniach nie poleciłaby takiego rozwiązania innym.
POLECAMY: Znana aktorka wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? „Pani już zakontraktowana”
Koszmar Karoliny Gilon! Prawie 30 tys. złotych i ani śladu po wykonawcy? [WIDEO]
Największe emocje wzbudziło jednak wyznanie dotyczące pierwszego wykonawcy. Jak twierdzi Karolina Gilon, współpraca z nim zakończyła się w atmosferze poważnego rozczarowania, a sprawa dotyczyła niemal 30 tysięcy złotych. Para miała wpłacić zaliczkę, ale po podjęciu decyzji o rezygnacji z usług fachowca nie odzyskała pieniędzy. Celebrytka zdecydowała się opowiedzieć o wszystkim publicznie, nie kryjąc oburzenia całą sytuacją.
„Wyobraźcie sobie, że pierwszy wykonawca, który miał nam je robić, oszukał nas na prawie 30 tys. Zł. Wziął od nas zaliczkę i nie oddał po tym, jak zrezygnowaliśmy z jego usług, a zrezygnowaliśmy dlatego, że zobaczyliśmy pracę, jaką wykonał u mojej przyjaciółki w domu i to, w jaki sposób się też tam zachowywał dlatego powiedzieliśmy no way. Chcemy zwrot pieniędzy i zakończyć tę współpracę. Niestety słuch o nim zaginął” – wyznała Karolina Gilon.
Celebrytka odniosła się do całej sytuacji również w opisie nagrania opublikowanego na Instagramie. Zwróciła uwagę, że remont może wystawić na próbę nawet najbardziej zgodne pary. Jej zdaniem skala wydatków i konieczność podejmowania kolejnych decyzji potrafią być ogromnym obciążeniem, szczególnie gdy w domu jest małe dziecko. Gilon nie ograniczyła się jednak do opowiedzenia własnej historii. Zwróciła się także do obserwatorów z prośbą o dzielenie się doświadczeniami, które mogłyby pomóc innym uniknąć podobnych błędów.
„Ludzie się rozwodzą przez remonty… i wcale się nie dziwię do wykończenia mieszkania potrzeba w tych czasach dużo kasy i dużo cierpliwości!! Dlatego dawajcie swoje polecajki i nie polecajki remontowe szczególnie przy dzieciach !!! Pomóżmy innym uniknąć naszych błędów!!” – pisała Karolina Gilon na Instagramie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przyszłość Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami” przesądzona? Polsat podjął decyzję
Brakuje Wam Karoliny Gilon w TV? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Przyszłość Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami” przesądzona? Polsat podjął decyzję
Julia Wieniawa od kilku tygodni wzbudza ogromne zainteresowanie widzów „Tańca z Gwiazdami”. Jej transfer z TVN do Polsatu był jednym z najgłośniejszych ruchów tej jesieni, a debiut w roli jurorki wywołał sporo emocji. Teraz aktorka zdradziła nam coś, na co czekało wielu fanów programu. Dowiedz się więcej!
Kiedy ogłoszono, że Julia Wieniawa zasiądzie za stołem jurorskim „Tańca z Gwiazdami”, nie brakowało zaskoczonych komentarzy internautów. Aktorka, która wcześniej była związana z TVN i pojawiła się w roli jurorki „Mam Talent!”, zdecydowała się na głośny transfer do Polsatu. Jej debiut we wrześniu był szeroko komentowany, a widzowie od pierwszych odcinków zaczęli przyglądać się temu, jak odnajdzie się w nowej roli. Dziś wiele wskazuje na to, że ta zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę.
W mediach społecznościowych nie brakuje opinii, że Julia Wieniawa świetnie odnalazła się wśród jurorów tanecznego show. Internauci zwracają uwagę przede wszystkim na jej przebojowość, energię i sposób komunikowania się z uczestnikami. Dla wielu widzów ważne jest również to, że aktorka nie ogranicza się do samych emocji i efektownych komentarzy, ale stara się uzasadniać swoje oceny. Dzięki temu jej obecność przy jurorskim stole nie jest jedynie kolejnym głośnym nazwiskiem, które ma przyciągać uwagę.
