Śledź nas

news

Decyzja trenerów „The Voice of Poland” wywołała oburzenie. „Straszna szkoda”

Opublikowano

w dniu

To był występ, który zakończył się inaczej, niż mogła oczekiwać zarówno uczestniczka, jak i widzowie. Choć żaden z jurorów „The Voice of Poland” nie zdecydował się odwrócić fotela, chwilę później sytuacja nabrała zupełnie nowego obrotu. Padły też bardzo mocne słowa pod adresem wokalistki. Dowiedz się więcej!

W tegorocznej edycji „The Voice of Poland” uczestników oceniają Kuba Badach, Tomson i Baron, Michał Szpak oraz debiutująca w roli trenerki Edyta Bartosiewicz. W roli prowadzących ponownie widzowie mogą oglądać Paulinę Chylewską i Macieja Musiała. W sobotni wieczór kolejni uczestnicy walczyli o awans do następnego etapu muzycznego show w ramach Przesłuchań w Ciemno.

Jedną z wokalistek, która pojawiła się na scenie w sobotnim odcinku, była Magda Hanausek. Uczestniczka postawiła na jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów Tracy Chapman – „Fast Car”. Co więcej, podczas występu sama akompaniowała sobie na gitarze. Wszystko wskazywało więc na to, że jurorzy będą mieli przed sobą występ, który może ich szczególnie zainteresować.

Tym razem jednak żaden z trenerów nie zdecydował się na wybór wokalistki. Żaden z czerwonych foteli nie obrócił się w stronę sceny. Reakcja jurorów po zakończeniu występu pokazała jednak, że decyzja wcale nie była dla nich tak oczywista, jak mogło się wydawać. Szczególnie mocno swoją reakcję wyraził Michał Szpak.

“Nie, ja żałuję na maksa. Nie wierzę w to” – mówił wyraźnie zdenerwowany Michał Szpak.

Głos zabrała również Edyta Bartosiewicz, która wyjaśniła, dlaczego tym razem nie zdecydowała się nacisnąć przycisku. Trenerka wskazała na konkretny moment występu Magdy Hanausek, na który szczególnie czekała. Jej zdaniem właśnie tam coś się zatrzymało i ostatecznie wpłynęło na decyzję o pozostawieniu fotela w pierwotnej pozycji.

“Tu troszkę coś się zatrzymało” – powiedziała Edyta Bartosiewicz.

Chwilę później padły jednak słowa, które mogły być dla Magdy Hanausek ogromnym wyróżnieniem. Edyta Bartosiewicz nie miała wątpliwości, że wokalistka ma w sobie coś wyjątkowego i że jej talent może zostać zauważony również poza granicami Polski.

“Masz coś tak niezwykłego, że prędzej, czy później usłyszy o tobie świat” – stwierdziła.

POLECAMY: Bagi i Tarnowska biorą ślub? Damian Glinka zdradził, czy będzie ŚWIADKIEM

Magda Hanausek zostaje w programie. Widzowie oburzeni reakcją trenerów

Wtedy okazało się, że dla Magdy Hanausek brak obrotu foteli nie oznacza jeszcze końca marzeń o dalszym udziale w programie. W „The Voice of Poland” funkcjonuje bowiem projekt „The Voice Comeback Stage”, dzięki któremu uczestnicy, którzy nie zostali wybrani przez trenerów podczas Przesłuchań w Ciemno, mogą otrzymać kolejną szansę. W tym przypadku możliwość taką miała Ania Karwan.

Kiedy wszyscy jurorzy zwrócili się w jej stronę, Ania Karwan szybko ogłosiła swoją decyzję.

“Moi drodzy, ja już ją mam” – ogłosiła.

Tym samym Magda Hanausek otrzymała drugą szansę i jej przygoda z muzycznym show nie zakończyła się na Przesłuchaniach w Ciemno.

Występ wokalistki wywołał również sporo reakcji w mediach społecznościowych programu. Część widzów nie kryła zaskoczenia tym, że żaden z jurorów nie zdecydował się na wybór Magdy Hanausek. Pod fragmentem jej występu pojawiły się komentarze osób, które zwracały uwagę przede wszystkim na jej charakterystyczną barwę głosu oraz grę na gitarze.

“Wreszcie jakiś rozpoznawalny, ciekawy i niepiskliwy damski głos”, “Byłam pewna, że przejdzie”, “Taka fajna wokalistka, a się nie odwracająca”, “Ta kobieta z gitarą tak świetny głos”, “Straszna strata, taka perełka z taką barwą głosu” – czytamy w komentarzach widzów.