Część fanów programu uważa wręcz, że Wieniawa wypada bardziej merytorycznie niż jej poprzedniczka, Ewa Kasprzyk. To porównanie może budzić emocje, bo aktorka przez lata zdążyła przyzwyczaić widzów do swojego charakterystycznego stylu oceniania występów. Widzowie mają jednak różne oczekiwania wobec jurorów, a nowa gwiazda Polsatu najwyraźniej trafia w gusta tych, którzy chcą słyszeć nie tylko barwne opinie, ale też konkretne argumenty.
POLECAMY: Niewiarygodne, kto miał prowadzić „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Zaskoczeni?
Co dalej z Julią Wieniawą w „Tańcu z Gwiazdami”? Właśnie się wygadała
Podczas minionego odcinka „Tańca z Gwiazdami” nasz reporter przeAmbitni.pl miał przyjemność porozmawiać z Julią Wieniawą. Nie zabrakło pytań o jej nową rolę w tanecznym show, ale przede wszystkim o to, czy widzowie będą mogli oglądać ją przy jurorskim stole również wiosną. Postanowiliśmy zapytać aktorkę wprost o jej dalszą przyszłość w programie.
Odpowiedź Julii Wieniawy była krótka, ale nie pozostawiała wątpliwości co do jej własnych planów. „Ja bym bardzo chciała” – zaczęła, dając do zrozumienia, że zasiadanie w jury „Tańca z Gwiazdami” sprawia jej przyjemność i chętnie kontynuowałaby tę przygodę. Na tym jednak się nie skończyło. Aktorka postanowiła zwrócić się do swojej mamy, która jest jednocześnie jej menedżerką i właśnie wtedy rozmowa nabrała nieco bardziej spontanicznego charakteru.
„Mamo, czy ja jestem na wiosnę?” – zapytała Julia Wieniawa, zwracając się do mamy. Po chwili otrzymaliśmy odpowiedź, która z pewnością zainteresuje fanów programu. Aktorka dopowiedziała: „Tak, ponoć jestem. Nie ma odwrotu. Tak się właśnie robi kontrakty” – dodała.
Na razie przed Julią Wieniawą i pozostałymi jurorami jeszcze cztery odcinki obecnej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Przed uczestnikami kolejne występy, trudne choreografie i walka o miejsce w finale, a przed jurorami – następne decyzje, które z pewnością będą komentowane przez widzów. Wszystko wskazuje jednak na to, że przygoda aktorki z tanecznym show nie zakończy się wraz z finałem jesiennej odsłony. Sama Wieniawa właśnie zdradziła, że wiosną ponownie zobaczymy ją w roli jurorki. Wygląda więc na to, że jej głośny transfer do Polsatu był dopiero początkiem nowego rozdziału.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iwona Pavlović zdradziła, czego obawia się najbardziej. Przykre?
Polubiliście Julię Wieniawę w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Niewiarygodne, kto miał prowadzić „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Zaskoczeni?
„Twoja Twarz Brzmi Znajomo” od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych programów muzyczno-rozrywkowych w polskiej telewizji. Widzowie mogą obecnie oglądać już 23. edycję formatu, jednak początki show skrywają kilka ciekawostek, o których mało kto pamięta. Co wydarzyło się jeszcze przed premierą pierwszego odcinka? Dowiedz się więcej!
Program, który dziś dla wielu widzów jest stałym elementem piątkowego wieczoru, przez lata przeszedł niemałą ewolucję. „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” opiera się na prostym, ale niezwykle efektownym pomyśle – znane osoby wcielają się w największe gwiazdy muzyki, a następnie próbują jak najwierniej odtworzyć ich wygląd, głos, sposób poruszania się i sceniczny charakter. To właśnie połączenie charakteryzacji, śpiewu, choreografii i rywalizacji sprawiło, że format na stałe zadomowił się w polskiej telewizji.
Fenomen programu od początku polegał także na tym, że widzowie mogli zobaczyć znane twarze w zupełnie nowych rolach. Aktorzy, prezenterzy, wokaliści czy influencerzy musieli na kilka minut całkowicie przeobrazić się w innych artystów. Czasami efekty były bardzo zaskakujące, a niektóre występy na długo pozostawały w pamięci publiczności. Przez 23 edycje na scenie programu pojawiły się dziesiątki uczestników, a wśród nich również osoby, które później wracały do show w innych rolach.
Przez lata w programie pojawiali się zarówno debiutanci, jak i artyści mający już duże doświadczenie sceniczne. W obecnej, 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, widzowie mogą oglądać Idę Nowakowską, Rafała Brzozowskiego, Marię Sadowską, Gabriela Fleszara, Bryskę, Marcina Millera, Marcina Maciejczaka oraz Ulę Milewską. Każde z nich otrzymało za zadanie wcielanie się w kolejnych wykonawców i zmierzenie się z repertuarem, który często wymaga zupełnie innego sposobu śpiewania niż ten, z którym kojarzą ich widzowie.
Nie brakuje również osób, które zapisały się w historii programu jako zwycięzcy poszczególnych edycji. Wśród laureatów znaleźli się między innymi Stefano Terrazzino, Katarzyna Skrzynecka, Maria Tyszkiewicz, Kacper Kuszewski, Filip Lato czy Oskar Cyms. Ich zwycięstwa pokazywały, że w programie nie zawsze wystarczy być profesjonalnym wokalistą. Liczy się przede wszystkim umiejętność przeobrażenia się w inną osobę i stworzenia przekonującego scenicznego widowiska.
Przez lata zmieniał się także skład jury. Dziś uczestników oceniają Małgorzata Walewska, Justyna Steczkowska, Piotr Gąsowski oraz Stefano Terrazzino. Szczególne miejsce w historii formatu zajmuje jednak Małgorzata Walewska, która jest jedyną jurorką obecną w programie nieprzerwanie od jego pierwszej edycji. Na przestrzeni lat przy jurorskim stole pojawiali się między innymi śp. Paweł Królikowski, DJ Adamus, Katarzyna Kwiatkowska, Katarzyna Skrzynecka, Gromee, Michał Wiśniewski oraz Krzysztof Cugowski. Warto przy tym zaznaczyć, że Katarzyna Kwiatkowska zasiadała w jury tylko podczas pierwszej edycji.
Zmiany następowały również na stanowisku prowadzących. Przez pierwsze 20 sezonów gospodarzem programu był Maciej Dowbor. Przez zdecydowaną większość tego czasu tworzył duet z Piotrem Gąsowskim – panowie wspólnie prowadzili aż 18 edycji. W dwóch pozostałych sezonach Dowborowi na scenie towarzyszył Maciej Rock. Dziś natomiast Rock tworzy duet prowadzących z Agnieszką Hyży, kontynuując historię gospodarzy jednego z najdłużej obecnych formatów tego typu w polskiej telewizji.
POLECAMY: Widzowie oburzeni werdyktem w „Tańcu z Gwiazdami”. Smaruj i Tarnowska nie powinni odpaść?
To on miał prowadzić „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Poznaj kulisy hitu Polsatu
Mało kto pamięta jednak, że zanim widzowie zobaczyli pierwszy oficjalny odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, producenci musieli najpierw sprawdzić, jak format będzie wyglądał w polskich warunkach. Dlatego jeszcze przed premierą pierwszej edycji nagrano pilot programu, który nigdy nie został wyemitowany. Był to materiał przygotowany po to, aby producenci oraz stacja mogli zdecydować, czy chcą realizować ten format w Polsce. Co ciekawe, początkowo gospodarzem programu miał być Krzysztof Ibisz. W tamtym czasie w mediach pojawiały się nawet jego zdjęcia związane z produkcją.
Historia zatoczyła jednak koło, ponieważ Krzysztof Ibisz ostatecznie nie został prowadzącym pierwszej edycji, ale kilka lat później sam pojawił się w programie w zupełnie innej roli. Prezenter został uczestnikiem 18. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie musiał mierzyć się z tymi samymi wyzwaniami, które wcześniej podejmowali inni uczestnicy. Ostatecznie zajął 8. miejsce. Tym samym człowiek, który pierwotnie był przymierzany do roli gospodarza, sam stanął po drugiej stronie sceny i poddał się ocenie jury.