Historia Magdy Hanausek pokazuje więc, że w „The Voice of Poland” brak obrotu fotela nie zawsze musi oznaczać koniec przygody z programem. Wokalistka nie została wybrana przez żadnego z trenerów, ale dzięki „The Voice Comeback Stage” dostała kolejną szansę. Co więcej, sama Edyta Bartosiewicz przewiduje, że o jej talencie może jeszcze zrobić się głośno. Teraz pozostaje sprawdzić, jak Magda Hanausek wykorzysta tę drugą możliwość.

Na kolejne Przesłuchania w Ciemno widzowie „The Voice of Poland” będą musieli poczekać do przyszłej soboty. Następny odcinek muzycznego show zostanie wyemitowany o godz. 20:30 na antenie TVP2. Wtedy poznamy kolejnych uczestników, którzy spróbują przekonać do siebie trenerów i zawalczyć o miejsce w dalszej części programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: W „MasterChefie” zrobi się naprawdę gorąco. Mamy fragment nowego odcinka

Oglądacie nowy sezon „The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magda Hanausek (fot. Krystian Szczęsny/zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Anna Karwan (fot. Krystian Szczęsny/zdjęcie prasowe TVP)
Anna Karwan (fot. Krystian Szczęsny/zdjęcie prasowe TVP)
Anna Karwan (fot. Krystian Szczęsny/zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Michał Szpak chce zostać ojcem. Padła jasna deklaracja

Opublikowano

w dniu

przez

Michał Szpak od lat przyciąga uwagę nie tylko muzyką, ale także charakterystycznym wizerunkiem i sceniczną odwagą. Prywatnie wokalista dużą wagę przywiązuje jednak do rodziny. W rozmowie z Onetem został zapytany o rodzicielstwo. Artysta nie ukrywa, że bardzo chciałby mieć dziecko i już myśli o tym, jak mógłby odnaleźć się w roli ojca.

Piosenkarz jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistów. Publiczność zna go nie tylko z występów muzycznych, lecz także z programu „The Voice of Poland”, gdzie pełni funkcję trenera. Szpak od lat konsekwentnie buduje własny styl, nie bojąc się eksperymentów z wyglądem i scenicznego wyrazu.

Jednocześnie artysta wielokrotnie podkreślał znaczenie rodziny. Szczególnie ważne są dla niego relacje z ojcem i rodzeństwem. W życiu prywatnym pozostaje znacznie bardziej powściągliwy niż na scenie, choć zdarza mu się mówić o swoich przekonaniach i osobistych planach.

POLECAMY: “Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości

Michał Szpak marzy o dziecku

Życie uczuciowe Michała Szpaka od lat interesuje jego fanów. W 2022 roku w rozmowie z „Twoim Stylem” wokalista powiedział, że identyfikuje się jako osoba panseksualna. Tłumaczył wówczas, że w relacjach istotne jest dla niego przede wszystkim połączenie z drugim człowiekiem, a nie jego płeć czy orientacja. Teraz muzyk zdecydował się powiedzieć więcej o swoich planach związanych z rodziną. W wywiadzie dla Onetu został zapytany o to, czy chciałby zostać ojcem. Jego odpowiedź była jednoznaczna.

Bardzo [bym chciał]. Ja w ogóle mam taki instynkt macierzyński, mi się włączył. Znaczy, nie wiem, czy macierzyński, czy tacierzyński po prostu. Zresztą ja już mówiłem któryś raz z rzędu, że bardzo chciałbym mieć dziecko, bardzo. Ale co z tego wyniknie, zobaczymy. Jeszcze na szczęście nie jestem najstarszy na świecie, więc mam na to czas

Artysta zaznaczył więc, że myśl o rodzicielstwie nie jest dla niego chwilowym pomysłem. Jak sam przyznał, bardzo chciałby mieć dziecko, choć jednocześnie nie zdradził szczegółów dotyczących tego, kiedy i w jakich okolicznościach mogłoby do tego dojść.

24.10.2025 WARSZAWA WAWER WAL MIEDZESZYNSKI 384 STUDIO ATM – REALIZACJA SPOTU SYLWESTROWEGO N/Z MICHAL SZPAK – WOKALISTA

POLECAMY: Michał Szpak i Kuba Badach naprawdę są skłóceni? Padły jednoznaczne słowa

Wokalista jest gotowy na zmiany

Pojawienie się dziecka oznaczałoby dla artysty także spore zmiany w codziennym życiu. Michał Szpak został zapytany o to, czy potrafiłby zaakceptować sytuację, w której potrzeby dziecka stają się ważniejsze od jego własnych. Wokalista przekonuje, że nie obawia się konieczności pójścia na kompromisy. Zwrócił również uwagę na różnicę między swoim medialnym wizerunkiem a tym, jaki jest prywatnie.

Ja potrafię chodzić na kompromisy i właśnie wbrew pozorom tego, jak mnie wygenerowała świadomość telewizyjna, to ja nie oczekuję atencji od drugiego człowieka, tak jak zostało to wykreowane

Na razie Michał Szpak pozostaje więc aktywny zawodowo, dzieląc czas między muzykę, koncerty i pracę przy „The Voice of Poland”. Jednocześnie nie ukrywa, że w jego życiu jest miejsce na jeszcze jedną ważną rolę m.in. rolę ojca.

POLECAMY: Michał Szpak przerwał milczenie. Chce zostać ojcem?

09.09.2025 WARSZAWA WORONICZA BUDYNEK HZ – REALIZACJA PROGRAMU VOICE OF POLAND – EDYCJA XVI – BITWY – SESJA N/Z BARON , MICHAL SZPAK , MARGARET , TOMSON I KUBA BADACH – TRENER
Kontynuuj czytanie

news

To już nie są domysły? Marcysia Ryskala i Igor Łubkowski pokazali wspólne chwile

Opublikowano

w dniu

przez

Marcysia Ryskala i Igor Łubkowski wywołali niemałe zamieszanie wśród internautów. Była członkini Ekipy Friza oraz uczestnik „Love Island. Wyspa miłości” pojawili się razem na weselu, a następnie pokazali w mediach społecznościowych wspólne nagrania. Wszystko wskazuje na to, że łączy ich coś więcej niż tylko znajomość. Para nie pozostawiła fanom zbyt wiele miejsca na domysły.

Marcysia Ryskala od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Popularność zdobyła przede wszystkim dzięki Ekipie Friza, a później rozwijała własny kanał w mediach społecznościowych i działalność muzyczną. Jej życie prywatne przez lata było szeroko komentowane. Igor Łubkowski również nie jest anonimową postacią dla fanów polskiego internetu. Rozpoznawalność przyniósł mu udział w drugiej edycji „Love Island. Wyspa miłości”, w której dotarł do finału. Przez kilka lat tworzył związek z Magdaleną Karwacką, którą poznał właśnie w programie. Para rozstała się w 2025 roku. 

Marcysia Ryskala i Tromba byli jedną z najpopularniejszych par internetu

Zanim w życiu Marcysii pojawił się Igor, influencerka przez kilka lat związana była z Mateuszem „Trombą” Trąbką. Para poznała się w środowisku Ekipy i przez długi czas należała do najbardziej medialnych duetów polskiego internetu. Marcysia i Tromba byli razem przez kilka lat, mieszkali razem, dzielili się z fanami fragmentami codzienności, a w 2023 roku się zaręczyli. W marcu 2024 roku poinformowali jednak o rozstaniu. Oboje podkreślali wówczas, że decyzję podjęli wspólnie i prosili o uszanowanie ich prywatności. 

Marcysia Ryskala po rozstaniu skupiła się na własnej działalności i znalazła inną miłość, z chłopakiem który prowadzi studio tatuażu. . Jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie pokazuje przede wszystkim życie prywatne, modę, stylizacje, podróże oraz projekty związane z muzyką. Jej kariera zaczęła się od YouTube, a popularność znacząco wzrosła po dołączeniu do Ekipy Friza. 

POLECAMY: Ekipa Friza zakłada zbiórkę i wynajmuje domy dla uchodźców z Ukrainy: Chcemy działać długofalowo

Igor Łubkowski był związany z Magdą z „Love Island”

Igor Łubkowski zyskał popularność dzięki drugiej edycji „Love Island. Wyspa miłości”. To właśnie tam poznał Magdalenę Karwacką. Ich relacja przetrwała długo po zakończeniu programu i przez lata była obserwowana przez fanów. Para ostatecznie się rozstała. W 2026 roku był przedstawiany już jako singiel, a jego życie zawodowe i prywatne zaczęło przybierać nowy kierunek.  Teraz wszystko wskazuje na to, że w jego życiu pojawiła się Marcysia Ryskala.