Jeszcze ciekawiej wygląda lista osób, które pojawiły się w nieemitowanym pilocie. Wśród uczestników znaleźli się Agata Nizińska, Paweł Stasiak oraz Marcin Urbaś. Żadne z nich nie wystąpiło później w oficjalnej edycji programu, przez co pilot stał się swego rodzaju zamkniętym rozdziałem historii formatu. Kilka lat temu swoim udziałem w tym materiale pochwalił się Marcin Urbaś, który wykonał „The Final Countdown” grupy Europe. Dziś takie nagrania są dla fanów programu ciekawostką pokazującą, jak wyglądały pierwsze przymiarki do produkcji, która ostatecznie doczekała się aż 23 sezonów.
Historia „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” pokazuje więc, że zanim format stał się telewizyjną tradycją, przeszedł kilka zmian i prób. Inni byli prowadzący, zmieniało się jury, a jeszcze przed oficjalną premierą sprawdzano, jak program będzie funkcjonował w polskiej wersji. Dziś widzowie mogą śledzić już 23. edycję, w której kolejne gwiazdy mierzą się z metamorfozami i próbują przekonać jury oraz publiczność, że potrafią stać się na scenie zupełnie kimś innym. Program można oglądać w piątki o godz. 19:55 w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iwona Pavlović zdradziła, czego obawia się najbardziej. Przykre?
Lubicie oglądać “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Widzowie oburzeni werdyktem w „Tańcu z Gwiazdami”. Smaruj i Tarnowska nie powinni odpaść?
Ósmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł zwroty akcji, których nie wszyscy się spodziewali. Na parkiecie nie zabrakło mocnych występów, historycznego immunitetu i nerwowej walki o pozostanie w programie. Ostateczny werdykt oznaczał koniec przygody jednej z par, a przed uczestnikami już kolejne wyjątkowe wyzwanie. Dowiedz się więcej!
Rywalizacja w 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” wkracza w decydującą fazę, a z każdym kolejnym tygodniem presja na uczestnikach staje się coraz większa. Ósmy odcinek pokazał, że na tym etapie nie ma już miejsca na chwilę dekoncentracji, a nawet mocne pary nie mogą być pewne swojego miejsca w kolejnej rundzie. Uczestnicy zaprezentowali indywidualne choreografie, a później zmierzyli się z wymagającym maratonem boogie-woogie. Emocji nie brakowało aż do ogłoszenia wyników, które dla jednej z par okazały się ostatnim momentem na parkiecie.
Jeszcze przed rozstrzygnięciami dotyczącymi dalszego udziału w programie poznaliśmy zwycięzców maratonu boogie-woogie. Historyczny immunitet zdobyli Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś, zapewniając sobie bezpośredni awans do dziewiątego odcinka. To wyjątkowe wyróżnienie pozwoliło im uniknąć niepewności związanej z głosowaniem i dalszymi eliminacjami. O decyzji poinformowała Iwona Pavlović, zwracając uwagę na kondycję uczestników oraz jeden szczegół, który przesądził o wyniku.
Najlepszą kondycję miała ta para. I przeważyła jedna figura. Historyczny immunitet otrzymuje para nr 3, Piotr Gumulec i Julia Suryś” – wyznała.
Dla Piotra Gumulca i Julii Suryś był to niewątpliwie jeden z najważniejszych momentów dotychczasowej rywalizacji. Maraton wymagał nie tylko energii i wytrzymałości, lecz także umiejętności utrzymania rytmu w sytuacji, gdy na parkiecie jednocześnie walczyło kilka duetów. Przyznanie immunitetu oznaczało, że para mogła odetchnąć z ulgą i skupić się na przygotowaniach do kolejnego występu. Widzowie od razu zaczęli komentować ich sukces, a niektórzy poszli o krok dalej, sugerując, że Guma może okazać się jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w całej edycji.