POLECAMY: Sześciu członków Ekipy Friza opuszcza grupę: Relacje przestały być priorytetem

Poszli razem na wesele. Później pokazali wspólne nagrania

Fani zwrócili uwagę na najnowsze materiały opublikowane przez Marcysię i Igora. Na nagraniach widać ich razem i najpierw w bardziej swobodnej stylizacji, a następnie podczas wyjścia, na którym influencerka ma elegancką suknię, a Igor. Łubkowski pojawia się w garniturze. Para wybrała się razem na wesele, co już samo w sobie wzbudziło zainteresowanie internautów. Niedługo później oboje pokazali kolejne wspólne ujęcia w mediach społecznościowych. Na jednym z nagrań pozują bardzo blisko siebie, a całość została opatrzona wymownym podpisem sugerującym, że Marcysia i Igor są razem.

Nie wygląda więc na przypadkowe spotkanie czy jednorazową wspólną publikację. Marcysia Ryskala i Igor Łubkowski pokazują się razem i dają internautom wyraźny sygnał, że łączy ich relacja. Sami nie przedstawili jednak w opublikowanych materiałach szerszych szczegółów dotyczących swojego związku. Dla Marcysii byłby to pierwszy tak szeroko komentowany związek po rozstaniu z Trombą, natomiast dla Igora, to nowy rozdział po wieloletniej relacji z Magdaleną Karwacką. Na razie para zdecydowała się przede wszystkim pokazać, że spędza razem czas.

POLECAMY: Wrażliwa Zawadzka płacze na planie “The Voice”? Zdrójkowski zdradza sekret

Marcysia Ryskala i Igor Łubkowski, fot. Instagram
Marcysia Ryskala i Igor Łubkowski, fot. Instagram
Kontynuuj czytanie

news

Bagi i Tarnowska biorą ślub? Damian Glinka zdradził, czy będzie ŚWIADKIEM

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno pojawiały się spekulacje dotyczące relacji Magdaleny Tarnowskiej i Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego. Teraz temat ich związku wrócił z zupełnie innego powodu – padły słowa o ślubie, a ich bliski znajomy nie pozostawił wiele miejsca na domysły. Czy para rzeczywiście planuje powiedzieć sobie „tak”? Dowiedz się więcej, co wyznał Damian Glinka!

Magdalena Tarnowska i Mikołaj „Bagi” Bagiński poznali się bliżej podczas „Tańca z gwiazdami”, gdzie szybko zwrócili na siebie uwagę widzów. Fani programu już wtedy dopatrywali się między nimi wyjątkowej chemii i chętnie łączyli ich w parę. Jak się jednak okazało, ich relacja nabrała romantycznego charakteru dopiero po zakończeniu programu.

Jakiś czas temu w mediach społecznościowych pojawiły się nawet spekulacje dotyczące rzekomego kryzysu w ich związku. Powodem miała być mniejsza liczba wspólnych zdjęć i nagrań publikowanych przez parę. Magdalena Tarnowska i Mikołaj „Bagi” Bagiński nie potwierdzili jednak żadnych problemów w swojej relacji, a temat z czasem ucichł.

Ostatnio o ich związku ponownie zrobiło się głośno za sprawą rozmowy Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego z Małgorzatą Rozenek-Majdan w programie „Z bliska”. Influencer opowiedział o początkach relacji, komentarzach widzów „Tańca z gwiazdami”, a także o swoich planach dotyczących przyszłości. Nie zabrakło również pytania o ślub.

Choć widzowie programu już podczas jego emisji zauważali chemię pomiędzy Magdaleną Tarnowską a Bagim, sam influencer podkreślił, że w tamtym momencie nie byli jeszcze parą.

„Po programie. Tak się wydarzyło” – odpowiedział Małgorzacie Rozenek-Majdan, która zapytała go, kiedy zaiskrzyło.

Jednocześnie Mikołaj „Bagi” Bagiński przyznał, że komentarze internautów nie były dla nich zupełnie obojętne. Para zdawała sobie sprawę z tego, że widzowie coraz częściej sugerowali, że między nimi może wydarzyć się coś więcej.

„Czytaliśmy te komentarze i był to trochę taki słoń w pokoju. Nie mieliśmy tego idealnie przegadanego, ale, jak widać, później się wydarzyło” — dodał Bagi.