POLECAMY: Iwona Pavlović zdradziła, czego obawia się najbardziej. Przykre?
Ta para odpadła z “Tańca z gwiazdami”. Przykre?
Po indywidualnych występach uczestników przyszedł czas na oceny jury. Najwyższe noty, po 39 punktów, zdobyły dwie pary: Dominik Rupiński i Estelle François oraz Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz. Tuż za nimi znaleźli się Helena Englert i Roman Osadchiy, którzy otrzymali 38 punktów. Marta „Mandaryna” Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz zgromadzili 36 punktów, natomiast Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta zakończyli oceniany występ z wynikiem 33 punktów. Najniższą notę w tym zestawieniu, 31 punktów, otrzymali Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska. Piotr Gumulec i Julia Suryś nie znaleźli się w tej klasyfikacji, ponieważ dzięki immunitetowi zapewnili sobie udział w następnym odcinku.
Wysokie noty nie gwarantowały jednak wszystkim spokojnego wieczoru. Kiedy rozpoczęło się ogłaszanie wyników, okazało się, że o dalszy udział w programie muszą walczyć również uczestnicy, których widzowie mogli uznawać za mocnych zawodników. W strefie zagrożenia znaleźli się Marta „Mandaryna” Wiśniewska, Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska oraz Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta. Dla wszystkich oznaczało to konieczność zmierzenia się z dodatkową presją i walkę o pozostanie w programie. W tak zaawansowanym etapie rywalizacji każdy werdykt może mieć ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu sezonu.
Ostatecznie z programem pożegnali się Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska. Ich odpadnięcie zakończyło tygodnie intensywnych treningów, przygotowań i występów przed milionami widzów. Po ogłoszeniu wyników Dominik podziękował bliskim za wsparcie, podkreślając znaczenie rodziny w swojej przygodzie z programem.
“Dziękuje mojej żonie Uli, że zawsze przy mnie jest. A przede wszystkim dziękuje mojej nowej rodzinie” – powiedział Dominik Smaruj.
Tuż po wynikach w sieci pojawiło się wiele komentarzy zaskoczonych widzów:
“To niesprawiedliwe; Wielka szkoda; Dominik był naprawdę bardzo dobry; Spodziewałam się wylotu Jaspera; Znów się zaskoczyłem; Ja ich widziałam w finale” – pisali widzowie.
Przed uczestnikami już następne wyzwanie, a twórcy programu przygotowali wyjątkową niespodziankę muzyczną. W dziewiątym odcinku pary zatańczą do przebojów Ireny Santor, legendarnej polskiej piosenkarki. To oznacza zupełnie nowy repertuar i kolejną okazję do zaprezentowania się z innej strony. Uczestnicy będą musieli dopasować choreografie do charakteru utworów, a jednocześnie zadbać o technikę i emocje, których na tym etapie rywalizacji nie można już zaniedbać.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przykre, co Daniel Martyniuk zrobił żonie. Powiedział TO publicznie
Zaskoczeni werdyktem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuSkolim ujawnił, ile zarabia. Wystarczyło 11 dni, by zgarnąć fortunę. Zazdrościcie?
-
news3 dni temu4 tysiące euro to za mało? Daniel Martyniuk wyznał, ile co miesiąc daje mu mama
-
news2 dni temuPrzykre, co Daniel Martyniuk zrobił żonie. Powiedział TO publicznie
-
news3 dni temuMarcin Maciejczak wygrał „TTBZ”, ale czy słusznie? W sieci zawrzało [WIDEO]
-
news3 dni temuCiemne chmury nad Sołtysikami? Żona Andrzeja przerwała milczenie
-
news5 dni temuKoroniewska przerwała milczenie ws. małżeństwa z Dowborem. Nie jest kolorowo?
-
news4 dni temuKorwin Piotrowska MIAŻDŻY Andziaks. Chce zakazać celebrytom wypowiedzi?
-
news3 dni temu„Matki pingwinów 2” LEPSZE niż pierwszy sezon? Netflix znów to zrobił [RECENZJA]

Dodaj komentarz