Najwięcej emocji wzbudził jednak fragment rozmowy dotyczący ślubu. Małgorzata Rozenek-Majdan zapytała Bagiego, czy razem z Magdaleną Tarnowską rozmawiali już o tym, jak chcieliby pokazać taki dzień swoim fanom. Odpowiedź influencera była krótka, ale wystarczyła, aby temat zaczął budzić zainteresowanie.

„Coś tam rozmawialiśmy” – stwierdził.

Na razie nie oznacza to jednak, że para podjęła konkretne decyzje dotyczące ceremonii. Mikołaj „Bagi” Bagiński opowiedział jedynie o tym, jak wyobraża sobie poinformowanie fanów, gdyby w przyszłości rzeczywiście doszło do ślubu. Jego pomysł jest daleki od wielkiego, oficjalnego komunikatu.

„Myślę, że fajnie byłoby coś z tego nagrać, ale na ten moment chyba najlepiej byłoby zrobić jedną śmieszną fotkę telefonem i wrzucić informację: ‘Jak coś, jesteśmy po ślubie’” – wyjaśnił.

POLECAMY: W „MasterChefie” zrobi się naprawdę gorąco. Mamy fragment nowego odcinka

Damian Glinka będzie ŚWIADKIEM na ślubie Bagiego i Tarnowskiej?

Teraz do tematu dołączył Damian Glinka, dziennikarz i bliski znajomy pary, który w przeszłości pracował w popularnym serwisie plotkarskim. W podcaście Kozaczka został zapytany między innymi o relację Magdaleny Tarnowskiej i Bagiego, a także o to, czy chciałby zostać świadkiem na ich ślubie. Jego odpowiedź może szczególnie zainteresować fanów pary.

„Ja jestem w ogóle shipperem ich związku i trzymam mega mocno za nich kciuki” – wyznał.

Kiedy prowadzący dopytał, czy Damian Glinka chciałby zostać świadkiem, dziennikarz nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Jednocześnie przyznał, że mógłby przyjąć taką rolę i zapewnił, że niezależnie od wszystkiego zamierza pojawić się na ceremonii, jeśli do niej dojdzie.

“Nie wiem. Nie można się mnie pytać […] Mogę być. Ja bym mógł być świadkiem na ślubie. Uważam, że na ślubie na pewno będę, niezależnie od tego” – mówił.

Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później. Damian Glinka został zapytany o to, czy jego zdaniem Magdalena Tarnowska i Mikołaj „Bagi” Bagiński rzeczywiście wezmą ślub. Dziennikarz nie tylko stwierdził, że bardzo dobrze do siebie pasują, ale także wyraził przekonanie, że ceremonia się odbędzie.

„Nie wiem. To już pytanie do nich, ale wydaje mi się, że jeżeli będzie, a moim zdaniem będzie, bo uważam, że są super parą, która no jest fajna przed kamerą i jeszcze fajniejsza poza kamerą, więc no tam wszystko się zgadza, więc dlaczego miałoby nie być ślubu? Więc ślub będzie” – stwierdził.

Słowa Damiana Glinki mogą więc rozbudzić wyobraźnię fanów, ale na ten moment trzeba pamiętać, że nie są one oficjalnym potwierdzeniem planów ślubnych pary. Zarówno Magdalena Tarnowska, jak i Mikołaj „Bagi” Bagiński nie ogłosili daty ceremonii ani nie poinformowali, że są w trakcie przygotowań do ślubu. Wiadomo natomiast, że temat pojawił się już w ich publicznych rozmowach, a ich bliski znajomy bardzo mocno wierzy w ich wspólną przyszłość.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN ma problem z Dorotą Szelągowską? W tle poważny kryzys

Kibicujecie związkowi Bagiego i Tarnowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Damian Glinka (fot. screen YouTube Kozaczek)
Magdalena Tarnowska i Mikołaj Bagiński (fot. zdjęcie prasowe Polsat – odcinek 10/jesień 2025)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

W „MasterChefie” zrobi się naprawdę gorąco. Mamy fragment nowego odcinka

Opublikowano

w dniu

przez

Jubileuszowa edycja „MasterChefa” nabiera tempa, a przed uczestnikami kolejna wymagająca próba. W drugim odcinku poznaliśmy już czwórkę wyróżnionych zawodników, którzy wyruszą do Neapolu. Teraz widzowie zobaczą, jak wygląda ich wyjątkowa kulinarna podróż i spotkanie z prawdziwą legendą światowej gastronomii. Dowiedz się więcej i zobacz przedpremierowy fragment!

Dwa tygodnie temu w niedzielę wystartował jubileuszowy, 15. sezon „MasterChefa”. Widzowie po raz pierwszy zobaczyli tegorocznych uczestników, którzy rozpoczęli walkę o zwycięstwo w jednym z najpopularniejszych kulinarnych programów w Polsce. Tegoroczna edycja jest szczególna również ze względu na zmiany w składzie jury. Obok Magdy Gessler, Michela Morana i Przemysława Klimy pojawił się nowy, czwarty juror – Pascal Brodnicki.

W drugim odcinku programu pojawiła się natomiast była jurorka Ania Starmach, która powróciła na chwilę do kuchni „MasterChefa” przy okazji jednej z cukierniczych konkurencji. To właśnie w tym odcinku widzowie poznali również szczegóły pierwszej zagranicznej podróży tej edycji. Czwórka wyróżnionych uczestników otrzymała wyjątkową nagrodę i w trzecim odcinku ruszy do słonecznego Neapolu.

To właśnie tam rozpocznie się prawdziwie włoska przygoda uczestników. W samej stolicy światowej pizzy będą mieli okazję poznać tajniki kuchni neapolitańskiej i zobaczyć, jak pracują lokalni mistrzowie. Przewodnikiem po tętniących życiem uliczkach miasta zostanie Pascal Brodnicki, który nie tylko zna włoską kuchnię, ale jako nowy juror „MasterChefa” będzie mógł podzielić się z uczestnikami swoim doświadczeniem.

POLECAMY: TVN ma problem z Dorotą Szelągowską? W tle poważny kryzys

Zobacz przedpremierowy fragment 3. odcinka “MasterChefa” [WIDEO]

Kulinarna wyprawa będzie bezkompromisową nauką fachu w kultowych miejscach: od nowatorskiej Pizzerii 3.0 Ciro Cascella, przez historyczną L’Antica Pizzeria da Michele, aż po lokalne miejsca z genialną pizzą smażoną. Uczestnicy będą chłonąć neapolitański klimat, czerpać wiedzę od mistrzów i odkrywać tajniki wyrabiania idealnego ciasta.

Zdobyta wiedza zostanie natychmiast poddana próbie. Po powrocie do Polski studio „MasterChefa” zamieni się we włoską pizzerię. Zawodnicy, podzieleni na drużyny, będą musieli odtworzyć autentyczny smak Neapolu i udowodnić, że lekcje od włoskich pizzaiolo nie poszły na marne.

A to dopiero początek emocji. W drugiej części odcinka progi kuchni przekroczy żywa legenda światowej gastronomii – Massimo Bottura. Wybitny szef kuchni zarazi uczestników swoją autorską filozofią gotowania, wymagając od nich absolutnej kreatywności i odwagi. Prawdziwy sprawdzian smaku odbędzie się więc pod czujnym okiem samego mistrza.

Dla uczestników będzie to wyjątkowa okazja, by zobaczyć z bliska, jak wygląda praca najwybitniejszych przedstawicieli włoskiej gastronomii. Spotkanie z Massimo Botturą może być również jednym z najważniejszych momentów ich dotychczasowej przygody z programem. Tym razem nie wystarczy odtworzenie poznanych wcześniej receptur — liczyć się będą pomysł, odwaga i własna interpretacja włoskiej kuchni.

Trzeci odcinek zapowiada zatem podróż, która dla czwórki wyróżnionych uczestników może okazać się bezcenną lekcją. Pascal Brodnicki zabierze ich w świat neapolitańskiej pizzy, a Massimo Bottura sprawdzi, czy potrafią myśleć jak prawdziwi kucharze i wyjść poza utarte schematy. Emisja 3. odcinka „MasterChefa” już w niedzielę o godz. 19:45 w TVN. Program dostępny jest także na platformach Player i HBO Max.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat podebrał kolejne twarze TVN. Zaskakujący transfer?

Podoba Wam się nowa edycja “MasterChefa”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. zdjęcie prasowe TVN)
Michel Moran i Pascal Brodnicki (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Pascal Brodnicki (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Przemysław Klima, Michel Moran i Pascal Brodnicki (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Michel Moran (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Pascal Brodnicki (fot. zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością